Dodaj do ulubionych

To jest niezłe

08.05.06, 13:08
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3329428.html
banda oszołomów....
Obserwuj wątek
    • chloe30 Re: To jest niezłe 08.05.06, 13:11
      Czytałam z rana, ale ręce i majtki mi opadły....
      • chloe30 Re: To jest niezłe 08.05.06, 13:18
        I cycki mi tez opadły, i współczuję waszym dzieciom....
        • mami2 Re: To jest niezłe 08.05.06, 13:24
          Uff. Na szczęscie u młodej jeszcze rok przedszkola a u młodego trzy lata, więc
          do tego czasu naród sie chyba opamięta i wybierzemy normalnych? A jak nie, to
          ja pierdziele. Czechy mam 25 km stąd.
          • chloe30 Re: To jest niezłe 08.05.06, 13:25
            Obawiam się, że młoda się może załapać na indoktrynację. Jak nie sa ochrzczone
            to radzę szybko nadrobić, bo może zostana wychłostane????
            • mami2 Re: To jest niezłe 08.05.06, 13:29
              W przedszkolu w grupie mojej córki jest tylko jedno dziecko które nie chodzi na
              religię:/ i to nie jest moje dziecko. Nie musze mówic jak się czuje dzieciak
              który przez pół godziny rysuje kredkami, a reszta grupy idzie spiewać z
              katechetką fajne piosenki;)
              Ale cóż ja mam powiedziec....taki kraj, takie obyczaje. Wszyscy w jakis sposób
              byliśmy/jesteśmy indoktrynowani. Jak dorosną- sami zdecydują co dalej w tym
              zakresie. Teraz niestety są już w systemie....
              • chloe30 Re: To jest niezłe 08.05.06, 13:30
                A ja właśńie ostatnio doszłam do wniosku, że gdybym jednak zaciążyła - to
                dziecięcia nie ochrzczę. Niech samo, świadomie wybiera.
                Jak to powiedziałam to matka i ciotka mało zawału nie dostały :((((
                • mami2 Re: To jest niezłe 08.05.06, 13:31
                  No widzisz. Na tym własnie polega system....
                  • conejito13 Re: To jest niezłe 08.05.06, 16:57
                    mami, na tym polega polski system.
                    tutaj mowie, ze nie ochrzcze dzieciaka, moja mama mowi: 'lo matko bosko', moja
                    tesciowa 'lo matko bosko' a dzieciak sobie zyje cale zycie i NIKT NIGDY go nie
                    spyta o to (no, chyba ze slub koscielny zechce wziac, no ale pewnie do tej pory
                    to juz sie zdarzy zorientowac do jakiej frakcji sie zapisze;). polski system
                    jest chory, to jakis nienormalny matrix, kolomyj z ktorego wyjscie mozliwe jest
                    tylko za pomoca spolecznej rewolty czy jakiegos narodowego ruszenia. nie wiem...

                    jeszcze se na grochu poklecza twoje dzieciaki...:( tak szybko obecnych od zloba
                    sie nie odciagnie,nawet jak przegraja nastepne wybory. jeszcze zdaza tak
                    namiachac, ze nawet najwiekszy mysliciel bedzie mial problem ze zrozumieniem;)
                    • sonrie Re: To jest niezłe 08.05.06, 17:09
                      Religia w przedszkolu mnie lekko zszokowała... Po co.
                      Conejito: tutaj nie jest aż tak źle, jest jak wszędzie :) Da się żyć - najlepiej wyłączyć tv i mieć to wszystko gdzieś. Nikt nikogo do niczego nie zmusza.
                      • mami2 Re: To jest niezłe 09.05.06, 14:07
                        Sonrie masz dzieci? Wiele spraw z nimi związanych Cie jeszcze zszokuje....
                      • conejito13 Re: To jest niezłe 09.05.06, 16:54
                        sonrie napisała:

                        > Religia w przedszkolu mnie lekko zszokowała... Po co.
                        > Conejito: tutaj nie jest aż tak źle, jest jak wszędzie :) Da się żyć -
                        najlepie
                        > j wyłączyć tv i mieć to wszystko gdzieś. Nikt nikogo do niczego nie zmusza.

                        ja wiem, sonrie, ze da sie zyc wylaczajac tv, w ogole zamykajac sie w puszczy
                        czy popadajac w letarg;)
                        fajnie jednak by bylo, gdybys naprawde mogla robic, co chcesz i nie bylo
                        zadnych reperkusji z zadnej strony. a przy okazji, zeby kraj sie rozwijal a
                        panstwowe pieniadze nie byly tak jawnie wywalane w bloto:(
                        moze tez nie wiem, bo nie mieszkam, moze tylko udziela mi sie panika netowa i
                        tyle. chociaz wiem, ze nie wszystko jest przerysowane z tego, co opowiadaja
                        ludzie.
                        • sonrie Re: To jest niezłe 09.05.06, 17:05
                          Eee, robię to co chcę, stać mnie na duużo więcej niż moją kuzynkę żyjącą we Włoszech (we dwójkę z mężem - Włochem - ciężko pracują), nikt mnie nie represjonuje... Nic od nikogo w życiu nie dostałam - wszystko tymi ręcami, więc się da (może mam więcej szczęścia?). Po prostu daję szansę temu grajdołowi, bo ma swój urok, chociaż jak dostanę zawału z powodu polityki, to nie wiem... Kurcze, ja mam nawet dobre doświadczenia z publiczną służbą zdrowia! Żadnego czekania, czysto, miło, bezpłatne badania, całodobowo... Chyba jednak mam szczęście :)
                          • conejito13 Re: To jest niezłe 09.05.06, 17:40
                            sonrie, ja rowniez w polandzie mialam lepsza niz tutaj prace. takiej zwyczajnie
                            tutaj nie ma. nie ma bowiem wielkich miedzynarodowych kancelarii na tym moim
                            zadupku;) zarabialam lepiej niz tutaj, bylo mnie stac na duuuzzzzoo wiecej. o
                            polsce (ups... warszawie) zlego slowa nie moge powiedziec.
                            to, co mnie denerwuje i co powinno sie zmienic to wlasnie fakt, ze jedynie w
                            warszawie (no, moze jeszcze dwoch wiekszych miastach polski) mozna znalezc
                            dobra (niech bedzie: normalna) robote, utrzymac sie i zyc spokojnie. ten
                            centralizm jest nienormalny. naturalnie, sa osoby takie jak ty, ktore maja
                            werwe, moze nieco wiecej do zaoferowania niz inne, moze maja fantazje a moze
                            marzenia, ktore spelniaja. nie przecze. jak napisalam, sama nalezalam do tych
                            farciarzy, ktorzy mogli trzy razy w roku pojechac na narty do st.moritz w
                            szwajcarii a potem jeszcze na miesieczny kurs jezykowy do hiszpanii - wszystko
                            wlasnorecznie oplacone;) ja pisze o niestabilnosci ogolnej, o tym, ze
                            przecietny np. kierowca czy ew. pielegniarka boja sie jutra, ze nauczyciel to
                            zawod zle platny, ze adwokat czy notariusz to marzenia scietej glowy
                            nielicznych wybrancow (glownie w warszawie jednak). etc. ja bym chciala, zeby
                            bylo jak tutaj, ze pracujac jako np. kasjerka, mozesz sobie spokojnie zyc (bez
                            wydziwiania i fajerwerkow, normalnie, nie martwiac sie o jutro). rozumiesz mnie
                            sonrie? eh... plodze to i plodze... chodzi mi o taki wewnetrzny spokoj.
                            wiesz... (choc moze to i nie z pieniedzmi li tylko sie wiaze, ale...).
                            wyobraz sobie, ze moj tesc, jeszcze w nieco zamierzchlych czasach, ale mniej
                            wiecej na tym samym etapie rozwoju ekonomicznego hiszp na ktorym jest teraz pl,
                            utrzymywal cala 5-cio osobowa rodzine a jego dzieci chodzily do prywatnej
                            szkoly podst??!! a on byl zwyklym 'prawie fizolem'. po prostu pracowal w firmie
                            znajomego. ale jego zonie nawet sie nie snilo isc do pracy! bylo ich stac na
                            wakacje co roku na plazy i wszystkie inne codzienne sprawy. nie zyli jak
                            rodzina krolewska, to jasne, ale jak mozna to porownac z tym, co teraz jest w
                            polsce? nijak... a to bylo wlasnie jakies 3 lata po wejsciu hiszp do ue. moze i
                            nie ma co porownywac, czasy sie zmienily, trzeba by zrobic pewnie jakas mega
                            gospodarcza analize. nie znam sie. tak tylko mowie. ze chcialabym, zeby bylo
                            normalnie. zeby nie tylko dyrektorzy firm i jacys super inteligentni mieli
                            szanse zyc. inni wegetowac tylko. ale moze to w ogole niemozliwe, moze to
                            utopia...? nie wiem, ja mam wrazenie, ze z przecietna pensja tutaj lepiej sobie
                            radze niz moi polscy odpowiednicy (czyt. tez z przecietna pensja).
                            • sonrie Re: To jest niezłe 09.05.06, 18:14
                              Jest bieda (stąd taki rząd!), ale nie jest tragicznie (patrzę na równolatków z prowincji; niewielu znam w Warszawie). Mam nadzieję, że powoli wszystko się zacznie klarować - Hiszpania nigdy nie była w takim bagnie jak Poland za czasów Jednego Słusznego Systemu; tu żyją ludzie, którzy tęsknią do Gierka, bo wtedy była kasa (nie było jej gdzie wydawać, ale była). Ciągle są w szoku, że sytuacja się odwróciła, trochę nie wiedzą, co robić; wielu uważa, że im się należy od państwa - nie chcą żadnej pracy, generują biedę. Póki co jest jak jest - i jeszcze długo tak będzie. Ale mam nadzieję, że jak będę umierać, będzie lepiej. Najwcześniej wtedy - jeszcze długo np. kasjerka nie zabierze rodziny na trzy tygodnie nad morze za jedną wypłatę (ale jednak ciągle wierzę, że nadejdzie taki moment, że kiedyś jakaś zabierze)...
                              • conejito13 Re: To jest niezłe 09.05.06, 18:35
                                wiesz, nawet nie chodzi o to morze. napisalam, bo my mamy blisko do morza.
                                niech sie zabiora nad jeziora, albo w gory, czy puszcze. ale niech beda mogli.
                                i nie tylko o to chodzi, zeby ta kasjerka sama mogla z ta trojka dzieci, ale
                                normalnie, z mezem i trojka dzieci. ona i on pracujac jak ludzie, w normalnych
                                przeciez skadinad firmach (jakimi rowniez sa supermermarkety).
                                ja nie chcialam tak konkretnie hiszpanii do polski, tylko zwyczajnie nie mam
                                innego odnosnika. widze, jak jest tutaj. dziewczyny np. w supermarkecie moga
                                sobie zmienic godziny pracy, kiedy maja male dzieci. robia swoje, ale ida im na
                                reke. sporo jest takich przypadkow. a ja sie kiedys dziwilam jednej
                                dziewczynie, ktora robila ze mna kurs na stewardese, ona go nie skonczyla,
                                bo... wolala isc pracowac do super i byc tzw. reponedora, czyli ukladac na
                                polkach rzeczy. ja bylam wtedy nowa tutaj, nie rozumialam tego, myslalam po
                                polsku i w duchu bylo mi jej zal, ze nie mysli perspektywicznie. hehehehehe...
                                okazalo sie, ze nie dosc, ze szybko awansowala, to jeszcze na dodatek lepiej
                                zarabia ode mnie! nie wiem,co teraz robi, w kazdym razie pracuje w tym
                                supermarkecie - firmie, ktora w tym roku zostala obrana najlepsza w naszym
                                regionie Levante. no i wiem, ze moze to nie jest robota - marzenie. ale zyc
                                daje, fajne zarobki, wakacje, ubezpieczenie i wszystko inne. o takie rozne
                                sprawy tez mi chodzi.
                                moze sie niezbyt logicznie wyrazam, ale po prostu ci, ktorzy np. nie maja
                                studiow, szkol, nie znaja 5 jezykow albo sa zwyczajnie mniej bystrzy, wydaje
                                sie jakby byli jakims marginesem spolecznym, prawie stosuje sie ostracyzm wobec
                                nich zarzucajac im nieuctwo, lenistwo etc. nie podoba mi sie to. dajmy zyc
                                wszystkim:)! eh... na barykady ludu roboczy:):):)
                                • sonrie Re: To jest niezłe 09.05.06, 18:38
                                  Ekonomia to pewien proces, a my niestety jesteśmy dużym krajem - ale będzie lepiej (to moja mantra i tego się będę trzymać :)
                                  • conejito13 Re: To jest niezłe 09.05.06, 18:51
                                    musi byc, sonrie:)
                                    fajnie byloby, aby zaczelo sie od tego, ze madrzy ludzie beda rzadzic tym
                                    duzym, pieknym krajem:) bylby to jakis punkt zwrotny z pewnoscia. tylko gdzie
                                    ich szukac...
                                    • sonrie Re: To jest niezłe 09.05.06, 18:54
                                      Mądrzy pracują, nie mają czasu i mają gdzieś tych oszołomów, niestety
                                      :)
                                      • conejito13 Re: To jest niezłe 10.05.06, 08:45
                                        wlasnie mniej wiecej to samo sobie uswiadomilam jakis czas temu, ze ja po
                                        prostu nawet nie mam czasu zajac sie polityka!:( nawet na pikiete bym nie mogla
                                        isc, gdyby takowa byla zgodna z moimi przekonaniami, bo pewnie by ja zrobili o
                                        16 czy 18!!
                                        wiec...ida studenci, ktorzy jeszcze malo wiedza i dziadki, ktorzy juz malo
                                        wiedza:(
                                        co za dno:(
                                        ps. dzisiaj mam pieski nastroj, wylalam caly kubek wody na stol w robocie.
                                        dzieki botu, ze nie na klawiature, bo dostalam nowa jakis tydzien temu i mysze
                                        tez mam nowa, tez jej sie udalo. ufff... ale spsulam sobie humor...:( a w ogole
                                        to jest rano i do dupy ze trzeba rano wstawac.
                                        • sonrie Re: To jest niezłe 10.05.06, 08:48
                                          No właśnie! Ja jeszcze nic nie wylałam, ale na pewno wyleję. I się lekko skłóciłam z małżonem, a on gada do mnie przez GG, co mnie wkurza, wiec pewnie będzie i wybuch...
    • sonrie Re: To jest niezłe 09.05.06, 14:30
      Nie mam; właśnie pytałam koleżanek - w dwóch przedszkolach po sąsiedzku religii nie ma. Ja nie miałam, moja siostra nie miała, moi znajomi nie mieli - i żyjemy. Po co segregować dzieciaki na wstępie - nie pojmuję.
      • conejito13 Re: To jest niezłe 09.05.06, 16:56
        tego nikt nie wie sonrie, mysle, ze to wymysly jakichs lokalnych wladz, ktore
        wlaza ksiedzu pod sutanne. wiesz, takie wiejskie zarzadzenia: ja tobie zrobie
        loda a ty potem mnie;)
        tez uwazam, ze to za wczesnie, zdecydowanie za wczesnie!
        • mami2 Re: To jest niezłe 10.05.06, 15:56
          no na wsi to ja raczej nie mieszkam- 140 tys. mieszkanców
          ale to jest Ślonsk- czyli insza inszość;)
          ja religii w przedszkolu tez nie miałam
          musicie jednak przyznac ze pod tym względem to byly inne czasy
          przeciez...pamiętam dziadka mroza z zerówki- nie świętego Mikołaja
          • conejito13 Re: To jest niezłe 10.05.06, 17:40
            mami, wcale nie mialam na mysli, ze na wiosce mieszkasz a jedynie, ze myslenie
            niektorych nie odbiega od tego sprzed 150 lat,kiedy ksiadz mial prawo lac
            linijka i wysylac na groch na 2 godziny a ojciec mu jeszcze za to kure przynios
            na drugi dzien.
            ogolnie, moheryzm szeroko pojety mam na mysli. takie zmuszanie kogos do czegos.
            • mami2 Re: To jest niezłe 10.05.06, 20:29
              Wiem conejito:) Ogólnie rzecz biorąc nie mam nic do wsi. Dobra wieś nie jest
              zła:) Czekam w tamtym wątku na opowieść jak wykończyłas zdziry od Guerlaina i
              YSL:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka