Dodaj do ulubionych

Staczam się.

03.08.06, 16:05
Jak już wspomniałam w wątku o popołudniówkach- staczam się. Czytuję Pudelka i
Basha, zamiast polecanych przez Braina dzieł o zagładzie kultury.
W ramach lektur brnę przez "Historyka", czyli powieść o wampirach, a następny
w kolejce czeka inspektor Rebus i morderstwa w Edynburgu.
W ramach filmów oglądam takie dzieła jak Superman (co prawda służbowo), Lucky
Number Slevin, kolejne odcinki Pittbula (Oficer już mi się skończył) na zmianę
z X-Files, ewentualnie filmy o liceum.
Z muzyki ostatnio trochę ratuje mnie Nosowska, ale mam też zespół Wet Fingers
i ich przebój Hi-Fi Superstar, oraz najnowszego Armanda Van Heldena.
Czy będę żyła?
Obserwuj wątek
    • 3promile Re: Staczam się. 03.08.06, 16:12
      Dobry Bash nie jest zły! To raz. Nie śledzisz losów potwora z Loch Ness - to
      dwa. A w ogóle to ja w razie czego mam na pulpicie skrót do "Kroniki mistrzów
      pruskich" Marcina Murinusa i w razie czego spoko, ętelektóalnie i w ogóle ;)
      • obly Re: Staczam się. 04.08.06, 13:49
        khem
    • formaprzetrwalnikowa Re: Staczam się. 03.08.06, 16:14
      hehe: 'Kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamień'.
      niech rzucają, ja mam ręce zajete.
      Agathą Christie, czytaną po raz 140ty.
      ;)
    • 3promile Re: Staczam się. 03.08.06, 16:15
      PS. Armand van Helden ze swoim "You Don't Know Me" to jedna z niewielu rzeczy
      wśród zalewu "jjjjjazda", na które byłem skazany pracując w nocnych klubach,
      które mam w swoim katalogu "Muza" i od czasu do czasu odkręcam nieprzyzwoicie...
    • kubissimo Re: Staczam się. 03.08.06, 16:21
      Armand van Helden zrobil zajebisty mix do 'Toxic' Bryty
      wypasiona młocka z przytupem. w 2004 ta plyta mi przyrosla do discmana na dwa
      miesiace ;)
      • 3promile Re: Staczam się. 03.08.06, 16:23
        Kubi, jestem co najmniej zaskoczony! ;)
        • kubissimo Re: Staczam się. 03.08.06, 16:24
          Y oh Y?
          • 3promile Re: Staczam się. 03.08.06, 16:28
            Bikoz. Przecież rozpływałeś się niemnożko miesiacew tamu nazad nad żeńskimi
            wokalami mejdin peerel na FMuzyka ;)
            • kubissimo Re: Staczam się. 03.08.06, 16:32
              oj to raczej tutaj bylo
              na FM odzywam sie od wielkiego dzwonu, bo tam glownie walkuja te nudne zespoly
              rockowe, ktore koniecznie musza miec w nazwie 'The'

              natomiast co do podlej muzyki popularnej, to ja sie w niej plawie z rozkosza :)
              • 3promile Re: Staczam się. 03.08.06, 16:37
                BTW, czy masz może tę niebiańską - słowiańską interpretację "Almase" Randy
                Crawford? Pamiętam, że zaśpiewała to Alicja Majewska przy fortepianie słusznie
                zawłaszczonym przez Nahornego, ale w sieci nie mogę znaleźć...
                • kubissimo Re: Staczam się. 03.08.06, 16:55
                  nawet nie wiedzialem, ze ona to spiewala (a poiosenka cudna)
                  piosenka jest na plycie For New Love i obawiam, sie ze to sie nie doczekalo
                  reedycji na cd :/ znaczy sie marne szanse na empeczy

                  teraz przez Ciebie wylaczylem Britney i wlaczylem Randy. maupa :P
                  • 3promile Re: Staczam się. 03.08.06, 17:02
                    empeczy baj Randy to ja mam - mię chodzi o Alicjową ęterpretację...
                    • kubissimo Re: Staczam się. 03.08.06, 17:03
                      ahem, moze ktores slowa byly trudne, ale generalnie to pisalem o Alicji :P
                      • 3promile Re: Staczam się. 03.08.06, 17:07
                        ahem, jakiś takim nieswój dzisiaj ;)
                        • 3promile Re: Staczam się. 03.08.06, 17:15
                          PS. W ramach czegośtam słucham sobia Jamiroquai - "The Return Of The Space
                          Cowboy" - trochę przegięcie z tym "the", nieprawdaż?
                          • kubissimo Re: Staczam się. 03.08.06, 17:16
                            zawsze mógł pojechać po bandzie i zrobić The Return Of The Cowboy From The
                            Space ;)
                            • 3promile Re: Staczam się. 03.08.06, 17:20
                              The of the course, The My The Master!
                              • kubissimo Re: Staczam się. 03.08.06, 17:21
                                The Yes :)
                                • 3promile Re: Staczam się. 03.08.06, 17:26
                                  Tu cię mam, Kubi! Otóż w tzw. zasobach posiadam dwie płyty onych - "90125" i
                                  "Big Generator". Pierwsza siedzi w zasobach z powodu kawałka "Owner Of THE(!)
                                  Lonely Heart", druga siedzi za całokształt. I gdzie tu szukać obiektywnych,
                                  kurna, the kryteriów?
                                  • kubissimo Re: Staczam się. 03.08.06, 17:28
                                    szczerze mowiac, to jezeli The jest koniecznoscia, to osobiscie wole The
                                    Zombies :)
                        • kubissimo Re: Staczam się. 03.08.06, 17:15
                          to na pewno wplyw ciał astralny, planety Jowisz i innych obiektów :)
    • griszah Re: Staczam się. 03.08.06, 16:23
      Wypożyczalnia video:
      Wybór pomiędzy nigdy nie oglądaną Casablancą (to do wątku kompromitacyjnego) a
      Man in black - zgadnijcie co wybrałem.
      Domowe pielesze:
      Wybór pomiędzy "Edim" a n-tym odcinkiem "Przystanku Alaska" - Fleischman górą!
      Ale zaśpiewam jak jak Edzia Geppert - nieeeee nie żałuję, przeciwnie.....
      • 3promile Re: Staczam się. 03.08.06, 16:27
        Czy ja wiem - przecież to było w miarę racjonalne: "Casablancę" zawsze zdążysz
        obejrzeć, a "Man In Black" może zmatowieć, wiecznych bonmotów nie posiadając.
        A co do "Ediego" - mła osobiście veni vidi pivo vypivszy i nie podniecivszy się
        zbytnio...
    • ash3 Re: Staczam się. 03.08.06, 16:33
      Bedziesz zyla, natomiast mnie z pewnoscia niebawem zabija kompleksy, bo nie mam
      pojecia o wiekszosci nazw z Twojego posta:P
      Zeby jednak nie wyjsc na zupelnie nieskazona wiedza: w nocy wyjelam kupiony
      kiedys i zapomniany kryminal Pisane krwia i czytam (dzis w nocy dalsze kilka
      stron). Pittbula nie zdzierzylam, natomiast Oficer (ten z Szycem w roli
      tytulowej?) podobal mi sie.
      • kubissimo Re: Staczam się. 03.08.06, 16:35
        Pibull byl smieszny
        co prawda widzialem tylko 3 odcinki, ale i tak sie ubawilem
        jak na polski serial nawet niezle rozpisane dialogi
      • noida Re: Staczam się. 03.08.06, 16:38
        To powinnaś się cieszyć, że się nie staczasz jak ja ;)
        Oficer też mi się nawet podobał, ale Glina był lepszy. Pitbul ma rzeczywiście
        całkiem przyzowite dialogi i bardzo przyzwoitego Grabowskiego, który wygląda jak
        morderca :) I nie ma wąsów...
        • ash3 Re: Staczam się. 03.08.06, 16:52
          Eh, troche stoczyc sie byloby przyjemnie, tylko ja jakos nie mam nawet na to ochoty.
          Pitbul rzeczywiscie ma cos w sobie - mnie odrzucil jednak brutalizm (chociaz
          doceniam wyraziste role, jakie stworzyl tam kwiat polskiego aktorstwa,
          Grabowskiego po prostu nie poznalam, Krzysztof S. jako alkoholik jest nie do
          zapomnienia) oraz okropna fryzura jaka nosi glowny bohater (no, nic nie poradze,
          po prostu nie moge). Jakos odbieram ten film zbyt doslownie (a wy tu o wartosci
          dialogow!)...
          No wlasnie - nie umiem powiedziec, czy wole Gliny czy Oficera... Oba mi sie
          podobaly.
    • blue.berry Re: Staczam się. 03.08.06, 16:36
      noida to to lato tak miesza w mózgach...
      ja czytam agate christe i ogladam lost w nieprzyzwoitych ilosciach. muzycznie
      jakas czarna dziura a dobre ksiazki leza na lepsze czasy na polkach.
      Historyka wspolczuję - umeczylam sie jakos przytej ksiazce (zabralam sie za
      czytenie u mojej mamy ktora stwierdzila ze to bardzo dobre jest, a tato
      ostrzegal, ostrzegal...)
      tylko ten pudelke, no sama nie wiem... to juz krytyczne troche
      jst:))))))))))))))
      • noida Re: Staczam się. 03.08.06, 16:41
        Też się trochę męczę, bo akcja się strasznie wlecze, ale fajne jest to tło
        historyczne (zawsze sobie człowiek trochę dat z historii przypomni), a poza tym
        ciekawa jestem, jak to się wreszcie skończy!
        Pudelek jest tak absurdalny, że aż śmieszny i dlatego go czytam...
        • blue.berry Re: Staczam się. 03.08.06, 17:15
          no i tylko przez to tło da sie to czytać:) ja to w ogole w tematyce
          wampirystycznej bardzo bardzo ale tutaj nawet to niespecjalnie pomoglo.

          u mnie staczanie sie objawia sie chyba najbardziej tym ze juz zadnego postu nie
          potrafie napisac bez potwornych literowek. nawet jak przeczytam to i tak jakies
          zostana. jakas straszna kicha....
          • noida Re: Staczam się. 03.08.06, 21:29
            A poleciłabyś coś z tematyki wampirystycznej? Tylko takiego lajtowego, żebym
            potem mogła spać... może być straszniejsze jednakowoż niż Historyk (którego
            własnie skończyłam), bo on to raczej mało straszny był...
            • skajstop Re: Staczam się. 03.08.06, 21:32
              Książkę weź, "Wywiad z wampirem" :)
              • noida Re: Staczam się. 03.08.06, 21:36
                A, myślałam o tym! Czyli powiadasz kolego Skajstop, że to dobre? I jest szansa,
                że ze strachu nie umrę? Byłam na filmie w kinie, ale dawno temu i wtedy jeszcze
                tak się nie bałam jak teraz.
                • skajstop Re: Staczam się. 03.08.06, 21:39
                  Noido, to jest GENIALNA książka. Film kiepski, ale książka taka, że ręczę
                  gardłem bez wahania!

                  Jest o wampirach jeszcze jedna dobra pozycja, stara: Suzy McKee-Charnas "Gobelin
                  z wampirem". Też mi się podobała.
                  • noida Re: Staczam się. 03.08.06, 21:42
                    Ha! Jest w mojej bibliotece! Jak skończę z detektywem Rebusem to jest moja :)
                    • skajstop Re: Staczam się. 03.08.06, 21:45
                      Obie te książki zrobiły kiedyś na mnie duże wrażenie. Rice to w dodatku
                      literatura bardzo wysokich lotów.
                      Zresztą jej "Krzyk w niebiosa" o kastratach jest równie dobry.
                      • noida Re: Staczam się. 03.08.06, 21:48
                        Tej drugiej niestety nie ma. Za to jest "Życie codziennie w Turcji Osmańskiej",
                        też na mojej liście, dzięki Tobie m.in. :)
                        • skajstop Re: Staczam się. 03.08.06, 21:51
                          Tę drugą kupisz w antykwariacie za 5 zł :) albo na allegro za 1 zł :P
                          (Pożyczka mojego egz. też wchodziw rachubę, jakby co.)

                          A "ŻcwTO" mam na półce i też polecam. Książki z tej serii są dobrze pisane,
                          czyta się z przyjemnością :)
                          • blue.berry Re: Staczam się. 03.08.06, 21:56
                            no coz za Skaj - ksiazki Anne Rice - Wywiad... Lestat... Armand, jest tego
                            trochę.
                            hyhyh no i oczywiscie najnowszy Pratchett Carpe Jugulum - to zdecyowanie JEST
                            ksiazka o wampirach:)))))
                            • braineater Wampiria dla Noidy:) 03.08.06, 23:05
                              Jak chcesz dobrze zrobioną wampiriadę, to Ostatni rejs 'Fevre Dream' G.Martina.
                              Porzadnie odrobiony temat nowoorleańskiego wampiryzmu, fajne klimaty i
                              przyzwoite rzemiosło - jak to u Martina z reguły bywa.
                              Jak chcesz porządnie zrobioną siekę wampiryczną, to seria o Anicie Blake,
                              autorstwa Laurel K. Hamilton - klasyczna pulpa o wampirzycy, co na zycie
                              zarabia rzezaniem innych wampirów.
                              A jak masz gdzies dostep do starych SFinksów, to tam poszedł tekscik -
                              'Lustrzanki o zmierzchu' pani Nancy Collins - ładna, sprawnie napisana sieka o
                              eksterminacji wampirzych pomiotów, z plataniem elementów samurajskich,
                              cyberpunkowych i bukwie jakich jeszcze, ale generalnie dobrze się czyta po
                              pijaku - potem jest jeszce pierdyliard tomów z tej serii ale po polsku neni.
                              Jakbyś chiała wampirię w innych lokalizacjach, to John Grimwood, autor skadinad
                              rewelacyjnej trylogii Arabesek, popełnił onegdaj przeokrutnego odmóżdżacza pt
                              Neo-Addix, mixa cyberpunku, soft-porniola, powiesci dla popcornowej młódzi i
                              czego tam jeszcze. Strasznie gupie, ale fajne:)
                              A Riceowa to porniole pisac potrafi, natomiast Wywiad to jedyna normalna
                              ksiązka jaka jej wyszła:)

                              P:)
                              • skajstop Re: Wampiria dla Noidy:) 03.08.06, 23:07
                                braineater napisał:

                                > A Riceowa to porniole pisac potrafi, natomiast Wywiad to jedyna normalna
                                > ksiązka jaka jej wyszła:)

                                Tak, ja lubie tylko "Wywiad", reszta jej ksiażek o wampirach mnie rozczarowała.
                                Ale ta jest znakomita.
                                • braineater Re: Wampiria dla Noidy:) 03.08.06, 23:10
                                  A und sklerozy mgły sie rozwiały - Kinguś, master of horror, to Miasteczko
                                  Salem takie napisał kiedyś i to jest jedna z kilku jego ksiazek, których nie
                                  oddałem do Domu Dziecka.

                                  P:)
                                  • blue.berry Re: Wampiria dla Noidy:) 03.08.06, 23:49
                                    hyhy brainy jak zwykle niezastapiony:))))))

                                    jest jeszcze Pogromca wampirów Grahama Mastertona:)) ale to chyba jakis kwach
                                    straszliwy:))
                                  • skajstop Re: Wampiria dla Noidy:) 04.08.06, 10:34
                                    "Miasteczko Salem"?
                                    Zawsze cię podejrzewałem o gust spaczony. Niby yntelektualysta, a taką
                                    beznadziejną książkę wielbi ;-D

                                    To obok "Smętarza" druga największa katastrofa Kinga, pomimo popularności :)
                                    • braineater Re: Wampiria dla Noidy:) 04.08.06, 10:48
                                      E tam, sie znasz:P

                                      Katastrofy to sa teksty typu Bezsennośc i Mroczna Wieża, a Miasteczk i Smetarz,
                                      to akurat teksty udane. Moze nie tak, jak moje ulubione -
                                      LśnienieMiseryDoloresClairborneBalladaocelnymstrzaleWielkiMarsz, ale i tak
                                      niezłe. Dobra fabuła, ładne tła, nieźli bohaterowie i gęsto robiony klimat -
                                      czego Ty chcesz więcej od horroru?:)

                                      P:)
                                      • skajstop Re: Wampiria dla Noidy:) 04.08.06, 10:55
                                        Nie od horroru - od Kinga :-)
                                        Chcę nie splatteru, tylko pewnej finezji. W najlepszych rzeczach King nie jest
                                        dosłowny, a w obu wymienionych - był. Zobacz sobie, jaki jest "Smętarz...". On
                                        się naprawdę bardzo dobrze zaczyna. Ale potem zjeżdża co najmniej o dwie
                                        literackie klasy w dół, z przypowieści o traumie przeradzając się w jakiś
                                        bógwiconiestrasznyhorrorek. Takie to Masterton pisywał - i lepsze, jak ten,
                                        gdzie ducha Manitou gośc wywoływał z klawiatury komputera, co przynajmniej było
                                        zabawne ;-D
                                        • braineater Re: Wampiria dla Noidy:) 04.08.06, 11:01
                                          ja mogę miec zaburzona ocenę, bo faktycznie prócz Ballady o celnym strzale, to
                                          były pierwsze kingi, jakie czytałem, stąd i sentyment mam do nich wielki,
                                          uparcie trzymając się przy tym ich pierwszego, fatalnego polskiego wydania by
                                          Amber:)
                                          a Mastertona to chyba sobie uwspółcześniłeś, bo łba nie dam, ale tego Manitou
                                          to on chyba jednak via maszyna do pisania i potem tą maszyną do pisania w ducha
                                          rzucał:)

                                          P:)
                                          • skajstop Re: Wampiria dla Noidy:) 04.08.06, 11:06
                                            No to Kinga zsentymentalizowałeś na pewno :)

                                            A ja uwspółcześniłem Mastertona, fakt :) plątała mi się klawiatura, ale raczej
                                            rzeczywiście była maszynopiśmienna, chyba że pracował na jakowymś wordprocesorze :)
                                          • kubissimo Re: Wampiria dla Noidy:) 04.08.06, 15:25
                                            Manitou to byl pierwszy Masterton (i wstyd sie przynac nie ostatni) jaki mi
                                            wpadl w rece, kiedy bylem 12-letnia dziewczynka
                                            niestety stalo sie to na kilka godzin przed wyjazdem na kolonie, i nie
                                            odoczytalem do konca, a ksiazki nie moglem ze soba zabrac, bo nalezala do
                                            sasiada. w desperacji znalazlem w Rumii ksiegarenke i sobie dokupilem, bo po
                                            nocach nie spalem i fantazjowalem na temat zakonczenia ;)
                              • noida Jestem wzruszona! 04.08.06, 13:12
                                Nie spodziewałam się takiej listy dobroci, doprawdy :) Nic z tego nie miałam
                                nigdy w ręku, więc teraz będę miała co czytać przez kolejne 5 lat...
                  • nienietoperz Re: Staczam się. 03.08.06, 21:59
                    Tus mi Wasci zadal bobu:-)

                    Nienietoperzowa niegdys sie przez Rice'owa przedzierala i uznala, ze zanudza ja
                    poczwarnie. W zwiazku z tym 'Interview...' ugrzazl gdzies na polce i lezy tam po
                    dzien dzisiejszy.
                    • staua Re: Staczam się. 03.08.06, 22:02
                      Mnie tez pierwsza z brzegu ksiazka Anne Rice (nie byl to "Wywiad", nie pamietam
                      juz, co) strasznie zniechecila, znuzyla i nie sprobowalam wiecej.
                      "Historyk" mial podobny efekt, ale moj maz przeczytal z zaciekawieniem
                      stwierdzajac tylko, ze wlasnie warstwa historyczna jest niemilosiernie splycona
                      (czego ja nie mogla stwierdzic, majac blade pojecie o historii regionu).
                      • blue.berry Re: Staczam się. 03.08.06, 22:07
                        bo Rice niekoniecznie musi sie podobać. co nie zmienia faktu ze stworzyla
                        najbardziej imponujaca serie ksiazek wamirystycznych:) z bohaterami ktorzy
                        zapadaja w pamiec:)))
            • staua Noida, a czytalas 03.08.06, 22:15
              watek "powiesci wampirycznej" na Forum Horrorum? Calkiem fajnie sie czyta (jest
              przyczepiony, latwo znalezc)
    • itek1 Re: Staczam się. 03.08.06, 16:56
      Jak sie juz calkiem stoczysz to zycze pozniej przyjemnego wtaczania sie:)
      • obly Re: Staczam się. 04.08.06, 13:53
        ja sie staczam najbardziej

        od 3 tygodni gram w Might and Magic 3
        kupioną za 19 pln
        tak w grę

        muzy nie słucham, nic nie piszę, obok wszystko lezy, mam napisac prostacki
        scenariusz do komiksa i nic, bass lezy obok i go nietkłem, gitara też kwiczy i
        nie gram, w sobote spotkanie o przyszlosci kapelki, nie chce mi sie nic
        rysowac, nie czytam nic ciekawego tylko nawalam w głupie gry...

        nie ma dla mnie ratunku..

        ale oglądam sobie o awangardzie hehee z lat 70 fajne rzeczy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka