23.02.06, 13:57
Zaczynam od Katji, jak jej to obiecałem. O ile pamiętam, to ona zwerbowała
mnie do Klubu (tak to skupisko egocentryków wtedy nazywaliśmy). To co dziś
nabrało kształtu Konfraterni. Choć na początku to nawet nie był Klub, ale
sądzę, że dwa lata temu stanowiliśmy już dość mocną grupę, bez jakichś
specjalnych formalnych powiązań, jednakże o niewspółmiernie wyższej wartości
bojowej, niż tej, jaką reprezentowaliśmy od kilku miesięcy na tlenie. Katja
twierdzi, że do nich przyciągnęła mnie fryGa. Pewnie oboje mamy nieco racji,
jak to zwykle bywa.
Kim jest Katja?
Czy to pusta, nudna czatowa spamerka? Przewidywalna, zaplątana w kilku gestach
czatowych i paru nieskomplikowanych algorytmach? Femme fatale czata, czy
kobieta marnująca na czacie resztki jej zrujnowanego i nijakiego życia w tym
czatowym amoku? Kobieta szczera, uczciwa i nade wszystko pełna wdzięku,
kobiecości, spełniona? Czy może jedna z tych zakręconych idiotek, żyjących
tylko czatem, bez realnej przeszłości i przyszłości? Może ona już sama nie
wie, kim jest?
Katja jest z pewnością w znacznym stopniu uzależniona od czata, zaczyna na nim
dzień i tam też go kończy. Klepie bezmyślnie te swe pomarańczowe formułki
pośród jej gumiaczanych adoratorów i słodkich ciumkająco- pierdzących idiotek.
Niejasne też pozostają jej związki z dawnym wrogiem numer jeden Konfraterni,
Mikoszem. Ja osobiście dowiedziałem się o owym prawdopodobnym romansie
ostatni. Gdy w Konfrze szeptano o tym już od dawna, a czaty huczały od
pikantnych plotek.
Taka to nasza Katja, rozlazła, smęcaca od porannej kawy na czacie do
wieczornego drinka. W beznadziejnym poszukiwaniu swego czatowego amanta-
bruneta z Alaski. Dziś już nie wyobrażam sobie czata bez niej.
Obserwuj wątek
    • proces7 Re: Katja 25.02.06, 04:00
      Nikt nie ma niczego do powiedzenia na temat Katji? Czyżby w Waszych oczach była
      taka bezbarwna, szara i nijaka? A może jej wcale nie znacie? To by tłumaczyło
      sprawę.
    • czatowykaleka Re: Katja 25.02.06, 04:34
      ~buszujący w tlenie.!!!: bo katyę trudno rozszyfrować jednoznacznie
      ...........kiedyś jakieś pół roku temu nie lubiłem jej(to nawet zbyt mocne
      słowo,po prostu jej nie znałem ,kojarzyłem ją z czyms zgoła odmiennym) ,a teraz
      bardzo ja lubie ,moja wiedza na temat katji poszerzyła sie ,dlatego moje zdanie
      jest na razie nieważne...........katyu jetes ozdobą szarego pokoju po
      czterdziestce!!!i nie tylko zapewne!
      • proces7 Re: Katja 25.02.06, 06:31
        czatowykaleka napisał:

        > po prostu jej nie znałem ,kojarzyłem ją z czyms zgoła odmiennym)

        Z czym kojarzyłeś Katję?

        > a teraz
        > bardzo ja lubie ,moja wiedza na temat katji poszerzyła sie

        Wiedza na temat Katji poszerzyła się. Jak jeszcze Ci się bardziej poszerzy, to
        się zakochasz.
        • czatowykaleka Re: Katja 25.02.06, 13:57
          proces7 nie poznaje cie, czyżby to zazdrośc przez ciebie przemawiała?
    • proces7 Re: Katja 25.02.06, 12:31
      Mikosz napisał co nieco o Katji tutaj:
      ksiegi.emix.net.pl/wyswietl.php?user=homoerec /wpis nr 2543/
      • yetq Re: Katja 25.02.06, 12:46
        Katja, jest czarującą, delikatną i miłą osobą. Ale gdy trzeba , potrafi bardzo
        mocno dopiec komuś kto na to zasługuje. Jest to typ subtelnej damy, z
        pisotlecikiem ukrytym w fałdach spódnicy;)
        • proces7 Re: Katja 25.02.06, 12:51
          yetq napisała:

          > Jest to typ subtelnej damy, z
          > pisotlecikiem ukrytym w fałdach spódnicy;)

          Tak, tak. Tylko że fałdy coraz to większe, a pistolecik się już wyprztykał.
          • yetq Re: Katja 25.02.06, 16:41
            no proca Ty wiesz, bo do niejednego celu strzelałeś ze swej fuzji:D
    • proces7 Re: Katja 01.03.06, 21:23
      Katja pisze sporo tutaj:
      szarm.art.superhost.pl/blogowisko/
      i tutaj też:
      ksiegi.emix.net.pl/wyswietl.php?user=homoerec
      Ponieważ na czacie byłem często zagadywany przez jej wielbicieli, którzy znają
      ją tylko stamtąd, a oni nie wiedzieli o tym, zatem podaję adresy, licząc na to,
      że któryś z nich tu przypadkiem zajrzy.
      • miia1 Re: Katja 04.03.06, 22:34
        No cóż tu rzec właściwie...marnie kończy się żywot czatowej Divy. Tak to już
        jest, jak się przesadzi z image famme fatale...Wykończyło się 3/4 samców na
        czacie, nachapało się, nie podzieliło z koleżankami, a teraz cóż. Pozostał
        marek36 i bollard, którego wabi się jeszcze wyświechtanym arsenałem podrywaczki
        sprzed I wojny światowej, mamląc bezzębnymi ustyma zamoczoną w herbacie bułę.
        • proces7 Re: Katja 05.03.06, 19:39
          To fakt miia, Katja po tylu latach czatowania jest już w poważnym stopniu
          zużyta. Zarówno pod względem technicznym jak i moralnym. No ale ja i tak
          podziwiam Katję, że przebywając już tyle lat, po kilkanaście godzin dziennie na
          czacie, umie jeszcze cokolwiek napisać.
          I tak nawiązując do pisania. Katja wczoraj pytała mnie o Forum, myślę, ze
          chciałaby tu coś napisać. Powiedziałem jej, ze mamy tu dość wyśrubowany poziom i
          nie chce by się tu głupio czuła, bo jest ona nawykła raczej do kiepskich
          adwersarzy na czacie. No ale z drugiej strony jesteśmy Forum otwartym i
          postanowiłem dać szansę Katji. Niech kobiecina spróbuje tu sobie napisać.
          I tu mam do Was prośbę. Katja niespecjalnie wie, jak obsługiwać to Forum. Jak ma
          się zalogować, gdzie i co wpisać itd. Bardzo prosiłbym kogoś życzliwego, by przy
          okazji wytłumaczył jej na czacie (ona tam jest prawie zawsze) o co tu mniej
          więcej chodzi. Wiem, że dla Was wydaje się to wszystko być bajecznie proste,
          jednak miejcie wzgląd na to, ze umysł Katji jest poważnie już zdewastowany przez
          wieloletnie czatowanie.
          No i dodatkowa prośba do magdyjedynej i do innych szyderców formowych. Proszę
          Was, byście potraktowali Katję na początku nieco ulgowo. Nie wytykali błędów,
          nielogicznych wpisów i innych drobnych wpadek.
          Nie wiem, czy Katja jest na tyle silna, by się tu wpisać, czy przełamie swe
          kompleksy i potrafi stanąć tu, gdzie trzeba nieco pomyśleć, nim napiszemy
          cokolwiek. Ona raczej woli czat z całkiem mizernym tłem, gdzie zupełnie nie musi
          się wysilać.
    • proces7 Re: Katja 17.03.06, 19:18
      Katja mnie posądza, że Was zmuszałem do komentarza pod jej portretem. Was: miia,
      yeti i busz. Nawet posądza mnie, że siebie samego zmuszałem. To jakieś
      nieporozumienie.
      • ruda_strzyga Re: Katja 18.03.06, 10:54
        Tak właśnie procu sobie myślę, ale nie dziwi mnie to, skoro stworzyłeś taki
        nijaki portret rozmemłanej przez czat kobieciny bez wyrazu, pewnie tak mnie
        postrzegasz...Jedynie Mikosz napisał z własnej i nieprzymuszonej, ale też mu
        coś mdławo wyszło, do dzisiaj zastanawia mnie cel tej mocno wydumanej fikcji
        literackiej (może po prostu kolejny temat spadł mu z netu?). Miałam nadzieję na
        jakieś pikantne opowiadanko, które wywoła choć malutki rumieniec na mojej
        twarzy, odrobinkę ukłuje, szczypnie, wywoła jakąkolwiek reakcję w mej wrażliwej
        duszyczce. Skoro mnie te bezkształtne karykatury nie poruszyły, to cóż chcieć
        od innych?
        • proces7 Re: Katja 18.03.06, 21:35
          ruda_strzyga napisała:

          > stworzyłeś taki
          > nijaki portret rozmemłanej przez czat kobieciny bez wyrazu

          Katju, ja maluję Twój portret? Czy to raczej wszyscy malują? Ale znalazłem coś
          dla Ciebie:

          526. Pani Katrinkaa - w kręgach dworskich -caryca Katarzyna. Cysorza
          kochanka....najpierwsza
          Na zamku cysorskim trochę znudzona...jak rozkapryszona pannica, na wiele jej
          cysorz pozwala...na małe romanse czatowe, na pozorną niesubordynację ,na różne
          dziwne znajomości....skąd my to znamy.....oczywiście taktyka stara jak świat;-
          rozpoznać, poflirtować, wyciągnąc informacje, wyrzucić...w razie konieczności
          ośmieszać i niszczyć.Ta arcytrudna funkcja kobiety szpiega, dała jej tak
          szerokie uprawnienia.
          Ze wzglądu na osobistą znajomość czatową oraz tajność niektórych spraw nie będę
          się więcej rozpisywał.
          Panowie - miejcie się na baczności...

          Nasz ukochany PROCES!!! - postać kontrowersyjna , barwna i nieszczęsliwa
          zarazem...bo kto chciałby byc nadwornym kapusiem?? On musi i lubi..
          Otóż to indywiduum robi za mąciciela czatowego. A to na czacie komuś łatkę
          przylepi ,a to obrazi niby niechcący, a to sprowokuję - ze starej sowieckiej
          szkoły - UB-ek. Doskonały w robieniu zrzutów , różnych świnstewek i pisania
          nieprawdy na stronce Cysorza.
          Robi za Cysorza brudną robotę - dorowadzająć czaterian i administratorki do
          białej gorączki...wielokrotnie nagradzany banami z pokoju którymi się chełpi
          przed cysorzem.
          Niejasne są jego koligacje z blekotem:* -kiedyś wielcy przyjaciele od kieliszka
          i łaciny...dziś tylko wymieniają uściski i informacje po cichu na czacie w
          blekocinach.
          Podsumowując - takie gestapo zamkowe...
          podstępne, szujowate, niezdrowe...
          Mikosz
          2004-04-04 14:33:00

          żródło:
          ksiegi.emix.net.pl/wyswietl.php?user=cysorz&strona=87&lang=pl
          Eh, to se uż ne vrati, Pani Havrankova;-).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka