dociek 31.05.06, 14:35 to wszystko po kolei. I mi tak od roku. Nieprawdą jest, że nieszczęścia chodzą parami. Przysłowie powinno brzmieć: "Nieszczęścia gnają tabunami". Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pep-per Re: Jak się wali... 31.05.06, 15:34 Chociaż z drugiej strony nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Trzeba być optymistą. Wiem, łatwo powiedzieć. Ale głowa do góry. Odpowiedz Link Zgłoś
very_famous Re: Jak się wali... 01.06.06, 11:00 Pewnie to zabrzmi banalnie ale na ruinach też budują domy. Odpowiedz Link Zgłoś
dociek Re: Jak się wali... 05.06.06, 19:37 I w złym losie trzeba poszukać pozytywów. Ostatnio, chyba wreszcie dowiedziałem się, czemu niekiedy kobiety mnie lubiły ("kleiły się do mnie"), a czemu niektóre mdliło i umykały... Okazało się, że jestem "bardzo słodkim facetem". ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zo_h Re: Jak się wali... 05.06.06, 21:10 Taką słodycz to nic tylko lizać ... jak lizaka :P. Chociaż gdyby jakiś facet chciał Cię polizać to mogłoby to być złe dla jego zębów ... i tu sprawdziłaby się druga prawda mówiąca ... że słodycze są dla nich szkodliwe :D. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś