Dodaj do ulubionych

Dramat w Grabinie

22.06.05, 22:03
"Ojejku, nie dałam soli! Przepraszam."
Tym razem się udało. Tylko niespodziewana wizyta siostry, w dodatku
przedstawicielki wymiaru tzw. sprawiedliwości, ustrzegła Hannę M., mieszkankę
Grabiny koło Gródka, przed zrozumiałym dla każdego prawdziwego Polaka,
gniewem Marka M. vel Wiejskiego Zaczesa, męża Hanny M. Oburzające, niegodne
podejście do spraw świętej powinności małżeńskiej, uszło pani M. tym razem
bezkarnie. Ale jak długo mamy tolerować postawy zagrażające naszei tożsamości
narodowej?
Zostańcie Państwo z nami.
Reklamka
Obserwuj wątek
    • drzejms-buond Re: Dramat w Grabinie 23.06.05, 12:26
      azaliż prawda to!
      sól powinna stać na stole..a że u nich w kuchni dwa stoły sa to i problemów
      w domu pełno!!!
      • gryfb Re: Dramat w Grabinie 23.06.05, 12:42
        Łeee jaki tam dramat!
        Ja już myślałem że wszyscy sraki dostali po tym torcie od cebulookiego!
      • gregpatter4 Re: Dramat w Grabinie 23.06.05, 12:48
        dwa stoły w Grabinie som po to, żep przy jednym jadły Pany: Zaczes, Lucek, z
        doskoku także Kamizela, a przy drugim lokalny plebs: Natalka od bobków owczych,
        Hanna M. z domu dziecka, nawet Magosza nie zawsze zasłuży na ojcowskie
        wyróżnienie i przy gorszym stoliku siada...
        • wsk175 Re: Dramat w Grabinie 23.06.05, 14:33
          widać pare razy "zupa była za słona" i Hanuś teraz uważa , żeby nie przedobrzyć....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka