03.04.06, 16:01
a my byliśmy wczoraj z Karolem w cyrku!!!Byl pod wielkim wrażeniem i sztuczek
z ogniem i zwierząt jakie występowaly...
Na marginesie Karol wczoraj zwalil na siebie komode z ubraniami!!!!
Juz mi sil brak i wyobrazni co też jeszcze może mu wpaść do glowy!!
Obserwuj wątek
    • sledziowa Re: Cyrk 03.04.06, 22:57
      ojejku, ale chyba nic poważnego mu się nie stało?
      • edytek1909 Re: Cyrk 04.04.06, 07:33
        Nie, na szczęście nie ale strachu bylo dużo...i żeby bylo ciekawiej nadal chce
        na wszystkie meble sie wspinać..coeszę się bo Karol jest bystry a drugiej
        strony obawiam sie o niedo bo jest taki wszędobylski...
        • nena5 Re: Cyrk 05.04.06, 23:34
          odnosnie cyrku. Mi sie wydawalo, ze dla naszych sierpniaczkow cyrk moze okazac
          sie zbyt dlugi i nie wytrzymaja 2 godzin ogladania. Moze warto sprobowac???
          Najwyzej wczesniej wyjdziemy choc zawsze najciekawsze numery zostawiaja na sam
          koniec
          • monika_lwo Re: Cyrk 06.04.06, 20:33
            Moja Natalka była zachwycona cyrkiem od początku do końca. Cały czas siedziała
            z otwartą buzią, biła brawo i się cieszyła, więc bardzo polecam wizytę w cyrku.
            A Kamil jako starszy brat pomachał siostrze siedząc na wielbłądzie z areny:-)))
            • mama007 Re: Cyrk 07.04.06, 16:10
              wlasnie wpadl mi w rece bilet, dzieciaki 5zl, dorosly znizka 50%, sama nie
              wiem.... do tego musialabym sie urwac z pracy, bo akurat pracuje do 18, a cyrk o
              17, eh... nie wiem czy to nie bedzie za duzo wrazen, zreszta szlag mnie trafia
              na widok tych zwierzat wszystkich :/
              musze sie zastanowic jeszcze chyba
              pozdr
              aga
              • planetta Re: Cyrk 28.04.06, 17:33
                my też byliśmy w cyrku!!! bardzo się na to cieszyłam ale i denerwowałam, bo
                Oskar boi się klaunów... i to bardzo!!! ale jakoś to przeżył, najlepiej jak
                byli daleko. A poza tym bardzo podobały mu się zwierzęta, popłakał się jak
                wielbłądy schodziły ze sceny. Występy akrobatyczne mniej mu się podobały i
                chciał wyjść, ale potem znów były zwierzęta i klaskał w rączki!
                No cóż... byliśmy raz i na razie się nie wybierzemy, było fajnie ale żal mi
                tych zwierząt, które tańczą i chodzą w układzie, w internecie jest wiele
                napisane o tresurze tych zwierząt (lepiej nie myśleć!!!), dlatego teraz
                bedziemy chodzić do naszego ZOO, w którym zwierzęta nie są tresowane. Poza tym
                w ZOO jest duuużo duuużo więcej zwierząt niż w cyrku....
    • sledziowa Re: Cyrk 29.04.06, 09:23
      My też całkiem niedawno wybraliśmy się do cyrku. Pierwszą część moja córeczka
      spędziła stojąc dziadkowi na kolanach i z wrażenia nawet się nie ruszała
      patrzyła jak zaczarowana... potem była przerwa podczas której nie chciała
      opuścić zadnej atrakcji m.in siedziała na wielbłądzie i jechała na kucyku...
      No i przez tą przerwę na drugiej części była już rozkojarzona... wierciła się i
      chciała biegać...
      Ale również jestem za spacerem po zoo aniżeli za pójście do cyrku, to był taki
      impuls i chęć zrobienia przyjemności dziadkom ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka