beatanu
21.02.06, 08:57
Dzisiaj u nas tłusty wtorek (czy ktoś mi potrafi wytłumaczyć, dlaczego
właśnie wtorek, a nie jak w katolickiej Polsce - czwartek? Stello, jak to
wygląda w protestancko-katolickich Niemczech?)
A co za tym idzie opychanie się specjałami ostatkowymi, które tutaj nie są
ani pączkami ani faworkami tylko wypiekiem o dźwięcznej nazwie "semla"
Wygląda to tak:
nounaandersson.com/website%20images/semla.jpg
Składa się z bułeczki pszennej słodkiej z kardamonem, dużej ilości bitej
śmietany i umieszczonej pod kołderką śmietankową masą migdałową. Pycha!
Niektórzy wkładają taką bułeczkę do głębokiego talerza wypełnionego ciepłym
mlekiem. Wiem, wiem, mnie też wiele lat temu wydawało się to ohydztwem i
ciapcianiem niepotrzebnym, ale zmieniałam zdanie :)
A dlaczego specjalnie dla Jottki? Bo pamiętam, że jest fanką Ture Sventona,
dzielnego szwedzkiego detektywa z książeczek autorstwa Åke Holmberga.
Detektywa, który pasjami pożerał ogromne ilości ptysiów (w polskim
przekładzie). Po szwedzku zajada się właśnie tymi tłustowtorkowymi
bułeczkami...
Słodkich ostatków życzę TWA-czom z przyległościami!