Dodaj do ulubionych

testament Gazeli?

08.03.06, 07:53
Obejrzałam wczoraj uwaznie powtórkę odcinka ze zgonem i widzę, że na samym
początku Gazela pisał coś w kuchni na karteczce, co zaczynało się od słowa
"Kochanie!" a potem schował to starannie do szafki z lekami.
Nie wiecie, co to było?
Obserwuj wątek
    • iza232 Re: testament Gazeli? 08.03.06, 09:34
      Tak! Mnie też ciekawość zżera! Choroba jasna, kiedy to odnajdą, bo juz mnie do
      połowy zżarło o!
      • gryfb Re: testament Gazeli? 08.03.06, 09:47
        Co Was zżera???
        On tam nagryzmolił
        "biała pastylka 3 x dziennie,
        żółta pastylka 2 x dziennie"
        • falka32 Re: testament Gazeli? 08.03.06, 09:51
          ale widziałeś to, czy tylko tak gdybasz?
          i dlaczego zaczął od "Kochanie!"?
          • drzejms-buond Re: testament Gazeli? 08.03.06, 10:16
            a nie mówiłem????
            on pojechał na budowę! ale do niemiec!!! zarobić na te belki i okna co mu
            pokradli...a Santana mu pomógł w ucieczce..

            albo też i napisał..
            KOCHANIE ZARAZ WRACAM..NOGAMI DO PRZODU?
          • around_the_sun Re: testament Gazeli? 08.03.06, 10:17
            bo na końcu dopisał, że to jego wina, ponieważ pastylki nie działają.
            Gdyby miał czopki to co innego...
          • gryfb Re: testament Gazeli? 08.03.06, 11:56
            falka32 napisała:

            > ale widziałeś to, czy tylko tak gdybasz?

            A ja tam napisałem "gdyby"???

            Zaczął od "Kochanie"
            i potem było:
            przypomnij mi że mam zażywać i tam dalej
            • falka32 Re: testament Gazeli? 08.03.06, 13:20
              no to oryginalny testament. Teraz Maryja będzie mu na cmentarz nosić 3 razy
              dziennie te tabletki.
              • romana_polka Re: testament Gazeli? 08.03.06, 13:36
                falka32 napisała:

                > no to oryginalny testament. Teraz Maryja będzie mu na cmentarz nosić 3 razy
                > dziennie te tabletki.
                >
                :))))))))))))))))))))))))))))))))))


                Kochanie!
                Zostawiam ci w spadku:
                800 000 długów
                rozbabraną budowę
                śmierdzącą flanelową koszulę
                2 chochoły
                zapas pigułek na serce
                • aga_ata Re: testament Gazeli? 08.03.06, 14:20
                  romana :-D
                  to na pewno był testament, pewnie za sto odcinków ktoś go znajdzie i okaże się,
                  że Gazela miał za granicą milion dolarów na koncie :-)
                  • xemxija Re: testament Gazeli? 08.03.06, 14:28
                    Eee tam, na pewno nie chcial zabierac do grobu tajemnicy, ze tak naprawde to
                    Chocholy nie sa Marysine.
                    • gryfb Re: testament Gazeli? 08.03.06, 15:03
                      xemxija napisała:

                      > Eee tam, na pewno nie chcial zabierac do grobu tajemnicy, ze tak naprawde to
                      > Chocholy nie sa Marysine.

                      Odkupujesz mi fotel!!!
                      Polałem się!!! :D
                      • xemxija Re: testament Gazeli? 08.03.06, 21:18
                        gryfb napisał:

                        > Odkupujesz mi fotel!!!
                        > Polałem się!!! :D

                        Haha, to mi sie trafilo! Bo juz nawet nie zlicze ile foteli Ty mi jestes winien
                        z tego samego powodu!!:))))))))
    • around_the_sun Re: testament Gazeli? 08.03.06, 16:52
      a mięu jeszcze nurtuje pytanie
      czy Marysia to tak cały miesiąc przesiedziała nieruchomo na Luckowej kanapie?
      • rozmowy_kontrolowane Re: testament Gazeli? 08.03.06, 16:55
        Podobno tak.
        I tylko tęskno w okno się wpatrywała, a Barbarka codziennie pewnie
        mówiła: "Marysiu, bój się Boga...."
        A Maryja w okno patrzyła, bo Gazeli twarz na szybie zauważyć chciała. Takie
        objawienie w Grabinie, nie?
        • around_the_sun Re: testament Gazeli? 08.03.06, 16:57
          że też kurzem i pajęczynami nie obrosła?
          pewno ją kamizela obmiatała co jakis czas.
      • miska77 Re: testament Gazeli? 08.03.06, 18:08
        > czy Marysia to tak cały miesiąc przesiedziała nieruchomo na Luckowej kanapie?

        nie, dwa tygodnie, bo Kinga pojechala na dwa tyg. do Londynu
        • anieczkapoleczka Re: testament Gazeli? 08.03.06, 19:10
          miska77 napisała:
          >
          > nie, dwa tygodnie, bo Kinga pojechala na dwa tyg. do Londynu

          nie, na miesiąc. Bo chochoł powiedział, że to już miesiąc, a jakoby to wczoraj było, czy coś w ten deseń.
          • falka32 Re: testament Gazeli? 08.03.06, 21:29
            nieee, to ktoś powiedział, że Madzia miesiąc temu się wyprowadziła
            • aga_ata Re: testament Gazeli? 08.03.06, 21:32
              Tam ostatnio bardzo szybko leci czas :)
              • gryfb Re: testament Gazeli? 08.03.06, 21:50
                Muszą nadgonić bo mają opóźnienie przez Papugę, która 14 miesięcy w ciąży chodziła.
      • setorika Re: testament Gazeli? 09.03.06, 00:20
        ja się doliczyłam 2 tygodni!
        • rozmowy_kontrolowane Re: testament Gazeli? 09.03.06, 07:36
          A Kamizela do Lucka powiedziała: "Już prawie miesiąc minął, a ona na cmentarzu
          nie była".
          Mam to nagrane, chyba obejrzę raz jeszcze:)
          • rozmowy_kontrolowane Re: testament Gazeli? 10.03.06, 06:46
            Odwołuję, to nie Kamizela rzekła była. To chyba chochoł bez jaj do chochoła z
            jajami tak powiedział: "Już prawie miesiąc minął, a ja czuję, jakby to było
            wczoraj".
            Mnię się wydaję, iż ten prawie miesiąc uciekł był z Maryjnego zyciorysu.
            Ach, czy tę kobietę spotka w zyciu jeszcze co dobrego?
            • falka32 Re: testament Gazeli? 13.03.06, 23:03
              ty to nagrywasz????????
              • denay Re: testament Gazeli? 14.03.06, 00:53
                odkryty bedzie jutro (dzisiaj??)
              • rozmowy_kontrolowane Re: testament Gazeli? 14.03.06, 07:35
                falka32 napisała:

                > ty to nagrywasz????????

                Akurat tamten odcinek nagrywałam, bo narzeczony mnięu poszedł do pracy i nie
                chciałam oglądać bez niego tegoż serialu:D
                • rozmowy_kontrolowane Santamaryja 14.03.06, 07:57
                  Ale patrzeć na nią to już nie mogę, naprawdę!
                  te oczy zamglone (Kott jej dragi daje, ja Wam mówię!), to jej pochrząkiwanie,
                  czy jak to tam się nazywa, taki odgłos dziwny, jakby każde słowo poprzedzała
                  takim "hmm"... Koszmar jakiś, rzeczy Gazeli potrzebującym nie odda, bo będzie
                  się w nich tarzać?
                  I ta Ewunia odstającoucha, z tym "zrozumieniem" wszystkiego...:/
                  Nie mogę już, no!:>
                  • aga_ata Re: Santamaryja 14.03.06, 08:35
                    Wow, to już dzisiaj się dowiemy jakie to majątki Gazela przepisał ma Chochołów
                    i Maryję:)
                    Swoją drogą ciekawi mnie, gdzie on schował to cudo. Jak myślicie? Może w
                    DONICZCE?:D
                    • screen Re: Santamaryja 14.03.06, 09:53
                      Jak to gdzie?? Schował w kopertę i do takiej szafki z lekami czy czymś tam. Tak
                      postawił przy sciance. Aż sie dziwię, ze w takim miejscu i nikt przez miesiąc do
                      tej szafki nie zagląda, bo jakby u mnie między lekami jakaś koperta była to
                      zaraz bym sprawdzała skąd się mogła tam znaleźć.
                  • monia515 Re: Santamaryja 14.03.06, 08:40
                    ... no i to zdziwienie dra Kotta... "ty już chcesz do pracy wrócić? nie za
                    wcześnie????" Cholera! Kto dostaje miesiąc urlopu po pogrzebie?!?
                    • aga_ata Re: Santamaryja 14.03.06, 08:45
                      Przchodnia rodzinna doktora Kotowicza ma to do siebie, że jest rodzinna i każdy
                      problem swoich pracowników traktuje jak własny:)
                      Stąd się wszystko bierze :) W takiej przychodni aż się chce pracować i lżej
                      chorować :)
                      • aari Re: Santamaryja 14.03.06, 10:27
                        Tylko, ze to nie ma nic wpólnego z rzeczywistością niestety :(
                    • ellutka Re: Santamaryja 14.03.06, 19:45
                      > ... no i to zdziwienie dra Kotta... "ty już chcesz do pracy wrócić? nie za
                      > wcześnie????" Cholera! Kto dostaje miesiąc urlopu po pogrzebie?!?

                      No, mozna dostać urlop bezpłatny. Ale przede wszystkim można być na chorobowym
                      z powodu depresji. Zadziwiające jest jednak to, że Santamaryją nie zajmuje sie
                      specjalista. Osobą, która miesiąc siedzi na kanapie w szpilkach i w garsonce
                      nie śpiąc, nie jedząc, nie pijąc i myjąc się, powinien się ktoś zająć,
                      najlepiej psychiatra. A tu dochtór (podkreslam - dochtór) Kotowicz
                      eksperymentuje psychotropy na Santamaryi bez żadnej kontroli. Wróżę samobója a
                      w następstwie pociagnięcie debila do odpowiedzialności.
                      No i wg mnie dla Maryi lepiej byłoby "zaharowywać" się w przychodni (pod
                      kontrolą kolegów lekarzy) niz pozostawać w bezczynności.
                      • piotr7777 Re: Santamaryja 15.03.06, 00:33
                        ellutka napisała:
                        > No i wg mnie dla Maryi lepiej byłoby "zaharowywać" się w przychodni (pod
                        > kontrolą kolegów lekarzy) niz pozostawać w bezczynności.
                        W takiej miejscowości jak Gródek nie można być anonimowym.
                        Gdy Maria wróci do przychodni każdy kolejny pacjent będzie od progu
                        wyrażał "szczere wyrazy współczucia" i to ją może jeszcze bardziej dobić.
                      • romana_polka Re: Santamaryja 15.03.06, 13:22
                        Maryja jest współwłaścicielką przychodni,a nie pracownikiem,więc jej urlop zależy od tego jak się dogada ze swoim wspólnikiem
                        a co do depresji Maryi - nie przesadzajmy,nie jest z nią tak źle,Renas po porodzie wyglądał gorzej,a że nie śpi,nie je miesiąc po śmierci męża to raczej normalne
                        gdyby była w depresji nie chciałaby wracac do pracy tylko 24/24 leżała w barłogu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka