Dodaj do ulubionych

Problem z siusiakiem :(

22.09.05, 14:08
Alek rano obudził się z siusiakiem spuchniętym jak balon :(
Płakał, że Go boli, zamiast do pracy poleciałam do lekarza.
Koszmar, w trakcie badania wytrysnęła z siusiaka ropa,
mały ma jakąś infekcję. Mam moczyć mi siusiaka w riwanolu i psikać neomecyną.
Wieczorem idziemy do kontroli, tylko że Alek nie daje się dotknąć,
nie pozwala na wsadzenie siusiaka do kubeczka z riwanolem
i nie mam jak mu tam popsikać antybiotykiem, nawet razem z mamą nie dajemy
rady żeby Go przytrzymać.
Macie jakieś sposoby na poradzenie sobie z wyginającym się malcem???
Jak długo może trwać taka infekcja?
Obserwuj wątek
    • mama_pysiaczkow Re: Problem z siusiakiem :( 22.09.05, 14:15
      Musisz na siłę przytrzymac synka. Nie mocz w kubeczku tylko nasącz wacik
      riwanolem i zrób okład. Po 20-30 min zdejmij. To samo z psikaniem neomycyną -
      musisz na siłę. Ja proponuję położenie Malca na pleckach np. na podłodze
      i "usiąść" (tylko nie siadać naprawdę:-) przytrzymując go na jego brzuszku
      tyłem do jego buzi - żebyś mogła popsikać a zeby rączki i buzia były
      osłaonięte. Mama niech trzyma nóżki. Wytrzymaj płacz - boli go wiec płacze ale
      trzeba mu pomóc.
      U nas infekcja minęła po 2-3 dniach :-)
      Powodzenia
      • cz.wrona Re: Problem z siusiakiem :( 28.09.05, 23:50
        Biedactwo...........
        A moze w trakcie snu lub drzemki???
        Odciągnąć uwagę nową zabawką?filmem? smakołykiem? smaochodem?
        Daj znać co dalej! I uściskaj Malucha od nas!
    • jasma76 Re: Problem z siusiakiem :( 30.09.05, 11:17
      O ranym, współczuję Alkowi. Jak siusiak??????
    • sylwia_alek Re: Problem z siusiakiem :( 30.09.05, 14:08
      Dziewczyny dziękuję za słowa otuchy,
      problem mamy już prawie z głowy. Siusiak jeszcze troszke spuchnięty,
      ale jesteśmy już na prostej :)
      Alek wieczorem zatyka rączkami buźkę i płacze "nie chcę ciuciu, nie chcę ciuciu"
      co znaczy, że nie chce furaginy, którą rozgniatam i mieszam z wodą, faktycznie
      jest bardzo gorzka.
      A jak wieczorem zakładam mu pieluchę ( niestety śpimy jeszcze z pieluszką) to
      zakrywa siusiaka rączkami i płacząc woła, że boli :(
      Robię mu okłady z rywanolu, wiem że Go to nie boli tylko że jest to zimne i
      pewnie nieprzyjemne. Niestety próbowałam wkładać spodek z rywanolem do miseczki
      z ciepłą wodą, żeby troszke ogrzać, ale zanim zrobiłam mu okład to płyn
      wystyga :(((
      Myślę, że niedługo Alek o wszystkim zapomni i znowu będzie chciał pić syropki.
      • misiabella Re: Problem z siusiakiem :( 30.09.05, 16:43
        Przepraszam,że wtrącam się na Waszym forum,ale ten post wyskoczył mi,gdy na
        wyszukiwarce szukałam czegoś o przypadłości mojego synka(mamy podobny problem).
        Mogę za to poradzić,że zamiast męczyć się z tym rivanolem możesz zastosować
        maść na jego bazie,nazywa się Rivel.
        Pozdrawiam.
        • cz.wrona Re: Problem z siusiakiem :( 03.10.05, 22:31
          Sylwio mam nadzieję, ze będzie coraz lepiej, uściskaj od nas Alka ;)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka