Dodaj do ulubionych

Uwaga! Będzie o pogodzie :)

14.03.06, 09:47
Przeczytałam w DN,że marzec A.D. 2006 ma szansę zbliżyć się swoim wyjątkowo
zimowym charakterem do rekordowo mroźnego marca z 1942, kiedy to średnia
temperatura w Sztokholmie wynosiła -9,6...

Pocieszam się myślą, że w zasadzie w całej Europie zima trzyma się dobrze,
tylko... co to za pociecha :(

Za sześć dni początek kalendarzowej wiosny, w tym roku chyba wyjątkowo
kalendarzowej, bo nawet, gdyby teraz się ociepliło, to masy śniegu i tak nie
zdążą stopnieć, a po cieplejszym weekendzie meteorolodzy "obiecują" nowe masy
arktycznego powietrza i nowe rekordy zimna...

No kurde, zaczyna mnie to męczyć!

I jeszcze ładny obrazek (nie mój, "pożyczony" z DN) ilustrujący :)

img95.imageshack.us/my.php?image=cykel4456yb.jpg
PS. Właśnie zaczął padać śnieg (trzeci tydzień z rzędu)...
Obserwuj wątek
    • dr.krisk Zima totalna! 14.03.06, 10:31
      W sobotę pojechałem rowerem poszukać wiosny.... Jechałem przez skute mrozem
      pola i lasy, i czułem się jak jakiś listonosz z Nowosybirska prawie! Świeciło
      jaskrawe zimne słońce, skóra na twarzy pokryta grubą warstwą kremu ochronnego
      straciła z zimna wszelkie czucie, a pod lasem przemknęło coś jakby niedżwiedź
      polarny (albo facet w białej kufajce, nie zauważyłem.....).
      Zrobiłem w sumie jakieś 50 km, ale uznoiłem sie niemiłosiernie. Zima nie puści,
      o nie!
      Bo przecież ziemia z drewna jest przez Panaboga wystrugana i na śnurach ja
      aniołowie po nieboskłonie ciongajom! Jak który anioł sie zapomni, to ziemia mu
      sie przekrzywi i zima stroga nastaje. Ani chybi aniołowie nad kuflami siedzą, a
      poczciwa ziemia wisi po zimowej stronie!!!
      • beatanu Re: Zima totalna! 14.03.06, 11:03
        dr.krisk napisał:

        >Ani chybi aniołowie nad kuflami siedzą, a

        > poczciwa ziemia wisi po zimowej stronie!!!

        A tutaj, nie dość, że nad kuflami siedzą, to jeszcze nieustannie (no prawie, z
        przerwami na to piwo i siusiu) poduchy i pierzyny trzepią i białe badziewie
        puchowe wsie i miasta zasypuje. A gdyby tak na kołderki wełniane się aniołki
        miłe przerzuciły, hę?

        A tak na marginesie, to Cię Krisku podziwiam za hart ducha i ciała, bo mnie by
        się tak dla sportu po lodzie i na mrozie rowerować nie chciało. Do pracy, na
        zakupy, trening i nic ponad normę. Przynajmniej dopóki zima jest taka jaka
        jest. Czyli długa, mroźna i śnieżna.

        :-)
        • dr.krisk Hart ducha i ciała... 14.03.06, 11:10
          beatanu napisała:

          > A tak na marginesie, to Cię Krisku podziwiam za hart ducha i ciała, bo mnie
          by
          > się tak dla sportu po lodzie i na mrozie rowerować nie chciało.
          Bez przesady - aż tak strasznie nie jest, widoki zimą piękne, no i mam pretekst
          aby nabywać rozmaite wyrafinowane ciuchy i sprzęt sportowy! Fajnie jechać
          zimową ścieżką przez puste pola, na horyzoncie żywego ducha, cisza całkowita,
          tylko pod grubymi zębatymi oponami śnieg i lód chrupie....
          A jak zrobi się za zimno to w plecaku termos, oraz magiczna poduszeczka co jak
          się blaszkę w niej przełamie to goraca się robi! Za pazuche ją wrzucamy i dalej
          możemy się napawać i sycić urodą przyrody ojczystej.
          Ale w sobotę było naprawdę trudno.
          Trudno.
    • aaneta Re: Uwaga! Będzie o pogodzie :) 14.03.06, 10:33
      Uuuuu, niedobrze :(
      U nas też coś paskudnego dzisiaj rano padało, na szczęście w niewielkich
      ilościach, i mróz też trzyma, a że wcześniej śniegu było dużo i nie ze
      wszystkich ulic został uprzątnięty, to teraz w niektórych miejscach jest bardzo
      ślisko. O czym przekonała się, niestety, boleśnie nasza najmilsza Daria, łamiąc
      sobie nogę w stawie skokowym, o czym informuję niniejszym na jej prośbę.
      Powiedziałam jej już, żeby się nie martwiła, bo będzie miała wreszcie dużo czasu
      na czytanie, ale myślę, że przyda jej się też trochę pozytywnych fluidów z TWA,
      zwłaszcza że czeka ją operacja i długa rehabilitacja :(
      • noida Re: Uwaga! Będzie o pogodzie :) 14.03.06, 10:37
        O losie... Ja też chodzę ostrożnie, bo złamanie nogi to nic przyjemnego. W
        ogóle czuję się już niczym jakiś pół-ludź- okutana w te wszystkie futra,
        swetry, bluzy, czapki, ledwo się na nogach trzymająca, co chwila się
        ślizgająca. Nadmiar zimna odbiera nam godność! Żądamy wiosny! Wio-sna! Wio-sna!
        Wio-sna!
      • dr.krisk niedobrze! 14.03.06, 10:38
        aaneta napisała:

        > O czym przekonała się, niestety, boleśnie nasza najmilsza Daria, łamiąc
        > sobie nogę w stawie skokowym, o czym informuję niniejszym na jej prośbę.
        Ajajaj..... niech to diabli wezmą, ostatnio coś los twaczy doświadcza
        szpitalnie! A już się martwiłem, że Daria obraziła się na nas, albo znudziła i
        teraz udziela się na innych, ciekawszych forumach....
        Mam nadzieję, że Daria nam się zrośnie ładnie i bezboleśnie!
        Czego jej serdecznie życzę, choć przecież mieliśmy być dla siebie oschli i
        kostyczni, ale chyba w tej sytuacji jakaś dyspensa nam się należy, prawda?
        • braineater Re: niedobrze! 14.03.06, 10:44
          A u mnie deszczośniegodeszczogradoch..jwieco i tak sobie padze nieustannie od
          wczoraj, rower zarasta pajeczynami i nawet przestawienie sie od dwóch dni na
          białe wino miast czerwonego, nie spowodowało natychmiastowego nadciągu wiosny.
          Ohhhhhhhhhhhhhhhhyda
          P:)
          A dyspensa oczywiscie jest, choć nawet jakby byl knebel na ustach krzyczacych
          Darjo zrastaj się szczęśliwie, to podejrzewam, że zostałoby to usłyszane:)
          • kawa_malinowa Re: niedobrze! 14.03.06, 17:17
            bo to nie rower :)
            sobie trzeba kupic nowy tusz do rzęs w ładnym niebieskim opakowaniu (szczerze
            polecam :P)
            i zrobic zakupy w sklepie z ciuchami, a potem z kumplem robic przymierzanie
            wszystkich ubran w domu. znaczy najpierw u mnie a potem u niego :) zeby nie
            bylo, ze te same ciuchy ;)
            i jakos tak wiosennie sie robi
      • beatanu Re: Uwaga! Będzie o pogodzie :) 14.03.06, 10:52
        aaneta napisała:
        O czym przekonała się, niestety, boleśnie nasza najmilsza Daria, łamiąc
        > sobie nogę w stawie skokowym, o czym informuję niniejszym na jej prośbę.


        O żesz! A też już mi po głowie zaczęły chodzić myśli dzikie, że Daria się
        zimowo wypięła i na TWA nie zagląda...

        Operacji jak najszybszej i pomyślnej życzę, rehabilitacji efektywnej i jeszcze
        raz efektywnej :) I wracaj szybko i do zdrowia i do nas!

        (No i jak tu lubić zimę z jej lodowymi popłuczynami? No jak?)

        • dr.krisk Pamiętna zima 2006... 14.03.06, 10:56
          To będzie juz zawsze "Zima Podczas Której Daria Złamała Nogę".
          Pamiętna zima 2006....
          Już kończy mi się zapas ziarna dla ptaków, a na początku zimy kupiłem 60 kg....
          Drewno do kominka też się kończy.
          Półki z alkoholami pustoszeją w zastraszającym tempie.
          Co to będzie, co to będzie....
          • eva.68 Będzie dobrze. 14.03.06, 11:01
            Za jakiś czas.
            Darii, nam i w ogóle.
            Tak myślę.
            Amen.
            :-)
          • beatanu Re: Pamiętna zima 2006... 14.03.06, 11:10
            dr.krisk napisał:
            > Już kończy mi się zapas ziarna dla ptaków, a na początku zimy kupiłem 60
            kg....

            A ja wczoraj widząc pana w sklepie z 50-kilowym worem słonecznika niełuskanego
            pomyślałam w pierwszej chwili, czy warto taki wielki wór papu kupować teraz, w
            połowie marca? Ale wygląda na to, że warto, i może jeszcze trzeba będzie
            dokupić? Eeee...

            A u nas jemiołuszki, kwiczoły i potwornie jakoś markotne kosy, które zostały tu
            na zimę skubią sobie połówki jabłek, wyrzucane przez litościwych sąsiadów prze
            okno.

            Byle do wiosny!
            • stella25b Re: Pamiętna zima 2006... 14.03.06, 11:19
              Daria teraz moze spokojnie gips malowac w krokusy i przebisniegi, tak wiosennie
              jak Frida. Zycze zeby bezbolesnie sie zroslo.

              U mnie wyjrzaly pierwsze krokusy ale dzisiaj rano bylo -7 wiec nie wiem czy
              beda mialy odwage dalej kwitnac.
              • beatanu Krokusy 14.03.06, 11:57
                stella25b napisała:

                > U mnie wyjrzaly pierwsze krokusy ale dzisiaj rano bylo -7 wiec nie wiem czy
                > beda mialy odwage dalej kwitnac.

                Krokusy to odważne i dzielne kwiaty:) Przeczekają najgorsze mrozy i apiać będą
                rozchylały kielichy ku uciesze ludzi, pszczół i innych wiosennych stworzonek (o
                zgłodniałych po zimie sarnach nie wspomnę :)

                Zazdroszczę Ci tych krokusów niepomiernie...
    • kwiecienka1 Re: Uwaga! Będzie o pogodzie :) 14.03.06, 11:18
      :((((((
      tak mi przykro z powodu Darii...
      mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku, zrośnie się jak powinno i w
      przyszłości nie będzie sprawiało kłopotów...
      czy ona teraz jest w szpitalu? pewnie tak, więc długo nie będzie jej na
      forum... :( zaraz jej coś wyślę (do domku) żeby miała jakiś znak, że o niej
      myślę...
      a teraz to się całkiem skompromituję, ale proszę, powiedzcie mi gdzie jest ten
      staw skokowy? celuję w dolną część nogi, ale niewiele pamiętam z biologii (co
      za wstyd...łydka? stopa?)
      pozdrawiam
      Kwiecienka Poruszona
      • beatanu o stawie skokowym 14.03.06, 11:26
        kwiecienka1 napisała:
        > a teraz to się całkiem skompromituję, ale proszę, powiedzcie mi gdzie jest
        ten
        > staw skokowy? celuję w dolną część nogi, ale niewiele pamiętam z biologii (co
        > za wstyd...łydka? stopa?)

        Ciepło, ciepło, ciepło Kwiecieńko :)

        Pierwszy z brzegu link...

        www.ortopeda.zdrowemiasto.pl/traumatologia/001.html
        • stella25b Re: o stawie skokowym 14.03.06, 11:30
          no to przynajmniej mamy jasnosc gdzie Daria ten gips nosi.
        • kwiecienka1 Re: o stawie skokowym 14.03.06, 11:35
          o Ty podła!!!
          gdyby nie obrazki dalej bym nie wiedziała bo tekstu (za pierwszym podejścem,
          przelotnym co prawda) nie zrozumiałam :)
          tak się naśmiewać z Kwiecienki...
          a ja tu tak szczerze sie obnażyłam...
          ok, wracam do tekstu, może za drugim razem wyłowię coś więcej niż spójniki :)
          pozdrawiam
          Kwiecienka Zawstydzona
          • stella25b Re: o stawie skokowym 14.03.06, 11:43
            hehe ja zaczelam od razu od obrazkow. Myslalam, ze tylko ja mam problemy z
            Leseverstehen.
            • kwiecienka1 Re: o stawie skokowym 14.03.06, 11:46
              o kurczę, a ja się za taką wykształconą i obytą miałam... a tu takie
              rozczarowanie :)))
              zafrapowała mnie ta szuflada przednia :) ja też to mam?
              ech, człowiek to się całe życie uczy...
              pozdrawiam
              Kwiecienka Zaczytana
          • beatanu Re: o stawie skokowym 14.03.06, 11:53
            kwiecienka1 napisała:

            > o Ty podła!!!
            > gdyby nie obrazki dalej bym nie wiedziała bo tekstu (za pierwszym podejścem,
            > przelotnym co prawda) nie zrozumiałam :)
            > tak się naśmiewać z Kwiecienki...
            > a ja tu tak szczerze sie obnażyłam...

            Kwiecieńko miła, nie miałam zamiaru naśmiewać się z kogokolwiek...

            Ten link wyświetlił się jako pierwszy w googlach pod hasłem "staw skokowy",
            nawet go nie przeczytałam (ok - błąd, może za bardzo specjalistyczny),
            zobaczyłam tylko, że są obrazki i myślałam, że to wystarczy...

            Nie masz powodu do wstydu, zawstydzania się i tym podobnych :)))))

            • kwiecienka1 Re: o stawie skokowym 14.03.06, 11:58
              Beatko,
              wszystko w porządku, żartowałam sobie :)
              najbardziej sama z siebie, że bez obrazków to ja już nie mogę niczego takiego
              zrozumieć:)
              a o googlach nawet nie pomyślałam tylko prosto z mostu walnęłam pytanie
              pozdrawiam
              Kwiecienka :)
    • nienietoperz Re: Uwaga! Będzie o pogodzie :) 14.03.06, 12:36
      U nas tak jak u Brainyego, to znsczy snieg, wiatr, grad, wzystko zmieniajace sie
      w ciape bardzo szybko. Mimo to
      a) rower jest w uzyciu codziennie, pelerynka na plecy i jedziemy - inaczej
      musialbym jechac do pracy autobusem, feee!
      b) w weekend pozwolilem sie namowic Nienietoperzowej (nigdy jeszcze nie
      widzialam sniegu nad morzem, etc..) na wyprawe nadbrzezna. Bylo fantastycznie
      szaro, wietrznie i mokro, wrocilismy po trzech godzinach w stanie przemokniecia
      i zamarzniecia kompletnego, ale, jak mawiali przodkowie, nic to!
      c)krokusy kwitly juz w zeszlym tygodniu, snowdrops (przebisniegi??) juz
      wczesniej, teraz czekamy na daffodile, czytanie Wordswortha i podroz do Krainy
      Jezior z tym zwiazana.

      A przede wszystkim - serdeczne zyczenia dla Darii: zrastania bezbolesnego,
      wystarczajaco dlugiego, zeby mozna bylo przeczytac wszelkie zaleglosci i
      poddawac sie z rozkosza obsludze rodziny. I zeby juz potem byla wiosna.

      Wasz
      nntpz
      • kwiecienka1 Re: Uwaga! Będzie o pogodzie :) 14.03.06, 12:46
        nigdy jeszcze nie widzialam sniegu nad morzem
        -> ja też nie!!! a podobno piękny jest :)
        i te łabędzie biegające po plaży...
        (w tym sezonie dodatkowo w krajobraz wpisani są panowie przebrani za białych
        kosmitów ścigający owe łabędzie)
        nie wiem czy w tym roku wybiorę się nad morze... prędzej w góry...
        (piękne i zimą, i latem)
        a na przebiśniegi czekam tutaj choć powoli tracę nadzieję, że w tym roku się
        przebiją... pewnie od razu wyklują się bazie :)
        pozdrawiam
        Kwiecienka za Wiosną Tęsknąca
    • agni_me nie będzie o pogodzie! 14.03.06, 13:16
      Darii stopy na odpowiednim poziomie i bez gipsu jak najszybciej życzę. O
      pogodzie nie będę rozmawiać, gdyż na tym forum nie klnie się szpetnie. O śniegu
      i lodzie też nie będę rozmawiać, gdyż są to oprawcy winni temu, iż od dziś mam
      na głowie dwa szwy. W tym jeden wyglądający jak diabli różek (żeby nie
      powiedzieć kozi, diabli jednak bardziej dystyngowany).

      Aha, ja wiem, kiedy będzie wiosna, wiem z całą pewnością. Bo zawsze, ale to
      zawsze kiedy jenna wraca z nart przywozi ze sobą wiosnę. Niestety dopiero
      wyjechała.
      • nienietoperz Re: nie będzie o pogodzie! 14.03.06, 13:40
        Agni droga,
        dlaczegoz tu od razu klac szpetnie? Rozumiem niedogodnosci zwiazane ze
        zderzeniem, szyciem, itd., mam jednak przeczucie, ze jest Ci z rozkiem zalotnie
        do twarzy.
        Zycze niemniej jednak powrotu wiosny i pelni formy, z aspektami diablimi badz
        nie w zaleznosci od preferencji i upodoban,
        Nntpz
      • jenny_s Re: będzie o wiośnie 19.03.06, 20:10
        Agnię moję,

        No więc jestem i jakkolwiek by to nie wyglądało tu za oknem, śpieszę donieść,
        że wiosna zdecydowanie nadeszła, a świadczą o tym następujące fakty:

        1. Pomimo stosowania na ćwarz kremu z filtrem 61, nos mi schodzi ognistą
        czerwienią.

        2. Podczas opalanka na leżaczku na dwóch i pół tysiącach ptak narobił mi na
        kolano. Sprawca co prawda nie został ujęty, ale są naoczni świadkowie oraz
        niespieralna plama na spodniach narciarskich (swoją drogą czym ci turyści
        karmią te stada rozćwierkanych kawkokosów to ja doprawdy nie wiem).

        3. Jak ostatni debil (typowo wiosenne rozwodnienie mózgu) dałam się namówić na
        zawody w robieniu kółek bez trzymanki, w związku z czym posiadam na zadzie
        siniak wielkości dorosłego kalafiora.

        4. Pomimo obżerania się do nieprzytomności pastą i obłędnymi kluchami wciąż
        mieszczę się w fotelu komputerowym (q.e.d.).

        5. Widziałam szaleńczo przystojnego Włocha i skoro mi się to nie śniło, musi
        oznaczać jakąś wiosenną aberrację.

        Ale żeby nie było tak całkiem subiektywnie, to dodam, że pańcie w Cortinie
        przesiadły się już z norek do kostek na norki do kolan. W tym sezonie nosi się
        je w połączeniu z czerwonymi adidasami. Lodzio miodzio, że tak powiem.

        Ściskam Cię w rożek.

        jenn

        PS. A gdyby przypadkiem okazało się, że wiosna zacznie skręcać w niepożądanym
        kierunku, to możemy jej szybciutko dowalić grappą z poziomkami w środku.
        • agni_me Re: będzie o wiośnie 19.03.06, 23:04
          Jest pierwsze gniazdo w żywopłocie za oknem, a raczej jego szkielet. Niezwykle
          urocze ptaszę poświęca się budowaniu tegoż. Cium jest przeszczęśliwy patrząc na
          to i uśmiechając się (robi to lepiej niż kot z Cheshire) marzy o zupełnie
          świeżutkich ptaszętach.
          Poza tym mój drogi sąsiad wyciągnął te koszmarną kurtkę w kolorze rozgotowanego
          buraka. Wiosna jest tuż!
        • beatanu jeszcze więcej o wiośnie 20.03.06, 09:36
          Ponieważ dzisiaj pierwszy dzień kalendarzowej wiosy, ponieważ Diffie, Jenny i
          Agni zapoczątkowali wypisywanie faktów świadczących o nadejściu wiosny i
          ponieważ taką mam ochotę, piszę co następuje ...

          wiosna już w zasadzie nadeszła, bo:

          1. wczoraj mieliśmy klasyczną kwietniową pogodę: słońce - śnieg lekki,
          topniejący - słońce - śnieg lekki itd do samego wieczora. Ale ponieważ to
          dopiero marzec, kwietniowa pogoda była wyjątkowo oprawiona w zimne ducie z
          północy :(

          2. przy samej ścianie bloku, tam gdzie najszybciej stopniał śnieg spod ziemi
          wykluły się blade listki żonkili, tulipanów i krokusów (na razie tylko listki)
          i poczerwieniały z zimna fragment mniszka lekarskiego, mleczem zwanego.

          3. Sciągnęłam skarpety i założyłym kurtkę wiosenno-jesienną (w kolorze kawy z
          małą ilością mleka :)

          4. Kot zeskoczył ze stołu i kontynuuje przedpołudniową drzemką na podłodze,
          podejrzewam, że z powodu nadmiaru słońca w rejonach wyższych, czyli stołowych :)

          Macie jakieś inne oznaki wiosny?
          • ash3 Re: jeszcze więcej o wiośnie 20.03.06, 10:12
            beatanu napisała:

            >
            > Macie jakieś inne oznaki wiosny?

            Mój fikus benjaminek wypuszcza świeże zielone listki w dużych ilościach:-))
            • braineater Re: jeszcze więcej o wiośnie 20.03.06, 10:48
              Laki Strajki zdrożały o 20 groszy.
              Bedzie wiosna wnet:)

              P:)
    • diffie Re: Uwaga! Będzie o pogodzie :) 15.03.06, 19:09
      Dwa dni temu około 15 tysięcy bocianów przelatywało nad Izraelem, kierując się
      do Europy. Znajomek obserwujący ptaki na pustyni Negev doniósł.
      W Biebrzańskim Parku Narodowym nadchodzącą wiosnę przeczuwają jedynie borsuki i
      jenoty - wokół norek widać mnóstwo śladów.
      Jak ktoś mieszka w Krakowie, to niech nadsłuchuje, czy kosy już wrzeszczą
      wniebogłosy. Nadchodzącą wiosnę można też poznać po tym, że kruki wywijają w
      powietrzu fikołki, a sikorki wyśpiewują charakterystyczny motyw "bicykiem,
      bicykiem".
      Jeśli chodzi o inne stworzenia, podobno alergicy czują już wiosnę, ja bym im tam
      jednak nie wierzył, bo to często dziwacy i zdradliwcy.
      • beatanu Re: Uwaga! Będzie o pogodzie :) 16.03.06, 09:16
        diffie napisał:

        > Dwa dni temu około 15 tysięcy bocianów przelatywało nad Izraelem, kierując się
        > do Europy.

        15 tysięcy bocianów nie może się mylić, wiosna nadchodzi, hurra!

        A wczoraj obejrzałam program przyrodniczy, w którym dwóch panów wybrało się z
        północnej Szwecji do środkowej Hiszpanii, w poszukiwaniu młodego żurawia,
        którego jesienią ubiegłego roku wyposażono w nadajnik i uczyniono przedmiotem
        (podmiotem?) badań naukowych. Zuraw odleciał do "ciepłego kraju" razem z
        rodzicami ale kontakt się z nim urwał, nadajnik nie był wystarczająco silny.
        Toż to był prawie thriller, poszukiwania tego długonogiego młodziana. I tym
        większa radość, gdy w końcu go znaleziono, radośnie opychającego się specjalnym
        rodzajem żołędzi, głównym składnikiem diety żurawi na zimowym urlopie w
        Hiszpanii. Według znawców za kilka dni cała rodzina żurawia spakuje walizki i
        wybierze się do kraju ojczystego... Najnormalniej w świecie się wzruszyłam...


        A ile bocianów mieszka sobie w Hiszpanii, i nigdzie nie muszą się
        wyprowadzać... Brakuje mi tutaj tych pięknych ptaków i dlatego tak bardzo
        zachwycam się żurawiami, bo też duże i szczupłonoge, chociaż nie potrafią tak
        rozkosznie klekotać...

        > a sikorki wyśpiewują charakterystyczny motyw "bicykiem,
        > bicykiem".

        Dzisiaj znów wyjrzało słońce, na balkonie (w słońcu) jest teraz +10 stopni (!)
        i sikorki wydzierają się ti-ti-tý ti-ti-tý ti-ti-ti-tý. I nawet zmarkotniałe
        kosy odmarzły ciut, ale jeszcze nie zaczęły swoich prawdziwie wiosennych treli.

        pozdrwiam wiosennie (przynajmniej chwilowo:)
    • elena81 Re: Uwaga! Będzie o pogodzie :) 16.03.06, 10:17
      A u nas dziś jakoś powiało wiosną.. nie ma słońca, ale szłam bez czapki i
      rękawic i tak jakoś... przyjemnie owiewał mi dłonie i uszy lekki, chłodny
      wiatr. Już nie szczypie w uszy i nie mrozi palców... Teraz czekam tylko na
      słońce :) Oby powyżej zera.
      • dr.krisk Ostrożnie! 16.03.06, 12:44
        elena81 napisała:

        > ale szłam bez czapki i
        > rękawic
        Hmm... ja bym się wstrzymał z takimi demostracjami wiosenności. Potem zapalenie
        zatok, i zamiast wiosnę witać, będziesz w łóżku polegiwać obłożona
        lekarstwyma. No chyba że lubisz.
        • noida Re: Ostrożnie! 16.03.06, 12:48
          Tak, zwłaszcza, że jakieś cholerne wirusy dziesiątkują przedszkola i szkoły.
          Ani chybi w powietrzu też latają. I potem gorączka, ból zatok, katar,
          dolegliwości żołądkowe itp. U mnie pół rodziny to ma.
    • kwiecienka1 Re: Uwaga! Będzie o pogodzie :) 16.03.06, 13:04
      hehe,
      u mnie w domu dwa razy przeziębienie i postzawałowiec
      postzawałowiec dzis wrócił taksówką prosto do... biura i dopiero na obiad
      przyjdzie do domu... jest niereformowalny, ale nie chce mi się z nim kłócić...
      a co z Darią?
      ma ktoś jakieś informacje? jak ona się czuje?
      pozdrawiam
      Kwiecienka i Zadanie Domowe z Niemieckiego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka