mama007
20.09.06, 06:59
jak ja nienawidzę rano wstawać. moje jaskółki chyba już poleciały, nikt mi nie
ćwierka ;(( tylko 3 futra biegają wołając "jeeeeeeeeeeeeść dawaj,
jeeeeeeeeeeeeeeeeeeeść"............
nie śpię już godzinę, siedzę w szlafroku z mokrą głową... źle się czuję,
brzuch mnie boli, chciałabym wrócić do łóżka i zakopać się w moją Puchatkową
pościel. a tu muszę Asię ściągnąć z łóżka, biegusiem do przedszkola, potem
pogonić do pracy, potem biblioteka, zakupy, rachunki.....
fajnie było tylko z miesiąc temu jak o 5 rnao siedząc na balkonie można było
obserwować karmienie jaskółek i taki blado-czerwony wschód słońca... (ale to
też nie było wstawanie rano, tlyko przegadana cała noc na balkonie!!!)
budzikom śmierć!!!!