obly
25.09.06, 14:37
last time
zobaczyłem takie filmy jak:
- Spirited Away - (Sen to Chichiro...)
- sa som i himmelen
- adams abler
i obytrzy wpłyneły na mnie bardzo fajosko w sensie nie jest to moze
filmowanie wysokiej klasy ale poczułem mega oddech nieamerykanskiego
filmowania
w sensie jakbym kurde zelazne gacie zdjał
najlepszy z nich to ten animowany - sceny biegania przez kwiaty są naprawde
niesamowite. jest to najmądrzejszy film z pozostałych które oglądałem, jego
mądrosc wyziera zza kazdego kadru i kazdego prawie dialozku, ile bym dal za
rozszyfrowanie pelnej symboliki uzytej w tym filmie ;)) ale niestety jestem w
innym kregu kulturowym
a ten sa som i himmelen (jak w niebie) jest po prostu o muzyce o pieknie o
wolnosci i o pewnych uczuciach ktorych sie nie da opisac ani powiedziec a
człek o nich ciągle mysli mówi i chce opisywac ;))) scena finałowa ciut
przesłodzona ale film bardzo wazny jest ;))
a jablonka adama jest pieknym filmem po prsotu, ciut zwariowanym, ciut
uproszczonym ciut przerysowanym ale mega zajebiscie mi takiego filmu
brakowało, brakuje i ciagle bedzie brakowac.
te filmy łaczy jedno zdanko
dobro i zło czy grzech - czegos takiego nie ma
cierpienie i szczescie - jak najbardziej