Dodaj do ulubionych

niższy facet?

30.08.06, 09:57
moglybyscie byc z nizszym od siebie facetem? ostatnio coraz czesciej takie
pary widuje. panna nie dosc, ze wyzsza to jeszcze na wielkich szpilach na
przyklad. a moze to taka nowa moda? :)
ja wlasnie poznalam fajneeeeego faceta, jest mojego wzrostu, jakos mi dziwnie
z tego powodu, jakos przywyklam do duuuuzych facetow... moze sie
przestawie? :)
Obserwuj wątek
    • adsa_21 Re: niższy facet? 30.08.06, 10:57
      ja sobie nie wyobrazam bycia z nizszym od siebie.
      Facet musialby miec 155 hihi.
      A tacy na szczescie do rzadkosci naleza.
      Zawsze trafialam na baaaardzo wysokich. Moj ex mial 197, obecny: 192.
      • magda_my Re: niższy facet? 30.08.06, 11:08
        fakt, sama nie raz widzę takie pary. gdyby był na prawdę swietnych facetem to
        czemu nie, fakt nie może być niższy o głowe, kilka cm wchodzi w grę. a,że
        uwielbiam szpilki to i tak przy niższym bym z nich nie zezygnowała :D
        • masha_qrella Re: niższy facet? 30.08.06, 11:19

          o wlasnie! Wiadomo dlaczego ja musze byc z nizszymi! Bo 155 zawsze miala takich
          po 192! I gdzie tu sprawiedliwosc?:)
          a ja musze sobie tlumaczyc, ze to i tak dobrze bo przeciez nie lubie/nie umiem
          chodzic na szpilkach!
          akurat :/


          :)))
          • adsa_21 Re: niższy facet? 30.08.06, 13:32
            masha..najlepsze jest to, ze ja wcale takich nie szukalam:-)
            sami sie trafili..

            mi tam najbardziej odpowiada taki ok. 180 nie wiecej.
        • siula5 Re: niższy facet? 30.08.06, 11:19
          Nie wyobrażam s9obie być z niższym, mój mąż ma 186 a ja 165, jest cool.
          • mama007 Re: niższy facet? 30.08.06, 11:55
            no wlasnie, ale dlaczego wlasciwie sobie nie wyobrazasz? ja tez zawsze wolalam
            wysokich facetow. mam prawie 170, wiec niska nie jestem, czasem trafia sie
            fajny facet mojego wzrostu (jak ostatnio wlasnie).
            ale ile ma innych zalet, heh ;)
    • trzynastaewa Owszem:) 30.08.06, 12:49
      Czytam te wasze wypowiedzi i...śmiać mi sie chce:)jakies przerażenie z nich
      bije czy mi się wydaje?To znaczy że i ja mam być przerażona?Mam niższego
      chłopaka:)ładne pare centymetrów-ale widoczne:)Jak zaczynaliśmy chodzenie, a
      było to ponad 2 lata temu, to widziałam "kogo sobie biorę"-on zresztą też:)
      skoro człowiek jest naprawde wartościowy to czy ma znaczenie ile ma centymetrów?
      Uwierzcie, to nie ma żadnego znaczenia.
      Czasem ktoś się nam przygląda z zaciekawieniem-tak się do tego
      przyzwyczailiśmy, że tyklko się z tego śmiejemy.
      A poza tym jak to mówią-w łózku się wszystko wyrównuje;)
      Tak więc drogie panie-jeśli się naprawde Kocha to nie ma znaczenia, kto w
      związku "góruje":)
      • paenka Re: Owszem:) 30.08.06, 13:18
        Dlaczego z przerazeniem? Po prostu dziewczyny maj takie preferencje. Ja rowniez
        mam faceta 191 a ja sama mam 163. I nie wyobrazam sobie miec faceta kolo 180. I
        w zasadzie nie ma co gadac ze ktos jest mniej lub brdziej wartosciowy i nie
        wazne jest ile ma wzrostu. Bo prawda jest taka ze ludzie najpierw dobieraja sie
        pod wzgledem wygladu. I nikt mi nie wmowi ze tak nie jest! Na pierwszy ogien
        najwazniejszy jest wyglad. Bo gdyby nie wyglad to by sie w ogole nie zwrocilo
        uwagi na dana osobe. To samo jest u zwierzat, to instynkty dzialaja. Nie
        przekona mnie rowniez nikt ze w necie sie ludzie poznaja i nie widza sie. Ale
        potem okazuja sobie zdjecia albo w koncu sie widza i jak sobie odpowiadaja to
        zostaja parą a jak nie to pozostaja przyjaciomi. I tu nie ma zadnej
        dyskryminacji i podzialu na brzydszych i ladniejszych bo to rzecz wzgledna. Mi
        sie podoba wysoki a innej niski i koniec.
        A swoja droga to chyba pokaze ten watek mojemu mężczyżnie bo on ubolewa ze taki
        wysoki jest :p a tu prosze ma namacalny dowod ze kobiety lubia wysokich i to
        bardzo ;)
        • mmaaggddaa100 Re: Nieeee 30.08.06, 17:40
          Nie zgadzam sie z Toba ze wyglad zewnetrzny jest najwaznijeszy. Moj facet
          chodzil z moja przyjaciolka do liceum i znal mnie z jej opowiadan. Az pewnego
          dnia wyprosil u niej moj numer gg i tak sie zaczela nasza znajomosc, niesmiale
          flirty, rozmowy. Niestety trwajaca sesja i nawał egzaminow sprawily ze nie
          mielismy czasu sie spotkac. Az wreszcie pod koniec lutego zeszlego roku sie
          udalo. Wtedy okazalo sie ze K. jest odemnie ledwo o kilka cm wyzszy (mam 168
          cm). Na poczatku mnei to przerazilo ale po kilku spotkaniach uswiadomilam sobie
          ze wspanialy z niego facet i przestalam myslec o wzroscie i wygladzie
          zewnetrzym.
          • paenka Re: Nieeee 30.08.06, 17:49
            Jest najwazniejszy ;) Prawda jest taka ze ty nie musisz sobie z tego zdawac
            swiadomej sprawy ze tacy ci sie podobaja. Mozesz p prostu sie oszukiwac ze
            podobaja ci bruneci a tu masz ci los podoba ci sie blondyn. OTO jest to ze nie
            ma co generalizowac ale gdyby nie wyglad ktory by w jakis ci sposob nie
            odpowiadal to bys sie nie zainteresowala jego osoba. Moj facet tez mni enie
            widzial tylko slyszal o mnie ale jak mnie zobaczyl to sie utwierdzil. Nie mowie
            ze caloksztalt musi sie pdobac, wystarcza oczy, usta, dlonie cokolwiek ale
            wyglad robi pierwsze wrazenie. Nie musisz sobie wcale z tego zdawac sprawy. Np
            Ogolem mozesz nie byc przekonana do osoby ale cos cie w niej pociaga np
            spojrzenie i juz to tez jest wyglad, powloka zewnetrzna. Kolezanka wczesniej
            napisala ze ma chlopaka na wozku, wspaniale, podobaja jej sie jego broda i
            szerokie ramiona. Cos w nim musialo byc ujmujacego.
            Wszystkie badania psychologicznie i nie psychologiczne i eksperymenty wskazuja
            na to ze wyglad jest najwazniejszy. Ludzie to tylko inny gatunek ale nadal
            zwerzecy:) I instynkt jest najwazniejszy.
          • trzynastaewa Re: Nieeee 31.08.06, 10:40
            Bez sensu, jeśli ktos uparcie twierdzi,że wygląd jest najwazniejszy:/To
            wychodzi na to ,że z facetem jest tylko dla wyglądu??Hmmm... przecież wygląd
            kiedys przeminie a dobre serducho zostanie...
            • mmaaggddaa100 Re: Nieeee 31.08.06, 11:28
              Dokladnie, do drugiego człowieka nie ciągnie nas z powodu jego wyglądu a aury
              która wokoł siebie roztacza. Mysle ze bardziej niz wyglad do zawarcia
              znajomosci przekonuje zachowanie drugiej osoby, gesty, barwa głosu. Byłabym
              skłonna stwierdzić, że to mezczyzni bardziej kieruja sie wygladem przy
              poznawaniu kobiet niz kobiety mezczyzn chociaz i tu nie mozna generalizowac.
              • paenka Re: Nieeee 31.08.06, 11:51
                Ojej dziewczyny ile ja juz tu razy pisze ze nie chodzi o globalnie pojeta urode
                tylko to co sie wam pdoba w swoich facetach! I napisalam rowniez ze wyglad jest
                najwazniejszy przy pierwszym kontakcie. WIdze ze nie ma co dyskutwac. Jestescie
                zwolenniczkami romantycznych powiastek o przeznaczeniach itp itd, dobrze wasza
                sprawa ale takie sa fakkty i tego nie da sie zmienic. PIerwszy kontakt zawsze
                sie opiera na fizycznosci. NIe chodzi mi tu od razu o seks tylko o doznania
                wizualne , glownie.
    • zloty_delfin Re: niższy facet? 30.08.06, 12:53
      Zdecydowanie nie, bo sama jestem mała:) Pomiędzy Ukochanym i mną jest 30 cm
      różnicy:)
    • crotalus1 Re: niższy facet? 30.08.06, 13:03
      Zacznę moją wypowiedź od wyznania. Mam włosy na klacie :) Moja żona, przed
      poznaniem mnie, uważała że facet powinien mieć łysą klatę. Niestety zakochała
      się w takim co ma włochatą klatę (czyli we mnie:)). Jakoś nagle przestało jej
      to przeszkadzać, a nawet kocha te moje włosy i nie chce nawet, żebym je sobie
      wyrównywał maszynką...
    • mish_a Re: niższy facet? 30.08.06, 14:19
      Ja zdecydowanie wolę tych wyższych ode mnie.
      Ci niżsi sa wręcz aseksualni.
      Mój Skarb jest oczywiście wyższy ;)
    • nerri Re: niższy facet? 30.08.06, 15:34
      Kiedyś byłam pewna,że facet musi być odemnie wyższy(mam 170cm),że w życiu nie
      będę z kimś kto ma brodę,nie wspominając nawet o wąsach...

      ...Od trzech lat jestem z facetem który jeździ na wózku,więc wiadomo,że jest
      niższy;)I tak naprawdę najważniejsze w nim jest to,że jest cudowny i bardzo go
      kocham,mam z nim o czym rozmawiać,lubię sie z nim śmiać i nie wstydzę przy nim
      płakać...No i P. ma bródkę i wąsy...i to ja nie pozwalam mu ich zgolić:))
      Hihihi:)I ma tak pozatym owłosioną klatkę,którą uwielbiam oraz szerokie
      ramionka w których czuję się bezpiecznie;))

      A szpilki noszę i w niczym mi to nie przeszkadza;))
      • azazela Re: niższy facet? 30.09.06, 13:35
        brawo nerri, przywracasz mi wiare w ludzi (i to forum:)
        pozdrawiam!!
    • sumire Re: niższy facet? 30.08.06, 15:58
      mam 1,75 m, więc regularnie trafiam na niższych - mało tego, to właśnie niżsi
      mężczyźni są przeważnie mną zainteresowani, jakaś taka zależność :) ja wolę
      takich raczej wyrośniętych, ale między Bogiem a prawdą wybór mam dość
      niewielki ;) zaznaczam przy tym, że mimo wszystko nie odrzucam facetów niższych
      ode mnie jako całkowicie nieatrakcyjnych. znam takich, którzy mimo niewielkiego
      wzrostu są absolutnie czarujący.
      lata całe nie nosiłam butów na wysokich obcasach. miałam partnera, który tego
      strasznie nie lubił, w kompleksy go to wpędzało czy coś, nie wiem... od
      niedawna kupuję sobie szpilki na 10-centymetrowych obcasach i chodzę w nich
      ochoczo :)
      • andzia109 Re: niższy facet? 30.08.06, 16:34
        sumire, napisalas wszystko to co ja chcialam napisac:)dodam tylko ze mam 180 cm
        i ciezko mi znalezc wyzszego faceta. bo wole zedecydowanie tych wyzszych a
        szczescie mam ze trafiam zawsze na nizszych. facetom tez raczej przeszkadza to
        ze moga byc nizsi od dziewczyn.wiem to po sobie doskonale.beda cie wtedy
        obserwowac z daleka i tyle nie podejda ani nic.jest przyjety taki stereotyp za
        facet musi byc wyzszy od dziewczyny i tyle. i ja osobiscie wole wyzszych. a przy
        moim wzroscie to niewielki mam wybor niestety. ale ze szpilek i tak nie rezygnuje!:)
        • mish_a Re: niższy facet? 30.08.06, 20:07
          Ja też ma 1.75;)
    • laluczek Re: niższy facet? 31.08.06, 14:28
      Moj malzonek, jest ode mnie nizszy na jakies 3 - 4 centymetry, ja zavsze nosze
      obuwie ze szpilami, i jakos nawt na tym niezastanawiam sie ze on jest nizszy
      ode mnie. a jesli komus z tego powodu jest smiesznie, to bardzo prosze, wiem ze
      jest super mezem, fajnym kolego i cudownym czlowiekiem. Jakos nawet nie
      pamietam tego ze jest nizszy, mam to v nosie. Gdy bralismy slub przed 4
      miesiacami, to wszystkie ciotki mi ciagle powtarzaly: zapamietaj dziecko do
      slubnej sukni nie kupuj pantofelkow na wysokim obcasie, jak do tad nosilasz bo
      przeciez smiesznie bedzie wyglondal Pan mlody niski.wiecie kupilam na niskim
      tylko dlatego, ze gdyby ubralabym pantofle na wysokim, to slubna sukienka
      bylaby za krotka:(
    • kika_25 Re: niższy facet? 01.09.06, 15:41
      trzeba przyznac, ze macie problemy, ze glowa mala...
      a moglybyscie byc z facetem z niebieskimi oczami? albo z facetem z jasniejszymi
      wlosami od was? bo to dla mnie taka sama roznica...
      Jestem ze swoim facetem juz prawie 5 lat (jest super:)) i to nie jest tylko
      kwestia przyzwyczajenia - po prostu od poczatku mi to nie przeszkadzalo. Nie
      mowie , ze tej roznicy nie widze bo ona jest i to spora: ja 176, on 164 :) ale
      rownie dobrze moge powiedziec, ze on jest jasnym blondynem a ja brunetka (+
      jeszcze kilka innych roznic w wygladzie pomiedzy kobieta i mezczyzna...:))
      a co do wygladu - wyglad jest wazny i owszem - ale on jest przystojny, sexi,
      super sie ubiera no i oczywiscie mnie pociaga...
      tak wiec nie do konca rozumiem wasze rozwazania
      pozdrawiam
      • g1233 Re: niższy facet? 01.09.06, 20:02
        ja się zgadzam, moja połówka jest co prawda wyższa ale nie sądzę, że
        skreśliłabym faceta ze względu na wzrost. Mam kupelę 180cm która ma wspaniałego
        narzyczonego, który jest od niej niższy - fakt, że przy jej wzroście z tego co
        pamiętam zawsze miała nizszych chlopaków - ale to się nie liczy - są świetną
        parą i to jest najważniejsze!
        • mish_a Re: niższy facet? 01.09.06, 20:49
          Nie mam problemu.
          Troche na tym świecie żyję i jeszcze nigdy nie spodobał mi się niższy
          mężczyzna:)
          • polinka841 Re: niższy facet? 29.09.06, 13:59
            Witam,
            Mam 176 cm, mój chłopak 170. Jesteśmy ze sobą już 7,5 roku ijest nam razem
            cudownie. Na początku musiałam wysłuchiwać rodziców, babć itp., ale teraz jakoś
            ucichli... Naprawdę nie to się liczy!Też myślałam, że będę mieć faceta wyższego
            od siebie,a teraz zwracam uwagę właśnie na niskich i krępych, a P. lubi
            wysokie:)
    • cioccolato_bianco Re: niższy facet? 30.09.06, 19:10
      ja mam 171 cm i idealny wzrost faceta to dla mnie 180-186cm.
      z nszym bym nie chciala byc, zdecydowanie!
      • majicahr Re: niższy facet? 07.11.06, 10:20
        ja mam 176cm, więc też zbyt wielkiego wyboru wśród wyższych facetów nie mam;) Ale z kimś,kto jest mojego wzrostu czuję się nienajlepiej (czuję się jak monstrum:P). I wiem, że problem nie leży w facecie,tylko we mnie, bo mimo wszystko mam lekkie kompleksy z powodu mojego wysokiego wzrostu. Teraz jestem z Kimś, kto ma 190cm, więc nie mam problemów tego typu;), ale wysokich szpilek i tak nie założę, bo lubię się czuć "mała i bezbronna" przy moim Mężczyźnie:)
        • shameeka Re: niższy facet? 07.11.06, 10:24

          ja mam tylko 163 :) tak wiec nie mam takiej mozliwosci.
          ale ujme to tak. nie podobaja mi sie pary gdzie mezczyzna jest nizszy. wizualnie mi to nie odpowiada. ale.. kazdy ma prawo do swojego szczecia.. i miara wlasnie tego sczezscia nie jest wzrost :)
          nie rozumiem tylko jednego.. watkiej sytuacji : chyba kobieta powinna sobie darowac obcasy..
          to wedlug mnei jzu jest glupie..
          niestety milosc jest pelna poswiecen..
    • rasgeea Re: niższy facet? 07.11.06, 10:29
      wiadomo, ile ludzi tyle gustów. Jedna woli wyższego inna niższego. Jedna woli
      blądyna inna ryszawego, jedna woli łysego na klacie inna z włosami... ludzie
      opamiętajcie się. Nie można zaszufladkować wszystkich tak samo. Liczy się
      człowiek a nie, czy ktoś ma tyle cm czy tyle. Moja znajoma zaczeła byc ze
      swopim facetem jeszcze w liceum. on wtedy byl od niej wyzszy i to o pol glowy
      albo i wiecej. a teraz? Ona urosła i jest wyższa od niego wlasnie o pol glowy.
      malo tego sa juz malzenstewm i to jakim szczesliwym :) Nie uwazam by fakt ze
      facet jest nizszy od kobiety bykl problemem... każdy żyje tak jak chce i z kim
      chce i nam wszystkim g... do tego :)))))))
      • paenka Re: niższy facet? 07.11.06, 12:20
        No widzisz:) zaczeli byc ze soba gdy on byl wyzszy:) To ze nadal ze soba sa nie
        zmienia faktu ze jednak on byl wyzszy nasamym poczatku. To jest naukowo
        udowodnione ze po pewnym czasie zauroczenie fizyczne mija (czyli to co na
        poczatku decydowalo w 1 kolejnosci) i jesli ludzie sie dogaduja to zostaja ze
        soba, mimo ze np juz sa albo starzy, pomarszczeni albo po prostu zmienil sie
        ich wyglad ;)
    • ebi3 Re: niższy facet? 07.11.06, 11:27
      Wiem ze moze sie to wydac niesprawiedliwe ale ja nie mogalbym....
      Mialam raz kumpla-pzryjaciela, potem wyszlo cos wiecej miedzy nami ale byl
      praktycznie mojego wzrostu ( mam 161 cm )no moze ciut wyzszy. Jakos nie
      potrafilam sie czuc przy nim bezpiecznie. Pomijam juz fakt - wyglad, ogolnie to
      byl (z reką na sercu) - super przystojny....ale wzrost...Próbowalam z nim być
      ale jakos nie wyszlo...do dzis mam przed oczami scenę jak kochalimy sie na
      scianie...no przecież nogi mialam praktycznie na podłodze ;-)
    • rzesa20 Re: niższy facet? 07.11.06, 11:32
      ja mam 162, więc niższy odpada... w ogóle ma słabość do wysokich mężczyzn...ok
      190cm:))
    • popka5 Re: niższy facet? 07.11.06, 12:06
      ja mam 172 a moj mezczyzna ... 172 :) wiec wystarczy ze naloze buciki na
      delikatniusim obcasiuku i juz jestem wyzsza :) ale jakos wielce mi to nie
      przeszkazda :) moj popzredni mial prawie 190 ale jak przyslwoei mowi ... wysoki
      jak brzoza a glupi jka koza :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka