Dodaj do ulubionych

Nezjo przed moim gniewem...;-))

04.10.05, 14:41
i tak nie uciekniesz,dosięgnę Cię,choćbyś nie wiem
gdzie była i sprowadzę na właściwe tory.(czytaj terapia wstrząsowa)
Ja się łatwo nie poddaję ;-)))))))))))))))
Obserwuj wątek
    • nezja Re: Nezjo przed moim gniewem...;-)) 04.10.05, 14:45
      a czy ja ci mowiłam ze........chyba wyjezdzam na ( co by tu było
      odpowiednie?)Marsa?!;-)
      • t-rex33 Re: Nezjo przed moim gniewem...;-)) 04.10.05, 14:52
        ....i zabije one wszelkie życie (jakkolwiek prymitywne istnieje) na tym Marsie,
        hehehehehe
    • neita33 Re: Nezjo przed moim gniewem...;-)) 04.10.05, 14:50
      hehe...tym lepiej,będę miała bliżej ;p
    • neita33 rex 04.10.05, 14:58
      a kogo Ty masz na myśli? ;p
      • t-rex33 Re: rex 04.10.05, 14:59
        oczywiście, że nezję. To ona leci na Marsa, a przynajmniej ja tak zrozumiałem.
        Dzięki Tobie, to życie jedynie mogłoby się rozwinąć z form prymitywnych do tych
        doskonałych
        • neita33 Re: rex 04.10.05, 15:03
          hehe..no tego to Ty nie możesz wiedzieć do jakich
          form by się rozwinęło ;-))
          • t-rex33 Re: rex 04.10.05, 15:04
            Tak se tylko spekuluję
            • neita33 Re: rex 04.10.05, 15:06
              spekulant ;p
              • t-rex33 Re: rex 04.10.05, 15:06
                Nooooo, giełdowy i towarzyski
                • neita33 Re: rex 04.10.05, 15:08
                  podziwiam Cię!!

                  ale Nezję powinieneś przeprosić :)
        • nezja Re: rex 04.10.05, 15:06
          dzieki t-rex ...omijaj mnie wiec wielkim łukiem , zarty zartami , ale twoje
          aluzji juz jako zart nie odbieram
          • t-rex33 Re: rex 04.10.05, 15:07
            jak to? Przecież wiesz, że dzień bez rozmowy z Tobą to dla mnie dzień stracony!
            Juz będę milutki :))))
            • nezja Re: rex 04.10.05, 15:09
              nie gadam z tobą , za duzo sobie pozwalasz
              • t-rex33 Re: rex 04.10.05, 15:10
                Gadaj, proszę. Nie wytrzymam wieczorem się do Ciebie nie odezwać! Wybacz
                staremu durniowi (a dlczego właśnie ten Mars Cię tak ruszył?)
                • nezja Re: rex 04.10.05, 15:13
                  ok ...na kolana , to moze wybacze;-)

                  A co do Marsa , myślałam , ze mnie Neita tam niedosięgnie ;-( , a jak sie
                  okazało ma blizej niz ja ...rezygnuje z Marsa, lece do Wenezueli;-)...jak ma
                  mnie dopasc to najpier obacze co chciałam , a wtedy juz moze sie dziac co chce
                  hehehe;-)
                  • neita33 Re: rex 04.10.05, 15:15
                    czyli godzisz się Nezyjo ze stanem rzeczy,to dobrze ;pp

                    Rexie wstawaj z tych kolan ;-)))
                  • t-rex33 Re: rex 04.10.05, 15:16
                    Nie mogę, bo mi worek pokutny przeszkadza paść na kolana :)))) Nie chciałem Cię
                    urazić. Przepraszam. Teraz muszę spadać. Będę się dalej przed Tobą kajał przed
                    północą ;)))
                    • nezja Re: rex 04.10.05, 15:27
                      Neito , tak sobie pomyśłałam , ze powiedział co myśli , bo raczej nie gada co mu
                      slina na język przyniesie, wiec niestety , godzic sie musze , aczkolwiek nie
                      wiem czy jeszcze gadac z nim bede , bo to nie było miłe;-(...i nie musisz sie
                      juz kajac t-rex , bede sobie czytała Twoje teksty i milczała;-(...ale było miło
                      -szkoda.Moze jak przestane byc głupie, naiwna i prymitywna licealistka , to moze
                      , moze...
                      • nezja Re: rex 04.10.05, 15:29
                        ...ale małe szanse , bo kocham siebie taką jaka jestem .Wiec wybacz kochanie
                        -jestem taka i taka zostane lalalala
                        • nezja Re: rex 04.10.05, 15:30
                          bo mam odmienne zdanie na swoj temat niz ty ( małe sprostowanie , bo wyszło ze
                          sie z toba zgodziłam)
                          • neita33 Re: rex 04.10.05, 15:33
                            już dorobiłaś ideologię :/
                            • nezja Re: rex 04.10.05, 15:36
                              nie kochana, czytałam jego wypowiedzi w wielu watkach , to takie ssumowanie
                              ino...on juz wie co mam na mysli ...zarty zartami , ale trzeba imiar
                              • nezja Re: rex 04.10.05, 15:36
                                znac umier***
                                • janusz_glowacki Re: rex 04.10.05, 15:44
                                  nezja napisała:

                                  > znac umier***

                                  - kto znajet umier - on sam uze umier.
                                • t-rex33 Re: rex 04.10.05, 15:48
                                  Nezja, ja naprawdę Cię lubię, dziewczyno. Teraz mówię całkiem poważnie. Neita
                                  ma rację: nie dorabiaj sobie żadnej ideologii do mojego chrzanienia.
                                  Przegiąłem - OK, przepraszam. Mam nie robić sobie żartów z Ciebie - OK, już nie
                                  będę. Ale na miłość boską, nie bierz tego, co napisałem, serio!!! Czy Ty
                                  myślisz, że ja jestem aż tak wyrafinowany i wredny? Zapewniam Cię, że nie
                                  jestem. Myślałem tylko, że dobrze się razem bawimy w dogryzaniu sobie nawzajem.
                                  To wszystko. A jeżeli chodzi o p. Głowackiego to szczerza mówiąc nie znam jego
                                  wątków i jakakolwiek zbieżnośc wypowiedzi jest przypadkowa.
                                  • nezja Re: rex 04.10.05, 16:18
                                    wiem ze nie jestes wredny , bo patent na to ja wykupiłam ;p;-)A wygłupy są
                                    bardzo na miejscu byle bez ublizania typu naiwnych, licealistek. Ja nie mowi
                                    zes prostak;p;-)...i nie mysle tak , ale powiedziec mogłabym;p;-)."sE " UWAZAJ :-)
                                    • t-rex33 Re: rex 04.10.05, 16:48
                                      Sprawdz pocztę, please
                                      • neita33 Re: rex 04.10.05, 16:56
                                        piszesz o poczcie do Nezji i właśnie mi się przypomniało
                                        że miałam Cię poprosić o fotę,czy to jest wykonalne?
                                        • t-rex33 Re: rex 04.10.05, 17:00
                                          Myślę, że tak. Poślę dziś.
                                          • neita33 Re: rex 04.10.05, 17:05
                                            ok.
                                            • nezja Arturze , skoro ładnie przeprosiłes... 04.10.05, 17:11
                                              ... nie stoi nic na drodze do dalszej naszej jakze przecudnej gry słów :-)
                                              • t-rex33 Re: Arturze , skoro ładnie przeprosiłes... 04.10.05, 17:16
                                                Hehehehehe, to uważaj, bo mogę być ostry jak strzała Irokeza ;)
                                                • nezja Re: Arturze , skoro ładnie przeprosiłes... 04.10.05, 17:21
                                                  a wiesz co Amerykanie z indiancami zrobili?!...NO!!! Miej sie na baczności

                                                  ps: zastanowie sie czy masz od razu polec , czy rezerwat Tobie zaaplikowac;p;-)
                                                  • t-rex33 nezja 04.10.05, 17:33
                                                    jak mnie zabijesz, to kto tyle głupot na forum wypisze. Irish ostatnio
                                                    wypoważniał, Leziox dostępny tylko nocą, a ja jestem jak serwis całodobowy.
                                                    Tak, że zostaje rezerwat.
                                            • t-rex33 Re: rex 04.10.05, 17:34
                                              Dawaj swoją fotę, najlepiej w bikini, hehehehehe
                                              • t-rex33 Re: rex 04.10.05, 17:34
                                                to było do neity
                                                • neita33 Re: rex 04.10.05, 17:37
                                                  wyślę Ci taką jaką mam ;p

                                                  Dzięki :)
                                                  • neita33 Re: rex 04.10.05, 17:45
                                                    odbierz@
                                                  • nezja Re: rex 04.10.05, 17:49
                                                    neito!!!! moze z łaski swojej to i ja bym mogła odebrac zaległą @ , CO!!!;-)
              • wesolutka72 Re: rex 04.10.05, 15:12
                nezja, co on taki?
                t-rex nawet nie wiesz jaka nezja to fajna kobieta :))) oj nieladnie, nieladnie
                • t-rex33 Re: rex 04.10.05, 15:13
                  Cholera, zaraz jakiś worek pokutny na siebie włożę!
            • janusz_glowacki Rex with love & sex 04.10.05, 15:32
              t-rex33 napisał:

              > Przecież wiesz, że "dzień bez rozmowy z Tobą to dla mnie dzień stracony"! <

              Moglbys ze mnie marnie nie zrzynac?
              To ja powiedzialem kiedys: dzien bez seksu z Toba, to dla mnie dzien stracony.
              Badz wobec Nezji, tak po mesku, bardziej wyrazisty.
              • nezja Re: Rex with love & sex 04.10.05, 15:34
                nie w kazdego głowie siedzi to co w twojej mr.głowack;p...daruj sobie -ok?!
                • janusz_glowacki Rex with love & con-text 04.10.05, 15:41
                  nezja napisała:

                  > nie w kazdego głowie siedzi to co w twojej mr.głowack;p...daruj sobie -ok?!

                  Mam chyba prawo do ochrony moich praw autorskich, przed nierzetelnym
                  kopiowaniem, ma Koniczynko Troj-Listna?

                  Tobie siebie sobie darowac?
                  Jedynie co mozesz, to mi sie sama podarowac.
                  A wiesz, ze piekne dary z wdziecznoscia i wrodzonym wdziekiem zawsze przyjme.

                  • nezja Re: Rex with love & con-text 04.10.05, 15:43
                    Sobie nie przypominiam , abyśmy kiedykolwiek jakąkolwiek mieli "przyjemność"
                    mr.głowacki
                    • janusz_glowacki Re: Rex with love & con-text 04.10.05, 15:48
                      nezja napisała:

                      > Sobie nie przypominiam , abyśmy kiedykolwiek jakąkolwiek mieli "przyjemność"
                      > mr.głowacki

                      Przyjemnosc, jak dobre wino, jest tym, czego wartosc nie sposob ocenic
                      przed degustacja.
                      Jak masz kolor oczu, Koniczynko Troj-Listna?
                      Bo, ze promnieniujesz radioaktywnie, to juz wiem.
                      • nezja Re: Rex with love & con-text 04.10.05, 15:58
                        to radioaktywna nie zabrzmiało .milo, coz to oznacza?;-(
                        • wesolutka72 Re: Rex with love & con-text 04.10.05, 16:00
                          nezja, kochana co sie dzieje?
                          Chyba naprawde powinnas do mnie przyjechac, moze w ten weekend, co Ty na to? :))
                        • janusz_glowacki Re: Rex with love & con-text 04.10.05, 16:04
                          nezja napisała:

                          > to radioaktywna nie zabrzmiało .milo, coz to oznacza?;-(

                          Przepraszam, jesli tak zabrzmialo. Jako fizyk jadrowy (i w przenosni i naprawde)
                          Pragne przypomniec, ze koniczynki sa zazwyczaj czterolistne. Koniczynka
                          trojlistna jest rzadkim wyjatkiem i jako symbol zostala wybrana do oznaczania
                          materialow radioaktywnych.

                          Poniewaz mowimy tu o promieniowaniu duszy - takim jak Twoje - warto od razu
                          zaznaczyc, ze rzadko bywa to promieniowanie zabojcze dla organizmu,
                          chociaz i z milosci niekiedy mozna umrzec.
                          Czesciej, tak jak Twoje, promieniowanie to wprawia druga strone,
                          w stan quasi-milosnej ekstazy.
                          Czy juz cieplej i bezpieczniej, Koniczynko?
                      • nezja Re: Rex with love & con-text 04.10.05, 16:05
                        mr. głowacki?!-ja pytam , odpowiedz Wasc;-)...a po za tym jak juz to nie
                        3-lista, a 4 -listnam ;-)w szczesciu ale niektorych;p;-)
                        • nezja Re: Rex with love & con-text 04.10.05, 16:07
                          Nie , no.Pochszaniłam , ja czy Ty mr.głowacki?!;-)
                          • nezja Re: Rex with love & con-text 04.10.05, 16:13
                            no widzisz pochrzaniłes Ty nie ja 4 -listne to wyjątek;p...nie jestes taki
                            bystry na jakiego sie zapowiadałes , a juz gotowam była polec u Twych stóp
                            hiehie;pppp;-)
                            • janusz_glowacki Re: Rex with love & con-text 04.10.05, 16:23
                              nezja napisała:

                              > no widzisz pochrzaniłes Ty nie ja 4 -listne to wyjątek;p...nie jestes taki
                              > bystry na jakiego sie zapowiadałes , a juz gotowam była polec u Twych stóp
                              > hiehie;pppp;-)

                              Czyz nie mowilem, ze Twoje promieniowanie nawet na odleglosc potrafi wszystko
                              poprzestawiac mi w glowie?
                              A polec potrafisz tylko przed zelaznym rycerzem w odpornej na promienie zbroi?
                              Jam nie saper. Myle sie, polegam (na sobie i innych) potem padam, a potem sie
                              podnosze.
                              Ale polec z Toba - to zniewalajaca - jak widac - dla mnie dawka promieniowania.
                              cela.pl/~fanfik/__www/irlandia/1_factbook/img/koniczyna.gif
                              • wesolutka72 zignorowala, ech.. :((((( 04.10.05, 16:27
                                • janusz_glowacki Re: zignorowala, ech.. :((((( 04.10.05, 16:34
                                  Laska Panska na pstrym koniu jezdzi.
                                  Ale (prywatnie, pssst!) podejrzewam, ze czas zapylania sie mojej Koniczynce
                                  skonczyl.
                                  • nezja Re: zignorowala, ech.. :((((( 04.10.05, 16:37
                                    mr . no teraz to juz przesadziłes.Tłumacz co słowo zapylanie oznacz , bo chyba
                                    nalezałoby sie tobie niezłe lane za to.Obyś znowu cos pochrzanił.
                                    • janusz_glowacki Re: zignorowala, ech.. :((((( 04.10.05, 16:43
                                      nezja napisała:

                                      > mr . no teraz to juz przesadziłes. Tłumacz co słowo zapylanie oznacza <

                                      Zapylanie, Mila Koniczynko, co Ci kazdy Biolog-Ornitolog chyzo wytlumaczy
                                      oznacza mily proces przekazywania wartosci, materialnych i duchowych.
                                      Nie jestem ogrodnukiem, wiec nie przesadzam, ani kucharzem, wiec nie chrzanie.

                                      W skrajnym i bardziej prozaicznym wypadku: czas zapylania moze oznaczac czas
                                      pracy, kiedy miast pracowac, bawi sie na koszt pracodawcy w Necie, o co rzecz
                                      jasna nigdy bym Cie nie smial posadzac, jako, ze nie smiem watpic, ze Twoj czas
                                      wl

                                      • janusz_glowacki cd. 04.10.05, 16:44
                                        wlasny poswiecasz mi wylacznie wskutek magnetyzmu naszych serc.
                                        • nezja Re: cd. 04.10.05, 16:49
                                          dokładnie tak , az sama w szoku jestem , ze tak mną wystrzasa, a nawet wytrzasa ..

                                          .zdziebełko;-)_ co za czar mna owładną to sama sie sobie dziwie , naprawde heheheh

                                          ps: nie ogrodnik ,nie kucharz ech -tu troche rozczarowania sie wkradło;-(
                                          • janusz_glowacki Re: cd. 04.10.05, 17:00

                                            > ps: nie ogrodnik ,nie kucharz ech - tu troche rozczarowania sie wkradło;

                                            I zwatpienie Cie zrazu dopadlo?
                                            Niecierpliwaz Ty.
                                            Spokojnie, to tylko troche meskiej kokieterii.
                                            I ogrodnik i kucharz jam niepospolity.

                                            Drzew posadzilem juz kilkanascie.
                                            A obiadow upichcilem... ze ho ho!
                                            (wiecej chyba niz erotycznych zblizen... - hm... no troche mi wstyd...
                                            chcialabys takiego?)
                                            • nezja Re: cd. 04.10.05, 17:09
                                              z wrazenia -spadłam z fotela , matko...czy chciałabym co?...drzewo posadzic czy
                                              upichcony obiadek z Toba zjesc, czy co to jeszcze tam było?!...wstydu mam Ciebie
                                              pozbawić?...e -dobrze Ci z nim;p;-)...i jeszcze ten rumieniec , no jestem pod
                                              wrazeniem , a ile to latek masz?Imie tez swoje zdradz niech wiem , kto taki czar
                                              swoj tu rozpyla;-)

                                              ps; zaczynam być głodna hehehehehehehehe
                                              • janusz_glowacki Re: cd. 04.10.05, 17:15
                                                nezja napisała:
                                                > ps; zaczynam być głodna hehehehehehehehe

                                                A mowia, ze to tylko z mezczyznami przez zoladek do serca.
                                                A tu widze, ze na ten podany przeze mnie obiadek bylabys kupiona od zara...
                                                A jak bym Ci jeszcze jakie drzewko posadzil...
                                                eeh...pomarzyc by...

                                                ale co mi tam.
                                                Tylko dzis bylem w cywilizacji.
                                                Jutro znowu jade rabac drzewa do lasu.
                                                Kobiet tam zero i znowu przyjdzie powiekszac jedynie liczbe sadzonych drzew
                                                i gotowanych obiadkow.

                                                pa.

                                                • nezja Re: cd. 04.10.05, 17:23
                                                  Gdzie drwa rąbią wióry lecą , a on do mnie "pa" mowi?!...eh;-(...Zatem Pa.
    • neita33 Re: Nezjo przed moim gniewem...;-)) 04.10.05, 15:41
      ok. nie wypowiadam się,bo nie wiem jak tam dokładnie
      jest między wami i jak ze sobą rozmawiacie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka