brunosch
27.02.06, 21:49
Lenistwo maturzystów nie zna granic ni kordonów...
Przyszła bździągwa na lekcje i wykazała się zerem absolutnym. Wmawiała mi
nawet, że w życiu (osiemnastoletnim!!!) nie widziała Nocy i dni. Bo że książki
nie miała w ręku to nawet mnie nie zdziwiło, nie ten typ co czytałby Grube i
Nudne książki. Ale q... film? Film, który z regularnością godną lepszej sprawy
wyświetlają w TV sześć razy w roku? To już przechodzi ludzkie pojęcie.
Bździągwa została wyproszona z zajęć w trybie natychmiastowym z nakazem, że za
pieniądze jakie ma MUSI kupiś sobie na straganie wszystkie ekranizacje, jakie
są na DVD i choćby do wyrzygu oglądać.
Jeżniu, jaką ja kaszankę z niej zrobię za tydzień!
Furia mną ciska po ścianach.
W szkole ma Dwudziestolecie, a nie wie ani kto Tuwim, ani kto Dąbrowska.
***
a Mamarcela nam się tu sumituje i sroma, że w naszą cześć godzi!