Dodaj do ulubionych

gotowe na wszystko?

02.09.06, 23:33
co jesteście w stanie zrobić dla ukochanego faceta? ja zakochałam się w
koledze ze studiów, bez wzajemności:( żeby zwrócić jego uwagę schudłam 20
kilo, zaczęłam się malować, ubierać bardziej kobieco... a on? wyjechał na
stypendium... i już nie wrócił. najgorsze, że od tego czasu minęło już kilka
lat, a ja nadal nie mogę o nim zapomnieć. nie wiem nawet co się z nim stało.
mam nadzieję, że jeśli któraś z Was przeżyła coś takiego, to miała więcej
szczęścia niż ja. pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • siula5 Re: gotowe na wszystko? 03.09.06, 12:26
      Ja nigdy się nie starałam dla facetów, wręcz przeciwnie mam zadzirny charakterem
      i to chyba się chłopcom podobało.
    • sumire Re: gotowe na wszystko? 03.09.06, 13:23
      nauczona smętnymi doświadczeniami z przeszłości - nic. nie warto.
      potrafię bardzo dużo zrobić dla przyjaciół, dla mojej rodziny, dla siebie samej. dla kogoś, w kim się nieszczęśliwie podkochuję, dla własnego bezpieczeństwa wolę nic nie robić.
    • guapisima Re: gotowe na wszystko? 03.09.06, 13:30
      Mnie zdarzało się w kimś podkochiwać i robić coś, by zrobić na nim wrażenie.
      Nigdy nie zrobiłam jednak nic wbrew sobie, a podjęcie jakichkolwiek działań
      zawsze poprzedzała "chłodna kalkulacja zysków dla mnie". I tak dzięki
      moim "sympatiom" zrobiłam kilka lat temu niesamowite postępy w angielskim czy
      zaczęłam chodzić na siłownię. Najbardziej podoba mi się to, że mimo iż już
      dawno o tych "młodzieńczych miłościach" zapomniałam, to została mi po nich
      znajomość języków i zapał do ich dalszej nauki oraz odkryłam, że aerobik to w
      sumie fajna rzecz:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka