Dodaj do ulubionych

Zmiana nazwiska

23.05.05, 23:26
Tradycyjnie to kobieta przyjmuje nazwisko męża podczas ślubu. Zastanawiam się czy w kościele katolickim można zrobić odwrotnie? Moja dziewczyna bardzo ale to bardzo nie chce nazywać się Ania Kania :(
Obserwuj wątek
    • czarna_jagodka Re: Zmiana nazwiska 24.05.05, 08:52
      Zmiana nazwiska to sprawa "cywilna", a nie "kościelna".
      Mężczyzna może przyjąc nazwisko zony. Ustala sie to w protokole spisywanym w
      USC przed slubem. Wtedy decyduje się jakie nazwisko po slubie będzie nosić
      zona, jakie mąż, a jakie dzieci.
    • lynx.rufus Re: Zmiana nazwiska 24.05.05, 09:51
      bartosz_kania napisał:

      > Tradycyjnie to kobieta przyjmuje nazwisko męża podczas ślubu. Zastanawiam się
      c
      > zy w kościele katolickim można zrobić odwrotnie? Moja dziewczyna bardzo ale
      to
      > bardzo nie chce nazywać się Ania Kania :(

      kobieta albo przyjmuje nazwisko meza, albo pozostaje przy nazwisku ojca. czas
      to zmienic, bierzcie nazwiska mam, tzn. ich ojcow :)
      pozdrawiam
      lynx
      • a000000 Re: Zmiana nazwiska 24.05.05, 10:54
        > kobieta albo przyjmuje nazwisko meza, albo pozostaje przy nazwisku ojca.

        Niekoniecznie. Jeśli jej rodzice w Urzędzie podjęli decyzję: dzieci noszą
        nazwisko matki, to wówczas pozostaje przy nazwisku matki. Ja noszę nazwisko
        męża, panieńskie - ojca. Nie przeszkadza mi to, tak samo nie przeszkadzałyby mi
        nazwiska po kądzieli. Ale skoro w Polsce jest, w tym względzie nie
        przeszkadzająca mi w niczym, TRADYCJA - mogę się dostosować, nieprawdaż?

        Myślę, że przybieranie nazwiska mężczyzny wiąże się z patriarchatem i
        tradycyjną, zewnętrzną (finanse, ochrona) odpowiedzialnością męża za rodzinę.
        To się zmienia, mężczyźni niewieścieją, kobiety hehehe chłopieją. Dziś się
        spotyka małżeństwa, gdy każde pozostaje przy swoim nazwisku (mam w rodzinie) i
        nikogo to już nie dziwi. Bo dziś się WYBIERA nazwisko nie patrząc na tradycję,
        w ten sposób pozostaną same ładnie brzmiące. Albo te, za którymi stoi jakiś
        majątek, interes czy sława.
        • lynx.rufus Re: Zmiana nazwiska 24.05.05, 11:25
          a000000 napisała:

          > > kobieta albo przyjmuje nazwisko meza, albo pozostaje przy nazwisku ojca.
          >
          > Niekoniecznie. Jeśli jej rodzice w Urzędzie podjęli decyzję: dzieci noszą
          > nazwisko matki, to wówczas pozostaje przy nazwisku matki.

          jej ojca :)

          > Nie przeszkadza mi to

          malo komu przeszkadza. :)

          > To się zmienia, mężczyźni niewieścieją, kobiety hehehe chłopieją. Dziś się
          > spotyka małżeństwa, gdy każde pozostaje przy swoim nazwisku (mam w rodzinie)
          i
          > nikogo to już nie dziwi. Bo dziś się WYBIERA nazwisko nie patrząc na
          tradycję,
          > w ten sposób pozostaną same ładnie brzmiące. Albo te, za którymi stoi jakiś
          > majątek, interes czy sława.

          tylko co jest ladnie brzmiace? przegladalem kiedys broszurke dotyczaca rodow
          kniazowskich w rzeczypospolitej. szczegolnie ujal mnie rod kapustow,
          prawdziwych rurykowiczow. biedacy, tak musiano sobie z ich tytulu dworowac, ze
          w szesnastym wieku przestali go uzywac.

          a jesli chodzi o nazwiska, to dopowiem, choc pewnie kazdy o tym wiem, ze na
          islandii w ogole nie ma nazwisk. uzywa sie patronimikow, jak w rosji zamiast
          drugiego imienia (np. iljicz u wlodzimierza), co tylko potwierdza teze, ze rus
          zostala skolonizowana przez wikingow.
          w kazdym razie w islandzkiej rodzinie 2+2 moze sie zdarzyc, ze kazdy bedzie
          mial inne 'nazwisko'. zalozmy, ze mamy rodzicow björna ágústssona (syn ágústa)
          i guðrun pálsdóttir (corka pála). ich dzieci beda zatem: ari björnsson i hulda
          björndóttir.
          piekne, czyz nie?
          pozdrawiam
          lynx
          • lynx.rufus Re: Zmiana nazwiska 24.05.05, 11:27
            oczywiscie hulda björnsdóttir i guðrún.
            lr
            • a000000 Re: Zmiana nazwiska 24.05.05, 11:34
              Islandia - piękny kraj dziwów, nie tylko przyrodniczych. Czy przypadkiem Gudrun
              to nie Małgorzata?
              A ci patronnicy, to faceci????
              • lynx.rufus Re: Zmiana nazwiska 24.05.05, 11:43
                a000000 napisała:

                > Islandia - piękny kraj dziwów, nie tylko przyrodniczych. Czy przypadkiem
                Gudrun
                > to nie Małgorzata?

                nie wydaje mi sie. internet podaje, ze oznacza ono wojownika (-czke?).
                malgorzata to perla, corka swiatla i korzenie lingwistyczne ma na poludniu.
                germanie to jednak zupelnie inna kultura i imiona maja czesto wlasne.

                > A ci patronnicy, to faceci????

                otczestwo.

                pozdrawiam
                lynx
                • a000000 Re: Zmiana nazwiska 24.05.05, 11:52
                  Czyli patriarchalnie - po ojcu.

                  W dokumentach węgierskich i izraelskich wpisuje się matczestwo. Nie wiem,
                  dlaczego w węgierskich. Bo w izraelskich to zrozumiałe: żydem jest ten, którego
                  matka jest żydówką. Ojciec może być kazdy inny. To podobnie jak u muzułmanów,
                  ale tylko podobnie. Gdyż tam nie chodzi o narodowość, tylko religię która
                  jest "dziedziczona" po ojcu zawsze muzułmaninie. Matka może być jaka chce, ale
                  dzieci należą zawsze do ojca - muzułmanina.
                • kohei Re: Zmiana nazwiska 24.05.05, 12:55
                  > > Islandia - piękny kraj dziwów, nie tylko przyrodniczych. Czy przypadkiem
                  > > Gudrun to nie Małgorzata?
                  > nie wydaje mi sie. internet podaje, ze oznacza ono wojownika (-czke?).
                  'guð' = 'bóg'
                  'rún' = 'tajemnica, sekret; wiedza tajemna'
                  • lynx.rufus Re: Zmiana nazwiska 24.05.05, 13:05
                    kohei napisał:

                    > > > Islandia - piękny kraj dziwów, nie tylko przyrodniczych. Czy przypa
                    > dkiem
                    > > > Gudrun to nie Małgorzata?
                    > > nie wydaje mi sie. internet podaje, ze oznacza ono wojownika (-czke?).
                    > 'guð' = 'bóg'
                    > 'rún' = 'tajemnica, sekret; wiedza tajemna'

