Dodaj do ulubionych

ŻYCIE W TRÓJKĄCIE

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.02, 23:41
Chciałbym poruszyć wątek dość delikatny. Mianowicie mam kobietę, z którą
jestem związany od kilku lat i chyba myślimy o wspólnym życiu. Jest mi z nią
dobrze i chyba czuję coś do niej. Ale nie mogę przestać spotykać się z
kobietą, z którą wcześniej łączył mnie kilkuletni związek. Po rozstaniu,
została moją kochanką. Spotykamy się w ten sposób już od lat, prawie od
początku mojego obecnego związku. Mnie to odpowiada, nie czuję wyrzutów
sumienia w stosunku do żadnej z nich. Oczywiście obecna dziewczyna nic o tym
nie wie. Generalnie chciałbym poddać ten temat dyskusji. Kilka osób zarzuca
mi perfidię i tym podobne postępki. Ale skoro wszystkim jest dobrze, to w
czym problem? Poza tym myślę, że jest to dość popularna forma kontaktów
międzyludzkich.
Czekam na opinie.
Obserwuj wątek
    • mawyr Re: ŻYCIE W TRÓJKĄCIE 19.11.02, 08:45
      nic prostszego jak z tego rozwiniętego trójkąta zrobić kwadrat, zapoznaj swoją
      aktualną z aktualnym swojej byłej, wszystko gra i zostaje w zamknietym
      obiegu ;)))))))))))
    • kwasna_cytryna Re: ŻYCIE W TRÓJKĄCIE 19.11.02, 09:38
      Gość portalu: niepewny napisał(a):


      Popularna forma kontaktów międzyludzkich? Która? Twój związek z kobietą, do
      której CHYBA coś czujesz? Czy ten ten drugi związek? A do tego ten nick ...
      niepewny ... i post na forum ....i pytanie, co o tym myślą inni. Wydaje mi się,
      że niekoniecznie wiesz, czego chcesz i wcale nie masz żadnej pewności, co
      czujesz i do której z nich. Czyżby jedna z nich zaspokajała Twoje potrzeby
      emocjonalne a druga fizyczne?
      Dla mnie taki związek - właściwie takie związki - to najczęściej oszukiwanie
      partnerek i oszukiwanie samego siebie, stwarzanie sobie iluzji pełni
      szczęśliwości. Bierzesz pełnymi garściami od każdej z nich, a sam dajesz im
      siebie po troszku. Tobie pewnie jest tez i wygodnie w takiej sytuacji. Tyle, że
      nie liczysz sie wcale z ich uczuciami. Nigdy się nie zastanowiłeś, co w takiej
      sytuacji czują one?
    • Gość: ania Re: ŻYCIE W TRÓJKĄCIE IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.11.02, 10:57
      nie mam zamiaru cie ani potepiac, ani pochwalac - to jest w koncu twoje zycie.

      nie rozumiem jednego...
      piszesz: "Ale skoro wszystkim jest dobrze, to w
      czym problem?
      wszystkim jest dobrze? twoim dziewczynom tez? obu? bo jezeli tak, to o czym
      wogole ta dyskusja?:)
    • 0nly Re: ŻYCIE W TRÓJKĄCIE 19.11.02, 11:00
      tylko dwie baby...:((((
      jak jestes w zwiazku z dwoma i jest ci dobrze, to moze wez sobie jeszcze kilka
      dziewczynek ktore znasz z przedszkola, podstawowki i liceum......zobaczysz jak
      dopiero wtedy bedzie ci fajnie.......
    • Gość: Gapcio Re: ŻYCIE W TRÓJKĄCIE IP: 149.156.26.* 19.11.02, 11:30
      Wybacz Drogi Autorze tego tekstu, że dołącze swoje skromne zdanie. Uważam, że
      cała sprawa jest nader delikatna. Odpowiedzi na zadany temat powinieneś
      poszukać w sobie ( w swojej jaźni). Sam widzisz jakie są reakcje-ile emocji
      wzbudzają. Taką sprawę można dyskutować tylko w gronie osób mające podobne
      problemy. Nie będę ukrywał, że osoby te muszą sobie ufać. Jestem po Twojej
      stronie i gorąco Ci życzę byś dawał poczucie szczęścia obu wybrankom jak
      najdłużj. Chyba jednak nikt nie da Ci odpowiedzi jak to długo może potrwać.
      Przeszkodą może być zazdrość ludzka. Trzymaj się . Pozdrawiam
      • kwasna_cytryna Re: ŻYCIE W TRÓJKĄCIE 19.11.02, 12:06
        Gość portalu: Gapcio napisał(a):

        > Wybacz Drogi Autorze tego tekstu, że dołącze swoje skromne zdanie. Uważam, że
        > cała sprawa jest nader delikatna. Odpowiedzi na zadany temat powinieneś
        > poszukać w sobie ( w swojej jaźni). Sam widzisz jakie są reakcje-ile emocji
        > wzbudzają. Taką sprawę można dyskutować tylko w gronie osób mające podobne
        > problemy. Nie będę ukrywał, że osoby te muszą sobie ufać. Jestem po Twojej
        > stronie i gorąco Ci życzę byś dawał poczucie szczęścia obu wybrankom jak
        > najdłużj. Chyba jednak nikt nie da Ci odpowiedzi jak to długo może potrwać.
        > Przeszkodą może być zazdrość ludzka. Trzymaj się . Pozdrawiam

        tia.....szczęście w trójkącie ...
        ciekawe tylko dlaczego tak gorzko smakuje ?
    • gana Re: ŻYCIE W TRÓJKĄCIE 19.11.02, 13:43

      To trudne, ale jak ktoś już wcześniej napisał nie można rozwiązać problemu na
      forum.
      Mam podobny, i czasami zastanawiam się jaki to ma sens, a mimo to z dnia na
      dzień brnę dalej. Czasami myślę sobie, skoro jest mi dobrze?
      Wiem brzmi bardzo egoistycznie, ale świat jest brutalny.
      Póki ktoś inny nie czuje się skrzywdzony, to dlaczego nie?
      • Gość: ktosica Re: ŻYCIE W TRÓJKĄCIE IP: 212.33.74.* 19.11.02, 13:50
        mam nadzieje ze obie kobiety dowiedza sie o tym i zawra przymierze przeciw
        tobie . a wtedy nie chcialabym byc na twoim miejscu, egoisto !
        • korri Re: ŻYCIE W TRÓJKĄCIE 19.11.02, 14:06
          masz dwie opcje: przyznać się lub ukrywać to jak najdużej się da. Rozumiem i
          jedno i drugie podejście. Czasem na prawdę lepiej czegoś nie wiedzieć... - wiem
          z doświadczenia. Tesknie za życiem w bajce! teraz juz nie wierze w to, że
          jeszcze kiedykolwiek dane mi bedzie taką bajke przeżyć... Z drugiej strony to
          kwestia Twojego sumienia i egoizmu niestety też. Tobie jest dobrze ;) ale, czy
          pomyślałes o tych kobietach? wyobraź sobie, ze prawda kiedys wyjdzie na jaw...
          co wtedy? zniszczysz zycie nie tylko sobie!!!! Fajnie jesli dowiedza sie o tym
          na tyle wczesnie, ze bedą mogły sobie powiedzieć: "dostałam w dupe od zycia
          trudno! jeszcze mam na tyle sił by zaczac od nowa zyc!" ale co jesli tych sil
          juz nie beda miały? Co jesli wszystkie wartosci, które mialy dla nich znaczenie
          w życiu przewrócisz im do góry nogami na tyle późno, ze nie beda juz w stanie
          sobie z tym poradzić??? Chcesz miec na sumieniu ich szczęście i sens życia?
    • Gość: ktox Re: ŻYCIE W TRÓJKĄCIE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.02, 21:41
      Ja chyba nie do końca rozumiem facetów... Jeżeli spotykasz się z byłą
      dziewczyną, to po co się z nią w ogóle rozstawałeś? Jeżeli łączy was tylko, lub
      głównie sex, to czy oznacza to, iż obecna partnerka nie odpowiada ci fizycznie?
      To po co się z nią wiązałeś? A może czujesz coś do poprzedniej? Może niewiele
      do obecnej? Nie wiem... Co takiego może trzymać faceta przez lata przy
      kobiecie, bez względu na jego życie prywatne, rodzinne, intymne? Jeżeli trwa to
      tyle lat, to czy one na pewno nie wiedzą o sobie? A może im to powiedziałeś i
      masz problem z głowy, a one teoretycznie to przełknęły, może myśląc, że to,
      czyli tamto się już skończyło? Czy myślisz, że wszystkim jest w tym dobrze?
      Tak, jak ktoś napisał, dopóki prawda nie wyjdzie na jaw, a wtedy wszystko może
      się wymknąć spod twej kontroli. I co wtedy zrobisz? Pewnie będziesz tą osobą,
      po której to spłynie. Współczuję tym kobietom, nie wiedzą z kim mają do
      czynienia. Sex jest b. ważny, miłość jest b. ważna. I to wszystko razem. Nie
      wiem jak to dzielisz? A one?
      Zdezorientowana.
      • Gość: zdrad Re: ŻYCIE W TRÓJKĄCIE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.02, 22:28
        To chyba w skrócie nazywa się Zdradą?!
    • Gość: Iwona Re: ŻYCIE W TRÓJKĄCIE IP: *.tuczno.sdi.tpnet.pl 19.11.02, 22:51
      A oglądałeś film "Oh. Karol" On też myślał tak jak Ty, że wszystkim jest
      dobrze. Okazało się , że kobiety myślały inaczej i wynagrodziły mu to.
      • Gość: och Re: ŻYCIE W TRÓJKĄCIE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.02, 19:00
        A może by tak, dla sprawdzenia powiedzieć im o tym? Ha ha, ciekawe co zrobią
        wtedy z tobą, lub bez ciebie. A może one już się znają?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka