kashmir42 30.05.05, 06:54 Po upalnych dniach, czy znów słonko w parówkę się bawi? U mnie chyba zapomniało, że meteorologowie zapowiadali ochłodzenie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 07:56 Jutro ma nadciągnąć, więc przeżyjmy dzisiaj godnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 08:09 Postaram sie, ale dreszczy dostaje na sama myśl siedzenia ośmiu godzin w biurze przy takiej temperaturze. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 08:13 Ja też, więc na wszelki wypadek staram się o tym nie myśleć. Co z głowy to i z serca :) A w ogóle wcale nie jest aż tak gorąco, kto wie, może nawet jest zimno? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 08:18 Nie jest zimno, to mogę zagwarantować. Rano szedłem po bułki do sklepu, to juz fajnie słoneczko przygrzewało. Odpowiedz Link Zgłoś
mrrruczus Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 08:20 U mnie już 20 stopni na termometrze. A mamy dopiero 8 rano. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 08:23 Hmm, na wszelki wypadek zmykam już teraz, może dobrnę do pracy zanim się zrobi 30 stopni? Pozdrawiam i dzięki za mrówkojada" :) Odpowiedz Link Zgłoś
mrrruczus Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 08:37 Ależ nie ma za co dziękować. Obiecałem i obietnicy dotrzymałem :P Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 18:24 Chyba nie doczekałaś sie tych 30 stopni. Ponoć u Was nad morzem dziś coś ok 15 stopni było. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 19:28 Oj, żebym mieszkała nad morzem, to bym pewnie na co innego narzekała :)A tu sam środek Mazowsza. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 19:34 Tylko nie mów, żeś stoliczanka :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 19:40 nawet jak nie powiem to i tak to nic nie zmieni :P Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 19:41 Czyli przyznajesz sie do swego brzemienia? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 19:45 Nie, po prostu stwierdzam fakt. Brzemienna nie jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 19:48 U Niziurskiego nazywało się to "garbiem". I wcale nie chodziło o stan odnienny, tylko jak w Twoim przypadku stan faktyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 19:55 Ale, stan faktyczny jest taki, że nie jestem brzemienna, ani garbata (jeszcze) :P Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 20:05 " garb' " to raczej określenia na skaze, lub brzemie np. pochodzeniowe. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 20:59 W takim razie składamy się niemal z samych garbów :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 21:02 Garbiów, ale masz tylko częściowo rację. Dodatkowo składamy sie tez z kompleksów Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 21:37 Ciekawe, czy zgodzisz się z moja opinią, że niekiedy na gruncie walki z kompleksami rodzą się całkiem pozytywne cechy. Garbie, kompleksy i co jeszcze w nas jest? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 21:43 Wierzę w to, że całe pokłady dobroci. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 21:45 Które czekają tylko, by móc się ujawnić i zadziałać? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 21:49 One właściwie są zawsze aktywne. Niekiedy bardziej, a niekiedy mniej. To chyba zależy od okoliczności. Ale z pewnościa nie jest tak, że są one całkowicie uśpione i dopiero pod wpływem jakiegoś impulsu budzą sie w nas. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 21:57 Czasami bywają tylko bardzo mocno przysypane popiołami walki o ...wszystko i trudno się do nich dogrzebać. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:00 Moim zdaniem to poza, niechęc ukazywania swego prawdziwego "ja". To sie w sumie dziś nie opłaca. każdy z nas gra. W pracy, nawet w prywatnym otoczeniu. Nie wiem tylko skąd sie taka maniera bierze. Sądzisz, ze ma to cos wspólnego z trwajacym ciagle wyścigiem szczurów? Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:05 Między innymi, ale równiez z narastającym tempem życia, utrudnieniami, jakie niesie rozwój cywilizacji (jak to paradoksalnie brzmi), hałasem, stresem itp. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:08 Stąd te masowe ucieczki za miasto. Miasto ludzi niszczy. Gdyby to było mozliwe chciałbym zamieszkać na wsi. Tam czas naprawdę wolniej płynie. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:12 To prawda, mam działke na wsi i powiem Ci, że..można tam zapomniec o wszystkim wcale się przy tym nie nudząc. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:13 Co ciekawe, zapomina sie o niektórych zdobyczach cywilizacji, chociaż na codzień nie wyobrażam sobie życia np. bez komórki, czy komputera. O samochodzie ne będę wspominał. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:17 No widzisz, a ja się jak dotąd obywam bez samochodu, a komórka - no coż w zasadzie mogłabym jej nie mieć, ale przydaje się w pewnych okolicznościach. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:18 To jest jedna z nielicznych zalet mieszkania w wielkim mieście- komunikacja. Samochód praktycznie staje sie zbędny. Chociaz to wielka wygoda. Ot, chociażby po to, by zajechać na działkę. Ale życia bez pralki np sobie nie wyobrazam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:21 Muszę powiedziec, że warszawska komunikacja już się dusi. Mieszkam tu od urodzenia i musiałabym być ślepa,żeby tego nie zauważyć, mimo, że dokładane są nowe linie. Bardzoej wyobrażam sobie życie bez pralki, niż bez lodówki, ale jakby mi ktos zabrał pralke, to byłabym mocno nieszczęśliwa :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:24 te kłopoty komunikacyjne dotyczą nie tylko Warszawy. Kraków ma podobnie. Brak nowych dróg, obwodnic, powoduje, ze cały ruch odbywa sie przez centrum miasta. To dusi nie tylko komunikacje miejska, ale dobija kierowców samochodów prywatnych. Na przykładzie Warszawy- żeby sie dostac z centrum na szose krakowska, to do Janek potrzeba ok dodziny, a niekiedy nawet więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:33 Wiem, niestety :( Powiem Ci, że codziennie rano największy horror przeżywam z powodu konieczności dojazdu do pracy. Gdybym miała auto, byłoby jeszcze gorzej, bo nawet zakładając, że bez specjalnych trudów dojechałabym do pracy, co by trwało dłużej niż autobusem miejskim, to 1. miejsc parkingowych nie ma za wiele 2. jak są to - płatne. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:36 Słusznie. Ja ma to szczęście, ze przy firmie mamy nasz parking, wiec ten stres mi odpada. Ty możesz jeszcze korzystać z metra. To chyba duże ułatwienie. No chyba, że mieszkasz na prawym brzegu. A tak swoją drogą Twój facet mógłby Cię wozic :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:43 Mieszkam na prawym, a z metra korzystam dość rzadko w drodze do pracy. Wolę się przesiadać do tramwaju :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:47 Czyli tradycyjne środki transportu :-) Chociaż powiem Ci, że jako prowincjusz kiedys specjalnie pojechałem do Warszawy, że by przejechać się metrem. To był dopiero szpan ! Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:50 Aż trudno uwierzyć, ale rzeczywiście powstanie metra to epokowe wydarzenie dla Warszawy :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:51 I traktowane jest jako atrakcja turystyczna :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:53 Przez niektórych na pewno, tak samo jak wjazd windą na 30 pietro PKiN albo odwiedziny na Okęciu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:55 Ależ ta Polska jest prowincjonalna! Normalne zdobycze techniki traktuje sie u nas jak luksus. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:57 Tak jak gdzie indziej jeszcze bieżącą wodę i kanalizację ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:59 To już chyba wszędzie jest. W końcu obowiązuja nas normy unijne! Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 23:03 Wyobraź sobie, że nie wszędzie. A co normy unijne mówia na temat nawierzchni dróg, nie wiesz czasem? Chyba coś mówią, skoro na gminnej drodze nieopodal mojej działki ktoś pracowicie obmalował wszystkie dziury białą farbą. Wyszło, że jest więcej niż zdrowej nawierzchni. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 23:07 Tyle, że gmina odpowiada za to, jesli np na takiej drodze złamiesz resor. I to zaczyna być normalne! Skoro płace podatek, to wymagam, by droga miała odpowiednia nawierzchnię! Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 23:08 Ale jak spowodujesz wypadek jadąc węzykiem, żeby ominąć dziury i nie połamac sobie resoru, to już gmina nie odpowiada? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 23:10 Nie wiem, właściwie chyba powinna. Ale to byłoby trudne do udowodnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 23:13 O, niechby tylko zrobili wizję lokalną oraz spróbowali pojechać tą drogą korzystając tylko z jednego pasa ruchu ;) W ostatnią niedzielę asfalt można tam było zbierać łyżeczką. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 23:16 Swoja droga to ciekawostka, ze nie potrafimy zrobić asfaltu odpornego na ciepło. We Włoszech jest gorecej niż u nas, a jakoś kolein tam nie widziałem. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 23:18 Ciekawe, prawda? Ja tam też niczego podobnego nie widziałam. Co więcej, jedne z najlepszych naszych nawierzchni to drogi poniemieckie. To tez jest bardzo interesujące. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 23:21 Wiesz, te drogi były kilka razy już renowowane. W Polsce poniemiecka autostrada z Olszyny na Sląsk, to była masakra! Jechało sie po płytach jak po tarze. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 23:24 Gdybyś miał czołg, pewnie nie byłoby to tak doskwierające ;) Tak, czołgiem wcale nie bałabym się jeździć. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 23:25 Tylko Gustlik, albo Janek musieliby go prowadzić :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 08:20 Swojego czasu wolałam Grigorija ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 13:03 To rzecz gustu. Ale chyba masz pecha, bo Grigorij wyjechał z Lidką do Gruzji i tyle go widziano :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:01 Zanim on wyjechał, to mnie już przeszło na Zelnika :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:04 Ten z kolei Faraonem został. W Egipcie za nim ganiałaś? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:12 Niemal :)) Żartuję, bo byłam wtedy chożą nastolatką, gdy go pierwszy raz oglądałam. To jest film z 1965 roku (właśnie sprawdziłam to z ciekawości na wyszukiwarce), Zelnik musiał mieć wtedy ze 20 kilka lat, więc w sumie mógłby być moim ojcem :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:16 No ale podobał Ci sie już nie jako ojciec? Potem przyszła pora na... Olbrychckiego? Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:21 Podobał mi się w roli faraona, a w Olbrychskim nigdy nie gustowałam. Za to w Chamcu i owszem, bo mi się zawsze zdawało, że jest typem silnego, zdecydowanego mężczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:25 Ale Chamiec mógłby być Twoim dziadkiem. Czy to oznacza, że gustujesz w starszych panach? Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:28 Nie, wiek nie ma tu nic do rzeczy, tylko to, czym emanuje dany człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:31 Scharzenegger też emanuje... :-) Nie wspominając już o Klossie , czy Janosiku ! Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:40 No nie wiem, ale skoro tak mówisz ;) Dla mnie Mikulski ekranowo zaistniał najmocniej w roli Klossa i wraz z nią się skończył, ale nie znam go za bardzo z ról teatralnych, więc trudno mi się wypowiadać. A Schwarzenegger nagle przestał być tylko umięśnionym osiłkiem i stał się politykiem i społecznikiem i powiem szczerze, że w tej roli jest zdecydowanie bardziej sympatyczny niż jako Conan Zdobywca chociażby :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:43 Nie zaprzeczysz jednak, że posiadali oni jakąś ekranową charyzmę. Co by nie powiedzieć byli oni idolami dla swoich pokolen. Powiem szczerze, że nie jestem znawcą X Muzy. Tyle tylko co od czasu do czasu oglądne w telewizji, albo kinie. Aż wstyd przyznać, ale w teatrze byłem ostatnio z pół roku temu i to w dodatku na lekkiej komedyjce :( Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:53 Och, już się tak nie tłumacz, nie jesteś wcale osamotnionym wyrzutkiem społeczeństwa z tego powodu :) Przeciez ja tez mówię tylko o tym, co sama oglądałam, a wypady do kina czy teatru zdarzają mi się równie czesto, jak Tobie, więc nie myśl sobie, że pozjadałam wszystkie rozumy :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:56 Szczerze powiedziawszy, to nie mam wyrzutów sumienia z tego powodu. Staram sie byc aktywny, ale nie zawsze na wszystko starcza czasu i ochoty. A poza tym wyjścia do kina czy teatru w pojedynke nie smakuja aż tak bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:58 Prawda :)Zawsze miło jest mieć z kim podyskutować o obejrzanym filmie po wyjściu z kina. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:00 Albo można sie dowiedzieć o czy był właściwie film, kiedy przydarzy sie drzemka :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:02 Noooo :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:05 Chociaż obecnie w Multikinach maja tak skuteczne systemy budzenia w postaci systemu dolbby, że trudno jest zasnąć kamiennym snem, obojętnie jak nudny jest film. Wystarczy, że ma głośne efekty :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:08 Dla chcącego nic trudnego :) Albo dla zmęczonego. Sal kinowych namnożyło się teraz bez liku, i bywa, że seanse odbywają się niemal przy pustej sali więc jeden śpiący nikomu nie przeszkadza ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:13 Masz rację. Mnie to jednak odpowiada, kiedy jestem w kinie i nie ma zbyt dużo współoglądaczy. Przynajmniej jest się uwolnionym od mimowolnych efektów zapachowych :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:16 Też, chociaż niekiedy wystarcza jedna pachnąca osoba, żeby nie dało się wytrzymać :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:19 Wtedy zawsze można sie przesiąść- przecież kino jest puste, jak ustaliliśmy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:21 I to jest własnie fajne, że można sobie usiąść tam, gdzie się chce pomimo numerowanych miejsc na bilecie, więc siadam zawsze tak, żeby nie musieć zakładać okularów do czytania napisów. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:23 Koniec świata! Do tego jeszcze intelektualistka nosząca okulary! Nie mówiłem, że jesteś perłą sieciową ? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:27 Właśnie że ich nie noszę, choc ponoc powinnam, ale uznałam, że krótkowzroczność przeszkadza mi tylko wtedy, gdy za daleko siedzę od kinowego ekranu, więc po co mam się katować? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:29 Oj szkoda. Ja bardzo lubie kobiety w okularach, byle nie słonecznych, bo zasłaniaja oczy ! Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:32 Coś takiego! :) Nieczęsto zdarzaja się ludzie lubiący innych w okularach. A Ty sam nosisz je? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:36 Nie nosze, więc może to na zasadzie kontrastu? Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:41 Może i tak, kto wie? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:45 To jest chyba według zasady magnetyczności przeciwieństw. Blondyni lubią brunetki. Niskie, wysokich itp. Tylko chyba mądrzy nie lubia głupców :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:49 :) Przeciwieństwa się przyciągają, ale czy współgrają ze sobą? Coraz mniej jestem o tym przekonana. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:53 Trudny temat. Zazwyczaj wychodzi to w praniu. Ale ja napomknąłem tylko o przeciwieństwach zewnętrznych, wizualnych. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:54 Hm, to dziwne, bo mnie blondyni też się podobają, choc nie jestem brunetką ani nawet szatynką. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:58 Też? To znaczy gusta Twoje sa niezależne od koloru włosów, oczu? Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:15 W zasadzie sama nie wiem, jakie mam gusta odnośnie wyglądu. Podoba mi się to, co mi się podoba, i już. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:17 Czyli gust indywidualistki :-) Selektywny brak sprecyzowania. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:18 Ojej, czy to jakaś choroba? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:19 Nie, ale kolejny wyróznik :) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:23 Może lepiej przestanę o sobie opowiadać, bo jeszcze wyjdę na jakieś kompletne dziwadło?? Co? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:25 Nie chcę Cie nakłaniać do wynurzeń, ale to co juz zdarzyłaś opowiedzieć o sobie jawi sie być bardzo interesującym . Więc chyba niczym sobie nie zaszkodzisz :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:35 Oby! Jakkolwiek opowiadanie o sobie na publicznym forum niesie za sobą pewne ryzyko. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:39 Nie myślę niczego upubliczniać co związane jest z moją osobą. Nie wymagam tego również od innych. Jednak wiesz jak to jest: niekiedy między wierszami cos sie prześliźnie. Ty dopatrzyłas sie wieku, chociaż jest on wpisany w mój nick :-) O Tobie jednak nie powiedziałbym tego samego ( wiek) :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:41 Dlaczego właściwie? Zauważ, że wspominałam Faraona z jego datą produkcji :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:43 O kurcze! I już wtedy interesowalaś się facetami? To ja jestem małolat :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:44 O rany!! Wtedy ssałam butelkę, bo mama pracowała! Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:48 No to rzeczywiście wiek zbliżony :-) No i stało sie dla mnie jasne, skąd Twoja znajomość ówczesnej kinematografii! Mamy nie było, wiec miałaś czas oglądać telewizję :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:51 Eureka! :)) I dłuuugie nogi Stanisławy Ryster? A może szeroki uśmiech Krysyny Loski? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:53 Eugeniusza Pacha też pamiętasz? A może Suzin kołysał Cie do snu swym aksamitnym głosem? Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:59 A jakże by nie :) Pach, o ile dobrze pamiętam, prowadził jakiś program motoryzacyjny?? Dobrze pamiętam? A Suzin miał niesamowitą zdolność wtapiania się w tło filmów, w których był lektorem. Jeszcze drugi taki był lektor, taki wąsaty. Jerzy...hm.. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 23:01 Odpowiadam na pytanie 2: Jerzy Rosołowski. Pytanie 1: nie pamiętam czy prowadził jakiś program motoryzacyjny, za to turniej miast na pewno :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 23:06 I mieszkał niedaleko mnie :) Co do Suzina i Rosołowskiego - dziś nie ma już takich lektorów, jedynie p. Czubówna dzielnie dotrzymuje im kroku. Pamiętam Turniej Miast :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 23:09 Ja jestem zafascynowany Panią Czubówna. Oglądam wszystkie filmy przyrodnicze w korych ona czyta tekst. To prawdziwa przyjemność! Wspominając o lektorach zapomnieliśmy o Xawerym Jasieńskim. To też była wielka postać Pach mieszkał koło Ciebie? Oj to chyba jakaś ekskluzywna dzielnica :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 23:13 Nie, zwykłe blokowisko "gomułkowskie", chociaz wtedy i długo potem to był jednak luksus. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 07:52 I tam mieszkały gwiazdy ekranu? Zawsze wyobrażałem ich sobie że oni to jakieś wille zasiedlali. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 08:06 Niektóre gwiazdy tak, ale nie wszystkie najwyraźniej. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 08:07 To prawda, w Krakowie część artystów też widuje sie np w Nowej Hucie Odpowiedz Link Zgłoś
iberia29 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 21:14 w katowicahc duchota clay dzien, ale juz ida burze z zachodu - Wroclaw nieprzejezdny , po burzy z gradobiciem ;-((( Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 21:16 Czyli do mnie dotrze to za jakieś 3,4 godziny. Trzeba schować pawilon z ogrodu i auto do gararzu wsadzić. Odpowiedz Link Zgłoś
robert8888 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 21:34 nio u mnie zaczela sie wlasnie burza z piorunami Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 21:35 To gdzie Ty mieszkasz, żebym mógł obliczyć.... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 21:38 U mnie pobłyskało trochę, poza tym cisza i duchota. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 21:43 Pewnie jakieś flesze przy oficjelach błyskały :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 21:47 Znowu przegapiłam jakies ważne wydarznie? Eeee, oficjele nie fruwają przecież w powietrzu, a flesze lamp błyskowych nie mają kształu zygzaka ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 21:49 Może Polonia, albo Legia świętują coś miłego? Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 21:59 Nie ten kierunek, a błyska coraz mocniej i jakby powiewa :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:01 Ja schowałem już pawilon z ogrodu, by mi go nie wywiało. Chyba w najbliższych dniach nie będzie mi potrzebny. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:07 Nie mam ogrodu, więc nie muszę chowac pawilonu, ale pranie z balkonu na wszelki wypadek zdjęłam. Autko też wstawiłeś do garażu? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:09 Tak schowałem, bo ktoś straszył gradobiciem. Ogród to fantastyczna sprawa, tyle, że podlewac trzeba. Ale za to jaka satysfakcja, kiedy patrzysz np na kwiaty zasadzone własna ręką. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:15 Prawda! Ostatnio mnie chwyciła pasja hodowlana i o dziwo - moje kwiatki rosną jak zaczarowane. Mówię o tych w domu, chociaz roślinki działkowe też nie zostają w tyle :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:17 Podoba mi sie Twoje podejście do tematu :-) Czy na działce hodujesz roślinki konsumpcyjne, czy moze tylko ozdobne? U mnie tylko kwiaty i krzewy ozdobne wchodza w rachube. Jakoś nie mam serca do marchewki. Wole ja kupic na straganie. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:24 mam tam tuje, berberysy, jaśminek (jeszcze mały), świerki srebrne, 1 brzóżkę, trochę pigw, bez, sasankę i inne kwiatki wieloletnie. Mama urządziła sobie grzadkę warzywną, ale poza zeszłorocznym szczypiorem i koprem nic na niej nie wzeszło, ale jakos nikt sie tym specjalnie nie przejął :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:27 Czyli masz nieżle zaopatrzoną te działke. Ja na wiosne zasadziłem klona kanadyjskiego i wiesz, że sie przyjął? Bardzo mnie to ucieszyło. Podobnie jak w zeszłym roku magnolia. Mam nadzieje,że za rok juz zakwitnie. Sorry, że o tym nudze, ale to moje wielkie hobby :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:29 Ale czy magnolia nie jest nieco za wrażliwa na chłody? Piękne drzewko, nie powiem, myśmy zaryzykowali natomiast rododendrona :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:32 Magnolię mam osłonięta od strony północnej i zachodniej. Więc nie mam z nią problemów. Rododendrona, dopóki jest młody radze na zimę okładać słomą. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:34 Dzięki za radę, bo jako ogrodnik raczkuję dopiero :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:38 Polecę Ci kilka stronek netowych, gdzie znajdziesz dużo ciekawostek z tej dziedziny. Na początek naprawdę polecam iglaki, bo są łatwe w "obsłudze", mało wymagające "glebowo" i strasznie przyjemne dla oka. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:45 To juz sama zdążyłam stwierdzić, a ze stronek chętnie skorzystam. Juz sobie wyszukałam jedną całkiem fajną, i z niej dowiedziałam się w końcu co za rośliny właściwie mam w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:49 I na co wyszło? Na to, że niektóre to kaktusy? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:52 Nie, kaktusy już wcześniej udało mi się ususzyć ;) Nie rozpaczałam z tego powodu, bo niespecjalnie mi się podobało, że były kłujące. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:53 Kolejny dowód Twego geniuszu: po żeglarstwie dokonujesz cudów w ogrodnictwie i zasuszasz kaktusy :) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:56 To było kiedyś :P Teraz hoduje krotona, zielistkę, jukę oraz z 10 innych roślinek, których nazw nie pamiętam, ale je sobie skrzetnie odnotowałam w kajeciku, żeby co raz móc sobie przypomnieć, jak się nazywają ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 22:57 No to możesz tez sprawdzić jak je pielegnować, zeby losów kaktusów nie podzieliły ! Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 23:00 No właśnie! Nawet się dowiedziałam, jak ukorzenić jukę, ale nie wiem, czy mi starczy na to cierpliwości ;) Ooo..podmuchy wiatru robia się coraz mocniejsze, może coś z tego w końcu wyniknie?? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 23:04 Z juka to bardzo trudna sprawa. naprawdę trzeba mieć cierpliwość i duże doświadczenie. Ale spróbuj! Na pewno będziesz miała satysfakcje, kiedy Ci sie uda! U mnie jeszcze cisza przed burza! Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 23:07 Marzę sobie o juce z 3 pióropuszami. Własnie dlatego powinnam ukorzenić ją gdzies w połowie pnia, żeby potem móc odciąć i ewentualnie doczekac się odrostów. Gdzie właściwie znajduje się "u Ciebie" ? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 23:08 Zycze powodzenia z juka i zawsze służe pomocą. U mnie? Przecież pisałem, żem Krakus :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 23:10 Eee, musisz wiedzieć, że mnie trzeba zawsze kawę na ławę, bo inaczej zdarza się, że nie kumam :) No to jaki z Ciebie znowu prowincjusz?? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 23:13 Zadasz pytanie- postaram sie odpowiedziec. A swoja droga podziwiam te Twoje hobby. Takie unikatowe jak na dzisiejsze czasy. Ano prowincjusz. Myslisz ze nie wiem jak sie w Warszawie traktuje Centusi? :-) Poza tym mieszkam na obrzeżach Krakowa. Dlatego mam cisze i spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 23:16 Hodowanie kwiatków jest unikatowym hobby? Nie wiedziałam, ale chyba mi to pochlebia :) Słuchaj, z was rzeczywiście są takie centusie, jak wieść niesie? Okropnie nie lubię bajarzy upierających się przy stereotypach :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 23:19 A ilu znasz jeszcze ludzi, którzy hoduja kwiatki? Przyznam, że ja niewielu. Czy z nas centusie? Ponoć Szkoci to plemię wydalone z Krakowa za rozrzutność. Ale ja przy stereotypach nie chcę sie upierac, bo nie będziesz mnie lubiała ! Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 23:22 Eee, możesz się trochę poupierać, żebym miała co zwalczać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 23:24 Wolę kompromis zamiast walki :-) Bardzo Cię przepraszam, ale ja będę powoli zmykał do łóżka. Bardzo miło sie z Toba rozmawia. Mam nadzieje, że dane nam będzie jeszcze kiedyś w tak miłej atmosferze pogadać. Dobrej nocy Trzpiocie. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 30.05.05, 23:25 I wzajemnie. Nie ma to jak 7 godzin porządnego snu. Dobrej nocy :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 07:59 Dzień dobry. Jak zdrowy sen, to tylko przy otwartym oknie. W nocy łagodnie przeszedł u mnie front pogodowy. Przyjemnie się ochłodziło, ale nie było ekscesów w postaci burz, czy huraganu. A Ty wyspana? Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 08:12 Wyspana, dziękuję :) Własnie dopytywałam warszawskich forumowiczy, czy była jakaś burza, ale nie doczekałam się odpowiedzi. Też przespali, czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 08:13 Ja wiem na pewno, że u nas burzy nie było. Za to imponuje mi dzisiejsza czystość powietrza. Zą chce sie życ, no- troche mniej chce się pracować ... Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 08:22 Ciii, nie mów tego na głos, bo mi przepędzisz resztki chęci bycia dziś pracowitą mrówką :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 13:05 Ale chyba jednak jesteś ową mrówka, bo na forum Cię nie widać. Jest też możliwe, że wyznajesz moja zasadę, iż w pracy należy pracować, a nie zajmować sie zabawą typu forum. Przerwa sie kończy, wiec jeszcze papieros i dalej do pracy. Do wieczora. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:06 Tak właśnie jest- wyznaję Twoją zasadę, która jest też moją zasadą, że w pracy się pracuje i staram się to robić najlepiej, jak potrafię, nie obijam się, bo... po prostu żle bym się z tym czuła. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:13 Podziwiam. Widzisz po ilości wpisów w ciągu dnia na forum zastanawiam się jak ludzie pracuja i za co maja płacone? Nie wiem, czy to dla gospodarki takie dobre. Mysle ze w naszej firmie sekretarki nie zabawiaja sie w ten sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:19 Mam podobne spostrzeżenia i nie przekonuje mnie argumentacja, że tak się pracuje, jak się ma płacone i inne lamenty nt. pracodawcy mające usprawiedliwić podobne postępowanie. Jeśli ktoś w godzinach 8-15 będąc w pracy robi wpis co 3- 5 minut, to nie przekona mnie, że jednocześnie wydajnie pracuje, ale skoro próbuje sam się w ten sposób oszukać, to jego sprawa. Dla mnie to po prostu obibok. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:24 Mnie się też zdarza jakis wpis w ciągu dnia, wiec nie pomyśl proszę, że jestem obibokiem. Praktycznie mam włączony net cały czas, bo wykorzystuję go w celach służbowych. Gdybym jednak pisał na forach, musiałbym dłużej pracować, bo niestety nikt za mnie nie wykona mojej pracy. A ja sie spiesze do domu na obiad :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:27 Otóż to! Mnie też się zdarza czasem coś napisać w godzinach pracy, ale to rzadkość. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:29 Właśnie, przecież można popisać wieczorem. I chyba milsi ludzie wieczorem tu zaglądają. Nie ma tego pisania w pośpiechu- półgebkiem w sposób "czatowy", jak to czynia ci z pracy, bojac sie czy szef ich czasem nie nakryje. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:35 Tak, warunki w domu są całkiem inne, można sobie spokojnie usiąść, nie ma warczących co 5 min. telefonów, terminowych spraw, nagłych okoliczności, które potrafią całkiem zdezorganizować dzień pracy itp. No i jest czas, żeby poświęcić się rozmowie, bo wbrew temu, co sie obiegowo sądzi, rozmowa wymaga skupienia na tym, co się chce powiedzieć i na rozmówcy. Inaczej to paplanina, którą też czasami można sobie pouprawiać, jeśli się ma taki własnie nastrój. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:39 Moim zdaniem sa trzy funkcje rozmowy: poznawcza, informacyjna i rozrywkowa. I rzeczywiście zależy to od nastroju jaki kanon przyjmiemy, byle nie bylo to bezmyślne. Klapanie na "odczep sie" byłoby po prostu lekceważeniem rozmówcy. A chyba nie o to chodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:41 Hmm... :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:44 Jak mam to odebrać? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:50 Jako aprobatę dla tego, co napisałeś wyżej :) Bo też umawiając się z kimś, czy rozmawiając starałam się zawsze mieć czas tylko dla tego kogoś i nie rozdrabniać się wtedy na miliony rozpraszających i niepotrzebnych czynności. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:52 Chba zaczynam wierzyć, że jesteś ideałem. Hodujesz kwiatki, potrafisz żeglować, jesteś wzorowym pracownikiem, lojalna rozmówczynią i pewnie posiadasz wiele innych przymiotów ? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanna Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:56 Ksiaze Karol tez hoduje kwiatki, nawet z nimi dyskutuje Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:57 Jak każdy :) W każdym jest cos interesującego, są zalety i wady różnie oceniane przez różne osoby, a jeszcze inaczej przez nas samych. Ideałów nie ma na świecie i ja się za taki bynajmniej nie uważam, ale też nie uważam, żebym była kompletnie denna. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:58 Do tego poczucie wartości i godności, oraz skromność. Proszę. Na forum Gazety Wyborczej taka perełka. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanna Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:54 Przeciez skupia sie wylacznie na Tobie Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 20:57 Potrafie to docenić :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:01 Marcepanno, dołącz się do rozmowy, to się razem poskupiamy na niej :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:03 Czyli będzie to skupienie grupowe :-) Zapraszamy! Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:05 A do kwiatków, owszem, też czasem przemawiam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:07 Oj to chyba okropnie musiałaś krzyczeć na te kaktusy, że aż pousychały :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:11 Nieee, chyba po prostu nie miałam do nich przekonania :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:16 Dobrze, że jesteś przekonana do yukki. Ona jest strasznie delikatna ! Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:18 W takim razie ona ma chyba więcej wyrozumiałości dla mnie, niż ja dla niej :) A serio - myślałam do tej pory, że juka wszystko zniesie. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:19 Tak? To spróbuj ja za duzo podlewac... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:23 O! Podlewam po troszku co 3 dni mniej więcej, albo jak stwierdzę, że ma bardzo sucho, ale dzięki za informację. Czy na fikusach beniaminkach też się wyznajesz? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:26 Pamiętaj jednak, że yukke należy często zraszać. A co chcesz wiedziec o fikusach? Ktoś już podrzucił Ci stronki, jak widziałem Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:28 Jeszcze ich nie przeglądałam. O beniaminkach wiem już, że nie lubią ciemności i przestawiania, ale za diabła nie wiem, jak je podlewać. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:33 Beniaminek lubi wilgoć. Możesz do wody która podlewasz dodac kilka ml alkoholu. Fikus jest alkoholikiem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:35 O kurcze! Ale czy mu zasmakuje miód pitny z mojego barku, czy też mam zakupić czystą? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:37 Nie wygłupiaj sie! Kilka kropel piwa wystarczy. Liscie dostana wtedy fajnego połysku Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:42 Wilgoć i piwo, kto by przypuszczał! Tylko jak ja będę wyglądała w pracy z puszką piwa nad beniaminkiem? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:44 Możesz wziąć od szefa z rezerwy reprezentacyjnej. Na pewno nie będzie żałował na wygląd kwaiatka. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:48 Akurat! :)) Mój pracodawca to bardzo biedna instytucja i nie stać jej na reprezentacyjne piwo dla beniaminków ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:52 Instytucje zazwyczaj nie sa biedne. Szczególnie te warszawskie. Bo jak inaczej wytłumaczyć zatrudnianie w państwowych placówkach takiej armii ludzi, którzy np w czasie pracy moga sobie pisać na forach? Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:57 Eee, zabiłeś mi teraz klina i nie bardzo wiem, co odpowiedzieć, bo w gruncie rzeczy masz rację, gdyż obijać można się niekoniecznie bębniąc na forum :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:59 Ale Ty powiedziałas, że sie nie obijasz, więc jak to w końcu z Toba jest? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:03 Nie obijam się w pracy, za to widzę, jak to niektórym innym świetnie wychodzi. Raz tak mnie to zezłościło, że postanowiłam się jakoś odegrać (choc nie bardzo wiem na kim)... i całą godzinę piłowałam sobie paznokcie z tej złości. Nikt tego co prawda nie widział, a ja w końcu doszłam do wniosku, że to bez sensu, chociaż pewną uciechę miałam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:05 Nie chciałbym widzieć Twoich paznokci po godzinie piłowania. Pewnie potem nie było juz co ogryzać ? Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:09 Nie obgryzam paznokci :P Piłowałam je z wielką uwagą i namaszczeniem, wolniutko i dokładnie, nie śpiesząc się ani trochę a wręcz przeciwnie- przeciągając tak długo, jak się da. Taka zła byłam. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:10 Czyli masz święte nerwy. Ja bym chyba nie wytrzymał i powiedział co o tym wszystkim sądzę. Czasem ponoszą mnie nerwy w pracy, ale dosyć szybko mi mija. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:14 Ja tez czasami coś wypalę, ale to i tak nic nie zmienia. Czasem nawet ktos przyzna mi racje, a za 5 minut wszystko jest tak, jak było. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:15 No to ciekawe stosunki macie w tej Waszej instytucji. Częśc sie obija, część pracuje, a pewnie nikt nad tym wszystkim nie panuje. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:22 Bingo! :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:24 To znaczy, że instytucja pewnikiem jest państwowa. W prywatnych instytucjach troszkę inaczej sie te sprawy układają. Przynajmniej nadzór jest inny. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:32 Uhm, jak najbardziej państwowa, chociaż żaden polski podatnik nie wydaje na nią ani grosza :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:36 Nie będę dopytywał, bo może to być jakaś fundacja, lub cos podobnego. Ważne jest, że daje pracę rodakom, bez finansowania jej z kieszeni podatnika. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:39 No i dodatkowo skarb państwa na tym zarabia, bo jak by nie było, moje podatki kosi polski urząd skarbowy. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:42 To może być patent na naszą dziure budżetową! Może da sie założyc jeszcze kilkanaście takich instytucji? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:43 Poczekaj, niech no tylko biurokracja unijna rozwinie skrzydła :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:46 Grozi nam jeszcze większy zalew biurokratów? Choinka, kto na nich zarobi? Ty! A może Ty w mennicy drukujacej Euro pracujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:49 Ech, nie, nie w mennicy i wcale bym nie chciała. Własciwie kto będzie płacił diety naszym posłom do Parlamentu Europejskiego i komu oni z nich te x % podatku? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:51 Polska płaci przecież składki do kasy Unii. Podejrzewam, że stad są środki na ich uposażenie. A podatki? Nie wiem, ale można sprawdzić w sieci. Zazwyczaj płaci sie je w miejscu zameldowania. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:55 Eee, czyli cały mój plan dofinansowania skarbu państwa z obcej kieszeni bierze w łeb i znów wszystko się skupi na emerytach. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:57 Nie do końca, przecież Ci eurodeputowani z Polski w wiekszości są zameldowani w naszych krajach. Częśc pieniążków zatem wróci. Tyle, że ja bym politykom nie dowierzał. Pewnie zaraz jakąś sztuczke wymyślą. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 23:03 To całkiem możliwe. A co w Krakowie mówi sie nt. czekających nas na jesieni wyborów? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 23:05 Prawdę powiedziawszy nie za bardzo sie tym na razie interesuje. Powiem szczerze, że sam nie wiem na kogo głosować. Jakoś nie widze swego reprezentanta, któremu mógłbym zaufać. Wy macie lepiej. Kochacie jednego z Bliźniaków. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 23:11 :)) Będzie niezła zagwozdka przy stawianiu krzyżyka, mimo wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 23:12 Oj chyba ludzie na nich krzyżyk postawią :-) Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanna Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:05 Trzpiot, dziekuje za zaproszenie Nie bede Was rozpraszac, mnie zawsze mozna spacyfikowaqc grzecznoscia))) Swoja droga (nie chce mi sie czytac tego tasiemca) ale czy cos wiadomo o tym facecie? On juz sie dowiedzial ze hodujesz kwiatki a Ty czy cos wiesz o Nim? Jestem zaciekawiona... Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:10 Wiem tyle, ile sam mi zechce powiedzieć, ale...bardzo dużo da sie wyczytać między wierszami. Nie jestem typem wyciągacza informacji ani rozpytywania na boku, wole się sama dowiadywać tego, co mnie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanna Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:12 Czy to ja niby jestem ten kaktus? No ladne kwiatki Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:14 Trzpiot zasuszyła kaktusy. Nie myślałem o Tobie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:14 To nie Ty jesteś kaktusem. To tylko ja ususzyłam kiedyś domowe kaktusy. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:20 Chyba niechcący przepłoszyłem koleżanke :-( Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:25 Jest Ci głupio teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:27 Szczerze powiedziawszy czuję sie niezręcznie. Nie wiem skad taka pomyłka :-( Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:30 Nie zauważyłam żadnej pomyłki, za to wątek nam się wyprostował i teraz trudniej jest trafić w cel. Może to jest przyczyną? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:34 Mam nadzieję że tylko to. Głupio tak wystraszyc rozmówczynie. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:39 Nie sądzę, żeby się wystraszyła, bo o wiele więcej śmiałości wykazała przyłączając się do rozmowy. Sam wiesz, że jak rozmawia ze sobą 2 ludzi, to osobie postronnej dość ciężko jest się podczepić. Ech, chyba zanadto Cię zaanektowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:43 Szczerze powiedziawszy nie za bardzo wyznaje sie na zwyczajach forumowych. Ale pewnie masz racje. Niepotrzebnie sie sumituje. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:46 Myślę, że kłopoty z przyłączeniem się do rozmowy nie są wyłącznie prawidłowością na Forum. Tu i tak jest łatwiej, bo anonimowo. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:50 Na Forum Onetu spotkałem się z bardzo niemiłym przyjęciem. Włączyłem sie do rozmowy ludzi, którzy znają sie od dawna i chyba również prywatnie. Powiem Ci, że nie było to miłe. Wyleczono mnie z tamtego forum w miare szybko. Nie wiem jakie tu panują zwyczaje, więc dmucham na zimne. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:53 Wszystko zależy, na kogo się trafi no i jak się samemu zaczyna też. Nie wiedziałam, że Onet ma Forum. Kiedyś udzielałam się tam na czacie i było sympatycznie, ale to było już jakiś czas temu. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:57 Ma forum, na którym są komentowane np artykuły i doniesienia prasowe. Na czaty nie chadzam. Nie mam cierpliwości do tych schematów rozmowy, które panuja na czatach. Nim sie człowiek zastanowi i odpisze pełnym zdaniem, a już temat umyka gdzies w nieznane. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 21:59 A dodatkowo wszystko przelatuje przed oczyma z pędem błyskawicy. Forum jest pod tym względem spokojniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:03 No właśnie. Wiesz za co cenie fora? Zawsze ma się czas na odpowiedź, nic nie miga przed oczami, a odpowiedzieć na interesujący wątek można nawet po kilku dniach. W porównaniu zaś do rozmów na przykład kawiarnianych, nie jest sie atakowanym niepotrzebnymi decybelami. A ja bardzo nie lubie decybeli, chyba, że pochodzacych z głośnika grającego to, co sam nastawiłem. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:05 No proszę, więc na dodatek lubisz ciszę a nie znosisz niepotrzebnego hałasu :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:08 Przecież wspominałem wczoraj o tym. U mnie teraz cisza jak makiem zasiał. Siedze na dworze i rozkoszuję sie tak miłym i przyjemnym wieczorem okraszonym przez tak miłą rozmowę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:11 To masz kompika wystawionego na powietrze? Ale Ci dobrze! :) O ciszy rzeczywiście już wspominałeś, ale jak wspomniałeś drugi raz, to znaczy, że jest to coś, co Ci mocno leży na uwadze. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:14 Posługuję się laptopem, więc to nie problem wystawić go na dwór. Kiedyś lubiałem gwar i zgiełk, ale tak jakos z wiekiem mi przeszło. Staję sie coraz bardziej wygodny i potrzebuje więcej psychicznego wypoczynku niż kilka lat temu. To idzie starość, starość, starość siewa... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:16 Za to ja nigdy nie lubiłam gwaru, zgiełku i tłumów. Chyba byłam stara od młodości ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:18 Nie martw się, pewnie na starość, kiedy przyjdzie, odmłodniejesz :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:20 Krto wie, jakiego typu szajba mi odbije? Powiem Ci, że niekiedy nieco mnie to martwi tak na zaś ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:22 Nie sądze, by Tobie coś takiego groziło. Jawisz sie jako osoba zrównoważona. No i po co w końcu przejmować sie odległą przyszłością? Carpe Diem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:25 No wiesz, tak trochę wypada pomyśleć, co to będzie ze mnie na starość, żeby potem nie być zaskoczoną :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:27 A jak uważasz, co może z Ciebie być? Poza tym podejrzewam, że do starości Tobie jeszcze dosyć daleko ... Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:30 Ja za to podejrzewam, że będę wyglądała jak ususzone jabłuszko, tylko jeszcze nie wiem dokładnie kiedy :) Poza tym prawdopodobnie jesteśmy w zbliżonym wieku, ale tu mogę sie mylić, bo wnioski wyciągam spomiedzy wierszy. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:34 To tylko podejrzenia i pewnie poparte pewna dawką kokieterii. Tak napradę dużo od nas zależy jak będziemy na starość wyglądać. U mnie niestety duży wpływ będą miały na to papieroski. Ale czy to jest aż tak ważne, jak będzie się wyglądało na starość? Ważniejsze jest chba zdrowie i kondycja psycho- fizyczna :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:38 O nie, to nie jest kokieteria, tylko przewidywania oparte na obserwacji członków najbliższej rodziny ze szczególnym uwzględnieniem linii żeńskiej :)A ta marszczy się właśnie ok 65-70 jak jabłuszko i wysycha. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:40 No to przecież mówie, że do tego czasu możesz sie nie martwić. Pewnie za te kilkadziesiąt lat będzie Ci to obojętne :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:42 Rzeczywiście myślę, że wtedy będę miala calkiem co innego na głowie, niż przejmowanie się kolejnymi zmarszczkami :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:44 Najważniejsze to jest to, czy będzie się miało cokolwiek na głowie. Ale to chyba kobiet jakby mniej dotyczy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:45 Kobety też łysieją, ale sie mówi delikatnie, że im się włosy przerzedzają czy coś w tym stylu :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:49 Jak ja spojrzę na przodków w linii męskiej, to chyba mnie ten problem ominie. Ale farbować sie tez nie mam zamiaru :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:53 No proszę, i powoli zaczyna wyłaniać się jakiś obraz, całkiem jakby mimochodem :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 22:55 Skoro sie przyznałaś, że potrafisz odczytywać między wierszami, to podsyłam Ci troche informacji. Sam też korzystam z tej metody :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 23:02 Czyli szanse mamy wyrównane jak Holmes do Holmes'a :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 23:03 Jak Stoerlitz do 007. :-) W ciągu 2 dni przerobiliśmy nielichy materiał ! Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 23:08 Mam nadzieję, że nie było to dla Ciebie zbyt męczące? Gdyby tak, to proponuję udać się na zasłużony odpoczynek po pracowitym dniu pracy oraz tym, co po nim nastąpiło :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 23:11 Było dla mnie niesamowicie przyjemnie móc z Tobą znowu porozmawiać. Naturalnie, nie mam zamiaru Cie "męczyć" i życze miłej nocy. Dobranoc Trzpiocie. Do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 31.05.05, 23:17 Nic a nic mnie nie zmęczyłeś, to tylko rozsądek mi podpowiada, że ... jest pora na pracę, na przyjemność i na wypoczynek, który daje siły na dwie poprzednie. Dobrej nocy i do zobaczenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 07:47 To ja powiem dziś dzień dobry! Rzeczywiście śiły się odnowiły przez sen i można do swych zajęć rączym krokiem pomaszerować. Ty też juz na nogach, widzę ! Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 07:55 Co robić, służba nie drużba, do pracy iść trzeba będzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 08:00 Ojojojoj. Dzień się zaczął całkiem przyjemnie, więc jeszcze przez kilka minut nie wspominaj, proszę, o tym smutnym obowiązku. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 08:03 W porządku, chociaż u mnie w pracy bywa niekiedy całkiem wesoło i ciekawie :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 08:05 No i proszę, znów to słowo! :-) Nie dalej jak wczoraj opowiadałaś, że jest trochę inaczej. A może własnie przez to o czym mówiłaś jest wesoło i ciekawie? Wszak wesołym poczatkiem wszechrzeczy był podobno chaos... Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 08:09 Owszem, niektóre sytuacje bywają tak absurdalne, że nie pozostaje nic innego, jak tylko uśmiechnąć się :) Moja praca ma niewątpliwie swoje wady, ale ma też pewne zalety, i to mnie przy niej trzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 08:13 Jasne! Przecież nie ma pracy która składała by się z samych zalet. Sa też wady, a jedna z podstawowych to ta, że trzeba codziennie do pracy leżć :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 08:18 I tłoczyć się po drodze w autobusie i w korkach :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 08:22 I potem jeszcze do domu wracać, w takich samych korkach :-) Odpowiedz Link Zgłoś
_lafirynda Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 09:59 Dzien dobry w Krakowku obledna pogoda i mam cudowny humor ))))) Dzieki Wam tez w jakiejs czesci Nie martwcie sie korkami! Pani Trzpiot bedzie sie telepac autobusem myslac o cudnych Niepolomicach pod Krakowkiem w ktorych niczym ostatni Jagiellon rezyduje w palacu z tarasem Pan Kaszmir I tak jak Zygmus August kazal burzyc mury miejskie zeby wywiezc konajaca Baske z paskudnego Wawelu do puszczy -Pan Kaszmir zburzyl spokoj w sercu Pani Trzpiot To moze byc epokowy romans ! No i tak Pan Kaszmir bedzie przemysliwal w pracy o dluuuugich nogach i szerokim usmiechu (w ktorym widac gorne i dolne osemki) pieknej Pani Trzpiot Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 19:46 Taki uśmiech ma tylko Zdzisława Sośnicka! :P Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 20:01 Dobry Wieczór. Proponuję nie odpowiadać na zaczepki Pani Lafiryndy. Choć nie wiem, czy tu forma grzecznościowa zwrotu ma jakiekolwiek znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 20:04 Ma! Pani Lafirynda brzmi znacznie dostojniej niż Lafirynda. Swoją drogą nick jest oryginalny :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 20:06 Ale również adekwatny. Ja jednak nie mam zamiaru już reagować. Gra jest niewarta świeczki. Jak minął dzień. Ja trochę Dzień Dziecka świetowałem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 20:08 Ja trochę też :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 20:09 Naprawdę? Odwiedziny rodziców? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 20:11 Nie, chociaż owszem, telefon był. Mam własny przychówek :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 20:12 Gratuluję. To tak jak ja. Właśnie latorośl odwiozłem. Dziś dostała po raz pierwszy szmpana Piccolo :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 20:13 Ucieszyła się? Ile ma lat? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 20:14 15. Ucieszyła się, to jasne. Po raz pierwszy torcika nie musiała sokiem zapijać :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 20:17 :) Mojemu kupiłam płytę Wilków, no i okazało się, że już ją ma! Będę musiała wymienić albo wymyślić jakiś inny prezent. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 20:18 Interesuje się muzyką, czy też ma jakieś inne hobby? Może coś ze sprzętu sportowego. Albo jakaś dobra ksiązka? Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 20:21 Dobra książka - owszem, bo czyta chętnie i dużo. Sprzęt sportowy?? Do przemyślenia, tym bardziej, że wybiera się na obóz wędrowny :) Zaczął się bardzo usamodzielniać i cieszy mnie to. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 20:23 Można spytać o wiek? U chłopców proces usamodzielniania sie dosyć wcześnie przychodzi. Moja mała na pierwszy obóz wyjechala mając dopiero 14 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 20:26 Za chwilę kończy 15, ale od małego chciał być bardzo samodzielny :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 20:29 To rozumiem, chłopak na schwał. :-) Jak obserwuję swoje dopiero uzmysławiam sobie, jak czas szybko leci. To prawda, że jego szybki upływ widać, kiedy widzi sie jak szybko dorośleja. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 20:32 Ano :) Bardzo mnie ciekawi, jaki będzie jako dorosły. Zawsze się bałam, żeby nie wychować go na maminsynka uwiązanego do mojej spódnicy i nie okazać się szalenie zaborczą matką, i jak na razie wydaje się, że mi się to udaje. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 20:36 Przecieżchyba nie wybiera sie na ten obóz razem z Tobą? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 20:37 Nie, no skąd! Jeszcze by tego brakowało, żebym się za nim szwędała z ciepłym szaliczkiem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 20:42 Nie rozumiem? Ten obóz to na Grenlandii będzie? Bo w Polsce latem cieplego szaliczka raczej sie nie nosi. Moja mała zapałała za to chęcią odbycia kursu grotołazów. I co ja mam z ta chłopczycą poczać? Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 20:46 Obóz będzie latem w Polsce, ale widzę, że chyba nie wiesz, jakie "troskliwe" potrafią być matki :) Twoja mała niech idzie na ten kurs, nie blokuj jej tego pomysłu. Nic złego jej się przecież pod okiem instruktora nie stanie, a co pozna i czego nauczy się za młodu- to jej zaprocentuje i później. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 20:49 Ja jej nie zabronię, ale nie zmienia to postaci rzeczy, że sie bedę niepokoił. Sam mam za soba podobne doświadczenia. Sam kurs, to nic, ale póżniej moga sie zacząć samodzielne pomysły i ich realizacja. Nie wiem jak matki moga być troskliwe. Ale Twoj przykład z szlikiem byłby juz nie troskliwością, ale panikarstwem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 20:55 Ha! Niektóre matki są zdolne do przedziwnych wyczynów, a wszystko to w imię dobra dzieci. A serio - nie ochronisz dziecka przed wszystkim. Zresztą zazwyczaj nastolatki mają słomiany zapał i tak samo szybko zapalają się do różnych pomysłów, co je później zarzucają, więc nie ma co matrwić się na zapas. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 20:58 mam nadzieję. Myślałem, zeby zajełasię czyms bardziej dziewczęcym, ale słyszeć o tym nie chce! Ma w gimnazjum taka paczke i cała paczka się zapisuje. Zreszta jej mama tez nie ma nic przeciwko temu. Więc niech się wytarza po grotach i łokcie pobciera. Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanna Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 21:03 ja tez uwielbiam Wilki, naprawde niezla muzyczka Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanna Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 21:01 Nie wiadomo czy jej sie nic nie stanie, pamietacie zapewne ten wypadek pod Rysami kiedy zgineli uczniowie ? Odpukac w niemalowane Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 21:02 No tak, ale na tej samej zasadzie i na prostej drodze kark można sobie skręcić. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 21:04 Ale jakby wymyśliła kurs spadochronowy, to bym już się zastanawiał. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 21:06 Wtedy ja też bym się nie zdziwiła, że się zastanawiasz :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 21:09 Chya zapisałbym sie razem z nią i uważał, żeby się jej nic nie stało. To chyba rodzice jedynaków są tak bardzo wrażliwi i niespokojni o swoje pociechy. Nas było w domu 4, wiec nie moge powiedzieć nic na ten temat. Sam siebie ocenić nie potrafię. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 21:12 Z kolei ja jestem jedynaczką i mam jedno dziecko. Nie uważam, żebym była przewrażliwiona na jego punkcie, ale gdyby wymyśłił sobie coś niebezpiecznego, na pewno bym spanikowała. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 21:16 I wcale się nie dziwię. Chociaż tak sobie myśle, ze lepsze są np. sporty ekstremalne, niż ciągotki dzieciaka do dyskotek i co za tym idzie wszelkich niebezpieczeństw towarzysko-alkoholowo- narkotykowych. Bogu dziękuje, ze mała nie ma ciągot w tym kierunku. Chciaż, jak to w życiu, wszystko może się zdarzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 21:23 Niestety, tych zagrożeń jest coraz więcej. Chyba najważniejsze jest stworzyć dziecku takie warunki, żeby nie miało potrzeby siegać po alkohol czy narkotyki. Od innych niebezpieczeństw już znacznie trudniej uchronić nie tylko dziecko, ale i samego siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 21:28 Nie wiem, czy warunki stworzone dziecku, to wszystko, co może je uchronić przed niebezpieczeństwami. Dziś bardzo duży wpływ na zachowanie sie dzieci ma presja grupy, do której dziecko należy. Poza tym młodość ma swoje prawa i dziecko nie raz pragnie samo na własnej skórze doświadczyć kilku rzeczy. I tu jest pies pogrzebany. A inne niebezpieczeństwa, nawet te dla dorosłych? Wiesz przy tak skorumpowanej policji, chyba nie ma się czemu dziwić i nie jest wytłumaczeniem wysoka stopa bezrobocia, która pociąga za sobą skutki kryminalne. To prawodawstwo jest chore Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 21:40 Warunki, jakie ma dziecko w domu są bardzo ważne, przynajmniej ja tak uważam. Dzieciaki, które są zaniedbywane, niedostrzegane przez rodziców, niedoceniane, zawalane na odczepnego furami prezentów mają większe skłonności do poszukiwania akceptacji i zrozumienia całkiem gdzie indziej i częściej lądują w tzw. złym towarzystwie. Złe prawodawstwo i korupcji - zgadzam się, ale istnieje rzecz zdecydowanie poważniejsza- chwieje się system wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 21:45 Tak, ale to my, jako rodzice jesteśmy odpowiedzialni za to, jaki system wartości naszym dzieciom zaszczepimy. W wiekszości przypadków rozdzice są pochłonieci zdobywaniem coraz większych dóbr materialnych, albo po prostu walką o przeżycie i wtedy dziecku nie poświęcają tyle uwagi ile ono wymaga. No i dziecko jednocześnie przyjmuje za rzecz normalna 12 godzinny pościg taty i mamy za pieniądzem. Rozumiem, gdy chodzi tu o zapewnienie dziecku podstawowych dóbr, ale nie rozumiem, kiedy walczy sie kosztem rodziny o coraz to nowe gadżety cywilizacji, po to, by móc zaimponować przed znajomymi. Takie postawy właśnie skrzywiają punkt widzenia dziecka, które łatwo sie uczy i naśladuje. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 21:48 Jeśli byłbyś takim rodzicem, jak to opisałeeś, to zaszczepiłbys dziecku takie same wartości, za jakimi sam byś się uganiał. I tu własnie jest pies pogrzebany, bo takich rodziców jest coraz więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 21:51 Właśnie staram się takim nie być. To nie jest tak, że mała musi dostać to co sie jej zamarzy. Zarabia na siebie np strzyżeniem trawnika. Stawka 1,8 Euro na godzinę. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 21:55 Czemu liczysz jej w Euro? Mój dostaje kieszonkowe i skrzętnie chomikuje na własne cele :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 21:57 Kieszonkowe to dostaje swoja drogą, a jak chce więcej, to przuczam ja do pracy. Musze przyznać że czyni to chętnie. Sama nawet załatwiła sobie roznoszenie ulotek po dzielnicy. Czemu w Euro? To jej pomysł. Wyprzedziła Polskę w marszu do unii monetarnej :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 22:02 Musi z niej być fajna dziewuszka i pomysłowa :) Mój syn z kolei poczuwa się do bycia silnym ramieniem i fachowym pomocnikiem, i ostatnio naprawił mi raczkę od lodówki, której sama nie byłam w stanie przyczepic na powrót, kiedy sie oderwała ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 22:04 Czyli jednak męska dłoń w domu okazuje sie byc niezbędna. Pogratulować! Spada Ci z głowy część znaczących problemów. Ta moja mała ma rzeczywiście mnóstwo pomysłów. Kurcze, w kogo ona się wdała? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 22:07 No pomyśl, pomyśl :) Mój jest uparciuch, i tez zawsze zwalałam na eks-meza, a tymczasem prawda jest taka, że i mnie równiez pod tym względem nic nie brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 22:10 Pomyślałem i zrobiłem rachunek sumienia. Efektów rachunku nie będę obwieszczał na głos. Fajnie jest tak na ex zwalać, nie? Dobrze, że sama doszłaś do wniosku, że uparciuszek jesteś. Może wiec teraz w odmianie do 2 poprzednich dni wyczytam między wierszami jakieś Twoje wady? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 22:13 Jedną już masz - jestem uparta jak osioł :) Z innych...hmmm... no nie wiem, czy mam tak od razu walić bez ogródek? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 22:15 Może dozuj te doznania. Nie wiem ile zniosę w hurtowej ilości :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 22:18 No i co mam teraz powiedzieć? :)) Aha, już wiem! Padało dzis u nas całe popołudnie ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 22:19 Jedną z Twoich wad jest zreczne unikanie odpowiedzi na pytanie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 22:20 Święta prawda, i w sumie cieszę sie, że sama nie musiałam Ci o tym mówić :) Rzeczywiście niekiedy wywijam się jak piskorz. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 22:22 Nie musisz mówić tego, co sam jestem w stanie wydedukować, a teraz poprosze coś od siebie. Bez zwodów piskorza! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 22:26 A jakiego typu wadliwe aspekty Pani Trzpiot Cie interesują? Bo że nie za bardzo znam angielski, to juz Ci zostało klarownie wyłożone ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 22:29 Charakterologiczne, że je tak określę. Bo czy słaba znajomość angielskiego jest wadą? Nie wiem. Ja w ogóle nie potrafie w tym języku komunikować się. Jeśli Ty potrafisz choć troche, to urasta to w moich oczach do rangi zalety nie wady :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 22:33 Ok, wiec jestem tez leniwa i tylko samodyscyplina ratuje mnie przed popadnięciem w kompletne nieróbstwo, a z drugiej strony jeśli juz coś robię, to staram sie to robic jak najlepiej, o czym już wspominałam przy innej okazji :) Poza tym nie należę chyba do wylewnych. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 22:38 Lenistwo, też nie zaliczyłbym do wad! Wręcz przeciwnie, to chyba naturalna potrzeba kżdego człowieka. Uwielbiam sobie poleniuchować. Co do wylewności, to już zmiarkowałem że nie należysz do tych, którzy publicznie opowiadają o sobie wszystko. Nie lubie ekshibicjonistów, nawet takich charakterologicznych ! Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 22:44 A ja z kolei cenię sobie dyskrecję i własną intymność. Nie jestem zbyt towarzyska i najlepiej czuję się w domu. Mam jedną przyjaciółkę od ponad 20 lat, kilkoro dobrych znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 22:48 Ale miało być o wadach, nie znów o zaletach! :-) Przyjaciół mam 2. Jeden z liceum, a jeden ze studiów. Za to mam całą masę znajomych i kolegów, kórych spotykam na szlakach podczas moich wypadów weekendowych. Tyle że są to tylko znajomi. Dobrze jest spotkać się z nimi, pogadać i pośmiać sie, jednak zacieśnienie tych znajomości nie za bardzo mnie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 22:52 Sorry, myślałam, że nietowarzyskość to wada :) Ok, w takim razie wychodzi na to, że największą moja wadą jest to, że lubię swoje wady, chociaz może chciałabym być nieco energiczniejsza w życiu. Czemu mówimy tylko o mnie? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 22:54 Bo to ja zadaje pytania. Ty sie dostosowujesz do konwencji i nie pytasz. Wiec ja niczego nie zmieniam. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 23:01 Wyglądałoby na to, że boję się pytać :) A tymczasem sam widzisz, co się może zdarzyć, jak się trochę opowie o sobie tak przed publicznością. Nigdy nie wiadomo kto, co, kiedy i do czego to wykorzysta. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 23:04 Nie potrzebujesz bać sie pytac, przecież przed publicznością odpowiem tylko na to co uznam za stosowne. A poza tym, to jesteśmy tu, było nie było anonimowi. Jeśli coś bedzie ktoś wiedział to o nicku nie przylepionym do konkretnego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 23:06 Ale ten nick to ja. To, że tu mogę być w miarę anonimowa nie oznacza, że jestem anonimowa w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 23:08 To jest wytłumaczenie, kiedy nick jest przynależny do osoby, którą ktoś zna z życia realnego. Wtedy moge zrozumieć. Czy to było napisane między wierszami? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 23:16 Tak, znam stąd kilka osób, ale nie o to mi chodziło. Może odpowiem dwoma przykładami: 1. zdarzyło mi sie kiedyś, że anonimowy nick, z którym rozmawiałam tak jak tu teraz z Tobą, nagle pewnego dnia objawił sie w słuchawce mojego telefonu, chociaż nie podawałam mu żadnych kontaktów do siebie ani danych osobowych. 2. na rozmowę z takim anonimowym nickiem jak ja poświęciłeś właśnie trzeci kolejny wieczór z Twojego realnego życia. Gdybym miała być tylko nierealnym nickiem, to równie sensowne byłoby, gdybyś rozmawiał z wyposażonym w sztuczną inteligencję robotem. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 07:53 Dzień dobry. Troszeczkę mnie zatkało. Nie zdawałem sobie z tego sprawy, że można kogoś namierzyć, kto pisze na forum. Zawsze wydawało mi się, że jest to możliwe kiedy np. jest sie online na czacie, a w dodatku używa sie modemu. No ale jestm widać za słaby w takich sztuczkach technicznych. Może to było tak, że ktos z Twoich znajomych podał Panu Twoje namiary? W każdym razie to zagranie nie fair. Przede wszystkim jednak, ja nie poświęcałem czasu dla Ciebie. Poświecenie jest wtedy, kiedy się robi coś niedobrowolnie, bez przyjemności. A tu było i jest akurat odwrotnie. Musisz przyznać, że może sie przecież zdarzyć że pozostaniemy dla siebie anonimowymi nickami. Mam nadzieję że to tylko teoria. :-) Jasne, że za każdym nickiem kryje się żywy człowiek, ale dopóki pozostaje on ukryty za szybką monitora pozostaje on dla rozmówcy anonimowy. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 08:06 A nie wydaje Ci się, że właściwie to tylko powierzchowna anonimowość, dotycząca braku wiadomości o danych personalnych rozmówcy czy o jego wyglądzie. Zobacz, ile przez te 3 wieczory dowiedzieliśmy się o sobie, choć oczywiście zaraz możesz zbić mój argument odpowiadając, że na forum pisać można to, co się chce, niekoniecznie prawdę. Poza tym miło mi :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 08:12 Dowiedzieliśmy się tyle, ile sami chcieliśmy przekazać i co nijak zaszkodzić, czy też pomóc nam nie może. Nie widzę powodów by przeinaczać czy też przekolorowywać portret malowany z pomocą klawiszy. To nic nie da. Chociaż zdaję sobie sprawę, że tego typu zachowania są w necie na porządku dziennym. Cieszę się, że Ci miło i nie skłamię mówiąc, że odwzajemnian to odczucie ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 08:17 Masz rację, ale też często nabieramy się właśnie na słowa :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 08:18 Czyli jednak opowiadamy sobie znanymi idiomami, troszeczkę się kreując? Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 08:23 Ja nie mam takiej potrzeby. Po co? Zakłamywać siebie do innych można tylko na krótką metę, bo jak sam zauważyłeś, szydło i tak kiedyś wyjdzie z worka. Nie podejrzewam też, żebyś Ty to robił. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 08:26 Ja pokazuje siebie jakim jestem. Nie mam możliwości przekonania o tym innych przez komputer. Niemniej tak po prostu jest. Człek ze mnie z krwi i kości, ze swoimi wadami i może kilkoma zaletami. ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 08:31 Nie wątpię :) Choć muszę przyznać, że podoba mi się to, czego dotąd zdążyłam się o Tobie dowiedzieć. Zanim znikniesz, chcę Ci pożyczyc sympatycznego dnia pracy. Ja mam dzis wolne i kilka urzędowych i innych spraw do załatwienia. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 11:57 Muszę nieskromnie przyznać, że urosłem we własnych oczach po wyrażeniu Twojej opini. Pamiętaj jednak, że nie wszystko złoto co się świeci. Ty nawet nie spytałaś o moje wady, ale zaręczam, że one są ☺ Z drugiej strony i ja mam bardzo dużo pozytywnych udczuć związanych z Twoją osobą. I to pomimo "wad" które byłaś łaskawa ujawnić. Tobie też życzę miłego popołudnia i owocnego pozałatwiania swoich spraw. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 19:34 Pozałatwiałam, co miałam w planie, i już mam czas na przyjemności, z przyjemnością więc posłuchałabym o Twoich wadach :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 19:36 Dobry wieczór. Cieszę się, że wszystko załatwione. Które z moich wad Cię interesują? ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 19:37 Te, które najbardziej Ci wytykają inni :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 19:42 Chwileczkę, 5 min ok? Bo sąsiad właśnie przyszedł. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 19:42 Ok. Oczywiście :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 19:56 Przepraszam. Przyszedł sąsiad po narzędzia, a nie mogłem go wygonić. Ja też go od czasu do czasu potrzebuję. A wracając do tematu, co udało sie dzisiaj Tobie załatwić? ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 19:59 Tematem miały być Twoje wady :) A ja m.in. odebrałam prawo jazdy i dowód osobisty. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 20:01 Gratulacje! Zdałaś egzamin, to teraz bedziesz mogła jeżdzić do pracy samochodem, a nie zatłoczonym tramwajem ! Moje wady? jest ich dużo. Od jakich zacząć? ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 20:03 Prawko wymieniłam tylko na nowe, i niech sobie dalej spoczywa w pokoju, póki mi życie noża do gardła nie przystawi, bym je stamtąd wyciągnęła. To może w kolejności alfabetycznej zacznij :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 20:08 A - jak abstynencja- nie jestem ☺ B - jak bezbożność - jestem ☺ C - jak cygara - od czasu do czasu kopcę D - jak domatorstwo - wielu sie to nie podoba E - jak ekstrawagancje - hmmmm pozwalam sobie na nie od czasu do czasu F - jak fajka- też od czasu do czasu G - jak gospodarność ( mogę sie nie wypowiadac?) ☺ Może na razie to skomentujesz? Jak sie nie odezwiesz, to wiem co bedę musiał sądzić ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 20:17 Kiedy tu nie bardzo jest co komentować :) Dostałam hasła bez rozwinięcia, no bo co ma oznaczać taka na przykład bezbożność? Cygar i fajki wcale nie wezmę pod uwagę, domatorstwo jest mi bliskie, więc to nie wada w moich oczach. Abstynencja oznaczałaby absolutne nieużywanie alkoholu, jej zaprzeczenie może zaś oznaczać wszystko aż do alkoholizmu. Ekstrawagancja jest również szeroko interpretowalna... Błądzę w ciemnościach. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 20:25 Bezbożność oznacza, że nie kultywuje wartości powszechnie w Polsce uważanych za obowiązujące. Nie znaczy to, że postępuje wbrew dekalogowi, ale przykazania 1, 2, 3, oraz przykazań kościelnych, jak również postów nie przestrzegam. Nie wiesz co piszesz dziewczyno a propos fajki i cygar. Czy Ty wiesz jaką opinie na temat zapachu dymu tych wynalazków mają niektóre kobiety? Alkoholikiem nie jestem, ale nie powiem, że gardze alkoholem. Bardzo lubie whysky, albo piwo. Niestety nie co dzień jest ni dane napić sie tych dobrodziejstw, bo to autkiem trzeba jechać dnia nastepnego. Ekstrawagancje są różne. Zdarza mi się działac, może nie w sposób impulsywny, ale potrafie i lubie zaimprowizować, albo wyjść na Kraków w kapeluszu kowbojskim ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 20:32 Wielka mi bezbożność, rzeczywiście! :)) Niektóre gatunki tytoniu do fajek są szalenie przyjemne, cygara rzeczywiście pachną nieco mniej znośnie, jak dla mnie, ale zdaje się, że nie pali ich się non stop jednego za drugim? Na tej samej zasadzie i ja nie gardzę alkoholem, chociaz nie jest mi do niczego potrzebny. Kapelusz kowbojski... hmm... ciekawe, jak w nim wyglądasz? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 20:37 W oczach wielu, to już nie bezbożność, ale zaprzaństwo! Dziecko mi na religie nie chodzi... ☺ Cygar oczywiście nie pali sie jedno za drugim. Tak 2, 3 w tygodniu całkowicie mi wystarczają. A czy lakohol nie jest potrzebny. Od czasu do czasu jest nawet niezbędny! Na przykład do ciast, albo do grogu. Dobrego grilla bez zimnego piwa też jakoś nie potrafie sobie wyobrazić. W kapeluszu wyglądam ekstrawagancko. Ale taki mo jest zamiar noszenia od czasu do takiego właśnie nakrycia głowy ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 20:43 No mój też się ogłosił ateistą, i poprosił o zwolnienie z lekcji religii. Napisałam, bo w jego wieku ... sama dawno na nią nie chodziłam. Tak myślałam, że mi wytkniesz ciasta. Grill z piwem to przyzwyczajenie, tak jak herbata z cukrem. Tez bym nie chciała, żeby ktoś mnie gnębił za słodzenie herbaty ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 20:45 To kolejne rzeczy, kóre mamy wspólne! O zachowaniu dzieci nie wspomnę, ale ta herbata! Słodzę tylko zimą, kiedy piję z cytryna, lub z rumem. ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 20:53 Ja słodzę zawsze, i uwielbiam gorącą, nawet w upały. Do kawy natomiast używam słodziku. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 20:54 Czyli jednak dbasz o linię. W zasadzie tego sie spodziewałem ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 20:56 Dbam i nie dbam jednocześnie, bo bez śmietanki do kawy ani rusz :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 20:56 Za to pewnie pijesz bezkofeinową? ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 20:58 No cos Ty. Wtedy bym sobie ja darowała, bo po co by mi była? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 20:59 Ja nie przepadam za kawą, ale zapomniałem, że Ty w biurowej instytucji pracujesz, a ceremoniałów należy przestrzegać ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:01 Wiesz co? Szczerze mówiąc, gdyby woda pod nazwą Dar Natury była lepsza, nie piłabym tyle kawy w pracy. W kawie nie czuć, że jest taka paskudna. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:02 Może zaczniesz pijać Dar Grabiny? Ponoć jest rewelacyjna, nawet jeden Niemiec ja docenił ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:04 Chętnie zamieniłabym, jeśli to taka rewelacja. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:05 To zamień. Przecież produkowana jest niedaleko Warszawy! ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:07 Ok, namówię zaraz pracodawcę, żeby zmienił dostarczyciela :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:08 Mogę Ci nawet adres podać: Grabina, na włościach Marka Mostowiaka ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:11 Dziękuję, zaraz sobie odnotuję :PP Baloniku mój malutki, rośnij duży, okrąglutki! Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:12 Wątki pogubiłaś? Gdzie Ty tu balonika widzisz? ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:13 Ty go ze mnie robisz :)) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:14 Wcale nie! Przecież nie musisz oglądać tego arcydzieła polskiej kinematografii ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:17 No juz to sobie wyobrażam, jaki byś miał ubaw, gdybym nie wiedziała, gdzie dzwonią :)) To zupełnie jak w przypadku meża mojej znajomej, który, kiedy wracali nocą do domu, a było po deszczu, kazał jej chodzić tam, gdzie się świeci ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:19 Nie powiem, że mały niewinny uśmieszek nie błakał mi się pod nosem, ale chciałem Cie jeszcze bardziej zelektryzować ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:20 To teraz oceń efekty, mądralo ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:21 Na tyle Cię jeszcze nie znam. Ale licze na Twoje poczucie humoru ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:23 Deng, deng :)) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:24 Gong oznacza obiad, czy koniec rozgrywki? :-( Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:26 Kolejną rundę! Chyba, że już masz dosyć , coooo ? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:28 Jasne że nie mam dosyć! Dopiero zaczynam sie rozgrzewać ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:30 Rozgrzewka powinna potrwac jakiś czas, zdajesz sobie z tego sprawę?? Bo inaczej coś tam...no mięśnie mogą wysiąść ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:32 Dla tego jeszcze się rozgrzewam, a nie przystępuje z doskoku do rozgrywki właściwej. Swoją drogą niezłą trzeba mieć kondycje, by tak długą rozgrzewkę przetrzymać. ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:35 Phi, jakbyś padł po rozgrzewce, to bym cały mecz wygrała :P Ale co to za przyjemność z takiej wygranej? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:36 Więc Ty chcesz koniecznie wygrać i laury tylko dla siebie zostawić? Oj będę musiał potrenować ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:38 Wcale nie chcę koniecznie wygrać, bo uważam, że mecz jest dotąd interesujący, dokąd trwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:40 Prawda, nawet przegrywając do przerwy 3:0 można jeszcze wygrać. Trzeba być tylko wytrwałym graczem ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:43 No, jak w ostatnim meczu Liverpool- Milan, o ile się nie mylę? To mi się w piłce podoba, że nigdy sie nie jest na straconej pozycji, dopóki sie w to nie uwierzy :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:45 Tak ponoć jest nie tylko w piłce. Jasio Ciszewski mawiał, że dopóki piłka w grze, wszystko może sie zdarzyć. Dudek z kolegami udowodnili, że miał rację. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:48 Właśnie się zastanawiałam, jak to jest z innymi dyscyplinami sportu w tej mierze. I chyba jednak sa takie, że jak stracisz na starcie, to do mety nie masz szans odrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:49 Jak na starcie maratonu złamiesz noge to nie dobiegniesz do mety. ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:50 A jak w połowie jesteś ostatni, to szanse na wygraną są żadne. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:52 Nie jest tak do końca! 21 kilometrów to długi dystans. Można odrobić z tego 0:3 ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:55 Widziałes to kiedyś na własne oczy? Bo ja nie :) Ale teoretycznie nie da się tego wykluczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:56 Nie jestem obserwatorem maratonów. Nie chce mi sie za nimi biegać, by podziwiać walke na trasie ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 21:59 Ok, ok :) To w relacjach nadawanych co jakiś czas można zauważyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:01 Myślałem właśnie, żeby spróbować maraton na stadionie biegac, zeby widz mógł obserwować, ale tym biedakom w głowie by sie zakręciło, biegaac w sposób jakie zwykły to czynić konie cyrkowe ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:03 To by było uciążliwe i dla biegaczy i dla widzów, masz rację. No, chociaż zawsze by mogli przenieść wzrok na tyczkę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:05 A oszczep im w oko! Zauważyłaś jak śmieszne jest zachowanie widzów tenisa ziemnego? Głowy równiutko latają im w lewo i w prawo ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:07 Tak samo śmiesznie wygląda, jak się wszyscy równo trzęsą w autobusie, jak sobie jedze po wertepach :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:09 Nie zauważyłem. Jakoś nie miałem ostatnio okazji jeżdzić autobusem. Chociaż jazda po wertepach autobusu wypełnionego paniami o pełniejszych kształtach może byc dla faceta nie lada atrakcją ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:12 Wybacz mi te wtręty autobusowe, ale codzienne podróże nimi to dla mnie nieustające źródło obserwacji różnych :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:14 U mnie za to zadziałała wertepowa wyobraźnia ☺ A moje wtręty ogrodnicze mi wybaczysz? Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:16 Nawet palikowanie. Każdy ma swojego bzika :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:17 Przysięgam, że przesadzał też nie będę ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:18 Nie zarzekaj się, co to za ogrodnik, który nie przesadza ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:20 Wolałbym, by nazywano mnie inżynierem zieleni ☺ Acha! Z psem ogrodnika też nie chce mieć nic wspólnego ! Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:22 Czyli w razie czego podzielisz się bułka i nie bedziesz warczał, gdy ktoś zechce zerknąć na grilla? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:24 Pies ogrodnika to taki, co sam nie weźmie a drugiemu nie da. Ja nawet kiełbaske dołoże do bułki.. ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:27 Ciekawe, co by to miało być, czego Ty jako nie pies ogrodnika miałbyś sam wziąć ? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:29 Jako nie-pies nie mam takiego problemu. Biorę i drugiemu nie dam z tego co moje. Nie wszystkim można sie dzielić ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:31 Kurcze, dobrze, że poprosiłam o bułkę :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:33 A ja obiecałem do tego kiełbaskę, no chyb, że chcesz steka? ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:35 Wolę steka :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:36 Ma być krwisty, czy może przesażony? Wołowy, czy wieprzowy? Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:38 Niedosmażony, więc trochę krwisty :) Rodzaj mięsa nie robi mi aż takiej różnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:39 Dobrze, już dzis wkładam mięso do ziółek. Co przygotować Pani do picia? Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:43 Jak grill bez piwa ma nie smakować - niech będzie piwo :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:45 Do usług! Z tym nie będzie większych kłopotów, bo jakiś zapasik w domu jest! A może życzy Pani sobie piwo bardziej "kobiece", z domieszką soku jabłkowego albo malinowego? ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:46 A imbirowe mogłoby być? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:49 Ależ oczywiście. Czy pomyślimy również o deserze? Truskawki ze śmietana i cukrem, a do tego dobry drink? ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:51 Na truskawki przystaje bez namysłu, z drinkiem zdaję się na Ciebie, bo kiepska ze mnie barmanka :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:56 Piłem kiedys pinnacoladę. Uważam, że to w sam raz przystaje do truskawek. A może coś wytrawnego? Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 22:59 Pinnacolada mnie z kolei wydaje sie za słodka i zagłuszająca smak truskawek. W zasadzie same truskawki wystarczyłyby w zupełności :) No oczywiście ze śmietanką i cukrem. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 23:00 Stanie sie według Pani życzenia. Drinki okażą sie niespodzianką. Czy Ty masz jutro też wolne od pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 23:02 Nie, jutro idę do pracy jak zwykle. Czy to sygnał, że czas juz konczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 23:06 Absolutnie nie! Boję się tylko, żebyś Ty nie przejadła sie naszymi pogaduszkami, żeby Ci nie spowszedniały. ☺ Swoją droga nie wiem, czy jutro będę wieczorem w domu. Gdybym nie był, to postaram sie jakoś przeżyc to, że nie bedę mógł z Toba porandkować wirtualnie ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 23:08 Nie martw się, ja tez mam jutro w planach odwiedziny u znajomej. To powinno nieco złagodzić Twoje cierpienie :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 23:10 Już łagodzi, ale nie do końca. Ależ nienasycony jestem. Jak wrócę jutro wcześniej to Cię poszukam w sieci ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 23:11 Zawsze możesz też zostawić wiadomość gdzie indziej ....hmmm... :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 23:13 Postaram się zadośćuczynić życzeniu. Chociaż lubię czuć live obecność rozmówcy z drugiej strony szybki ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 23:16 To była propozycja do wykorzystania, bądź nie, w miarę chęci i potrzeb :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 23:18 Sama wiesz, że takiej propozycji nie odmawia się ☺ Ja nie chciałem być natrętny... Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 23:20 Ja też nie, a wyszło mi, jak wyszło, co nie oznacza, że postawiłam Cię pod murem :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 23:22 Bądź spokojna. Odebrałem to jak zaproszenie na audiencję ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 23:24 Straszny człowieku :)) Piszesz takie rzeczy, a potem zwalasz na mnie. AUDIENCJA :)) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 23:29 No ok, coś w tym rodzaju. Wiesz co? Przypomniałem sobie, że jeszcze nie mam na jutro koszuli wyprasowanej. Czy wybaczysz, że dla tak prozaicznej sprawy opuszczę Twoje towarzystwo już dziś? Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 23:30 Nie ma sprawy. Wkrótce i tak byśmy sie pożegnali przecież :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 23:31 Jasne, więc dobranoc, dzięki za miły wieczór ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 08:21 A kuku. Nie ciągniemy dalej naszego wątku? ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 08:23 Ciągniemy :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 08:28 O to właśnie mi chodziło, a myślałem, że nie potrafisz już tego wątku znaleźć ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 16:46 Nawet bez okularów go widzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 21:53 Ponoć nie musisz okularów nosić :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 21:57 No właśnie dlatego, że widzę. Miło Cię widzieć :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 22:00 Nawet bez okularów? A może nosisz przeciwsłoneczne? Ponoć dodają seksapilu? ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 22:02 Do okularów ogólnie mam słabą pamięć, dlatego strasznie sie marszczę w słońcu :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 22:09 Zaczynasz znów kokietować, pewnie nawet pierowciny smarszczek Ci sie nie sypia ☺ Ale słoneczko, to fajna rzecz, a szczególnie możliwiśc wyleniwienia się leżąc w jego promieniach. P.S. Czy ty wiesz co znaczy zgubić zapalniczke? Musiałem papierosa od Gazu odpalać ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 22:11 Dlatego mam ich ze 20 w domu. Jak miniął dzień? Skoro sięgnąłeś po papierosa w domu, musiało być "gorąco". Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 22:14 Było naprawdę nieżle. Potoczyło sie według mego scenariusza. Ten scenariusz przewiduje następne pociągniecia, ale o tym po tym. I gdzie indziej, jeśli pozwolisz ? ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 22:15 Oczywiście. Wybacz moją niecierpliwość, ale koniecznie chciałam się dowiedzieć, czy ok, czy inaczej :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 22:20 Bardziej niz ok. Szczegóły w których ponoć diabeł siedzi są jeszcze do dogadania, ale nie sądze, by potrwało to dłużej niż do końca czerwca. Jak wspominałem, wywróci to wszytko do góry nogami moje życie, ale niech tam, żyje sietylko raz, tym bardziej jak ma sie zyc dla kogoś, a ja oprócz wychowania Młodej mam jeszcze nakreślonych kilka celi w zyciu ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 22:24 Wiesz, zawsze życie z celem jest bardziej dopingujące niż tkwienie w marazmie, choć cele mogą być bardzo różne dla różnych osób :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 22:28 Tak, dla Kulczyka też ponoć przewidziano cele, a swoje cele opuścił własnie Rywin. Więc cela celi nierówna ☺ P.S. Nie pytam o spotkanie z przyjaciółką, bo już wiem. Wiecej o tym po tym ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 22:30 Jak widać niektóre cele prowadzić mogą wprost do celi, ale to nas nie dotyczy chyba ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 22:32 O moich celach do których zamierzam zmierzac zamilkne na forum publicznym. Czyż to nie wczoraj mówilismy o tym, że trzeba mieć nakreslony cel, a improwizować jeśli chodzi o drogę, która do niego prowadzi? Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 22:34 Improwizować, kiedy w nakreślonym planie pojawiaja się obiekty nieprzewidziane - tak. Ale jakiś zamysł wstępny trzeba mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 22:37 Toż o tym właśnie mówie, własnie wyłania się z mgieł cel. Wprawdzie odległy, ale moze bardzo bliski. Może na wyciągniecie ręki, a okaze sie zbyt daleko? ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 22:39 Rzeczywiście, bywa czasem, że to, co sobie marzymy osiągnąć znajduje się niemal pod samym nosem. A jak wiadomo najciemniej bywa pod latarnią :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 22:42 Też tak mysle, wiec co? Zakładamy okulary? Byle nie przeciwsłoneczne ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 22:43 A co, myślisz, żeby pójść ze mną do kina? :P Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 22:45 No wiesz? W moich czasach chadzało sie na film, ale skoro nalegasz ... ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:00 Nie nalegam, tylko próbuję upiec dwie pieczenie na jednym ogniu :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:03 Z ognikiem w oczach i z wrodzona skromnościa nie odmawiam. Pozostaje tylko ustalenie repertuaru ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:05 I tego, co kto lubi też :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:07 Myślisz o kinematografi, czy o zachowaniach w kinie? ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:09 O jednym i drugim, przechero. Nie znoszę, jak mi się trzeszczy przy uchu papierkami od cukierków albo przeżuwaną prażoną kukurydzą :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:11 Dobrze, odwrócę sie przeżuwajac. Rączki tez będę przy sobie trzymałjak tak bardzo Ci na tym zależy, chociaż ustaliliśmy, że sale kinowe świecą pustkami ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:13 Świecą, czy nie świecą, to nie powód, żeby machać komuś rękoma przed oczyma, bo to bardzo utrudnia śledzenie projekcji ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:15 Czasem ciekawsze rzeczy moga dziać sie obok. Sam kiedyś widziałem ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:17 Sugerujesz, że film był wtedy nieciekawy? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:20 Film byłby nieciekawy, kiedy miałoby miejsce to co widziałem ( nota bene wyszedłem na piwo i nie widziałem filmu do końca. Za bilet nie zwrócili, bo owe efekty dodatkowe powinny mi wszystko zrekompensować) ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:22 Sorry, że zapytam, ale czy Ty tam w ogóle coś zdążyłeś zobaczyć? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:26 Reklamy i napis " Metro Goldwyn Meyer" ☺ Rzecz rzeczywiście miała miejsce. Film był niepopularny, bo były to "dzienniki motocyklowe" Na sali bylo nas troje. O mnie za dużo. Następnego dnia obejrzałem ten obraz bez pzreszkód ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:29 Dla takich widzów powinny być specjalne miejsca za parawanem, co by porządnych oglądaczy nie rozpraszali albo klimatyzacja z temperaturką skręconą do minimum. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:32 Tak, ale gdyby było zimno, czy myślisz, że oni by mniej sie do siebie kleili? ☺ Poza tym parawam przesłaniałby widok na ekran, a ponoć po to, by ogladać filmy chadza się do kina. Albo masz na ten temat inne zdanie? ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:34 Teraz patrz i dziw się: mam takie samo :P Oczywiście, delikatne objawy czułości to co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:36 Muszę Cię wysondować: jak daleko posunięte? Czy podanie napoju ożeźwiającego, to już objaw czułości? ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:39 Też . Czułość różnie można okazywać, nawet podając chusteczkę do otarcia oczu, kiedy film głęboko wzruszy :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:41 Oj już jutro zaopatrze sie w cały magazynek jednorazówek ☺ Chociaż wolałbym, by wzruszyło Cię cos innego. I żeby chusteczki do oczu nie były potrzebne ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:42 Jak się wzruszam, to płacze, nie ma to tamto. Chyba, że uważasz, że płakac można tylko z rozpaczy? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:44 Płakac można rówież ze szczęścia. Na szczęście mnie to szczęście skutecznie omija i szczęśliwie nikt moich łeż szczęścia dawno nie widział ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:46 czytam , czytam, i ....wyczytałam, że szczęśliwie nie jesteś szczęśliwy? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:47 Szcześliwie nie płaczę ze szczęścia, bo bym go nie mógł przez załzawione oczy wypatrzeć ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:49 O rany gościa! :) Lubisz sobie wyraźnie wszystko pooglądać :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:51 Chcesz wiedzieć, czy lubie zapalone światło? ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:52 Obstawiam, że lubisz, ale nie za ostre, żeby komuś nie przyszło do głowy okularów przeciwsłonecznych założyć ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:55 Odpowiem tak- nie ważne jak ważne z kim ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:57 Bardzo dyplomatyczna odpowiedź :)) Nie obrazisz sie, jak sie juz z Tobą pożegnam? Niestety, jutro szykuje mi się wczesne wstanie. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 03.06.05, 23:59 Oczywiście, że się nie obraże. czyzby znów praca? Bo u mnie niestety tak :( Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 00:00 Oczywiście, że się nie obrażę. Czyżby znowu praca? Bo u mnie tak :( Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 00:05 Nie, u mnie nie, ale powód wstania do przyjemności nie należy. Zajmie mi to trochę, w południe będę już w domu. Przez kilka minut nie widziałam Twoich wpisów, chociaz ich numeracja była widoczna. Cuda jakieś. Dobrej nocy :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 00:09 Dobranoc Trzpiocie i znowu wielkie podziękowania za miły wieczór. Życze wielu przyjemności przed poludniem. A tymczasem dobrej nocy. P.S. To samo miałem ja z wpisami :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 11:39 Coś się dzieje z portalem, albo na portalu, bo przed chwilą otworzyłam pocztę i zamarłam - skrzynka była wyzerowana. Na szczęście już wszystko wróciło do normy. Dzień dobry :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 12:04 Ja miałem ten sam problem rano! A Ty juz po porannych przyjemnostkach? :-) Dzień dobry Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 12:09 Już po, na szczęście :) A Ty w pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 12:14 Co to za przyjemności, które kończą się " na szczęście" ? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 12:16 Takie właśnie "przyjemności" i tym razem musi Ci to wystarczyć za całe tłumaczenie :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 12:21 Hihi, nie chce tłumaczeń. Boisz sie przyznać, że oddawałaś sie kobiecym przyjemnościom na zakupach :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 12:22 To nastąpiło dopiero w drodze powrotnej :P Truskaweczki też zakupiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 12:27 Pewnie śmietankę i cukier masz w domu? Ja też byłem na zakupach i piszę do Ciebie w drodze miedzy kuchnią a kompem ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 12:30 Wyobraź sobie - cukru zapomniałam! Ale wysłannik powiedział, że wyskoczy zaraz i przyniesie. Planuję koktajl uszykować :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 12:34 ńarobiłaś mi apetytu. Mniam, taki koktajl na kwaskowatym kefirze.... Trzpiot! Dostaniesz żółta kartkę za znęcanie się nad człowiekiem, który nie kupił truskawek ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 12:40 Przeciez nie jest to problem - teraz zawsze i o każdej porze można wszystko kupić :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 12:48 Nie chce mi się już wyciągać samochodu. Poza tym do mięsa wlałem trochę wina, a reszta sie raczę, wiec samochód odpada. A autobusem nie pojadę. Nie wiem, gdzie się kasuje bilety ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 12:54 Co do kasownika mogę Ci udzielić szczegółowych wskazówek i to darmo ;) Jakąś wołowinkę pichcisz cichaczem? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 12:57 Cielęcinke w warzywach. I rosół, ale tego zacząłem już rano molestować. Dzieki za dobre chęci, ale podejrzewam, że kasownik okaże się dla mnie zbyt skomplikowany w obsłudze ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 13:03 Jakoś Ci nie wierzę w ten brak umiejętności technicznych przy korzystaniu z kasownika :P Tak, tak rosół powinno się molestować dłuuugo i na bardzo malutkim ogniu, inaczej mętnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 13:06 Naprawdę. Nawet nie wiem jak teraz kasowniki wyglądają. Ostatnio kasowałem bilet w autobusie, jak jeszcze jeżdziła w nim konduktorka. Dziękuję za rady kulinarne. Na pewno będę się do nich stosował, bo co kobieca reka, to kobieca ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 13:09 Och, to nie od ręki zależy, tylko od doświadczeń z rosołem :) W takim razie oszczedzę Ci opisu kasownika aż do bardziej sprzyjających okoliczności, bo w rzeczy samej nie ma w nim nic interesującego :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 13:13 Jak masz doświadczenia z rosołem, to znaczy, że dobra i obrotna z Ciebie kuchareczka. Same pozytywy ☺ Dzięki za oszczędzenie mi opisu funkcji, budowy i zasady działania kasownika. Przyznam, że nie mam zmysłu technicznego do tak skomplikowanych urządzeń. Ale podziwiam Twoje zainteresowania. ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 13:22 Oooo, już mówiłam - autobusy to moja pasja :) Co do gotowania- nie bardzo lubie to zajęcie, ale jak ugotuje, to mi całkiem nawet samkuje, a to chyba najważniejsze, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 13:27 Czy masz jeszcze inne, równie pasjonyjące hobby jak autobusy? ☺ W gotowaniu właśnie o to chodzi, by smakowało. Problem w tym, by smakowało również innym ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 13:30 Mam, namiętnie lubię wąchać perfumy ;) Inni się jeszcze nie otruli moimi potrawami, co najwyżej korciło ich nieco dosolić i dopieprzyć :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 13:35 O kurcze! Klej też? ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 13:41 No wiesz?? Nie trzeba od razu posuwać się aż tak daleko :P Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 13:45 No jasne. Jeden nałóg ( papierosy) wystarczy! Co do gotowania. Zawsze uważałem, że dosolić zupę zawsze można, a odsolić już nie. Doświadczyła tego kiedyś pani z plakatów u której "zupa była za słona" ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 13:50 Jeden nałóg to o jeden za dużo, ale ma taką pozytywna stronę, że pozwala lepiej zrozumieć innych nałogowców z ich fajkami i cygarami ;) Pani widocznie na coś zła była i przesoliła, dlatego chłopiec z plakatu nie chciał sie u niej stołować :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 13:52 Cygara i fajki nie są nałogiem ale przyjemnością i namietnością. Pani była zła na pana z plakatu, bo jej sąsiadka dostała futro ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 14:01 To co mówisz, to zasłona dymna :) No i właśnie w tym rzecz, że mniej ona przeszkadza kopciuszkowi niż wielkiej damie z wrażliwym nosem. To futro nie było chyba z króliczka???? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 14:04 Przecież juz mówiłem, że używam tylko w plenerze. Więc jako Dama nie powinnaś się przejmować. Nie- futro było z Turcji ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 17:13 Jak znam Zycie młodizeż zażądała dostępu do kompa ☻ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 17:26 Mówisz, jakbyś doskonale znał tę młodzież i jej nawyki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 17:32 No bo znam moją młodzież, a młodzieży chyba az tak bardzo sie nie różnią ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 17:38 Wygląda na to, że poza płcią nie bardzo :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 17:43 Myślisz, że oni nie dostrzegaja jeszcze różnicy płci? Bo mnie sie nie chce w to wierzyć ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 17:46 Mój udaje, że ta druga płeć w ogóle nie istnieje. Tak jakoś przeszło mu zainteresowanie dziewczętami od początku szkoły podstawowej, bo jeszcze w przedszkolu był śmiertelnie zakochany w pewnej Natalii :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 17:51 Może na obozie wędrownym mu sie odwidzi. Będą chodzili, chodzili, chodzili... Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 17:53 Bardzo jestem ciekawa, gdzie dojdą,, ale nawet jak tym razem nigdzie, to za jakiś czas już na pewno. Od tego rzadko kto się wywinie, bo to natura, a nie co innego, ciągnie wilka do lasu :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 17:57 Ty masz dylemat! Dokąd dojda? A jeśli zajdą? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 18:06 To nie wiem, co wtedy, ale chyba na razie nie będę się zamartwiać na zapas. Lekcje o motylkach już dawno przeprowadziłam, podrzuciłam kilka lektur do samodzielnego czytania, wskazałam też kilka interesujących programów do obejrzenia. P.S. Przerwa w nadawaniu nastąpiła na skutek sąsiedzkich zakłoceń :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 18:09 Ach ci sasiedzi. Zawsze potrafią wszystko zepsuć. Ja sobie w tym czasie herbatki przybotowałem. Ja też owe lekcje przeprowadziłem, ale co dziewczyna to dziewczyna, jakos człowiek bardziej się martwi ... Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 18:18 Fakt, bo i owoce zostają przy niej. Ech, wychowanie dzieci to niełatwy kawałek chleba. Często mam wątpliwości czy właściwie to robię i z niepokojem oczekuję skutków. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 18:20 Większośc z nas- rodziców tak ma. Niepokoje pozostają ponoć na całe życie. A dziecko? Dziecko najspokojniej w świecie wyfrunie z gniazdka niewiele przejmujac sie staruszkami. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 18:23 I dobrze, że tak będzie. Niech się nauczy latać samodzielnie, a nie zalegać w domu niczym jakiś zbuk ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 18:27 Tyle, że one zazwyczaj nie doceniaja tego, że człowiek cokolwiek z siebie poświęcił dla nich, dla ich dobra, niejednokrotnie robiąc to wbrew sobie i wbrew swoim pragnieniom. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 18:31 Taka już dola rodziców. Nie po to chyba ma się dzieci, żeby się dalej zachowywać jak one? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 18:34 No chyba nie. Ja mam to szczęście, że Młoda sama usiłuje mnie swatać :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 18:37 Naprawdę?? A Ty co na to, okoniem ? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 18:45 Nie wiem, czy ona nie ma w tym ukrytych celów, bo obiektem miała byc jej wychowawczyni :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 18:54 Może zasugeruj jej delikatnie, że gdyby osiągnęła swój cel, to i tak kiedyś wychowawstwo się skończy, a wychowawczyni pozostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 18:58 Ty nie wiesz co to za wychowawczyni. Jeździ z nimi 2 razy w miesiacu na weekendy, zabiera na konie. Oni sa nią zafascynowani. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 19:06 Jak mój syn swoją, ale na szczęście nie przychodzi mu do głowy, żebym się z nią.. no właśnie, co? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 19:11 Pewnie ojca nmawia, nie martw się! Nie będziesz musiała uwodzic pani :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 04.06.05, 19:22 Ooo, tego bym się nie domyśliła za żadne skarby. No cóż, każde dziecko podświadomie pragnie mieć szczęśliwych rodziców :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 05.06.05, 16:48 u się nie zgodzę. Każd dziecko pragnie mieć szczęśliwych rodziców, ale razem. Coś na ten temat wiem. Jeśli jednak koło jednego z nich zaczyna sie krecić ktoś obcy, a nieakceptowany przez dziecko, zaczyna się teatr. I powiedz, że nie mam racji... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 05.06.05, 16:56 Ano masz, jak najbardziej. Czasami jest to teatr jednego aktora, ale bywa, że i dwóch. Ten trzeci znajduje się gdzieś tak między młotem a kowadłam. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 05.06.05, 17:04 Więc trzeba napisac sztuke na 4 ręce, a nawet 6 :) Wtedy będzie ok :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 05.06.05, 17:07 Tak, i pamiętać przy tym, że każdy z aktorów chce grać role pierwszoplanową, no przynajmniej od czasu do czasu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 05.06.05, 17:43 Zależy Ci na roli primadonny? ok, dostosuje się :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 05.06.05, 19:17 O, nie zauważyłam, żebym gdziekolwiek napisała, że mi zależy na roli primadonny :P Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 06.06.05, 07:55 Dzień dobry. Przecież masz wlasna nieprzymuszoną wole :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 06.06.05, 07:59 Czasami nieprzymuszoną wolę trzeba nieco przymusić i powędrować wbrew niej do pracy :) Dzień dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 06.06.05, 08:06 To obydwoje wykazujemy sie niesamowitym hartem ducha! Ja już wiążę krawat :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 06.06.05, 08:12 A ja mam jeszcze do założenia dół garderoby ;) Poza tym nad pewnymi sprawami nauczyłam się nie deliberować zanadto, jedną z nich jest wyjście do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 06.06.05, 08:14 To brzmi kusząco "dół garderoby" Nawet gdybyś deliberowała, czy to coś zmieni? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 06.06.05, 08:18 Nic to nie zmieni, i dlatego właśnie ograniczam zastanawianie się nad "ale mi się nie chce" :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 06.06.05, 08:20 Ja z kolei muszę przyznać, że od kilku dni bardziej mi sie chce :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 06.06.05, 08:26 :) Nie debatujmy nad tym więcej i znikajmy już lepiej, zanim nam się do cna odechce. Do zobaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 06.06.05, 12:03 Niechby i się odechciało. Czy to coś zmienia? :-) Niestety praca jest niezależna od naszych chęci, czy niechęci. I całe szczęscie, że tylko praca. Na wszystko inne możemy mieć wpływ :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 07.06.05, 06:14 W sunmie na pracę też, tylko trzeba wkalkulować konsekwencje innego typu, niż lanie na kolanie czy dwója w dzienniku i zawezwanie rodziców na rozmowę :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 07.06.05, 07:36 Nie będę się bawił w oportunistę. Szef niech robi sobie a ja sobie. Najwyżej się rozstaniemy. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 07.06.05, 07:45 Ale z Ciebie zadziora! Nie wiesz, że przed szefem trzeba trząść portkami? Wiekszość tak robi, a Ty się wyłamujesz? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 07.06.05, 07:46 Mam respekt dla szefa, ale czy to oznacza, że mam się wyzbyć swego zdania? Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 07.06.05, 07:51 Wyzbądź się swojego zdania, a wyzbędziesz się siebie i zostaniesz kadzidełkiem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 07.06.05, 07:54 Z wiatrakami walczył też nie będę. Trzeba sobie umieć w życiu rtadzić. Na razie osiągnąłem tyle, że szef nie wchodzi do mojego gabinetu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 07.06.05, 08:00 Mój się całkiem przeniósł do innego budynku, a wcześniej wysłał mnie na inne piętro ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 07.06.05, 08:02 I tu widać co znaczy rozdzielenie pracy zawodowej i życia prywatnego :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 07.06.05, 08:10 Polega na tym, że idąc do pracy znika się z domu ;) Znikamy? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 07.06.05, 08:12 Podziwiam Twoją punktualność. 8.13, wiec zgodnie z umową znikamy. Miłego dnia Trzpiocie i jak najmniej kontaktów z szefem życzę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 08.06.05, 00:23 Trzymaj się - mam nadzieje, że do jutra :-) Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanna Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 02.06.05, 20:35 Dlatego wlasnie pzrez takich jak Ty mowia na Krakow ze to Miasto Szajbusow (jak sie widzi goscia w kapeluszu kowbojskim) Nikotyna to syf !!!! Ekstrawagancka to ja jestem a nie Kaszmir bo by mnie polubil gdyby mial te ceche Odpowiedz Link Zgłoś
_lafirynda czyli reasumujac 01.06.05, 01:25 zalamaliscie mnie serio zle sypiam sama i przebrnelam wlasnie przez czesc waszego pseudo flirtu pseudo intelektualnego Pani Trzpiot to prawdziwa perla intelektu ze zacytuje Pana Kaszmir, wprawdzie ma problemy niekiedy z poprawna odmiana rzeczownika polskiego no ale nie czepiajmy sie drobiazgow bo zna sie kobita nawet na rodzaju asfaltu, ze szczegolnym uwzglednieniem aspektu historycznego tegoz produktu (asfalt pohitlerowski) Pani Trzpiot czyta napisy na ekranie czyli nie posluguje sie angielskim co tez tlumaczy jej mikra pozycje zawodowo-finansowa (liczy kazdy grosz do grosza skoro zauwaza taki detal w wydatkach posiadacza samochodu jak oplaty parkingowe) Jest znakomita erudytka ponadto Slowo brzemie kojarzy jej sie glupawo z ....powiedzmy prostacko ...fizjologia Mieszka w Warszawie po prawej stronie Wisly, ale niech sie Pan KAszmir nie przeraza, gdyz Praga teraz jest najbardziej awangardowa dzielnica Wawki Stara i ekscytujaca. Wielu yappies i artystow tam sie przenosi. Zyja tam tez normali ludzie. W zasadzie Pani Trzpiot nie ma jakiegos idealu meskiego, stary dziad tez moze byc no bo coz w takim wieku jeszcze grymasic? Obydwoje Panstwo Kaszmir i Trzpiot sa bywalcami swiata, znaja sloneczna Italie, Okecie ale uwielbiaja takie atrakcje turystyczne jak warszawskie metro (a skoro mozna moskiewskie) i panorame Wawki z PKiN (homo sovieticusy jedne) Pan Kaszmir dodatkowo jest bywalcem Multikina a Pani Trzpiot w dziecinstwie byla raz w teatrze no ale nie gral wtedy akurat mikulski. Obydwoje kochaja swoje wiochy z ktorych pochodza Pan Kaszmir tropi Pania Trzpiot niczym detektyw Rutkowski zloczynce, w mig wszystko wiemy o niej i garstke o nim Pan Kaszmir jezdzi samochodem , ma dom z tarasem, na sniadanie je bulki i nie lubi wyscigu szczorow w ktorym musi uzcestniczyc pracujac jak przystalo na prawdziwego szczura biurowego az 8 godzin no i ma miejsce na firmowym parkingu niczym JAs Fasola Lubi krakowski Kazimierz, dzielnice uboga i obskurna i rownie teraz modna w Krakowku jak Praga w Wawce W mlodosci czytal Niziurskiego Niestety nie zdazylam sie obsmiac do reszty gdyz dotarlam zaledwie do 1/3 waszych cudnych postow a jutro juz moge nie miec czasu a potem pewnie zapomne Tylko blagam Was, piszcie dalej To super rozrywkowy watek Marcepanna Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: czyli reasumujac 01.06.05, 07:50 Chyba pozbędę się wczorajszych skrupułów w stosunku do Marcepanki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: czyli reasumujac 01.06.05, 07:54 Raczej myślałam, że przeczytawszy tak druzgocącą krytykę Pani Trzpiot uciekniesz gdzie pieprz rośnie i będę miała za swoje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: czyli reasumujac 01.06.05, 07:58 Wolę Panią Trzpiot, niżli kogoś, kogo wkurza kiedy dwoje ludzi potrafi sie z sobą dogadać. Swoja droga dlaczego ludzie zwykli tak szybko osądzać kogoś. Może jakiś kompeks tkwi w psychice i w głowie pani Marcepany? Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: czyli reasumujac 01.06.05, 08:05 A może po prostu nie gustuje w takich rozmowach, jak nasze, w takich ludziach, jak my i po prostu wyraziła swoja opinię. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: czyli reasumujac 01.06.05, 08:06 Uszczypilwa opinię, chciałbym zauważyć. Ciekawe co miała na celu? Bo tak sobie a Muzom na pewno tego nie zrobiła ... Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: czyli reasumujac 01.06.05, 08:15 Mogę się jedynie domyślać, jaki był powód i cel, ale przemilczę te moje domysły, bo to tylko domysły. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: czyli reasumujac 01.06.05, 08:25 Sadząc po zgodności w innych tematach- jest to bardzo prawdopodobne :) Odpowiedz Link Zgłoś
_lafirynda moje KOchane Ptaszyny 01.06.05, 09:46 wasz szczebiot jest slodki, nie moglam sie oprzec cmok cmok Wasze domysly co do moich intencji to pudlo po prostu lubie sie posmiac zdrowo i mam zaciecie satyryka , uwazam Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: moje KOchane Ptaszyny 01.06.05, 19:43 I ćwiczysz je sobie m.in. na nas? Fajnie, przy okazji sama się pośmieję ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Dzień dobry, czy doczekaliście sie deszczu 01.06.05, 13:26 Przerwę czas już zakończyć. Jak widać zdobyliśmy pewa populrność. Pani Lafirynda jakos nie potrafi sie bez nas obejść. I wcale jej sie nie dziwie. W swym poszukiwaniu daleko nie zaszła. Tyle że kto chciałby gadać z tak wścibską kobietą? Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanna [...] 02.06.05, 16:13 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanna niepolomice jak wilanow 02.06.05, 16:19 o wlasnie, to taki rodzaj ludzi (mniej wiecej), jak z waszego wilanowa Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanna TRZPIOT KU ))))) SPROSTOWANIE 02.06.05, 16:48 Kaszmir to taki typ faceta ze przyjedzie po ciebie samochodem na dworzec PKP lub Balice Nie bedziesz jechac taksowka tylko sam cie pzrywiezie, zaloze sie o kolacje z winem w PPP albo NOstalgii na KArmelickiej, ktora uwielbiam , takoz te dwa przybytki Odpowiedz Link Zgłoś