Dodaj do ulubionych

RING na poważnie

05.12.05, 11:28
Witam szanownych panstwa i mam kilka serioznych pytań . MOze kto mi bieduli
pomoze ?
A wiec :
1. kto wie jakie znaczenie w mitologii i kulturze japońskiej ma WODA ??? bo
nie wierze ze kazdy kadr zmoczony wodą jest bez znaczenia ?
2. kto i jak nagrał przedmiotową morderczą kasetę ? jak weszła ona w obieg ?
3. nie rozumiec co z tym dziewczęciem : jesli to matka wrzuciła ją do studni
to co to dziewcze robiło w stajni na strychu ? matka trzymala ją na strychu ?
i potem do studni wrzuciła ? i kiedy w tym calym jej zyciu mialo miejsce
badania w szpitalu ?
4. Samara była adopotowana , wiec nie znamy powodów jej morderczych działań.
Dlaczego wiec pojawia sie text o pani morgan : "nie powinna była miec córki "?
5. w jakich latach zyli panswto morgan? sądżac po ciuchach to w jakicchś 40-
tych a pan morgan mial niecałe 50 ????
6. dlaczego kon na promie dostal szału ? w koncu widział dziennikarke a nie
samarę ?
7. no i powtarzam : co pod włosami miało to dziewcze wyłażące z telewizora ?
bo schowalam głowe pod koc i nie widziałam ?

szczegonei prosze o rojaśnienie tych co widzieli RING japonski albo troch
eoerintują sie w japoskeij kulturze.
Obserwuj wątek
    • mozambique Re: RING na poważnie 05.12.05, 11:30
      no i najweazniejsze : DLACZEGO dziewcze zabija ??? bo ani to zemsta, ani
      fatum , anie ostzreżenie, ani balaganie o pomoc dla duszy ...
      dam glowe ze japońce wiedzą dlaczego ....
    • nioma Re: RING na poważnie 05.12.05, 11:59
      odpowiadam co wiem:
      2. pierwsza kaseta to byl zapis mysli dziewczynki, przeprowadzxony w
      psychiatryku - tak jak zdjecia z emisja jej mysli
      3. matka wrzucila ja do studni bo juz jej miala dosc i tego co sie dzialo wokol
      mala najpierw byla w domu i wywijala, potem poszla do psychiatryka i zabral ja
      stamtad ojciec i trzymal na strychu (wtedy matka zyla) az ktoregos dnia matka
      nie wyrobila i wpakowala ja do studni a potem popelnila samobojstwo
      4. w jakiejs scenie pojawia sie moment kiedy widac dokument : urodzenie żywe,
      wiec jednak nie byla adoptowana
      5.
      6. dostal szalu bo bohaterka byla jakby zarazona przez dziewczynke (konie na
      farmie morganow tez ginely)
      7. pod wlosami mialo ryj ohydny

      tyle z mojego zrozumienia filmu
      • mozambique Re: RING na poważnie 05.12.05, 12:14
        nioma koniciua !!!
        to jeszcze jedno :
        1. dlazcego na strychu pod tapetą było dżewko, które - dalibóg- rosło koło tego
        hotelu , gdzie na początku oglądali tą kasetę , czyli klkaset kilometrów
        dalej ?
        2.stajnia była na MOesko Island, a studnia pod podłogą tego hoteliku. DLaczego
        matka wywiozła Samare z wyspy żeby ją wrzucic do jakiejs studni w innym stanie ?
        3. co do tego wszytskiego miał zachód słońca ?
        • nioma Re: RING na poważnie 05.12.05, 12:26
          1. ja sobie pomyslalam ze dziewczynka to drzewko zrobila jak tak siedziala na
          tym strychu
          i byla to wskazowka gdzie dziewczynka jest - ale na jakiej zasadzie to nie kumam

          2. moze matka ja wywiozla jak najdalej od domu zeby nie pamietac?
          3. nie wiem
          • mozambique Re: RING na poważnie 05.12.05, 12:31
            aaa... a moze to dżewko to sie samoczynnei jakoś tak wypaliło na tej ścianei (
            wyglądało jak wypalone w drewnie) w trakcie bytnosci dziewczynki w studni,
            tzn , jej duch , dusza, emancja woli czy czegos tam wypaliło to jako znak i
            wskazówke do studni.
            podobnie z kręgiem "wypalonym " na podłodze pokoju w hoteliku , znak co sie
            stało.. toby miało sens
    • tw_muza Re: RING na poważnie 05.12.05, 12:12
      O, jak fajnie że o tym napisałaś, bo i ja mam podobne pytania:)

      Dot. 2: Wydaje mi się że kasetę nagrała sama dziewczynka, tyle że siłą swojego
      umysłu, bez pomocy analogowych urządzeń do nagrywania. A wydaje mi się tak
      dlatego, ponieważ w scenach ze szpitala psychiatrycznego były takie obrazki na
      czarnej kliszy rentgenowskiej, przedstawiające m in. konia na biegunach(?) ze
      strychu, i lekarz pytał, jak ona tego dokonała.
      Dot. 1: WODA chyba dlatego się tam pojawiała, bo - jak to było pokazane w
      scenie śmierci ojca dziecka dziennikarki - dziewczynka wychodziła ZE STUDNI.
      Dot. 6: koń na widok dziennikarki się wściekł, bo pewnie wyczuł że ona jest już
      zainfekowana tą kasetą.
      Dot. 7: pod włosami dziewczę wychodzące z telewizora pokazało pół twarzy i
      jedno złe, świecące jak kineskop oko.

      Takie są moje domysły. Nie widziałam japońskiego Ringu, czytałam książkę RING
      japońskiego pisarza, nie pamiętam nazwiska.
    • monia515 Re: RING na poważnie 05.12.05, 12:18

      Na forum telewizja jojsana napisała:
      --------------------------------------------------------------------------------
      "Szukałam
      recenzji filmu-nic ciekawego, przewertowałam parę książek o psychologii dziecka
      i wstęp do psychiatrii. I wnioski wyciągnęłam takie:
      Kobieta b.chciała mieć dziecko, kilka razy poroniła(i jak nie wierzyć w mądrość
      natury), w końcu jej się udało. Niestety -bo ujawniła się u niej schizofrenia
      (często ujawnienie się tej choroby zbiega się z ciążą i porodem). Dziecko
      obdarzone talentem (czytaj ponadnaturalne zdolności) a matka chora, nie zajmuje
      się dzieckiem tak jak trzeba, ojciec obwinia dziecko o chorobę matki, w sumie
      dziewczynki nikt nie kocha, nikt nie rozumie (a jak nie rozumie to się boi)
      zamiast pomóc, zamykają ją na strychu, później wysyłają do wariatkowa, tam na
      pewno elektrowstrząsy i inne "terapie". Dziewczynka zaczyna nienawidzić
      wszystkich którzy jej to robią, zwraca się przeciwko nim, i wszystkim, bo
      przecież nikt jej nie pomaga, swoją moc wykorzystuje w złym celu(nie ma innych
      środków wyrazu), sama stając się przez to zła. Matka ją usiłuje zabić, bo widzi
      w niej zło, które spowodowała wraz z mężem, sama przez chorobę, on przez zwykłą
      ludzką głupotę.
      Przerażająca jest w tym filmie atmosfera, monochromatyczne ujęcia, fakt jak
      można skrzywdzić dziecko, z egoizmu, głupoty, i jak boimy się tego czego
      nierozumiemy."

      Chyba można się z tym zgodzić...

      • mozambique Re: RING na poważnie 05.12.05, 12:27
        no chyba tak ...

        i stąd to fatum zabijania wszystkiego bez zadnego widocznego powodu , po prostu
        tak bo tak ...jako , ze krzywda wyrządzona dziecku jest nie do naprawienia i
        nie do przebaczenia ... co racja to racja ...
        • mozambique Re: RING na poważnie 05.12.05, 12:32
          a ze WODA ma znaczenie to jestem pewna, nie bez powodu w japońskich horrorach
          jest jej pelno np. Dark Water. Tam WODA to cos wiecej niz woda.
          Choc podobno w japonskim RINGU wszystko dzieje sie w pełny słoneczku
          • nioma Re: RING na poważnie 05.12.05, 12:49
            no mi sie skojarzylo ze skoro utopiona - w wodzie to zostawia mokre slady
            • mozambique Re: RING na poważnie 05.12.05, 12:57
              no ale to nie tylko ślady :
              synek spotyka tatusia na ulicy w ulewnym deszczu
              dziennikarka odwiedza po raz pierwszy hotelik w mżawce
              na promie tez raczej pada
              na ulicy pada
              jak jadą samochodem - pada
              w odwedzinach u pana MOrgana - w lazience - wiadomo

              ogolnie pelno w tym filmie wody i to mnie zastanawia
              • nioma Re: RING na poważnie 05.12.05, 13:04
                pelno wody bo to znak rozpoznawczy dziewczynki
                symbo, sygnał itp
                ja to tak rozumiem ale moze sie myle, generalnie film mi sie specjalnie nie
                podobal ale zmeczylam do konca
              • doktor_kidler Re: RING na poważnie 05.12.05, 13:05
                Zawsze horrory rozgrywają się w deszczu - zawsze jest noc, zawsze jest burza z
                piorunami, zawse deszcz, zawsze mokro... Ci od horrorów już tak mają :)
                • nioma Re: RING na poważnie 05.12.05, 13:10
                  monotemtyczni he he
                  ale w siedem to było fajne
                  • romy_sznajder Re: RING na poważnie 05.12.05, 13:19
                    nioma, to moze znasz odp. na moje pytanie z tamtego watku:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26334&w=32968065
                    KTO DZWONIL?
                    bo koni juz sie nie czepiam, chociaz to bezsensowny motyw....
                    • nioma Re: RING na poważnie 05.12.05, 13:34
                      kto dzwonil?
                      moze ojciec?
                      bo nic mi nie przychodzi do glowy
                      • tw_muza Re: RING na poważnie 05.12.05, 13:37
                        może to dziewczynka jakoś bezprzewodowo? Tak samo jak nagrała kasetę.
                        • romy_sznajder Re: RING na poważnie 05.12.05, 13:41
                          to byl meski glos raczej.
                          a ojciec? po co? poza tym ojciec chlopaka juz wiedzial, ze ojciec nie zyje, bo
                          widzial go w wannie, wiec nie balby sie telefonu. a bal sie, choc mniej, niz
                          zjawy z ekranu.
                          zreszta ojciec chcial sie od tego uwolnic, a nie nakrecac.
                          • nioma Re: RING na poważnie 05.12.05, 13:43
                            ciekawe czy scenarzysta wie?
                            czy moze nie do konca
                            rzeczywiscie nie mogl to byc ojciec
                            w takim razie dziewczynka, a ze meski glos?
                            jak mozna wylazic z telewizora to mozna tez
                            sobie glos zmienic, co nie?
                            • romy_sznajder Re: RING na poważnie 05.12.05, 13:45
                              ale po co? jakby byl dziewczecy glos byloby rownie straszne.
                              • nioma Re: RING na poważnie 05.12.05, 13:46
                                cholera, nie mam pojecia
                                jesli to byl zamysl celowy scenarzysty to musi miec uzasadnienie
                                • romy_sznajder Re: RING na poważnie 05.12.05, 13:49
                                  wiec mnie sie wydaje, ze albo
                                  -niedopatrzenie
                                  albo
                                  -w oryginalnej wersji byl ten motyw i tu zostal niedopracowany. jak z konmi. bez
                                  sensu te konie, bez sensu.
                                  • nioma Re: RING na poważnie 05.12.05, 14:01
                                    no jak bez sensu?
                                    z sensem!
                                    pani morgan miala konie - najukochansze w swiecie
                                    pozniej urodzila corke ktora jak zaczela byc zla
                                    to niszczyla to co dobre -
                                    konie kojarzyly sie jej z matka ktora ja utopila
                                    i ze stajnia, kiedy byla zamknieta na gorze i nie
                                    mogla spac (konie w nocy wydaja rozne odglosy i
                                    halasuja, poza tym jak wyczuwaly zlo to stawaly sie
                                    nerwowe, analogicznie tak samo zachowal sie kon na
                                    promie
                                    • romy_sznajder Re: RING na poważnie 05.12.05, 14:07
                                      o, nowy punkt widzenia... hm....
                                      i tak dosc naciagane. ile rzeczy moglo jej sie z matka kojarzyc?! po co epatowac
                                      cierpieniem zwierzat w rozrywkowym, bylo nie bylo, filmie?
                                      po co byl ten numer na promie? PO CO? zeby unaocznic naomi watts, ze jest
                                      zarazona? wiedziala juz dawno. dlaczego wszystkie konie tak reagowaly?
                                      w tekscie gazety pisali, ze "gdy chorowala, konie szalaly i sie topily". a potem
                                      mialy ozdrowiec, tak doniosly archiwalne gazety.
                                      • nioma Re: RING na poważnie 05.12.05, 14:12
                                        zaczely zdrowiec jak ona odeszla czyli umarla
                                        po drugie naomi to kretynka, bo skoro podeszla do konia na promie i zauwazyla
                                        ze sie denerwuje to powinna sie natychmiast wycofac. kazdy glupi wie, ze konie
                                        sa potwornie stracjliwe, a co dopiero w sytuacji zamkniecia

                                        naciagane to to moim zdaniem nie jest - to byla wskazowka przeciez, konie na
                                        plazy, konie na filmie, konik na kliszy, kon na promie

                                        a po co epatowac okrucienstwem? no to juz pytanie do scenarzysty
                                        • mozambique Re: RING na poważnie 05.12.05, 14:34
                                          a zauwazyli , jak w pewnym momencie , miedzy jedny a drugim kadrem filmu
                                          pojawil sie na okamgnienie kadr z ringiem w srodku ????
                                          gdyby nie to ze zauważyłam , tobym myslała ze to podprogowe ..
                                          ale teraz czuje sie jakos zaprogramowana ...
                                          • nioma Re: RING na poważnie 05.12.05, 14:35
                                            tego nie zauwazylam
                                          • romy_sznajder Re: RING na poważnie 05.12.05, 14:44
                                            > ale teraz czuje sie jakos zaprogramowana ...

                                            SIEDEM DNI!
                                            • nioma Re: RING na poważnie 05.12.05, 14:46
                                              pa pa romy?
                                              • romy_sznajder Re: RING na poważnie 05.12.05, 15:01
                                                wszyscy widzielismy...
                                                nikt nie zrobil kopii... a moze zrobil?
                                                • tw_muza Re: RING na poważnie 05.12.05, 15:05
                                                  hi hi ja zrobiłam:)
                                                  jak tylko przyszłam do pracy, wzięłam nową kasetę, wyjęłam z pudełka, na małej
                                                  naklejce napisałam COPY i podrzuciłam koleżance na biurko!!!
                                                  • nioma Re: RING na poważnie 05.12.05, 15:06
                                                    grrrr
                                                    niegrzeczna dziewczynko!
                                                  • tw_muza Re: RING na poważnie 05.12.05, 15:08
                                                    może i niegrzeczna, ale pamiętaj: DZIEŃ PIĄTY
                                                    :P
                                                  • tw_muza DZIEŃ DRUGI 05.12.05, 15:09
                                                    miało być, tfu, pomyliło mi się:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka