saqqara
13.09.02, 11:35
Hm, piatek, 13-go, dobry dzien na umieranie, w sumie zostalo tylko rozklad
przejrzec, gdzie najczesciej pociagi jezdza. Chociaz, kiedy poaptrzec na to
wszystko, to chcialoby sie miec troche czasu na refleksje, ot tak, zeby nie
wypalic tego ostatniego papierosa w pospiechu, miec czas na strzasniecie
popiolu z rekawa, obejrzec sie jeszcze raz za siebie, lzy to nie wstyd
Ze sie troche nie uklada? ze cos przeszlo nam kolo nosa? niewykorzystane
szanse, przegapione uczucia, lata stracone na poszukiwaniu czegos, co ciagle
bylo w zasiegu reki? mimo to nie czujemy zalu. gniew, wscieklosc, bezsilnosc,
bo czasu juz sie cofnac nie da.
Anyway, nie nalezy sie poddawac, nie ma co smucic, nos do gory! czas na
kolejne przedstawienie, w ktorym tak jak kazdy z nas, gram najwazniejsza role
swojego zycia. nie bede ogladac sie za siebie, szkoda dnia.
Tygrys
bedzie okej! chodz, poloz sie obok, tym razem zabralam poduszki;))
a zeby nam bylo weselej to sobie pospiewamy.. na co masz ochote? mnie na "moj
rozmarynie" ochota naszla:))