Dodaj do ulubionych

CIekawostki

10.06.05, 11:32
Pomyslalam, ze moze podzielimy sie wiadomosciami ciekawymi, sprawdzonymi i
takimi, o ktorych inni nie koniecznie wiedza. Zapraszam.
Ciekawostka pierwsza: jedynym krajem afrykanskim, ktory nigdy nie byl
kolonizowany jest Liberia.
Obserwuj wątek
    • stephen_s Pierwsze z brzegu 10.06.05, 12:24
      Najtrudniejszą rzeczą (przynajmniej takie odnoszę wrażenie, czytając o tym) w
      nauce chińskiego jest - wbrew pozorom - opanowanie nie pisowni, a wymowy. Pismo
      chińskie jest tak naprawdę bardzo logiczne, ich "znaczki" są tak naprawdę dość
      sensowne (czasem zapamiętanie ich jest banalne - kształt znaku bezpośrednio
      kojarzy się z jego znaczeniem). Natomiast wymowę mają koszmarną... Ten język to
      język tonalny, co znaczy, że to samo słowo może być wymawiane czterema róznymi
      tonami - i znaczyć cztery różne rzeczy. Masakra :)))))))
      • mamalgosia Re: Pierwsze z brzegu 10.06.05, 13:09
        Zgadzam się . W językach europejskich (nawet tych, których nie znam) da się
        jakos rozróżnić wyrazy, albo przynajmniej gdzie kończy się zdanie. A tam...
        Szkoda gadać
        • stephen_s Re: Pierwsze z brzegu 10.06.05, 13:20
          > Zgadzam się . W językach europejskich (nawet tych, których nie znam) da się
          > jakos rozróżnić wyrazy, albo przynajmniej gdzie kończy się zdanie. A tam...
          > Szkoda gadać

          Hmm, tu się nie zgodzę. Jak słuchasz chińskiego, i koniec zdania wyłapiesz, i
          poszczególne wyrazy. Choć uroda tego języka jest taka, że wyrazy są jedno - dwu
          sylabowe - więc Chińczyk wystrzeli z siebie serię brzmiącą jak "Sia czi ni
          czisa" i to jest po polsku zdanie podrzędnie złożone na całą linijkę :) Problem
          jest z samodzielnym wymówieniem tego... Nasz język nas absolutnie nie
          przygotowuje do modulowania tonów w ten sposób.
          • mamalgosia Re: Pierwsze z brzegu 11.06.05, 12:55
            Wyłąpuje poszczególne sylaby, ale przeciez wyrazy moga być nie tylko jednosylabowe
            • stephen_s Re: Pierwsze z brzegu 11.06.05, 13:08
              > Wyłąpuje poszczególne sylaby, ale przeciez wyrazy moga być nie tylko
              > jednosylabowe

              No wiesz, oni jednak te sylaby jednak w słowa łączą... Posłuchaj chociażby
              tutaj, na lekcji 1 i 2:

              www.chinese.pl/index.php?akie=strona&id=151
              Natomiast czyta się zabawnie, bo każde zdanie wygląda jak zwarty ciąg
              ideogramów. Tam to już samodzielnie musisz sobie wyłapać poszczególne słowa...
        • herbarium Językowe... 14.06.05, 21:47
          W hebrajskim nie było czasu teraźniejszego - tylko przeszły i przyszły. A
          odmienia się rzeczowniki przez trzy liczby (pojedyncza, podwójna i mnoga) i
          przez posiadaczy (mój stół, twój stół) i to w zależności od tego, jakiej płci
          jest posiadacz:)))
      • diabollo Re: Pierwsze z brzegu 14.06.05, 20:29
        stephen_s napisał:

        > Najtrudniejszą rzeczą (przynajmniej takie odnoszę wrażenie, czytając o tym) w
        > nauce chińskiego jest - wbrew pozorom - opanowanie nie pisowni, a wymowy. Pismo
        >
        > chińskie jest tak naprawdę bardzo logiczne, ich "znaczki" są tak naprawdę dość
        > sensowne (czasem zapamiętanie ich jest banalne - kształt znaku bezpośrednio
        > kojarzy się z jego znaczeniem). Natomiast wymowę mają koszmarną... Ten język to
        >
        > język tonalny, co znaczy, że to samo słowo może być wymawiane czterema róznymi
        > tonami - i znaczyć cztery różne rzeczy. Masakra :)))))))
        >

        Zgadzam się. Każdą sylabę można wymówić w pięciu różnych tonach, co tworzy
        niesamowite możliwości kombinacji popełnienia błędu.
        Kiedyś w Chinach uczyłem się wymowy zdania po mandaryńsku: "ni hiao piong liang"
        (co znaczy: "jesteś piękna") i zawsze wywoływało to ogromną wesołość chińskich
        nejtiw-spikerów.

        Wnioski: chcecie rozweselić Chinki/Chińczyków - powiedzcie "ni hiao piong liang".

        Kłaniam się nisko.
    • grzespelc Ale za to... 10.06.05, 13:01
      Liberia może nie została skolonizowana, ale za to objęta we władanie przez
      potomków amerykańskich niewolników, i to raczej nie pochodzących z Liberii.
      • mamalgosia Re: Ale za to... 10.06.05, 13:10
        Z Liberii wywodzi się liberia, czyli stórj lokaja. Lokaj - jak wiadomo - jest
        służącym
      • basia313 Re: Ale za to... 10.06.05, 13:18
        Clakowita prawda. Owi na tereny obecnej Liberii przyjechali 1825 roku. Byli to
        wyzwoleni przez amerykanskich filantropow niewolnicy( no moze dokladnie stad
        nie pochodzili, ale ten kawalek ziemi udalo sie kupic), ktorym po zwroceniu
        wolnosci dano szanse na zalozenie wlasnego kraju. Liberia jako kraj powstala w
        1847 r. i po tym czasie nikt juz jej nie kolonizowal. FAscynujaca historia.
        • monikaannaj szkoda tylko ze jak na razie bez happy endu. nt. 10.06.05, 14:38
          • basia313 Re: szkoda tylko ze jak na razie bez happy endu. 10.06.05, 15:43
            moze jednak cos sie ruszy, bo podobno cos tam odkryto, dokladnie nie wiem co,
            ale na pewno to zmotywuje niektorych do akcji.
          • diabollo Stanowczo bez happyendu... 14.06.05, 20:36
            ...byli niewolnicy zamienili się we właścicieli niewolników.
            Kłaniam się nisko.
      • diabollo Re: Ale za to... 14.06.05, 20:33
        grzespelc napisał:

        > Liberia może nie została skolonizowana, ale za to objęta we władanie przez
        > potomków amerykańskich niewolników, i to raczej nie pochodzących z Liberii.

        ...po czym przyjezdni wyzwoleni czarni niewolnicy z USA od razu zaprowadzili
        niewolnictwo i handel niewolnikami - czarnych tubylców zamieszkujących Liberię.
        Kłaniam się nisko.
    • mamalgosia Tymbark? 10.06.05, 13:08
      Oni wpadli na ten pomysł przed Tobą:))
      • monikaannaj :)))))))))))))))))))))))) nt. 10.06.05, 13:08
    • mamalgosia kartka papieru 10.06.05, 13:11
      Zadnej kartki papieru nie da się złozyć więcej niż 7 razy
      • basia313 Re: kartka papieru 10.06.05, 13:19
        musze to szybko sprawdzic.
        • stephen_s Ja też, ja też :) (n/t) 10.06.05, 13:21

      • basia313 Re: kartka papieru 10.06.05, 14:27
        Przeprowadzone doswiadczenie potwierdza Twoja teorie mamalgosiu. Udalo mi sie
        tylko 6 razy.
        • mamalgosia Re: kartka papieru 10.06.05, 16:35
          To nie jest moja teoria, tylko ogólna ciekawostka. Próbowałam nawet z wielka
          płachtą cienkiej gazety. nie da się
      • herbarium Kurczę, rzeczywiście się nie dało! nt. 14.06.05, 21:48
    • nauma Re: CIekawostki 10.06.05, 16:52
      Etiopia też nigdy nie była skolonizowana. Jedynie na kilka lat OKUPOWALI ją
      Włosi, przy cały czas działającej partyzantce i władzy, tj. cesarzu, na
      uchodźstwie.
      • basia313 Re: CIekawostki 10.06.05, 19:57
        Zgadza sie, jednak te lata czyli 1936-40 traktowane sa jako okupacja kolonialna
        i dlatego to tylko Liberia nigdy nie byla kolonizowana.
    • stephen_s Architheutis 11.06.05, 11:23
      Największym znanym głowonogiem jest kałamarnica o nazwie Architheutis. Zwierzę
      to jest jest znane praktycznie ze szczątków wydobywanych z wielorybów,
      nielicznych okazów znajdywanych baaardzo rzadko na plażach oraz równie
      nielicznych opowieści marynarzy. Nigdy nie udało się schwytać żywej
      Architheutis.

      Kałamarnica ta żyje w głębinach, gdzie stanowi pożywienie np. dla kaszalotów
      (na ciałąch kaszalotów znaleźć można rany pozostawione przez te kałamarnice w
      czasie obrony). Jej rozmiary są różne, wahają się, z tego, co wiem, najczęściej
      od kilku do kilkunastu metrów (np. 3 metry ciała + 10 metrów macek). Jednak
      możliwe, iż istnieją okazy większe - niektóre doniesienia mówią o możliwości
      istnienia Architheutis długości nawet 30 m. A już grozę w moim mniemaniu budzi
      opowieść pewnego amerykańskiego marynarza z czasów II wojny światowej...

      Marynarz ten, na nocnej wachcie, zauważył, że za burtą jego okrętu (który, z
      tego co rozumiem, tej nocy stał na morzu na kotwicy), w wodzie, jarzy się
      dziwne, okrągłe światło. Zdziwiony, przyjrzał się... i zorientował się,
      że "światłem" tym jest gigantyczne oko spoczywajacej z boku okrętu kałamarnicy.
      Marynarz spróbował ocenić jej rozmiary - okazało się, że kałamarnica jest
      długości... całego okrętu. Jej ogon znajdował się z jednego końca okrętu,
      koniec macek - z drugiego. Okręt był długości... 50 m.

      Jeśli owa historia jest prawdziwa, to... wow.
      • basia313 Re: Architheutis 11.06.05, 13:44
        A to ciekawe. Super. Nie chcialabym sie znalezc w objeciach tejze...
        • stephen_s Dosidicus gigas 13.06.05, 22:31
          > A to ciekawe. Super. Nie chcialabym sie znalezc w objeciach tejze...

          Szanse na szczęście masz na to niewielkie :) Ale nie bój ryby! Może Cię zamiast
          tego ucapić Dosidicus gigas, czyli kałamarnica Humboldta. Jest to kałamarnica
          mają czasem i ponad 3 metry długości (z czego co najmniej połowa przypada na
          korpus) i ważąca czasem i 90 kg. Jest to zwierzę częściej spotykane od
          Architheutis - więc lepiej uważać w czasie kąpieli w morzu :)
    • mamalgosia Re: CIekawostki 11.06.05, 12:57
      Druga połowa czegokolwiek (wczasów, roku, podróży, życia) leci szybciej niz pierwszA
      • basia313 Re: CIekawostki 11.06.05, 13:45
        Pozwole sie kategorycznie zgodzic z tym. Niestety.
    • basia313 Re: CIekawostki 12.06.05, 14:46
      CIaza u sloni trwa 22 miesiace, porod jedna godzine, a samo parcie mniej niz
      minute! Serio. Wyczytalam to w jednej ksiazce. Jedna ze slonic wystepuje jako
      polozna. Po porodzie matka wydala rowniez worek, ktory otaczl wody plodowe i
      zjada go. Ponoc jest od bardzo odzywczy i stymuluje szybka produkcje mleka.
      • mamalgosia Re: CIekawostki 12.06.05, 18:48
        Worek workiem, ale jakby poród miał trwac tylko godzinę, to ja bym nawet 22
        miesięczną ciążę zniosła
    • basia313 Drugie pod wzgledem powierzchni miasto w Polsce to 13.06.05, 14:04
      Swinoujscie.
      DOdam, ze dane te pochodza sprzed dziesieciu lat, ale pewnie niewiele sie
      zmienilo. DLa nas mlodych studentow geografii byl to szok, ale taka prawda.
      w Swinoujsciu wprawdzie duza czesc obszaru nie jest zamieszkana, ale granice
      administracyjne miasta sa tak ogromne, ze stawialo to Swinoujscie na drugim
      miejscu pod wzgledem powierzchni.
      • mamalgosia Re: Drugie pod wzgledem powierzchni miasto w Pols 13.06.05, 20:17
        Może jeszcze część morza do niego nalezy?
      • pereop Re: Drugie pod wzgledem powierzchni miasto w Pols 29.06.05, 11:49
        a Szczecin wg planistów rządowych (fantastów) z lat 70 ubiegłego wieku na
        początku XXI wieku miał sięgać do morza :)

        Szczecin miał między innymi wchłonąć Międzyzdroje :)
      • pereop a jaka jest ta powierzchnia? n/t 29.06.05, 11:54


        • basia313 Re: a jaka jest ta powierzchnia? n/t 29.06.05, 19:54
          CO do powierzchni to nie mam pojecia. Jak napisalam dane te byly sprzed
          dziesieciu lat. Wtedy byly prawdziwe, bo doctor od wykladow byl bardzo
          kompetentny. PEwnie rocznik statystyczny potwierdzilby to. Taki sprzed
          dziesieciu lat.:)
          • pereop Re: a jaka jest ta powierzchnia? n/t 30.06.05, 10:32
            szkoda że nie podał dokładnych danych - bo jakoś mimo jego stopnia doktora nie
            chcę mi się mu wierzyć - ale cóż :)
            • basia313 Re: a jaka jest ta powierzchnia? n/t 30.06.05, 14:48
              A wiesz moze i je podal tylko, ze po dziesieciu latach to mi juz to i tak
              wylecialo z glowy. A co do doktora, to nawet nie jego stopien, ale znajomosc
              rzeczy mialam na mysli. Pamietam jego wyklady wlasnie jako super przystepne, bo
              facet wiedzial, o czym mowil. Mowil zawsze interesujaco i wlasnie tak, ze
              weidzialo sie, ze wie, o czym mowi.
              • pereop Re: a jaka jest ta powierzchnia? n/t 30.06.05, 19:01
                nie będe się kłócił droga basiu :)
    • basia313 Najwiecej pieniedzy w banku maja mieszkancy 13.06.05, 14:05
      Gdynii!.
      Dane sprzed dziesieciu lat wprawdzie. ALe przynajmniej tak wtedy bylo.
      • a000000 Re: Najwiecej pieniedzy w banku maja mieszkancy 13.06.05, 15:05
        CO?????????? Kto ukradł moje pieniądze?????
        • basia313 Re: Najwiecej pieniedzy w banku maja mieszkancy 13.06.05, 15:07
          a moze Ty mieszkasz w Gdynii albo choc jezdzisz tam na wcasy i zostawiasz ich
          tam cala mase:)
          • a000000 Re: Najwiecej pieniedzy w banku maja mieszkancy 13.06.05, 15:51
            Mieszkam. Wszystkie moje pieniądze SĄ w Gdyni, ale nie miałam pojęcia, że mam
            ich najwięcej.
            • mamalgosia Re: Najwiecej pieniedzy w banku maja mieszkancy 13.06.05, 20:19
              A ja już to podejrzewałam od wątku o Mokotowie
              • a000000 Re: Najwiecej pieniedzy w banku maja mieszkancy 13.06.05, 20:27
                Niestety, nie aż tyle, ażeby mnie było stać na mieszkanie w Marina Mokotów.
                Ale chętnie te moje sześć zer bym ujrzała na wyciągu bankowym. Oj, jak chętnie.

                A wiesz Mamłgosiu, że takie mieszkanko gdzieś ze 70m kw to spokojnie by pożarło
                te sześć zer?
    • e_wok Balian z Ibelinu 13.06.05, 19:30
      o ktorym traktuje film "Krolestwo Niebieskie" istnial naprawde. Rekopis zwany
      Lyon 828 przypisywany Ernoulowi, traktuje o nim bardzo wyraznie, gdyz Ernoul
      nalezal do swity Ibelinow. Jednakze Ibelinowie nalezeli do stronnictwa Rajmunda
      hrabiego Trypolisu, ktory zostal wyznaczony na nastepce przez tredowatego
      Baldwina IV, o ile jego siostrzeniec, Baldwin V nie dozyje dziesiatego roku
      zycia. Faktycznie nie dozyl, a po jego smierci Sybilla wraz z mezem Gwidonem de
      Lusignan, przy wsparciu mistrza templariuszy, Gerarda z Ridefort, dokonala
      zamachu stanu, a zatem Sybilla i Balian stali po przeciwnych stronach barykady.
      Poniewaz ze stracia z Saladynem Ibelinowie wyszli praktycznie bez szwanku, a
      ktos musial poniesc odpowiedzialnosc za upadek Krolestwa, Ernoul, lojalny wobec
      Baliana, jednoznacznie obwinia Gerarda oraz Gwidona i taka opcje przyjmuje film.
      • e_wok Acha 13.06.05, 19:33
        a geneza masakry pod Hittinem nie byla prowokacja templariuszy tylko dazenie
        Gwidona do ostatecznego pozbycia sie rywala do tronu. Zagrozony Rajmund z
        Trypolisu zawarl pakt z Saladynem, w ktorym posredniczyl nie kto inny jak
        Balian z Ibelinu.
    • stephen_s Carcharodon megalodon 13.06.05, 22:24
      Boimy się raczej rekinów, prawda? Co powiecie więc na to, że swojego czasu
      istniał na ziemi gatunek rekinów (właśnie C. megalodon) tak wielki, że był w
      stanie połknąć... ba, nie tylko człowieka, ale krowę?

      C. megalodon był zwierzęciem o długości co najmniej kilkunastu metrów -
      niektórzy badacze sugerują wręcz, że mógł liczyć i 30 metrów! Jego odnajdywane
      czasem przez badaczy zęby potrafią mieć długość... 20 cm. Rekin wielkości
      wieloryba... wyobrażacie sobie?

      A co powiecie na to, że niektórzy badacze sugerują, że carcharodon megalodon
      może... tak naprawdę żyć jeszcze obecnie..?

      Brrrrrrrr....
    • stephen_s Wielka ośmiornica 13.06.05, 22:42
      Pisałem już o wielkiej kałamarnicy, czyli Architheutis... Jest to zwierzę b.
      rzadko spotykane, ale którego istnienie jednak jest potwierdzone. Natomiast
      ciągle w sferze hipotez pozostaje istnienie innego wielkiego głowonoga, czyli
      wielkiej ośmiornicy. Miałby być to zwierzak o długości ramion nawet ponad 20
      metrów! Niestety, ponieważ ośmiornice prowadzą przydenny tryb zycia, raczej
      niewielkie są szanse napotkania kiedyś jej. Jednak istnieją pewne wskazówki, że
      takie zwierzę faktycznie może istnieć - np. odnajdywanie niekiedy szczątki
      morskich zwierząt niewiadomego pochodzenia. Przykładem na to jest tzw. "potwór
      z St. Augustine" - w 1896 na Florydzie fale wyrzuciły na brzeg wielką masę -
      ciało zwierzęce trudne do zidentyfikowania. Do dziś trwają chyba spory o to,
      czym to zwierzę było. Część badaczy uważa je za fragment wieloryba, ale inna...
      właśnie za wielką ośmiornicę. Zagadka, z tego co wiem, pozostaje
      niewyjaśniona...
    • basia313 Ile kosztuje wstep do muzeow w LOndynie? 14.06.05, 14:23
      Nic, wszystkie sa za darmo!
      TYle nakradli i wreszcie sie zorientowali sie, ze nie wypada na tym wszystkim
      teraz zarabiac. No pewnie, ze nie wszystko nakradli, ale sporo.
      • mamalgosia Re: Ile kosztuje wstep do muzeow w LOndynie? 14.06.05, 16:06
        No cóż, pogłoska mocno przesadzona. Wstępy drogie. Widocznie już im minęły
        resztki przyzwoitości
        • basia313 Re: Ile kosztuje wstep do muzeow w LOndynie? 14.06.05, 18:19
          Malgosiu, to nie pogloska. Muzea sa za darmo. WIem z autopsji.
          • a000000 Re: Ile kosztuje wstep do muzeow w LOndynie? 14.06.05, 18:24
            chyba nie. Wiadomość z maja - bilety kosztowały. Ale najkosztowniejsza jest
            komunikacja miejska.
            Może nie wszystkie muzea są darmowe?
            • basia313 Re: Ile kosztuje wstep do muzeow w LOndynie? 14.06.05, 18:37
              W LOndynie trzeba placic w bardzo niewielu muzeach. Moja wiadomosc jest z
              teraz, bo tu mieszkam. Czasem trzeba zaplacic za niektore wystawy, np w Muzeum
              Brytyjskim za wystawe o mumiach. Podkreslic tez trzeba, ze twierdza nie jest
              wliczana do muzeow i za nia placi sie jakies £9 od osoby, ale warto. Nie wiem
              tez czy za MAdame T. sie placi, ale to raczej do muzeow nie nalezy. Wszystko
              inne, co muzeum jest tzn Muzeum Wojny Imperialnej, Muzeum Historii NAturalnej,
              Victoria & ALbert Muzeum, Muzeum Nauki, wszystko to jest za darmo.
          • grzespelc Re: Ile kosztuje wstep do muzeow w LOndynie? 15.06.05, 08:00
            Generalnie muzea są za darmo, tylko trzeba wiedzieć, kiedy iść. W Luwrze 2 razy
            już byłem za darmo :)).
          • mamalgosia Re: Ile kosztuje wstep do muzeow w LOndynie? 15.06.05, 11:32
            NO, holender!! Przecież byłąm w sierpniu i p[łaciłam!!
            • basia313 Re: Ile kosztuje wstep do muzeow w LOndynie? 15.06.05, 23:16
              Malgosiu, a w ktorym muzeum placilas? az mi sie nie chce wierzyc. Nie zlicze
              juz ile razy bylam w British Muzeum(ale to to bylo za darmo juz od dluzszego
              czasu), Muzeum WOjny(co najmniej 20 razy, bo moje corki lubia ogladac czolgi),
              Muzeum Nauki, Muzeum Historii NAturalnej ( Zawsze od razu lecimy do
              dinozaurow), VIctoria&ALbert(nie dawniej niz miesiac temu). PEwnie w jakis
              malych muzeach trzeba i placic, ale tych za free to jest od gromu.
    • basia313 Kura do produkcji jajek nie potrzebuje koguta! 14.06.05, 15:46
      Moze nie jest to dla wszystkich okrywcze, ale dla mnie niestety jeszcze
      niedawno bylo.
      • herbarium Biologiczne... 14.06.05, 21:43
        Swego czasu niesłychanym szokiem dla mnie było, że człowiek jest wtórousty.
        Czyli że z początku ma gębę na tyłku.
    • basia313 DO znawcow angielskiego 17.06.05, 14:54
      JAka jest roznica w znaczeniu miedzy nastepujacymi zdaniami:
      1) Can you give me some bread please!
      2) Can you give me any bread please!

      oraz
      1) I have been living in London for 3 years.
      2) I have lived in London for 3 years.
      Tu w obu przypadkach osoba wypowiadajaca zdanie nadal mieszka w Londynie, dla
      ulatwienia dodam.

      DOadm tez, ze z rodowitow mieszkancow Londynu, jeszcze nikt mi nie udzielil
      porpawnej odpowiedzi. Obcokrajowcy poradzili sobie z pierwszym przypadkiem o
      chlebie. A na dodatek nauczycie, ktory nam to przyklady podal(z wieloletnim
      doswiadczeniem, rodowity Anglik) sam to zrozumial w czasie kursow
      nauczycielskich.
      Odwagi.!
      • herbarium Znawczynią nie jestem absolutnie... 17.06.05, 15:06
        ale nie wydaje mi się, żeby to były takie trudne przykłądy - chyba, że tu się
        kryje jakiś podstęp...;)))
        W pierwszym przykłądzie: taka sama, jak w polskim między zdaniami "daj mi
        chleba" i "daj mi chleb" - czyli pomiędzy daniem komuś trochę chleba
        (niepoliczalnego), kawałka chleba - tak jak "daj mi wody", a daniem komuś
        bochenka, tak jak "daj mi nóż".

        W drugim: pierwsze zdanie, jak zwykle w present perf. cont., opisuje czynność
        jeszcze nie zakończoną i trwającą, drugie - czynność, któa uległa zakończeniu.
        No, chyba, że tu jest jakiś szwindel...;)
        • basia313 Re: Znawczynią nie jestem absolutnie... 17.06.05, 15:35
          zdecydowanie jest to szwindel. Niestety zadna z odpowiedzi nie jest poprawna.
          ALe pamietaj, Anglicy tez nie znaja odpowiedzi.
          Przypomne, ze w zdaniach o LOndynie czynnosc nie zostala zakonczona, czyli
          osoba nadal mieszka w LOndynie.
          • herbarium No to strzelam dalej... 17.06.05, 17:47
            ... a jak nie, to poproszę odpowiedź na priva - za moje starania:)
            Z tym chlebem nic mi nie przychodzi do głowy - poza tym, że w ogóle "any"
            zgrzyta mi w zdaniu twierdzącym, nie przeczącym czy pytającym.
            Czy może odpowiedź poprawna jest taka, że tylko jedno z tych zdań jest
            poprawne???:))))))
            Bo to by tłumaczyło ten problem z czasami... "I have been leaving" też jakoś
            tak dziwnie brzmi...:)))
      • diabollo Re: DO znawcow angielskiego 17.06.05, 18:43
        basia313 napisała:

        Wydaje mi się, że sens jest następujący:

        > JAka jest roznica w znaczeniu miedzy nastepujacymi zdaniami:
        > 1) Can you give me some bread please!

        Proszę, daj mi trochę chleba.

        > 2) Can you give me any bread please!

        Proszę, daj mi jakiegokolwiek chleba.

        >
        > oraz
        > 1) I have been living in London for 3 years.

        Mieszkam w Londynie od 3 lat (podkreślam, że to trwało w czasie).

        > 2) I have lived in London for 3 years.

        Mieszkam w Londynie od 3 lat.

        > Tu w obu przypadkach osoba wypowiadajaca zdanie nadal mieszka w Londynie, dla
        > ulatwienia dodam.
        >
        > DOadm tez, ze z rodowitow mieszkancow Londynu, jeszcze nikt mi nie udzielil
        > porpawnej odpowiedzi. Obcokrajowcy poradzili sobie z pierwszym przypadkiem o
        > chlebie. A na dodatek nauczycie, ktory nam to przyklady podal(z wieloletnim
        > doswiadczeniem, rodowity Anglik) sam to zrozumial w czasie kursow
        > nauczycielskich.
        > Odwagi.!
        • maria421 Re: DO znawcow angielskiego 17.06.05, 20:58
          diabollo napisał:


          > > 1) Can you give me some bread please!
          >
          > Proszę, daj mi trochę chleba.

          Zgoda, tyklo ze powinno byc bez wykrzyknika a ze znakiem zapytania

          > > 2) Can you give me any bread please!

          W zasadzie uzycie "any" jest tu niepoprawne, szczegolnie w odniesieniu do
          chleba.
          > Proszę, daj mi jakiegokolwiek chleba.
          >
          > >
          > > oraz
          > > 1) I have been living in London for 3 years.
          >
          > Mieszkam w Londynie od 3 lat (podkreślam, że to trwało w czasie).
          >
          > > 2) I have lived in London for 3 years.
          >
          > Mieszkam w Londynie od 3 lat.

          Nie. Uwazam , ze tak mozne powiedziec tylko ktos, kto mieszkal w Londynie przez
          3 lata i sie wlasnie z niego wyprowadza.

          "I have been living in London for 3 years" oznacza ze ktos mieszka od 3 lat w
          Londynie i nadal tam mieszka, oznacza ciaglosc mieszkania w LOndynie od 3 lat.

          "I have lived in London for 3 years " oznacza czynnosc dokonana, wlasnie co
          zakonczona.
          • diabollo Re: DO znawcow angielskiego 17.06.05, 21:14
            maria421 napisała:

            > diabollo napisał:
            >
            >
            > > > 1) Can you give me some bread please!
            > >
            > > Proszę, daj mi trochę chleba.
            >
            > Zgoda, tyklo ze powinno byc bez wykrzyknika a ze znakiem zapytania
            >
            > > > 2) Can you give me any bread please!
            >
            > W zasadzie uzycie "any" jest tu niepoprawne, szczegolnie w odniesieniu do
            > chleba.
            > > Proszę, daj mi jakiegokolwiek chleba.
            > >
            > > >
            > > > oraz
            > > > 1) I have been living in London for 3 years.
            > >
            > > Mieszkam w Londynie od 3 lat (podkreślam, że to trwało w czasie).
            > >
            > > > 2) I have lived in London for 3 years.
            > >
            > > Mieszkam w Londynie od 3 lat.
            >
            > Nie. Uwazam , ze tak mozne powiedziec tylko ktos, kto mieszkal w Londynie przez
            >
            > 3 lata i sie wlasnie z niego wyprowadza.
            >
            > "I have been living in London for 3 years" oznacza ze ktos mieszka od 3 lat w
            > Londynie i nadal tam mieszka, oznacza ciaglosc mieszkania w LOndynie od 3 lat.
            >
            > "I have lived in London for 3 years " oznacza czynnosc dokonana, wlasnie co
            > zakonczona.

            Gdyby czynność była dokonana to należałoby powiedzieć, że:

            I lived in London for 3 years.
            Czyli simple past.

            Czas perfect dotyczy terażniejszości, która zaczęła się w przeszłości, trwa i
            pewnie potrwa dalej.

            Kłaniam się nisko.
      • basia313 Odpowiedzi dla tych , co chca wiedziec. Mozna nie 17.06.05, 23:58
        czytac, jesli chce sie nadal poglowkowac.
        Wszystkie zdania byly poprawne.
        Can you give me any bread please.
        Czy mozesz dac mi chleb(moze byc troche chleba). - proszacy nie wie czy tego,
        kogo prosi ma chleb.
        Can you give me some bread please.
        To samo znaczenie, ale proszacy wie, ze ta osoba ma chle, tylko kwestia tego
        czy mu da.
        Roznica miedzy any i some polega tu wlasnie na tym ze any jest mniej konkretne
        (jakikolwiek), some wskazuje na chleb, o ktorym wiemy ze istnieje.

        I have lived in London for 3 years.
        Osoba to mowiaca nadal mieszka w Londynie. To jest zwykly present perfect.
        JEdno z jego uzyc jest wlasnie dla czynnosci, ktore zdarzyly sie w przeszlosci
        i nadal trwaja. Osoba ta nie zamierza sie wyprowadzic z Londynu.

        I have been living in London for 3 years. Ten some czas tylko continuous. W tym
        czasie dochodzi jeszcze ten warunek, ze podkresla sie obecna ciaglosc tej
        czynnosic. Mam nadzieje, ze wyrazilam sie precyzyjnie. Czyli osoba ta nadal
        mieszka w Londynie, zreszta juz od 3 lat, ale zamierza sie z niego wyprowadzic.

        "Kto ma uszy niechaj slucha" jak Ktos swego czasu powiedzial. Tak mi to
        wytlumaczyl moj nauczyciel. Prawda, ze angielski jest zabawny. Gratulacje za
        wszystkie proby.
        • diabollo Re: Odpowiedzi dla tych , co chca wiedziec. Mozna 18.06.05, 01:20
          basia313 napisała:

          > czytac, jesli chce sie nadal poglowkowac.
          > Wszystkie zdania byly poprawne.
          > Can you give me any bread please.
          > Czy mozesz dac mi chleb(moze byc troche chleba). - proszacy nie wie czy tego,
          > kogo prosi ma chleb.
          > Can you give me some bread please.
          > To samo znaczenie, ale proszacy wie, ze ta osoba ma chle, tylko kwestia tego
          > czy mu da.
          > Roznica miedzy any i some polega tu wlasnie na tym ze any jest mniej konkretne
          > (jakikolwiek), some wskazuje na chleb, o ktorym wiemy ze istnieje.
          >
          > I have lived in London for 3 years.
          > Osoba to mowiaca nadal mieszka w Londynie. To jest zwykly present perfect.
          > JEdno z jego uzyc jest wlasnie dla czynnosci, ktore zdarzyly sie w przeszlosci
          > i nadal trwaja. Osoba ta nie zamierza sie wyprowadzic z Londynu.
          >
          > I have been living in London for 3 years. Ten some czas tylko continuous. W tym
          >
          > czasie dochodzi jeszcze ten warunek, ze podkresla sie obecna ciaglosc tej
          > czynnosic. Mam nadzieje, ze wyrazilam sie precyzyjnie. Czyli osoba ta nadal
          > mieszka w Londynie, zreszta juz od 3 lat, ale zamierza sie z niego wyprowadzic.
          >
          >
          > "Kto ma uszy niechaj slucha" jak Ktos swego czasu powiedzial. Tak mi to
          > wytlumaczyl moj nauczyciel. Prawda, ze angielski jest zabawny. Gratulacje za
          > wszystkie proby.

          Czcigodna Basiu313,

          Tak między nami mówiąc to ja nie lubię języków.
          Ludzie nie rozumieją się w swoim języku, a co dopiero mówić o językach obcych.

          W ogóle komunikacja międzyludzka napotyka gigantyczne kłopoty. A podstawowym
          problemem jest to, że ludzie nie potrafią słuchać. Ze szczątkowych informacji
          tworzą założenia, domysły i dopowiadają sobie to, "co autor miał na myśli".

          I tak wystarczy powiedzieć, że "Józia wraca późno po nocach do domu". A i tak
          większość pomyśli: "dziwka".
          Mniejszość pomyśli: "studiuje po nocach u koleżanki", tudzież: "pracuje na kolei".
          Tak naprawdę, to diabli wiedzą, co Józia robi po nocach i należałoby się Józi
          zapytać, wtedy będzie wiadomo.
          Ale oczywiście nikt nie chce pytać, bo już wszyscy wiedzą (każdy wie swoje - a
          większość wie, że to dziwka).

          Tak samo jest z tłumaczeniem Twojego zdania:
          "I have been living in London for 3 years."

          Gdyby podkreślanie ciągłości czasu mieszkania w Londynie miało świadczyć o
          wyprowadzaniu się z Londynu, to wtedy zdanie wypowiedziane na bankiecie przez
          pracownika firmy:

          "I have been working for this company for 10 years"
          od razu świadczyłoby o tym, że ten pracownik chce złożyć dymisję. Co jest
          oczywistą nadinterpretacją jego wypowiedzi.

          W języku ojczystym możnaby przerysować sytuację i sens zdania prztłumaczyć:
          "Pracuję w tej firmie, kurwa, od dziesięciu lat".

          Pracownik oczywiście wulgarnie podkreśla w ten sposób ciągłość czasu jaki
          przepracował w firmie, ale jakie są jego zamiary?
          Tego naprawdę nie wiemy.
          Może chce się zwolnić i z hukiem trzasnąć drzwiami?
          Może negocjuje podwyżkę?
          Może sugeruje, że nadaje się na szefa działu?
          Może chce zaimponować młodszym pracownikom?
          W cale nie ma pewności, że zamierza porzucić tę firmę.

          Kłaniam się nisko.
          • maria421 Re: Odpowiedzi dla tych , co chca wiedziec. Mozna 18.06.05, 09:50
            Moja wersja:

            " I have been living in London for 3 years" oznacza "Mieszkam w Londynie od 3
            lat" i nic wiecej. Tlumaczac to zdanie na polski uzywa sie czasu
            terazniejszego. Nic nie wskazuje na zamiar wyprowadzenia sie z Londynu,
            natomiast uzycie Preszen Perfect Continuous wskazuje na ciaglosc, czyli na to,
            ze ktos dalej tam mieszka.
            "I have lived in London for 3 years" - tu jest uzyty Prestent Perfect, ktory
            oznacza czynnosc wlasnie co dokonana, ktorej skutki jeszcze widac, lub ktorej
            skutki pozostaja na zawsze (np. Have you ever been to London?- czy kiedykolwiek
            byles w Londynie?) Takie zdanie moze powiedziec ktos, kto wlasnie, dopiero co
            opuscil Londyn po 3 letnim pobycie.
            "I lived in London for 3 years"- Past Simple oznacza czynnosc dokonana, jak
            zauwaza Diabollo, jednakze wczesniej w stosunku do "I have lived". Mozna
            powiedziec "I lived in London for 3 years from 2001 to 2004", lub "I lived in
            London for 3 years but I live in Manchester now" , ale to nie bylo akurat w
            Basi lamiglowce.

            Co do "Can cou give me any bread, please?" Hmmmm...
            Zgodzilabym sie na "Have you got any bread?" , lecz po otrzymaniu pozytywnej
            odpowiedzi powiedzialabym "Can you give me some?"
            • basia313 Re: Odpowiedzi dla tych , co chca wiedziec. Mozna 18.06.05, 10:41
              MArio,
              czasy w angielskim sa skomplikowane zwlaszcza dla Polakow, bo w naszym jeszykow
              koncept czasow dziala inaczej.
              PResent perfect uzywa sie w 3 roznych sytuacjach:
              1) cos sie stalo i nie mowimy kiedy to sie stalo. I have been to London.
              2) cos sie stalo i skutki tego wlasnie trwaja. The train has just arrived at
              the station.
              3) cos sie stalo w przeszlosci i nadal trwa. I have lived in LOndon for 3
              years.

              pozdrawiam serdecznie.
              • maria421 Re: Odpowiedzi dla tych , co chca wiedziec. Mozna 18.06.05, 16:09
                basia313 napisała:

                > MArio,
                > czasy w angielskim sa skomplikowane zwlaszcza dla Polakow, bo w naszym
                jeszykow
                >
                > koncept czasow dziala inaczej.
                > PResent perfect uzywa sie w 3 roznych sytuacjach:
                > 1) cos sie stalo i nie mowimy kiedy to sie stalo. I have been to London.

                Nie zawsze. Mozesz powiedziec "I have been to London", "I have read Hamlet", "I
                have seen Titanic", bez okreslania kiedy to sie stalo, gdyz skutki tego ciegle
                trwaja, tzn. wiesz jak wyglada Londyn, wiesz o czym jest Hamlet lub Titanic.

                W innych sytuacjach uzywa sie Past Simple. Np. Mowisz np: "Shakespeare wrote
                Romeo and Juliett", lub "Shakespeare was the greatest English poet".

                > 2) cos sie stalo i skutki tego wlasnie trwaja. The train has just arrived at
                > the station.

                OK

                > 3) cos sie stalo w przeszlosci i nadal trwa. I have lived in LOndon for 3
                > years.

                Basiu, to nie moze byc. Jezeli powiesz:
                "I have eaten a cake", to znaczy ze wlasnie zjadlas ciastko i go nie ma.
                "I have washed my hair", tzn ze wlasnie umylas wlosy i sa czyste.

                To nie sa czynnosci , ktore nadal trwaja. Podobnie " I have lived" nie moze byc
                czynnoscia, ktora nadal trwa.


                W kazdym razie, tak mnie na anglistyce uczyli..)))

                > pozdrawiam serdecznie.

                Wzajemnie.
                Wzajemnie.
                • basia313 Re: Odpowiedzi dla tych , co chca wiedziec. Mozna 18.06.05, 20:55
                  maria421 napisała:

                  > basia313 napisała:
                  >
                  > > MArio,
                  > > czasy w angielskim sa skomplikowane zwlaszcza dla Polakow, bo w naszym
                  > jeszykow
                  > >
                  > > koncept czasow dziala inaczej.
                  > > PResent perfect uzywa sie w 3 roznych sytuacjach:
                  > > 1) cos sie stalo i nie mowimy kiedy to sie stalo. I have been to London.
                  >
                  > Nie zawsze. Mozesz powiedziec "I have been to London", "I have read
                  Hamlet", "I
                  >
                  > have seen Titanic", bez okreslania kiedy to sie stalo, gdyz skutki tego
                  ciegle
                  > trwaja, tzn. wiesz jak wyglada Londyn, wiesz o czym jest Hamlet lub Titanic.
                  >

                  ALe w tym momencie uzywa sie tego czasu nie dlatego, ze skutki nadal trwaja,
                  ale dlatego, ze nie okreslasz, kiedy to sie stalo. Typowym przykladem jest "I
                  have been to London". Zauwaz, ze nie dokonca musza skutki trwac, bo nie musisz
                  juz pamietac jak London wyglada. Zreszta te skutki nie sa tu wazne. Wazne jest,
                  ze cos sie stalo, a nie skutki. Takie jest znaczenie uzycia tego czasu w tym
                  kontekscie.
                  > W innych sytuacjach uzywa sie Past Simple. Np. Mowisz np: "Shakespeare wrote
                  > Romeo and Juliett", lub "Shakespeare was the greatest English poet".
                  >
                  > > 2) cos sie stalo i skutki tego wlasnie trwaja. The train has just arrived
                  > at
                  > > the station.
                  >
                  > OK
                  >
                  > > 3) cos sie stalo w przeszlosci i nadal trwa. I have lived in LOndon for 3
                  >
                  > > years.
                  >
                  > Basiu, to nie moze byc. Jezeli powiesz:
                  > "I have eaten a cake", to znaczy ze wlasnie zjadlas ciastko i go nie ma.
                  > "I have washed my hair", tzn ze wlasnie umylas wlosy i sa czyste.
                  >
                  > To nie sa czynnosci , ktore nadal trwaja. Podobnie " I have lived" nie moze
                  byc
                  >
                  > czynnoscia, ktora nadal trwa.
                  >
                  Przyklady, ktore MArio podalas sa przykladem na drugi przypadek uzycia tego
                  czasu, tzn cos sie stalo i skutki tego wlasnie trwaja. Zas "I have lived in
                  London for 3 years" to trzeci przypadek uzycia tego czasu, czyli cos trwalo i
                  nadal trwa. Po polsku powiedzielibysmy Mieszkam w Londynie od trzech lat . a
                  po angielsku I have lived in London for 3 years. >

                  > W kazdym razie, tak mnie na anglistyce uczyli..)))
                  >

                  WIesz Mario mnie moja pani od niemieckiego uczyla zdania "Besuchst du die
                  schule?" a powiedzialabys tak?


                  > > pozdrawiam serdecznie.
                  >
                  > Wzajemnie.
                  > Wzajemnie.

                  JA tez pozdrawiam. A moze Ty nas teraz pognabisz z niemieckiego? JA juz calkiem
                  do tylu teraz jestem, ale zawsze moglabym sie poglowkowac.

                  pozdrowionka
                  • maria421 Re: Odpowiedzi dla tych , co chca wiedziec. Mozna 18.06.05, 21:35
                    basia313 napisała:

                    > Przyklady, ktore MArio podalas sa przykladem na drugi przypadek uzycia tego
                    > czasu, tzn cos sie stalo i skutki tego wlasnie trwaja. Zas "I have lived in
                    > London for 3 years" to trzeci przypadek uzycia tego czasu, czyli cos trwalo i
                    > nadal trwa. Po polsku powiedzielibysmy Mieszkam w Londynie od trzech lat . a
                    > po angielsku I have lived in London for 3 years. >

                    Basiu, posylam Ci fajny link:

                    www.englishpage.com/verbpage/presentperfect.html
                    Zwroc uwage na "Use 2 . Duration from Past Until Now" i na grafike tam
                    zalaczona.

                    > > W kazdym razie, tak mnie na anglistyce uczyli..)))
                    > >
                    >
                    > WIesz Mario mnie moja pani od niemieckiego uczyla zdania "Besuchst du die
                    > schule?" a powiedzialabys tak?

                    Aby nauczyc sie jezyka nalezy nauczyc sie gramatyki, chocby jej podstaw. Te
                    przyklady z angielskiego, ktore Ty podajesz, to juz zreszta troche wyzsza
                    szkola jazdy...
                    Tak wiec nikomu nie zaszkodzi jezeli sie nauczy mowic poprawnie , choc troche
                    sztywnym jezykiem , gdyz w kontakcie z zywym jezykiem bardzo latwo mozna
                    przejsc na bardziej kolokwialny sposob rozmawiania, ale zasady gramatyczne
                    pozostaja.
                    Jasne, ze w jezyku polskim tez nikt nie pyta "Czy uczeszczasz do szkoly?", i
                    obcokrajowiec tak mowiacy brzmialby smiesznie. Ale obcokrajowiec uczacy sie
                    polskiego musi wiedziec jak ma gramatycznie skonstruowac pytanie. Dlatego ,
                    uwazam, ze wcale chyba niezle Ci niemieckiego uczyli:-)
                    Tymbardziej, ze podobnie sformulowane pytanie (tzn. z uzyciem slowa "besuchen")
                    mozesz zanlezc nawet w roznych ankietach....

                    > JA tez pozdrawiam. A moze Ty nas teraz pognabisz z niemieckiego? JA juz
                    >calkiem do tylu teraz jestem, ale zawsze moglabym sie poglowkowac.

                    Kiepska bylaby ze mnie nauczycielka niemieckiego, Basiu.
                    Poslugiwanie sie jakims jezykiem na codzien nie robi jeszcze z nas znawcow tego
                    jezyka.
                    Z polskim tez mam czasem problemy i dlatego bardzo chetnie ogladam programy
                    profesora Bralczyka.
                    • basia313 Re: Odpowiedzi dla tych , co chca wiedziec. Mozna 18.06.05, 21:46
                      Rzucilam okiem na te( czy ta)stronke. Znalazlam tez taka.
                      web2.uvcs.uvic.ca/elc/studyzone/330/grammar/upperf.htm

                      alez my sobie korespondujemy:)
                      • maria421 Re: Odpowiedzi dla tych , co chca wiedziec. Mozna 19.06.05, 15:53
                        basia313 napisała:

                        > Rzucilam okiem na te( czy ta)stronke. Znalazlam tez taka.
                        > web2.uvcs.uvic.ca/elc/studyzone/330/grammar/upperf.htm
                        >
                        > alez my sobie korespondujemy:)

                        Basiu, przyjmuje to na dowod, ze jezyk sie zmienia i upraszcza:-)
                        Ostatnio Grzespelc zarzucil mi blad kiedy powiedzialam "Powinnam byla isc o
                        zaklad", twierdzac ze tak sie po polsku nie mowi.
                        No bo wlasciwie- kto jeszcze w polskim uzywa czasu zaprzeszlego?
                        Chyba tylko takie dinozaury jak ja..)))
                        • grzespelc Re: Odpowiedzi dla tych , co chca wiedziec. Mozna 01.07.05, 17:40
                          > Ostatnio Grzespelc zarzucil mi blad kiedy powiedzialam "Powinnam byla isc o
                          > zaklad", twierdzac ze tak sie po polsku nie mowi.

                          Nie, Mario. Napisałaś: "Mogłam była". "Powinnam była" jest poprawne, a to
                          dlatego, że "powinnam" może sugerować czas terażniejszy, a nawet przyszły, i
                          dla podkreslenia, że chodzi o przeszłość m0ozna takl powiedzieć.
                          Natomiast "móc" ma pełną odmianę i "mogłam" jest tylko w czasie przeszłym i
                          wystarczy "mogłam". Czasu zaprzeszłego w języku polskim już nie ma.

                          Pozdr.
                          • sunday Re: Odpowiedzi dla tych , co chca wiedziec. Mozna 01.08.05, 17:08
                            > Czasu zaprzeszłego w języku polskim już nie ma.

                            Czasem jednak jeszcze bywa używany. I dobrze. :) A całkiem się już zbuntuję, gdy
                            za niepoprawną zostanie uznana odmiana "mełł, pełł". :)

                            Pozdrawiam,
                            Luki
            • diabollo Re: Odpowiedzi dla tych , co chca wiedziec. Mozna 18.06.05, 11:14
              maria421 napisała:

              > Moja wersja:
              >
              > " I have been living in London for 3 years" oznacza "Mieszkam w Londynie od 3
              > lat" i nic wiecej. Tlumaczac to zdanie na polski uzywa sie czasu
              > terazniejszego. Nic nie wskazuje na zamiar wyprowadzenia sie z Londynu,
              > natomiast uzycie Preszen Perfect Continuous wskazuje na ciaglosc, czyli na to,
              > ze ktos dalej tam mieszka.
              > "I have lived in London for 3 years" - tu jest uzyty Prestent Perfect, ktory
              > oznacza czynnosc wlasnie co dokonana, ktorej skutki jeszcze widac, lub ktorej
              > skutki pozostaja na zawsze (np. Have you ever been to London?- czy kiedykolwiek
              >
              > byles w Londynie?) Takie zdanie moze powiedziec ktos, kto wlasnie, dopiero co
              > opuscil Londyn po 3 letnim pobycie.
              > "I lived in London for 3 years"- Past Simple oznacza czynnosc dokonana, jak
              > zauwaza Diabollo, jednakze wczesniej w stosunku do "I have lived". Mozna
              > powiedziec "I lived in London for 3 years from 2001 to 2004", lub "I lived in
              > London for 3 years but I live in Manchester now" , ale to nie bylo akurat w
              > Basi lamiglowce.
              >
              > Co do "Can cou give me any bread, please?" Hmmmm...
              > Zgodzilabym sie na "Have you got any bread?" , lecz po otrzymaniu pozytywnej
              > odpowiedzi powiedzialabym "Can you give me some?"

              Czcigodna Mario,
              Trochę miesza Ci się niemiecki z angielskim, a to jednak języki o różnych
              gramatykach.
              Kłaniam się nisko.
              • maria421 Re: Odpowiedzi dla tych , co chca wiedziec. Mozna 18.06.05, 16:12
                diabollo napisał:

                > Czcigodna Mario,
                > Trochę miesza Ci się niemiecki z angielskim, a to jednak języki o różnych
                > gramatykach.
                > Kłaniam się nisko.

                Szanowny Diabollo,

                czy zechcialbys podeprzec Twoja ocene odpowiednimi argumentami i przykladami z
                gramatyki tych dwoch jezykow?
                Wdzieczna beda za kazda nauke.
          • basia313 Re: Odpowiedzi dla tych , co chca wiedziec. Mozna 18.06.05, 10:36
            Pamirtaj Diabollo, ze przecietny Anglik by tego nie zrozumial jak n wstepie
            napisalam.
    • tom1111 Re: CIekawostki 18.06.05, 10:30
      bolid formuły 1, jest tak przyciskany do podłoża po którym się porusza (przez
      opór powietrza ukierunkowany jego budową) , iż z prędkością 200 km/h mógłby
      jechać po suficie w lini prostej (bez działania siły odśrodkowej)
      • basia313 Re: CIekawostki 18.06.05, 15:06
        No w koncu i ciekawostka z dziedizny fizyki. Prawie jestem w stanie wyobrazic
        sobie jakby to moglo wygladac, tylko co to jest dokladnie ten bolid? DLa
        ulatwienia dodam nie jest to zart. Czekam na odp.
        • tom1111 Re: CIekawostki 20.06.05, 08:45
          bolid - "samochód" formuły 1 :
          www.7extrememotorsports.com/formula1/2003-Formula-1-Austrian-Grand-Prix-photos-07.jpg
          • tom1111 Re: CIekawostki 20.06.05, 09:03
            dodam jeszcze , że taki pojazd potrafi rozpędzić się do 200 km/h i zahamować do
            0 km/h w 6 sekund (słownie sześć),
            przeciążenie na niektórych zakrętach wynosi 5 G
          • basia313 Re: CIekawostki 20.06.05, 15:01
            no prosze, dzieki. ALe sie usmialam swoja ograniczonoscia, ale teraz juz
            przynajmniej wiem co to bolid. Swoja droga jego szybkosc, a zwlaszcza hamowanie
            w 6 secund to prawdziwy wyczyn!
      • herbarium Hej, Tomie! 18.06.05, 15:36
        Co Ty tak rzadko na forum? Dużo pracy?
        • tom1111 Re: Hej, Tomie! 20.06.05, 08:53
          hello , trochę pracy , rower , działka , gdy tylko mogę uciekam od komputera,
          ale postaram się poprawić :-)
    • basia313 Re: CIekawostki 18.06.05, 22:04
      Bardzo lubie angielski humor, ale nie wiem czy wiecie, ze wdarl sie on tez do
      kolysanek i piosenek spiewanych dzieciom. I ludzie sobie te piosenki spiewaja
      jakby one calkiem normalne byly. Mnie one zawsze troche smiesza. Oto przyklad
      jednej z nich:
      Hush-a-bye, baby,
      On the tree top,
      When the wind plows,
      The cradle will rock;
      WHen the bough breaks
      The cradle will fall,
      Down tumbles baby,
      Cradle and all.

      Pobiezne ltumaczenie tejze piosenki:

      CIchutko dzieciateczko
      Na czubku drzewa
      Kiedy wiatr zawieje
      kolyska bedzie sie hustac,
      kiedy konar sie zlamie,
      kolyska spadnie,
      na dol upadnie dzieciatko,
      kolyska i wszystko.

      :)
      • maria421 Re: CIekawostki 19.06.05, 15:58
        Albo limeryki, Basiu, to sa doslownie perelki:

        There was a little girl
        Who had a little curl
        Just in the mid of herr forhead
        When she was good
        She was very, very good
        But when she was bad
        She was horrid!

        A z kolysanek :
        Hush little baby , dont´say a word,
        Mamma´s gonna buy you a mocking bird
        If that mocking bird won´t sing
        Mamma´s gonna buy you a diamond ring..

        itd.
        • grzespelc Tak a propos: 01.07.05, 17:46
          Trzy czarownice oglądają trzy zegarki Swatcha. Która czarownica ogląda który
          zegarek?
          A teraz to samo po angielsku:
          Three witches watch three Swatch watches. Which witch watch which Swatch watch?

          I wersja super hard:
          Trzy czarownice po zmianie płci oglądają trzy guziczki przy zegarkach Swatcha.
          Która czarownica ogląda który guziczek?
          No i teraz po angielsku:
          Three switched witches watch three Swatch watch switches. Which switched witch
          watch which Swatch watch switch?
    • basia313 Ciekawy link mapa polityczna Afryki - test 20.06.05, 15:56
      wg mnie bardzo fajna gra i swietnie uczaca mapy polit. Afryki.
      www.lizardpoint.com/fun/geoquiz/afrquiz.html
    • basia313 Poprawnosc polityczna w angielskim 28.06.05, 15:12
      Czy zgadniecie kogo w angielskim nazywa sie vertically challenged?
      Czekam do wieczora. Moze ktos rozszyfruje to smieszna zagadke. CHodzi tu o
      jezyk poprawny politycznie.
      • maria421 Re: Poprawnosc polityczna w angielskim 28.06.05, 15:23
        basia313 napisała:

        > Czy zgadniecie kogo w angielskim nazywa sie vertically challenged?
        > Czekam do wieczora. Moze ktos rozszyfruje to smieszna zagadke. CHodzi tu o
        > jezyk poprawny politycznie.

        Podejrzewalam, ze musialo to miec cos wspolnego z wzrostem, ale to, co
        znalazlam, przeszlo moje oczekiwania:

        opus.zbw-kiel.de/volltexte/2004/1865/pdf/dp1125.pdf
        • basia313 Re: Poprawnosc polityczna w angielskim 28.06.05, 15:42
          Brawo MArio! TAk jeszcze niedawno w Anglii nazywalo sie karlow. Obecnie ponoc
          mozna juz znow mowic dwarf.
          Przypomina mi sie moja szkola podstawowa. Mielismy opisac jakas pania
          nauczycielke. JA opisalam moja ulubiona pania od goegrafii. Napisalam m.in ze
          jest grupa, ale moja pani od polskiego powiedziala mi, ze powinnam
          napisac :sredniej tuszy zamiast gruba. I tak jako czwartoklasistka zrozumialam,
          ze "sredniej tuszy" znaczy gruba, tyle ze ladniej brzmi. :) Ot, poprawnosc
          polityczna.
    • basia313 Kopia BAzyliki Sw Piotra z Rzymu znajduje sie w... 29.06.05, 20:07
      Jamasuccro na WYbrzezu Kosci Sloniowej. Byla ona prywatna wlasnoscia
      ichniejszego dawnego prezydenta. W istocie wyglada bardzo podobnie i w sumie to
      nie trzeba jechac do Rzymu, zeby zobaczyc BAzylike, mozna po prostu na Wybrzeze
      Kosci SL. Sa tam nawet polscy Oblaci 9( o ile nic sie nie zmienilo po smierci
      JPII), wiec z powodzeniem mozna sobie porozmawiac po polsku. Oczywiscie nie
      jest tak czesto "uzywana" jak BAzylika z Rzymu, ale robi niesamowite wrazenie.
      Ogrody wokol zorciagaja sie w promieniu jednego kilometra! Watykan (ktoremu ten
      kosciol zostal ofiarowany) zatrudnia tam cala rzesze ludzi, zeby dbac o
      porzadek. Nie sadze, zeby Watykan cieszyl sie z tego prezentu, bo nawet na
      poczatku odmowil przyjecia, twierdzac, ze lepiej bylo te pieniadze wydac na
      ubogich niz na kosciol takich rozmiarow. Obok tego kolosa biegnie czteropasmowa
      autostrada i wiedzie prosto w dzungle:)
    • tom1111 100 absurdów świata : 30.06.05, 18:19
      "1. Sąd w Kansas (USA) nakazał Arturowi Younkinowi (waga:225 kg) schudniecie o
      50 kg i zakazał jedzenia wiecej niż jednego posiłku dziennie. Skazany stracił z
      powodu otyłości prace i nie spłacał kredytu. Odchudza się w więzieniu.

      2. W Sacco w Missouri (USA) kobiety nie moga nosiś kapeluszy, które mogłyby
      przerazić dzieci, osoby wrażliwe i zwierzęta.

      3. Każdy brytyjczyk usiłujący sprzedać np. odkurzacz w miejscu publicznym naraża
      się na karę ograniczenia wolności (3 miesiące) i 180 funtow grzywny.

      4. W Tanzani istnieje limit długości włosów - maksimum 36 cm.

      5. W Atenach, prowadząc samochód w stroju kąpielowym, ryzykujesz utatę prawa jazdy.

      6. W stanie Alabama (USA) zabroniona jest gra w domino w niedzielę.

      7. Ortodoksyjni rabini z Izraela zabronili wiernym korzystania z Internetu, bo
      "wodzi ludzi na pokuszenie i prowadzi do grzechu".

      8. Kolegium do spraw wykroczeń w Koszlinie nakazało pewnemu mężczyźnie przez
      miesiąc myć naczynia w restauracji, bo nie zapłacił rachunku za obiad.

      9. W Nowej Gwinei zapłata za ślub z "nową" narzeczoną to 240 dolarow, 5 świn i
      jeden ptak. Dwie świnie, ptak i jedyne 30 "zielonych".wystarcza, aby zaplacić za
      żonę z odzysku (rozwódkę lub wdowę). Nic nie płaci sił za byłą dwokrotną mężatkę.

      10. W miejscowości Fairbanks (Alaska, USA) nie wolno częstować myszy wódka.

      11. W Mikronezji (panstwo w Oceani) mężczyzne noszącego krawat zmusza sie do
      zakladania specjalnej obroży.

      12. Dziewczęta z Oregonu (USA), które maja poniżej 18 lat, nie moga pić kawy w
      miejscach publicznych po godzinie 19:00.

      13. W Arkanzas (USA) mężczyzna ma prawo bić swoją konkubinę pod warunkiem, że
      nie robi to częściej niż raz w tygodniu.

      14. W Los Angeles (USA) mąż ma prawo bić żonę pasem, o ile szerokość pasa nie
      przekracza 3,6 cm. No chyba, że małżonka zgodzi się na ustępstwa.

      15. W Tanzani (Afryka) kategorycznie zakazane jest noszenie spódniczek mini.
      Kobieta za karę może trafić do wiezienia.

      16. Na Alasce (USA) nie wolno budzić niedźwiedzi ze snu zimowego w celu
      zrobienia im fotografii.

      17. Nauczyciele religii w polskich szkołach otrzymali poufny zakaz straszenia
      dzieci diabłem.

      18. W San Francisco (USA) karalne jest mycie samochodow zużytą bielizną.

      19. W Seattle (USA) mlodym panienkom zakazano siadac na kolanach swoich sympatii
      w publicznych środkach lokomocji. Za złamanie tego zakazu grozi kara więzienia
      do pół roku.

      20. Amatorzy teatru i kina w Begalu (Indie) pozbawieni są przyjemności oglądania
      scen pocałunku. Ministerstwo Oświaty twierdzi, że sceny erotyczne zmiękczaja mózg.

      21. W Provo (Utah, USA) obowiązuje przepis zabraniający wychodzenia psom z domu
      po godzinie 19:00.

      22. W Polsce mężczyzn z widoczna ułomnościa nie przyjmuje się do seminarium
      duchownego.

      23. W Cleveland (Ohio, USA) prawo zakazuje kobietom nosić obuwie ze skory, by
      mężczyzni nie ogladali ich nóg odbijających się w wypastowanych butach.

      24. W miejscowości Tuscon (Arizona, USA) nie wolno kobietom nosić spodni.
      Mężczyzna nie wolno nosić szelek w Nogalcs (Arizona), a obcisłych spodni w
      Delaware (Connecticut). 25. Podrywanie kobiety na ulicy w Little Rock (Arcansas,
      USA) grozi miesiącem wiezienia.

      26. W Turcji nietrzeźwych kierowców wywozi sie 30 kilometrow od miejsca
      zamieszkania. Muszą włóczyc się do domu piechota. Pod groźba kary więzienia
      zabrania sie im wtedy korzystania z publicznych środkow komunikacji.

      27. W Maine (USA) zabronione jest słuchanie w niedziele radiowych audycji
      rozrykowych.

      28. W Wirginii (USA) rytuały kościelne traktowane są z niezwykłą powagą. Jeśli
      ktoś zostanie przyłapany podczas mszy np. na żuciu gumy, zostaje niezwłocznie
      zelżony przez wynajętych do tego celow pomocników pastora.

      29. W Świdnicy w miejscach publicznych nie wolno przeklinać. Za używanie
      wulgarnych słów straż miejska karze mandatami w wysokości od 5 do 50 zl.

      30. W kilku krajach afrykańskich za gwałt grozi pozbawienie gwałciciela
      męskosci. Bez znieczulenia...

      31. W Grecji mężczyzna spoźniający się do pracy może usprawiedliwić się,
      twierdząc, że kochał się z żoną.

      32. Młodzież szwajcarska ma zakaz fotografowania sie nago (cała postać). Moze
      natomiast robić to "w częsciach". Np. na jednym zdjęciu od pasa w górę, na
      drugim - od pasa w dół.

      33. W Kalifornii (USA) ludziom bez uprawnien myśliwskich zabronione jest
      stawianie pułapek na myszy.

      34. W miejscowosci East Lake w Ohio (USA) obowiązuje zakaz kopania zwierząt.
      Kara za kopnięcie np. psa to grzywna 25 dolarów i 10 dni więzienia.

      35. W Libii w 1977r. sąd, zgodnie z prawem islamskim, skazał na miesiąc
      więzienia psa, który pogryzł człowieka.

      36. W Chinach znalezienie u kogoś skóry pandy oznacza karę śmierci z klauzulą
      natychmiastowej wykonywalności.

      37. W Teksasie (USA) obowiązuje zakaz uprawiania seksu w samochodach. Policjant,
      który nakryje parę na gorącym uczynku, zanim zbliży się do "miejsca
      przestępstwa" ma obowiązek trzykrotnie nacisnąć klakson w radiowozie i odczekać
      dwie minuty.

      38. Biuro polityczne Komunistycznej Partii Kuby wydało zakaz przemawiania dłuzej
      niż godzine. Zasada nie obowiązuje Fidela Castro (średni czas przemówienia - 5,5
      godziny).

      39. Władze Stokholmu nakazały usunąć z ulic billboardy z wizerunkiem chudej jak
      szczapa angielskiej modelki Georginii Grenville, bo następczyni tronu
      szwedzkiego, 20-letnia Victoria, cierpi na bulimię.

      40. W Logan Country (Kolorado, USA) karze się więzieniem za pocałowanie spiącej
      kobiety. A w Hariford (Connecticut, USA) zabronione jest całowanie żony w niedzielę.

      41. Władze libańskiego więzienia Roumieh zakazały skaznym nudzenia się w celach.
      Kiedy zaczynają się nudzić, mają głośno śpiewac, a wtedy organizuje się im zajęcia.

      42. W Japonii obowiązuje nieformalny zakaz wykorzystywania przez pracownika
      wszystkich dni urlopu. Wykorzystanie calego urlopu budzi zgorszenie.

      43. Na Florydzie (USA) niezamężne kobiety pójda do więzienia, jeśli będą skakać
      na spadachronie w niedziele.

      44. W Tanzanii (Afryka) pan młody składając przysięge.małżeńska, pod groźba kary
      więzienia musi powtarzać za urzędnikiem następujące słowa:"Niech się wykrwawie,
      niech mnie piorun roztrzaska, nich mnie zeżre krokodyl, niech ogłuchne i
      oślepne, niech stanę się żebrakiem, jeśli oszukam lub opuszczę żonę".

      45. Właściciele domów publicznych w Tajlandii zakazali prostytutkom otwierania
      butelek pochwą. Sztuczka ta coraz częściej kończy się zranieniami. Zwolnienia
      lekarskie z tego powodu nie są honorowane.

      46. W Oxfordzie (Wielka Brytania) wszystkie kobiety powyzej 16 roku życia objęte
      są zakazem obnażania się przed obiektywem aparatu fotograficznego, jeśli
      fotografem jest mężczyzna.

      47. Po kolejnym napadzie pijanych słoni na wioskę Pradzapatibosi w stanie Assam
      (Indie), władze wprowadziły zakaz produkcji piwa z ryżu w lasach. Słonie
      natrafiwszy na leśne browary z luboscią się opijały.

      48. Angielska poetka, Donna McLean, przestraszona osiągnieciami w dziedzinie
      klonowania postanowiła, że nie pozwoli, żeby ktoś ją kiedyś sklonowal i
      zastrzegła swój kód genetyczny w urzędzie patentowym.

      49. Gubernator Tokio nakazał mieszkancom miasta jedzenie miesa wron, bo jest ich
      w stolicy za dużo. Włączenie wroniny do menu tokijczyków pozwoli zmniejszyć
      stada tych ptaków conajmniej o dzwie trzecie.

      50. W prowincji Ottawa (Kanada) trzynastu Indian wystąpiło do władz o wydanie
      zakazu płacenia za skalpy. Od 1756 r. obowiązuje tam bowiem rozporządzenie
      królewskiego gubernatora brytyjskiego Williama Lawrence'a zachęcające w ten
      sposób do skalpowania tubylców.

      51. W miejscowości Saratosa (Floryda, USA) zakazane jest śpiewanie w slipkach.

      52. W stanie Illinois (USA) kategorycznie zabronione jest wchodzenie do gmachu
      opery z pluszowym misiem.

      53. W Arabi Saudyjskiej nie wolno nosić krzyża na szyi, ani przechowywać w domu
      Biblii.

      54. Synod Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej domaga się zakazu stosowania nowej
      identyfikacji podatkowej. Hier
      • tom1111 dalej: 30.06.05, 18:28

        54. Synod Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej domaga się zakazu stosowania nowej
        identyfikacji podatkowej. Hierarchowie stwierdzili, że w kody kreskowe wpleciono
        znaki przypominajace szóstki, a to jest symbol antychrysta (słynne 666).

        55. Egipski parlament postanowił, że kobieta będzie mogła skarzyć do sądu męża,
        który nie pozwoli jej podróżować.

        56. W Tunezji kobiety Tuaregow (pustynni koczownicy) nie mogą patrzeć na obcych
        mężczyzn.

        57. Radni warszawskiej gminy Centrum przyjęli uchwale o zakazie sprzedaży
        alkoholu powyżej 4,5 procent w budynkach zajmowanych przez Sejm i Senat.

        58. Szkoci domagają się wolnego od pracy poniedzialku. "British Medical Journal"
        opublikowal wyniki badań, z których wynika, że większośc mężczyzn umiera w
        poniedzialek.

        59. Król Tajlandii, Bhumibol Adyulyadej, wydał służbie zakaz dotykania dłonia
        szklanek, z których korzysta królewska rodzina.

        60. W Cuernee (Illinois, USA) kobieta ważąca ponad 100 kg nie ma prawa jezdzić
        konno w podkoszulku.

        61. Anwar Ibrahim, szef resortu finansów Malezji, wydał zakaz hodowania kwiatów
        w doniczkach. Minister nakazuje obywatelom uprawiać w domiczkach warzywa.

        62. W stanie Indiana (USA) małpom nie wolno palić papierosów.

        63. W mieście Lelczyce (Bialorus) obowiązuje zakaz sprzedaży jajek. Jajka mozna
        nadyć wyłącznie w aptece, na recepte lekarska.

        64. W Polsce zakazane jest noszenie przy sobie przedmiotów, w których ukryte
        jest ostrze (np. buty z wysuwającymi sie kolcami lub laski ze szpikulcem). Zakaz
        nic nie mówi o tasakach lub półmetrowych nożach kucharskich.

        65. W mieście Gary (Indiana, USA) obowiązuje zakaz chodzenia do teatru przed
        godziną szesnastą po zjedzeniu czosnku.

        66. W Waszyngtonie (USA) absolutnie zakazany jest seks z dziewicą.

        67. Prawo kanoniczne zakazuje udzielania slubów poza murami światyni, z
        wyjatkiem domu lub szpitala. Ostatnio władze koscielne odmowily udzielania
        ślubów w samolocie, łodzi podwodnej i basenie.

        68. W Iranie zakazane jest obejmowanie sie par na ulicy i publiczne całowanie.
        Najniższa kara za te przewinienia jest 35 batów.

        69. Także w Iranie, w toalecie nie można korzystać z gazety. W gazecie może
        bowiem znajdować się zdjęcie imama albo święte słowo.

        70. W mieście Wichita (Kansas, USA) pobicie teściowej nie moze być powodem rozwodu.

        71. Na Kubie, po groźbą utraty auta, nie wolno wozic prywatnym samochodem nikogo
        oprócz najbliższej rodziny.

        72. Na Spitsbergenie (wyspa norweska na Morzu Arktycznym) obowiązuje absolutny
        zakaz picia alkoholu.

        73. Na Alasce (USA) prawo zabrania rozmawiania z niedźwiedziem.

        74. W stanie Kentucky (USA) poślubienie po raz czwarty tej samej osoby grozi
        więzieniem.

        75. W Waterwille (Maine, USA) zakazane jest publiczne wycieranie nosa.

        76. Adiutant oficera angielskiej Gwardii Jej Wysokości Krolowej Elżbiety II ma
        zakaz przyglądania się małżonce przełożonego.

        77. Ustawa o języku polskim przewiduje 30 dni aresztu za posługiwanie się
        językiem obcym w nazewnictwie towarów, reklamie, instrukcjach obslugi.

        78. Wedlug przepisów Miedzynarodowej Federacji Bokserskiej w ringu nie mogą
        występować brodaci zawodnicy.

        79. W Oklahomie (USA) obowiązuje zakaz rzucania czarow na nauczycieli przez uczniów.

        80. Psy z New Jersey (USA) nie mogą szczekać od 8 wieczorem do 8 rano.

        81. W Oklahomie (USA) niezbędne jest specjalne pozwolenie burmistrza na
        kopulacje psów. W tym samym stanie, za strojenie niestosownych min do psa, płaci
        się grzywne w wysokości 220 dolarow.

        82. Prawo amerykańskie zabrania czynić wybory prezydenckie przedmiotem zakładów
        bukmacherskich. Amerykanie przez Internet robią zakłady w Europie.

        83. Władze Rumunii wydały zakaz wjazdu na swoje terytorium brudnym samochodom.

        84. W Pekinie (Chiny) w wielu barach obowiązuje zakaz wstępu brzydkim kobietom.

        85. W wielu miastach i wioskach Afganistanu mężczyzni bez bród nie maja prawa do
        pracy i żadnych usług. Urzędnicy państwowi muszą ponadto w czasie pracy nosić
        turbany.

        86. Polski strażnik nie może mieć wąsów. Rozporzadzenie MSWiA głosi: "osoby
        noszące brody i bokobrody oraz długie włosy i wąsy, a także nie przestrzegające
        biezacego golenia zarostu twarzy nie mogą brać udziału w działaniach ratowniczych".

        87. W Turcji kandydat na studenta musi być ogolony. Na studia nie są przyjmowani
        takze kandydadki w chustach na głowach.

        88. W waszyngtońskim metrze (USA) obowiązuje zakaz jedzenia i picia.

        89. Prawo kościoła rzymsko-katolickiego zakazuje homoseksualistom malowania
        świetych obrazow.

        90. W stanie Minnesota (USA) kobieta, która przebierze się za świetego Mikolaja
        może trafić do więzienia na 30 dni.

        91. Fanklub viagry w Sydney (Australia) domaga się wprowadzenia zakazu
        stosowania tego leku do innych celow. Okazuje się, że australijskie gospodynie
        dodają niebieskie tabletki do wody w wazonach, co o tydzień przedłuża żywot
        ciętych kwiatów.

        92. Zdaniem polskich duchownych oglądanie filmu pt. "Ksiądz" (historia
        duszpasterza-homoseksualisty) jest ciężkim grzechem.

        93. W Polsce nadal obowiązuje zakaz fotografowania dworców kolejowych.

        94. W Haletrophe (Maryland, USA) podlega sankcji prawnej publiczne całowanie się
        dłużej niż przez sekundę.

        95. W Libanie obowiązuje zakaz tracenia dziewictwa przed ślubem. Jeśli mąż
        udowodni, że oblubienica nie była dziewicą, ma prawo odesłać ją z powrotem do
        rodzicow.

        96. W tym samym Libanie zakazano dokonywanie zabiegów kosmetycznych, które przed
        ślubem "przywracają" dawno utracone dziewictwo.

        97. Rzecznicy praw zwierząt domagają się od rządu Szwajcarii wprowadzenia zakazu
        eksportu psów do krajów azjatyckich. Zakaz ma uchronic słynne bernardyny przed
        zjedzeniem.

        98. Indianki z plemienia Yanomami (żyją w Wenezueli i Brazylii) od dwóch lat
        maja zakaz rodzenia dziewczynek. Za urodzenie dziecka płci żenskiej grozi
        publiczna chłosta.

        99. Władze filipińskie zakazały latania samolotami pasażerskimi
        spadachroniarzom. Zakaz wprowadzono po tym, jak jeden ze skoczkow chciał
        uprowadzić samolot, grożąc pilotowi granatem, po czym zabrał pasażerom pieniądze
        oraz kosztowności i wyskoczył z samolotu.
        • tom1111 100 : 30.06.05, 18:37
          Męskie czasopismo, które pachnie męskim potem spod pachy... lepiej się sprzedaje
          - dowodzą naukowcy z Wielkiej Brytanii i Austrii
        • basia313 Re: dalej: 30.06.05, 19:12
          CO do absurdu nr 95, szkoda, ze nie dziala w obie strony.
        • stephen_s Re: dalej: 30.06.05, 20:01
          > 61. Anwar Ibrahim, szef resortu finansów Malezji, wydał zakaz hodowania
          > kwiatów
          > w doniczkach. Minister nakazuje obywatelom uprawiać w domiczkach warzywa.

          Już lecę sadzić ziemniaki w donniczkach :)

          > 63. W mieście Lelczyce (Bialorus) obowiązuje zakaz sprzedaży jajek. Jajka
          > mozna
          > nadyć wyłącznie w aptece, na recepte lekarska.

          Ktoś tam Łukaszenkę obrzucił jajami, czy jak? :)

          > 64. W Polsce zakazane jest noszenie przy sobie przedmiotów, w których ukryte
          > jest ostrze (np. buty z wysuwającymi sie kolcami lub laski ze szpikulcem).
          > Zakaz
          > nic nie mówi o tasakach lub półmetrowych nożach kucharskich.

          O przepraszam, mojego kuzyna kiedyś policja zgarnęła, jak szedł po ulicy z
          toporem i korbaczem w ręku :)

          > 65. W mieście Gary (Indiana, USA) obowiązuje zakaz chodzenia do teatru przed
          > godziną szesnastą po zjedzeniu czosnku.

          Ten czosnek rozumiem, ale czemu akurat 16.00..?

          > 73. Na Alasce (USA) prawo zabrania rozmawiania z niedźwiedziem.

          :)))))))))))))))))))))))))))))))))))

          > 74. W stanie Kentucky (USA) poślubienie po raz czwarty tej samej osoby grozi
          > więzieniem.

          Pewnie mieli jakąś falę matrymonialnych przekrętów...

          > 79. W Oklahomie (USA) obowiązuje zakaz rzucania czarow na nauczycieli przez
          > uczniów.

          :)))))))))))))))))))))))))))))))))

          > 80. Psy z New Jersey (USA) nie mogą szczekać od 8 wieczorem do 8 rano.

          Ciekawe, jak to egzekwują..?

          > 90. W stanie Minnesota (USA) kobieta, która przebierze się za świetego
          > Mikolaja może trafić do więzienia na 30 dni.

          Uzasadnienie!!!!!!!

          > 94. W Haletrophe (Maryland, USA) podlega sankcji prawnej publiczne całowanie
          > się
          > dłużej niż przez sekundę.

          "Obywatelu, obywatelko! Wasz pocałunek trwał 1.29 sekudny. Prosimy na
          komisariat..." :))

          > 99. Władze filipińskie zakazały latania samolotami pasażerskimi
          > spadachroniarzom. Zakaz wprowadzono po tym, jak jeden ze skoczkow chciał
          > uprowadzić samolot, grożąc pilotowi granatem, po czym zabrał pasażerom
          > pieniądze
          > oraz kosztowności i wyskoczył z samolotu.

          No popatrzcie jaki spryciarz :))))
      • herbarium Re: 100 absurdów świata : 30.06.05, 19:40
        co do punktu ósmego - wcale tego nie uważam za absurd. Bardzo dobra metoda
        wychowawcza:)
        co do dwudziestego szóstego - tyż nie najgorsza, choć może ciut...
        kontrowersyjna;)
        co do punktu trzynastego i czternastego - i jak tu się dziwić, że w Stanach
        każdy ma swojego psychiatrę?;)
        no i poza tym - w punkcie czternastym - ustępstwa leżą w interesie żony, bo
        szerokim pasem mniej boli...
        co do punktu 21 - psich psychologów też wymyślili Amerykanie - ciekawe, czemu?
        co do punktu trzydziestego ósmego - najwyraźniej Fidel ma konkurenta - jakiś
        nowy Che?
      • stephen_s Re: 100 absurdów świata : 30.06.05, 19:50
        Kocham takie rzeczy :) Szczególnie te wszystkie dziwaczne prawa... Pewnie one
        wszystkie kiedyś miały jakieś uzasadnienie, teraz już są kompletnie
        archaiczne...

        > 2. W Sacco w Missouri (USA) kobiety nie moga nosiś kapeluszy, które mogłyby
        > przerazić dzieci, osoby wrażliwe i zwierzęta.

        Zapewne kiedyś jakaś dama nosiła dziwaczny kapelusz, który kogoś wystraszył :)

        > 16. Na Alasce (USA) nie wolno budzić niedźwiedzi ze snu zimowego w celu
        > zrobienia im fotografii.

        :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))

        > 20. Amatorzy teatru i kina w Begalu (Indie) pozbawieni są przyjemności
        > oglądania
        > scen pocałunku. Ministerstwo Oświaty twierdzi, że sceny erotyczne zmiękczaja
        > mózg.

        Interesująca teoria :)))

        > 26. W Turcji nietrzeźwych kierowców wywozi sie 30 kilometrow od miejsca
        > zamieszkania. Muszą włóczyc się do domu piechota. Pod groźba kary więzienia
        > zabrania sie im wtedy korzystania z publicznych środkow komunikacji.

        Złośliwie powiem, że podoba mi się ten pomysł :))))

        > 33. W Kalifornii (USA) ludziom bez uprawnien myśliwskich zabronione jest
        > stawianie pułapek na myszy.

        Wow. Po prostu - wow.

        > 35. W Libii w 1977r. sąd, zgodnie z prawem islamskim, skazał na miesiąc
        > więzienia psa, który pogryzł człowieka.

        Czy podsądny korzystał w czasie procesu z adwokata? Jaką przyjął linię obrony?

        > A w Hariford (Connecticut, USA) zabronione jest całowanie żony w niedzielę.

        Bardzo chętnie poznałbym historię tego zakazu...

        > 41. Władze libańskiego więzienia Roumieh zakazały skaznym nudzenia się w
        > celach.
        > Kiedy zaczynają się nudzić, mają głośno śpiewac, a wtedy organizuje się im
        > zajęcia.

        Istny Monty Python... :)

        > 42. W Japonii obowiązuje nieformalny zakaz wykorzystywania przez pracownika
        > wszystkich dni urlopu. Wykorzystanie calego urlopu budzi zgorszenie.

        NO cóż, zawsze mówiłem, że w Japonii mają lekki odpał na tle pracowitości...

        > 43. Na Florydzie (USA) niezamężne kobiety pójda do więzienia, jeśli będą
        > skakać
        > na spadachronie w niedziele.

        Znowu: uzasadnienie proszę!!!!

        > 44. W Tanzanii (Afryka) pan młody składając przysięge.małżeńska, pod groźba
        > kary
        > więzienia musi powtarzać za urzędnikiem następujące słowa:"Niech się
        > wykrwawie,
        > niech mnie piorun roztrzaska, nich mnie zeżre krokodyl, niech ogłuchne i
        > oślepne, niech stanę się żebrakiem, jeśli oszukam lub opuszczę żonę".

        Niezłe, niezłe :)

        > 47. Po kolejnym napadzie pijanych słoni na wioskę Pradzapatibosi w stanie
        > Assam
        > (Indie), władze wprowadziły zakaz produkcji piwa z ryżu w lasach. Słonie
        > natrafiwszy na leśne browary z luboscią się opijały.

        ...pijane słonie...?????
        • tom1111 Re: 100 absurdów świata : 01.07.05, 13:28
          znalazłem te absurdy na jakiejś stronce , podane w sposób jaki skopiowałem ,
          więc niestety więcej info nie posiadam :-)

      • grzespelc Zostawcie niedźwiedzia w spokoju! 01.07.05, 17:54
        16. Na Alasce (USA) nie wolno budzić niedźwiedzi ze snu zimowego w celu
        zrobienia im fotografii.

        :)))
    • basia313 Czym sie rozni krokodyl od aligatora? 01.08.05, 16:57
      Kto wie.
    • tom1111 co mówią kapsle ... : 05.08.05, 07:50
      Najwęższa ulica świata znajduje się we włoskiej wiosce Ripatransone
      (43 cm szerokości)


      Pingwiny są jedynymi ptakami , które potrafią pływać , ale nie potrafią latać .
      • tom1111 Re: co mówią kapsle ... : 20.09.05, 08:23
        W ciągu dnia mrugamy powiekami łącznie przez około 25 minut ;-)



        • tom1111 Re: co mówią kapsle ... : 21.09.05, 07:37
          Najdłuższa olimpijska walka w zapasach trwała 11 h 40 min. (Sztokholm , 1912r.)

          cóż za kondycja ...
          • basia313 Re: co mówią kapsle ... : 23.09.05, 12:51
            TO rzeczywiscie musial byc wyczyn! Chyba w koncu przegral ten, co byl bardziej
            glodny i spiacy.;)
          • tom1111 Re: co mówią kapsle ... : 07.10.05, 17:57
            zwykłym ołówkiem , można napisać do 30 000 słów , lub namalować 50 km linię
            :-)))



            • tom1111 Re: co mówią kapsle ... : 08.05.06, 09:23
              W 1907 r. Anglik Horatio Phillips zbudował samolot wyposażony w 160 skrzydeł .

              :-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka