Dodaj do ulubionych

God afton, czyli Kwiecienka do Beaty

14.10.05, 21:49
God afton,
nie bardzo wiem gdzie przykleić tego posta, więc zakładam nowy wątek, a co mi
tam :-)))
niniejszym zwracam się do Beaty: w najbliższym czasie w szwedzkich kinach
pojawi się film niejakiej pani Leny Eihorn pt.: Podróż Niny (Nina`s journey).
Tematyka to ciężki kaliber: mianowice Holokaust, tak więc wybranie się na ten
film wymaga wcześniejszego przemyślenia. Gdybyś jednak chciała się na niego
wybrać - film jest koprodukcją polsko-szwedzką, kręcony w Warszawie z
polskimi aktorami, akcja dzieje się w okupowanej stolicy - ta daj mi proszę
znać. Jeśli jednak nie masz ochoty na smutny film, to poprosiłabym Cię tylko
o napisanie kilku słów o tym, co tam pisze o nim prasa szwedzka (lub jakieś
stronki/portale internetowe poświęcone filmowi). Trochę mi na tym zależy z
dwóch powodów: po pierwsze interesują mnie filmy na temat II wojny światowej
(fabularne i dokumentalne) i po drugie główną rolę gra w nim jedna z moich
ulubionych aktorek - Agnieszka Grochowska. Niestety, film ten raczej nie
będzie wyświetlany w Polsce :-(((
Bradzo, bardzo tack
Kwiecienka z Prośbą
Obserwuj wątek
    • beatanu Re: God afton, czyli Kwiecienka do Beaty 16.10.05, 20:08
      Kwiecieńko, wzruszyłaś mnie swoją znajomością grzeczności po szwedzku...
      O filmie słyszałam już od dawna, chociaż przyznaję, że nie znajduje się na
      liście filmów do obejrzenia (ale może dla Ciebie zrobię wyjątek :) Premiera 4
      listopada. Książka o tym samym tytule sprzedaje się bardzo dobrze. W ogóle z
      rodzicami reżyserki mam miłe skojarzenia, ale o tym inną razą bo córka no 2
      domaga się dostępu do kompa...

      varma hälsningar
      B
    • kwiecienka1 Re: God afton, czyli Kwiecienka do Beaty 16.10.05, 22:27
      hej!
      tack sa mycket :-)))
      potrafię być grzeczna po szwedzku albowiem już od czasów przedszwedzkich
      posiadam samouczek...
      jeśli nie masz ochoty na film to nie namawiam, wystarczą mi tzw. echa prasowe
      zatem czekam cierpliwie do początków listopada :-)
      hej da
      halsningar fran Katowice
      Kwiecienka w Szwedzkim Nastroju
    • beatanu O Podróży Niny 10.11.05, 11:34
      Kwiecieńko! (i wszyscy inni ciekawi przyjęcia filmu w Szwecji...)

      Przeczytałam właśnie siedem (chyba) recenzji - w największych dziennikach:
      Dagens Nyheter, Svenska Dagbladet, a popołudniówce Aftonbladet i kilku
      portalach filmowych, i posłuchałam recenzji w radiu (program1) i TV i...
      ogólnie film przyjęty został bardzo pozytywnie! Oceny 3,5 - 4 na pięć
      możliwych, a SvD przyznała maksymalną ilość sześciu punktów.

      Chwalono pomysł kompilacji dokumentów archiwalnych, wywiadu z matką reżyserki i
      sekwencji fabularnych nagranych w Polsce i PO POLSKU, co oczywiście nadaje
      filmowi jeszcze większą autentyczność. Chwalono wspaniałą grę polskich aktorów -
      głównie Twojej ulubionej Agnieszki Grochowskiej, ale też pani Chwalibóg w roli
      Fanny.

      Film jest według recenzentów spokojny, wyważony, niespektakularny (jak np. o
      wiele bardziej "bogata" i pompatyczna Lista Schindlera). Jest bardziej próbą
      wyjaśnienia przez reżyserkę jej przeszłości niż hołdem złożonym swojej
      rodzinie. Jest czułą ale daleką od taniego sentymentalizmu opowieścią o zmarłej
      niedawno (2002) matce. Pani w radiowym programie kulturalnym zachwyca sę "To
      najwspanialszy dokument jaki kiedykolwiek obejrzałam!"

      Minusem jest wg niektórych wtórność ("Pianista" Polańskiego, wspomniany
      wcześniej Spielberg czy Wajda z filmem o Korczaku, lanzmann i jego
      słynne "Shoa"). Ktoś chciałby więcej na temat powojennych losów Niny w
      Szwecji... Ale na plusem jest wg wielu właśnie takie a nie inne - bardzo
      osobiste - podejście do tematu Holocaustu. Bo Szwedm podoba się fakt, że to
      również fragment szwedzkiej historii - Lena Einhorn jest urodzoną tutaj
      obywatelką szwedzką, znaną i uznaną reżyserką (dokumentalną), jej rodzice -
      byli niesamowicie popularnymi i lubianymi osobami publicznymi, cenionymi
      naukowcami i propagatorami wiedzy w zakresie ginekologii (Nina) i onkologii
      (Jerzy).

      Ninas resa (Podróż Niny) to także tytuł wydanej niedawno książki, która zresztą
      została nominowana do nagrody Augusta (odpowiednik naszej Nike). Podobno warto
      przyczytać i książkę i obejrzeć film, bo wspaniale się uzupełniają.

      A dlaczego film nie będzie wyświetlany w Polsce? Chodzi o pieniądze, myślisz?

      Obejrzałam zajawkę filmu, od razu bardzo się wzruszyłam i nie wiem, czy starczy
      mi sił, żeby wybrać się na film, który opowiada o tak okrutnym nieposzanowaniu
      wartości człowieka...

      Recenzja w moim ulubionym dzienniku DN, mojej ulubionej pani krytyk kończy się
      słowami "I chwała wielka, że pojawiją się takie filmy. Bo tylko poprzez
      pojedyńcze losy można dostrzeć całość." (albo jakoś tak)

      Beata czytająca recenzje i niechodząca do kina (i nie chodzi mi tutaj tylko o
      ten jeden jedyny film...)
      • brunosch miejmy nadzieję, 10.11.05, 11:46
        że film do Polski trafi, bo książka p. Jerzego Einhorna "Wybrany, aby żyć"
        wyszła w Polsce, w 2002 roku.
        Jest więć szansa, że sprowadzą ten film. Ale z drugiej strony można być pewnym,
        że zrobią wszystko, aby mało kto go obejrzał. Wyświetlą go po północy w środku
        tygodnia, a jeśli nawet trafi do kin, to w trzech kopiach. Do obejrzenia
        wyłącznie w kinach studyjnych...
        • mamarcela Daleko od okna 10.11.05, 12:25
          To apropos holocaustu, bo Podróży NIny jeszcze rzecz jasna nie widziałam, a i
          książki niestety też nie czytałam. Czy ktoś może oglądał film Kolskiego "Daleko
          od okna"?
    • kwiecienka1 Tack sa mycket :-)))) 10.11.05, 22:44
      Tack sa mycket!
      ale jestem mądra... tylko jak to przeczytać? bo przepisać bardzo łatwo :-))))
      ok, dziękuję bardzo za trud włożony w zdobycie informacji o mojej zachciewajce
      myślę, że film raczej nie pojawi się w polskich kinach, no, może na chwilkę w
      studyjnych... albo trafi do tv pełniącej oczywiście swą misję i będziemy mogli
      na niego czyhać gdzieś w okolicach północy...

      właśnie tak jak na "Daleko od okna" Kolskiego - był w tv kilka razy, ale jest
      tak wzruszającym filmem, że zawsze gdy wytropię go w programie oglądam
      obowiązkowo - tematycznie chyba tylko pozornie są zbliżone do siebie (filmy o
      wojnie i losie Żydów są przecież sobie bardzo nierówne)
      na stronie www.gutekkfilm.com.pl/daleko-od-okna jest kilka suchych informacji o
      nim, ale to tylko info, a jedną z większych jego zalet (oprócz dobrej gry
      aktorów) są zdięcia i scenografia, więc oczwywiście warto go zobaczyć - i to
      będzie myślę łatwiejsze: tego nie sprawdzałam, ale sądzę, że Gutek już go wydał
      lub wyda za czas jakiś :-) no i zawsze można poczekać aż pewną późną nocą nasza
      kochana tv...
      pozdrawiam
      Kwiecienka ze Szklaneczką Wina
    • beatanu post scriptum 01.02.06, 09:16
      Jeszcze tylko króciutka informacja.
      Pani Lena Einhorn odebrała przedwczoraj w Göteborgu dwie nagrody za swój
      film "Podróż Niny": złoty żuczek za najlepszy film i złoty żuczek za najlepszy
      scenariusz.

      Złote Zuczki to szwedzkie odpowiedniki Orłów (polskich nagród filmowych)

      B :)
      • kwiecienka1 Re: post scriptum 01.02.06, 13:54
        kiedyś były jeszcze Złote Kaczki, ale teraz to już nie wiem...
        • mamarcela Re: post scriptum 01.02.06, 13:58
          Chyba jeszcze są, ale jak wszystkie kaczki w tym kraju na psy zeszły. Tu
          serdecznie przepraszam psy za głupi frazeologizm.
          p;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka