Gość: niepewny
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
18.11.02, 23:41
Chciałbym poruszyć wątek dość delikatny. Mianowicie mam kobietę, z którą
jestem związany od kilku lat i chyba myślimy o wspólnym życiu. Jest mi z nią
dobrze i chyba czuję coś do niej. Ale nie mogę przestać spotykać się z
kobietą, z którą wcześniej łączył mnie kilkuletni związek. Po rozstaniu,
została moją kochanką. Spotykamy się w ten sposób już od lat, prawie od
początku mojego obecnego związku. Mnie to odpowiada, nie czuję wyrzutów
sumienia w stosunku do żadnej z nich. Oczywiście obecna dziewczyna nic o tym
nie wie. Generalnie chciałbym poddać ten temat dyskusji. Kilka osób zarzuca
mi perfidię i tym podobne postępki. Ale skoro wszystkim jest dobrze, to w
czym problem? Poza tym myślę, że jest to dość popularna forma kontaktów
międzyludzkich.
Czekam na opinie.