mami2
19.06.06, 16:04
I oczom nie wierze. Jak ktos może uwazac za normę, to, że 8-latek pracuje w
supermarkecie prze kilka godzin bez przerwy. Po prostu w głowie mi sie to nie
miesci. Ok. Wyznaje zasade ze nigdy nie sie powinno mówic nigdy. Nie przecze
ze moje dziecko tez pewnego pięknego dnia zasili szeregi miejscowego klubu
babysiterek;) czy tez roznoslicieli gazet (o ile kiedys doczekamy tych
czasów), ale dlaczego mamy na boga skazywac własne kilkuletnie dzieci na
prace w hipermarketach (moze jeszcze w tych niesławnych Biedronkach?)...po
prostu w głowie mi sie to nie miesci, żeby uważać ze to jest normalne i
komukolwiek sie przysłuży....Ja podjęłam pierwszą prace w wielu 16 lat w
Zieleni Miejskiej (LOL) i przez miesiąc wyrywałam chwasty. Za zarobione
pieniądze pojechałam póxniej na wakacje pod namiot. W moim domu nigdy sie nie
przelewało, było nas troje rodzeństwa, ale mama nigdy by sie nie zgodziła na
to żebyśmy pracowali jako dzieci (wychowałam sie na wsi), po prostu wiem ze
by na to nie pozwoliła. Jeździłam czasem do babci, a czasem po prostu nie
jeździłam nigdzie....