Dodaj do ulubionych

Pokolenie JPII czy pokolenie MTV??

07.03.06, 19:36
Zacytuję słowa Azerki z wątku "obok":
"To jest pokolenie wychowanie na MTV, teledyskach, muzyce metalowej,
dyskotekach, narkotykach.... Dobry uczeń to kujon godny pogardy, a dobra
koleżanka to ta, co ma dzianego sponsora ".

W innej rozmowie pada (tez Azerkowe) pytanie - czy dzisejsze dziewczyny wiedzą
co to jest skromnośc (czy jakoś tak).

Rozumiem, że Azerce chodzi o to, że dzisiejsza młodzież jest dośc "popsuta".

Spróbujmy może porozmawiać o tym, kto właściwie wyznacza "standardy" życiowych
dążeń i aspiracji. Młodzież? czy może jednak dorośli?
Może zamiast mówić o "zepsutej" młodzieży powinniśmy przyjrzeć się uważniej
dorosłym? I pokiwać z ubolewaniem głową nad ich (naszym...) "zepsuciem"?

M.
Obserwuj wątek
    • a000000 Re: Pokolenie JPII czy pokolenie MTV?? 07.03.06, 21:19
      Owszem, o to chodzi, że młodzież popsuta. Ale jeszcze bardziej chodzi o to, że
      każde następne pokolenie jest popsute coraz bardziej. Dokąd to nas zaprowadzi?

      A WY moje kochane dziewczyny, wiecie co to skromność? Czy Waszym zdaniem jest to
      zaleta czy wada? Chłopaki - na żony wolicie dziewczęta skromne, czy te z okładek
      Playboya?

      • stephen_s Re: Pokolenie JPII czy pokolenie MTV?? 07.03.06, 21:50
        Co rozumiesz przez dziewczyny skromne..? Proszę o konkrety, by móc ocenić :)
        • a000000 Re: Pokolenie JPII czy pokolenie MTV?? 07.03.06, 22:29
          A co TY rozumiesz przez skromność? Zdaje sie masz jakiś kłopot z tym?
          • stephen_s Re: Pokolenie JPII czy pokolenie MTV?? 07.03.06, 23:22
            Azerko, skromność kojarzy mi się, jak to określiła Maika, "szarymi myszkami"
            itd. :)
            • luzer Re: Pokolenie JPII czy pokolenie MTV?? 07.03.06, 23:38
              stephen_s napisał:

              > Azerko, skromność kojarzy mi się, jak to określiła Maika, "szarymi myszkami"
              > itd. :)

              Steve, to może być mylące. Przypominam sobie refren piosenki:
              "ja szara mysz - pi-pi, ja szara gęś - gę-gę, ja - szara eminencja... :)))
              • stephen_s ????????????? :))))))) 07.03.06, 23:52
                Ale o co chodzi...???? :)))))
                • luzer Re: ????????????? :))))))) 08.03.06, 00:00
                  stephen_s napisał:

                  > Ale o co chodzi...???? :)))))

                  O to, że bardzo często z szarych myszek wyrastają żelazne damy, niestetyż... :))))
                  • stephen_s Re: ????????????? :))))))) 08.03.06, 00:04
                    Żelazne damy nawet lubię, ale skromnymi bym ich nie nazwał :)

                    Szara myszka pozostająca szarą myszką mnie nie pociąga :)
                    • luzer Re: ????????????? :))))))) 08.03.06, 00:15
                      stephen_s napisał:

                      > Żelazne damy nawet lubię, ale skromnymi bym ich nie nazwał :)
                      >
                      > Szara myszka pozostająca szarą myszką mnie nie pociąga :)


                      Eee, dla mnie i szare myszki, i żelazne damy są jednakowo niepociągające.
                      Trzymam się gdzieś w środku. :)))
      • maika7 Re: Pokolenie JPII czy pokolenie MTV?? 07.03.06, 21:50
        >Owszem, o to chodzi, że młodzież popsuta. Ale jeszcze bardziej chodzi o to, że
        >każde następne pokolenie jest popsute coraz bardziej. Dokąd to nas zaprowadzi?

        Azerko, jak przyglądam sie dorosłym, to widze większe zepsucie (od afer,
        zakłamania, łapówkarstwa, poprzez róznych rzezimieszków), to dorosli sa w
        większości "bohaterami" przestępstw. Dorośli. I to dorosli pokazują dzieciom, że
        przy pomocy siły, pieniędzy itp. można osiągnąć określone "profity". To dorosli
        uczą dzieci szacunku i miłości albo nienawiści i pogardy. DOROŚLI są o wiele
        bardziej "popsuci" od młodzieży . Według mnie.

        >A WY moje kochane dziewczyny, wiecie co to skromność? Czy Waszym zdaniem jest to
        >zaleta czy wada? Chłopaki - na żony wolicie dziewczęta skromne, czy te z okładek
        >Playboya?

        Nie wiem, czy skromnośc rozumiemy podobnie - bo wiesz, z tym rozumieniem mam
        zawsze kłopoty. I nie wiem czy skromnośc jest zawsze pożądana. Skromnośc często
        kojarzy mi się ze wstydem i zahamowaniem i nieśmiałością. Dlatego, ze w moim
        otoczniu, własnie takie "cichutkie myszki", grzeczne i uległe, wstydzace się
        swojej kobiecości nazywano skromnymi panienkami :-(
        Więc może najpierw wyjaśnijmy sobie co to jest skromnośc?

        A apropos panów i ich wyborów to osobiście wolałabym, żeby bardziej doceniali
        osobowośc pani niż fakt czy jest z okładki erotyka. Żeby kawałek ewentualnej
        błony w odpowiednim miejscu nie przesłonił im reszty kandydatki na towarzyszkę
        życia.
        M.

        • a000000 Re: Pokolenie JPII czy pokolenie MTV?? 07.03.06, 22:32
          Okazuje się, że Ty Maiko też masz kłopot z określeniem skromności? Dlaczego
          wspominasz o wstydzie kobiecości? A mężczyźni? Mogą być skromnymi?
          • kochanica-francuza Błona błoną... 07.03.06, 23:40
            a dupa dupą.

            Co nam daje 4 możliwości:

            1. Mamy błonę, nie pokazujemy dupy (w tym i następnych punktach - na okładce
            "Playboya").

            2. Mamy błonę, pokazujemy dupę.

            3. Nie mamy błony, pokazujemy dupę.

            4. Nie mamy błony, nie pokazujemy dupy.

            I ja poproszę Azerkę o def. skromności, żebym mogła się u100sunkować.
            • luzer Błonna refleksja... 08.03.06, 00:06
              Straszny problem mnie gryzie od lat
              i przyczyną jest mych rozgoryczeń,
              no bo czemu jest własnie tak,
              że nie mamy błony dziewiczej...
              Wredną była natura-macocha,
              narzucając tyle rozgoryczeń...
              no bo kto nas teraz pokocha,
              gdy nie mamy błony dziewiczej...
              • a000000 Re: Błonna refleksja... 08.03.06, 10:34
                Wiele kobiet rodzi się już bez błony. I żyją jakoś sobie doskonale. To tylko
                faceci mają z tym jakieś problemy.
          • maika7 Re: Pokolenie JPII czy pokolenie MTV?? 08.03.06, 07:15
            > Okazuje się, że Ty Maiko też masz kłopot z określeniem skromności? Dlaczego
            > wspominasz o wstydzie kobiecości? A mężczyźni? Mogą być skromnymi?

            Ano mam. Bo skromnośc jest bardzo rożnie rozumiana. Skromność to według mnie
            brak pychy. Czyli realna ocena swoich możliwości, talentów, ograniczeń i nie
            robienie niczego na pokaz. Uważnośc w podejściu do drugiego człowieka. Skromność
            kojarzy mi sie tez z powćsiągliwością (wyrażającą sie nie skupianiem sie na
            "materialności świata tego").
            Wspominam o 'wstydzie kobiecości" bo zaczęłyśmy rozmawiać o kobietach i ich
            skoromności. POza tym najczęściej tym przymiotnikiem określa się panie.
            Wspomnialam tez dlatego, że wdrukowane miałam od dzieciństwa, że kobieta skromna
            to kobieta właśnie bardzo powściągliwa odnośnie swojej seksualności. Ukrywająca
            raczej swoje walory niz je podkreślająca.

            Tak, panowie, według mnie moga byc skromni - jak najbardziej. Tych, których tak
            odbieram określiłabym też jako prostolinijnych, szczerych, wrażliwych.

            M.
            • a000000 Re: Pokolenie JPII czy pokolenie MTV?? 08.03.06, 10:32
              Otóż to. Prostolinijność, szczerość, wrażliwość, LICZENIE SIĘ z drugim
              człowiekiem, brak pychy, zarozumiałości. Niewrażliwość na "tryndy". Co do
              seksualności - osoba skromna wie, że jest to jej sprawa intymna i NIE OBNOSI
              się, nie rozpowiada, nie pokazuje, nie prowokuje.
              Osobie skromnej sprawia wielką przykrość cudza bezczelność, dlatego się
              zawstydza, ucieka. Nie dlatego, że myszka szara, nie,nie. Zna swoją wartość,
              tylko się nie chwali.
              Kiedyś mawiano, że skromność jest ozdobą kobiety. Myślę, że i mężczyzny.

              Osobę skromną darzy się mimowolnym szacunkiem, poważaniem. Przy takiej osobie
              nie rzuca się mięchem, bo hańba pada na rzucającego.

              Innymi słowy - DAMA.
              • diabollo Re: Pokolenie JPII czy pokolenie MTV?? 08.03.06, 22:59
                a000000 napisała:

                > Otóż to. Prostolinijność, szczerość, wrażliwość, LICZENIE SIĘ z drugim
                > człowiekiem, brak pychy, zarozumiałości. Niewrażliwość na "tryndy". Co do
                > seksualności - osoba skromna wie, że jest to jej sprawa intymna i NIE OBNOSI
                > się, nie rozpowiada, nie pokazuje, nie prowokuje.
                > Osobie skromnej sprawia wielką przykrość cudza bezczelność, dlatego się
                > zawstydza, ucieka. Nie dlatego, że myszka szara, nie,nie. Zna swoją wartość,
                > tylko się nie chwali.
                > Kiedyś mawiano, że skromność jest ozdobą kobiety. Myślę, że i mężczyzny.
                >
                > Osobę skromną darzy się mimowolnym szacunkiem, poważaniem. Przy takiej osobie
                > nie rzuca się mięchem, bo hańba pada na rzucającego.
                >
                > Innymi słowy - DAMA.


                Droga A000000,

                Jak powszechnie wiadomo najstarsze odczytane tabliczki pisma klinowego z przed
                wielu tysięcy lat mówią o zepsuciu współczesnej młodzieży.
                Wcześniej pytasz do czego doprowadzi zepsucie dzisiejszej młodzieży - pewnie do
                tego samego co w przeszłości historycznej - od jednej katastrofy do innej
                katastrofy.
                Chociaż uczciwie musimy stwierdzić, że Świat i młodzież - a już napewno kraje i
                młodzież "bogatej północy" nigdy jeszcze nie miały pod wieloma względami tak
                dobrych czasów jak obecnie.

                Osobiście skromność u kobiet jak również u mężczyzn rozumiem tak samo - jako
                bezpretensjonalność. I nie ma to żadnego związku z występowaniem w sesjach
                fotograficznych Playboya czy niewystępowaniem.

                A jeżeli chodzi o temat dam to przypomina mi się taka stara (chyba nawet
                przedwojenna) dykteryjka o idealnej żonie.
                Otóż ten ideał według wyglądał w ten sposób, że wymarzona kobieta na żonę miała
                być przyjacielem w życiu, damą w salonie a kurwą w łóżku.

                Z tej perspektywy patrząc na dzisiejsze ideały należy stwierdzić, że znowu wiele
                się chyba nie zmieniło.

                Kłaniam się nisko.
                • gumpel Re: Pokolenie JPII czy pokolenie MTV?? 10.03.06, 10:51
                  Jak zwykle diabollicznie dobrze napisane :-))
                  Jedna uwaga. To przysłowie o idealnej zonie brzmiało nieco inaczej - niby tylko
                  kilka zmian, inaczej porozkładane akcenty, ale wymowa wyraźnie inna - dobra
                  żona ma być kucharką w kuchni, damą w salonie i kurtyzaną w sypialni (z
                  naciskiem na to by powyższe funkcje jej się nie pomieszały ...)

                  Mnie podoba się bardzo inny passus z tej samej epoki (sic!). >>Co do tak
                  dzisiaj popularnej kwestii feministycznej to moim zdaniem kobieta powinna leżeć
                  w łóżku i ładnie pachnieć. Wszystko inne kobieta "może" <<.
                  • diabollo Re: Pokolenie JPII czy pokolenie MTV?? 11.03.06, 00:47
                    gumpel napisał:

                    > Jak zwykle diabollicznie dobrze napisane :-))
                    > Jedna uwaga. To przysłowie o idealnej zonie brzmiało nieco inaczej - niby tylko
                    >
                    > kilka zmian, inaczej porozkładane akcenty, ale wymowa wyraźnie inna - dobra
                    > żona ma być kucharką w kuchni, damą w salonie i kurtyzaną w sypialni (z
                    > naciskiem na to by powyższe funkcje jej się nie pomieszały ...)
                    >
                    > Mnie podoba się bardzo inny passus z tej samej epoki (sic!). >>Co do ta
                    > k
                    > dzisiaj popularnej kwestii feministycznej to moim zdaniem kobieta powinna leżeć
                    >
                    > w łóżku i ładnie pachnieć. Wszystko inne kobieta "może" <<.

                    Czcigodny Gumpelu,

                    Bóg zapłać za ciepłe słowa.

                    Wielkie dzięki też za sprostowanie mojej cytowanej dykteryjki.
                    Najwidoczniej owa przedwojenna "mądrość" życiowa żyła własnym życiem i znamy
                    podobną treść w różnych formach.

                    Jako radykalizujący się feminista oraz wyznawca politycznej poprawności pozwolę
                    sobie zauważyć, że to oczywiście fajnie mieć taką przedwojenną żonę, choć z
                    doświadczenia wiem, że małżeństwo to trochę bardziej skomplikowane zjawisko,
                    gdzie oczekiwania "ideału" znajdują się po obu stronach, które jeszcze podlegają
                    interakcjom, oraz dynamicznie zmieniającym się priorytetom.

                    Kłaniam się nisko.
              • maika7 Re: Pokolenie JPII czy pokolenie MTV?? 09.03.06, 09:59
                >Otóż to. Prostolinijność, szczerość, wrażliwość, LICZENIE SIĘ z drugim
                >człowiekiem, brak pychy, zarozumiałości.

                Do tego momentu chyba się zgadzam :-)

                >Niewrażliwość na "tryndy".

                Osoby skronme nie są ideałami - nigdy nie wiadomo czy "trynd" nie okaże się
                "motorem kultury" i czy przyszłe pokolenia nie bedą się musiały uczyc o
                prekursorach nurtu takiego czy innego. Gdyby nie pewna niepokorność ludzka i
                ciągłe bycie w jednych ramkach nie mielibyśmy rozwoju tylko stagnację :-(

                >Co do seksualności - osoba skromna wie, że jest to jej sprawa intymna i NIE
                OBNOSI się, nie rozpowiada, nie pokazuje, nie prowokuje.

                To zależy jak postrzega seks. I zależy co podciągniemy pod "obnoszenie sie,
                rozpowiadanie, pokazywanie i prowokowanie". Poza tym osoby zazwyczaj sie
                rozwijają, dojrzewają, popełniaja błędy i ekspresyjna nastolatka moze stać się
                bardzo skromna dojrzałą kobieta - trudno wykluczyc taką droge i trudno przyjąć,
                że jest się np. skromnym od kołyski (poza wyjątkami)

                >>Osobie skromnej sprawia wielką przykrość cudza bezczelność, dlatego się
                >zawstydza, ucieka.

                A nie, nie, osoba skromna to tez osoba asertywna, ktora nie zawstydza się i nie
                ucieka tylko potrafi powiedzieć co jej sie nie podoba w czyims zachowaniu. To
                osoba, która potrafi bronić spokojnie swoich granic, a nie zmyka do mysiej dziury.

                >Nie dlatego, że myszka szara, nie,nie. Zna swoją wartość,tylko się nie chwali.

                Skoro zna swoją wartość, to tez nie daje sie zranić byle czym :-)

                > Kiedyś mawiano, że skromność jest ozdobą kobiety. Myślę, że i mężczyzny.

                No tak, tylko ta "skromność" była chyba rozumiana jako cichośc, statecznośc,
                uległość, brak własnego zdania - o "ozdobie kobiety" słyszałam zawsze gdy
                kobieta nie daj Boże przejawiała klarowne, stanowcze poglądy "nie przystające do
                stereotypu" :-(

                >Osobę skromną darzy się mimowolnym szacunkiem, poważaniem. Przy takiej osobie
                >nie rzuca się mięchem, bo hańba pada na rzucającego.

                Jaka hańba? Raczej przy osobie, do której czujemy ogromny dystans nie rzuca się
                mięchem (jesli się nim rzuca).


                >Innymi słowy - DAMA.

                Podsumuję to tak: na szczęście dla wszystkich nie mamy na świecie wyłącznie Iren
                Santor w piosence i Nin Andrycz (?) w aktorstwie i samych dam w życiu codziennym :-)

                Czy Maria Curie-Skłodowska była damą? Tak mi przyszła do głowy - bo postac "ikona".

                M.
              • lynx.rufus Re: Pokolenie JPII czy pokolenie MTV?? 09.03.06, 10:10
                a000000 napisała:

                > Otóż to. Prostolinijność, szczerość, wrażliwość, LICZENIE SIĘ z drugim
                > człowiekiem, brak pychy, zarozumiałości. Niewrażliwość na "tryndy". Co do
                > seksualności - osoba skromna wie, że jest to jej sprawa intymna i NIE OBNOSI
                > się, nie rozpowiada, nie pokazuje, nie prowokuje.
                > Osobie skromnej sprawia wielką przykrość cudza bezczelność, dlatego się
                > zawstydza, ucieka. Nie dlatego, że myszka szara, nie,nie. Zna swoją wartość,
                > tylko się nie chwali.
                > Kiedyś mawiano, że skromność jest ozdobą kobiety. Myślę, że i mężczyzny.
                >
                > Osobę skromną darzy się mimowolnym szacunkiem, poważaniem. Przy takiej osobie
                > nie rzuca się mięchem, bo hańba pada na rzucającego.
                >
                > Innymi słowy - DAMA.

                a mnie sie wydaje, ze osoba skromna to po prostu taka, ktora nie szuka rozglosu.
                nie robi niczego na pokaz. a poniewaz cnoty chodza grupami, to wiele z rzeczy
                ktore wymienilas lacza sie ze skromnoscia, choc niekoniecznie nia sa.

                pozdrawiam
                lynx
                • maria421 Re: Pokolenie JPII czy pokolenie MTV?? 09.03.06, 20:05
                  Zadne pokolenie nie bylo nigdy jednolite. Obecne pokolenie jest wychowane tak
                  na MTV jak i w kulcie JPII, jedno drugiemu nie musi przeszkadzac. Nie robilabym
                  tak drastycznych rozroznien dyskutujac na temat mlodziezy, gdyz to, jakim jest
                  nastolatek jeszcze nie do konca przesadza o tym, jaki bedzie z niego dorosly
                  czlowiek.

                  Co do skromnosci, ktora sobie bardzo cenie, jest to dla mnie zdolnosc
                  przedstawiania wlasnych wartosci poprzez wlasne zachowanie i czyny, a nie
                  poprzez slowa czy jakiekolwiek materialne atrybuty.
                  • maika7 Re: Pokolenie JPII czy pokolenie MTV?? 10.03.06, 07:22
                    > Zadne pokolenie nie bylo nigdy jednolite. Obecne pokolenie jest wychowane tak
                    > na MTV jak i w kulcie JPII, jedno drugiemu nie musi przeszkadzac. Nie robilabym
                    > tak drastycznych rozroznien dyskutujac na temat mlodziezy, gdyz to, jakim jest
                    > nastolatek jeszcze nie do konca przesadza o tym, jaki bedzie z niego dorosly
                    > czlowiek.

                    Dokładnie tak :-)

                    > Co do skromnosci, ktora sobie bardzo cenie, jest to dla mnie zdolnosc
                    > przedstawiania wlasnych wartosci poprzez wlasne zachowanie i czyny, a nie
                    > poprzez slowa czy jakiekolwiek materialne atrybuty.

                    TO bardzo szeroka "definicja", bo bardzo zależy od wyznawanych wartości.
                    Materialne atrybuty zawsze nam towarzyszą i o nas coś tam mówią - o wyznawanych
                    wartościach też. Habit jest tego skrajnym przykładem :-)))


                    M.
                    • maria421 Re: Pokolenie JPII czy pokolenie MTV?? 10.03.06, 09:17
                      maika7 napisała:

                      > TO bardzo szeroka "definicja", bo bardzo zależy od wyznawanych wartości.

                      Moze niezbyt dokladnie sie wyrazilam.
                      Mowiac o wartosci mam na mysli samoocene, a nie wartosci (idee) przez nas
                      wyznawane. Chodzi mi o to, ze osoba skromna nie trabi dookola o tym kim ona
                      jest, co potrafi, kogo zna i ile ma.

                      > Materialne atrybuty zawsze nam towarzyszą i o nas coś tam mówią - o
                      wyznawanych
                      > wartościach też. Habit jest tego skrajnym przykładem :-)))

                      Niekoniecznie. Sa ludzie, ktorzy zachowuja skromnosc pomimo posiadanego
                      bogactwa i sa ludzie, ktorzy sie pysznia tym, ze maja lepszy telewizor niz
                      sasiad.

                      > M.
                      • maika7 Re: Pokolenie JPII czy pokolenie MTV?? 10.03.06, 10:07
                        > Moze niezbyt dokladnie sie wyrazilam.
                        > Mowiac o wartosci mam na mysli samoocene, a nie wartosci (idee) przez nas
                        > wyznawane. Chodzi mi o to, ze osoba skromna nie trabi dookola o tym kim ona
                        > jest, co potrafi, kogo zna i ile ma.

                        Tak, teraz już lepiej rozumiem Twój punkt widzenia - w dużej części zgodny z tym
                        jak ja pojmuję skromność.

                        > Niekoniecznie. Sa ludzie, ktorzy zachowuja skromnosc pomimo posiadanego
                        > bogactwa i sa ludzie, ktorzy sie pysznia tym, ze maja lepszy telewizor niz
                        > sasiad.

                        Tak - zgadzam się :-) Ale dochodzimy do punktu, że "materialność" jest istotna
                        przy skromności :-) Nie należy się obnosić z bogactewm, bo to skromnym "nie
                        uchodzi" :-)

                        Łatwiej być skromnym jak się jest ubogim?

                        M.
                        • maria421 Re: Pokolenie JPII czy pokolenie MTV?? 10.03.06, 10:39
                          maika7 napisała:

                          > Łatwiej być skromnym jak się jest ubogim?

                          Niekoniecznie, bo skromnosc jest cecha charakteru.
                          Chociaz w pewnym sensie moze tak. Od bogatego wiecej sie wymaga, na ogol tym
                          wiecej sie wymaga, im bardziej mu sie zazdrosci.
                          Od bogatego czesto sie wymaga, aby sie nie wyroznial. Czyli, niech zostawi
                          bryke w garazu i jezdzi autobusem; po co mu wakacje w cieplych krajach, Baltyk
                          sie nie podoba?; po co mu domek z ogrodkiem, czy nie moze w M4 mieszkac?...)))
                          • maika7 Re: Pokolenie JPII czy pokolenie MTV?? 10.03.06, 11:00
                            > Niekoniecznie, bo skromnosc jest cecha charakteru.
                            > Chociaz w pewnym sensie moze tak. Od bogatego wiecej sie wymaga, na ogol tym
                            > wiecej sie wymaga, im bardziej mu sie zazdrosci.
                            > Od bogatego czesto sie wymaga, aby sie nie wyroznial. Czyli, niech zostawi
                            > bryke w garazu i jezdzi autobusem; po co mu wakacje w cieplych krajach, Baltyk
                            > sie nie podoba?; po co mu domek z ogrodkiem, czy nie moze w M4 mieszkac?...)))

                            I dochodzimy do rozdźwięku między poczuciem, że jest się skromnym (mozna to
                            czuć??) i tym co widzą w nas ludzie :-)))

                            M.
                            • maria421 Re: Pokolenie JPII czy pokolenie MTV?? 10.03.06, 13:14
                              maika7 napisała:

                              > > Niekoniecznie, bo skromnosc jest cecha charakteru.
                              > > Chociaz w pewnym sensie moze tak. Od bogatego wiecej sie wymaga, na ogol
                              > tym
                              > > wiecej sie wymaga, im bardziej mu sie zazdrosci.
                              > > Od bogatego czesto sie wymaga, aby sie nie wyroznial. Czyli, niech zostaw
                              > i
                              > > bryke w garazu i jezdzi autobusem; po co mu wakacje w cieplych krajach, B
                              > altyk
                              > > sie nie podoba?; po co mu domek z ogrodkiem, czy nie moze w M4 mieszkac?.
                              > ..)))
                              >
                              > I dochodzimy do rozdźwięku między poczuciem, że jest się skromnym (mozna to
                              > czuć??) i tym co widzą w nas ludzie :-)))

                              Taki rozdzwiek istnieje wtedy, jezeli czlowieka ocenia sie wedlug stanu
                              posiadania, a nie wedlug jego charakteru.

                  • luzer Re: Pokolenie JPII czy pokolenie MTV?? 10.03.06, 08:01
                    maria421 napisała:

                    > Zadne pokolenie nie bylo nigdy jednolite. Obecne pokolenie jest wychowane tak
                    > na MTV jak i w kulcie JPII, jedno drugiemu nie musi przeszkadzac.

                    Niestety, obawiam się, że (mocno uogólniając, wyjątki istnieją zawsze)
                    inkryminowane pokolenie w sferze słów i gestów bywa pokoleniem JP2,
                    natomiast w sferze mentalności i zachowań jest jednak pokoleniem MTV.
    • nauma Re: Pokolenie JPII czy pokolenie MTV?? 10.03.06, 14:32
      Oczywiście, że pokolenie MTV - i to od wielu, wielu lat. "Pokolenie JP2" było
      sformułowaniem ad hoc, ukutym rok temu, które nie wytrzymało próby czasu już po
      kilku miesiącach; de facto było hurraoptymistycznym określeniem powierzchownego
      zjawiska, wyrazem samozadowolenia uczestników narodowego lamentu i
      ukontentowania komentujących ów lament. Ale, jak widać, większą nośność ma
      "Tokio Hotel" i "Legia miszcz" niż zaduma nad przesłaniem i śmiercią papieża...
      Ps. proszę nie wrzucać do jednego worka muzyki metalowej z pozostałymi
      pojęciami. To tak, jakby zamiast metalowej wsadzić tu gospel - byłoby to tak
      samo bezsensowne. Nie ta kultura, nie te poglądy; metalu (no, może poza paroma
      extremami) słuchają ludzie inteligentni, z których mniej niż trance'owców czy
      popiarzy sięga po używki - przykład: ja :D
      • gumpel Re: Pokolenie JPII czy pokolenie MTV?? 10.03.06, 15:04
        nauma napisał:
        > z których mniej niż trance'owców czy popiarzy sięga po używki ...

        fajne kryterium :-))
        Gumpel
        P.S.
        Kiedyś, dawno, dawno temu też słuchałem metalu. Pamiętasz taki zespół Venom ?
        Do dzisiaj pamiętam: "Don't burn the witch the ways of hell aren't wrong,
        don't burn the witch let them brew their song". Szczeniackie czasy :-)) Wtedy
        mówiło się o nas "dzieci Jaruzela" - że niby tylko słuchawki na uszach i
        otępiający jazgot w głowie, tak, że konstruktywne myślenie wyłączone - a zatem
        dokładnie to czego oczekuje od nas komuna :-))
        • nauma Re: Pokolenie JPII czy pokolenie MTV?? 10.03.06, 19:08
          Pamiętam, aczkolwiek wtedy za nimi nie szalałem. Dopiero później odkrywałem
          Seven Gates Of Hell, Black Metal (nb. nazwa nurtu wzięła się dzięki Cronosowi
          and Co.) czy Warhead...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka