motor
26.09.02, 13:49
>
> > > > > > "Baranek" - Shivo
> > > > > >
> > > > > > Wyszedł baranek z domu na łąkę,
> > > > > > Aby do sklepu skoczyć po mąkę.
> > > > > >
> > > > > > I gdy do sklepu tak popierdzielał,
> > > > > > Spotkał po drodze lisa-dealera.
> > > > > >
> > > > > > Spytał go lisek - "Dokąd to zmierzasz?"
> > > > > > "Idę po mąkę, do sklepu jeża."
> > > > > >
> > > > > > "Po mąkę, mówisz? Masz tutaj grama
> > > > > > I nie chodź więcej do jeża-chama"
> > > > > >
> > > > > > Lis bowiem jego nie lubił strasznie.
> > > > > > Jeż mu odbierał kientów właśnie.
> > > > > >
> > > > > > Baranek zabrał swój gratis-towar,
> > > > > > Po czym się prędko wybrał na browar.
> > > > > >
> > > > > > W drzwiach się wyminął z piękną owieczką,
> > > > > > Która podpita już była deczko.
> > > > > >
> > > > > > Wypił browara, postawił ścieżkę
> > > > > > I szybko wciągnął bielutką kreskę.
> > > > > >
> > > > > > Polatał sobie godzinek kilka,
> > > > > > Aż nagle spotkał starego wilka.
> > > > > >
> > > > > > Jednak na widok jego ubrania
> > > > > > Nasz drogi baran nagle zbaraniał!
> > > > > >
> > > > > > Otóż wilk stary nosił na sobie
> > > > > > Piękną, bielutką, wełnianą odzież.
> > > > > >
> > > > > > "Skąd masz ów sweter?", baran zapytał.
> > > > > > "Tam leży owca zdrowo podpita,
> > > > > >
> > > > > > Ona to właśnie, za litr siwuchy
> > > > > > Sprzedała owe cieplutkie ciuchy."
> > > > > >
> > > > > > Zabiło żywiej serce baranka.
> > > > > > Naga owieczka? Tam? Bez ubranka?
> > > > > >
> > > > > > Znalazł owieczkę baranek-farciarz.
> > > > > > Ogrzał ją szybko sposobem tarcia.
> > > > > >
> > > > > > Owca nie wstydząc się swej nagości
> > > > > > Czerpała chętnie z wolnej miłości.
> > > > > >
> > > > > > Gzili się razem przez dzionek cały,
> > > > > > Wreszcie baranek padł obolały.
> > > > > >
> > > > > > Owca zaś poszła, włócząc nogami,
> > > > > > A baran leżał, jęcząc chwilami.
> > > > > >
> > > > > > Zmęczył się strasznie nasz biedaczysko.
> > > > > > Dnia następnego... Zapomniał wszystko!
> > > > > >
> > > > > > Tak więc jak widać nadeszła pora,
> > > > > > Aby wyłożyć Wam wreszcie morał.
> > > > > >
> > > > > > Na dragach baran nieźle zaszalał,
> > > > > > Sił miał wszak ile fabryka dała.
> > > > > >
> > > > > > Lecz potem rankiem, dnia następnego,
> > > > > > Nie zapamiętał nic z poprzedniego.
> > > > > >
> > > > > > Jakiż pożytek jest z przeżyć owych,
> > > > > > Gdy wraz z dragami parują z głowy?
> > > > > >
> > > > > > Zanim więc zaczniesz ich używanie,
> > > > > > Pomyśl dwa razy, drogi baranie!
> > > > > >
> > > > > > ********************************
> > > > > >
> > > > > > "Owieczka" - Shivo
> > > > > >
> > > > > > Wyszła owieczka z domu na łąkę,
> > > > > > Aby do sklepu skoczyć po mąkę.
> > > > > >
> > > > > > Matka kazała mąkę jej kupić,
> > > > > > Ale owieczka poszła się upić.
> > > > > >
> > > > > > Przeszła więc zatem z łąki na pola,
> > > > > > A potem prosto, do monopola.
> > > > > >
> > > > > > Kupiła flaszkę, kubek z plastyku,
> > > > > > Co by zeń wódzie sączyć po łyku.
> > > > > >
> > > > > > Dwa piwa jeszcze do tego wzięła,
> > > > > > Poszła na łąkę i się urżnęła.
> > > > > >
> > > > > > Gdy się zbudziła wełny nie miała,
> > > > > > Bo wcześniej ową wełnę sprzedała.
> > > > > >
> > > > > > Stąd morał jeden jasno wypływa:
> > > > > > Nie mieszaj nigdy wódki i piwa.
> > > > > >
> > > > > > Będąc na gazie, przez owo chlanie,
> > > > > > Przepijesz nawet własne ubranie.
> > > > > >
> > > > > > Zaś kiedy będziesz tak nago wracał,
> > > > > > W zamian mieć będziesz jedynie kaca.
> > > > > >