                    owszem, teraz. problem jednak z dawnymi nazwami germanskimi polega na tym, ze
                    trudno wyrokowac o tym, co kiedys znaczyly na podstawie obecnego brzmienia.
                    wprawdzie islandzki malo sie ostatnio zmienial, ale nazwy moga byc jeszcze
                    starsze. tak czy siak, guðrún w sieci tlumaczono na 'battler'.
                    i zgadzam sie, ze 'guð' to pierwsze co przychodzi na mysl widzac to imie.
                    pozdrawiam
                    lynx
                    • kohei Re: Zmiana nazwiska 24.05.05, 13:21
                      > owszem, teraz. problem jednak z dawnymi nazwami germanskimi polega na tym, ze
                      > trudno wyrokowac o tym, co kiedys znaczyly na podstawie obecnego brzmienia.
                      > wprawdzie islandzki malo sie ostatnio zmienial,
                      No właśnie, islandzki to żywa skamielina:)
                      > ale nazwy moga byc jeszcze
                      > starsze. tak czy siak, guðrún w sieci tlumaczono na 'battler'.
                      A możesz pokazać gdzie?
                      Bo "moja" wersja też potwierdza się w netowych publikacjach, trzebaby
                      skonfrontować.
                      • lynx.rufus Re: Zmiana nazwiska 24.05.05, 13:50
                        kohei napisał:

                        > > ale nazwy moga byc jeszcze
                        > > starsze. tak czy siak, guðrún w sieci tlumaczono na 'battler'.
                        > A możesz pokazać gdzie?
                        > Bo "moja" wersja też potwierdza się w netowych publikacjach, trzebaby
                        > skonfrontować.

                        roznie, wpusc w google 'gudrun' i 'battler' i zobacz co wychodzi. strony
                        zazwyczaj nie sa bardzo naukowe, ale jednak. np taka:
                        www.learn-german-help.com/german-baby-names.html
                        cyt.:
                        Gudrun
                        In Old Norse Gudrun stands for friend in war.
                        ale na ile to wiarygodne, to nie wiem.
                        pozdrawiam
                        lynx
                      • lynx.rufus mam! 24.05.05, 13:58
                        chyba?
                        zobacz to:
                        hem.passagen.se/peter9/gram/l_namn.html
                        Gunnr/Guðr 'battle' fem. iô-st. (na samym koncu)
                        i chyba kolejny blad ktory poprzednio zrobilem, to dzieci björna beda
                        bjarnassón i bjarnasdóttir. co za wstyd!
                        pozdrawiam
                        lynx
          • herbarium Re: Zmiana nazwiska 24.05.05, 11:32
            A moi rodzice chcieli nam (dzieciom) dać podwójne nazwiska! Tzn. po obojgu.
            Zrezygnowali, stwierdzając, że gdy będziemy się żenić lub wychodzić za mąż, to
            będzie dylemat: którego nazwiska się pozbyć.
            Ale znam kilka osób, które po rodzicach mają podwójne, albo tylko nazwisko
            matki - i wcale nie czują się "wykorzenione" z tego powodu.
          • kohei Re: Zmiana nazwiska 24.05.05, 12:42
            > w kazdym razie w islandzkiej rodzinie 2+2 moze sie zdarzyc, ze kazdy bedzie
            > mial inne 'nazwisko'. zalozmy, ze mamy rodzicow björna ágústssona (synágústa)
            > i guðrún pálsdóttir (corka pála). ich dzieci beda zatem: ari björnsson i
            > hulda björnsdóttir.
            Tak, ale niekoniecznie. Prawo (a i zwyczaj) dopuszcza, by dzieci przyjęły imię
            matki. Mielibysmy więc Ariego Guðrúnarsona i Huldę Guðrúnardóttir:)
            > piekne, czyz nie?
            Oj, piękne:)
            • lynx.rufus Re: Zmiana nazwiska 24.05.05, 12:44
              kohei napisał:

              > Tak, ale niekoniecznie.

              no niekoniecznie. poza tym, drobna czesc islandczykow ma nazwiska.
              a niezapomniany widok to ksiazka telefoniczna, gdzie osoby uporzadkowane sa wg
              imion.
              pozdrawiam
              lynx
              • isma Re: Zmiana nazwiska 24.05.05, 13:30
                Bardzo drobna ;-))). Imigranci i ich jedyny literacki noblista ;-))).
                To co, zakladamy klub milosnikow Islandii?
    • elli_nika Re: Zmiana nazwiska 24.05.05, 11:40
      O rety. Ja sobie nie wyobrażam noszenia nazwiska inego niz własne. I nikt nie
      robił i nie robi z tego powodu problemu.
    • kochanica-francuza Dziwisz się? n/t 24.05.05, 12:19
    • stephen_s Ejże, a mi się zdawało... 24.05.05, 12:44
      ... że mąż może przyjąć nazwisko żony..? Wiadomo, pewnie się rzadko zdarza -
      ale jest to dopuszczalne?
      • kochanica-francuza Re: Ejże, a mi się zdawało... 24.05.05, 13:12
        Może,może...Ciekawe czy on by chciał się nazywać np.Bartek Czwartek...
      • isma Re: Ejże, a mi się zdawało... 24.05.05, 13:31
        Dobrze Ci sie zdawalo. U nas malo brakowalo ;-))).
        • herbarium Re: Ejże, a mi się zdawało... 24.05.05, 13:38
          A ja znam syna Polki i Rosjanina, który ma właśnie podwójne nazwisko: Nadzieja -
          Borodulin. I powszechnie jest to kojarzone ze "szlachectwem" i "rodowym polskim
          nazwiskiem", nie z "międzynarodowym pochodzeniem".
    • stephen_s A jak to jest z podwójnymi nazwiskami? 24.05.05, 17:16
      Jeśli rodzice zatrzymują oboje własne nazwiska, to dzieci mogą dostać podwójne,
      tak? A potem co się dzieje, kiedy te dzieci się żenią / wychodzą za mąż?
      Zmieniają całe nazwisko, czy jeden z członów?
      • a000000 Re: A jak to jest z podwójnymi nazwiskami? 24.05.05, 17:25
        O tym decydują przed urzędnikiem. Oczywiście, jako rodowe pozostaje stare. Ale
        jak chcą się nazywać PO ŚLUBIE, dycydują w urzędzie. Ze względów praktycznych
        długich nazwisk nie warto łączyć, bo się w rybrykach nie mieszczą. No, chyba że
        jest to np Radziwiłł Rzewuska Czartoryska.
        Moje rodowe ma 10 liter, obecne 11 liter. W żadnym formularzu się nie mieszczą
        oba naraz. Koleżanka ma ten problem, a ma razem tylko 19 liter.
      • isma Re: A jak to jest z podwójnymi nazwiskami? 25.05.05, 08:22
        Niezupelnie, to jest wlasciwie zupelnie dowolne. Np. kobieta moze przyjac
        nazwisko meza, a dziecko nosic jej, albo podwojne ;-))). Albo tak jak u nas -
        ja mam swoje (dlugie!!!), maz swoje (srednie, ale cudzoziemskie), nasze wspolne
        dziecko - moje.
        Zasada jest taka, ze nie moze byc wiecej, niz dwa czlony. Mam znajoma, ktora
        nazywala sie z domu Rej-Kowalska, po slubie nazywa sie Kowalska-Rokosz (ale
        mogla sie tez nazywac Rej-Rokosz, wybrala wersje lepiej brzmiaca). A mam tez
        taka, ktora ma podwojne nazwisko, ale pierwsze nie jest panienskie, tylko po
        pierwszym mezu, a drugie - po drugim ;-))).
        • stephen_s Re: A jak to jest z podwójnymi nazwiskami? 25.05.05, 08:44
          > Albo tak jak u nas -
          > ja mam swoje (dlugie!!!), maz swoje (srednie, ale cudzoziemskie), nasze
          > wspolne dziecko - moje.

          Super :))) Nie dość, ze matriarchalna rodzina, to jeszcze nawet
          matrylinearna... :)

          A tak się spytam - mąż się nie buntuje? Faceci miewają jednak tę
          potrzebę "przekazania nazwiska"...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka