05.07.05, 16:13
nie moge sie nadziwic chlopie:

cos ty z nia zrobil....

pipilutek
Obserwuj wątek
    • fredron Re: fredron.. 05.07.05, 16:40
      nie wiem, pipilutek, nie wiem jak do tego doszlo, sukcesywnie chyba...

      lista gotowa?
      fredron
      • pipilutek Re: fredron.. 05.07.05, 16:45
        bardzo dluga, lecz nie nowa, zreszta niewazne. korzystajac jeszcze z dostepu do
        kompa przepisalem fragment "przyjazni absolutnej", przerzuce go na niemieckie.
        nie znali carre'a, ja jestem nim od lat zachwycony: piekny ale i rzeczowy
        jezyk, swietna akcja, przyciaga, a po zakonczeniu dlugo myslisz jeszcze o
        tekscie, choc wiadomo, ze jego ksiazki sa fikcja. jest po prostu genialny!

        pipilutek
        • fredron Re: fredron.. 05.07.05, 16:47
          co zamierzasz?

          fredron
          • pipilutek Re: fredron.. 05.07.05, 17:04
            nie wiem jeszcze do konca. jestem pewny natomiast jednej rzeczy (zreszta wiesz
            o tym), ze nie jestem kapusiem. pamietasz kiedy ostrzegalem, ze cos sie
            szykuje..?
            bede z toba walczyl gdzie indziej, bo nie odpuszcze idealow (jesli bede
            walczyl, oczywiscie):). bede cie nekal, walil ksiazkami po glowie, rozbijal
            plyty o blat biurka i lamal slomki, ktore wkladasz do moich longdrinkow, az
            moze pewnego dnia wydobrzejesz pod kopula, a twarz twa skazi sie wreszcie mysla
            wielka i czysta ;). jesli skrzywdzisz czlowieka z zewnatrz bedziesz musial
            poniesc konsekwencje swoich czynow. nic w tej kwestii nie ulegnie zmianie.

            jedno mnie jednak bardzo zasmucilo, otoz wiem juz na pewno, ze nie bede mogl
            wyjawic twojego prawdziwego imienia na forum w obecnosci osob niepozadanych
            (poza policja na wypadek j.w.:)) dzisiejszy dzien przyniosl te gwarancje, ktora
            tobie przekazuje. dlatego jesli zdecydujesz, ze nigdy nie ujawnisz nawet
            swojego pierwszego imienia, tym samym w mojej obecnosci lub nieobecnosci
            uzyskujesz akceptacje dla swojej decyzji przy mojej jednoczesnej rezygnacji z
            przyciskania do muru. jesli postanowisz sie ujawnic (co jak wiesz mnie bardziej
            uszczesliwia) bede zwyczajnie szczesliwy, wtedy masz moje calkowite poparcie.
            zrobisz tak, jak uznasz za stosowne, z mojej strony nie bedzie juz zadnych
            wyrzutow, tym bardziej wyrzutow sumienia. zamykam tekturowa teczke z twoimi
            dokumentami, uznajmy wiadomosci o twojej prawdziwej tozsamosci na tym forum za
            niebyle.

            pipilutek
            • fredron Re: fredron.. 05.07.05, 17:12
              zapoznales sie z moja odpowiedzia?
              fredron
              • pipilutek Re: fredron.. 05.07.05, 17:13
                tak. dziekuje.
                musze juz odlaczyc sie.
                do widzenia!

                pipilutek
                • mathias_sammer Re: fredron.. 05.07.05, 18:15
                  Czesc chlopaki!
                  Mialem cos do zalatwienia, zbyt dlugo lezalo odlozone, nareszcie uporalem sie z
                  zaleglosciami.

                  Pozdrawiam,
                  M.S.
                  • fredron Re: fredron.. 05.07.05, 18:18
                    powinienes uregulowac te kwestie ponad 3 lata temu, ale dobrze, "lepiej pozno
                    niz wcale".

                    fredron
                    • mathias_sammer Re: fredron.. 05.07.05, 18:21
                      Dzieki za poparcie wiadomej sprawie, milo mi.

                      Klaniam sie i Tschüss,
                      M.S.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka