rzulw 25.02.03, 00:40 Zabawa taneczna. Stoi panna, podchodzi pan. - Zatanczysz ze mna..? Panna odwraca glowe, mierzy wzrokiem. - Tera nie. Ale sie dowiaduj... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rzulw Re: wesoły wątek :)))) 25.02.03, 00:43 Do domu przyszedl ksiadz z koleda. Po modlitwie i poswieceniu domu zwrócil sie do malej: - Umiesz sie zegnac, dziecko? - Umiem. Do widzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw pytania :)))) 25.02.03, 00:44 Blondynka i prawnik siedza obok siebie w samolocie. Prawnik pyta, czy nie zechcialaby zagrac z nim w ciekawa gre. Blondynka mówi, ze jest zmeczona, odwraca sie do okna i próbuje zasnac. Ten jednak nalega i wyjasnia, ze gra jest bardzo prosta i wesola. Mianowicie beda zadawac sobie pytania i jesli któres nie zna odpowiedzi - placi 5$. Ona odmawia i znów próbuje zasnac, ale prawnik nie daje jej spokoju i proponuje inny uklad - jesli ona nie bedzie znala odpowiedzi - placi 5$, jesli natomiast on nie bedzie znal - placi 5000$. To przykuwa jej uwage, poza tym i tak zdaje sobie sprawe, ze on nie da jej spokoju, dopóki nie zagraja w jego gre, wiec zgadza sie. Prawnik zadaje wiec pytanie pierwszy: - Jaka jest odleglosc pomiedzy ziemia, a ksiezycem? Blondynka bez slowa siega do portfela i wyjmuje banknot 5$. Ok - mówi prawnik - twoja kolej... - Co to jest, wchodzi na góre na trzech nogach, a schodzi na trzech? Prawnik jest zaskoczony, wyteza umysl i nic, dzwoni do znajomych, wysyla maile, przeszukuje internet i nic. Po godzinie poddaje sie i wypisuje czek na 5000$, ona przyjmuje, odwraca sie i próbuje zasnac. Prawnik jest jednak ciekaw odpowiedzi i pyta - co to jest, co wchodzi na góre na trzech nogach, a schodzi na trzech? Blondynka odwraca sie i wyciaga banknot 5$... Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: podroze :))) 25.02.03, 19:09 pani od geografii denerwuje sie, ze Jasio nie wie gdzie jest Hiszpania, Niemcy, Francja, wzywa wiec tate Jasia do szkoly. - on nie wie gdzie jest Hiszpania, Niemcy, Francja... - a po co mu to? i tak nie mam pieniedzy, zeby go tam wyslac... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Re: wesoły wątek :)))) 27.02.03, 22:40 JAK ZAIMPONOWAĆ KOBIECIE Prawić komplementy, szanować, zaszczycać, tulić, całować, pieścić, kochać, głaskać, drażnić, zapewnić wygodę, chronić, przytulać, trzymać, wydawać na nią pieniądze, poić i karmić, kupować jej rzeczy, słuchać jej, dbać o nią, zostać z nią, popierać ją trzymać się jej, iść na koniec ziemi dla niej. JAK ZAIMPONOWAĆ MĘŻCZYŹNIE Rozebrać się do naga. Przynieść jedzenie i piwo. Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw dowciapy... :)) 27.02.03, 23:55 Mąż pyta żonę: - Skąd wracasz? - Z salonu piękności. - I co było zamknięte? ............................................ Mąż mówi do żony: - Kochanie, nie mogę znaleźć herbaty! - Ty beze mnie to z niczym byś sobie nie poradził! Herbata jest w apteczce, w puszce po kakao, z nalepką "sól". ................................................ Kobieta zamówiła nową szafę. Przyjechała ekipa. Zamontowała wszystko i odjechała. Po pewnej chwili na dole, na ulicy przejechał tramwaj, a tu nagle się szafa otwiera. I tak kilka razy. Kobieta zamyka szafę, jedzie tramwaj a szafa się otwiera. Zdesperowana idzie po sąsiada. Opowiada mu wszystko. Zamykają razem szafę, jedzie tramwaj a szafa się otwiera i tak kilka razy pod rząd. W końcu sąsiad proponuje: - Wie pani co? Ja wejdę do środka szafy, jak będzie jechał tramwaj i szafa się znowu otworz, to wtedy zobaczę to od wewnątrz i będę wiedział co się dzieje. Tak jak zaproponował, tak i zrobił. Tramwaj nie jechał, a w międzyczasie przyszedł mąż z pracy. Ściąga płaszcz. Myśli sobie: - O nowa szafa! Pewnie żona chciała mi zrobić prezent. Otwiera szafę i wryty ze zdziwienia mówi: - A pan co tutaj robi? - I tak pan nie uwierzy. Czekam na tramwaj! - informuje sąsiad. ................................................\ Kobieta i jej kochanek leżą w łóżku. Nagle rozlega się dzwonek do drzwi. - Ojej!- krzyczy kobieta. - To na pewno mój mąż! Prędko, schowaj się w łazience! Kochanek chowa się, kobieta otwiera drzwi. Wchodzi drugi kochanek. Idą do łóżka. Po kilku minutach znów dzwonek. - Och, to mój mąż! Szybko, schowaj się w kuchni! Kobieta otwiera, wchodzi trzeci kochanek. Ledwo zdążyli się rozebrać, rozlega się dzwonek. -Teraz to na pewno mój mąż! Schowaj się gdziekolwiek! Otwiera drzwi i wita męża. Małżonkowie idą do łóżka, kiedy z kuchni wychodzi pierwszy kochanek. - Już przetkałem zlew, proszę pani. Do widzenia - i wychodzi. Po chwili z łazienki wychodzi drugi kochanek: - Spłuczka naprawiona, do widzenia - i wychodzi. Mąż z żoną uprawiają dalej seks, gdy nagle zbroja stojąca dotąd w kącie wychodzi na środek pokoju i pyta: - Przepraszam, na Grunwald to tędy? .................................. Sprzeczka małżeńska. Żona do męża rozkazującym tonem: - Natychmiast wychodź spod tego stołu! - Nie wyjdę! - Mówię Ci wyłaź! - Nie wyjdę! - Wyłaź ty tchórzu! - Nie wyjdę! Chłop musi mieć swoje zdanie! .............................................. Wpada gościu niespodziewanie do domu, patrzy, a tu żona w pełnej akcji z kochankiem. Gościu podchodzi do łóżka i mówi... - Kochana żono, kupiłem ci najlepsze futro, a ty jak mi się odpłacasz? Kupiłem biżuterię, a ty jak mi się odpłacasz? Kupiłem samochód, a ty... mógłby pan przestać jak ja mówię... ......................................... Rolnik i jego żona leżeli sobie w łóżku. Ona szydełkowała a on czytał "Działkowca". W pewnej chwili rolnik odłożył gazetę i spytał żonę: - Wiedziałaś, że ludzie to jedyny gatunek, którego samice są w stanie odczuwać orgazm? Żona uśmiechnęła się niewinnie: - Naprawdę? Udowodnij to... Rolnik podrapał się chwilę po głowie i powiedział: - Dobrze - po czym wstał z łóżka i poszedł gdzieś zostawiając żonę z wyrazem totalnego zdumienia na twarzy. Po pół godzinie rolnik wraca totalnie zmęczony i spocony, i mówi: - A więc krowa i owca na pewno nie mogą, natomiast świnia kwiczała w taki sposób, że nie jestem pewien... ................................................... Panią Ziutę poinformowała pewnego razu koleżanka, że inkasuje od męża opłaty za współżycie intymne, a uzyskane w ten sposób pieniądze przeznacza na nowe stroje. Ten system spodobał się Ziucie i postanowiła wypróbować go jeszcze tego samego wieczoru. - Kosztuje to sto złotych. Nasza sąsiadka dawno już tak bierze od swojego starego. Mietek sięgnął do portmonetki, ale znalazł tam tylko dwadzieścia złotych. - Za to - powiedziała Ziuta - możesz dostać buziaka i dwa razy mnie pogłaskać. Rad nierad Mietek otrzymał tylko tyle, za ile zapłacił, potem odwrócił się do żony plecami i zabrał do spania. Ziuta zaczęła wiercić się w łóżku i po chwili potrząsnęła męża za ramię: - Nie śpij, ty leniuchu, wstawaj szybko, idź do kuchni i pożycz sobie z domowej kasy, ile ci brakuje. ......................................... to co mówi mąż do żony w kolejnych latach małżeństwa, przechodząc przez ulicę: Rok 1. Poczekaj kochanie, aż samochód przejedzie. Rok 2. (Tu imię) poczekaj, bo samochód! Rok 3. Czekaj, samochód! Rok 4. Nie widzisz samochodu?! Rok 5. Cholera, ślepa jesteś?! Rok 6. (To już tylko do siebie) Jak jesteś ślepa, to leć pod koła! ................................... 22 Żona ogląda starannie marynarkę męża i nie znajduje na niej ani jednego damskiego włosa. - No tak! - odzywa się po chwili. - To ty już nawet łysym kobietom nie dajesz spokoju!!! ............................... 23 Przychodzi mąż do domu i zastaje gołą żonę w łóżku. - Dlaczego ty jesteś goła?! - pyta. - Bo... bo nie mam co na siebie włożyć - mówi żona. - Jak nie? - pyta mąż kierując się w stronę szafy. - Popatrz: sukienka, spodnie, sukienka, spódnica, dzień dobry panie Kowalski, sukienka... .............................. Starsze małżeństwo siedzi sobie przed telewizorem, w bujanych fotelach, przykryci ciepłymi kocykami. Nagle starsza pani wyskakuje z pomysłem: - Dziadku, a może byśmy się tak napili jakiegoś winka? Dziadek nie zastanawiając się długo zszedł do piwnicy i wyciągną mocno zakurzoną butelkę, przetarł etykietę i czyta "KOŃJAK". Zaniósł ją do babci i zaczęli sobie popijać. Pili do momentu, aż butelka była pusta. Po chwili babcia mówi do dziada: - A może skoczylibyśmy do sypialni i pokochali się troszeczkę? Dziadek z uśmiechem na ustach porywa babcię do sypialni i zaczęli się kochać. Mija pierwsza doba, potem następna i następna. Kiedy było już po wszystkim, babcia wysłała dziadka, aby z dokładnością przetarł etykietę i dowiedział się czegoś więcej na temat trunku, który spożyli. Dziadek chwycił butelkę, przetarł dokładnie etykietę i czyta: "KOŃ JAK NIE MOŻE - JEDNA ŁYŻECZKA NA WIADRO". ................................. Para małżeńska wybrała się na urlop. Tam poznała inną parę, z którą wspólnie się bawili. Pewnego wieczoru postanowili, że dla urozmaicenia wakacji zamienią się partnerami na jedną noc. Następnego ranka, panowie spotykają się przy śniadaniu i dzielą wrażeniami: - Ja bawiłem się świetnie. A ty? - Ja wyśmienicie. - Ciekawe, czy dziewczyny też przypadły sobie do gustu? ........................ - Kiedy będę już stara - mówi żona do męża - to strzelę sobie w łeb. - Ognia! - krzyczy mąż. ....................... Pewne małżeństwo zostało zaproszone na bal przebierańców, jednak tego wieczoru żonę rozbolała głowa i nalegała, aby jej mąż poszedł sam. Mąż długo się sprzeciwiał, ale w końcu uległ i poszedł. Żona położyła się do łóżka, jednak po godzinie obudziła się bez bólu głowy. Ponieważ jej mąż nie wiedział dokładnie jaki strój kupiła sobie na bal, zdecydowała się pójść na zabawę i go poszpiegować. Szybko go tam wypatrzyła. Tańczył ze wszystkimi kobietami, całował po rączkach, szyjach, szeptał na uszko, podszczypywał, niby przypadkiem dotykał "tu i ówdzie". Ponieważ należała do zgrabnych osób, szybko została zauważona i poproszona do tańca przez rozbawionego mężusia. Spodziewała się niezłej zabawy, on przecież nie wiedział, że podrywa własną żonę. Po paru tańcach zaproponował jej "zwiedzenie pięterka", ona się zgodziła bez oporu (bo to przecież był JEJ mąż!) Postawiła jednak warunek, że nie zdejmą masek z twarzy. Było im razem wspaniale, jak nigdy dotąd. Byli anonimowi względem siebie, więc bez skrępowania spełniali swoje najbardziej ukryte marzenia erotyczne. Jednak po n-tym numerku, ona szybko pobiegła do domu, żeby oczekiwać męża i zadać mu kilka pytań. Gdy już wrócił pyta go (rzecz jasna z dziką satysfakcją w głosie): - No i jak się bawiłeś, Skarbie. Dużo tańczyłeś? - Nie tańczyłem ani razu i bawiłem się kiepsko. Spotkał Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: dowciapy... :)) 28.02.03, 15:32 rzulw napisał: > Pewne małżeństwo zostało zaproszone na bal przebierańców, jednak tego wieczoru > żonę rozbolała głowa i nalegała, aby jej mąż poszedł sam. Mąż długo się sprzeci > wiał, ale w końcu uległ i poszedł. > Żona położyła się do łóżka, jednak po godzinie obudziła się bez bólu głowy. Pon > ieważ jej mąż nie wiedział dokładnie jaki strój kupiła sobie na bal, zdecydował > a się pójść na zabawę i go poszpiegować. Szybko go tam wypatrzyła. Tańczył ze w > szystkimi kobietami, całował po rączkach, szyjach, szeptał na uszko, podszczypy > wał, niby przypadkiem dotykał "tu i ówdzie". Ponieważ należała do zgrabnych osó > b, szybko została zauważona i poproszona do tańca przez rozbawionego mężusia. S > podziewała się niezłej zabawy, on przecież nie wiedział, że podrywa własną żonę > . Po paru tańcach zaproponował jej "zwiedzenie pięterka", ona się zgodziła bez > oporu (bo to przecież był JEJ mąż!) Postawiła jednak warunek, że nie zdejmą mas > ek z twarzy. Było im razem wspaniale, jak nigdy dotąd. Byli anonimowi względem > siebie, więc bez skrępowania spełniali swoje najbardziej ukryte marzenia erotyc > zne. Jednak po n-tym numerku, ona szybko pobiegła do domu, żeby oczekiwać męża > i zadać mu kilka pytań. > Gdy już wrócił pyta go (rzecz jasna z dziką satysfakcją w głosie): > - No i jak się bawiłeś, Skarbie. Dużo tańczyłeś? > - Nie tańczyłem ani razu i bawiłem się kiepsko. Spotkał kogo spotkal???? :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
slo-onko Re: dowciapy... :)) 28.02.03, 16:19 Pewne małżeństwo zostało zaproszone na bal przebierańców, jednak tego wieczoru żonę rozbolała głowa i nalegała, aby jej mąż poszedł sam. Mąż długo się sprzeciwiał, ale w końcu uległ i poszedł. Żona położyła się do łóżka, jednak po godzinie obudziła się bez bólu głowy. Ponieważ jej mąż nie wiedział dokładnie jaki strój kupiła sobie na bal, zdecydowała się pójść na zabawę i go poszpiegować. Szybko go tam wypatrzyła. Tańczył ze wszystkimi kobietami, całował po rączkach, szyjach, szeptał na uszko, podszczypywał, niby przypadkiem dotykał "tu i ówdzie". Ponieważ należała do zgrabnych osób, szybko została zauważona i poproszona do tańca przez rozbawionego mężusia. Spodziewała się niezłej zabawy, on przecież nie wiedział, że podrywa własną żonę. Po paru tańcach zaproponował jej "zwiedzenie pięterka", ona się zgodziła bez oporu (bo to przecież był JEJ mąż!) Postawiła jednak warunek, że nie zdejmą masek z twarzy. Było im razem wspaniale, jak nigdy dotąd. Byli anonimowi względem siebie, więc bez skrępowania spełniali swoje najbardziej ukryte marzenia erotyczne. Jednak po n-tym numerku, ona szybko pobiegła do domu, żeby oczekiwać męża i zadać mu kilka pytań. Gdy już wrócił pyta go (rzecz jasna z dziką satysfakcją w głosie): - No i jak się bawiłeś, Skarbie. Dużo tańczyłeś? - Nie tańczyłem ani razu i bawiłem się kiepsko. Spotkałem Zenka, Wieśka i Tadka, moich kolegów ze studiów i całą noc graliśmy w pokera na pieniądze. Ale powiem ci, że kumpel, któremu pożyczyłem kostium, podobno bawił się rewelacyjnie! Odpowiedz Link Zgłoś
slo-onko Re: dowciapy... :)) 28.02.03, 16:23 chyba rzuwilkowi oczka sie skleily przed 24 i dlatego nie doczytal humoru do konca. a koniec zawsze jest najlepszy :) Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Re: dowciapy... :)) 01.03.03, 06:35 doczytałem, ale zapomniałem, że jest limit na teksty :) Przepraszam Was za "kuchę" i Ciebie Sło-onko, że spaliłem Twój dowcip. Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw dziękuję Sło-onko :)) 01.03.03, 06:33 Nie spostrzegłem gazetowych "nożyczek" :) Odpowiedz Link Zgłoś
slo-onko Re: dziękuję Sło-onko :)) 01.03.03, 08:06 no co TY rzulwik nawet nie smiem tak pomyslec ze spaliles. fajnie bylo go dokonczyc :) Odpowiedz Link Zgłoś
transoptor Re: dowciapy... :)) 03.03.03, 01:41 Spotykają się dwie koleżanki: Ziuta aaależ ty masz piękne futro - ile za niego dałaś? Dwa razy. Odpowiedz Link Zgłoś
slo-onko Re: dowciapy... :)) 03.03.03, 07:46 ale zes mnie rozbawil tym humorem od rana :):) chyba polubie poniedzialki pod warunkiem ze beda one co poniedzialek.:) Odpowiedz Link Zgłoś
transoptor Re: dowciapy... :)) 05.03.03, 23:22 Wolne słowo. jedzie , jedzie wózek a na wózku Buzek raz, dwa, trzy ,cztery -maszerują wyższe sfery za nim Lepper jedzie , po nim lepiej będzie siedzi na lawecie liczy ecie-pecie traktorami drogi grodzi,"owce" na manowce wodzi a oto ciżemka posła Geremka wpadła w ręce służb policji gdy wychodził z koalicji Gabriel Janowski przedawkował proszki śmiesznie podskakuje ,wszystkich dziś całuje poseł Kalinowski ogolił se włoski gdyż powrócił słodko Grzegorz Kołodko ślini się Maniek do Danuty Waniek na władzę pazerni bardziej od Jaskierni Sławoj Leszek Głódż powstrzymuje huć dosyć ma sutanny , wolałby na panny obersturmbanfilet Miller-długo czekał na swą chwilę połknął w biurze kwasa i za wódą hasa dyrektor Alot,w nocy miał nalot wywęszyli kota w łóżku Alota wziął go na Okęcie Olkowi w prezencie głaszcze Olek kota - kota od Alota Balcerowicz Leszek wypchał sobie mieszek brzydko się przewrócił,reformy porzucił pani poseł Sierakowska wyszła przypudrować noska zaczaił się Kropiwnicki,pragnie złapać ją za cycki z pod prysznica słychać plusk to Kaczora kąpie Tusk żona premiera pięknie się ubiera w parlamencie chodzą słuchy ,że Suchockiej buchła ciuchy Niesiołowski Jerzy w boga już nie wierzy a Łopuszański przespał Anioł Pański przy poręczy Pec klęczy ,sumienie go dręczy meus,deus,cosmateus Czarnecki Rysio umalował pysio ma dzisia randke z profesorem Handke chwacko struga strusia Chojarska Danusia Kaczmarka Jacka ,obłapia z nienacka oglądają w kinie porno o Putinie ene-due-rabe Putin dmucha żabe płacze premier Buzek ,buchnęli mu wózek przejął się Oleksy ,upuścił dwa kleksy premier Mazowiecki ciągnie grube kreski kotarą porusza dług Ireneusza stronnictwo zaś wiernie,popiera Jaskiernie RAZ , DWA , TRZY, CZTERY - tak się bawią wyższe sfery Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: wesoły wątek :)))) 08.03.03, 14:37 Rybak złowił złotą rybkę. -Rybaku - mówi złota rybka - wypuść mnie , a spełnię twoje jedno życzenię! Rybak myślał długo i w końcu mówi: -Rybko, chciałbym ,żeby w Bośni zapanował pokój, tam wojna już tak długo trwa. A rybka na to: -Oj rybaku,wojną będziesz się przejmował, powiedz lepiej jakieś inne życzenie! -No to spraw ,żeby moja żona była piękna - mówi rybak. -OK - zgadza się rybka - ale daj mi jej zdjęcie. Rybak wyciąga zdjęcie żony i daje rybce. Ta patrzy na zdjęcie, patrzy i w końcu mówi: -Wiesz co rybaku, skocz po atlas zobaczymy ,gdzie ta Bośnia leży! pozdrawiam :))) ita Odpowiedz Link Zgłoś
nabuchodonozor12 Re: wesoły wątek :)))) 08.03.03, 21:09 Idzie Lepper droga, patrzy podkowa lezy, podnosi a tu... kon. Odpowiedz Link Zgłoś
transoptor Re: wesoły wątek :)))) 08.03.03, 22:51 Żaba u fotografa. fotograf: pani ma nieco za szerokie usta , w chwili gdy dam znak wypowie pani słowo: d ż e m żaba: ok fotograf: daje znak ręką... żaba: m a r m e l a d a aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ... :.............pstryk..................: Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: wesoły wątek :)))) 09.03.03, 21:17 Pewna kobieta dowiedziała się ,że w lesie na bagnach siedzi żaba, która ma niesamowite właściwości, tzn.potrafi skracać mężczyznom ich przyrodzenie.A że nie była zadowolona z wielkości przyrodzenia swojego męża, namawiała go , by ten udał się do żaby. Mąż uległ. Znalazł żabę na moczarach i zadał jej zaczarowane pytanie: -Żaba, ożenisz się ze mną? A żaba na to : - Nie!!! No i skróciło się! Mąż zadowolony wraca do domu , od razu z żoną do łóżka, ale żonie nadal nie pasuje i wysłała go ponownie. Mąż znowu poleciał, odnalazł żabę,zadał zaczarowane pytanie i uzyskał odpowiedź " nie" i skróciło mu sie.Biegnie do żony uszczęśliwiony, do łóżka... Ale żona mówi mu: - Słuchaj, leć no jeszcze raz do tej żaby, no jeszcze troszkę i na pewno będzie już lepiej. Mąż ,że uległy był zgodził się, odnalazł żabę i znowu się jej pyta: -Żaba,ożenisz się ze mną? A żaba: -Nie, nie , nie, nie ... i jeszcze raz nie!!!!! Pozdrawiam - ita Odpowiedz Link Zgłoś
transoptor Re: wesoły wątek :)))) 09.03.03, 23:07 jtka mam domek na bagnach-realny-fizycznie ok. ..nigdy nie kłamię... Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: wesoły wątek :)))) 10.03.03, 17:53 Transoptorze, mam nadzieję,że nikt Cię na bagna nie wysyłał!! ;)))) A tak poważnie, to wieczorem muszą tam pięknie żaby kumkać! Pamiętam , jak bywałam u dziadka .... ehhh Pozdrawiam:)))) ita Odpowiedz Link Zgłoś
transoptor Re: wesoły wątek :)))) 11.03.03, 16:20 1 Spotyka się dwóch kolegów: cześć,co nowego? niedobrze...żona mnie zdradza... ależ,ja pytałem: co nowego? 2 Spotykają się dwie przyjaciółki: czy Twój mąż zastał Cię kiedyś w łóżku z obcym męszczyzną? nieeee-zawsze to byli jego znajomi... Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: wesoły wątek :)))) 15.03.03, 19:41 Kochani wróciłam! :)))) A oto kolejna porcja uśmiechu: Wania złowił złotą rybkę a ta z przerażeniem: Wania puść mnię spełnię twoje 3 życzenia... -Willę z basenem choczesz ? *niet -Złotego mercedesa choczesz? *niet -A może medal za męstwo byś chciał *kanieszno Błysnęło,huknęło,Wania stoi na polu bitwy,w rękach trzyma dwa granaty na niego jedzie 10 czołgów i mówi przez ściśniete zęby: Wot bladź,posmiertnyj dała.....!!!! Pozdrawiam - ita :-)))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
transoptor Re: wesoły wątek :)))) 15.03.03, 20:02 :):):):)LEŻĘ:))))))))))))))NA.....hi ,hi ,hi, brzuchu :):):):):)caaaaaaaaaały ha ,ha .......po hi, hi ,hi cały:)))) po ,po ,posiKANYYYY!!!:):):)))))))UCH! O MATKO!....chyba dostanę zajadów , od tego śmiechu.................hi hi hi ... Odpowiedz Link Zgłoś
transoptor Re: wesoły wątek :)))) 15.03.03, 20:11 spoglądam teraz w lustro - uśmiech mam jak żaba u fotografa ,ale przez ten dowcip,mam wokół cóś jakby bagno ;) Odpowiedz Link Zgłoś
alka_xx Re: wesoły wątek :)))) 15.03.03, 20:32 od lat 18...;))) W pewnej firmie prezesi postanowili zatrudnić asystentkę zarządu. Oprócz odpowiednich wymagań osobowościowych, określili wymogi wizualne: 175 cm wzrostu, długie nogi, ładne piersi, blondynka itd . Po rozmowach kwalifikacyjnych, wskutek selekcji pozostała im jedna kandydatka spełniająca te wymogi . Zadali jej pytanie: - Jakie są Pani oczekiwania finansowe? - 10 tys. PLN - Co? U nas 6 tys. zarabia Główny Księgowy - To dymajcie księgowego! /./././././././././././././..//..//..//..//..//..//..//./././././././././././. Pewien rolnik miął duży problem gdyż jego świnie nie chciały jeść. Udał się do weterynarza a ten poradził mu aby je wszystkie "przeleciał". Rolnik niewiele myśląc wrócił do domu nocą zapakował świnie na ŻUKA i do lasu.... Tam zrobił co mu weterynarz zalecił i wrócił do domu. Na drugi dzień - patrzy - a świnie dalej nic nie żrą. No to pojechał do weterynarza - ten mu na to: -"Przeleciał pan je w dzień czy nocą?" - "W nocy" - odpowiedział rolnik - "A to nie powiedziałem ze trzeba to zrobić w dzień ?" Rolnik wrócił do domu - ponownie zapakował świnie do ŻUKA i do lasu.... Zmęczony wrócił do domu i położył się spać. Nocą budzi go żona: - "Ziutek!" -"Co?" -"świnie....." - "żrą?" ucieszył się rolnik -"NIE! Siedzą w ŻUKU i trąbią!" .-.-.-.-.-.-.-.-.-...--..--..--..--..--..--..--..--.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-. List od Babci: Któregoś dnia poszłam do miejscowej księgarni katolickiej i ujrzałam naklejkę na zderzak z napisem: " ZATRAB, JEŚLI KOCHASZ JEZUSA". Akurat byłam w szczególnym nastroju, ponieważ właśnie wróciłam ze wstrząsającego występu hóru, po którym odbyły się gromkie, wspólne modlitwy - więc kupiłam naklejkę i założyłam na zderzak. Jak dobrze, że to zrobiłam!! Co za podniosłe doświadczenie nastąpiło później! Zatrzymałam się na czerwonych światłach na zatłoczonym skrzyżowaniu i pogrążyłam się w myślach o Bogu i o tym, jaki jest dobry... Nie zauważyłam, że światła się zmieniły. Jak to dobrze, że ktoś również kocha Jezusa, bo gdyby nie zatrąbił, nie zauważyłabym... a tak odkryłam, że MNÓSTWO ludzi kocha Jezusa! Więc gdy tam siedziałam, gość za mną zaczął trąbić, jak oszalały, potem otworzył okno i krzyknął: " Na miłość boską! Naprzód! Naprzód! Jezu Chryste,naprzód!" Jakimże oddanym chwalcą Jezusa był ten człowiek! Potem każdy zaczął trąbić! Wychyliłam się przez okno i zaczęłam machać i uśmiechać się do tych wszystkich, pełnych miłości ludzi. Sama też kilkakrotnie nacisnęłam klakson, by dzielić z nimi tę miłość! Gdzieś z tyłu musiał być ktoś z Florydy, bo usłyszałam, jak krzyczał coś o "sunny beach". Ujrzałam innego człowieka, który w zabawny sposób wymachiwał dłonią, ze środkowym palcem uniesionym do góry. Gdy zapytałam nastoletniego wnuka, siedzącego z tyłu, co to może znaczyć, odpowiedział, że to chyba jest jakiś hawajski znak na szczęście, czy coś takiego. No cóż, nigdy nie spotkałam nikogo z Hawajów, więc wychyliłam się z okna i też pokazałam mu hawajski znak na szczęście. Wnuk wybuchnął śmiechem ... Nawet jemu podobało się to religijne doświadczenie! Paru ludzi było tak ujętych radością tej chwili, że wysiedli z samochodów i zaczęli iść w moim kierunku. Z pewnością chcieli się wspólnie pomodlić, lub może zapytać, do jakiego Kościoła należę, ale właśnie zobaczyłam, że mam zielone światła. Pomachałam więc do wszystkich sióstr i braci z miłym uśmiechem, po czym przejechałam przez skrzyżowanie. Zauważyłam, że tylko mój samochód zdążył to zrobić, bo znowu zmieniły się światła - i poczułam smutek, że muszę już opuścić tych ludzi, po okazaniu sobie nawzajem tak pięknej miłości; otworzyłam więc okno i po raz ostatni pokazałam im wszystkim hawajski znak na szczęście, a potem odjechałam. Niech Bogu będzie chwała za tych cudownych ludzi!!! =.=.=.=.=.=.=.=.=.=.=..==..==..==..==..==..==..==..==.=.=.=.=.=.=.=.=.=.= Pewien facet przeczytal ksiazke o asertywnosci i postanowil ja wyprobowac na zonie. Nie wrocil jak zazwyczaj zaraz po pracy do domu, tylko poszedl z kumplami na piwo. Ok. 19.00 puka do drzwi, zona mu otwiera a on: - Sluchaj, skonczylo sie babci sranie! JA jestem w tym domu panem! JA mowie, a ty sluchasz, jasne? Zaraz biegusiem podasz mi kapciuszki, obiadek, potem zimne chlodzone piwko, i nie obchodzi mnie skad je wezmiesz, potem sie zdrzemne a wieczorem napuscisz mi wody do wanny. No, i nie musze chyba mowic, kto mnie po kapieli ubierze i uczesze? No?! Kto? - Zaklad pogrzebowy draniu...! to na razie...;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: wesoły wątek :)))) 15.03.03, 21:24 Transoptor, to znowu coś a propo bagna ;-)))))))) Na bagnach topi się facet, a obok siedzi żaba i sie gapi. Facet krzyczy na całe gardło: -Raaatuuunkuuuuu! Niech mi ktoś pomożeeeee!!! Cisza, nikt nie odpowiada, tylko żaba się gapi. - Ku.... wa czego sie gapisz? Już bagno wciąga go coraz bardziej, woda sięga mu do szyji a on znowu krzyczy: -Ratuuunkuuu!!!! Pomocyyyy! Topię się!!!! Ale nadal cisza, i tylko żaba się gapi. Facet nie wytrzymuje znowu: -Spierdalaj zielona!!!! Ale żaba nic. Facet już jest bez szans, woda zakrywa mu usta: -Ratunku........ Facet utopił się. A żaba siedzi , siedzi , myśli i w końcu mówi: - Ku...wa? Spierdalaj? Przecież ja tu mieszkam!!!!!!!!! Pozdrawiam - -ita Odpowiedz Link Zgłoś
transoptor Re: wesoły wątek :)))) 15.03.03, 21:30 ...po czym,ponieważ żabsko było poczciwe,rzuciła mu w bagienko krzyż brzozowy... ...pośmiertny, oczywiście :))) -jitka Ty to jesteś jajcara :))) Odpowiedz Link Zgłoś
slo-onko Re: wesoły wątek :)))) 15.03.03, 22:12 Jak ma na imie najtańsza "panienka" w Polsce? TOTOLOTEK- bo tylko 1,20 zł, 12 numerków i jedno ciągnięcie. Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: wesoły wątek :)))) 16.03.03, 11:36 Dzień dobry! No to zaczynamy dzionek od uśmiechu ;-))) Babka pokłóciła się z dziadkiem i nie gadali do siebie cały dzień. Wieczorem dziadek napisał do babki kartkę i położył u niej na szafce : "stara, obudź mnie o 6.00 rano!" Rano dziadek się budzi, patrzy za oknem słonko już wysoko, wściekły na babkę ,że ta go nie obudziła i już wstaje , by ją opieprzyć, ale zauważył kartkę na swojej szafce: "stary, wstawaj już szósta!" Pozdrawiam i życzę miłej niedzielki -ita Odpowiedz Link Zgłoś
slo-onko a moze z innej beczki? 16.03.03, 11:51 Dziewica pospolita - roślina krótkotrwała, wymagająca pielęgnacji, chętnie poddaje się flancowaniu. Po przepikowaniu przestaje być dziewicą. Stara panna - roślina długotrwała, pnąca, czepiająca się wszystkiego i wszystkich. Żyje w miejscach odosobnionych, nie wiadomo dokładnie z kim. Kochanka - roślina pasożytnicza, mięsożerna, z gatunku motylkowatych. Wymaga dużo wilgoci i częstych zmian klimatycznych. Z uwagi na znaczne koszty, w naszych warunkach jest trudna do hodowli domowej. Przez dłuższy czas kwitnie nocą. Żona - pożyteczne zwierze pociągowe, bardzo nerwowe, ale wytrwałe. Żywi się odpadami z hodowli domowej. Bardzo opłacalna, przynosi duże korzyści. Rozwódka - należy do owadów występujących w dużych ilościach, gromadnie. Znana w przyrodzie pod nazwą szarańczy. Samiczki zostawia w spokoju, samców niszczy od korzeni. Czyni szkody w ubraniu, szczególnie w kieszeniach. Wdowa - wierzba z gatunku plączących. Szybko próchnieje. Z powodu braku zdrowego korzenia nadaje się jedynie do przeróbki na fujarki. Kawaler - ptak przelotny, dzieci swe często podrzuca innym i wówczas zmienia miejsce pobytu. Jest przebiegły i trudno go schwytać w sidła. Stary kawaler - grzyb jadowity o smaku gorzkim. Żyje przeważnie samotnie lub w symbiozie z purchawką pospolitą. Mąż - zwierze domowe z gatunku leniwców, ze względu na dużą żarłoczność w warunkach domowych przynosi duże straty. Pochodzi ze skrzyżowania trutnia z osłem i padalcem (oczywiście są wyjątki...) Odpowiedz Link Zgłoś
slo-onko o baletnicy 16.03.03, 12:14 Wchodzi pijany facet do autobusu i widzi panne z nieogolona pacha trzymającą sie za górną poręcz. Pijak patrzy i mowi: - ....te, baletnica, a ta nóżka to nie za wysoko??!!?? Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: o baletnicy 16.03.03, 13:19 Slo-onko! hahahahahahahahahahahah dobre;-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) To trza teraz coś dorzucić od siebie ;-)): Rozmawia zyrafa z zajaczkiem chwalac sie jakie mozna miec korzysci z posiadania takiej szyi: - "mowie ci zajaczku, nawet nie zdajesz sobie sprawy jak wspaniale jest miec tak dluga szyje..., dajmy na to kiedy jest bardzo goraco i nie mozesz juz tej goraczki wytrzymac, wtedy moge napic sie zimnej wody z rzeczki i ta wspaniale zimna woda splywa powoli wzdluz mojej szyi, chlodzac i chlodzac mnie bez konca...., albo moge zerwac najbardziej soczysty listeg z czubka drzewa i polykajac go czuc jego wspanialy smak jak przesuwa sie powoli po mojej dluuuugiej szyi..., ach tak mi ciebie zal zajaczku, co ty mozesz wiedziec o takich przyjemnosciach." Wtedy zajaczek nie wykazujacy specjalnego zainteresowania rozmowa pyta sie sie od niechcenia: -" Ty, zyrafa..., a rzygalas kiedys?" Pozdrawiam - ita Odpowiedz Link Zgłoś
slo-onko Re: o baletnicy 16.03.03, 13:48 Wraca mąż wcześniej do domu. Żona bierze wpycha kochanka do piwnicy i wrzuca za nim ubranie. Mąż zauważa jednak obce buty. Porywa siekierę i schodzi do piwnicy. Pyta się: - Kto tu?! Ze stojącego w rogu, trzęsącego się worka dochodzi głos: - Tto myy, bieeeednee kaartoffeelkiii... Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: wesoły wątek :)))) 17.03.03, 13:34 Dwie przyjaciolki rozmawiaja ze soba: Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: wesoły wątek :)))) 17.03.03, 13:38 A co Wam będę żałować ;-))))))))) Siedzą sobie dwie myszki polne przy worku ziarna w stodole i jedna mówi: - Wiesz, poznałam wczoraj super faceta, jest taki przystojny, inteligentny, doskonale się dogadujemy, o wiesz, mam nawet jego zdjęcie - popatrz. Druga mysz patrzy uważnie na zdjęcie: - Przecież to cholerny nietoperz! - Buuuuuuuu, a mówił, że jest pilotem!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
slo-onko Re: wesoły wątek :)))) 17.03.03, 13:50 pewnie ze nie zaluj rozbaw nas a moja wyobraznia mowi mi co potem beziemy robili ze smiechu ale o tym nie napisze :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: wesoły wątek :)))) 17.03.03, 17:13 - Jasiu, gdzie pracuje twój ojciec? - pyta nauczycielka Jasia. - W prostytucji. - Ależ co ty mówisz?! - No tak prosze pani. Zawsze rano jak wychodzi do pracy powtarza: "Idę już do tego burdelu", a mama mu odpowiada: "Żeby te kurwy chociaż dobrze płaciły" ^^^^^^^^^^^^^^^^^^ Lekarz wojskowy robi obchód po szpitalu. - I co nowego wymyślił ten nasz symulant spod piątki? - pyta pielęgniarkę - Dziś w nocy umarł... - A to cwaniaczek! ^^^^^^^^^^^^^^^^^^ - Panie doktorze, mam gwiżdżące cycki... - Pani pokaże... Baba zdejmuje stanik, a cycki... gwizzzd! na podłogę... ^^^^^^^^^^^^^^^^^^ Stirlitz wolnym krokiem zblizyl sie do lokalu kontaktowego. Zapukal umowione 127 razy. Nikt nie otworzyl. Po namysle wyszedl na ulice i spojrzal w okno. Tak, nie mylil sie. Na parapecie staly 63 zelazka - znak wpadki. :))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: wesoły wątek :)))) 18.03.03, 09:37 A dzień zaczynamy oczywiście od uśmiechu ;-))))))))))))))) W bardzo złym humorze chodzi po lesie miś, szukając pretekstu do nabicia komuś guza. Nawinął mu się zając: -Czemu ty zając po lesie bez czapki się włóczysz? Zając: No, bo ja tego... Miś sru walnął zającowi w łeb! Trochę mu to ulżyło, ale nie długo. Po jakimś czasie znowu zrobił się taki jakiś nie w sosie. Zaczął szukać kogoś, na kim mógłby się wyładować. Spotkał wilka. Zwierzył mu się ze swoich ciągotek. Wilk poradził, żeby pójść do zająca. -Ale ja już dałem zającowi w łeb! -Co się tam będziesz przejmować! Dasz mu jeszcze raz! -Ale za co tym razem? -Poproś go o papierosa. Jak ci da z filtrem to mu chlaśniesz, bo chciałeś bez filtra, a jak ci da bez filtra to też mu chlaśniesz, bo chciałeś z filtrem... -No dobra.... Poszli na polankę. Tam w najlepsze kucał sobie szczęśliwy zając. Miś od razu przystąpił do rzeczy: -Te, zając, daj papierosa! -Z filtrem czy bez? Pozdrawiam - ita Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: wesoły wątek :)))) 18.03.03, 22:52 wchodzi pijak do autobusu, staje koło wymalowanej pańci. na zakręcie autobusem rzuciło i pijak wpada na nią. pani się wierci wreszcie mówi do niego: - a może by tak jakieś magiczne słowo? - pijak patrzy na nią i wreszcie mówi: - abrakadabra! :))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: wesoły wątek :)))) 19.03.03, 19:48 Tak, nic tu dzisiaj nie pisałam jeszcze... *** Przychodzi Rusek do dentysty : Dentysta ogląda i widzi same złote zęby, diamentowe koronki, w końcu nie wytrzymał D: właściwie nie wiem co mam panu tu zrobić R: chciałbym alarm założyć *** Poszla mama z synkiem na zakupy. W sklepie synek zobaczyl czlowieka o krzywych nogach i zawolal: - Mamo, zobacz jakie ten pan ma krzywe nogi! Mamie zrobilo sie glupio, wytlumaczyla synkowi, ze nie wypada tak pokazywac na kogos i ze za kare ma przeczytac sztuke Szekspira. Póki nie skonczy, nigdzie z nia nie pójdzie. Minal jakis czas, sztuka przeczytana, poszli znowu na zakupy. Synek znowu zobaczyl goscia z krzywymi nogami, pociagnal mame za reke i pamietajac nauke mamy rzekl: " O, cóz za maniery panuja w tych czasach By ludzie swe jaja nosili w nawiasach!" Pozdrawiam - ita_z_uśmiechem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: wesoły wątek :)))) 25.03.03, 16:52 Tatusiu skad ja sie wzialem? - pyta Jas ojca. -Bocian Cie przyniosl. -A Ty skad sie wziales? -Mnie tez bocian przyniosl. -A babcie? -Tez. Kilka dni pozniej pani od polskiego zadala dzieciom wypracowanie na temat: "Opisz stosunki panujace w Twojej rodzinie". Jas zmiast wypracowania napisal jedno zdanie: "W naszej rodzinie od trzech pokolen nie bylo zadnych stosunkow". ^^^^^^^^^^^^^^^^ Jozek, stary wedkarz, chce zaprosic Staska na ryby: - Stasiek, jedz ze mna w sobote na ryby! - Jozek, przeciez ja nigdy w zyciu zadnej ryby nie zlowilem, bo nie umiem... - A co tu umiec? Nalewasz i pijesz... Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: wesoły wątek :)))) 25.03.03, 18:25 Wieczorem siedzi mąż i żona na krzesłach przed telewizorem, zresztą jak co wieczór od wielu, wielu lat.Nagle mąż mówi do zony: - Wiesz co kochanie, zróbmy coś naprawdę ekcytującego! Żonie aż iskierki w oczach się pojawiły, "może pójdziemy do kina albo do teatru - pomyślała z nadzieją - a potem romantyczna kolacja..." Ale nie zdradzając swoich myśli odzywa się do męża : - A na co masz ochotę kochany? A mąż: - Zamieńmy się krzesłami!!!!!! ***** Młodzi rodzice uporczywie starają się uspać swoje malutkie dziecko. Po kolejnej próbie żona mówi do męża: -A może kołysankę mu zaśpiewam? A mąż: - Najpierw po dobroci kochanie... , po dobroci!!! ;-)))))))))))))))) ita Odpowiedz Link Zgłoś
transoptor Re: niezbyt wesoły wątek :I 01.04.03, 17:09 Bóg stworzył osła i rzekł do niego:ty będziesz osłem. Będziesz od rana do wieczora pracował i ciężary na plecach nosił. Będziesz jadł trawę i będziesz mało inteligentny. Będziesz żył 50 lat. Na to odparł osioł:50 lat tak żyć to za długo.Daj mi proszę nie więcej jak 30. ...i tak się stało. Następnie Bóg stworzył psa i powiedział:ty będziesz psem. Będziesz pilnował dobytku ludzi i będziesz ich oddanym przyjacielem. Będziesz jadł to,co człowiekowi z jedzenia zostanie. Będziesz żył 25 lat. Na to odparł pies:25 lat tak żyć to za długo .Daj mi proszę nie więcej jak 10. ...i tak się stało. Póżniej Bóg stworzył małpę i powiedział:ty będziesz maUpą. Będziesz skakać z drzewa na drzewo i będziesz zachowywać się jak idiota. Będziesz wesoła. Będziesz żyła 20 lat. Na to odparła małpa:20 lat żyć jako klown?Daj mi proszę nie więcej jak 10. ...i tak się stało. W końcu Bóg stworzył człowieka i powiedział:ty będziesz człowiekiem ,jedyną racjonalnie myśląca istotą na ziemi. Będziesz używał swojej inteligencji,aby podporządkować sobie inne stworzenia. Będziesz żył i panował na ziemi przez 20 lat. Na to powiedział człowiek:20 lat to za mało.Dodaj mi proszę Boże te 20 lat,które odrzucił osioł ,15 lat psa i 10lat małpy. ...i tak się stało. Ddlatego właśnie człowiek pierwsze 20 lat żyje jak człowiek, następne 20 lat haruje jak osioł od rana do wieczora, pózniej ma rodzinę i przez 15 lat żyje jak pies , opiekując się domem i jedząc resztki po posiłku swoich najbliższych na starość 10 lat żyje jak małpa ,zachowując się jak idiota kiedy zabawia swoje wnuczęta. ;) I dlatego (kruca bomba) ŻYCIE JEST PIĘKNE! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: wesoły wątek :)))) 01.04.03, 18:19 Kobietka miala pietnascioro dzieci... i wszystkim dała na imie Józek. W sklepie spotkala znajoma i znajoma jak to znajoma, ciekawa wszystkiego pyta: - Ty, sluchaj, to tak wygodnie tak nazywac wszystkich jednym imieniem? - Pewnie - jak chce zawolac na obiad to krzycze "Józek!!" i wszyscy przybiegają. - Aaa no tak.. no dobrze, ale jezeli chcesz zawolac konkretnego to co robisz? - To wtedy wołam po nazwisku .... Odpowiedz Link Zgłoś
slo-onko Re: wesoły wątek :)))) 01.04.03, 19:40 Starsze małżeństwo siedzi sobie przed telewizorem, w bujanych fotelach, przykryci ciepłymi kocykami. Nagle starsza pani wyskakuje z pomysłem: - Dziadku, a może byśmy się tak napili jakiegoś winka? Dziadek nie zastanawiając się długo zszedł do piwnicy i wyciągną mocno zakurzoną butelkę, przetarł etykietę i czyta "KOŃJAK". Zaniósł ją do babci i zaczęli sobie popijać. Pili do momentu, aż butelka była pusta. Po chwili babcia mówi do dziada: - A może skoczylibyśmy do sypialni i pokochali się troszeczkę? Dziadek z uśmiechem na ustach porywa babcię do sypialni i zaczęli się kochać. Mija pierwsza doba, potem następna i następna. Kiedy było już po wszystkim, babcia wysłała dziadka, aby z dokładnością przetarł etykietę i dowiedział się czegoś więcej na temat trunku, który spożyli. Dziadek chwycił butelkę, przetarł dokładnie etykietę i czyta: "KOŃ JAK NIE MOŻE - JEDNA ŁYŻECZKA NA WIADRO". Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: wesoły wątek :)))) 01.04.03, 20:09 siedzi para przed telewizorem. obydwoje juz po 70tce, żyją od lat na tzw. "kocią łapę". wreszcie kobitka mówi: - Ty, może by się tak wydać? - na co facet - a kto by nas jeszcze zechciał.... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
slo-onko Re: wesoły wątek :)))) 01.04.03, 21:14 thenks ulaleczka za kroliczka :))) Odpowiedz Link Zgłoś
transoptor Re: wesoły wątek :)))) 03.04.03, 18:49 Dwaj starcy ujrzeli ulalkę w kąpieli, Chcieli ją postraszyć,ale czym nie mieli...;) Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: wesoły wątek :)))) 03.04.03, 19:07 transoptor napisał: > Dwaj starcy ujrzeli ulalkę w kąpieli, > Chcieli ją postraszyć,ale czym nie mieli...;) a dlaciego ulalkę? ;)) ^^^^^^^^^^^ i dofcip ;) W ciemnej sali kinowej: - Co za bezczelność! Czyja to ręka?! - Psssst... Niech pani tak nie krzyczy. Czy mam zabrać rękę? - Co się pan tak zaraz obraża? Nie wolno nawet zapytać czyja ręka? Odpowiedz Link Zgłoś
transoptor Re: wesoły wątek :)))) 03.04.03, 19:16 ...bo ulalki wyglądają w kąpieli najlepiej ze wszystkich:) Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: wesoły wątek :)))) 03.04.03, 19:28 aaaaaaaa.... to Ty mnie podglądałeś!... ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
transoptor Re: wesoły wątek :)))) 03.04.03, 19:37 hi,hi,ja głupi sam się zdemaskowałem :) -przyznaję , robię to od pewnego czasu,ostatnio przebrany za ręcznik :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: wesoły wątek :)))) 03.04.03, 19:56 właśnie mnie zastanawiało to, że ten ręcznik się taki milutki zrobił...! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
transoptor Re: wesoły wątek :)))) 03.04.03, 20:05 mnie nie pytaj-nie można tego wyrazić tylko słowami,poruszasz moje wszystkie zmysły i doprowadzasz do szaleństwa.To wtedy wypadam Ci z rąk i leżę jak ścierka na podłodze ,całując Twoje mokre stopy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: wesoły wątek :)))) 03.04.03, 20:11 łoł... prawdziwy poeta.... u moich wilgotnych stóp... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: wesoły wątek :)))) 03.04.03, 21:16 Spotykają się dwaj koledzy. Jeden mówi: - Ty wiesz, jaka moja żona jest naiwna? Robi sobie prawo jazdy i myśli, że jej dam samochód. Na to drugi: - To jeszcze nic. A moja jaka naiwna! Jutro jedzie do sanatorium, zaglądam do torby a tam 10 prezerwatyw. I ona myśli, że ja przyjadę... ita Odpowiedz Link Zgłoś
transoptor Re: wesoły wątek :)))) 03.04.03, 21:22 hi hi hi ha ha ...jtka,jitka, z Ciebie to sexwesoła kobitka :))) Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: wesoły wątek :)))) 03.04.03, 21:25 chyba rymy cię złapały, bo o szampanie ci numerki przypomniały;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: wesoły wątek :)))) 03.04.03, 21:17 A co tam , jak szaleć to na całego:) Rosjanie kupują od Japończyków pilę spalinową do drzew. Jest na niej napisane: ścina do 45 drzew. Rosjanie zatrudnili najlepszego drwala ale on ściął tylko 25 drzew i piła się zepsuła. Rosjanie dzwonią więc do Japończyków z reklamacją i mówią: - Na pile jest napisane, że ścina ona do 45 drzew, a nasz drwal zcinął tylko 25! Japończycy przyjechali do Rosji, odpalają piłę, a Rosjanie na to: - To ona warczy?!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: wesoły wątek :)))) 22.05.03, 16:58 Tym razem nie o żabach;-)))) Siedzą w gównie dwa robaczki, tatus i synek. synek pyta: tato, tyle lat mieszkamy juz tutaj, w tym gownie.. a powiedz tato,moglibysmy mieszkać w jabluszku? -tak synku, moglibysmy. -a moglibysmy mieszkac w gruszeczce? -tak synku, w gruszeczce tez. -a w brzoskwince? -w brzoskwince tez. -a na przyklad... w winogronku? -w winogronku tez bysmy mogli. -to, czemu ciągle mieszkamy w tym gownie?????? -bo, synu, TU jest nasza OJCZYZNA!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: wesoły wątek :)))) 08.06.03, 10:38 Żonę w nocy budzi hałas w kuchni. Wchodzi i widzi pijanego męża, który raz po raz otwiera i zamyka drzwi lodówki, krzycząc do środka: > -Zawieziesz na lotnisko? Żona machnęła ręką i położyła się z powrotem spać. Rano, gdy się obudziła, ani męża, ani lodówki nie było w domu. Aż zaklęła ze złości: > -A jednak namówił, skubaniec! Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Re: wesoły wątek :)))) 08.06.03, 10:39 ☺ ☺ ☺ ☺ ☺ ☺ ☺ ☺ ☺ ☺ ☺ ☺ ☺ ☺ ☺ ☺ ☺ ☺ ☺ ☺ ☺ ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: wesoły wątek :)))) 08.06.03, 10:39 Komendant straży pożarnej zjawia się w remizie. Wolnym krokiem idzie korytarzem do swojego gabinetu. Siada za biurkiem, powoli wypija kawę, przeciąga się, ziewa, nie spiesząc się włącza megafon i mówi: - No, chłopaki, zbierać się! Jest robota! Pali się urząd skarbowy... - ita;-)))) "Jeśli chodzi o szczęście, to warto się po nie bardzo nisko schylić" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
slo-onko a teraz cos o zabie :)))))) 08.06.03, 21:26 Siedzi facet nad stawem i lowi ryby. > W pewnym momencie wynurza sie zaba i pyta: > - Prosze Pana, czy ja moglabym wejsc na splawik i skoczyc do wody? > - A skocz sobie - odpowiada facet. > Zaba skoczyla, a facet dalej lowi ryby. > Po chwili zaba znowu sie wynurza i pyta: > - Prosze Pana, a czy ja moglabym jeszcze raz wejsc na splawik i > skoczyc > do wody? > - No, skocz sobie - odpowiada facet. > Zaba skoczyla, a facet dalej lowi ryby. > Po chwili zaba znowu sie wynurza i pyta: > - Prosze Pana, a czy ja moglabym usiasc kolo Pana? > - A siadaj - odpowiada facet. > Zaba siada kolo faceta, a ten dalej lowi ryby. > Siedza tak sobie w milczeniu, az ze stawu wynurza sie druga zaba i > pyta: > - Prosze Pana, czy ja moglabym wejsc na splawik i skoczyc do wody? > Na to pierwsza zaba: > - Spierdalaj! Dobrze mówie, Prosze Pana? Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: a teraz cos o owockach, specjalnie dla........ 08.06.03, 22:30 Słonka ;)))))) przychodzi młody chłopiec do apteki. - poproszę kapturki. - a jakie? - o! są truskawkowe, i cytrynowe, i malinowe, i... - co Ty będziesz kompot gotował, czy uprawiał seks? - zapytała zdenerwowana babcia w kolejce za nim ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
slo-onko Re: a teraz cos o owockach, specjalnie dla....... 09.06.03, 08:31 To ja poprosze o kaktusowe ;-) :)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: wesoły wątek :)))) 09.06.03, 21:04 Babcia wypelnia papierki w urzedzie, oddaje urzednikowi, a urzednik: - Ale jeszcze musi sie pani tu podpisac. - A jak sie mam podpisac? - No normalnie, tak jak sie pani podpisuje na liscie. Babcia napisala: "Caluje Was mocno - Babcia Alina". ^^^^^^^^^^^^^^^^^ Jasio krzyczy do ojca: - Tato barometr spadl! - O ile? - O jakies dwa metry... ^^^^^^^^^^^^^^^^^^ W autobusie miejskim kobieta odwraca sie do stojacego za nia mezczyzny z psem: - Czuje, ze po nogach chodza mi pchly! Na to mezczyzna do psa: - Azor - wysiadamy. Ta pani ma pchly! Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: wesoły wątek :)))) - i jeszze jeden:) 09.06.03, 21:05 Stoi dwóch pijaczków w ZOO przed klatka z lwami. Nagle jeden z lwów przerazliwie zaryczal w strone pijaczków. - Ja ide do domu - powiedzial pierwszy. Drugi na to: - Ja zostaje na film... ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
transoptor Re: wesoły wątek -z życia wzięty :) 10.06.03, 04:28 Tak bardzo cieszyłem się, że będę na koncercie wielkiego pianisty włoskiego Celestino Ascala, że przeklinałem taksówkarza,który wiózł mnie do sali Gaweau Miałem wrażenie,że ze złośliwą przyjemnością stara się jechać wolniej niż idą przechodnie.Gdy wreszcie dotarłem na miejsce,było już tak póżno,że nikt nawet nie sprawdził,czy mam bilety.Pobiegłem do loży,lecz w chwili,gdy już miałem pchnąć drzwi,rozległy się oklaski,głośne,dżwięczne,istna burza! Zjawiła się przerażona bileterka. ...więc to już koniec?-spytałem A ponieważ nie odpowiadała: ...co za powodzenie!Dawno nie słyszałem takich oklasków! Spojrzała na mnie zdziwiona. -Oklaski?!Ależ proszę pana,to okropne! Trzeba coś z tym zrobić! Publiczność właśnie bije mistrza po twarzy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Re: wesoły wątek :)))) - i jeszze jeden:) 10.06.03, 04:41 Dwóch dobrze wstawionych pijaczków siedzi pod sklepem i popijają winko marki "Winko". Obserwują jak kobieta z mężczyzną popijają wodę mineralną. - Tyyyyy, Stachu... hy hy hy... wodę piją. - Noooo ! Jak zwierzęta. Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: wesoły wątek :)))) 10.06.03, 21:33 Jedzie woźnica koniem na wozie i wiezie beczkę z jakims płynem. Zatrzymuje go policjant i się pyta: -Woźnico , a co wieziecie w tej beczce? - hmmm noo.. syrop z Banana... -Syrop powiadacie? z banana? eee coś tu kręcicie... dajcie spróbować... Policjant nabiera kubek, pije... i nagle stał się cały czerwony na twarzy..., oczy mu wyłażą z orbit... , wypluwa , ledwo co na nogach stoi, i mówi do woźnicy: -A jedźcie i zabierajcie mi te świństwo sprzed oczu... A woźnica: - Cmok, wiioooo Banan!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: wesoły wątek :)))) 14.06.03, 15:12 Póznym wieczorem pielęgniarka widzi w szpitalnej swietlicy pacjenta tkwiacego przed telewizorem. Podchodzi do niego i mówi stanowczo: - Dosc juz na dzisiaj tej telewizji. Teraz idziemy do lózka. - A jak nas ktos przylapie? - martwi się pacjent. Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: wesoły wątek :)))) 14.06.03, 15:42 mama pyta Jasia: - dlaczego masz takie mokre włosy? - całowałem moje rybki na dobranoc. ^^^^^^^^^^^^ Baca odpowiada przed sądem za nielegalne posiadanie broni. Prokurator pyta: - Baco macie jeszcze coś na swoją obronę? - ano mom - czołg w stodole. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
transoptor Re: wesoły wątek :)))) 16.06.03, 11:17 -spotyka się dwóch górali: Stasek ,jakbyk sie przespoł z twoją babom ,to bylibymy kuzynami,cy swagrami? ...nie bylibymy kwita... Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: wesoły wątek :)))) 16.06.03, 18:01 transoptor napisał: > -spotyka się dwóch górali: > Stasek ,jakbyk sie przespoł z twoją babom ,to bylibymy kuzynami,cy swagrami? > ...nie bylibymy kwita... ło matkooooooo!!!!!!!!!!!! nocnikkkkkkkkkkk!!!!!!! :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
transoptor Re: wesoły wątek :)))) 17.06.03, 11:44 Rozbitek ostatkiem sił dociera na wyspę,którą zamieszkują same kobiety... ...myśli sobie:teraz jestem w raju...:))) -po kilku tygodniach na wyspie przypadkowo ląduje śmigłowiec znajdują go siedzącego na jedynej ,tu rosnącej palmie...biedak cały drży. Pod palmą siedzą wszystkie kobiety z wyspy...krzyczą:Karol,jak już nie możesz... ...to chociaż pokaż!;) Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: wesoły wątek :)))) 17.06.03, 20:18 transoptor napisał: > Rozbitek ostatkiem sił dociera na wyspę,którą zamieszkują same kobiety... > ...myśli sobie:teraz jestem w raju...:))) > -po kilku tygodniach na wyspie przypadkowo ląduje śmigłowiec > znajdują go siedzącego na jedynej ,tu rosnącej palmie...biedak cały drży. > Pod palmą siedzą wszystkie kobiety z wyspy...krzyczą:Karol,jak już nie możesz.. > . > ...to chociaż pokaż!;) > hi hihi :))) czy tak wygląda czyściec??????/ ;))) przychodzi do piekła Sean Connery. ogląda go naczelny diabeł i mówi: - sala 238 - zagląda a tam potworna kobita w stroju kobiety swawolnej. przychodzi do piekła Antonio Banderas. naczelny diabeł bez oglądania mówi: - sala 300 - a tam babo-chłop owłosiony w stroju kobiety swawolnej. przychodzi Franek. naczelny diabeł sadza go w pokoju 322. za chwilę zagląda Claudia Schiffer.. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Re: wesoły wątek :)))) 18.06.03, 01:26 W autobusie, malzenstwo wraca po imprezie. On siedzi, ona nad nim stoi i sie kiwa. Facet odzywa sie do kobitki: - Siadaj. - Cicho, mysle.. - Siadaj. - Cicho, mysle. - Siadaj! - Cicho, mysle! Nagle autobus gwaltownie zakreca, pani traci równowage i laduje glowa w dol na schodach autobusu. Facet nie podnoszac sie z miejsca komentuje: - Ale zes k... wymyslila! Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Re: wesoły wątek :)))) 18.06.03, 01:27 Trzej koledzy naradzaja sie przed wspolnym wyjazdem na polowanie: - A wiec wyjezdzamy jutro o piatej rano. Bierzemy strzelby, psy i skrzynke piwa. - A moze dwie? - Ostatnio, jak wzielismy dwie, zastrzelilismy psa. - No to psow nie wezmiemy. - Dobra, a wiec wyruszamy o piatej. Psow nie bierzemy. Zabieramy ze soba strzelby i dwie skrzynki piwa. - A moze trzy? - Czy nie pamietasz, ze kiedys, jak wzielismy trzy, to ty sam oberwales w noge? - Mozemy nie brac broni. - W porzadku. Wyjazd o piatej. Psow i broni nie bierzemy, ale bierzemy trzy skrzynki piwa. - A moze wezmiemy jednak cztery? - Jak wzielismy kiedys cztery, Mietek, wychodzac z samochodu, przewrocil sie i zlamal sobie reke! - Ale przeciez mozemy nie wychodzic z samochodu! - Zgoda. Wiec podsumujmy: wyruszamy na polowanie jutro o piatej rano. Broni i psow nie bierzemy, bierzemy cztery skrzynki piwa i z samochodu nie wysiadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Re: wesoły wątek :)))) 18.06.03, 21:18 Rzecz sie dzieje w Australii. Do baru wchodzi David i zauwaza Johna siedzacego przy stoliku usmiechnietego od ucha do ucha. - John, cos ty taki zadowolony? - Wczoraj woskowalem lódz, tylko woskowalem... i nagle podeszla do mnie ruda pieknosc... mówie Ci, stary... z taakim biustem. Stanela i spytala: - Moge poplywac z Toba lodzia? Powiedzialem: - Pewnie, ze mozesz. Wzialem ja wiec ze soba, Dave. Odplynelismy dosc sporo od brzegu. Wylaczylem silnik i mówie do niej: - Albo sex, albo plyniesz do brzegu wplaw. I wiesz co, stary? Ona nie umiala plywac! Rozumiesz? Nie umiala plywac! Nazajutrz Dave wchodzi do baru i widzi Johna jeszcze bardziej zadowolonego niz wczoraj. - Widze, ze humor Cie nie opuszcza... - Ech, stary... musze Ci opowiedziec... woskowalem wczoraj lódz, tylko woskowalem... i podeszla superblondyna, z ... no wiesz... z taaakim biustem... Spytala, czy moze poplywac ze mna lodzia. - Jasne - mówie. Odplynalem jeszcze dalej niz ostatnio. Wylaczylem silnik i mówie do niej: - Albo sex, albo plyniesz do brzegu wplaw. Stary... nie umiala plywac, ta tez nie umiala plywac. Pare dni pózniej Dave znowu spotyka Johna, tym razem jednak widzi, ze John saczy piwko i poplakuje. - Hej, John, cos Ty dzisiaj dla odmiany taki smutny? - Ech, Dave, wczoraj znowu woskowalem swoja lódz, wiesz, tylko woskowalem... i nagle staje przede mna ponetna brunetka... piersi... stary! Taaakie miala. No i pyta, czy moze poplywac ze mna lodzia. Wiec jej mówie: - Jasne, ze mozesz. Poplynelismy daleko, jeszcze dalej niz poprzednio... Wylaczylem silnik, popatrzylem na jej biust i powiedzialem: - Albo sex, albo plyniesz wplaw do brzegu. Ona sciagnela figi... Dave! Ona miala czlonka! Miala ogromnego czlonka, stary! A ja... ja nie umiem plywac. Rozumiesz? Nie umiem plywac! Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Re: wesoły wątek :)))) 18.06.03, 21:18 Jedzie ciezarówka bardzo wysoko zaladowana. Kierowca - cwaniaczek chcial przejechac pod mostem, ale niestety zaklinowal sie. Przyjechala policja, gliniarz chodzi dookola, patrzy i mówi: - No i co? Zaklinowal sie pan? Na co kierowca: - Nie! Wiozlem k... most i mi sie paliwo skonczylo. Odpowiedz Link Zgłoś
slo-onko Re: wesoły wątek :)))) 26.06.03, 21:36 Młody wielbłąd pyta ojca - wielbłąda: - Tato, dlaczego mamy takie brzydkie kopytka, a koniki mają takie ładne? - Widzisz, my chodzimy w karawanie i dlatego mamy takie a nie inne kopytka, żeby nie zakopać się po kolana w piachu. - Tato, a dlaczego mamy taką brzydką, skudloną sierść, a koniki mają taką śliczną, błyszczącą? - Widzisz, my chodzimy w karawanie, a na pustyni w nocy jest -10 stopni, w dzień +40 stopni, i taka sierść chroni nas przed takimi skokami temperatur. - Tato, a dlaczego mamy te dwa garbu na grzbiecie, a koniki mają taki gładki? - Widzisz, my chodzimy w karawanie i w tych garbach magazynujemy tłuszcz i wodę, żeby nie zginąć na pustyni z głodu i pragnienia. Na to wszystko młody wielbłąd: - Tato a na co nam to wszystko, kiedy mieszkamy w ZOO?! Odpowiedz Link Zgłoś
transoptor Re: wesoły wątek :)))) 11.07.03, 00:49 ona,budzi się w nocy słysząc jakiś hałas,widzi męża nerwowo przechadzającego się po pokoju.... Co ci jest?...pyta No wiesz chce mi się... No to chodż kochanie... NO PRZECIEŻ CHODZĘ! Odpowiedz Link Zgłoś