Dodaj do ulubionych

Siwo mi :)

12.10.05, 12:47
Oglądając zdjęcia w albumie TWArzy pomyślałem, że można stworzyć oddzielną
frakcję Posiadaczy Co Najmniej Jednego Siwego Włosa Na Głowie. Ja szczycę się
swoimi już od czasów licealnych (ach te zmartwienia ;)) i obnoszę je dumnie.
I tylko czasem u fryzjera rzut oka na obrzynki wprawia mnie w osłupienie, że
tyle tego. Szczęśliwych PCNJSWNG uprasza się o zwierzenia związane z
pojawieniem się Onych - można w tym czasie nucić Miecia Fogga "Dziś ujrzałem
pierwszy siwy włos na twojej głowie".
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • 3promile Re: Siwo mi :) 12.10.05, 12:53
      Przyznam się, że moje zasoby pleśni szlachetnej wcale mi nie przeszkadzają;
      więcej nawet: bywają bardzo przydatne w kontaktach z płcią nadobną, czego i
      Państwu życzę, szczegóły skromnie pomijając...

      Promilus gorgonzolis
      • daria13 Re: Siwo mi :) 12.10.05, 13:20
        A ja mimo, że jestem z odłamu zdecydowanie starszego, do niedawna nie mogłam
        się poszczycić posiadaniem i nawet byłam pewna, że może wcale mi to nie bedzie
        dane, bo moja mama do późnej starośći wzbudzała zachwyty fryzjerek, skąd taką
        naturalnie wygladającą farbę bierze, a ona po prostu nie miała ani jednego
        siwego włosa. U mnie śladowe ilości pojawiły się niestety w tym roku, kiedy
        czekałam na diagnoze Julki (chyba już o tym pisałam). Ach te stresy....
        Skądinąd ciekawe dlaczego siwizna u panów jest taka pociągająca, a u kobiet
        zdecydowanie nie, bo je postarza, hmmm...
        P.
        • jottka Re: Siwo mi :) 12.10.05, 13:44
          daria13 napisała:

          > Skądinąd ciekawe dlaczego siwizna u panów jest taka pociągająca, a u kobiet
          > zdecydowanie nie, bo je postarza, hmmm...


          jak to mawiał pewien lektor, uzus decyduje:) nie ulegaj smętnym przesądom, znam
          co najmniej kilka pań o srebrnych fryzurach, które wyglądają atrakcyjnie i
          jeszcze sobie kolor dosrebrzają
          • braineater Re: Siwo mi :) 12.10.05, 14:50
            a ja nadal czekam
            choć będąc szaraworyszawym blondynem, to mogę sie niedoczekać - prędzej mi sie
            pewnie zakola na plecy przedłużą:P

            Pozdrowienia
            • mamarcela off topic o ryszawości 12.10.05, 15:02
              pytanie do zdjęcia braineaterowej: czy ona nie jest przypadkiem tzw.
              pomarańczową blondynką? Bo mi się jej zdjęcie (to bez jęzora) skojarzyło z
              jednym wierszem apollinaire'a, a właściwie z jego tytułem. :)
              • braineater Re: off topic o ryszawości 12.10.05, 15:07
                Marysieńka jest chemicznie kolorowa, natomiast au naturel (sie umi ten
                fhranzuski, nie?:) to kolor ma rownie nieokreslony jak mój tyle że bardziej
                ryszawoblond niz ja:)
                • mamarcela Re: off topic o ryszawości 12.10.05, 15:09
                  no to mi sie chyba dobrze skojarzyło. Pzdrw. Marysię :)
              • braineater Re: off topic o ryszawości 12.10.05, 15:09
                A zdjęcie z językiem - to P.S. do poprzedniego:) ma tytuła nawet i tez
                frankfońskiego czyli Zazie bez metra:)
                • stella25b chemia 12.10.05, 16:38
                  Ja juz od dawna jestem posiadaczka srebnych nitek, a to podobno genetyka ale
                  jest i chemia wiec ja skutecznie korzystam z niej.
    • beatanu Re: Siwo mi :) 12.10.05, 21:58
      Może się czepiam ale o ile mnie pamięć nie myli to pan Fogg śpiewał "Ujrzałem
      dzisiaj pierwszy siwy włos na twojej skroni..."

      No właśnie - od skroni się zaczęło. Mam to po mamie, której włosy zasrebrzyły
      się już ponoć w osiemnastej wiośnie... Od liceum ciapałam włosy (szatynowo-
      kasztanowe) henną, coby je jeszcze bardziej kasztanowymi uczynić. I tak mi
      zostało na długo. Przez wiele lat byłam bardziej lub mniej podrabianą rudą. Aż
      w Szwecji stwierdzono, że henna rakotwórcza jest (a farby firmy wella i garnier
      już niekoniecznie...) I w ten sposób, tzn wycofując ze sprzedaży (przynajmniej
      w aptekach) tani, naturalny, skuteczny i od tysięcy lat wypróbowany środek do
      malowania włosów, zmuszono mnie do przerzucenia się na chemię czystą. A chemia
      uroków wiele ma, a odcieni i połyskujących pasemek dziesiątki... Od roku
      jestem - pod spodem - siwą szatynką, a na wierzchu - rubinową brunetką.

      Strasznie podobają mi się i imponują kobiety, które zdecydowały się na kolor
      siwy naturalny. Też bym tak kiedyś chciała. Ale nie mam odwagi. Musiałabym
      najpierw ściąć włosy na jeżyka, coby odrostami nie psuć dobrego samopocuicia -i
      otoczeniu i sobie samej. A przecież właśnie od jakiegoś pół roku znów
      zapuszczam...

      Szczęśliwa członkini frakcji PCNJSWNG
      • griszah Re: Siwo mi :) 13.10.05, 08:52
        beatanu napisała:

        > Może się czepiam ale o ile mnie pamięć nie myli to pan Fogg śpiewał "Ujrzałem
        > dzisiaj pierwszy siwy włos na twojej skroni..."
        Oj Masz rację - cytowałem z pamięci, a że Miecio to nie są moje klimaty to
        wyszło jak wyszło.
        No to może tak:
        "Starsi panowie, starsi panowie, starsi panowie dwaj
        Już SZRON NA GŁOWIE, już nie to zdrowie
        A w SERCU CIĄGLE MAJ" :)
        O - takie klimaty są mi zdecydowanie bliższe i tu się chyba nie walnąłem.
        Pozdrawiam.
        • beatanu O Foggu i Starszych Panach 13.10.05, 10:28
          griszah napisał:
          cytowałem z pamięci, a że Miecio to nie są moje klimaty to
          > wyszło jak wyszło.

          Gwoli wyjaśnienia: Miecio, to też nie moje klimaty :) Słuchanie tego pana dla
          iluśtamletniej dziewuszki w latach sześćdziesiątych-siedemdziesiątych było
          obcuiachem chyba większym niż słuchanie Połomskiego (i nie chodzi mi o
          prezentowaną przez obu panów klasę, bo różnili się nią przecież znacznie)
          I gdy spróbowałam dzisiaj zanucić sobie dalszy ciąg refrenu o sreberku na
          skroni to... nie potrafiłam! Nie pamiętam też jak "leciały" zwrotki, z całej
          pieśni umiem tylko zawyć smutnawo: Ujrzałem dzisiaj pierwszy...itd

          A pod Starszych Panów podpinam się i w całości i w szczególności. Chociażby
          właśnie za ten szron na głowie a w sercu maj... Bo czasami zapominam, że tzw
          otoczenie postrzega mnie jako kobietę w średnim wieku, kiedy ja sama mam w
          sobie i krnąbrną nastolatkę i tryskającą radością i ciekwością świata
          dwudziestopięciolatkę...

          Pozdrawiam!
          B
          • nienietoperz Ad Fogg 13.10.05, 10:45
            Zaslyszane w dziecinstwie:

            Pierwsze pytanie zadane trzesacym sie glosem przez obudzona mumie egipska:
            'A Mieeeciu Foggg to jeeeszcze spieewa?'
          • griszah Re: O Połomskim i innych 13.10.05, 12:26
            Rzeczywiście straszny obciachowiec a mi jak na złość zaczęło łazić po
            głowie "Dwadzieścia laaat a moooże mniej..." brrrr. Wysoko w rankingu obciachu
            plasuje się też Zbyś Wodecki z trąbeczką, skrzypkami i "Z tobą chcę oglądać
            świat" w duecie ze Zdzisią Sośnicką - w mózgu przydałby się specjalny guziczek
            do kasowania z pamięci takich gniotów. I też pamiętam (na szczęście) tylko
            pierwsze linijki i dalej ni w ząb.
            Pozdrawiam.
            • beatanu Re: O Połomskim i innych 13.10.05, 12:32
              No proszę! A mnie Połomski przede wszystkim kojarzy się z wżerającą się w mózg
              pieśnią radosną: Cała sala śpiewa z nami, tańcząc walca, walczyka parami...

              A Wodeckiego z Sośnicką (notabene jedną z moich ulubionych z dzieciństwa -
              oprócz Sipińskiej i Rodowicz :) jakoś nie kojarzę... Zawsze coś komuś koło nosa
              przejdzie ;(

              Pozdrawiam raz jeszcze
              B
              • eva.68 Re: O Połomskim i innych 13.10.05, 12:42
                Prawidłowo Ci się kojarzy. "Dwadzieścia lat..." to Jacek Lech. Też z tej bajki.
                • griszah Re: O Połomskim i innych 17.10.05, 09:04
                  :))). No więc widzicie, że to nie moje klimaty. Znowu dałem ciała - świadczy to
                  o tym, że te wszystkie produkcje zlewają mi się w jedną niestrawną mamałygę w
                  dodatku uosabianą przez zapewne sympatycznego skądinąd pana Połomskiego.
                  Pozdrawiam.
    • eva.68 Re: Siwo mi :) 12.10.05, 22:12
      I ja także mogę się spokojnie do onej frakcji zapisać, chociaż gołym okiem tego
      zobaczyć się nie da. :-)
      Co do odwagi pań noszących naturalnie posrebrzane fryzury, niektórym damom po
      prostu w tym do twarzy. Nie wszystkim niestety, bo natura sprawiedliwą nie
      jest. No i nie wszystkie posiadaczki fryzur jw. damami są. Jakoś niejasno
      czuję, że związek ma to jakiś ze sobą. Mogę się mylić. :-)
      Pozdrawiam siwych naprawdę i siwych inaczej ;-)
    • noida Buuuu! 12.10.05, 23:39
      Tam już 118 wątków, tutaj też nowe zakładane zainspirowane tematem, a ja ciągle
      nie mogę tam wejść!
      Braineater, dlaczego?? Za co ta kara??

      Noida Wyalienowana.
      • brunosch Żebyś osiwiała z rozpaczy! 13.10.05, 00:00
        chyba tylko dlatego...
        • stella25b Re: Żebyś osiwiała z rozpaczy! 13.10.05, 11:10
          hahaha, Bruno ale Ty jej zyczysz.

          Noida, peruki podobno nie w modzie ale zawsze skuteczne- zapraszamy do klubu!
          • brunosch próbuję tylko odgadnąć 13.10.05, 11:45
            intencję Pana B. dlaczego Noida nie dostała się do TWArzy ;)))
            Jedno co mi wyszło, to chęć wpędzenia Ją w siwiznę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka