a.chudziak
09.06.05, 07:59
Drogie mamy, mam problem...
Kubuś zaczął kuleć w czasie spaceru w sobotę, myśleliśmy że samo to przejdzie
bo nie było ani obrzęku w kostce ani siniaka, Kubuś nie skarżył się na ból,
ale jednak kuleje. Minęły 4 dni i nie chcieliśmy dłużej czekać, bo takiej
sprawy nie wolno bagatelizować. Wczoraj postanowiliśmy pójść na kontrolę do
pediatry i ona skierowała nas do chirurga dzieciecego. Stwierdził że Kubuś ma
nadwyrężone bioderko, skierował nas na USG (dziś idziemy) i później znów do
niego na konsultację.
Chirurg zabronił Kubusiowi chodazić, więc sadzamy go lub nosimy ale
oczywiście jest to trudne, bop on uwielbia chodzić i tańczyć...
Może któraś mama miała podobny problem z bioderkiem??
Dodam, że baradnie USG Kubuś miał wcześniej i wszystko było w porządku. Skąd
wiec taka kontuzja? Czy to się często zdarza? I czy nie chodzenie dziecka
tylko noszenie to dobry sposób na powrót bioderka do zdrowia?
Mamy zamiar iść z Kubusiem do masażysty, jest w Kaliszu taki jeden (ma
renomę) i niech on też go obejrzy.
Martwię się...