07.11.02, 19:19
Doszlam do wieku , w ktorym powinno sie powziac decyzje -
wyjsc za maz czy zostac prostytutka ??
Innych mozliwosci nie widze , bo z mojej perspektywy sa bardzo ograniczone.
Malzenstwo - wylacznosc , brak stalych dochodow.W perspektywie upadlosc
firmy i bruk , a ja jako nieoslonieta bez opieki spolecznej i medycznej moge
odniesc jedynie obrazenia.
Zawod najstarszy na swiecie - to samodzielnosc , przebojowosc i kasa -
a co za tym idzie prestiz i poklask.W perspektywie dochody dodatkowe
w naturze dawane a i w przedmiotach .
Plastrem nikt mi ust nie zaklei , bo takowych nie mam .Metke to moze na kant
swojej a nie mojej nakleic , bo ja swoja cene znam .
W postaci mojej , bardziej zwartej i szykownej sluzby medyczne tez zbytnio
sie nie napracuja.
No bo jak moglabym swoja (niewatpliwa) urode poprawiac ???
Uszkodzic mnie trudno - wiec moje koszty wlasne spadaja do 0 , chorobska sie
mnie nie imaja -
zawsze zabezpieczona i wybierajaca .Bo o to chodzi.
Dlatego nie mysle o innych rozwiazaniach .Praca moze i uszlachetnia ludzi,
a ja nie mam do niej glowy i te skomplikowane rozwiazania nie wchodza w
rachube.Prowadzenie ksiegowosci lub sekretariatu - to zbyt stresujace
zajecie.
Calowac i opowiadac milo nikt nie chce.No bo jak ?? Brak mi tej czesci ciala
przez ktora mozna miec wszystko za nic.
Za zapewnienia , obietnice za piekna przyszlosc , ktora w rytm lubej
muzyczki mily chlopiec przed dziewczeciem roztacza.
A ,ze zycie jest twarde - doswiadczylam tego na sobie.
I chyba wole za godziwe pieniadze siedziec niz za przyslowiowa zlotowke
szlajac sie w przeciagach.
Wole mowic ile i za co niz wierzyc , ze taxi do ktorej wsiade zawiezie mnie
do bram raju.
A moz - no coz , jesli kiedys doznam olsnienia - ktore podobno bywa
zarazliwe - to moze moze.
Teraz przegladam , bo myslec i tak nie umiem - w jaki pakiet towarow
wzbogacic swoje uslugi i jaki asortyment zaoferowac.
A Wy co na to ???
Obserwuj wątek
    • Gość: leziox Re: Dylemat IP: *.arcor-ip.net 07.11.02, 22:26
      Jak się tak rzeczowo pomyśli,to bycie żoną też ma w sobie wiele z prostytucji,
      tyle że do tego jest jeszcze mniej wygodne.
      Prostytutka-ja wolę dziewczyny wykonujące ten zawód nazywać panienkami-wykona
      robotę,dostanie pieniądze i nie musi na codzień znosić Pana w domu,który to pan
      nierzadko po paru latach małżeństwa zamienia się w chama z kilogramami słomy
      wystającej z butów.
      Zona i tak daje dupy,nie dostając za to nic.Miłość-owszem,fajna sprawa na jakiś
      czas,dopóki nie zadusi jej skrzecząca rzeczywistość,potem zostaje już tylko
      wegetacja albo rozwód.
      Dylemat niezgorszy.Ale jak cię nie ciągnie na siłę do stałych związków,to już
      lepiej zostań ty Panienką.
      Aha,zanim zapomnę-numer telefonu też mi możesz wysłać,nigdy nie wiadomo,jaka
      znajomość może się przydać... ._.
      • niezladupa Re: Dylemat 10.11.02, 02:01
        Chyba nie dam Ci jeszcze nr.telefonu, bo profesja jaka mam zamiar uprawiac
        ma byc dochodowa.W zwiazku z tym bede przyjmowala tylko wielozadaniowe
        propozycje.
        A mili panowie juz otwieraja swoje pugilaresy i oferty dla mnie szykuja.
        Nie takie zwykle - bezbarwne , ale ladne , kolorowe w powaznych firmach na
        offsecie drukowane.
        Bo ja oprocz wyrazow uznania potrzebuje tez i troszke pochlebstw niekoniecznie
        w postaci slodkiej.Chetnie przyjmuje dodatki wystajace z pekatych kopert
        i pudelek.Taaaaaaak rozmarzylam sie troszke , ale lubie czasami odleciec do
        gwiazd i slyszec miarowa prace silnika.No coz to taka mala ulomnosc.
        • Gość: leziox Re: Dylemat IP: *.arcor-ip.net 10.11.02, 02:26
          Oby to nie był tylko warkot silnika w Fordzie Mondeo,którymi,jak wiadomo,jeżdżą
          smutni panowie bez forsy,za to z bloczkami mandatowymi.
          A ta wielozadaniowość oznacza że ty nie tylko Panienką chcesz być,ale dla forsy
          nauczysz się nawez jeździć wózkiem widłowym,albo co?
          Odmowa podania mnie twojego nr.telefonu to błąd,bo ja posiadam rozległe
          znajomości i zawsze mógłbym cię trochę rozreklamować.
          No,ale jak nie to nie.
    • Gość: krecha Re: Dylemat IP: *.hwr.Arizona.EDU 10.11.02, 07:02
      no - niezla jestes, trudno zaprzeczyc

      ale czy dupa? to musi sie dopiero okazac...

      • niezladupa Re: Dylemat 11.11.02, 01:39
        Leziox majac w pamieci Twoja propozycje postanowilam stac sie nie tylko
        panienka ale wiarygodna prostytutka.
        w tym wiec celu udalam sie do sluzb medycznych , aby otrzymac dokumen
        stwierdzajacy moje mozliwosci oraz stan zdrowia.
        Po dlugim oczekiwaniu znalazlam sie w gabinecie sluzacym do robienia
        odpowiednich badan.Postanowilam bowiem przebadac sie na obecnosc HIV oraz
        innych mniej docenianych chorob jak rzezaczka i kila powszechnie zwana
        syfilisem. Wiadomo mi , ze pewni - bardziej luksusowi klienci takich papierow
        wymagaja.Pani pielegniarka uslyszawszy ,o celu owych badan wypuscila z
        wrazenia probowki z krwia , ktora jak wiadomo jest na wage zlota.Wiem o tym bo
        kiedys oddajac ja honorowo dostalam nawet czekolade.
        Nadtluczone szklo na szczescie pozbiezala ustawiajac niedbale w przegrodkach i
        z lekka przetarla pozostawione slady.
        Nastepnie , nie kryjac wielkiej odrazy zajela sie mna - pomrukujac o k...
        i mowiac bym po wyniki zglosila sie za miesiac.
        Odetchnelam po wyjsciu myslac - tym razem mialam szczescie , igle jednorazowa
        i strzykawke otworzyla przy mnie.
        • Gość: leziox Re: Dylemat IP: *.arcor-ip.net 11.11.02, 01:59
          No ale to chodzi przecież też o to,że szanująca się Panienka nie zabierze do
          siebie gościa bez gumki,nawet gdyby nie wiadomo jak prosił i się podlizywał.
          Nikt w tych czasach o badania nie pyta,bo w sumie jak sie idzie wygrzmocić
          Panienkę,to trza przy sobie mieć kasę,a nie tabletki,chyba że Viagra.
          Pielęgniarki to matoły,ale pewnie pilnowały lekarza,co je na codzień
          posuwa,wiadomo,zazdrość kobieca.
          No a nr.twojego telefonu nadal nie napłynął do mojej skrzynki,błąd to czy
          zapomnienie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka