Dodaj do ulubionych

napiszemy bajeczkę - ja zaczynam

24.03.06, 23:04
dawno daaaaaawno temu....
Obserwuj wątek
    • makbrajd Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 24.03.06, 23:34
      miejsce akcji ciemny las?
      • kamilar Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 24.03.06, 23:35
        Opcja 1. Sępny las
        Opcja 2. Mroczna puszcza
        Opcja 3. Zaczarowany las
        Opcja 4. Laskowik Zenon
    • kamilar Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 24.03.06, 23:34
      Żyl sobie Wasilij I. Kozłow

      Choć opowiem ci bajeczkę, bajka bedzie długa. Ta piosenkę mi dziadek śpiewł a
      potem podrzucał mi do kołyski granata i mowil, że musze się szykować bo niemcy
      jeszcze wróca:)
      • morfeusz_1 Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 24.03.06, 23:36
        a obok Kozłowa żyła babcia w przecudnej urody stringach z koronkowa...
        • kamilar Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 24.03.06, 23:39
          I babcia Kochała Kozłowa bo on dobry byl i wieś go lubiła i od wódki nie
          stronił. Postanowił więc Wasili wsi pomóc i do sejmu startował z list samoobory
          • morfeusz_1 Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 24.03.06, 23:59
            kamilar napisał:

            > I babcia Kochała Kozłowa bo on dobry byl i wieś go lubiła i od wódki nie
            > stronił. Postanowił więc Wasili wsi pomóc i do sejmu startował z list
            samoobory


            A później po pijaku na jakimś Balu Mistrzyń Spotów Heteroseksualnych
            wracał,samochodem po torowisku tramwajowym w Radomiu(tam nie ma tramwajów) i
            chycił go Słoneczny Patrol...
            Po tym incydencie zmienił orientację zapisując się do P.O.
            • kamilar Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 25.03.06, 00:02
              Kiedy wrócił do rodzinnej wsi to go wszystkie baby wyklęły, ojciec grabiami
              przez głowę przeżegnał, i nawet dziewczyna Wasilija o dzwięcznym imieniu
              Eduskunda nie chciała go znac i poszedł biedny Wasili w świat. Trafil do
              Holandii i zatrudnił się jako męska dziwka.
              • morfeusz_1 Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 25.03.06, 00:14
                przez dwa lata zrywał tulipany...
      • makbrajd Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 24.03.06, 23:47
        kamilar napisał:

        > Ta piosenkę mi dziadek śpiewł a
        > potem podrzucał mi do kołyski granata i mowil, że musze się szykować bo niemcy
        > jeszcze wróca:)

        płaczemy razem z tobą kamilar...i zaczynamy rozumieć twe zachowanie na forum ;)
        • kamilar Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 24.03.06, 23:52
          makbrajd napisał:

          >
          > płaczemy razem z tobą kamilar...i zaczynamy rozumieć twe zachowanie na forum ;)
          :)))))))))) Ubawiłem się, a jak bylem w przedszkolu to dawali nam jedną minutę
          na wypicie kakaa i zjedzenie sniadania, równocześnie druga ręką musieliśmy sie
          okopywać na betownowym placu. Potem pani przedszkolanka rzucała w nas
          kamieniami, kto nie zdąrzył się okopac mial przerąbane. Potem musztra, drzemka i
          do domu. A zapomniałem, że jak wychodziliśmy pani dawała nam rysunki, które niby
          sami robiliśmy (wiecie taka przykrywka, że niby malujemy i wcale nie jesteśmy
          szkoleni na śmiercionośne maszyny mające 1 metr wzrostu, żeby NATO się nie
          dowiedziało, że szkolimy dzieci, które mają byc przerzucone do zajęcia Paryża)
          • makbrajd Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 25.03.06, 00:54
            raczej unikałeś kamieni? czy wystawiałeś się na cel chroniąc swym metrowym
            ciałem koleżanki?
          • nekroskop88 Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 25.03.06, 10:17
            piliście kakaa? :-)
            • kamilar Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 25.03.06, 19:45
              Jedno kakao, dwa kakaa. Zreszta bylismy wtedy dziećmi i uczono mnas przydatnych
              umiejętności, np. jak zrobić bombę z ciasteczek owsianych a nie odmiany przez
              przypadki.
              Zresztą co się czepiasz późno było
    • morfeusz_1 Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 25.03.06, 02:26
      nutopia napisała:

      > dawno daaaaaawno temu....


      i tak kończy się bajeczka droge dzieci ?(cała nutopia,cała ona - zaczyna i nie
      kończy,a wszak ktoś pedział że nie ważne jak się .....tylko jak się.... ;)
      • nekroskop88 Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 25.03.06, 10:28
        Miś z okienka to pederasta i nie ma dla takich jak on miejsca w II PRL!
        • nutopia Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 25.03.06, 10:31
          bajka nie poszła w tym kierunku co chciałam
          akcja stanęła w Holandii na zbiorze tulipanów
          • nekroskop88 Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 25.03.06, 10:33
            Wasilij Kozłow zaciekawiony odgłosami dochodzącymi zza wiatraka, podszedł do
            niego i zobaczył jakieś dziwne widowisko. To była Love Parade. Spodobała się
            ona Kozłowowi, gdyż, jak się w tym momencie okazało, był utajonym gejem, a nie
            jak mu wmawiała babcia - lesbijką.
          • b_eet Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 25.03.06, 10:35
            nutopia napisała:

            > bajka nie poszła w tym kierunku co chciałam
            > akcja stanęła w Holandii na zbiorze tulipanów


            .... i mała księżniczka chodziła sobie po polu pełnym uroczych żółtych
            tulipanów zrywając co czwartego. Już nie staczało jej sił no noszeni naręcza
            tych przecudownych kwiatów, gdy furmanką nadjechał ksiażę...
            • zewsi Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 25.03.06, 14:31
              Po zdawkowym powitaniu (Na "Niech będzie pochwalony" księżniczki, książę
              odpowiedział delikatnym jak napletek nosorożca pocałunkiem w lewą stopę
              dziewczyny) zapadła drażniąca uszy cisza.
              Po jakichś dwóch minutach drażnienia uszy nie wytrzymały i zwiędły. Po czym odpadły.
              Nastał listopad.
              • nutopia Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 25.03.06, 16:37
                zewsi napisał:

                > Po zdawkowym powitaniu (Na "Niech będzie pochwalony" księżniczki, książę
                > odpowiedział delikatnym jak napletek nosorożca pocałunkiem w lewą stopę
                > dziewczyny) zapadła drażniąca uszy cisza.
                > Po jakichś dwóch minutach drażnienia uszy nie wytrzymały i zwiędły. Po czym
                odp
                > adły.
                > Nastał listopad.

                wtedy księżniczka unosząc dłoń (zresztą zupełnie niepotrzebnie) rzekła:
                - Pszczółka Maja znalazła się na liście W.
                CZY CI COŚ O TYM WIADOMO?
                • zewsi Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 25.03.06, 17:21
                  Na te słowa książę nerwowo podskoczył, rozejrzał się, po czym odbuł się z pary
                  przecudnej urody klapków i milimetr po milimetrze zaczął badać ich podeszwy. Po
                  jakichś 2 min i 43 sek nieco uspokojony rzekł:
                  - Coś mi o tym wiadomo, ale nie możemy tutaj rozmawiać. Zapraszam cię do siebie
                  na herbatkę z kwiatostanu lipy.
                  Wskoczyli na furę i udali się w kieunku północ-północny wschód.
                  • nutopia Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 25.03.06, 17:52
                    jechali i jechali
                    księżniczka pomyślała, o maj gad ten książę mieszka na przedmieściach...
                    szybko poprawiła koronke przy podwiązce żeby zyskać na czasie choć czasu miała
                    sporo. Jak wyciągnąc od niego informację ?
                    Wiem - klepnęła się z całej siły w czoło - spytam lary croft, ale już nie
                    zdążyła o tym powiedzieć księciuniowi bo poprzez klepnięcie spadła z fury
                    i tak siedziała w srodku kałuży, myśląc o tym czy alex to suski czy też nie
                    • zewsi Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 25.03.06, 18:41
                      Na takich przemyśleniach minęły jej dwa dni. Trzeciego dnia wstała, zdjęła
                      sukienkę, wyżęła ją w trymiga swoimi wielkimi jak bochen dłońmi (kiedyś zdobyła
                      trzy pierwsze miejsca na mistrzostwach okręgu w boksie) i udała się w kierunku
                      najbliższego sklepu GS.
                      • stefan.bialystok Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 25.03.06, 19:07
                        Udała się, by kupić prezerwatywy. Ma dojść do pierwszego razu z bogatym synem szlachcica i księżniczka obawiała się, że zarazi się AIDS lub zajdzie w niepożądaną ciążę.
                      • nutopia Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 25.03.06, 19:13
                        a tam niespodzianka. Pani Zosia z GS-u wygrywając kantaty Bacha wynalazła
                        srodek na raka.
                        Na raka grała te kantanty a na co ten środek to nie za bardzo bylo wiadomo
                        • stefan.bialystok Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 26.03.06, 11:41
                          Ale okazało się, że to był środek szkodliwy, bo Zosia z GS-u umarła następnego dnia.
                          • nutopia Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 22.04.06, 11:34
                            stefan.bialystok napisał:

                            > Ale okazało się, że to był środek szkodliwy, bo Zosia z GS-u umarła
                            następnego
                            > dnia.
                            >

                            Zosia umiera ale Krystyna wie, że Zosia tylko udawała przed niewiernym
                            Wieskiem.
                            • ela0508 Re: napiszemy bajeczkę - ja zaczynam 25.04.06, 15:48
                              nutopia napisała:

                              > stefan.bialystok napisał:
                              >
                              > > Ale okazało się, że to był środek szkodliwy, bo Zosia z GS-u umarła
                              > następnego
                              > > dnia.
                              > >
                              >
                              > Zosia umiera ale Krystyna wie, że Zosia tylko udawała przed niewiernym
                              > Wieskiem.

                              Niewierny Wiesiek myśląc, że Zosia nie żyje sprzedaje ich srebra rodzinne!



                              Kto dalej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka