Dodaj do ulubionych

po prostu tragedia

09.10.05, 16:52
mam straszny kłopot i nie wiem co z tym zrobić. w piątek byłem na imprezie
firmowej. integracja. manam. prezesura. no i sie trochę za bardzo
zintegrowałem. mówiąc wperost. po imprezie przespałem się z kolezanką z
działu. ona ma faceta i coś tam poukładane. pomocy !!! jak ja mam jutro iść
do pracy. czy ktoś z was przezył taki koszmar. od dwóch dni o niczym innym
nie myśłę... po prostu tragedia. co robić?
Obserwuj wątek
    • trzpiot_1 Re: po prostu tragedia 09.10.05, 17:00
      Najlepiej z mety jej się oświadcz. Propozycję prawdopodobnie odrzuci, i będziesz
      miał czyste sumienie.
      A tek serio - nic nie rób. Coś mi się zdaje, że ona ma teraz większą zagwozdkę i
      byc może dojdzie do jakichś wyjaśnień z jej inicjatywy. Jedyne, co bym
      doradzała, to zachowanie absolutnej dyskrecji.
      • leziox Re: po prostu tragedia 09.10.05, 17:08
        No i tu powracamy właśnie do myślenia różnymi częściami ciała,co w wypadku
        facetów też nie zawsze się opłaca.
        A w pracy-generalnie jakby nic się nie stało.Robić swoje,trzymać mordkę na
        kłódkę i zarabiać dalsze milioniki.Nikomu z was w końcu nie zależy aby cokolwiek
        wyszło na jaw.No i najważniejsze-nadal być dla siebie miłym.
      • nilofer Re: po prostu tragedia 09.10.05, 20:15
        musisz wyczekać sprawę ale z wyczuciem żeby nie wyglądało na to że spłynęło po
        tobie.
        swoją drogą nie nawidzę imprez firmowych. uwierzycie,że w zeszłym roku atrakcją
        na przyjęciu niby wigilijnym był striptis mieszany (niby takie śmieszne miało
        być bo w ubrankach mikołajowych). ciekawe kto to wymyślił.
        • kajtekwan Re: po prostu tragedia 09.10.05, 20:19
          hej!ja na prawdęlubię tę dziewczynę. nie chcę udawać że nic się nie stało. że
          to mnie nie obchodzi i wogóle.
        • kajtekwan Re: po prostu tragedia 09.10.05, 20:21
          na naszej imprezie prezes śpiewał z korą kochaj mnie o kochanie moje. żenada.
          no i ironicznie do tego wyszło.
          • kajtekwan Re: po prostu tragedia 09.10.05, 20:28
            poza tym mam kaca. moralnegi i tego fizjologicznego.
    • t-rex33 Re: po prostu tragedia 09.10.05, 17:29
      Chłopie, przede wszystkim wyluzuj. A myśl o tym tylko w przypadku, gdybyś
      zamierzał to jeszcze powtórzyć.
      • ferra82 Re: po prostu tragedia 09.10.05, 18:06
        Myślę ,że ona będzie także zmieszana zaistniałą sytuacją, nawet może bardziej
        niz ty. Staraj sie zachowywac jakby nigdy nic się nie stało, chyba że
        zamierzasz kontynuować ową znajomość.I dyskrecja nade wszystko!!!
        • wredna.suka Bla bla bla 09.10.05, 18:08
          Przelec ja jeszcze pare razy u siebie na biurku to sie zaprzyjaźnicie;)
          i nikt nie będzie z niczego robił tragedii ;)
          • mlesniewska Re: Bla bla bla 09.10.05, 19:20
            oj tam, dlaczego on ma ją przelecieć??? nie na odwrót?
            a dać się przelecieć jakiejś lasce to nie łaska??? mało męskie??
            ;)
            • wredna.suka Re: Bla bla bla 09.10.05, 20:20
              no tak.. nie chciałam sądzić jej po sobie ;)
              • mlesniewska Re: Bla bla bla 09.10.05, 21:23
                hehehe ja to zrobiłam ;)
                delikwent na krzesło, panna na delikwenta;}
    • utul Re: po prostu tragedia 09.10.05, 19:23
      Stary, tylko rzeczowa rozmowa Ciebie uratuje.Life is life, ale nie można
      udawać, że się nic nie stalo...Chodzi o to, by sprawa byla czysta, bo jak
      rozumiem przyszlosci razem nie bedziesz planowal...swoja droga wybacz, ale z
      facetow sa niezle ch..ki...
    • fiona_76 Re: po prostu tragedia 09.10.05, 19:44
      Moim zdaniem zachowuj sie normalnie. Co prawda nigdy nie bylam w takiej
      sytuacji ale na zdrowy rozsadek to chyba nie oczekiwalabym zadnych wyjasnien.
    • konrado80 Re: po prostu tragedia 09.10.05, 19:46
      jakby nie patrzeć jak poszliście razem to oboje chcieliście
      więc nic nie mów i czekaj aż sama zacznie temat
    • b-beagle Re: po prostu tragedia 09.10.05, 19:46
      Być miłym bo tak wypada no i to zależy czy chcesz czegos więcej czy to tylko
      był jeden raz.
    • nahwile Re: po prostu tragedia 09.10.05, 19:57
      Najlepiej NIC! Jak gdyby nic się nie stało.
      • wietka Re: po prostu tragedia 09.10.05, 20:00
        nie można udawac, ze nic się nie stało.
        Obojgu z pewnosćią jest głupio i żeby nie przeciągac tej niezręcznej sytuacji
        należy po prostu porozmawiac, wyjasnic i więcej do tego nie wracac.
        • wietka Re: po prostu tragedia 09.10.05, 20:06
          Ale tragedia to z pewnością nie jest :)
          • julek28 Re: po prostu tragedia 09.10.05, 20:23
            hejjjj ... to ona podobno ma coś ułożone. jeżeli już ktoś powinien się martwić to właśnie ona . jako "dobry" kolega nie powinieneś naciskać, wydaje mi się też że rozmowa w takiej sytuacji powinna wyjść z jej inicjatywy.
            zapytałbym tylko czy wszystko w pożądku. dalej koledzy?
            • kajtekwan Re: po prostu tragedia 09.10.05, 20:26
              już to widzę ... podchodzę do jej biurka perliście się uśmiecham przechylam się
              przez blat i walę - Wszystko w porzadku?
              • trzpiot_1 Re: po prostu tragedia 09.10.05, 20:43
                A wyobrażasz sobie, że podchodzisz do biurka, pochylasz się i mówisz: wybacz,
                nie wiem, co mnie napadło, chyba za dużo wypiłem, inaczej w życiu bym tego z
                Tobą nie zrobił?
                • kotek_mru Re: po prostu tragedia 09.10.05, 20:48
                  trzpiotku,to dosc radykalne "posuniecie":)
                  jutro rano wszystko sie wyjasni przy porannej kawie,w koncu to była wspolna
                  decyzja:)
                  druga strona ma tez zapene podobne odczucia..zycie płynie dalej:)
                  • trzpiot_1 Re: po prostu tragedia 09.10.05, 20:53
                    Kotku, wcale nie doradzam takiego posunięcia, jak opisałam wyżej. Byłoby ono co
                    najmniej niedyplomatyczne i krzywdzące. Jednak unikanie koleżanki jak ognia też
                    nie bardzo mi się widzi. Szczerze mówiąc najbardziej trafia mi do przekonania
                    to, co powiedział Leziox.
                    • kotek_mru Re: po prostu tragedia 09.10.05, 20:59
                      lezio,nawet jak nie ma racji to ma racje;)))
                      nie moga tego zostawic i nic...masz racje:)
                      mieli odwage na te szalenstwo ,to niech maja odwage porozmawiac o tym:)
                      • trzpiot_1 Re: po prostu tragedia 09.10.05, 21:16
                        Jasne, co się stało, to się nie odstanie, nie wiem tylko, czy jakieś niesforne
                        wyjaśnienia nie pogmatwają sytuacji jeszcze bardziej. Zresztą, nie ma co
                        demonizaować zawczasu, tylko po prostu wziąć byka za rogi i tyle.
            • utul Re: po prostu tragedia 09.10.05, 20:48
              nie rozumiem, to znaczy, ze jesli ktos ma ulozone zycie to odpowiedzialnosc
              ponosi tylko ta jedna strona, tzw wolna osoba jest uwolniona od odp....kurde,
              nie moglabym sobie spojzec w twarz gdybym komus miala rozpie..c zycie
              ( mysle o tej 3 )...byl ktos kiedys w takiej sytuacji? nie zycze nikomu takiego
              bolu
              • kajtekwan Re: po prostu tragedia 09.10.05, 20:58
                po pierwsze to ja nie bardzo wierzę, w to że jakakolwiek kobieta chcialaby
                usłyszeć takie wyjaśnienia jak proponuje trzpiot.
                po drugie dziewczyna jest ok. i alkocholowe zamroczenie nie ma tu decydującego
                znaczenia.
                ja po ropstu jej ie kocham i może to was zdziwi to jest dla mnie problem.
                pozatym nie nawidę udawać a teraz będę musiał non stop. czy na prawdę nie można
                tego inaczej rozwiązać.
                • trzpiot_1 Re: po prostu tragedia 09.10.05, 21:10
                  Czasu nie cofniesz. Gdybym od kogoś usłyszała takie wyjaśnienie, jakie wyżej
                  opisałam, czułabym się okropnie urażona i dlatego wcale go nie polecam, wręcz
                  przeciwnie. Jednak tę żabę każde z was będzie musiało jakoś przełknąć.
                  Myślę,że na miejscu dziewczyny chciałabym przede wszystkim byc w miarę pewna, że
                  sprawa zostanie wyłącznie między dwojgiem. Poza tym nie sądzę, żebyś musiał coś
                  przed nią udawać, w końcu oboje na równo uczestniczyliście w tym wydarzeniu i
                  jesteście świadomi, że nie pchnęło was do tego nagle eksplodujące uczucie.
    • sasanka79 Re: po prostu tragedia 09.10.05, 21:00
      hmm znam to z zycia... czasem czlowieka poniesie...
      spokojnie idz do pracy, i zachowuj sie normalnie jak bedziesz miec okazje sam
      na sam powinienes poruszyc temat bo inaczej ona tez sie bedzie czula totalnie
      skolowana / ja bynajmniej sie tak czulam/ i bez sensu, chyba ze ona nalezy do
      kobiet wyrachowanych traktujacych panow sportowo :) bo tez sa takie kolezanki.
      trudno jest przez pierwsze dni, ale jesli obie osoby reprezentuja jakis poziom
      to sytuacja wroci do normy po paru tygodniach /tez z zycia :))
      trzymaj sie i daj znac jak bylo
      pozdr
      • kajtekwan Re: po prostu tragedia 09.10.05, 21:07
        dzięki sasanko. bo reszta głównie ocenia i teoretyzuje. myślisz że to jest do
        wyprostowania? bo już zaczynałem myśleć o pakowaniu zabawek z biurka w
        kartonowe pudło ...
        • sasanka79 Re: po prostu tragedia 09.10.05, 21:18
          :) ludzie rózne glupstwa popełniają /szczegolnie po alkoholu/ ale to nie powód
          zeby sie pakowac :) wprawdzie ja sie przyznam ze sobie w poniedzialek wtedy
          wzielam urlop na telefon ...
          i tak masz lepsza sytuacje gdyz jestes facetem a wam takie akcje zawsze sie
          wybacza, a kobieta to jest od razu @#%$#%# :) takie mamy społeczeństwo, wszyscy
          takie numery robia tylko nikt sie nie przyznaje.
          wiadomo ze bedzie niezrecznie na poczatku ale naprawde da sie z takiej sytuacji
          wyjsc i wrocic do normalnosci.
          zreszta musisz zobaczyc jaka bedzie jej reakcja, ale proponuje wykazac troche
          ciepla i wsparcia bo ona moze w tej chwili przezywac wiekszy dramat od ciebie :)
          daj znac koniecznie jak ci poszlo ok?
          i sie trzymaj!
          • kajtekwan Re: po prostu tragedia 09.10.05, 21:21
            dzięki. napiszę co i jak.
            muszę teraz wypić jeszcze jeden kefirek.
            nara.
        • utul Re: po prostu tragedia 09.10.05, 21:21
          dziekuje bardzo, wiesz nie sadze, dosc nie doceniasz innych i nuda wieje, o
          czym tu tyle gadac, co masz zrobic, porozmawiac lub udawac, ze nic sie nie
          stalo lub skonczyc z ta praca...meczace to wszystko, ludzie meczacy
    • kajtekwan Re: po prostu tragedia 11.10.05, 00:22
      No i rzeczywiście nie pojawiła się dziś w pracy.
      • sasanka79 Re: po prostu tragedia 11.10.05, 18:21
        ojoj czyli jak widzisz jej tez jest cholernie niezrecznie :) to taka damska
        ucieczka chyba byla :)
        pozdrawiam cieplutko
        • kajtekwan Re: po prostu tragedia 13.10.05, 00:28
          acha ... ja też pozdrawiam
    • kajtekwan Re: po prostu tragedia 12.10.05, 05:42
      nowięc udało mi się porozmawiać.
      powiedziała,że sporo o tym myślała i że nie wszystko można zwalić na alkochol i
      że być może czegoś jej w zyciu brakuje ... i żebym (jak chcę) zadzwonił.

      miałaprzy tym dość żałosną i przestraszoną minę.

      i co dalej?


      • konrado80 Re: po prostu tragedia 12.10.05, 06:22
        to teraz z nią porozmawiaj o tym co z tym dalej zrobicie
        czy zapomnicie o sprawie, czy zerwie z tamtym i...
        • kajtekwan Re: po prostu tragedia 13.10.05, 00:24
          No chyba szykuje mi sie taka rozmowa bo dzisiaj dostałem eklerkę kawową od
          Bliklego ładnie zapakowanąna biurko z samego rana. Poza tym wszyscy (głównie
          Panie) mi sie dziwnie przypatrują. Chyba że mam po prostu paranoję. Ale,
          żedostałem ciastko to fakt więcchyba jednak to nie schiza.
          • bettina75 Re: po prostu tragedia 13.10.05, 08:00
            Nie zazdroszcze Ci tej sytuacji..
            • justynella Re: po prostu tragedia 13.10.05, 08:37
              hehhe dobre ..
              prawie jak telenowela ..

              co dalej? zadzwonił kolega ?
              • kajtekwan Re: po prostu tragedia 14.10.05, 01:18
                nie. nie zadzwoniłem.
                za to zadzwonił kolega koleżanki do mnie. że może byśmy pogadali.
                na to ja, że nie widzę specjalnej potrzeby i wogóle skąd ma muj numer a on że
                od niej tzn mojej kolezanki która nota bene dziś znowu wzięła sobie wolne.

                "jak w telenoweli" ej po prostu nie mam z kim pogadać. jak sobie popiszę to
                mniej sie zawiesiście robi wokoło a taki gethe jak opisał cierpienia wertera to
                na amen wyleczył się z sentymentalizmu. to może i ja wyleczę się z głupoty.

                tymczasem słucham safjana stevensa i nadłużywam jima bima.

                pozdrawiam
                • kajtekwan Re: po prostu tragedia 14.10.05, 01:20
                  no i napisałem mój przez u
                  super
                  ciekawe jakiejeszcze błędy popełnię w najbliższym czasie

                  ale i tak pozdrawiam
                • v.i.o.l.a Re: po prostu tragedia 14.10.05, 01:20
                  Nie martw sie.Ale pisz jak Ci to pomaga.Ja czytam tylko nie smię głosu zabrać.
                  • kajtekwan Re: po prostu tragedia 14.10.05, 01:25
                    Niektórym pomaga pisanie. niektórym czytanie. po za tym własnie zabrałaś głos.
                    • v.i.o.l.a Re: po prostu tragedia 14.10.05, 01:27
                      O kurcze...Szczerze Ci powiem ,że nie zazdroszcze zaistniałej sytuacji.
                      • nilofer Re: po prostu tragedia 14.10.05, 01:33
                        kolega wybitnie tragizuje. przynajmniej coś się dzieje ciekawego w życiu
                        białego kołnierzyka którym zapewne jesteś.
                        bez urazy. ja chciałabym żeby coś drgnęło w moim. nie ważne w którą stronę.

                        trzymanko
                        • v.i.o.l.a Re: po prostu tragedia 14.10.05, 01:37
                          Kolega jest poprostu za bardzo uczuciowy.Ale jak to wyczuje ta kolezanka to
                          jeszcze go do ołtarza zaciągnie i kolega sobie zycie zmarnuje.
                      • kajtekwan Re: po prostu tragedia 14.10.05, 01:40
                        "biały kołnierzyk"
                        ok. miałem swoje plany ale mi trochę nie wyszło i robie to co robię.

                        wiesz co jest najgorsze? nie to co się dzieje. najgorsze jest co innego.
                        dotarło do mnie że nie mam z kim pogadać. że w kryzysowej sytuacji dziele się
                        swoimi kłopaotami z wami. dzięki że mi odpisujecie. ale z gruntu to nie jest do
                        końca normalne.
                        • v.i.o.l.a Re: po prostu tragedia 14.10.05, 01:44
                          W tych czasch to normalne...Ja to przechodziłam.W kryzysowej sytuacji nie masz
                          z kim pogadac.Dlatego zmieniłam radykalnie tok myslenia.Bo mozna w psychoze
                          popasc.Odczytałeś @?
                        • st.anne Re: po prostu tragedia 14.10.05, 01:46
                          ...nie myslisz, ze jezeli z nia nie porozmawiasz, to ten incydent bedzie nad
                          Wami wisial jak czarna chmura, beda niedomowienia, moze za jakis czas stres?
                          sadze, ze mogl bys jednak z nia porozmawiac.
                          • kajtekwan Re: po prostu tragedia 14.10.05, 01:59
                            z tego co rozumiem mam być jakimś antidotum dla koleżanki na nieudane pożycie
                            jej osobiste. ale ona sobie wymyśliła coś na mój temat bo generalnie tochę
                            odstaję od reszty garnituru firmowego. nawet ostatnio mi dano do zrozumienia że
                            odstaję w nie tym co potrzeba kierunku i chyba nie chodziło o pognieciony bialy
                            kołniezryk.
                            wiec cieżko jest coś teraz wyjaśniać.
                            • kajtekwan Re: po prostu tragedia 14.10.05, 02:02
                              na czym polega radyklana zmiana?

                              odebrałem@wysłałem
                              • kajtekwan Re: po prostu tragedia 14.10.05, 02:26
                                moje życzenia są proste
                                chciałbym żeby:
                                dziewczyna dała sobie spokój ze mną
                                przestała upubliczniać tę historię

                                a i żeby ktoś uznał że ze wzgledu na poważne przezycia nie jestem już zdolny do
                                pracy a ponieważ cała historia miała swój początek na firmowej imprezie to
                                firma musi mi wypłacić w trzech ratach rentę w wysokości 1,5 miliona złotych
                                (policzyłem sobie że tyle mi potrzeba)

                                idę śnić.

                                pozdrawiam
                                • justynella Re: po prostu tragedia 14.10.05, 13:47
                                  za to zadzwonił kolega koleżanki do mnie .. Ty moze on tez cos od Ciebie chce ??

                                  hahahah ! ! !

                                  dobra rozumiemy, ja tez czasem mam ochote sie komus wyzalic wiszac na
                                  ramieniu ;-)
                                  • kajtekwan Re: po prostu tragedia 14.10.05, 23:17
                                    jaktak dalej pójdzie to koleżanka cały urlop wyczerpie bo dziś znowy
                                    nieobecność.
                                    z ciekawszycgh zdarzeń ... inna koleżanka głośno tzn tak żebym słyszał :
                                    " J. znowu nie ma. A jest tyle roboty"
                                    " Ach "
                                    " Ech "
                                    Głośne westchnienia dwóch pozostałych.

                                    Pozdrawiam ... Ach ... Ech ... (cicho)


                            • st.anne Re: po prostu tragedia 14.10.05, 02:10
                              W zyciu duzo nieprzyjemnych rzeczy sie dzieje, stalo sie, juz nic nie zmienisz,
                              ale Ty, osobiscie, jak chcial bys aby sytuacja sie dalej potoczyla?
                    • v.i.o.l.a Re: po prostu tragedia 14.10.05, 01:39
                      @ Kajtekwan
    • sasanka79 Re: po prostu tragedia 18.10.05, 18:35
      no i jak sytuacja na froncie ?
      :)
      pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka