stephen_s
14.06.05, 19:09
Byłem dziś w kinie z jedną moją koleżanką i uświadomiłem sobie jedną drobną
rzecz...
Otóż, jest to chyba JEDYNA moja koleżanka, która chodzi w spódnicy i na
wysokich obcasach.
Na serio - znam trochę różnych dziewczyn i jak tak je sobie przypominam, to
wszystkie przeważnie chodzą w spodniach i wcale niekoniecznie na obcasie.
Wydawałoby się, że wysokie obcasy, sukienki itd. to wciąż pewne atrybuty
kobiecości - natomiast tak naprawdę ja osobiście nie znam prawie żadnej
kobiety, u której bym je obserwował. Tamta moja koleżanka, z którą dziś się
widziałem, to chyba jedyna znana mi dziewczyna wpisująca się w
obraz "kobiecej kobiety" - w spódnicy / sukience, w szpilkach, z długimi
włosami...
Czy to ja mam specyficzne koleżanki, czy faktycznie taki obraz kobiety
odchodzi już do przeszłości?
Taki tam temacik do dyskusyjki :)