12.06.06, 20:26
W weekend dostałam sms-a z internetu od kogoś podpisanego Marcin G.
Dwa Marciny już z byłej pracy, ktorych podejrzewałam o tak miły gest, mimo,
że mają nazwiska zaczynające się na K i D (mógł im się trochę palec omsknąć,
i wcelowali w G) zaprzeczyli; trzeci Marcin również stwierdził że to nie on.
Więcej Marcinów nie znam.

Hmmm, zagadkowa sprawa; albo ktoś zrobił sobie jaja; albo totalny zbieg
okoliczności, może ktoś pomylił numer.
Ale mimo wszystko DZIĘKUJĘ. :)
Obserwuj wątek
    • mumuja Re: M.G. 12.06.06, 20:41
      to nieprzypadkowe, rób wywiad środowiskowy!
    • ludek_maga Re: M.G. 13.06.06, 09:03
      Była sobie Amelia Poulain. Jak była mała, lubiła zjadać maliny prosto z
      własnych palców. A gdy dorosła, przez przypadek albo i nie, obejrzała zakurzony
      "Teleranek" a tam akcję pod anglojęzyczną nazwą "invisible hand". I zrozumiała
      wszystko. Obok siedział przetłumacz.


      Myślisz, że Sereni chciałaby wiedzieć, kto jej podsyłał Mumio (daj spokój,
      Mariola, to są Twoi znajomi :-)), gdy była smutna? Ale jaką cholerną radością
      było potem czytać potem jej wątek przesycony uśmiechami.

      (Zrób dziś Ty komuś radość, dobra Gosiak? Miej bardzo miły dzień)

      aha, to nie ja byłam tym MG :-) nie znam Twojego numeru

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka