krzysztof.r.m
30.10.01, 12:38
, a moze kilkanascie, wyjade. Nie bede sie odzywal, nikomu nie dokucze, z nikim
sie nie podziele tym co sobie wlasnie pomyslalem. No wlasnie.
Traktuje, przynajmniej spora czesc uczestnikow Forum, jak swoich znajomych. To
chyba normalne. I teraz, kiedy wybieram sie przejechac troche kilometrow, w
pewnym sensie guza szukajac, to chcialbym o tym powiedziec.
A moze ktos czegos mi zyczy, moze dobrze mi zyczy, a moze ktos zyczy
nieszczegolnie dobrze...
Pewnie jutro wyjade. Musze jeszcze dopakowac pare rzeczy. Jeszcze sobie poleze
na kawke do centrum, jeszcze na cmentarz pozapalac swiatelko bliskim , ktorzy
odeszli i w droge.
Trzymajcie sie cieplo i do spotkan tak gdzies po 15 listopada, moze nawet
blizej 20, ale napewno przed swietami Bozego Narodzenia.
Pozdrawiam , czesc
krm