chloe30 10.10.05, 15:24 Uprasza się forumowiczki (i forumowicza) o wpisywanie strasznych historii zasłyszanych/przeżytych/zmyślonych. Chloe bardzo lubi się bać, pod warunkiem, że nie jest sama w domu :)) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
czarneoczy Re: Wątek straszący 10.10.05, 21:05 chloe... litości, północ za pasem a ty o straszeniu? chwilowo mam dziurę w pamięci, a jedyne co pamiętam to "strrrraszna bajka" opowiadana przez mojego tatę w zamieszchłych czasach kiedy to czaem prąd elektrownia wyłączała... a biegło to tak:* (*ważne są elementy wizualno-dźwiekowe, cały czas szeptem, a tam gdzie caps- lock trzeba koniecznie wytrzeszczać oczy i dograźniać głos...) był sobie CZARNY-CZARNY las.... a w tym CZARNYM-CZARNYM lesie była sobie CZARNA-CZARNA polana... a na tej CZARNEJ-CZARNEJ polanie stał CZARNY-CZARNY dom... a w tym CZARNYM-CZARNYM domu był CZARNY-CZARNY korytarz... a za tym CZARNYM-CZARNYM korytarzem był CZARNY-CZARNY pokój... a w tym CZARNYM-CZARNYM pokoju stała CZARNA-CZARNA skrzynia... a z tej CZARNEJ-CZARNEJ skrzyni wyskakiwał CZARNY-CZARNY krasnoludek i w tym momencie mój tata mnie łaskotał... normalnie zgon :D Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Wątek straszący 11.10.05, 08:31 hehe, Czarneoczy, znam czarny las :)) I jeszcze o czerwonej ręce coś było, ale niezbyt pamiętam. A może ktoś kiedyś wywoływał duchy, bo ja zawsze wtedy uciekałam do innego pokoju :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
tisassi Opowieść o duchach - autentyk 11.10.05, 11:57 Moja bliska koleżanka (matka dwójki dzieci, zdrowa na umyśle) opiekowała się sąsiadką, starszą panią. Robiła jej zakupy, pomagała sprzątać itp. Pewnego razu sąsiadka pochorowała się ciężko i zmarła. Ponieważ była osobą samotną i nie miała rodziny, jej mieszkanie zostało zaplombowane. Po paru dniach od pogrzebu, koleżanka budziła się w nocy słysząc głos sąsiadki wyraźnie wymawiający jej imię. Córki również się budziły i przybiegały z płaczem do niej do łóżka mówiąc, że widziały tę panią w swoim pokoju. Koleżanka uznała, że te wydarzenia spowodował szok po śmierci znajomej osoby. Jednak po tygodniu zaczepił ją sąsiad, wyraźnie zażenowany i poprosił o rozmowę. Jego mieszkanie sąsiadowało przez ścianę z mieszkaniem zmarłej. Od kilku dni słyszał w nocy dobiegające stamtąd hałasy - przesuwanie krzesła, kroki itp. Za pierwszym razem myślał, że ktoś się tam włamał - ale następnego dnia zobaczył, że plomby oklejające drzwi są nienaruszone. W końcu przeniósł się ze spaniem gdzie indziej, ale ta sytuacja nie dawała mu spokoju. Wspólnie z koleżanką udali się do księdza i zamówili serię mszy za zmarłą. Po tym wszystko się uspokoiło... Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Tisassi, dobre! 11.10.05, 12:17 Właśnie takie lubię. Oczywiście jak mi przyjdzie zostać samej na noc, to potem wszystko mi się przypomina i śpię przy zapalonym świetle i telewizorze. Ale piszcie, piszcie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
natiz Re: Wątek straszący 12.10.05, 08:55 Wątek straszący? Wystraszyłabyś się mnie po nieprzespanej nocy, bez makijażu, z czerwonymi oczami. Mogłabym za widmo robić, hihi. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Wątek straszący 12.10.05, 09:07 Natiz, gdzie Ty się podziewasz niecnoto??? Sama tu popołudniową kawę piję i ciacha jem :( Odpowiedz Link Zgłoś
natiz Re: Wątek straszący 12.10.05, 09:31 A, cholera jasna jakoś tak czasu mało... Po delegacji dochodziłam do siebie kilka dni, następnie urlopik jednodniowy wzięłam w celu uprzątnięcia mieszkania (małż dziećmi się zajmował, więc chałupa brudem porosła). Widocznie ponad jego siły było sprzątanie mieszkania i zajmowanie się potomstwem... Musze troche popracować, bo zaległości spore mam. Ale obiecuję poprawę! Odpowiedz Link Zgłoś