Dodaj do ulubionych

Ja przepraszam, że w ten sposób...

11.01.03, 15:34
Najpierw się wmieszałam w wątek o Chmielewskiej, a dopiero teraz się
przedstawiam, ale od tygodnia tutaj zaglądam i jakoś nie miałam pomysłu, jak
tu się wkręcic... :-) No więc wkręciłam się przez Chmielewską... Asieńka
jestem!!! (w sumie to już raczej pani Joanna, ale niech tam :-)
Obserwuj wątek
    • kitek1 czyli stara jestes, ale............. 11.01.03, 15:38
      pierwsza,
      ktora tu tak,
      kulturalnie sie wtraca:)
      • 0nly Re: czyli stara jestes, ale............. 11.01.03, 15:40
        a kurna nie mowilam.....nawet mnie ubiegl, cholera.....he he he....:)))
      • a_sienka Re: czyli stara jestes, ale............. 11.01.03, 16:04
        kitek1 napisał:

        > pierwsza,
        > ktora tu tak,
        > kulturalnie sie wtraca:)

        No jakoś tak głupio mi było inaczej (tu trzepot rzęs)
        • kitek1 prawdziwych........... 11.01.03, 16:05
          :)))
          • 0nly Re: prawdziwych........... 11.01.03, 16:10
            taaaaak.....wodnych.....
            • a_sienka Re: prawdziwych........... 11.01.03, 17:01
              0nly napisała:

              > taaaaak.....wodnych.....

              O tej porze roku?
    • 0nly Re: Ja przepraszam, że w ten sposób... 11.01.03, 15:40
      no kazdy jest tu nowy jak tylko sobie nowy nick zalozy, he hehe.....
      no ale zakladam ze ty jestes nowa, wiec witam w imieniu komitetu
      witajacego....inne organy wprowadzajace cie w zycie tego foruma zjawia sie
      pewnie pozniej......
      • kitek1 oonlontkiem sie, nie przejmuj............ 11.01.03, 15:54
        oono,
        kazdego na flaszke naciaga,
        • 0nly kitkiem tez nie............ 11.01.03, 15:57
          z nim musisz ostroznie,
          om jako wrazliwy
          czesto sie denerwuje i zaczyna pitolic wtedy.....
      • a_sienka Re: Ja przepraszam, że w ten sposób... 11.01.03, 16:05
        0nly napisała:

        > no kazdy jest tu nowy jak tylko sobie nowy nick zalozy, he hehe.....
        > no ale zakladam ze ty jestes nowa, wiec witam w imieniu komitetu
        > witajacego....inne organy wprowadzajace cie w zycie tego foruma zjawia sie
        > pewnie pozniej......

        Jestem nowa, od czasu do czasu zaglądałam tu tylko z pewną taką
        nieśmiałoscią...
        A jakie sa te inne organy????
        • 0nly Re: Ja przepraszam, że w ten sposób... 11.01.03, 16:06
          takim chyba najaktywniejszym organem dwuosobowym jest menik i jego zastepca i
          oddany sluga kitus......
          • a_sienka Re: Ja przepraszam, że w ten sposób... 11.01.03, 16:12
            0nly napisała:

            > takim chyba najaktywniejszym organem dwuosobowym jest menik i jego zastepca
            i
            > oddany sluga kitus......

            Ach! Dwóch smutnych panów znaczy się?
            • 0nly Re: Ja przepraszam, że w ten sposób... 11.01.03, 16:14
              gorzej.....kiedys byl taki kabaret....
              ".....panowie dwaj"
              :)
              • a_sienka Re: Ja przepraszam, że w ten sposób... 11.01.03, 16:16
                0nly napisała:

                > gorzej.....kiedys byl taki kabaret....
                > ".....panowie dwaj"

                No, ten kabaret to ja bardzo lubię...
                Ale rozumiem dyskretne przesłanie ;-))
              • kitek1 smutni, bo obaj wdowcy................ 11.01.03, 16:16
                po onlontku:(((
                • 0nly Re: smutni, bo obaj wdowcy................ 11.01.03, 16:18
                  no ale a-sienka sie juz nie dziwi czemu...:)
                  • 0nly a kedys jeszcze................... 11.01.03, 16:20
                    to byl taki film,

                    " Dwaj S... T....",
                    z Lemonem...

                    :)
                    • a_sienka Re: a kedys jeszcze................... 11.01.03, 16:59
                      0nly napisała:

                      > to byl taki film,
                      >
                      > " Dwaj S... T....",
                      > z Lemonem...

