Dodaj do ulubionych

no, i nie wiadomo co robic hm?

23.06.06, 10:20
kuzyn mojego chłopa to taka życiowa niedojda. łamaga i drobny pijaczek , żona
własnie sie lekko na niego wqwiła i od niego odeszła ( wyjechała do Włoch),
zostawiając go sobie samego na pastwe losu.
Chlop lat 35 bez pracy, bez gronia przy duszy, bez chlleba w chlebaku, dzwoni
noca do mojego M i mówi, że "słuchaj stary- ty mnie karm tylko a ja ci we
wszystkim pomoge" moj oczywiscie powiedział że to nie od niego zalezy ale od
(wrednej, złej, niedającej sobie w kasze dmuchac:)w domyśle) połowicy
i mam teraz gwozdzia strasznego, przygarnąc go - stawiając warunki, czy olac
sprawe niech sobie w koncu znajdzie robote i sie usamodzielni?
mogłabym go karmic w sumie (on pijaczek jest -tylko i wyłaczznie jak mu ktos
stawia , to potrafi pic z tym kims 3 -4 dni, ale jak nie ma kasy to nie pije
miesiacami)
on moglby tutaj za pare miesiecy w firmie z moim chlopem robic np. na pół
etatu , ale wiem ze mieszanie rodziny i znajomych w prace - to najgrosze
gówno jakie sobie mozna wziac na głowe
i tak siedze i mysle
bo żal mi go , a z drugiej strony na takie nieudacznictwo jestem uczulona
ale oczywiscie za mietka jestem i juz wymyslam co zrobic tanio i masowo do
jedzenia, żeby mu w słoikach i mrozonkach przywiezc ehh, no pare zup, jakis
bigos
nie wiem co jeszcze, pare robot (typu skoczenie 1ha trawnika itp. dla niego
znajde takze sie odwdzieczy mi jakos)
ale czy brac rzepa na tyłek sobie to mam dylemat :))
Obserwuj wątek
    • sonrie Re: no, i nie wiadomo co robic hm? 23.06.06, 10:25
      Powiedz mu jasno: jeden wyskok i wypad. I tego się trzymaj. Ja generalnie jestem
      za pomaganiem :)
      • katimai Re: no, i nie wiadomo co robic hm? 23.06.06, 10:34
        no własnie cos w ten desen mi sie w głowie tylko szczerze to ja tych warunków
        miałabym kilkanascie do postawienia :))
        nawet do wygładu mam zarzuty ehh, brak jedynki , i skołtunione do pasa włosy
        brrr, nie wiem nie wiem , przeciez nie beidze taki typ " z pod ciemnej gwiazdy"
        mi w biurze ludzi straszył :))ale wredna baba ze mnie
        z tą pracą to sie jeszze zastanowie - w koncu to moja firma
        teraz jeszcze tylko tanie danie poobmyslac i na chwile bedzie spokoj ;)
        • chytra_hydra Re: no, i nie wiadomo co robic hm? 23.06.06, 11:00
          katimai, warunków postaw więcej, w tym obowiązek wyglądu:) z jedynką może nie
          wygrasz, ale skołtunione włosy z tego co wiem doprowadzić do porządku można:)
          pracę też możesz dać, skoro to Twoja firma, najwyżej na pysk wyrzucisz, powiedz
          mu jasno na początku, że żadnych ulg dla niego nie będzie, chce pracować,
          proszę bardzo, będzie robił wbrew - papa i nie ma przebacz. niech zacznie
          szanować to będzie git. nie będzie szanował, wypieprzyć bez litości. Masz
          szansę niedojdzie wędkę podać, nie rybkę, może spróbuj:)
        • conejito13 Re: no, i nie wiadomo co robic hm? 23.06.06, 11:19
          katimai, mysle, ze jestes teraz wrazliwa, zbyt wrazliwa. wiesz, jesli to
          alkoholik, to niestety, takie wlasnie pomaganie mu tylko szkodzi. ogolnie
          jestem za, naturalnie, ze tak, ale... on nie jest ani starszym juz mocno
          czlowiekiem, ani malym dzieckiem, wiec dalabym mu szanse na usamodzielnienie
          sie. widzisz, on nawet takiej opcji nie przewidzial! od razu zadzwonil i chce,
          zebys za jedzenie go przygarnela. nie mowie o tym, by mial aspiracje zyciowe na
          stanowisko dyrektorskie, ale cokolwiek moglby robic. nie wiem, czy na poczatek
          w twojej firmie... nie wiem, kati, to trudne jest, podejmiesz najlepsza dla
          ciebie decyzje, to pewne. moze sie zdarzyc, ze bedziesz z tego miala tylko i
          wylacznie problemy. oni wszyscy z ciebie musza zyc? nie sa w stanie robic nic
          innego, poszukac pracy gdzies obok...? a twoj facet co na to? oprocz tego,
          ze 'zwala' na ciebie cichaczem odpowiedzialnosc za brata? kurcze.... wesprzec
          mozesz, poszukac razem z nim czegos (ale nie, jak bedzie mial zachlana morde,
          tylko trzezwy musi byc). moze ktos inny potrzebuje pomocnika?
          a tak swoja droga, to koles nic, nic kompletnie nie potrafi zrobic sobie do
          jedzenia i o siebie zadbac??? przeciez nie mozesz mu matkowac...
          wspolczuje. niefajna sytuacja.
          • katimai Re: no, i nie wiadomo co robic hm? 23.06.06, 11:33
            niefajna jak cholera,
            tez sie obawiam ze przez ciaze mam zryty łeb troche i litosciwie na to wszystko
            patrze, bo zdrugiej strony to przeciez duzy dorosły facet, który sam powinien o
            siebie zadbac , o pracy na razie nie mysle - jeszcze kilka miesiecy mi zostało
            do podjecia decyzji , a z tym jedzenie - to nie to ze on nie umie ( bo
            doskonale gotuje) tylko nie ma za co, zona zarabiała ale sie wyppieła , żałosny
            chlop normalnie ee, porazka
            tylko mi sie wydaje ze on taki bidus-badus, teraz
            a mowia ze kto ma miękkie serce......

            p.s.na szczescie to kuzyn :)
            • conejito13 Re: no, i nie wiadomo co robic hm? 23.06.06, 13:17
              kati, nie doczytalam. no sory, kuzyn chlopa??? to tak miedzy bogiem a prawda
              nawet po rodzinie z toba nie sa...;) prosze cie, niech sobie sam radzi, jak
              bedziecie widzieli, ze juz calkiem oblajdaczal, to moze, mooooze wtedy... a on
              nie ma blizszej rodziny do 'obwalkowania'? nie ma swojego rodzenstwa, nie ma
              matki ojca, ciotki wuja babki dziadka??? moze oni juz sie na nim poznali i nie
              maja ochoty ponownie wdeptywac w gownisko:( sory, ale nie chodzi o to, zeby nie
              pomagac, ale nie byc glupim. i tyle. mysle, ze jest mnostwo opcji, szczegolnie
              teraz, w lato, przy tylu robotach, ludzie potrzebuja pomocy przy budowach,
              remontach etc. wystarczy popytac. siry sciac, wziac sie za siebie i juz. no,
              ale tego przeciez ty go nie nauczysz... to dorosly chlop. nie martw sie, jak mu
              w brzuchu zaburczy to znajdzie droge do zarobienia. mozesz, oczywiscie, od
              czasu do czasu cos mu podrzucic do zarcia, przeciez nie mowie ze nie. kluchy
              niewiele kosztuja czy inne tam pierogi. generalnie przeciez wiadomo, ze gdzie
              dwie osoby zje to i trzecia. tylko po prostu w ramach 'pseudo rodzinnej pomocy'
              niech nie bedzie to wykorzystywaniem ciebie.
              sprobuj, jesli chcesz, dac mu szanse u ciebie w firmie. moze i wyjdzie na
              ludzi. jesli nie, wywalisz. choc licz sie z tym, ze wtedy cala wina za jego
              ewentualne zlajdaczenie sie totalne spadnie na ciebie, nie na ex. bo tak to juz
              jest:(:( to tak, jakbys za niego byla potem odpowiedzialna. troche tak. moze
              nie do konca. ale wiesz... uwazaj na siebie, bez sensu jest dorabiac sobie na
              wlasne zyczenie problemow. za chwile bedzie was juz dwie(dwoje) i po cholere ci
              wiecej problemow? dzieciak to juz usranie glowy wieczne, a jeszcze
              zniedoleznialy kuzyn meza...? eh...
              kati, a co na to mezczyzna?
            • mami2 Re: no, i nie wiadomo co robic hm? 23.06.06, 13:24
              mam takiego rezydenta w domu
              to wuj mojego małza
              załmował jedno z pięter w momencie kiedy sie wprowadzaliśmy (mieszkamy w
              kamienicy)
              jezu....jak mnie ten chłop wkurza
              ciągle go cos boli, a tego sie nie da zrobic (po czym ja biore siekierę i
              rozpieprzam pieniek na pół, a on się gapi)nie pracuje oczywiście od lat
              nie ma zadnego zasiłku (bo to trzeba isc do urzędu sie zarejestrowac),
              utrzymuje go jego siostra (daje mu zarcie), babcia mojego małza (daje mu kase)
              oraz tesciowa (chyba płaci za prąd)
              nie płaci czynszu, nie dokłada sie do remontów, generalnie zyc nie umierac
              powiem tak, chociaz to będzie brutalne: czasem w napadzie jego padaczki
              alkoholowej myśle ze to juz- ale tacy jak on, to zazwyczaj przeżywają nas....
              kati, Ty nie myślisz zdroworozsądkowo teraz, bo ci hormony nie pozwalają i ja
              Ci mówie: nie rób głupot!
              • mami2 Re: no, i nie wiadomo co robic hm? 23.06.06, 13:28
                zeby ktos nie pomyślał ze ja w jakiej patologii mieszkam- ta padaczka mu sie
                dwa razy zdazyła przez 5 lat:DD, no ale fakt jest faktem ze jak wpada w ciąg to
                mam ochote go zepchnąc ze schodów - nie powiem zeby takie środowisko było
                wychowawcze dla dzieci:/- chociaz one go uwielbiają, bo siedzi z nimi przez
                cały dzień w ogrodzie, naprawia im rowerki i co tam jeszcze:)
                • katimai Re: no, i nie wiadomo co robic hm? 23.06.06, 13:57
                  a chłop to pipa i odmówic nie umnie, w zwiazku z tym mamy dzis dodatkową osobe
                  na obiedzie :) dobra dzis przezyje(,boszzz fuj fuj ja sie tego kuzyna brzydze i
                  nie chce nawet go przenocowywac - bo on mi sie brudny wydaje) , ja tylko
                  myslałam zeby mu na start nagotowac troche rzeczy, on niech nam przez weekend
                  pomoze ile sie da ( w ogrodzie i przy remoncie) i dowidzenia,
                  macie racje nie dam sobie wlezc na głowe - bez przesady, on nie jest
                  niepełnosprawny zeby opieki potrzebował,
                  a jak moj M nie ma serca go zostawiac to niech sobie z nim zamieszka
                  droga wolna :)
                  • chytra_hydra Re: no, i nie wiadomo co robic hm? 23.06.06, 14:32
                    wszystko prawda i że wszystkim się zgadzam:) co zresztą, mam nadzieję w poście
                    swym wyjaśniłam:) szansę można dać, jak nie będzie umiał docenić i będzie
                    chciał się stać hubą - wypieprzyć z hukiem:) Ty jesteś najważniejsza teraz,
                    pamiętaj:)
                    • chloe30 Kati 27.06.06, 11:06
                      No i jak??? Zjadł i poszedł czy coś pomógł?? Nagotowałaś tanich pierdół?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka