Dodaj do ulubionych

a propos watku o watku

27.04.06, 19:01
W zwiazku z watkiem o watku o grafomanii udalam sie nan, aby go sobie
powtornie przejrzec. I znalazlam taka opinie:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=40010596&a=40636549
No i powiedzcie mi, jak z czyms takim dyskutowac? Jak wytlumaczyc
nieswiadomemu czleczynie przepastna roznice? Nawet wlazlam na formularz
odpowiadania, chcialam pisac o poziomie erudycji, zorientowaniu w tematyce,
jakosci prowadzonej narracji, wyrafinowania konstrukcji fabuly, ale opadly mi
rece. Napisze sie, napisze, a autor cytowanej wyzej herezji juz tam nie
zajrzy, a jak zajrzy, to i tak nie zrozumie, o czym ja do niego rozmawiam.
Ech. No to musialam sobie chociaz tu ponarzekac :-D
Obserwuj wątek
    • skajstop Re: a propos watku o watku 27.04.06, 19:08
      eeela napisała:

      > No i powiedzcie mi, jak z czyms takim dyskutowac?

      Nie ma po co dyskutować :)
      Często jest tak, że ci najbardziej zapalczywi mianem grafomanów obdarzają po
      prostu pisarzy nielubianych. Mam zacięcie "wiatrakowe", ale nie masochistyczne,
      więc sobie odpuszczam, do czego i ciebie namawiam :)
      • eeela Re: a propos watku o watku 27.04.06, 19:16
        No odpuscilam przecie. Dlatego zolc przed wami wylewam, coby mnie nie zatchlo :-D
    • formaprzetrwalnikowa Re: a propos watku o watku 27.04.06, 19:14
      droga eeelu: trzeba mu było polecic tegoż eco Six walks in the fictional woods
      ;)

      ps. teraz jestem mądra, bo mnie staua namówiła na przeczytanie i juz wiem, ze
      ksiązki (opowiadania?) mozna odczytywac na kilku poziomach
      przy okazji pozdrawiam koleżankę stau'ą :)
      • staua Re: a propos watku o watku 27.04.06, 19:46
        Dziekuje i ciesze sie ("Szesc Przechadzek" to byla moja lektura obowiazkowa na
        anglistyce, zaj. z literaturoznawstwa, dlatego ja znam - sama bym pewnie nie
        siegnela, a teraz czesto wracam i wszystkim polecam. Najlepiej rownolegle
        czytac Edgara Allana - Arthur Gordon Pyme jest fajny nie tylko jako przyklad).
        • formaprzetrwalnikowa Re: a propos watku o watku 27.04.06, 19:59
          e.a. poe - moja fascynacja z etapu nastoletniego. razem z sisters of mercy i
          niespełnioną miłoscią do tomasza beksinskiego (RIP)
          Oczywiscie, ze pamietam A. G. Pyma :)
    • amber.mhm Re: a propos watku o watku 28.04.06, 10:26
      Z tego samego powodu co ty udałam się w to samo miejsce i na to samo trafiłam.
      I tak samo mną zatrzęsło.
      Dyskutować chyba nie ma sensu. Tłumaczyć tym bardziej, bo autor tego postu nie
      napisał go po to, żeby słuchać czyichś argumentów. I tylko się zastanawiam, czy
      ta opinia naprawdę wynika z jego szczerych przekonań, z nieświadomości (tutaj
      jak nic pasuje esej Eco o różnych płaszczyznach odczytywania tekstu
      literackiego), czy jest raczej jakąś wewnętrzną potrzebą krytyki uznanego
      twórcy, stanięcia w opozycji do niego nie zważająć na trafność swojej
      argumentacji.
      • eeela Re: a propos watku o watku 28.04.06, 10:31
        jakąś wewnętrzną potrzebą krytyki uznanego
        > twórcy, stanięcia w opozycji do niego

        Outsiderstwo stosowane? :-)
        • amber.mhm Re: a propos watku o watku 28.04.06, 10:47
          eeela napisała:

          > Outsiderstwo stosowane? :-)

          Może nawet coś więcej. Jeśli zastosuje się odpowiednie techniki, można po
          pewnym czasie uwieżyć, że jest się nie tylko obok, ale nawet ponad, w czym
          pomocna będzie powtarzana odpowiednio często afirmacja "Wspiąłem się na wyżyny
          intelektualne, Umberto Eco to dla mnie taki Dan Brown, tyle, że z wyższej
          półki". Po pewnym czasie fragment o półce można omijać, a zamiast nazwiska Eco
          wstawiać inne, lista jest przecież długa.
      • mamarcela Re: a propos watku o watku 28.04.06, 10:43
        A mnie się wydaje, że akurat w tym przypadku działają mechanizmy ksenofobii
        kulturowej - jeżeli czegos nie rozumiem, jest mi to obce, to należy to
        zakrzyczeć, jajami zgniłymi obrzucić.
        I znowu tylko po to, aby się lepiej poczuć.
        P;-)
        • eeela Re: a propos watku o watku 28.04.06, 11:14
          mechanizmy ksenofobii
          > kulturowej - jeżeli czegos nie rozumiem, jest mi to obce, to należy to
          > zakrzyczeć, jajami zgniłymi obrzucić.

          Ksenofobia kulturowa sama w sobie nie jest godna pogardy, imho. Wezmy za
          przyklad mnie: oficjalnie wszem i wobec deklaruje, ze nie lubie i nie rozumiem
          Joyce'a. Joyce jest dla mnie ksenos i mam przed nim fobie. Roznica polega na
          tym, jak sie te fobie okazuje. Ja pokornie godze sie z tym, ze go nie rozumiem,
          i dlatego nie powinnam oceniac. Autor cytowanego watku butnie szafuje ocenami
          nie przyznajac (zapewne rowniez sam przed soba), ze Eco nie zrozumial. I na tym
          polega moja wielkosc, ktora posiadlam nawet mimo niezrozumienia Joyce'a ;-DDD
    • quarantina Re: a propos watku o watku 28.04.06, 10:54
      Z ciekawości przeczytałam ów wątek. To jest bomba!
      Przypomina mi to generator esejów postmodernistycznych.
      Podać kilka nazwisk autorów, kilka tytułów, kilka koniecznie sprzecznych
      opinii, wymieszać, dodać do smaku parę błędów ortograficznych. I wyemitować.
      Najlepiej od końca, w przyspieszonym tempie.
      • mamarcela Re: a propos watku o watku 28.04.06, 11:00
        Nie tylko ortograficznych. Ten styl!
        I jakie zangażowanie w sprawę.
        P:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka