Dodaj do ulubionych

Beato i inne feministki:)

15.03.06, 10:13
naprawde nikt Was nigdy nie zapraszał na lunch {czytaj: lancz} i do kina?:)
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=dd&dat=20060315&id=dd11.txt
Obserwuj wątek
    • zdanka1 Re: Beato i inne feministki:) 15.03.06, 10:16
      Jan Kowalskie nawet własnym nazwiskiem wstydzi się podpisac i dlatego podpisuje
      się Jan Kowalski:)))))) Trzeba go zlustrować.
    • kubissimo Re: Beato i inne feministki:) 15.03.06, 10:21
      hesus, nie przy sniadaniu :D
      kto mi wyczysci zapluty monitor???

      "Próby nawoływania Młodzieży Wszechpolskiej w stronę feministek, by oto podjąć
      dialog społeczny o roli kobiety, macierzyństwie itp., są głęboko
      nieprzemyślane."

      "Można by na przykład wziąć feministkę i zaprosić do kina albo do kawiarni
      (powiedzieć feministce, że się zaprasza na lunch [czytaj: lancz]), albo też na
      spacer nad rzekę, żeby było romantycznie. Tylko działając w ten sposób - do
      rozumu feministki przez serce - można liczyć na jakąś skuteczność."

      "Raczej nie należy mieć zbyt wielkich nadziei na oczarowanie "prowodyrek". Te
      bowiem mają już podobne próby za sobą i są uodpornione. Jednakowoż "szare
      myszki" nadają się do przejęcia, więc panowie - głowa do góry!"

      czy jako feminista moge liczyc na to, ze tez mnie ktos zaprosi do kina, albo na
      lunch (czyt. lancz)?
      • braineater Re: Beato i inne feministki:) 15.03.06, 10:23
        Ja moge z toba iśc na lancz (pisaj: lunch), tyle, że wiesz czym to grozi:)

        P:)
        • kubissimo Re: Beato i inne feministki:) 15.03.06, 10:28
          eeee, wiem?
          • braineater Re: Beato i inne feministki:) 15.03.06, 10:29
            żeby dwóch chłopow razem, do restauracji, i żeby jeszcze jeden feministka...

            no wiesz co...:)
            • kubissimo Re: Beato i inne feministki:) 15.03.06, 10:33
              moze zaprosmy jeszcze Jana Kowalskiego :)
              • beatanu Re: Beato i inne feministki:) 15.03.06, 10:49
                kubissimo napisał:

                > moze zaprosmy jeszcze Jana Kowalskiego :)

                A czy ja się mogę na ciotkę przyzwoitkę załapać? Wtedy może nawet eklerki sobie
                możemy zamówić (ee, wolę jakieś inne ciastko, ale niech będzie!) i nikt się nie
                połapie:)
                • kubissimo Re: Beato i inne feministki:) 15.03.06, 10:58
                  no ale eklerki do piwa?
                  • beatanu Re: Beato i inne feministki:) 15.03.06, 11:01
                    kubissimo napisał:

                    > no ale eklerki do piwa?

                    Ale dlaczego nie? Uwielbiam czipsy i słone paluszki z mlekiem (które to ponoć
                    wysoce niezdrowe produkty należy popijać wysoce procentowym piwem) więc na
                    odwyrtkę, mogę spróbować piwa z eklerką (nigdy nie próbowałam...)

                    Nikogo do takich eksperymentów nie zmuszam :)))
                    • kubissimo Re: Beato i inne feministki:) 15.03.06, 11:35
                      no ale jak eklerki to tylko z cukierni na Złotej :)
                      • beatanu Re: Beato i inne feministki:) 15.03.06, 11:46
                        kubissimo napisał:

                        > no ale jak eklerki to tylko z cukierni na Złotej :)

                        Czyli jesteśmy umówieni :)

                        Tylko w Wielkanoc cukiernia będzie pewnikiem zamknięta :(

                        • kubissimo Re: Beato i inne feministki:) 15.03.06, 12:51
                          zawsze mozna sie wlamac ;)
                          • beatanu Re: Beato i inne feministki:) 15.03.06, 13:05
                            kubissimo napisał:

                            > zawsze mozna sie wlamac ;)

                            Taaak... Już widzę nagłówki w prasie popołudniowej "wojujące feministki negują
                            prawo polskich rodzin do godnego odpoczynku", "rzeź niewinnych eklerek" ", "kto
                            kogo zaprosił na eklerki? międzynarodowej afery włamaniowej część kolejna" i
                            tym podobne...

                            To ja dziękuję, wolę już piwo do orzeszków :)
                            • kubissimo Re: Beato i inne feministki:) 15.03.06, 13:53
                              to by bylo odberane jako zmach na e-kler ;)
                      • aaneta eklerki 15.03.06, 16:14
                        A co powiesz na kawowe od Bliklego? Cała reszta u Bliklego odpada, ale eklery są
                        super :)
                        • kubissimo Re: eklerki 15.03.06, 18:18
                          nie jadlem
                          ignoruje Bliklego ;)
                          • aaneta Re: eklerki 15.03.06, 19:09
                            Bliklego słusznie ignorujesz, ale te eklerki... Eklery właściwie, bo eklerki to
                            takie malutkie ;)
                            No i wędliny i sery też warte grzechu, ale to inna historia.
                        • staua Re: eklerki 15.03.06, 20:16
                          Narobiliscie mi smaku na eklerki, tutaj sa duuuuzo gorsze... (ale mam w planach przyjazd do Warszawy
                          wkrotce, wtedy sie objem, musze sobie zapisac adresy cukierni)
            • ben-oni Re: Beato i inne feministki:) 15.03.06, 10:34
              Dwa chłopy to jeszcze pikus, ale jak zamówią kapuccino i eklerki to bedzie ruja
              i poróbstwo. Już lepiej zamaszystym gestem zamówić piwo!
              • kubissimo Re: Beato i inne feministki:) 15.03.06, 10:38
                i rozmawiać o meczu :)
            • kawa_malinowa Re: Beato i inne feministki:) 15.03.06, 14:55
              to moze dwie feministki? :)
              na lancz to nie, ale do kina offszem.
        • dr.krisk :)))) 15.03.06, 10:28
          braineater napisał:

          > lancz (pisaj: lunch
          No i mnie rozbawiłeś! A po nudnym zebraniu byłem wielce ponurym!
    • dr.krisk Zgadzam się!! 15.03.06, 10:27
      Cytuję:
      "... Poza tym uważam, że z Telewizją coś trzeba zrobić."
      Też tak myślę (czyt. myślę)!
      Ale co?
      Idę na drugie śniadanie (czyt. drugie śniadanie).
      Krisk (czyt. Krisk..... jezu, coś mnie się porobiło (czyt. porobiło))
    • aaneta Re: Beato i inne feministki:) 15.03.06, 10:44
      Lancz jak lancz, ale ta psychologia!

      "Zazwyczaj bunt ten przejawia się w pewnym przedziale wiekowym, obejmującym
      okres dojrzewania (gwałtowne zmiany biologiczne w organizmie mogą powodować
      pewne zachwiania w racjonalnym oglądzie świata), względnie przekwitania (głębsza
      intuicja przemijania może uświadomić rozdarcie między ciągle żywymi ambicjami a
      życiowym niespełnieniem, czego skutkiem może być pretensjonalna, a nawet
      agresywna postawa do świata)"
    • beatanu Re: Beato i inne feministki:) 15.03.06, 10:45
      braineater napisał:

      > naprawde nikt Was nigdy nie zapraszał na lunch {czytaj: lancz} i do kina?:)

      Najbardziej spodobał mi się fragmet: "Prolongowanie postaw "anty" może łatwo
      doprowadzić do trwałych zmian w psychice, co staje się powodem późniejszych
      ciągłych konfliktów z otoczeniem." - od dawna podejrzewałam, że coś ze mną nie
      tak, a pan Kowalski otworzył mi oczy ( i to gołe, a fuj! - jak mu cenzura to
      przepuściła?)

      No i ten piękny kawałek o porechiwaniu i mimice okrutnej (ach! jaki pan
      Kowalski w sztuce europejskiej obtrzaskany :)


      A do kina zaprosił mnie ostatnio mąż (aż się zdziwiłam, bo przecież według pana
      K. nikt mnie nie chce!) na film "Brokeback Mouintain" (czytaj Góra Złamanych
      Pleców) - tak pięknie przez innego Kowalskiego w gazecie rydzykowej
      zrecenzowany :)

      Na lunch zaprosiłam ostatnio przyjaciółkę, ale to tylko potwierdza tezę, że z
      nas stare lesby, którym rądzik nie minął...

      Pozdrawiam radośnie, acz z pobolewającym gardłem, czuwaj!

      • aaneta a może wiesz 15.03.06, 10:54
        co autor miał na myśli, pisząc:
        "Nie mając przełożenia na eter, może zajęłyby się tym, czym powinny..."
        Zwłaszcza to przełożenie na eter niezmiernie mnie intryguje, bo czym powinnyśmy
        się zająć, to chyba się domyślam.
        • zdanka1 Re: a może wiesz 15.03.06, 11:01
          To proste- gdyby przestały wąchać eter, nie mając na to przełozenia
          finansowego,zajęłyby się tym czym powinny, czyli Janem Kowalskim.
        • beatanu Re: a może wiesz 15.03.06, 11:24
          aaneta napisała:

          > co autor miał na myśli, pisząc:
          > "Nie mając przełożenia na eter, może zajęłyby się tym, czym powinny..."
          > Zwłaszcza to przełożenie na eter niezmiernie mnie intryguje, bo czym
          powinnyśmy
          > się zająć, to chyba się domyślam.

          Ponieważ według pan Kowalskiego feministek w Polsce jest bardzo
          mało, "tysięczna promila" (czego?) to według moich obliczeń (przyjmując, że
          obliczamy tysięczną część promila wszystkich dorosłych kobiet, czyli ok. 15
          milionów) to jest nas PIęTNAśCIE!!! Gdy doliczyć jeszcze kilku feministów, to
          jest nas może 19 osób.
          Ergo: nie mamy przebicia w eterze = radiu. Ale w telewizji widocznie tak, bo z
          telewizją trzeba coś zrobić :)))

          Byle do wiosny!



          • noida Re: a może wiesz 15.03.06, 11:36
            Rzeczywiście, mnie wyszło 38, ale to dlatego, że policzyłam mężczyzn, oczywisty
            błąd.
            Faktycznie jest nas 15. Cudo :) Może się okazać, że wszystkie Polskie
            Feministki znam z widzenia ;)
          • staua Re: a może wiesz 15.03.06, 20:28
            Wszystkie te osoby sa chyba na tym forum. Ale nam sie udalo!
    • eva.68 Re: Beato i inne feministki:) 15.03.06, 11:07
      Mnie nikt nie zaprasza do kina (ani na film) i na lunch (czytajcie jak chcecie).
      Chyba nikt mnie nie kocha. :(
      • stella25b Re: Beato i inne feministki:) 15.03.06, 11:14
        Mnie najbardziej ujal ten fragment:

        A i to Młodzież wiedzieć powinna, że nie wszystkie sufrażystki uda się
        udobruchać. Raczej nie należy mieć zbyt wielkich nadziei na
        oczarowanie "prowodyrek". Te bowiem mają już podobne próby za sobą i są
        uodpornione. Jednakowoż "szare myszki" nadają się do przejęcia, więc panowie -
        głowa do góry! Pamiętajmy jednak, że każdorazowe podjęcie dialogu z
        feministkami bardziej wynikać ma z troski o dobro (tu: zdrowie) bliźniego, niż
        być próbą ustalania kompromisowych sądów dotyczących roli kobiet lub kobiet na
        roli.


        Od szarych myszek po zdrowie blizniego i roli na roli- Piekne!!!
        • noida Re: Beato i inne feministki:) 15.03.06, 11:33
          Mnie się podoba to:
          "Feministki stanowią maleńką grupkę w społeczeństwie, pewnie jakąś tysięczną
          promila."
          Czyli w Polsce mamy jakieś trzydzieści osiem feministek (jeśli dobrze
          policzyłam), czyli np. ja, Aneta, Zdanka... Beata się nie liczy, bo mieszka w
          Szwecji. Znacie jeszcze jakieś? Nazwiemy je po imieniu i wytkniemy palcami!

          Czując się niekochana i odsunięta idę wydać asemantyczny okrzyk i potupać na
          przedstawieciela Młodzieży Wszechpolskiej pragnącego zabrać mnie na lancz.

          Normalnieście mi humor z rana poprawili, kolego Brain :)
          • beatanu Re: Beato i inne feministki:) 15.03.06, 11:41
            noida napisała:
            Beata się nie liczy, bo mieszka w
            > Szwecji.

            Liczy, liczy! Ma polskie obywatelstwo i w Polsce bywa :)

            Ale jeszcze nie znasz moich przyjaciółek i znajomych królikowej w Krakowie i
            okolicach! Jezusiemaryjo, a jak się okaże, że jest nasz aż 38 albo 44? I co
            wtedy?
            • kawa_malinowa Re: Beato i inne feministki:) 15.03.06, 14:57
              ja tez, ja tez!
              i to bez zadnego ale....

              tylko zastanawiam sie czemu, kiedy byla manifa, moje przestraszone kolezanki ze
              studiow krzyczaly do mnie, ze nigdzie nie ida, bo one, bron mnie panie boze,
              feministkami nie są... smutne to.
              • aaneta Re: Beato i inne feministki:) 15.03.06, 16:18
                kawa_malinowa napisała:
                > tylko zastanawiam sie czemu, kiedy byla manifa, moje przestraszone kolezanki ze
                >
                > studiow krzyczaly do mnie, ze nigdzie nie ida, bo one, bron mnie panie boze,
                > feministkami nie są... smutne to.

                Może myślą, że jak będą feministkami, to żaden chłop ich nie zechce, a przecież
                wiadomo, że złapanie męża to najważniejsza sprawa w życiu kobiety.
      • beatanu Re: Beato i inne feministki:) 15.03.06, 11:44
        eva.68 napisała:

        > Mnie nikt nie zaprasza do kina (ani na film) i na lunch (czytajcie jak
        chcecie)
        > .
        > Chyba nikt mnie nie kocha. :(

        Bo Ty widocznie z tych prowodyrek, na które już nie ma co stawiać, bo
        niereformowalne :)

        Nie wiem jak tam z kochaniem, ale są tacy, co Cię darzą sympatią :)))
        • eva.68 :))) 15.03.06, 12:05
          beatanu napisała:

          > Bo Ty widocznie z tych prowodyrek, na które już nie ma co stawiać, bo
          > niereformowalne :)

          O tym nie pomyślałam, dziękuję. ;))

          > Nie wiem jak tam z kochaniem, ale są tacy, co Cię darzą sympatią :)))

          Na Ciebie zawsze można liczyć!
          eva dowartościowana bez kina ;))
          • jottka hejho 15.03.06, 12:43
            balcerowicz była feministką!!!


            tak mi sie ten okrzyk nasunął w związku z tematem
            • kubissimo Re: hejho 15.03.06, 13:55
              tym bardziej musi odejsc!
    • dr.krisk Jakby tak przekonać Jana Kowalskiego.... 15.03.06, 13:59
      .. coby podjął się żmudnego dzieła opisu świata współczesnego! Coś w
      rodzaju "Krótkie Świata opisanie przez Polaka Patryjotę dla Splendoru Ojczyzny
      Miłej oraz Młodzieży Szlachetnej oraz Służby Domowej uczynione".
      Bo ten kawałek o feministach świetny zupełnie!
      Jak kto ma jakieś wejścia we wzmiankowanej gazecie , to bardzo proszę - ja chcę
      więcej!!!!!
      Wyobrażacie sobie wykład n.t. "Jak dziatkom mówić skąd niemowlęta się biorą"???
    • kwiecienka1 Re: Beato i inne feministki:) 15.03.06, 15:51
      ostatnio nikt mnie nie zaprasza ani do kina, ani na lancz*, więc choćby z tego
      powodu proszę mnie do zaliczyć do grona feministek :)
      ale co mi tam, w okolicy Wielkanocy będę aż tydzień w Warszawie i wtedy to ja
      was pozapraszam, i to wszędzie gdzie będzie chcieli/chciały...
      pozdrawiam
      Kwiecienka Feministka

      * lancz to pisownia już jak najbardziej prawidłowa, tak twierdzą moje notatki z
      polonistyki, którym wierzę
      oczywiście, lunch też można pisać, choć językoznawcy będą teraz zachęcać do
      spolszczonej formy
    • kwiecienka1 Re: Beato i inne feministki:) 16.03.06, 11:52
      nie mogę tej myśli od siebie odczepić:
      dlaczego nie lubicie Blikla?
      coś nie tak?
      pozdrawiam
      Kwiecienka Niedoinformowana
      • stella25b Re: Beato i inne feministki:) 16.03.06, 11:55
        A, Kwiecienko tu Cie lapie. Zawiadamiam, ze ksiazki jada do Katowic.
        • kwiecienka1 Re: Beato i inne feministki:) 16.03.06, 12:36
          masz na sumieniu moją siostrę...
          mój wrzask (wyraz radości) wprawił ją w osłupienie - stanęła tak minutę temu i
          się nie rusza...
          wyruszam na akcję reanimacyjną
          wciąż się ciesząc, oczywiście :-)))))))
          VIELEN VIELEN DANK
          aleś mi humor poprawiła :-)
          pozdrawiam
          Kwiecienka Uradowana
      • aaneta Re: Beato i inne feministki:) 16.03.06, 11:59
        Za słodki i za suchy ;)
        • kwiecienka1 Re: Beato i inne feministki:) 16.03.06, 12:18
          ahaaa,
          a jako alternatywę proponujecie...?
          pozdrawiam
          Kwiecienka i internet zamiast prasowania
          • aaneta Re: Beato i inne feministki:) 16.03.06, 12:43
            Plac Bankowy, metro Stokłosy (wybiórczo) i własną kuchnię :)
            • kwiecienka1 Re: Beato i inne feministki:) 16.03.06, 12:59
              aaneta napisała:
              i własną kuchnię :)
              tam się wpraszam już dziś!!!
              na pewno się mnie nie pozbędziesz w kwietniu...
              jako wkupne przywiozę Ci powidła śliwkowe swojej* roboty (nie za słodkie i bez
              konserwantów), o których zapomniałam przy okazji Sylwestra - może być?
              pozdrawiam
              Kwiecienka z Powidłami

              Ps zostały mi z cztery słoiczki, reflektuje ktoś jeszcze czy mam dojeść sama?

              * no dobra, babcia nadzorowała, przyznaję, ale to tylko podnosi ich wartość...
              • beatanu Re: Beato i inne feministki:) 16.03.06, 13:04
                kwiecienka1 napisała:
                Ps zostały mi z cztery słoiczki, reflektuje ktoś jeszcze czy mam dojeść sama?

                Ja chcę!!!
                W zamian oferuję: miód albo "żurawinę" z brusznicy (własne) albo jedno i
                drugie, albo jeszcze coś innego ze sklepu :)

                Beata do usług i właśnie na odwilżowe pole (czytaj: dwór) się wybierająca (w
                rękawicach i w kasku zamiast czapeczki)
                • kwiecienka1 Re: Beato i inne feministki:) 16.03.06, 13:16
                  ok, jeden zaklepany dla Beaty :)
                  a ten miód to z czego? bo ja właśnie kończę bośniacki szałwiowy, mmmmmm, pycha
                  brusznicy nie znam, chętnie spróbuję :)
                  pozdrawiam i lecę na lekcje
                  Kwiecienka i Kulinaria
              • eva.68 Powidła śliwkowe 16.03.06, 13:20
                też bym chciała ale do warszawy w najbliższym czasie się nie wybieram :(
                No i w zamian "nie mogę dać wiele ci, przykro mi".
                Pozostaje mi obejść się smakiem.
                eva i padający za oknem śnieg (niechgoszlaktrafijasny!!!)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka