villamos
24.01.06, 22:40
jestem zdumiony tempem przyrastania wątków... i powraca pytanie, czego my tu
szukamy? Co jest pod luzem niezobowiązującej pogawędki? Co nas tu ciągnie,
[czy] każe włączać komputer? Poszukiwanie akceptacji, znajomego środowiska,
wypełnianie czasu, własne dylematy? Wiem, banał. Ale każdy ma inaczej
ustawioną i różnie przepuszczalną granicę między tym, co tu, a tym, co w realu
[nie mówię rzeczywistość, "tu" też jest rzeczywistością]. Jestem ciekaw.