noida
06.07.06, 18:38
Ostatnio znów podróżuję metrem, w związku z tym mam dużo do czynienia z tzw.
bilbordami. Spotkałam się z ciekawym zjawiskiem, mianowicie z reklamą książki,
w której właściwie nie ma wymienionego autora. Jest fragment książki, tekst,
że to kolejne arcydzieło obok Folwarku Zwierzęcego i Wodnikowego Wzgórza i
koniec. Z boku jest zdjęcie okładki i tam można się doczytać nazwiska autora
malutkim druczkiem.
Dziwne czasy nastały...