Dodaj do ulubionych

fajnie by było...

17.02.06, 11:55
... zamienić się z kimś na problemy. Nie tylko takie "do rozwiązania" tylko
na ogół tematów, jakim poświęcamy czas. Na powiedzmy miesiąc. Ktoś by wpadł
na ogół okoliczności życiowych drugiego, świeżym umysłem i bez kompleksów,
obciążeń itp. porozwiązywał jakieś problemy, zaczął kilka nowych, zostawił
jakiś ślad. Osoba powracająca do swoich tematów nie dość,że by była od nich
wypoczęta, to jeszcze by wracała do czegoś świeższego niż zostawiła... Taka
samopomoc. Nudzą mnie moje tematy...
Obserwuj wątek
    • daisy7733 Re: fajnie by było... 17.02.06, 12:06
      taka tymczasowa wymiana życia? jestem za - oddam własne problemy za cudze. kto
      się chce wymienić?
    • villamos Re: fajnie by było... 17.02.06, 12:07
      fajna myśl, tylko musiałby być to ktoś bardzo nieznajomy ;)

      a jest jakaś namiastka takiego zamieniania się - przyjaźń
    • sweetassugar a czy jesteś pewna 17.02.06, 12:17
      że problemy kogoś innego nie przytłoczyły by twojej osoby
      że było by to za dużo ??
      • daisy7733 Re: a czy jesteś pewna 17.02.06, 12:19
        właśnie w tym jest haczyk: problemy innej osoby nie są Twoimi, patrzysz na nie
        inaczej, z innej perspektywy, a ze świadomością że to tylko np. na miesiąc
        inaczej je traktujesz. nie zdarzyło Ci się nigdy teoretycznie rozwiązać
        czyjegoś problemu? albo np. nie wskazać komuś jakiegoś trafnego rozwiązania?
    • villamos Re: fajnie by było... 17.02.06, 12:42
      Kluczem jest chyba niezaangażowanie emocjonalne - to ono zaciemnia nam umysł i
      odsuwa najtrafniejsze rozwiązania; rzeczywiście, chłodne spojrzenie na "nie
      swój" i tylko tymczasowy problem często go rozwiązuje. Wielcy są ci, którzy
      potrafią walczyć z własnymi problemami, a nie z ludźmi, którzy [w ich
      mniemaniu] te problemy wywołują.
    • nula8 Re: fajnie by było... 17.02.06, 13:02
      Otóż to, ważne jest "świeże oko" i niezaangażowanie emocjonalne. Poza tym, jak
      się już wraca do swoich problemów, to może zadziałać mechanizm kozy i one już
      nam się mogą nie wydawać takie straszne.

      Jedyny problem widzę w tym, że można trafić na problemy o wieeele poważniejsze
      od swoich...
    • olowa Re: fajnie by było... 17.02.06, 13:24
      nie wpadłabym na taki pomysł...abstrakcja...
      ja nie chciałabym żeby ktoś (nawet najbardziej obcy) podejmował się moich
      problemów (tematów), jeszcze by coś schrzanił.
      Nie połapałabym się po powrocie...
    • sereni Tylko jeden 17.02.06, 21:13
      Oddałabym tylko jeden swój dylemat.Pozostałe nawet polubiłam.
      • daisy7733 Re: Tylko jeden 17.02.06, 21:15
        ja oddałabym wszystkie - może ktoś inny umiałby je rozwiązać...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka