lemikki
10.09.06, 12:28
i za chiny nie mogłam się jej pozbyć :(, a tak właściwie to cały zespół
chorób... zaczęło się banalnie od zapalenia krtani - no, miałam chociaż
seksowny głos - potem przeniosło się toto na lewe ucho, 2 dni później też
zapalenie prawego ucha i jakiś okropny kaszel do tego. wyobrażacie to sobie?
jak kaszlałam, to mi ciśnienie w uszach rosło - bez ibupromu nie do
zniesienia. anybiotyki nie pomagały i na kontrolnym stwierdzili, ze mam na
dodatek zapalenie pluc!!! zmieniali mi trzykrotnie prochy i w końcu te trzecie
antyb. wykańczają powoli te paskudztwa, a mi już trzeci tydzień na zwolnieniu
leci. skutki uboczne poprawy są jednak takie, że kręci mi się w głowie,
totalne osłabienie i piękna bladość ściany wymalowana na twarzy... lekarz
twierdzi, ze to moze być pewna rzadka bakteria przenoszona np. przez klimę
albo wodę z kranu, czy z prysznica... także strzeżcie się kochani koniecznie
takich rzeczy!
ps: a od leżenia, siedzenia, chodzenia tyłek mnie już boli. aaa zapomniałam
dodać, że w tym tygodniu byłam zmuszona do rekreacji na świeżym powietrzu, bo
w bloku był pożar i kazali wszystkim opuścić mieszkania... jak wróciliśmy ze
wspóllokatorami do domu *po restauracji i kinie (Almodovara "Życie ukryte w
słowach") - A CO?!* musieliśmy bez prądu, przy świetle świec, hehe,
doprowadzić toaletę do porządku, bo piana przeciwpożarowa nam z kanałów
wybiła, eeeh samo życie mówię Wam! ale przynajmniej nie było nudno!
buziaki!