nekroskop88
08.08.06, 12:47
www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1796&Itemid=48
"Posłowie obecnego Sejmu biją rekordy w składaniu interpelacji poselskich.
Niestety, wyraźnie idą w ilość, a nie jakość swych interwencji."
"Bywa jednak, że w czasie burzliwych debat urzędnicy w ministerstwach
stawiani są w stan pełnej gotowości nawet do północy, by minister mógł na
gorąco udzielić posłom odpowiedzi na ich interpelacje i zapytania. Ale czy
warto zajmować opłacany z naszych podatków czas posłów i urzędników sprawami
takiej wagi, jak opieka stomatologów w dni wolne od pracy w powiecie
złotowskim (interpelacja posłanki Renaty Beger)? Wiceminister zdrowia
Bolesław Piecha udzielił w tej sprawie długiej odpowiedzi po konsultacjach z
NFZ, dającej się streścić w jednym zdaniu: dentyści leczą za darmo tylu
pacjentów, za ilu płaci im Fundusz.
Podobnie jest z interpelacją posła Jana Burego z PSL, który na larum bije z
powodu „braku dostatecznej populacji naturalnych wrogów ślimaka bezmuszlowego
na Podkarpaciu” i pyta Ministerstwo Rolnictwa i Ministerstwo Środowiska, co
robią, by ograniczyć tę plagę niszczącą domowe ogródki. W odpowiedzi
Ministerstwa Rolnictwa czytamy: „W dniu 10 maja 2005 roku został opracowany
komunikat o zwalczaniu ślimaków (...). Komunikat zawierał także kolorowe
zdjęcia ułatwiające identyfikację poszczególnych gatunków ślimaków. (...) W
związku ze specyfiką biologii ślimaków (nocny tryb życia, ukrywanie się w
glebie i aktywność w warunkach wysokiej wilgotności) dostarczenie
odpowiedniej ilości substancji aktywnej do organizmu szkodnika jest bardzo
trudne”."
"Bywa też, że posłowie w swych interpelacjach ujawniają całkiem nieznane
dotychczas wyborcom oblicze. SLD-owska posłanka Jolanta Szymanek-Deresz, do
niedawna szefowa Kancelarii Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, teraz jedną
ze swych trzech interpelacji poświęciła sprawie „bezpieczeństwa
epizootycznego pod względem enzootycznej białaczki bydła”."