                      ... i Matthauem. Ale oni byli "zgryźliwi", nie "s.." ;-)
                  • kitek1 dziwi sie, ze jednak nie tacy smutni............ 11.01.03, 16:20
                    :)))
                    • 0nly Re: dziwi sie, ze jednak nie tacy smutni......... 11.01.03, 16:22
                      niektorzy smutek nazywaja nuda.....

                      :)
                      • a_sienka Re: dziwi sie, ze jednak nie tacy smutni......... 11.01.03, 16:59
                        0nly napisała:

                        > niektorzy smutek nazywaja nuda.....

                        Ale nuda bywa najczęściej smutna... :-(
    • ulalka Re: Ja przepraszam, że w ten sposób... 11.01.03, 16:33
      a_sienka napisała:

      > Najpierw się wmieszałam w wątek o Chmielewskiej, a dopiero teraz się
      > przedstawiam, ale od tygodnia tutaj zaglądam i jakoś nie miałam pomysłu, jak
      > tu się wkręcic... :-) No więc wkręciłam się przez Chmielewską... Asieńka
      > jestem!!! (w sumie to już raczej pani Joanna, ale niech tam :-)
      >

      witaj :)) nie dosc, ze uprzejmie sie witasz i robisz wrazenie tym, to jeszzce
      masz najladniejsze imie kobiece - jak mawia moj dobry kolega :)) no i na
      dodatek takie jak Chmielewska :)) dobrze, ze zaczelas na moim watku i jeszcze
      tak trafnie.. witam jako jednoosobowy komitet powitalny nr dwa :))
      • a_sienka Re: Ja przepraszam, że w ten sposób... 11.01.03, 16:54
        > witaj :)) nie dosc, ze uprzejmie sie witasz i robisz wrazenie tym,

        To mi wyszło przypadkiem, generalnie to zyskuję przy bliższym poznaniu, więc
        skoro zrobiłam wrażenie od pierwszego kopa, to tym lepiej :-)

        > no i na
        > dodatek takie jak Chmielewska :)) dobrze, ze zaczelas na moim watku i
        jeszcze
        > tak trafnie.. witam jako jednoosobowy komitet powitalny nr dwa :))

        Na Chmielewskiej to się wychowałam dzięki moim rodzicom.... a przez "Romans
        Wszechczasów" to sobie do reszty wzrok popsułam, ponieważ w V klasie
        podstawówki _musiałam_ wiedzieć "co dalej" i czytałam z latarka pod kołdrą...
        Nigdy nie każcie swoim dzieciom gasić swiatła, jeśli mają jakąś książkę - jak
        raz czy dwa zaśpią do szkoły, to i tak lepsze niż noszenie potem okularów ;-))
        • ulalka Re: Ja przepraszam, że w ten sposób... 11.01.03, 17:24
          a_sienka napisała:

          > Na Chmielewskiej to się wychowałam dzięki moim rodzicom.... a przez "Romans
          > Wszechczasów" to sobie do reszty wzrok popsułam, ponieważ w V klasie
          > podstawówki _musiałam_ wiedzieć "co dalej" i czytałam z latarka pod kołdrą...
          > Nigdy nie każcie swoim dzieciom gasić swiatła, jeśli mają jakąś książkę - jak
          > raz czy dwa zaśpią do szkoły, to i tak lepsze niż noszenie potem okularów ;-))

          ło matko!.. to wypisz wymaluj jak ja!.. :))) heh.. masz u mnie fory na
          forum :)) tyle, ze ja sie teraz na soczewki przerzucilam :))
          • a_sienka Re: Ja przepraszam, że w ten sposób... 11.01.03, 20:29
            > ło matko!.. to wypisz wymaluj jak ja!.. :))) heh.. masz u mnie fory na
            > forum :)) tyle, ze ja sie teraz na soczewki przerzucilam :))

            Ja też :-))) W sierpniu ubiegłego roku :-)
            • ulalka Re: Ja przepraszam, że w ten sposób... 11.01.03, 22:09
              a_sienka napisała:

              > > ło matko!.. to wypisz wymaluj jak ja!.. :))) heh.. masz u mnie fory na
              > > forum :)) tyle, ze ja sie teraz na soczewki przerzucilam :))
              >
              > Ja też :-))) W sierpniu ubiegłego roku :-)
              >

              heh.. dwa lata juz nosze :)) i ostatnio jakas pani podsluchala rozmowe, w
              ktorej do interlokutora powiedzilam, ze nosze soczewki.. pani zastrzygla uchem
              i powiedziala, zebym zakladala tylko na specjalne okazje, bo to wysusza
              soczewke, zle dziala na rogowke.. etc... etc... i ze siedzi w tym, bo jest
              optykiem.. heh.. przeciez zycie jest specjalna okazja!.. :))
              • a_sienka Re: Ja przepraszam, że w ten sposób... 11.01.03, 22:20
                > heh.. dwa lata juz nosze :)) i ostatnio jakas pani podsluchala rozmowe, w
                > ktorej do interlokutora powiedzilam, ze nosze soczewki.. pani zastrzygla
                uchem
                > i powiedziala, zebym zakladala tylko na specjalne okazje, bo to wysusza
                > soczewke, zle dziala na rogowke.. etc... etc... i ze siedzi w tym, bo jest
                > optykiem.. heh.. przeciez zycie jest specjalna okazja!.. :))

                na specjalne okazje to ja sobie mogę założyć podbarwiane - na co dzień w życiu
                już nie zrezygnuję. Dopiero odkąd noszę soczewki, ludzie zauważyli, jakie mam
                tytoniowe oczy ;-) (zielonobure de facto, ale tytoniowe - to ładnie brzmi!), a
                już prowadzenia samochodu bez okularów przeciwsłonecznych sobie nie
                wyobrażam...
                • ulalka Re: Ja przepraszam, że w ten sposób... 11.01.03, 22:27
                  heh.. mam za ciemne oczy i nie moge zmieniac.. no i w samochodzie tez sobie nie
                  wyobrazam juz bez ciemnych okularow :))

                  zajrzyj na chmielewska, wymyslilam Ci sygnaturke :))
                  • Gość: leziox Re: nie przepraszaj,postaw kwacha IP: *.arcor-ip.net 11.01.03, 23:24
                    Z tą nową to jakieś cuda-niewidy,bo nie uciekła zaraz po przeczytaniu monologów
                    Kitka i Only,to pewnie twarda sztuka jakaś ona jezd.
                    Jeśli o organy chodzi to bywają tu organy płciowe,Hammonda,organy kierownicze
                    oraz osoby pozbawione całkiem organów bo już im się od metanolu rozpuściły...
                    Oraz płynów innych tudzież wyskokowych.
                    A co do ładnego imienia kobiecego-tak miała na imię moja ex-żona.Brrrrrr!
                    Co do Chmielewskiej,to taka u nas na osiedlu metę miała i sprzedawała najlepszy
                    bimer w okolicy,to pewnie ta sama bo ona też ciągle pisała coś tam...Odwołania
                    do sądów
                    i kolegium orzekającego,albo jakoś tak.
                    No to siemasz z rana kulieżanko,hehehe...I czekamy na wpisowe w postaci paru
                    flaszek winka owocowego,bo zdrowe ono takie jezd...
                    • a_sienka Re: nie przepraszaj,postaw kwacha 12.01.03, 11:39
                      Gość portalu: leziox napisał(a):

                      > Z tą nową to jakieś cuda-niewidy,bo nie uciekła zaraz po przeczytaniu
                      monologów
                      >
                      > Kitka i Only,to pewnie twarda sztuka jakaś ona jezd.

                      No, zmiękczyć ją trudno :-)

                      > Jeśli o organy chodzi to bywają tu organy płciowe,Hammonda,organy
                      kierownicze

                      ... i anomalie anatomiczne typu członek z ramienia wysunął się na czoło...

                      > oraz osoby pozbawione całkiem organów bo już im się od metanolu rozpuściły...

                      Od metanolu to się tylko ściemnia. Niektórym faktycznie pozostaje to na
                      dłuży :-)

                      > Oraz płynów innych tudzież wyskokowych.
                      > A co do ładnego imienia kobiecego-tak miała na imię moja ex-żona.Brrrrrr!

                      Ale to nie implikuje awersji? Ja znam trzech panów o imieniu takim jak mojego
                      Eksia. Zadnego z nich przez to mnie nie lubię :-)

                      > No to siemasz z rana kulieżanko,hehehe...I czekamy na wpisowe w postaci paru
                      > flaszek winka owocowego,bo zdrowe ono takie jezd...

                      Moze być domowej produkcyi? Takie porządniste, pedzone w bimbrowni własnej
                      (noooo... męskiej) roboty?
                  • a_sienka W kwestii sygnaturki ;-) 12.01.03, 12:04
                    ulalka napisała:
                    > zajrzyj na chmielewska, wymyslilam Ci sygnaturke :))

                    Oj, to by było chyba trochę na wyrost, aż taka dobra nie jestem :-) Ale
                    zainspirowałaś mnie Conan Doyle'm i efekt tego masz poniżej:

                    -------
                    "Wszystko, co nie jest absolutnie wykluczone, jest prawdopodobne" - Sherlock
                    Holmes
                    • ulalka Re: W kwestii sygnaturki ;-) 12.01.03, 12:46
                      brawo!! :)) a zatem juz masz wszystko czego Ci trzeba ;))
                      • Gość: leziox Re: W kwestii sygnaturki ;-) IP: *.246.97.93.tisdip.tiscali.de 12.01.03, 17:23
                        I jeszcze ten straszny zwyczaj odpowiadania na posty tak jak leci-punkt po
                        punkcie.Luuudzie!I Asieńko!Przecież nie znajdujemy się na plenum partii
                        komunistycznej,nie można by tak trochę więcej swojej prozy wrzucić?
                        Grozą zawiało...
                        • ulalka Re: W kwestii sygnaturki ;-) 12.01.03, 17:32
                          he he he... niektorzy to uprawiaja, Leziu ;)) zajrzyj na spoleczenstwo, to Ci
                          dopiero groza powieje ;)))
                          pozdrooveczki zmarzniete :))
                        • a_sienka Re: W kwestii sygnaturki ;-) 12.01.03, 17:53
                          Gość portalu: leziox napisał(a):

                          > I jeszcze ten straszny zwyczaj odpowiadania na posty tak jak leci-punkt po
                          > punkcie.

                          Po raz pierwszy spotykam się z takim zarzutem! A jak mam odpowiadać?! W
                          odwrotnej kolejności? W stylu: "- Co pani najchętniej jada? - Chopina. - Jaka
                          jest pani ulubiona muzyka? - Parówki i kotlet schabowy."
                          (tak się powiedziało jednej artystce, co wykuła odpowiedzi do wywiadu w języku
                          zagranicznym, a redaktor zmienił kolejność pytań ;-)

                          > Luuudzie!I Asieńko!

                          Dziękuję!! ;-)

                          > Przecież nie znajdujemy się na plenum partii
                          > komunistycznej,nie można by tak trochę więcej swojej prozy wrzucić?
                          > Grozą zawiało...

                          Co byś w złą godzinę nie wypisał! Ja jestem strasznie prozaiczna! W sensie, ze
                          dużo prozy piszę...
                          • Gość: leziox Re: W kwestii sygnaturki ;-) IP: *.246.96.17.tisdip.tiscali.de 13.01.03, 00:43
                            Przestań Asieńka i tak się nei podniecaj.Więcej inwencji twórczej oczekiwałbym
                            po tobie,a ty nadal ogólnikami i nadal z listy.
                            Popatrz na forum,rozejrzyj się wokół,jak to robią inni.
                            Naturalnie,ty nie taka jak inni,rozumiem.Ale ta lista do odpowiadania nie
                            całkiem ukazuje twoje prawdziwe zdolności.Zastanów się co robisz.
                            • a_sienka W kwestii czepialstwa - nie tylko do przedmówcy 13.01.03, 15:23
                              > Przestań Asieńka i tak się nei podniecaj.Więcej inwencji twórczej
                              oczekiwałbym
                              > po tobie,a ty nadal ogólnikami i nadal z listy.
                              > Popatrz na forum,rozejrzyj się wokół,jak to robią inni.
                              > Naturalnie,ty nie taka jak inni,rozumiem.Ale ta lista do odpowiadania nie
                              > całkiem ukazuje twoje prawdziwe zdolności.Zastanów się co robisz.

                              Czy mnie się wydaje, czy Ty się mnie złośliwie czepiasz? Co to znaczy "jak to
                              robią inni"? Każdy pisze swoim stylem i ja też. I nie zamierzam go zmieniać,
                              bo tobie się on nie podoba. I w ogóle nadal nie wiem, co Ci się w nim nie
                              podoba?! Poza tym, co Ty mozesz wiedziec o "moich prawdziwych zdolnościach"? A
                              już ta ostatnia twoja rada to już w ogóle nie wiem, skad Ci się wzieła.
                              Mozliwosci są dwie. Albo nie czytaj tego, co jest podpisane moim nickiem, albo
                              jeśli jestem az taka beznadziejna (co stwierdziłeś po dwóch dniach mojej
                              obecności tutaj - dobry jesteś), ze nie przystaję do wysokiego (?!) poziomu
                              tego forum to powinnam się stąd wynieść. A mam gdzie. Jesli Ci się zdaje, ze
                              wskoczyłeś na internetowego żółtodzioba, to się bardzo mylisz. Już piąty rok
                              włóczę się po sieci, mam swoje miejsca i czuję się w nich dobrze. Chciałam po
                              prostu znaleźć jeszcze jedno....
                              • 0nly Re: W kwestii czepialstwa - nie tylko do przedmów 13.01.03, 15:33
                                ocho, zaczyna sie....
                                hihihi


                                :)
                                • a_sienka Re: W kwestii czepialstwa - nie tylko do przedmów 13.01.03, 16:13
                                  0nly napisała:

                                  > ocho, zaczyna sie....

                                  Nie nie nie, onlusio, ja nie będę się kłócić absolutnie!! Tylko chciałabym się
                                  wreszcie dowiedzieć, co konkretnie tak strasznie smrodzi lezioxowi w moim
                                  pisaniu (może jest coś, co warto wziąć pod uwagę?). No i tego się nie mogę
                                  dowiedzieć!!! A swoje zdanie już powiedziałam...
                                  Pzdr
                                  • ulalka Re: W kwestii czepialstwa - nie tylko do przedmów 13.01.03, 16:29
                                    eeee.. tam, olej A_sienko :)) to taki styl, kazdy musi przez to przejsc i
                                    tyle :)) ale nie wynos sie tak od razu :))
                                    • a_sienka Re: W kwestii czepialstwa - nie tylko do przedmów 13.01.03, 16:46
                                      Sponio... za małe miki dla mnie, żeby od razu uciekać :-) Poza tym ja nie
                                      Picasso, więc bez obrazów ;-)
                                      • Gość: leziox Re: hejka małe miki IP: 62.246.97.* 13.01.03, 16:49
                                        Widzisz Asieńka,naturalnie że czepiam się ciebie jak najbardziej złośliwie.
                                        Płonąc chęcią dokuczenia każdemu na Forum Towarzyskim,również ciebie wybrałem
                                        sobie na ofiarę,a że się odszczekujesz,no to ja tak samo.
                                        Swojego stylu naturalnie nie musisz zmieniać,to była tylko idąca z głębi
                                        życzliwego serca dobra rada,której wcale nie musisz brać do rozczochranej
                                        główki.
                                        Gdzie stwierdziłem niby że jesteś beznadziejna?No gdzie,wskaż mi takie miejsce
                                        w moich wypowiedziach,gdzie takie coś napisałem.Nie wskażesz bo miejsca tego
                                        nie znajdziesz.Twoje porady ciotki Klotki,że mogę nie czytać wątków pisanych
                                        przez ciebie,możesz schować do dziurawej kieszonki,bo to jest forum dla
                                        wszystkich.I tak,jak ja nie powinienem radzić ci przeniesienia się gdzie
                                        indziej,tak samo ty nie będziesz wskazywać mnie wątków,które mogę czytać,a
                                        które nie.
                                        I wiesz co?Ja naprawdę olewam fakt,ile czasu włóczysz się po internecie,dla
                                        mnie możesz się po nim włóczyć od czasów króla Cwieczka,a i tak nie wzruszy
                                        mnie to w jakikolwiek sposób.Jeśli masz tak wysoko zadarty nosek,że nic nie
                                        można ci powiedzieć,
                                        no to zamknij się w jakiejś może piwnicy,razem z kotkami i myszkami.One nie
                                        mówią nic,więc też nie skrytykują cię w żaden sposób.
                                        A’propos-jak masz się gdzie wynieść to też twoja sprawa,widać szukasz nowych
                                        terenów po banicji ze starych.Przypadek czy zamiar?
                                        Co do smrodzenia jeszcze-mnie smrodzi co najwyżej krowie,rozjechane gówno
                                        leżące na ulicy.Poza tym nic.Nawet takie miki jak ty mnie nie śmierdzi.
                                        • a_sienka Rozumiem, rozumiem... 13.01.03, 17:13
                                          Nocne zmazy dokuczyły. Nie ma o co się kłócić. Dobry humorek kiedyś powróci.
                                          Może na wiosnę?
                                          • Gość: leziox Re: Rozumiem, rozumiem... IP: *.246.96.128.tisdip.tiscali.de 13.01.03, 17:23
                                            A tobie co?Wciąż nie dostajesz orgazmu i nadal szukasz winnego po całym świecie?
                                            Może tak spróbuj w(g listy:
                                            Dół,góra,lewa,prawa,itd.
                                            Bo i tego się trzeba w końcu nauczyć.
                                            A ze zmazami nocnymi u mnie wszystko w porządku.
                                            W końcu jeszcze można się trzepać,czasami nawet przy wypowiedziach niektórych
                                            forumowiczów,rechocząc przy tym donośnie.
                                            • j#m Re: Rozumiem, rozumiem... 14.01.03, 01:49
                                              Byleby bez świadków... :-D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka