Dodaj do ulubionych

Czy to jakis kompleks?

03.11.05, 09:41
Wiecie co ? Spotykam się z nader dziwnym zjawiskiem...Jak wiecie
przeprowadzilam sie prawie dwa lata temu tutaj, no i tu jest sporo slicznych
(albo mniej slicznych) malych wioseczek ... Zauważyłam pewne zdiwaczne i
calkowicie dla mnie nie zrozumiale zjawisko! Otóż sporo przedoroslych ludzi
(powiedzmy po 30 - stce)wstydzi się, ze mieszka na wsi, bądx pochodzi z niej!
Np. spotykam się z tym, ze wiem, iż ktoś mieszka w małej wiosce, a w katalogu
publizcnym na gg ma wpisane miasto (zawsze jakieś wieksze- relatywnie). dziwi
mnie to o tyle, że ten katalog służy do poszukiwania znajomych np, i takie
kamstweko po prostu utrudnia to poszukiwanie :?) Nie rozumiem eż po kij t
ludzie robią...Całkiem zrozumiale jest, ze np. jak ktoś pojedzie do Szzcecina
i ktos go zapyta "Ej skad jesteś" to nie odpowie np. "A z Kozłowej Gry" (to
takei miejscowość miezdy Tarnowskimi Górami, a Piekarami Śląskimi - mam
stamtąd kolegę i zawsze uparcie tak odpowiedał , natychmiast generując pytanie
o lokalizację:)). W takiej sytuacji naturalne jest, ze ktoś mówi "A wiesz ze
Ślaska, z takiej malej miejscowosci Kozłwoa Góra, to jest niedaleko Piekar
sląskich, wuiesz moze gdzie leżą Piekary". Ael zeby w obrebie znajomych tak
wymyślac to dość dziwne .. Czy to kompleksy Sorry, ale mnie to smieszy :)
Obserwuj wątek
    • herbarium Re: Czy to jakis kompleks? 03.11.05, 11:43
      Ha! Kozłowa Góra JEST CZĘŚCIĄ Piekar (i to nie od wczoraj, bo jakieś
      dwadzieścia lat temu też była, wiem, bo mieszkała tam moja ciotka), czego
      językowo nie zaakceptowali mieszkańcy zarówno Piekar, jak i Kozłowej Góry - w
      tym zapewne Twój kolega:))). I podobnie jest z wieloma innymi miejscowościami w
      Zagłębiu i na Śląsku, gdzie mieszkańcy używają "separatystycznych" sformułowań
      (np. niejeden mieszkaniec Grodźca, włączonego do Będzina, lub ktoś, kto z
      Grodźca pochodzi, obrazi się na stwierdzenie, że jest z Będzina), podobnie
      osoba z Dzierżna - to jest część Pyskowic, i znam też przypadek upartego
      podkreślania, że się jest z Koźla, a nie z Kędzierzyna-Koźla.
      Więc bywa na odwrót, niż piszesz...
      • mamalgosia Re: Czy to jakis kompleks? 03.11.05, 11:58
        Zgadzam sie z herbarium. Nie wiem, cyz nazwać to aż separatyzmem, ale u nas też
        mówi się z jakiej dzielnicy się jest
        • gumpel Re: Czy to jakis kompleks? 03.11.05, 17:30
          Na Śląsku istnieje silna tradycja tożsamości lokalnej. Co więcej, istnieje też
          pewne duma z faktu bycia członkiem takiej małej społeczności. Najlepiej oddaje
          to niemieckie, ale nadal popularne namŚląsku pojęcie heimatu. Myślę, że wynika
          to po części z faktu, że ludność przyjezdna (gorole), która siłą rzeczy głównie
          znajdowała zamieszkanie dużych aglomeracjach, żyła na niższym stopniu poziomu
          cywilizacyjnego niż rodowici Ślązacy. Stąd stwierdzenie na Śląsku, że ktoś jest
          z takiej małej miejscowości nie jest inwektywą, a bywa nobilitujące. Zresztą
          wystarczy przejechać się przez kilka wsi np. na Opolszczyźnie by zobaczyć jak
          tam ludzi żyją (wszędzie ordnung i w porównaniu z wsią polską dostatek). Może
          dlatego słowo "wieśniak" nie odnosi się na Śląsku tyle do mieszkańca wsi co do
          przyjezdnego z zewnątrz. W innych częściach Polski jest jednak inaczej i
          wyrwanie się do miasta oznacza automatyczną nobilitację. Stąd niechęć do
          podkreslania, że się z takiej wsi pochodzi.
          G.
          • kora3 Nie urażajac nikogo ... 04.11.05, 00:39
            Niestety - gumpel ma troszki racji ...:( Wzięło sie to chyba stąd, ze w zcasach
            "realnego socjalizmu" do Zaglębia i na Śląsk przyjechalo mnóstwo chłopów
            autentycznie z roli i zrobiono z nich robotników.(Centralnym przykładem jest
            dabrowska Huta "Katowice", której osiedla mieszkaniowe nawet takei nazwy ulic
            dostaly od nazw województw skąd pzryjechali ludzie tam pracujący: Lubelska,
            Radomska, Zamojska, Kielecka itepe). Przykro o tym pisac, ale kolega mojego
            Dziadka, rodowity sosnowiczanin z Niwki (taka dzielnica m.in. rodzina E. Gierka
            stamtąd pochodzi, no i mój Dziadzio śp. też:) czesto powtarzał, zwłaszca jak był
            tlok "Patrz Mietek, Sosnowiec, Sosnowiec, jakie piękne miasto, nazjeżdzało się
            tych chamów, ze az ciasno" Myślę, ze dośc ciasne miewał horyzonty, ale i tutaj
            tez słyszałam o antagonizmach wieś - miasto, choc przeciez te wsie okalają miasta.
            Myślę, ze na Ślasku i Zaglębiu włąśnie dlatego kiedyś "wieśniak" oznaczało kogos
            przyjezdnego do roboty, bo faktycznie przyjeżdzali ludzie ze wsi. Tearz żyją tam
            dzieci i wnuki tych ludzi, wrośli, niektórzy czują się wrezc Slązakami,
            Zagłebiakami i nikt juz o tej "wsiowości" nie mówi, nie spotykalam sie z tym
            razcej ...
    • kohei Re: Czy to jakis kompleks? 03.11.05, 12:34
      Kompleks pewnie jakiś jest, w końcu "wieśniak" to ciężka obelga...
      Głównie jednak chodzi o kwestie użytkowe. Jeśli ktoś mi powie, że jest, dajmy
      na to, z Marczyc, to mi (i pewnie 95% rodaków) nic nie powie, bo Marczyc może
      być w kraju wiele, a nawet gdyby były jedne, to i tak mało kto o nich słyszał.
      Dla mnie więc jest naturalne, że ktoś uzupełni 'z Marczyc, powiat
      jeleniogórski', albo 'z Marczyc, pod Jelenią Górą'.
      • maria421 Re: Czy to jakis kompleks? 03.11.05, 14:20
        Z pewnoscia jest to kompleks spowodowany roznica warunkow bytowych miedzy
        polska wsia a polskim miastem.
        Gdzie indziej zreszta ludzie tez niechetnie przyznaja sie, ze sa z prowincji.
        Inna przyczyna jest z pewnoscia ta, ze podanie tylko nazwy wsi, bez dodania
        gdzie ona sie znajduje, nie jest wystarczajaca informacja.
    • kann2 Re: Czy to jakis kompleks? 03.11.05, 17:20
      A ja kiedyś koło owej Kozłowej Góry mieszkałem!
      • a000000 Re: Czy to jakis kompleks? 03.11.05, 17:25
        Widzę, że ta Kozłowa Góra to jakieś znaczne miejsce. A kto wie, gdzie jest
        Tuliszków? - bez zaglądania do mapy.
    • kora3 A'propos Kozłowej Góry ..:) 03.11.05, 23:07
      Nie pochodzę stamtąd, ale jak wielu tu wie, ze Sląska (a takze częsciowo z
      Zagłębia:) i doskonale wiem Herbarium (pozdrawka), gdzie jest Grodziec.. na
      przykład.. Mieszkając taki kawał stamtąd bardzo mile obieram swojskie i znane mi
      nazwy :)pojawiające się na forum :) choć tu jest bardzo pieknie ..
      Ale do rzezcy ...Ktoś tu wspomnial, ze na Śląsku i w Zagłębiu często tak jest,
      że ludzie wymieniają własnie nazwy tych małych miejscowosci .. Nie wiem, czy to
      kwestia separatyzmu .. Moze tak, a może tego, że aglomeracja górnosląska choć
      dośc rozlegla to jednak jest łatwa do umiejscowienia (dla kogoś stamtąd) nawet
      niewielkiej miejscowości ...
      Tak zcy owak właśnie na Śląsku nie spotykalam sie z tym, by ktoś będący np. z
      Katowic - Murcek udawal, ze jest skądinąd :) Pzreciwnie ...własnie zapytany o to
      mówil "Jestem z Murcek, Kostuchny, Zarzecza, Podlesia, Szopienic"
      (dalniewtajemniczonych ;-) sa to zdielnice Katowic, w przypadku Murcek,
      Kostuchny, czy Podlesia i Zarzeca .. to sa małe jakby kolonie, albo wioski
      nominalnie w granicach miasta. W ogóle w przypadku wielkich miast popularne jest
      wymienianie dzielnicy- np. jestem z Ligoty, Ochojca, Bogucic, czy Giszowca,
      Goduli, czy powiedzmy Batorego, Zagórza, Gołonoga. Oczywiście tak sie mówi, jak
      sie jest "u siebie", trudno bowiem, by ktos nie lokalizujac blizej np,. komuś z
      Gdańśka zapodal, ze jest z Lipin (ohydna dzielnica Świętochłowic):)
      Oczywiste dla mnie jest, ze osoba z małej miejscowosci , czy wioski tutaj,
      wyjechawszy gzdieś poza wojewózdtwo, albo nawet w jego obreb (woj. podkarpackie
      jest dość duże, a w dodatku tych miejscowości o statusie wioski, zcy gminy, jest
      bardzo wiele, tak, ze np. mieszkając tu niemal 2 lata nie znam nazw wiosek
      wszystkich okalajacych Rzeszów, zcy Tarnobrzeg)- taki ktoś powiedzmu ze wsi
      Łowce opodal Przemyśla pewnie naturalnie mówi "Jestem z takiej wsi Łowce, to
      niedaleko pzremysla jest, w gminie Chłopice- jak już chce tak dokładnie (acz
      tych Chłopic to pewna nie jestem). Naturalne jest ,z e lokalizując podaje
      najbliższe miasto powiatowe. Nie o takie coś mi chodzi, ale o udawanie przed
      znajomkami :)Spotkałam sie np. z czyms takim: kobitka mieszka na wsi, wcale mnie
      nie interesi, czy jej pradziadek chłopem pańszczyznianym był, czy dziedzicem, na
      tejze wsi, czy tez kupcem, rzemieslnikiem, czy magnatem :) w miescie pobliskim,
      ale nie pytając dowiedauje się, ze "Ja jestem z miasta (tu pada nazwa), a te
      poudynku, to my z męzem postawili, o tak my się pobudowali, żeby z miasta uciec
      w naturę" :) No lyzdie po ij cos takiego ??:) To jakies śmieszne, tym bardziej,
      ze nigdy w zyciu nie przyszłoby mi do glowy pytać, czy ktoś sie tam rodził, zcy
      pobudował" (co za fajne słowo:) Dla mnie to jakies dziwactwo i tyle.
      Spotkalam sie z czyms podobnym na studiach .. Studiowały u nas dwie dziewczyny -
      kuzynki. Jedna na pytanie skąd jest odpowiadała "A ja jestem z takiej
      maluteńskiej wioki , nazywa sie Mikołajówka, 16 numerów tylko, ale fajnie jest i
      ładnie:) Żeby Ci tak blizej zlokalizować, to najbliższe większe miasto to jest
      Krański, a wojewózdtwo - lubelskie" - normalnie dziewczyna mówiła, nikt sie nie
      zdiwował .. arczej wszyscy zazdroscli, ze ma spokój w wakacje ! Jej kuzynka,
      mieszakjąca w analogicznej miejscowości obok wszystkim wmawiała ,z e jezst z
      Kraśnika, jak musiala kiedys po cos tam podać adres (taki: gmina Kraśnik, poczta
      - jakas tam miejscowość) to wzbudzila szczere zdziwienie, ze ukrywa, ze jest ze
      wsi.
      No i o takie coś mi chodzi ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka