Dodaj do ulubionych

Moj Ex-Uzewnetrzniam sie :]

15.06.05, 10:54
Pisze to bo mam taka potrzebe ;] bedzie jak zwykle NUDNO wiec nie polecam :]

Wczoraj widzialam sie z Moim Powaznym Ex'em (czyli z takim: powazny dlugi
zwiazek, zabawa w milosc, wspolny dom... itd) Nie widzielismy sie ponad
rok... Wiecie mialam do Niego slabosc, bedac z Nim nawet nie myslalam o
uwodzeniu innych (nie pytajcie sie dlaczego, moze brak czasu, moze znudzenie,
ale bylam z Nim mimo iz nie mial fantazji w lozku) W sumie zwiazek byl
idealny, bedac z nim mialabym spokojne, dostatnie zycie w domku na prowincji
pewnie z 2 dzieci.... brrrrrrrrrrrrrrrrr
Czyli najgorszy horror jaki moze byc :] ... chociaz co Ja mowie ... zawsze Mi
powtarzal, ze bede mogla gdzies pracowac skoro bede bardzo chciala.... ;/ no
i z kilku powodow rozstalismy sie :] chyba ku radosci obojga :]
Wiec stresowalam sie przed spotkaniem... bo wiadomo, ze kobieta jest nie
obliczalna, a postanowilam sobie:
1. Nie miec z Nim sexu
2. Byc dla Niego mila
3. Nie zadzierac za wyoko nosa :D
Jakos mi sie to wszystko udalo :] i przyznam sie, ze spedzilam bardzo mily
wieczor.
Moj Ex byl dla Mnie totalnie aseksualny.. (mimo iz cos tam kusil,
komplementowal i smyral Mnie po brzuszku, NIC ZERO jakichkolwiek uczuc...
stal sie jak zwykly znajomy) moze przez to iz mimo 4 lata
starszy niz Ja nadal pozostal infantylny. Do tego widac bylo, ze meczy Go
fakt iz wszystko co ma to... dostal od Mamy :] i widac bylo nie spelnienie
hmmm zawodowe? brak niezaleznosci? czegos mu brakowalo bo sam cos tam
przebakiwal -ale kogo to?? ;]

Ten Ex byl takim moim cieniem przeszlosci. Zapomnianym, a jednak zawsze
siedzial mi w glowie (nawet wyslalam mu zyczenia urodzinowe -co prawda 10 dni
wczesniej, ale co za roznica 15 czy 25 :D liczy sie pamiec) I to spotkanie z
Nim bylo jakims Katharsis zapewne dla Nas obojga :]
Teraz moge zamknac tamten rozdzial zycia z uczuciem zadowolenia i z lekkim
usmiechem ostatni raz powspominac te lepsze chwile... moge zatrzasnac juz
jeden tom mojego zycia i odstawic w zapomnienie, az do momentu gdy bede stara
i bede snula opowiastki wnukom :D

Cieszy Mnie to, gdyz byla to jedyna skaza w Moim zyciu :]
Milego Dnia Wszystkim :]
Obserwuj wątek
    • mi-ka didi.... 15.06.05, 12:52
      ale żeby móc opowiadać wnukom.... niezbędny domek i dwójka być może dzieci...
      ;-)
      • szkodnik mi-ka 15.06.05, 13:06
        A kto powiedział, że to będą wnuki didi :-)
        • mi-ka Re: mi-ka 15.06.05, 13:16
          fakt, małe, a ile zmienia... ;-)
        • didi83 Re: mi-ka 15.06.05, 15:09
          planuje miec dzecko PLANUJE Nie z nim ale dziecko bdzie i wnuki tez beda....
          przeciez napisalam GDY BEDE STARA ;]
          Mam jeszcze czas ;]ppp
          --
          Kocham zyc tak jak mam na to ochote
          *D*
    • szefu13 Re: Moj Ex-Uzewnetrzniam sie :] 15.06.05, 20:30
      No, toś się Didi nagadała :)))))) jak na Ciebie :)))))).
      Zjawisko, które opisujesz polega na tym, że po rozstaniu zawsze pozostaje
      trochę pretensji, trochę wyrzutów i troche ogólnego niesmaku i zawodu.
      Spotkanie po jakimś czasie upeniło Cię, że: były ma się dobrze, rozstanie było
      jak najbardziej słuszne, nie ma powodów do rozmyślań, bo już Ci na nim ne
      zależy :)))))))))). A katharsis? Widocznie dostrzegłaś, że dostał to, na co
      sobie zasługiwał :)))))))))))).
      • didi83 Re: Moj Ex-Uzewnetrzniam sie :] 15.06.05, 20:36
        Nie no zle mu nie jest... :] Pieniadze ma. Kariere ma. Dziewczyne ma -nawet dwie
        Chyba mu tam zle nie jest :] Krzywda mu sie nie dzieje :] Powinien byc
        szczesliwy, ale jednak cos u Niego nie tak... byl lekko smutny (no w koncu Go
        cholera TROCHE znam bo TROCHE bylismy ze soba)
        Nawet mi sie Go szkoda zrobilo bo mial w sobie cos nostalgicznego, a to nie
        jest jego cecha charakteru.
        • szefu13 Re: Moj Ex-Uzewnetrzniam sie :] 16.06.05, 19:06
          Taaaaaak, a za parę lat nawet przestaniesz się przejmować, czy mu jest dobrze,
          czy źle :))))))))))))))))))).
          • didi83 Re: Moj Ex-Uzewnetrzniam sie :] 16.06.05, 19:13
            Mam nadzieje, ze tak nie nastapi... zawsze bede miala do Niego sentyment... ;]
            wiec mam nadzieje, ze bedzie mu w zyciu dobrze :]
            • szefu13 Re: Moj Ex-Uzewnetrzniam sie :] 16.06.05, 19:45
              Didi, nie rozczulaj się - z czasem nie będzie Ci już tak zależało i to dobrze,
              bo i Ty i on musicie sobie po swojemu pokładać życie, co nie znaczy, że nie
              będziecie dobrymi znajomymi. Ostatecznie wspólne pomieszkiwanie do niczego nie
              zobowiazuje - patrz: akademik :). A tym bardziej już seks, no nie? :)))))))
              • didi83 Re: Moj Ex-Uzewnetrzniam sie :] 16.06.05, 19:50
                Nie rozczulam sie aczkolwiek chce zachowac sentymentalne wspomnienia :] i milo
                by bylo zobaczyc Go za 20 lat szczesliwym ;] Po prostu mam do Niego sentyment bo
                to byl Moj najdluzszy i najpowazniejszy zwiazek :] Nie chcialabym o Nim
                zapomniec w natloku wrazen zyciowych ;]
                • szefu13 Re: Moj Ex-Uzewnetrzniam sie :] 16.06.05, 20:33
                  To Ty jesteś Didi taka sentymentalna? :))))))))))))))))))))))))))
                  • didi83 Re: Moj Ex-Uzewnetrzniam sie :] 16.06.05, 22:03
                    czasami ;] ...
                    • szefu13 Re: Moj Ex-Uzewnetrzniam sie :] 17.06.05, 20:57
                      No, ale nie daj sie tym sentymentom stłamsić. Pamiętaj, że on sobie jakoś
                      poradzi i naprawdę brak Ciebie u jego boku jakkolwiek pogarsza jego byt, to
                      jednak zapewne w stopniu, który nie wywoła u niego traumy :)))))))))))).
    • inqa Re: Moj Ex-Uzewnetrzniam sie :] 16.06.05, 00:51
      Oj,chyba za bardzo przeżywasz to spotkanie...........jak na opisywaną
      obojętność i wyzwolenie (tak sobie myślę).
      • didi83 Re: Moj Ex-Uzewnetrzniam sie :] 16.06.05, 00:57
        Cieszy Mnie, ze milo spedzilam z Nim czas ;]
        Cieszy Mnie, ze zaczelismy normalni rozmawiac (ze wszystkimi innymi Exami mam
        fajne stosunki) ten jeden byl mi skaza na duszy ;]
        Nawet obiecalismy sobie, ze sie na swoje wesela pozapraszamy gdy juz takowe cos
        nastapi ;]
        Cieszy Mnie bo jak Go kiedys tam spotkam na ulicy przypadkowo to smialo bede
        mogla powiedziec mu ze szczerym usmiechem na twarzy CZESC, a On po prostu
        usmiechnie sie i odpowie to zwykle CZESC...
        Cieszy Mnie, ze moglam posluchac o jego perypetiach i szczesciu, ze
        powspominalismy rozne incydenty z naszego zwiazku.
        Ciesze sie bo wiem, ze jak teraz bede w domu rodzinnym to smialo moge do Niego
        zadzwonic i umowic sie na kawke i CIESZE sie bo wiem, ze jak On bedzie w Moich
        okolicach to tez Mnie odwiedzi :]
        czyli po prostu zrobil sie NORMALNY UKLAD :]


        Po prostu Mnie to cieszy :] bo Go lubie ;]
        • inqa Re: Moj Ex-Uzewnetrzniam sie :] 16.06.05, 01:02
          O.K. Już nic nie mówię,choć swoje wiem.Nie jestem uszczypliwa,ale wiem z
          autopsji,że do całkowitego uleczenia masz jeszcze troszkę.
          • didi83 Re: Moj Ex-Uzewnetrzniam sie :] 16.06.05, 01:04
            Masz racje nic z dnia na dzien sie nie zmienia, ale jak napisal szefu :]
            ODKRYLAM ze za cholere nie pasowalismy do siebie i odkrylam jak bardzo sie
            ciesze, ze nie jestesmy razem :D
            • inqa Re: Moj Ex-Uzewnetrzniam sie :] 16.06.05, 01:07
              Trzymam za Ciebie kciuki! Co nas nie złamie,to nas wzmocni.Każde doświadczenie
              czemus służy.
              Powodzenia !
              • didi83 Re: Moj Ex-Uzewnetrzniam sie :] 16.06.05, 01:08
                :]

                Dobranoc ;]
                • antyrumburak Re: Moj Ex-Uzewnetrzniam sie :] 16.06.05, 10:54
                  O jakżesz niemożebnie wku...ją mnie lale jak ta!!!!
                  cHCIAŁĄBY WNUKOM opowiadać o swoim zyciu intymnym ale kto ci te wnuki zrobi....
                  • didi83 Re: Moj Ex-Uzewnetrzniam sie :] 16.06.05, 11:09
                    No wiesz ... zapewne Moje dziecko urodzi dziecko :D
                    Bo naturalne w gatunku ludzkim jest to, ze jak sie dojrzewa emocjonalnie i
                    finansowo do rodziny to sie ja zaklada i wtedy sie planuje dzieci...
                    wiec pomysl logicznie i zobacz DIDI+odpowiedni wiek=chec maciezynstwa wiec
                    DIDI+chec maciezynstwa=staly zwiazek z przyszloscia i DZIECKO
                    A dziecko =WNUK
                    OCH jakie to proste :D
                    aczkolwiek czasochlonne :D
    • majstermarchewa didi83 16.06.05, 13:23
      Właścicielka najbardziej odpustowego stoiska na tej giełdzie próżności :)
      • didi83 Re: didi83 16.06.05, 14:07
        No pewnie :D i jeszcze jestemz tego dumna :D to juz szczyt proznosci ;]ppp
        • meisser Re: didi83 16.06.05, 14:17
          Ja bym to nazwał szczytem zupełnie czego innego...Ale i tak nie pojmiesz o co
          chodzi...
          • didi83 Re: didi83 16.06.05, 14:28
            meisser ..boli Cie, ze Cie nie zrozumie??? nie przyzwyczailes sie jeszcze, ze
            ludzie Cie nie rozumieja?? uuu STRASZNE ;] lacze sie z Toba w bolu :D cmok cmok
            HA!!!

            zrobilam sobie TEST "KWESTIONARIUSZ OSOBOWOSCI"
            dali 60minut zrobilam w 8 :D

            oto MOje wyniki ;] Ja chyba naprawde jestem idealna :]ppp

            Wynik jaki uzyskałeś/łaś pozwala przypuszczać że nie gorzej niż większość osób
            radzisz sobie z przyjmowaniem zmian w twoim otoczeniu. Prawdopodobnie zmiany w
            twoim otoczeniu nie wzbudzają w tobie przesadnego lęku, choć może również nie
            jesteś do nich nastawiony entuzjastycznie. Warto żebyś sobie uświadomił/a, że
            pozytywne podejście do zmian jest jedną z najbardziej pożądanych przez
            pracodawców cech. Często jest ważniejsze nawet niż umiejętność pracy w zespole.
            Jeśli w przyszłości planujesz karierę managera, będziesz musiał/a jeszcze
            bardziej polubić zmiany, a niejednokrotnie nawet nauczyć się je inicjować.
            Pamiętaj, że twoje nastawienie często działa jak „samospełniająca się
            przepowiednia” – jeśli bardzo obawiasz się, że coś pójdzie źle – to wzrastają
            szanse, że tak się rzeczywiście stanie. Jeśli czujesz, że w przyszłości twoje
            podejście do zmian może spowodować jakieś trudności, rozważ wzięcie udziału w
            odpowiednich warsztatach psychologicznych.

            Twój wynik pozwala przypuszczać, że jesteś osobą nieco bardziej odpowiedzialną
            niż inni. Prawdopodobnie w większym stopniu cechują cię takie przymioty jak:
            obowiązkowość, rzetelność, wiarygodność czy uczciwość. Być może również masz
            większą skłonność do rozważania potencjalnych konsekwencji własnego zachowania.
            Nie obawiaj się brania na siebie odpowiedzialności w sytuacjach zawodowych. Ta
            cecha pozwala przypuszczać, że nadajesz się do pracy na stanowiskach
            samodzielnych i managerskich.

            Uzyskany przez ciebie wynik pozwala przypuszczać, że w nieco większym niż inni
            stopniu potrafisz sam/a zmotywować się do pracy. Można podejrzewać, że w
            większości sytuacji potrafisz sam/a siebie przekonać do wykonywania danej pracy
            dostrzegając wynikające z niej, dla ciebie i dla innych, różne korzyści. Taki
            wynik wydaje się optymalny.

            Uzyskany przez ciebie wynik sugeruje że w przeciętnym stopniu skupiasz się w
            swojej pracy na szczegółach (także w kwestii rozważania potencjalnych zagrożeń
            i problemów). Również wysoka jakość wykonywanej pracy jest dla ciebie tak samo
            ważna jak dla większości innych osób. Nie częściej niż innym zdarza ci się
            również porzucanie nie zakończonych zadań. Prawdopodobnie wykazujesz „zdrowy”
            poziom perfekcjonizmu – tam, gdzie jest to potrzebne we właściwy sposób
            kontrolujesz jakość swojej pracy.

            Uzyskany przez ciebie wynik, wskazuje na lepsze niż u innych zorganizowanie.
            Prawdopodobnie lepiej niż inni radzisz sobie z planowaniem własnych działań i
            zdyscyplinowanym trzymaniem się planu, właściwą organizacją swojego otoczenia i
            działań, właściwą identyfikacją tego, co w danym momencie najpilniejsze,
            efektywnym korzystaniem z czasu przeznaczanego na pracę i odpoczynek.
            Czy przy tak wysokim poziomie zorganizowanie, skutecznie radzisz sobie ze
            wynikającymi nagle zmianami planów? Czy twoje zorganizowanie nie pozbawia cię
            czasem spontaniczności i radości życia?

            Wynik jaki udało ci się uzyskać w tym teście świadczy o tym, że twój poziom
            samokontroli jest wyższy niż w przypadku większości osób. Oznacza to, że
            łatwiej niż innym jest ci zapanować nad własnymi emocjami i zachowaniem.
            Obiektywne spojrzenie na sytuację zachowanie właściwego dystans nawet wobec
            problemów, w które jesteś zaangażowany/a powinno przychodzić ci łatwiej niż
            innym. Zastanów się, czy twoja samokontrola nie utrudnia ci czasem kontaktów z
            innymi. Pamiętaj, że ujawnianie pozytywnych emocji jest bardzo dobrze
            przyjmowane przez otoczenie.
            • meisser Re: didi83 16.06.05, 14:57
              Mnie nic nie boli kochanie:))) Co najwyżej BAWI ze ktos świadomie,jawnie,z
              uporem maniaczki,z "namietnoscia" wartą lepszej sprawy,na własna prośbe, robi z
              siebie na publicznym badz co badz forum,po prostu( przepraszam za wyrazenie)
              idiotke... Bo to,ze jestes mitomanką(wyjasnienie tego trudnego słowa
              znajdziesz w słowniku)juz dawno wiekszośc tu pojęła:)Tylko najzabawniejsze jest
              to,ze Ty naprawde sama wierzysz w te bzdety,które tu wypisujesz:)
              • meisser Re: didi83 16.06.05, 15:01
                Ach...Jeszcze w kwestii Twojego genialnego wyniku w walce z trudnym
                kwestionariuszem osobowosciowym.. Takich kwestionariuszy nie rozwiązuje sie "na
                czas" Nie o to w nich chodzi..Pomyliłas testy..
                • didi83 Re: didi83 16.06.05, 15:06
                  Robie i pisze to na co mam ochote skoro Mnie to ma bawic ;] pomysl :]

                  co do testu ...na czas czy nie na czas ;] Wynik w 100% Mnie satysfakcjonuje,
                  szybkie czytanie+szybka odpowiedz= znam sie DOSKONALE :D yhyhyhyhy nie musze
                  dybac nad pytaniem 10minut :P
                  • meisser Re: didi83 16.06.05, 15:15
                    > Robie i pisze to na co mam ochote skoro Mnie to ma bawic ;]
                    Pisz,pisz..Ale moze lepiej w zeszyciku w domciu...Bo głupot w necie juz i tak
                    wystarczajaco sporo..Nie musisz nic dorzucac..
                    A do wyników tego testu nie przywiązuj wagi. Nie przeczytałem tych wyników ,bo
                    szkoda czasu,ale Twoja osobowośc jest doskonale widoczna w Twoich
                    wypowiedziach:) To zupełnie wystarczy:)A tak przy okazji genialna
                    panienko,jestem ciekaw co znaczy "dybac nad pytaniem"..? bo tez bym
                    chetnie "podybał";) A moze podymał...Kto wie?
                    • didi83 Re: didi83 16.06.05, 15:30
                      :]
                      a wiec zaczne od slowa DYBAĆ vel gdybać :] sa to slowotworstwa (ich znaczenie
                      powinienes wyniesc z tresci...:] )Ty masz odrobine poczucia humoru w sobie?
                      odrobine TO JEST INTERNET podenerwujmy innych? albo napiszmy COS co kogos
                      sprowokuje?? Jesli nie to zastanow sie czyja postawa jest debilniejsza Moja, ze
                      sie bawie bo Mnie bawia inni czyu Twoja Patrzcie jaki ja jestem powazny
                      inteligentny moralista :] Ja w zyciu realnym nie mam czasu na zbytnie
                      rozluznienie sie i podokuczanie innym wiec robie to tu ;]
                      hehehe a nie wiesz, ze sie nigdy nikogo nie ocenia po tym co pisze w
                      necie ?? ;] to moze byc zdradliwe.. bo np. tak naprawde moze byc
                      mezczyzna... :] moge miec 37lat zone i dzieci ;] albo moge studiowac
                      psychologie, albo matematyke, albo mies przyssane niemowle do piersi ... ;]
                      pomysl ;]
                      • meisser Re: didi83 16.06.05, 15:36
                        Az załuje,ze nie moge dzis dłużej z Toba sobie podokuczac na tym forum,skoro do
                        tego jest stworzone:)) Ale jutro tu wróce i Cie dopadne...;))
                        • didi83 Re: didi83 16.06.05, 15:38
                          a Ja jutro malo czasu mam moge tylko rano wpasc SPECJALNIE dla Ciebie :] gdyz
                          jutro musze po bankach i skarbowce pobiegac :[
                          moze sobota ...kolo poludnia?
                          • meisser Re: didi83 16.06.05, 15:40
                            W sobote tracic czas na internet???? No nie przesadzajmy...To sie robi tylko w
                            pracy,zeby zabic nude:)Ale doceniam Twoje checi...
                            • didi83 Re: didi83 16.06.05, 15:49
                              Ja rano biegam, a zponiej mam czas.. musze siedziec w chlodnych
                              pomieszczeniach.. zle znosze upaly :/ wiec straszne to poswiecenie nie jest :]
                      • kosmiczny1 i wszystko jasne... 16.06.05, 15:45
                        "nie wiesz, ze sie nigdy nikogo nie ocenia po tym co pisze w necie ?? ;]"
                        Dobrze, że Ty to napisałaś didi, nie musisz już nic tłumaczyć. Ale są ludzie,
                        którzy nie są tak lajtowo nastawieni to tego co ktoś do nich mówi i co sami
                        mówią do kogoś. Fajnie, że nie spuszczasz z tonu, fason to fajna rzecz, tylko
                        właśnie, że czasem sprawiasz wrażenie słodkiej, pustej ślicznotki :)))
                        Pozdrawiam serdecznie. P.
                        acha, sama o sobie piszesz, że jesteś pusta (i znów żartem?? hehe...)
                        • didi83 Re: i wszystko jasne... 16.06.05, 15:48
                          to, ze jestem pusta pisze w 100% powadze :]
                          Nawet Moi Przyjaciele mowia, ze jestem najbardziej pusta osoba na ziemi i, ze
                          jestem plytka jak kaluza :D i cholera wie czemu Mnie Kochaja :D
    • kosmiczny1 ale się nie dziw... 16.06.05, 15:48
      zawsze mnie wqu..ały dziewczyny, które niby każdego mogą mieć, ale których
      naprawdę nikt nie ma... P.
      • didi83 Re: ale się nie dziw... 16.06.05, 15:50
        Dobrze piszesz :] takie dziewczyny sa najbardziej denerwujace... :] a jednak
        najszczesliwsze ;]
    • kosmiczny1 gdybyś była brzydka didi... 16.06.05, 16:17
      na serio nie byłoby wokół ciebie tyle szumu na tym forum, ale niestety nie
      jesteś.
      Weź się poudzielaj z takim samym zapamiętaniem w realu, może bzykniesz się z
      moim kolegą didi?? Powaznie mówię, on jest taki samotny, ale naprawdę ma dobre
      serce chłopak; pasowalibyście do siebie. Acha, on nie jest bardzo ładny. Chcesz
      namiar??? P.
      • didi83 Re: gdybyś była brzydka didi... 16.06.05, 16:31
        Nie chce :]
        Sex z kims brzydkim to zbyt ekstremalne przezycie jak na Moja wrazliwa dusze ;]
        I nie lubie zdesperowanych, samotnych ludzi, a juz zwlaszcza TAKICH SAMOTNYCH :]
        • kosmiczny1 teraz nie skomentuję, zostawię dla innych 16.06.05, 16:36
          have a lucky day didi, nie myśl o sobie źle. P.
          • didi83 Re: teraz nie skomentuję, zostawię dla innych 16.06.05, 16:37
            Jeszcze mi sie to nigdy nie zdarzylo :]
      • emilka222 Re: gdybyś była brzydka didi... 16.06.05, 16:35
        Nie bądź okrutny Piotrusiu....niech no ten twój znajomy przeczyta:) Masz
        przerąbane:)
        • kosmiczny1 ten kolo to ja... 16.06.05, 16:38
          • emilka222 Re: ten kolo to ja... 16.06.05, 16:42
            :)))))))))))))))))Biedaku:(
          • didi83 Re: ten kolo to ja... 16.06.05, 16:44
            A PROPONOWALAM CI Z 3 RAZY KAWKE!!! to co gledzisz!!??
            • kosmiczny1 nie wiesz jak bardzo chciałem na nią iść... 16.06.05, 16:47
              ale wytrzymałem, wargi zagryzłem... Masz jeszcze 7 prób. Pierrrrre
              • didi83 Re: nie wiesz jak bardzo chciałem na nią iść... 16.06.05, 16:53
                ZARTUJESZ? SMS'Y SA W CENIE 16GROSZY YHYHYHYH ;]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka