Dodaj do ulubionych

Różności pełne serdeczności

    • mistamef Re: Różności pełne serdeczności 10.11.06, 16:08
      Prawda niemal akademicka przybrana w arcyciekawą przypowieść.
      Ale człowiek ma to w naturze , że za zamknietymi drzwiami widzi wiecej zła niż dobra . Trudno to zmienić .
      • 100usmiechow Re: Różności pełne serdeczności 10.11.06, 16:19
        Dlatego:
        mówi się też, by ( na wszelki wypadek ) nie zamykać drzwi.
        Kolejna prawda jest taka:
        nie każde otwierać.

        Obok prawd są oczywistości:
        witaj mistamef. Miło Cię widzieć.

        A teraz:
        mimo iż drzwi lepiej nie zamykać = ja je zamknę.
        Zamknę tylko te, które do obiektu prowadzą.
        Nawet alarm włączę.
        Pozostałe drzwi zostawię uchylone ( a niektóre otwarte na oścież ).
        PApatki

        • 100usmiechow Re: Różności pełne serdeczności 10.11.06, 16:25
          Mandy:
          witaj.
          Właśnie o Tobie myślałam.
          Dowód?
          @ Ci wysłałam.
          Na odpowiedź nie zaczekam = muszę wychodzić.
          Właściwie to:
          wychodzę już pół godziny.
          Ale:
          dobrze, że nie wyszłam ( te 30 minut temu ), bo
          dzięki temu Ciebie tu spotkałam ( i wiem co u Ciebie piszczy ).
          I słyszę, że:
          piszczy komuter ( co rozumiem a nie pochwalam ),
          oraz Ty piszczysz z radości PrzedNorwegiowej.
          Taką radość też rozumiem a na dodatek pochwalam.
          Serdecznie Cię pozdrawaiam.
          Wychodząca.
          • dorota-zam Meldunek 10.11.06, 18:50
            Widzę, że więcej chętnych byłoby na tymczasowe zameldowanie u mnie przed
            wyborami, meldunek OK, tylko bez pomieszkiwania, bo trochę ciasno mam! Ale mam
            dobrze, jak uda mi się naszą koleżankę wybrać, to będę mogła pomarudzić,
            pozawracać jej głowę i zgłaszać różne wnioski, bo będzie moją osobistą radną!!!
            Aż czuję ciężar spoczywającej na mnie odpowiedzialności! Niby jeden głos, a za
            całe nasze forum głosuję.
            • dorota-zam Komputer 10.11.06, 18:54
              też mi coś wariuje, a właściwie to Mozilla, pozżerało mi wszystkie zakładki i
              nie chce nowych zapisywać, nie wiem co za diabeł tam siedzi i miesza, wszędzie
              muszę na piechotę, krok po kroku wchodzić, martwię się tylko czy ten diabeł to
              nie jakiś wirus, który mi pożre znów wszystko, muszę szybko pozapisywać na płytę
              zdjęcia mojego krokodylka, bo straszne byłoby je stracić.
            • kabe.abe Re: Meldunek 10.11.06, 22:50
              dorota-zam napisała:
              > Niby jeden głos, a za całe nasze forum głosuję.

              Dorotko, ale masz jeszcze w domu 2 głosujących budrysów, którzy też mogliby
              na tej białej kartce formatu A2 postawić X przy Jej nazisku :)
              • kabe.abe Re: Meldunek 10.11.06, 22:52
                Powtórzę i poprawię:

                > Dorotko, ale masz jeszcze w domu 2 głosujących budrysów, którzy też mogliby
                > na tej białej kartce formatu A2 postawić X przy Jej nazWisku :)
                >
                >
                • kabe.abe 11 listopada-Narodowe Święto Niepodległości 10.11.06, 23:15
                  Niby jutro święto, ale wcale nie jestem w świątecznym nastroju.

                  Dziś w cukierni na stacji Metro-Ratusz sprzedawano tylko
                  po 4(!) rogale marcińskie - takie wspaniałe słodkości rodem z Poznania,
                  z białym makiem oczywiście, produkowane przez poznańskiego cukiernika =
                  tradycyjny ich wyrób, obowiązkowo zjadany na 11 listpoada,
                  czyli Świętego Marcina.

                  A do mnie goście jadą, więc się wściekłam, bo chciałam ich poczęstować.
                  Goście jednak okazali się przewidujący i przywieźli z Poznania większą ilość:)

                  Dobrego weekendu wszystkim życzę.

                  Dobranoc :)
                  • mandy4 Re: 11 listopada-Narodowe Święto Niepodległości 11.11.06, 08:00
                    Witam Was w ten śwąteczny i słoneczny poranek.
                    Obłożyłam się papierami i rogalami (zakupionymi wczoraj bez limitowania) i
                    zabieram się do pracy.
                    Miłego świętowania.
                    • hanula1950 Re: 11 listopada-Narodowe Święto Niepodległości 11.11.06, 09:02
                      Witam też, ale u mnie ten poranek nie jest słoneczny, niestety. Mam nadzieję,
                      jako optymistka,że się rozsłoneczni. Ziemniaczki na placki kartoflane starłam i
                      czekam na miłego gościa, któremu te placuszki usmażę. Miłego, ale nie
                      poważnego, tylko wesołego świętowania Dnia Niepodległości wszystkim życzę.
                      • hanula1950 Re: 11 listopada-Narodowe Święto Niepodległości 11.11.06, 09:19

                        • elissa2 Re: 11 listopada-Narodowe Święto Niepodległości 11.11.06, 13:45
                          hanula1950 napisała:

                          > Od roku Wasze poczynania napawają nas, kobiety coraz większą zgrozą. Wbrew
                          wszelkim obietnicom składanym przed wyborami, zamieniacie nasz kraj w poligon
                          Waszych prywatnych wojenek. (...)

                          Bardzo dobre!
                          Tylko zabrakło mi tu jeszcze czegoś!
                          Podkreślenia, że są na naszym garnuszku! Że to MY jesteśmy ich chlebodawcami!
                          Że są pasożytami, że nie po to ich sponsorujemy oddając fiskusowi dużą część
                          naszych dochodów, że gryzą rękę, która ich karmi!

                          Ufff, choć tak mogłam sobie ulżyć!
                          • a_ska1 Re: 11 listopada-Narodowe Święto Niepodległości 11.11.06, 14:30
                            witam w ten dzien swiateczny :)

                            dzisiejszy dzien uplywa mi pod znakiem blogiego leniuchowania,
                            na wycieczke nie pojechalam, bo rano padal deszcz,
                            dzwonil o szyby i kolysal mnie do dalszego, dlugiego snu :)
                            wstalam dopiero o 11, a tu - sloneczko swieci :)
                            czyli - przespalam brzydka pogode!

                            a co do swieta dzisiejszego - na wspominki mi sie zebralo:
                            bedac w Polsce, co roku na 11 listopada
                            organizowalam na lesnej polanie w Powsinie
                            Swieto Pieczonego Ziemniaka,
                            czyli ognisko dla blizszych i dalszych znajomych
                            na zakonczenie sezonu (rowerowego).
                            Zawsze zebralo sie ok. 20 chetnych, wesolo bylo!

                            a w tym roku nie ma mnie = nie ma ogniska...
                  • a_ska1 Re: 11 listopada-Narodowe Święto Niepodległości 11.11.06, 21:35
                    kabe.abe napisała:
                    > Dziś w cukierni na stacji Metro-Ratusz sprzedawano tylko
                    > po 4(!) rogale marcińskie

                    KaBe - trzeba bylo 2 albo 3 razy stanac w kolejce,
                    jak za dawnych czasow bywalo :)

                    a ja jeszcze nigdy nie jadlam marcinskich rogali ..
                    • hanula1950 12 listopada - wybory. 12.11.06, 07:21

                      • hanula1950 Re: 12 listopada - wybory. 12.11.06, 12:07
                        W przerwie między deszczami udało mi sie wyjść z domu i głosowanie mam już za
                        sobą.
                        Jestem zła, bo po wczorajszym braku prądu i sieci dzis dziwne rzeczy z kompem
                        mi się dzieją - nie otwierają sie niektóre programy, brak głosu. Mam nadzieję,
                        że to wina operatora i coś z tym jutro zrobią. Nie dopuszczam myśli, że...
                      • a_ska1 Re: 12 listopada - wybory. 12.11.06, 12:15
                        tegoroczne wybory w Polsce sa calkiem poza mna,
                        troche zaluje, ze nie pojde glosowac,
                        frekwencje zaniżę..
                        bo ja i moje dziecko to juz dwa glosy mniej!

                        natomiast w A. - Polakow z kazdym dniem coraz wiecej
                        i co ciekawe - mamy prawo do glosowania w tutejszych wyborach,
                        chyba Szkotom bardzo zalezy na moim glosie,
                        bo juz trzeci raz przyslali mi formularz
                        do zarejestrowania sie na liscie wyborcow!

                        milego mnia i dobrego wyboru zycze :))
                        • kabe.abe Re: 12 listopada - wybory. 12.11.06, 12:32
                          Ja też już spełniłam swój obowiązek obywatelski.
                          Mam nadzieję, że dokonałam dobrego wyboru...
                          Przed lokalem wyborczym byłam świadkiem takiego zdarzenia:
                          Pani startująca w wyborach protestowała, że w obwieszczeniu wyborczym przy
                          jej nazwisku jest podany wiek zawyżony o 16 czy 17 lat. Nie wiem, czy to będzie
                          miało wpływ na wynik wyborczy w przypadku tej pani, ale też bym protestowała,
                          z całkiem innych powodów:)

                          A_ska, zapisz się na listę wyborczą w Szkocji, co Ci zależy.
                          Nie każdy z nas będzie miał takie wspomnienia.
                          A poza tym jak będziesz miała czynne prawo wyborcze, to może i bierne? :)

                          Hanula, ktoś widocznie zadbał, aby święto upłynęło Ci w nastrojowej atmosferze:)

                          A teraz idę tam, gdzie Hanula lubi chodzić.
                          Wpadnę wieczorem.
                          • dorota-zam Re: 12 listopada - wybory. 12.11.06, 15:13
                            Ja jeszcze nie byłam, czekam aż mój małżonek wróci z Torunia, mam nadzieję, że
                            zdąży przed 20!
                            A wczoraj miałam kłopot, zapomniałam, że sobota to nie sobota tylko święto i
                            nie nabyłam pieczywa, na szczęście sklep mam niedaleko i jakieś niedobitki bułek
                            na śniadanko nabyłam, a wieczorem upiekłam chlebek - akurat niedawno nabyłam w
                            Lidlu mieszankę do wypieku chleba, więc była okazja ją wypróbować. Co prawda mam
                            i swój własny przepis na chlebek, ale taki pszenny, bułkowaty a ten był razowy,
                            słonecznikowy, ja taki wolę (chociaż 1/2 rodziny wprost przeciwnie)!
                            • mandy4 Re: 12 listopada - wybory. 12.11.06, 15:33
                              Wpadłam tylko na moment by z Wami się przywitać. Od czwartej jestem na nogach.
                              W obwodzie, w którym dyżuruję frekwencja b. niska. Do godz. 13-tej ludzi
                              młodych (ponizej 30-tki) mogłam policzyć na palcach jednej ręki. Może po
                              południu zjawi ich się więcej. Jeżeli nie to zmienię o nich zdanie. Z moich
                              obserwacji wynika, że najbardziej obowiązkowe jest społeczeństwo w naszym wieku
                              tj. +-50. Teraz biegnę oddać głos w moim obwodzie. Wieczorem czeka mnie wielkie
                              liczenie. Zawitam po powrocie. Wypoczywajcie przyjemnie.
                              • hanula1950 Re: 12 listopada - wybory. 12.11.06, 16:26
                                Dorotko - szkoda, że Twego chlebka nie mogę spróbować. Ja nigdy sama nie
                                piekłam. W czym to pieczesz? Chodzi mi o naczynie i czy w piekarniku czy w
                                specjalnym jakimś urządzeniu?
                                Mandy - też bywałam kilkakrotnie w komisjach i wiem, jaka to ciężka praca i za
                                jak marne grosze.
                                • hanula1950 Re: 12 listopada - wybory. 12.11.06, 20:25
                                  No to już wiadomo, że będziemy mieli w W-wie drugą turę wyborów prezydenckich,
                                  tak jak przypuszczałam. Za 2 tygodnie powtórka z głosowania.
                                • dorota-zam Re: 12 listopada - wybory. 12.11.06, 21:26
                                  Obowiązek obywatelski spełniony, byłam ok 19.30 i byłam zdziwiona jak sporo
                                  ludzi jeszcze o tej porze głosowało! Jedno tylko mnie zbulwersowało - musiałam
                                  swój głos do kosza na śmieci, a nie do urny wrzucić, mam nadzieję, że nie trafi
                                  w związku z tym prosto na śmietnik!
                                  Hanulko, chlebek piekę w piekarniku, w blaszce keksówce, nie mam specjalnej
                                  maszyny do pieczenia chleba, marzyła mi się kiedyś, ale jakoś się nie dorobiłam,
                                  zresztą miejsca w kuchni mam mało, a taka maszyna jednak spora jest.
                                  • kabe.abe Re: 12 listopada - wybory. 12.11.06, 22:09
                                    Jeśli potwierdzą się wyniki sondaży, to "nasza" Agnieszka weszła do Rady Miasta.
                                    Pogratulujemy po oficjalnym ogłszeniu wyników:)

                                    Mam kilka przepisów na chleb, kiedyś się w to bawiłam, ale mi przeszło.
                                    Może do tego jeszcze wrócę, bo rzeczywiście taki chlebek jest bardzo smaczny
                                    i - co najawżniejsze - nie ma konserwantów.
                                    Jutro odnajdę przepis i chętnym na @ mogę przesłać.
                                    • kabe.abe Re: 12 listopada - wybory. 12.11.06, 22:15
                                      Dorota, bez obaw, Twój głos na pewno teraz komisja liczy.
                                      A Ty się nie dziw: widziałaś te płachty? A urny takie małe!
                                      Nie wiem jak w moim lokalu było pod koniec dnia, ale przy takiej frekwencji
                                      mogło i tam zabraknąć miejsca w urnach, bo te urny to były dobre, ale na wybory
                                      prezydenckie, gdzie wrzucało się tylko jedną kartkę.
                                      Ktoś nie miał wyobraźni!
                                      • hanula1950 Zaczął się nowy tydzień... 13.11.06, 05:21

                                        • a_ska1 Re: Zaczął się nowy tydzień... 13.11.06, 09:06
                                          pozdrawiam z poczatkiem tygodnia,
                                          znowu rano trzeba wstac :/
                                          ale sloneczko swieci -
                                          promyki slonca Wam posylam,
                                          trzymajcie sie cieplutko i puchato :))
                                          • hanula1950 Re: Zaczął się nowy tydzień... 13.11.06, 09:11

                                            • mandy4 Re: Zaczął się nowy tydzień... 13.11.06, 09:44
                                              Wróciłam o trzeciej nad ranem. Zmęczona potwornie i powiedziałam sobie, że w
                                              komisji wyborczej byłam ostatni raz. Wolę inne formy spędzania wolnego czasu.
                                              Bo trudno udział ten zaliczyć do pracy, za którą płacą. W tym tygodniu czekają
                                              mnie znacznie przejemniejsze sprawy.
                                              Życzę Wam udanego tygodnia i miłego dnia.
                                              Ps. Kabe - poproszę też o przepis.
                                              • slawek004 Re: Zaczął się nowy tydzień... 13.11.06, 11:35
                                                no właśnie. Jaki będzie?
                                                I z tym optymistycznym akcentem ....pozdrawiam ;)
                                              • 100usmiechow Re: Zaczął się nowy tydzień... 13.11.06, 13:38
                                                Wierzę, że Agnieszka jest tam, gdzie powinna ( w wyniku mądrości wyborców ).
                                                Ale:
                                                niech mi to Warszawianka lub Warszawiak = potwierdzą.

                                                A teraz:
                                                mimo braku potwierdzenia = gratuacje składam.
                                                Gratulacje głównie tym, którzy na Agnieszkę głosowali oraz tym, dla których
                                                Agnieszka będzie pracowała.

                                                Natomiast Agnieszce:
                                                dużo ( dalszego ) zdrowia życzę.
                                                Jak jej zdrowie ( nadal ) będzie dopisywać = to z resztą sobie Agnieszka
                                                poradzi.
                                                Natomiast:
                                                nie wiem czy wypada Agnieszce gratulować?
                                                Bo:
                                                mam jej gratulować z powodu trudu jakiego się podjęła?
                                                Jeśli grtulacje, to:
                                                za odwagę, za postawę, za rzetelność.
                                                Natomiast za wybór?
                                                Przecież mądra społeczność to by Agnieszkę zawsze i wszędzie wybierała!
                                                • 100usmiechow Re: Zaczął się nowy tydzień... 13.11.06, 13:45
                                                  Do Kabe mój list polecony nie dotarł.
                                                  To reklamację złożyłam.
                                                  Istnieje ( duża ) obawa, że:
                                                  procedura reklamacyjna też się gdzieś zacieła.
                                                  Taki los.
                                                  Najlepiej zrobię = jeśli:
                                                  to samo, co w pudełeczku było = znajdę jeszcze raz, zapakuję, wyślę.
                                                  I o poprzedniej przesyłce zapomnę.
                                                  Dlaczego?
                                                  Bo swe nerwy też powinnam szanować.
                                                  • 100usmiechow Poszukiwania: 13.11.06, 15:04
                                                    Bardzo mocno i okropiczne = szukam czerwonych klipsów.
                                                    Nie mogą być kolczyki.
                                                    Nie mogą być małe.
                                                    Nie mogą być bardzo ozdobne.
                                                    Mają być duże ( najlepiej okrągłe ).
                                                    Nie mają błyszczeć ( lepszy jest mat ).
                                                    Super jeśli będą z drewna.

                                                    Nogi niszczę, buty zniszczyłam = klipsów nadal nie mam.
                                                    A są niezbędne = na zabawę Przedandrzejkową.
                                                    Zachodzi obawa, że:
                                                    bez tych klipsów = na zabawę nie wejdę.
                                                    Tak to mam problemy klipsowy ( dzisiaj ).
                                                    Każdemu życzę ( i sobie też ) = aby tylko takie problemy miał.
                                                  • 100usmiechow Re: Poszukiwania: 13.11.06, 15:05
                                                    Jadę sobie ( służbowo ) do banku.
                                                    Po bankowaniu:
                                                    dalej będę klipsów ( wiadomo jakich ) szukać.
                                                    PApatki.
                                                  • 100usmiechow Zasłużony sen: 13.11.06, 15:07
                                                    Niech się wyśpi.
                                                    Bo jak się wyśpi, to jej uroda będzie widoczniejsza.
                                                    A co!
                                                    Niech zobaczą, że:
                                                    Agnieszka jest nie tylko mądra i pracowita.
                                                    Niech zobaczą = że jest i ładna.
                                                    Kolorowych, spokojnych snów Agnieszko!
                                                  • hanula1950 Re: Zasłużony sen: 13.11.06, 15:48
                                                    Na razie dla Agnieszki żadnych gratulacji, żeby nie zapeszyć przed oficjalnymi
                                                    wynikami. Ponieważ ja na nia nie mogłam głosować, podała mi nazwisko znajomego,
                                                    które dalej przekazałam. ponoć ten pan też się dostał.
                                                    Po wczorajszych szaleństwach dziś mój komp dobrze się spisuje.
                                                    Na hanula1950.w.interia.pl
                                                    umieściłam zeskanowane zdjęcia z moich wycieczek.
                                                    Zapraszam.
                                                  • a_ska1 Re: Zasłużony sen: 13.11.06, 22:29
                                                    poniedzialek - trzynasty dzien miesiaca
                                                    okazal sie dla mnie laskawy,
                                                    dzisiaj pracowalam dwie godziny krocej :)
                                                    nikt mnie dzis nie zdenerwowal,
                                                    pogoda byla suuuper (jak na listopad)
                                                    bylam na dlugim spacerze nad morzem...

                                                    a teraz mowie Wam Dobranoc :)
                                                • 100usmiechow Re: Zaczął się nowy tydzień... 13.11.06, 14:46
                                                  Idę dziś na Laskowika.
                                                  Sama nie wiem = czy mnie jeszcze coś śmieszy?.
                                                  Sprawdzę.
                                                  Nawet jeśli już nic nie będzie śmieszne = to będzie oryginalne, bo:
                                                  Laskowik wystąpi w Filharmonii Pomorskiej.
                                                  Może, tym razem ( z racji obiektu ) będzie poważno/refleksyjny?
                                                  • kunce Re: Zaczął się nowy tydzień... 13.11.06, 15:00
                                                    Dziękuję za usmiechy i za wszystko. Być może wyborcy wlepia mi mamdat - ale z
                                                    ogłoszeniem wieści poczekam na oficjalne wyniki.
                                                    Dziekuję wszystkim za wszystko. Jestem bardzo śpiąca (w nocy jeszcze to studio
                                                    wyborcze sledziłam i konferencje Państwowej Komisji Wyborczej). Troche sie teraz
                                                    prześpie, bo o 18.00 narada powyborcza w sztabie.
                                                  • kabe.abe Re: Zasłużony sen: 13.11.06, 23:13
                                                    Ja też udaję się zaraz na zasłużony sen.

                                                    100uśmiechów, kiedyś miałam takie klipsy, o których piszesz:)

                                                    Dziś pan listonosz nie miał szczęścia i nie zastał mnie w domu o 14.06,
                                                    zostawił więc avizo, na ktorym obok znaczka w krateczce:list polecony jest
                                                    postawiony jakiś znak - PR czy coś takiego. Może to skrót od: Procedura
                                                    Reklamacyjna? Jutro się przekonam.
                                                    A żeby było śmiesznie, to zostawił mi też druk "Zgłaszam ŻĄDANIE wkładania do
                                                    skrzynki listów poleconych..." Bez pokwitowania? Nie doczekanie ich!
                                                    Już kiedyś list polecony adresowany do mnie włożyli do skrzynki sąsiada,
                                                    który takie żądanie podobno zgłosił. Poniewż mnie zna to mi list odniósł, ale
                                                    oczywiście otwarty. Ciekawe, jak poczta się rozliczyła z podpisów, bo ja
                                                    przecież nie kwitowałam tego listu, sąsiad też. Może i tym razem też było
                                                    podobnie, ale list od 100uśmiechów trafił do innego sąsiada?
                                                    Taka jest moja poczta, niestety. Chyba założę sobie skrytkę.
                                                    A może zmienię adres?

                                                    Dobrej nocy wszystkim życzę.
                                                  • hanula1950 Wtoreczek. 14.11.06, 09:00
                                                    Wczorajszą 13 miałam też fajną. Żeby i dziś też tak było.Na razie za oknem
                                                    cudne słoneczko, aż żyć się chce.Dziś mija 30 lat jak zamieszkałam na moim
                                                    osiedlu. W związku z tym o 17 szykuję imprezkę towarzyską.
                                                    Przeczytałam dziś o tym, ale nie wiem, czy moja kablówka ma ten program = muszę
                                                    sprawdzić.
                                                    Rozbierane wiadomości w Superstacji

                                                    "Rzeczpospolita" pisze, że dzisiaj pełną ramówką rusza Superstacja -
                                                    telewizyjny tabloid, który stawia na sensację, zbrodnię i skandale z życia
                                                    gwiazd. Dziennik podkreśla, że znakiem firmowym kanału będzie nadawany po
                                                    godzinie 23.00 "Super Dziennik", podczas którego prezenterka będzie się
                                                    rozbierać do naga.

                                                    Twórcy Superstacji twierdzą, że nie boją się reakcji Krajowej Rady Radiofonii i
                                                    Telewizji. Zapowiadają też przygotowywanie specyficznych relacji z Sejmu. Mają
                                                    one polegać między innymi na zadawaniu politykom na konferencjach prasowych
                                                    nieoczekiwanych pytań np. "Czy chodzi pan do seksuologa?" -
                                                    pisze "Rzeczpospolita". (IAR)
                                                  • a_ska1 Re: Wtoreczek. 14.11.06, 09:21
                                                    u mnie tez swieci za oknem :)
                                                    a dzis mija 9 miesiecy
                                                    odkad zaczelam tu pracowac
                                                    moze juz czas na 'rozwiazanie'? ;)

                                                    milusiego?
                                                  • kabe.abe Re: Wtoreczek. 14.11.06, 12:17
                                                    Skrót "PR" przy znaczku "list polecony" na avizo
                                                    okazał się : PRIORYTET i był to list z południa Polski,
                                                    a nie od 100usmiechów = sorry...

                                                    Dziś mam bardzo trudny dzień,
                                                    następne też mogą być takie.
                                                    Wybaczcie :(
                                                  • 100usmiechow Re: Wtoreczek. 14.11.06, 14:24
                                                    Jak to dobrze, że się zrobił wtoreczek ( jak to mówi Hanula), bo:
                                                    poniedziałeczek dał mi się we znaki.
                                                    Czy to z powodu poniedziałeczku czy z powodu dnia 13 = nie wiem.
                                                    Wiem, że:
                                                    miałam trudności komunikacyjne ( dojazdowe, dojściowe i dogadaniowe )zmarzłam,
                                                    zmokłam, do domu wróciłam tuż przed duchami.
                                                    A najgorsze z tego, że:
                                                    przekonałam się, że = szwankują me reakcje na śmieszności.
                                                  • 100usmiechow Re: Wtoreczek. 14.11.06, 14:29
                                                    Klipsy:
                                                    Kabe - gdzie podziałaś te klipsy?
                                                    Sprawdź w pawlaczu, w piwnicy i w garażu.
                                                    Poszukaj za łóżkiem i w pudełku z ozdobami świątecznymi.
                                                    We wszystkich innych schowkach i pudełkach też poszukaj.
                                                    Dlaczego?
                                                    Człowiek w potrzebie jest!
                                                    Człowiek chce od Ciebie te klipsy pożyczyć.
                                                    W zamian i w podzięce = człowiek Ci oferuje różne inne skarby ( do wyboru ).
                                                    Z góry dziękuję.
                                                    100uśmiechów.
                                                  • 100usmiechow Re: Wtoreczek. 14.11.06, 14:38
                                                    Ponieważ:
                                                    istnieje obawa, że Kabe takie piękne klipsy ( już kilka lat temu ) komuś
                                                    ( o zgrozo ) pożyczyła.
                                                    I:
                                                    ten ktoś ( o zgrozo ) = klipsów Kabe nie oddał
                                                    Więc ja = znowu dzisiaj po sklepach rundeczkę.
                                                    Za chwilę jadę z pisemkiem.
                                                    Pisemko zostawię w instytucji ważnej.
                                                    A potem nieważnościami się zajmę = czerwonymi klipsami.
                                                  • hanula1950 Re: Wtoreczek. 14.11.06, 15:41
                                                    Dziś mija 30 lat, jak zamieszkałam w swoim obecnym mieszkaniu. Każdy powód jest
                                                    dobry, żeby się z przyjaciółmi spotkać, więc robię dziś małą
                                                    imprezkę.Zaprosiłam na 17 przyjaciółkę i przyjaciela na obiad.
                                                    Kabe - przepis doszedł = zapisałam. Jak upiekę, dam znać.
                                                    Klipsów nie lubię, bo uszy ściskają. Mam w uszach dziurki i kolczyki noszę.
                                                  • hanula1950 Re: Wtoreczek. 14.11.06, 15:45
                                                    Zapomniałam dodać, że mam nadzieję, że KTCT klipsy odpowiednie sobie nabędzie.
                                                    Napisałam o mieszkaniu 2 razy, bo rano wpis nie dał mi sie dodać . Teraz
                                                    zobaczyłam, że jednak jest. Ale kino! Trudno, macie powtórkę z rozrywki.
                                                    Elisso - fajne te puszki.
                                                  • mandy4 Klipsiczki 14.11.06, 18:41
                                                    100 uśmiechów napisała:
                                                    "Człowiek w potrzebie jest!
                                                    Człowiek chce od Ciebie te klipsy pożyczyć.
                                                    W zamian i w podzięce = człowiek Ci oferuje różne inne skarby ( do wyboru )."
                                                    W związku z tym, ze człowiek w potrzebie jest a ja lubię ludziom w potrzebie
                                                    pomagać wysłałam POCZTĄ POLSKĄ człowiekowi w potrzebie dwie pary klipsów. Mam
                                                    nadzieję, że nasza ukochana poczta stanie na wysokości zadania i przesyłkę
                                                    dostarczy bez reklamowania. W zamian będę wdzięczna Poczcie a od 100 uśmiechów
                                                    dostanę kilkanaście uśmiechów i wybiorę sobie cuś (tak mówił mój były szef) z
                                                    jej różnych skarbów podczas najbliższego spotkania. A jeśli Kabe znajdzie swoje
                                                    klipsy i je prześle na wiadomy adres to człowiek w potrzebie będzie miał z
                                                    czego wybierać albo założy jedną parę na wejście, drugą parę po północy, a
                                                    trzecią nad ranem i bedzie się dokonale bawić.
                                                    Teraz otwieram sobie LA VIGNA CHIANTI, naleję lampeczkę i delektując się jego
                                                    smakiem oddam się marzeniom. Miłego wieczoru wszystkim życzę.
                                                  • mandy4 Trudny dzień 14.11.06, 18:53
                                                    Oddałam się marzeniom i zamiast marzyć myślę o Kabe.
                                                    Napisała:
                                                    Dziś mam bardzo trudny dzień,
                                                    następne też mogą być takie.
                                                    Wybaczcie :(

                                                    Kabe trzymaj się ciepło i puchato. Myślami wszyscy będziemy przy Tobie, a że
                                                    wszyscy jesteśmy optymistami więc wierzymy w to, że jednak następne dni nie
                                                    będą dla Ciebie trudne.
                                                  • dorota-zam Re: Klipsiczki 14.11.06, 19:21
                                                    Ja niestety całkowicie wymaganiom odpowiadających nie posiadam, Pocztą Polską
                                                    wysłać nie mogłam, więc wysłałam @, niestety na stary adres, ale widzę, że
                                                    niepotrzebnie, bo Mandy zadziałała skuteczniej.
                                                  • a_ska1 Re: Klipsiczki 15.11.06, 09:03

                                                  • a_ska1 i juz sroda :) 15.11.06, 09:07
                                                    ale szybko mi czas leci!
                                                    dobrze - bo coraz blizej do grudnia
                                                    i przedswiatecznej atmosfery,
                                                    ktora uwielbiam!

                                                    przeczytalam, ze Polacy sa jednym z najszczuplejszych narodow w Europie,
                                                    no, przynajmniej raz jestesmy w czolowce :)

                                                    Milusiego dnia zycze :))
                                                  • 100usmiechow Re: i juz sroda :) 15.11.06, 10:04
                                                    A_ska:
                                                    w trosce o bycie ( kraju mego ukochanego ) w czołówce = schudłam 1kg.
                                                  • 100usmiechow Re: Klipsiczki 15.11.06, 10:02
                                                    Prawdziwość opowieści Mandy = potwierdzam.
                                                    Było tak:
                                                    -telefon dzwoni ( wczoraj ),
                                                    -patrzę = to dzwoni Mandy,
                                                    -Mandy mówi: biegam po sklepach, szukam dla ciebie = klipsów czerwonych,
                                                    - znalazłam ( i tu był opis klipsów ),
                                                    -potem było pytanie: czy chcę czerwone/owalne czy czerwone/okrągłe,
                                                    - bez wglądu osobistego = nie wiedziałam, które chcę,
                                                    -więc: zachciałam i owalne i okrągłe.
                                                    Resztę wiecie:
                                                    Mandy do domu, pakuneczek, adresowanie, na pocztę.
                                                    Teraz wszystko w rękach POCZTY POLSKIEJ.
                                                    Ta poczta ma rąk dużo = nie wiadomo czy do któryś (rąk POCZTY POLSKIEJ ) moje
                                                    klipsy się nie przykleją.

                                                    Bez względu na wynik pracy rąk POCZTY POLSKIEJ:
                                                    Mandy jestem wdzięczna.
                                                    I:
                                                    nawet się specjalnie nie dziwię = że ta Mandy biegała,szukała, pakowała,
                                                    adresowała itd...( oraz swoją forsę wydawała ), bo:
                                                    TAKA TO TA MANDY JEST!

                                                    Dziękuję Mandy za to, że jest i za to, że jest taka.
                                                  • 100usmiechow Kabe w czołówce: 15.11.06, 10:53
                                                    Sądzę, że i Kabe przyłączy się do walki o czołowanie ( Kraju naszego
                                                    ukochanego ).
                                                    I:
                                                    Kabe też schudnie 1 kg.teraz jest

                                                    Tak się stanie ( ubytek kilogramowy ) w wyniku tego, co u Kabe słychać.
                                                    I to będzie jedyny ubytek.
                                                    Reszta będzie przybytkiem.
                                                    Przybędzie zdrowia i szczęścia.
                                                    To spowoduje, że:
                                                    optymizmu też będzie więcej.
                                                    I to będzie optymizm realny ( a nie w typie gruszek na wierzbie ).

                                                    Niech się spełni.


                                                  • 100usmiechow Re: Kabe w czołówce: 15.11.06, 10:56
                                                    Nie dopisałam ( bo mi się pokręciło ), że:
                                                    teraz Kabe jest w sam raz.
                                                    Ale jak straci 1 kg. to nadal będzie w sam raz.
                                                    Więc:
                                                    w trosce o czołowanie Kraju naszego ukochanego = 1 kg może- Kabe - ofiarować.
                                                  • mandy4 Bajka z morałem 15.11.06, 11:10
                                                    Dostałam dzisiaj w poczcie smutną bajkę, którą niżej zamieszczam:

                                                    Z DEDYKACJĄ DLA WSZYSTKICH PRACUJĄCYCH
                                                    Pewnego dnia bardzo zapracowana sowa postanowiła nic nie robić, zarówno całe
                                                    noce jak i dnie. Była po prostu przepracowana. Pomyślała sobie, że będzie się
                                                    opie..ć. Siadła zatem zmęczona na gałęzi drzewa, jedno skrzydło założyła
                                                    sobie za głowę i odpoczywa, wymachując jedną nóżką.
                                                    Nagle biegnie sobie ścieżyną zając. Zobaczywszy sowę spytał: co robisz sowa?
                                                    - Nic. Opie..m się.
                                                    - A to tak można?
                                                    - A nie widać?
                                                    - To ja też będę się opie..ć! Położył się zajączek pod drzewem. Podłożył
                                                    sobie jedną łapkę pod głowę i wymachuje nóżką. Przebiega drugi zając:
                                                    - Co robisz zając?
                                                    - Opie..m się.
                                                    - A to tak można?
                                                    - A nie widać?
                                                    - No widzę, widzę! To ja też będę się opie..ć! Położył się zajączek koło
                                                    pierwszego zajączka. Leniuchuje. Podłożył sobie jedną łapkę pod głowę i macha
                                                    nóżką w powietrzu. Nagle zza drzewa wychodzi wilk. Zjadł jednego zająca, zjadł
                                                    drugiego zająca, oblizał się. Spojrzał do góry i pyta sowę - Hej sowa, Co
                                                    robisz?
                                                    - Opie..m się!
                                                    - A te dwa zające też się opie..ły?
                                                    - Tak. A jakże.
                                                    Wilk chwilę pomyślał i do sowy: - No widzisz sowa, tylko Ci u góry mogą się
                                                    opie..ć!
                                                  • mandy4 Re: Kabe w czołówce: 15.11.06, 11:15
                                                    I ja w trosce o czołowanie Kraju naszego ukochanego zrzuciłam tego lata pomad 4
                                                    kg. Coś mi się wydaje, że na tym nie skończę.
                                                    Pogoda iście letnia, więc za chwilę wsiadam na rower i ruszam na ostatnią
                                                    wycieczkę rowerową w tym sezonie.
                                                    Miłego dnia Kochani.
                                                  • 100usmiechow Re: Kabe w czołówce: 15.11.06, 11:42
                                                    Mandy:
                                                    Jak każda z nas da ( na rzecz Kraju naszego ukochanego ) 1 kg = to wystarczy.
                                                    Ty już więcej nie dawaj ( bo 4 kg to i tak nasz tegoroczny rekord forumowy ).
                                                    Podkreślam, że tegoroczny.
                                                    Bo:
                                                    zeszłoroczny rekord FLO pobiła ( zapomniałam iloma kilogramami - ale pamiętam,
                                                    że wieloma ).

                                                    Oraz:
                                                    jak jeszcze kilka kilogramów Mandy ( dla Kraju naszego ukochanego ) poświęci, to
                                                    = prześliczna bluzka hiszpańska ( czarna, z dekoldem ramiona odsłaniającym )
                                                    sama z Mandy spadnie ( zsunie się ).

                                                    Gdyby tak się stało, to:
                                                    poproszę by ta bluzka spadła ( z Mandy ) pod moje nogi.
                                                  • 100usmiechow Re: Kabe w czołówce: 15.11.06, 11:50
                                                    Dorotka mi dosłała zdjęcia klipsów ( czerwonych ).
                                                    Do zdjęć dołączyła chęć dosłania klipsów ( jeśli klipsy będą zgodne z mym gusto-
                                                    oczekiwaniem ).
                                                    To ja na to:
                                                    dzięki za zdjęcie.
                                                    Dzięki za zrozumienie mych rozterek Przedandrzejkowych.

                                                    Dorotko:
                                                    klipsów nie wysyłaj, bo:
                                                    jest szansa, że te Mandowe ( w drodze będące ) nie przykleją się do rąk POCZTY
                                                    POLSKIEJ.

                                                    Jeśli tak się stanie, to:
                                                    ubiorę Mandowe = i nie będę naga na zabawie.
                                                    Bo:
                                                    bez klipsów = to ja się czuję naga.
                                                  • hanula1950 Re: Kabe w czołówce: 15.11.06, 17:45
                                                    Jestem dętka.Buziaczki!
                                                  • mandy4 Dwie dętki: 15.11.06, 18:36
                                                    Hanula i ja. Wróciłam wypompowana. Było pięknie.
                                                    Jutro przesiadam się na pociąg. Zapowiadają na zbliżający się weekend piękną
                                                    pogodę więc jest nadzieja, że ze Szczęśliwątrzynastką pobuszujemy po W.
                                                    Ponieważ odezwę się dopiero w poniedziałek już Wam życzę miłego weekendu.
                                                    Wykorzystajcie te piękne dni. Papatki
                                                  • a_ska1 z serii "Różności" 15.11.06, 19:07
                                                    Siedem cudów socjalizmu:

                                                    Każdy miał pracę
                                                    Mimo, że każdy miał pracę, nikt nic nie robił
                                                    Mimo, że nikt nic nie robił, plan wykonywano w 100 procentach
                                                    Mimo, że plan wykonywano w 100 procentach, nigdzie niczego nie było
                                                    Mimo, ze nigdzie niczego nie było, każdy wszystko jednak miał
                                                    Mimo, że każdy wszystko miał, wszyscy jednak kradli
                                                    Mimo, że wszyscy kradli, nigdy tego nie brakowało (w remanentach)

                                                    troche uogolnione, ale duzo prawdy w tym chyba jest :)

                                                    Serdecznosci Wam posylam :))))
                                                  • hanula1950 To już czwartek. 16.11.06, 07:13
                                                    Witam czwartkowo .
                                                    Dowcip na powitanie zamieszczam.

                                                    Środek zimy. Fąfara mówi do kumpla:
                                                    - Wczoraj widziałem, jak dwie kobitki kąpały się w morzu.
                                                    - O kurcze, w taki ziąb? Pewnie to morsy.
                                                    - Jedna rzeczywiście, mors. Ale ta druga całkiem, całkiem!
                                                    Do sklepu z materiałami weszła Fąfarowa. Pooglądała materiały i wyszła. Po
                                                    chwili młody sprzedawca mówi do kierownika:
                                                    - Szefie, ta pani stwierdziła, że jedwab za drogi.
                                                    Kierownik poucza go:
                                                    - Bo źle rozmawiasz. Powinieneś powiedzieć, że to okazja, że to ostatni dzień
                                                    po takich cenach, albo "Szanowna pani, wśród jedwabników wybuchła zaraza i
                                                    jutro podrożeje jedwab".
                                                    Po chwili do sklepu wchodzi następna klientka i prosi o tasiemkę. Narzeka, że
                                                    za droga. Sprzedawca:
                                                    - A czy szanowna pani wie, że wczoraj wybuchła zaraza wśród tasiemców?
                                                  • kiki1102 Re: To już czwartek. 16.11.06, 07:21
                                                    Witam wszystkich w ten jakże pogodny poranek:))Uśmiechu na cały dzień Wam
                                                    życzę!:)))



                                                    Dzień wspomnienie lata...
                                                  • a_ska1 Re: To już czwartek. 16.11.06, 09:19
                                                    melduje sie z rana :)
                                                    tez pogodnie :)
                                                    dzis zapowiada mi sie ciezki dzien :/
                                                    ale pocieszam sie, ze juz pojutrze weekend!
                                                    moze jakos dotrwam..

                                                    wszystkiego milego :)
                                                  • hanula1950 Re: To już czwartek. 16.11.06, 10:08
                                                    Pogoda ekstra, aż żyć się chce!
                                                    Super zagadki

                                                    - Jak wygląda turystyczna ubikacja na Syberii?
                                                    - Składa się z dwóch kijów. Jeden jest dłuższy, a drugi krótszy. Dłuższym
                                                    odgania się niedźwiedzia, a krótszym odgania się wilki.

                                                    • • •
                                                    - Jakiej pierwszej rzeczy w życiu uczy się mały Eskimos?
                                                    - Żeby nie jeść żółtego śniegu.
                                                    W muzeum sztuki starożytnej blondynka zobaczywszy siedzącego na krześle
                                                    kustosza, mówi do męża:
                                                    - Ten facet w rogu sali to faraon Ramzes.
                                                    - Nie pleć głupstw! Przecież on już nie żyje od trzech tysięcy lat!
                                                    - Niemożliwe! Widziałam, jak się poruszył!
                                                  • a_ska1 Re: To już czwartek. 16.11.06, 19:44
                                                    jak tu dzis pusto!
                                                    Chyba nie tylko ja mialam ciezki dzien..
                                                    ale moj ciezki dzien juz sie skonczyl,
                                                    teraz mam spokojny wieczor

                                                    A Hanula jak zwykle niezawodna
                                                    dowcipy nam podrzuca - dba o nasze dobre samopoczucie :)
                                                  • a_ska1 Re: To już czwartek. 16.11.06, 22:39
                                                    a na dobranoc - porcja smiesznostek :)

                                                    AUTENTYCZNE OGŁOSZENIA PARAFIALNE:

                                                    Pan Kowalski został wybrany na urząd kustosza naszego kościoła i zaakceptował
                                                    ten wybór. Nie mogliśmy znaleźć nikogo lepszego.

                                                    Z tablicy ogłoszeń: Dzisiejszy temat: Czy wiesz jak jest w piekle? Przyjdź i
                                                    posłuchaj naszego organisty.

                                                    Po południu w północnym i południowym skrzydle kościoła odbędą się chrzty.
                                                    Dzieci będą chrzczone z obu stron.

                                                    W środę spotkanie żeńskiego kręgu literackiego. Pani Kowalska zaśpiewa Połóż
                                                    mnie do łóżeczka razem z wikarym.

                                                    W podziemiu panie zrzuciły wszelkiego rodzaju ubrania. Można je oglądać w każdy
                                                    piątek po południu.

                                                    W niedziele nasza grupa teatralna zaprezentuje "Hamleta". Jestesmy zaproszeni
                                                    do udzialu w tej tragedii.

                                                    W kazda srode spotykaja sie mlode mamy. Na te panie, ktore pragna do nich
                                                    dolaczyc, czekamy w zakrystii w czwartki wieczorem.

                                                    --
                                                  • kabe.abe To jeszcze czwartek. 16.11.06, 23:04
                                                    No właśnie, jutro już piątek :)
                                                    Mam nadzieję, że jakoś prześpię tę noc...
                                                    Ciągnie mnie do Was, ale na dziś to już

                                                    d o b r a n o c
                                                  • dorota-zam Re: To jeszcze czwartek. 16.11.06, 23:53
                                                    A ja dziś fajny dzień miałam, spotkałam się na kawie z nową koleżanką "spotkaną"
                                                    na forum, może do nas dołączy?
                                                    Pogoda niesamowita dziś była, kto by pomyślał, że to już połowa listopada! A
                                                    może gdyby w niedzielę tak ładnie jeszcze było wybrałybyśmy się na spacer do
                                                    Łazienek? Jest ktoś chętny???
    • elissa2 Konkurs dla wykładających? 14.11.06, 12:23
      towary w sklepie?
      :D

      wiadomosci.onet.pl/8440,21,0,0,1,pokaz.html
      • 100usmiechow Pudełeczko: 14.11.06, 12:52
        No to miałam rację:
        zgubił się mój polecony i zgubił się mój ( pracowicie wypełniany ) druk
        reklamacyjny.

        Nie sądzę, by mój polecony trafił do skrzynki sąsiada, bo:
        był to polecony = kartonik a nie koperta.
        Kartonik był o wymiarach: 10cm x10cm x10cm.
        Przypuszczam, że taki kartonik do żadnej skrzynki nie wejdzie ( to i do
        skrzynki sąsiada - też nie.)

        Kabe:
        zapomnijmy o tym poleconym = tak będzie prościej.
        Następny polecony wyślę przed gwiazdką.
        Będzie zawierał gałązkę sosnową.
        Na opakowaniu napiszę:
        zawartość = mała gałązka sosnowa ( bez dodatków,ozdobników, suwenirów ).
        Może wtedy dojdzie?
    • kunce Re: Różności pełne serdeczności 17.11.06, 03:59
      Krótko mówiąc - dostałam mandat.
      Od wyborców. Do rady Warszawy. Bardzo cieszy mnie ilość głosów - 6761, może nie
      rekord Warszawy, ale wynik przyzwoity.
      Dziękuję Wam, którzyście wspierali, głosowali albo ciepłe słowo napisali. To
      było bardzo krzepiące, bo zdarzyło mi sie kilkakrotnie przeczytac kierowane do
      mnie maile pełne słów zniechęcających. A nawet ktoś postarał sie o zabanowanie
      mi konta mailowego.
      Dlatego jeszcze raz dziękuję za wszystkie dobre sowa i gesty, które równowazyły
      tamte złe! I szczególnie Kabe, która troszczyła się tu o mnie niczym najlepszy
      menadżer.
      • kabe.abe Gratulacje dla Agnieszki 17.11.06, 08:55
        Agnieszko, gratuluję!
        Z całego serca gratuluję.
        A kto powiedział, że tylko młodzi mogą być dobrymi menadżerami?
        Doświadczenie też się liczy:)
        • kabe.abe Re: Gratulacje dla Agnieszki 17.11.06, 09:05
          Ponieważ życie mnie ostatnio nie rozpieszcza, ratuję sie jak mogę.
          Najważniejsze, to zająć myśli czymś innym.
          Jednym ze sposobów jest czytanie, także blogów.
          Znalazłam taki i polecam, bo ma duże walory poznawcze:
          uyu.bloog.pl/?ticaid=62b29
          Kobieta opisuje swój 2-letni pobyt z mężem na Polinezji.
          Żyć nie umierać!
          Przeczytajcie, naprawdę warto!
          W mojej sytuacji bardzo by się przydał taki wyjazd na drugi koniec świata,
          może tylko w inną strefę klimatyczną :)
          Pozdrawiam i życzę udanego weekendu.
        • a_ska1 Re: Gratulacje dla Agnieszki 17.11.06, 09:07
          i ja skladam gratulacje :)
          nie znam Agnieszki osobiscie,
          ale duzo dobrego slyszalam!
          Agnieszce wielu sukcesow zycze :)

          a wszystkim - sympatycznego, spokojnego piąteczku :))
          • hanula1950 Re: Gratulacje dla Agnieszki 17.11.06, 09:19

            • 100usmiechow Krótko mówiąc - dostałam mandat. 17.11.06, 10:43
              Krótko mówiąc:
              społeczeństwo mądrzeje.
              Mądrzenie = oby to był proces ciągło/narastający.
              Nie wiem co mnie bardziej cieszy:
              - to, że Kunce dostała mandat,
              -czy to, że mandat dla Kunce jest przejawem mądrzenia społeczności lokalnej.
              Co by nie wymyślać:
              cieszę się.
              • 100usmiechow Re: Krótko mówiąc - dostałam mandat. 17.11.06, 10:49
                Ten mandat będę sobie opijała ( zagryzając karkówką ).
                Zrobię tak z powodu:
                sukcesu Agnieszki
                i z powodu wiosny.

                Skoro wiosna, to:
                na działkę jadę.
                Będę tam spała ( zawsze wiosną tam śpię ! ).
                Ja kupiłam karkówkę, sąsiedzi napitki.
                Posiedzimy w ogrodzie ( w dzień ) i przy kominku ( w nocy ).
                W ogrodzie = moim.
                Przy kominku = u sąsiadów ( bo ja nie mam kominka ).
                Brak kominka mnie wkurza.
                Może wiosną ( tą kalendarzową ) jednak zlecę wykonanie kominka?


              • 100usmiechow Re: Krótko mówiąc - dostałam mandat. 17.11.06, 10:57
                Krótko mówiąc:
                w trakcie wiosennego karkówkowania = pomyślę o:
                - Agnieszce Kunce...,
                - czerwonych klipsach od Mandy ( właśnie je odebrałam = dzięki ! )
                - dobrych chwilach dla Kabe,
                -A_sce odciętej od zwyczajów słowiańskich.
                Pomyślę też o FLO i Sławku = mimo, że oni coś o mnie maciupeńko.
                Wspomnę trzynastkę i Parmesana.
                Nieświętemu uśmiech poślę, Hanuli myśli puchate a Dorotce serdeczności.
                Do Elissy będę telepatowała.
                Sporo czasu poświęcę na myślenie o osobie, która wie co to jest kamlot.
                I jeszcze:
                zastanowię się = co robi Crimen, co robi..... i co robi....

                Wiosenne, słoneczne, cieplutkie PApatki ślę.


                • elissa2 Re: Krótko mówiąc - dostałam mandat. 17.11.06, 12:49
                  100usmiechow napisała:

                  > Krótko mówiąc:
                  > w trakcie wiosennego karkówkowania = pomyślę o:
                  > - Agnieszce Kunce...,
                  > - czerwonych klipsach od Mandy ( właśnie je odebrałam = dzięki ! )
                  > - dobrych chwilach dla Kabe,
                  > -A_sce odciętej od zwyczajów słowiańskich.
                  > Pomyślę też o FLO i Sławku = mimo, że oni coś o mnie maciupeńko.
                  > Wspomnę trzynastkę i Parmesana.
                  > Nieświętemu uśmiech poślę, Hanuli myśli puchate a Dorotce serdeczności.
                  > Do Elissy będę telepatowała.
                  > Sporo czasu poświęcę na myślenie o osobie, która wie co to jest kamlot.
                  > I jeszcze:
                  > zastanowię się = co robi Crimen, co robi..... i co robi....
                  >
                  > Wiosenne, słoneczne, cieplutkie PApatki ślę.
                  >
                  <tulu tulu>
                  :)
            • elissa2 Re: Gratulacje dla Agnieszki 17.11.06, 13:00
              Bardzo serdecznie Ci gratuluję, Agnieszko.

              I dorzucam malutki upominek ...
              :)))

              "Jest zawsze lepiej, gdy urząd jest niższy od umiejętności tego, kto go
              sprawuje."
              "Nie mogę wprawdzie powiedzieć, czy będzie lepiej, gdy będzie inaczej; ale tyle
              rzec mogę, iż musi być inaczej, o ile ma być dobrze."

              [Georg Christoph Lichtenberg]
              • hanula1950 Re: Gratulacje dla Agnieszki 17.11.06, 15:04
                No właśnie, crimena do serduszka bym przytuliła....
                • szczesliwatrzynastka Re: Gratulacje dla Agnieszki 17.11.06, 21:06
                  I ja się przyłączam do gratulacji.
                  Brawo Agnieszko, cieszę się z Twojej wygranej.
                  • dorota-zam Re: Gratulacje dla Agnieszki 17.11.06, 21:16
                    Hurra! Ja też gratuluję i cieszę się, że udało mi się wybrać radną! Ta 1 na
                    końcu to mój głos! 6760 głosów dostałaś od różnych innych ludzi + 1 mój!!!
                    • kabe.abe Re: Gratulacje dla Agnieszki 17.11.06, 22:57





                      • slawek004 Re: Gratulacje dla Agnieszki 17.11.06, 23:00
                        też się cieszę:)
                        dobranoc wszystkim
                        • kabe.abe Dobranoc 17.11.06, 23:02
                          Przepraszam, że tamto poszło puste.

                          Dobranoc wszystkim :)
    • kabe.abe Flo 18.11.06, 08:52
      Flo piękne pozdrowienia z Maroka przysłała.
      Dzięki.
      Jak wrócisz, zajrzyj do nas :)
      • kabe.abe Witam w sobotę. 18.11.06, 09:01
        Dziś w kalendarzu imieniny: Anieli, Karoliny, Romana.
        Czy dziś są imieniny ulubionego ministra Hanuli?

        "Najwygodniejsze rozwiązania są rzadko najlepszymi"
        :)
        Witam w sobotę.
        • hanula1950 Re: Witam w sobotę. 18.11.06, 09:54
          Chyba te imieniny mojego ulubionego ministra jakoś uczcić muszę....
          • kabe.abe Re: Witam w sobotę. 18.11.06, 10:33
            Ja też będę dziś czcić Romana, ale nie TEGO :)
            Mój jest O.K.

            Ustrzeliam 890 kaczek i co mam z nimi zrobić?
            Nie trawię tego ptactwa, wolę kurczaki:)
            • parmesan Re: Witam w sobotę. 19.11.06, 20:37
              Hihi tyle az kaczek ustrzelilas? Uwazaj by sprawa nie rozniosla sie. Hihi. A
              najlepsze ja kaczki faszerowane z jablkami lub z kasztanami(jadalnymi) i
              mandarynkami.
      • a_ska1 Re: Flo 18.11.06, 13:06
        Gdzie jest slonko kiedy spi?
        byla taka piosenka dla dzieci

        Gdzie jest Flo kiedy jej nie ma?
        Flo jest tam gdzie slonko nie spi!

        a propos slonka:
        czy ktos wie gdzie jest nasze 'Slonce w kapeluszu' :)
        Nieswiety Mikolaju - dawno Cie tu nie bylo,
        czyzby juz przedswiatecznie zapracowany?

        milusiej, cieplusiej soboty :)
    • kabe.abe Re: Niedziela. 19.11.06, 09:12
      Za oknem jeszcze mgła, ale dzień zapowiada sie miło,
      bez względu na pogodę.

      p.s.
      Kolejny raz proszę, abyście sobie forum na chwilkę ustawili w drzewko:)
      I co?
      Dziś ledwo Was znalazłam.
      Boję się, że kiedyś Was nie znajdę:(
      • kabe.abe Re: Niedziela. 19.11.06, 09:13
        Dobrej niedzieli dla wszystkich.
        :)))
        • mandy4 Re: Niedziela. 19.11.06, 10:36
          Witajcie w ten ponownie piękny dzień.
          Na niebie żadnej chmurki, więc chyba wyciagnę rower z piwnicy i wyruszę za
          miasto się dotlenić.
          Elisso prognozy pogody nie widziałam, bo byłam na bardzo ważnej uroczystości
          rodzinnej. Gwiazdy oglądałam wracając z niej. Dawno takiego nieba nie
          widziałam. Dobrze, że te gwiazdy świeciły i mrugały do mnie, bo uroczystość
          choć udana i przyjemna była dla mnie pełna wspomnień i refleksji. Mój
          najmłodszy i ukochany braciszek, którego ciągle dzieckiem widzę ukończył 50
          lat. Bardzo to przeżyłam bo nagle uświadomiłam sobie, ze jestem już wiekową
          damą i czas się "ustatkować". Tylko jak to zrobić jak mi w głowie ciągle
          zielono?
          Życzę Wam udanej niedzieli.
          • mandy4 Zielono mi. 19.11.06, 10:43
            Przypomniała mi sie piosenka Agnieszki Osieckiej:
            A w kominie szurum burum,
            a na polu wiatr do wtóru,
            a na chmurze bal do rana,
            a pogoda rozśpiewana.

            Zielono mi i spokojnie,
            zielono mi,
            bo dłonie masz jak konwalie.
            Noc pachnie nam
            jak ten młody las,
            popielatej pełen mgły,
            a w ciszy leśnej
            tylko ja i ty...

            Eh - jeszcze bardziej smutno mi się zrobiło.
            • a_ska1 Re: Zielono mi. 19.11.06, 12:43
              i ja chcialabym, zeby bylo mi zawsze zielono!
              dzis jest mi zielonkawo - czyli nie tak źle.

              ale wczoraj bylo mi zielono: spacer wsrod szelestu lisci,
              potem sluchanie szumu morza,
              a wieczorem wypad do znajomych -
              zaproszono mnie na prawdziwy kurpiowski kugiel
              (to taka babka ziemniaczana, jesli ktos nie wie)

              zielonej, cieplej i puchatej niedzieli :))
              • dorota-zam Re: Zielono mi. 19.11.06, 21:30
                Nikt nie chciał dziś iść ze mną do Łazienek (no, prawdę mówiąc to pogoda dziś
                mało spacerowa była, obiecanki cacanki znów prognoza nie trafiona)więc
                przyodziałam swój balkon w szatę zimowo-świąteczną, bo kwiatki już oklapły i
                zielono mi na balkonie! Wczoraj z działki gałązki świerkowe przywiozłam,
                powtykałam je do skrzynek i od razu inaczej wygląda! W Święta będą jeszcze
                kolorowe lampki, żeby i na balkonie mieć świąteczną atmosferę. A jak śnieg
                jeszcze gałązki przysypie to już naprawdę super jest! Co nie znaczy, że tęsknię
                za śniegiem, bynajmniej, może spaść 24 grudnia i za 3 dni stopnieć.
                Kabe, ja też przepisy na chlebek poproszę, chętnie poznam coś nowego!
                • mandy4 Dobrego dnia 20.11.06, 08:23
                  Witam serdecznie i dobrego dnia życzę.
                  • a_ska1 Re: Dobrego dnia 20.11.06, 09:10
                    z dzisiejszym poniedzialkiem
                    w pracy zaczyna mi sie ciezki, stresujacy tydzien :/
                    pocieszam sie, ze z nastepnym poniedzialkiem
                    moze zacznie sie tydzien mniej stresujacy..

                    milego, cieplego poniedzialeczku :)
                    • hanula1950 Re: Dobrego dnia 20.11.06, 10:03

                      • hanula1950 Re: Dobrego dnia 20.11.06, 12:49
                        ReHabilitacji, literówkę zrobiłam. Na razie nigdzie nie mogę sie dodzwonić.
                        • 100usmiechow Marokańska Flo: 20.11.06, 14:37
                          Ucieszyłam się, że:
                          FLO jest marokańska ( a nie np. zagubiona lub odseparowana ).
                          Ucieszyłam się też z faktu, że:
                          między Martini a Campari i tak najapetyczniej FLO wygląda.
                          Bzdur nie mówię:
                          zdjęcia ( od marokańskiej FLO ) = to potwierdzają.
                          PApatki, FLO, Papatki.
                          Cieszę się, że ozdabiasz Maroko.

                          Teraz:
                          na zdjęcia Sławka poczekamy ( bo dawno nic nam nie dał - choć wie, że czekamy ).


                          • 100usmiechow Re: Marokańska Flo: 20.11.06, 14:40
                            Ja byłam tylko leśno/rzeczna, bo:
                            na działce siedziałam.
                            Na dodatek:
                            bez aparatu fotograficznego.
                            Dobrze, że aparatu nie mam, bo dzięki temu:
                            nie utrwalam swego wyglądu działkowego = skrajnie odmiennego od wyglądu
                            marokańskiej FLO ( a także morskiej A_ski ).
                          • 100usmiechow Re: Marokańska Flo: 20.11.06, 14:44
                            A może aparat fotograficzny będzie na Zabawie Przedandrzejkowej?
                            Bo:
                            na tej zabawie planuję wyglądać fotograficznie ( a nie działkowo ).

                            Z pewnością będzie ( na tej zabawie ) = prawdziwa wróżka (organizator obiecał!).
                            Ale:
                            pewnie we mnie nie będzie tyle odwagi = by przy wróżce usiąść i jej wróżenia
                            ( na mój temat ) wysłuchać.
                            • hanula1950 Re: Marokańska Flo: 20.11.06, 19:40
                              Nic przez telefon załatwić nie mogłam. Jutro więc wyruszam na miasto w
                              poszukiwaniu przychodni z zabiegami.
                              • a_ska1 a we wtorek 21.11.06, 09:03
                                witam Was rana,
                                a przy okazji:
                                jem sniadanie, pije herbatke truskawkowa
                                i robie przeglad internetowej prasy
                                zaraz pobiegne przez park do pracy - mam z gorki :)
                                a jak wroce to juz bedzie ciemno :/

                                milusiego wtoreczku :))
    • mikolaj862 Re: Różności pełne serdeczności 19.11.06, 20:45
      Ciszę się że Agnieszce się udało i gratuluję Witam wszystkich Pamiętam o Was i
      czytam jak tylko mogę
    • elissa2 Dzień Dobry! :) 21.11.06, 10:39
      :)
      • 100usmiechow Re: Dzień Dobry! :) 21.11.06, 18:06
        Do pracy przyszłam na 18:00.
        Powód?
        Żeby sobie z mężczyznami pogadać.
        Może i sobie pooglądam.
        Oglądać będę:
        co mężczyźni robią ( bo zrobić mają remont ).
        Nie jestem pewna czy potrafią.
        To się pogapię.
        W przypadku wersji = potrafią:
        nie będę się na remont gapiła - tylko na remontujących.
      • 100usmiechow Re: Dzień Dobry! :) 21.11.06, 18:10
        Lubię rzeczy, sprawy niedosięgne.
        Jak są sięgne = to mi się lubienie zmniejsza.
        Tak jest i teraz = z nadchodzącą Zabawą Przedandrzejkową.
        Mam wrażenie = że zbytecznie idę, że już się nabawiłam.
        Taka pokręcona jestem czy taka normalna?
        • 100usmiechow Poczta Polska: 21.11.06, 18:16
          Proszę Was o radę:
          kiedy i jak mam zacząć wysyłać kartki świąteczne?
          Już?
          Dyliżansem?

          Pytam nie o Święta Wielkanocne a o Boże Narodzenie.
          To rady szybkiej potrzebuję.

          Bo:
          nie po to kartki w stylu "prawierękodzieło" robię,
          by je potem w komodzie trzymać ( lub w toaletce ).
          Robię, to:
          do koperty muszę włożyć, pośliniony znaczek dołożyć, zaadresować, wysłać.
          • a_ska1 Re: Poczta Polska: 22.11.06, 09:14
            slyszalam, ze w Polsce listonosze strajkuja ??
            swietny czas sobie wybrali!

            majac na uwadze powyzsze:
            nie wiem co radzic..
            bo szansa, ze kartki dotra do adresatow niewielka jest :(

            w kazdym razie do mnie dylizans na pewno nie dojedzie ;)
            pozdrawiam Cie serdecznie i papatkuje!
            • mandy4 Re: Poczta Polska: 22.11.06, 09:48
              Strajkują. Mój list wysłany priorytetem w ubiegły czwartek do dnia dzisiejszego
              nie dotarł do adresata. Zła jestem jak nigdy bo list był bardzo ważny. Mam
              nadzieję, że niedługo skończy się monopol naszej ukochanej Poczty Polskiej.
              Czytałam, że zaczynają powstawać poczty prywatne, gdzie usługi będę tańsze a
              przesyłki szybciej będą docierały do adresata.
              Miłego dnia wszystkim.
              • 100usmiechow Nocka 22.11.06, 10:50
                Tak mi się praca spodobała, że do domu nie poszłam ( bo i kiedy? ).
                Z powodu lubienia pracy = dalej w pracy jestem.
                I mi się strajkowanie, po mózgownicy, nie kręci.
                Dlaczego?
                Bo ja pracuję w firmie prywatnej.
                Więc:
                wiem, że odbiorców usług muszę zadowolić.
                A jak ich zadowolę to i sama jestem zadowolona ( w tym i finansowo ).
                Dlatego:
                pocztę prywatną (jak powstanie) wybiorę.
              • 100usmiechow Re: Poczta Polska: 22.11.06, 11:52
                Mandy:
                Ty chyba wiedziałaś, że ta Poczta Polska....
                i dlatego
                klipsy mi posłałaś ( w tempie ekspresowym do kwadratu ).
                Ale:
                skoro wiedziałaś ( od zaprzyjaźnionego listonosza ? ),
                to dlaczego
                polecony ( bardzo ważny ) wraz z klipsami nie posłałaś?
                No i widzisz = ostał Ci się ino dyliżans ( to przeróbka Wyspiańskiego ).
                PApatki.
                • hanula1950 Re: Poczta Polska: 22.11.06, 15:31
                  Ja tam się cieszę ze strajku poczty. Mam święty spokój z reklamowymi ulotkami,
                  których codziennie było pełno w mojej skrzynce na listy. Diabli mnie brali.
                  Takie marnotrawstwo papieru...tyle drzew zostało wyciętych...
                  Wczoraj udało mi się załatwić 2 darmowe zabiegi w tej przychodni, co miałam w
                  zeszłym roku. Zaczynam 18 grudnia. Na masaże są zapisy 11 grudnia. Zapisałam,
                  żeby nie przegapić.
                  Wczoraj znów była awaria w metrze, którą opisałam na
                  hanula1950.blox.pl
                  • hanula1950 Re: Poczta Polska: 22.11.06, 17:25
                    Zamiast kartek zadzwonię, @ wyślę i o kej będzie. A druków reklamowych dość mam
                    i wcale się listonoszom nie dziwię.
                    Samolot wystartował z lotniska w Nowym Jorku. Kilka minut później trzech
                    facetów zjawia się w kabinie pilotów. Jeden z nich przykłada pistolet do głowy
                    pilota i mówi:
                    - Lecimy do Bejrutu!
                    - Po co ten pistolet? My tam właśnie lecimy.
                    - Dobra, dobra! Tydzień temu też leciałem do Bejrutu, ale przez jakichś
                    debilnych porywaczy wylądowałem w Kairze.
                    • mandy4 Re: Poczta Polska: 22.11.06, 17:43
                      Przed chwilą poczta mnie oczarowała. Wracając z zakupów znalazłam w skrzynce
                      pocztowej awizo do odebrania paczki pocztowej w najbliższej placówce pocztowej.
                      Poszłam ją odebrać, ale nie zauważyłam na awizo, że paczkę mogę odebrać dopiero
                      następnego dnia. W związku z tym, że jutro wyjeżdżam na parę dni zależało mi na
                      jej odebraniu dzisiaj. Pani z okienka była tak miła, że zadzwoniła na pocztę
                      główną i powiedziała, że zależy mi na jej odebraniu. Myślałam, że będę musiała
                      jechać na pocztę główną, która znajduje się na drugim końcu miasta. Ale okazało
                      się, że listonosz jeszcze raz do mnie przyjedzie. Nim dotarłam z poczty do domu
                      już na mnie czekał z wielkim pudłem. Paczka została została wysłana wczoraj z
                      miasteczka woj. mazowieckiego. Jestem mile zaskoczona. Więc nie wszędzie poczta
                      źle działa. Na moją zaczynam patrzeć ciepło i puchato.
                      • 100usmiechow Re: Poczta Polska: 22.11.06, 18:17
                        Mandy:
                        - czy tylko poczta Cię oczarowała ?
                        - a może zawartością paczki też byłaś oczarowana?

                        Pytam tak delikatnie, bo:
                        chyba mi nie wypada zapytać wprost:
                        Mandy! Co było w tej paczce?
                        Ciekawskie PApatki ślę.
        • 100usmiechow Panowie i noc. 21.11.06, 18:18
          Wołają mnie panowie ( ci, których należy oglądać lub podglądać ).
          To Was zostawiam i z nimi spędzę noc.
          PApatki.
          • mandy4 Re: Panowie i noc. 21.11.06, 19:59
            Dzisiaj jest Światowy Dzień Życzliwości. Co prawda nie odczułam tego, bo będąc
            w mojej przychodni rejonowej miałam kontakt z bardzo nieżyczliwą pielęgniarką.
            Usprawiedliwiłam jej podejście do pacjenta ciężką, stresującą i mało płatną
            pracą. I mimo wszystko uśmiechałam się do niej. Wam też przesyłam dużo
            życzliwych uśmiechów i uścisków. I Panom, z którymi 100 uśmiechów spędza noc -
            oby Wam się dobrze pracowało tej nocy.
            Miłego wieczoru
            • a_ska1 Re: Panowie i noc. 22.11.06, 09:09
              No i jak nocka minela?
              bo u mnie - za szybko!
              wstalam - niby juz ranek, ale wciaz ciemno..

              slonecznego dnia :)
              • kabe.abe Nareszcie NSM :) 22.11.06, 20:13
                Nareszcie Mikołaj do nas wpadł:)
                Nie zauważyliście?
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45&w=49382115&a=52479220
                NSM, podaj jeszcze raz link do swego blogu, bo dawno nie widziałam Twoich zdjęć.
                • hanula1950 Re: Nareszcie NSM :) 22.11.06, 20:24
                  Z Mikołajem na gadulcu czasami sobie pogaduję.A Wesołą_kicią też.Teraz zaczynam
                  oglądać film o autyzmie. Ponoć ma być bardzo dobry. Boję się tylko, że mnie na
                  noc zdołuje i spać nie będę mogła.
                • kabe.abe Idę spać - dobranoc 22.11.06, 20:32
                  Ponieważ jutro czeka mnie dość stresujący dzień w pracy,
                  pozwalam sobie wcześniej pójść spać.
                  Tak od -circa about- godziny 13. trzymajcie za mnie kciuki.

                  Dorota pisała o dekoracjach świątecznych, 100uśmiechów o kartkach.
                  Dziewczyny! Ja "w lesie" jestem z tymi sprawami.
                  Nie myślę jeszcze o tym, w ogóle nie mam ani nastroju, ani chęci
                  na urządzanie świąt w domu, ale jak zwykle chyba się nie wymigam.

                  Dobranoc
                  • hanula1950 O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny... 23.11.06, 06:04
                    Witam w czwartek. Dziś mam ciężki wieczór, bo o 18-tej mam zebranie
                    przedstawicieli Spółdzielni Mieszkaniowej. Zanosi się na burzliwe.Na razie za
                    oknem deszcz.
                    Zapraszam do
                    haneczka1950.blox.pl
                    • a_ska1 Re: O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny 23.11.06, 09:09
                      witam i ja :)
                      u mnie tez deszcz...
                      oj, pospalabym jeszcze!
                      ale nic z tego - trzeba pobiec przez mokry park
                      w celu wiadomym :/
                      a biegam dlatego, ze zawsze tu sie z Wami zasiedze,
                      z domu wychodze w ostatniej chwili,
                      a kolezanka czeka na mnie na przystanku.
                      Kolezanka beze mnie nie pojedzie -
                      musze zatem biec, zeby ona nie spoznila sie do pracy.
                      Ale za to jaka kondycje mam! Taka z tego korzysc :)

                      Milusiego dnia :))
                      • 100usmiechow Trzymanie kciuków ( od godz. 12:30 - do skutku ) 23.11.06, 14:48
                        Już 2 razy o trzymaniu kciuków pisałam = a nic się nie napisało.
                        To trzeci raz piszę:
                        Kabe:
                        trzymam kciuki od godz.12:30.
                        Będę je trzymała do skutku ( dobrego ).
                        Ponieważ nie wiem o której godz. dobry skutek nastąpi = to do jutra potrzymam
                        ( aby coś nie nawalić i nie zawalić ).
                        Jutro tu spojrzę, przeczytam Twoje radosne opowieści ( o szczęśliwym finale )
                        = wtedy kciuki zwolnię.

                        Ja:
                        wierzę w DOBRY LOS.
                        Ten DOBRY LOS dzisiaj wszystko dobrze ułoży.
                        Ale:
                        trzymanie kciuków nie jest szkodliwe = to je ( profilaktycznie ) potrzymam.

                        Dla Ciebie to zrobię ( i nie tylko ja ).
                        Chcemy, byś wiedziała = że Twoje ważne sprawy i dla nas są ważne.
                        Serdeczności i PApatki, Kabe.

                        No i Ten Twój DOBRY LOS pozdrawiam.
                        • a_ska1 Re: Trzymanie kciuków ( od godz. 12:30 - do skutk 23.11.06, 21:30
                          KaBe,
                          tez trzymam kciuki - do skutku!
                          Dobrze bedzie - bo my w to wierzymy,
                          a wiara czyni cuda :)
                      • 100usmiechow Re: O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny 23.11.06, 14:54
                        Do A_ski też ( o deszczu ) pisałam = i też nie ma.
                        To jeszcze raz nagryzdolę.

                        A_ska:
                        u nas też są łzy deszczu i są łzy smutku.
                        Te deszczowe są dobre.
                        Te smuteczne wiele zmieniły.
                        W tym i takie drobiazgi = jak przydatność klipsów ( Mandowych ).
                        Nie ubiorę ich na Zabawę Przedandrzejkową ( bo jej nie będzie z powodów
                        łzawych ).

                        Ale:
                        "...nie na zawsze słonko gaśnie..." - zdaniem M.Konopnickiej.
                        My, optymiści = doczekamy łez szczęścia.
                        Wtedy klipsy ( Mandowe ) ubiorę.
                        • 100usmiechow " W lesie" 23.11.06, 15:07
                          Też jestem "w lesie".
                          Bo to, że zrobiłam 5 kartek = nie oznacza, że na prostą wyszłam.
                          Tym bardziej nie oznacza = że jestem u celu.
                          Jak znam życie, to będzie tak:
                          23 grudnia wszystko kupię ( w sklepach pełnych towaru i wolnych od ludzi ).
                          24 wszystko przygotuję i zziajana do opłatka podejdę.
                          Przy tym opłatku się zatrzymam ( dosłownie i psychicznie ).
                          I sobie obietnicę zrobię = w grudniu 2007r. lepiej się poukładam.
                          Taką samą obietnicę złożę ( sobie ) w Noc Sylwestrową.

                          Składanie obietnic powoduje:
                          nie mogę umierać.
                          Muszę żyć = by swe obietnice spełnić.
                          A że do spełnienia = to ja kawał drogi mam.
                          To i:
                          kawał życia - przed sobą - też.
                          Problem w tym, że:
                          kawał życia jest też za mną.

                          Tak mi się zebrało ( w dniu łzawo-deszczowym ) na liczenie drogi wstecznej i
                          perspektyw.
                          W perspektywie mam:
                          jeszcze 35 kartek zrobię.
                          I wszystkie zdążę wysłać.
                          Oby!

                          PApatki - do jutra.
                          • kabe.abe Kciuki puść ! 23.11.06, 22:47
                            A_ska i 100usmiechow - kciuki puść!
                            Dziękuję!
                            To, o czym wiecie/myślicie było tydzień temu,
                            ale skutki/efekty dopiero za miesiąc :(
                            Natomiast dzisiejszy dzień w pracy był dla mnie bez sensu... i za długi.
                            (Dlaczego nie szanujemy się wzajemnie, nie przychodzimy punktualnie
                            na umówioną godzinę? I jeśli to się zdarza, to nie umiemy przeprosić?
                            A w dobie telefonów komórkowych można uprzedzić o spóźnieniu.)
                            Powoli się wypalam...
                            - to nie jest do Was, tylko o nich:)
                            • kabe.abe Dobranoc 23.11.06, 22:49
                              Życzę Wam dobrych snów:)

                              D O B R A N O C
                            • a_ska1 Re: Kciuki puść ! 24.11.06, 09:19
                              Kabe,
                              w takim razie -
                              w kazdej wolnej chwili bede trzymac kciuki
                              za pomyslne skutki/efekty. :)

                              milusiego piąteczku :))
                          • 100usmiechow Re: " W lesie" 24.11.06, 14:22
                            Mocno w lesie jestem.
                            Kolejny dowód mego życia leśnego?
                            Proszę, podaję:
                            kciuki wczoraj trzymałam ( a powinnam znacznie wcześniej ).
                            Oj!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                            Kabe:
                            czy Ty pękałaś ze śmiechu czy ze zdziwienia ( obserwując mój psychiczny las )?
                            Jakoś muszę się pocieszyć.
                            Pocieszam się tak:
                            trzymanie kciuków nie jest szkodliwe.
                            Niech to trzymanie będzie a konto szczęśliwego zakończenia.
                            • 100usmiechow Akumulatory: 24.11.06, 14:31
                              Kabe:
                              Ty się nie wypalaj.
                              Ty szukaj co i kiedy i jak = naładuje Twoje akumulatory.
                              Bo:
                              jak tacy ludzie się wypalą ( dopuszczą do tego )
                              = to same miernoty zostaną.
                              I te miernoty będą nam, wypalonym, życie ustawiać.
                              To:
                              ja dziękuję za takie życie i taki kraj.
                              Nie ma wyjścia:
                              trzeba akumulatory ( swoje ) ładować = bez względu na to, czy nam się jeszcze
                              chce czy nie.
                              Trzeba, to trzeba.
                              Optymiści to rozumieją ( choć chwile zwątpień miewają ).
                              • 100usmiechow Re: Akumulatory: 24.11.06, 14:35
                                W ramach ładowania akumulatorów ( swoich ):
                                jak nie zabawa - to sprzątanie.
                                Jutro sprzątam.
                                A jak posprzątam = to mi jest przyjemniej i weselej.
                                A jak weselej = to znajomych zaproszę.
                                Znajomych poczęstuję ( czym chata bogata ).
                                Przy okazji = ja też się poczęstuję.
                                Ja poczęstowana ( dawką umiarkowaną ) = jestem wesoła.
                                Tak to sprzątanie = wesołka ze mnie robi.
                                PApatki.
                                • hanula1950 Re: Akumulatory: 24.11.06, 14:43
                                  W ramach ładowania akumulatorów jadę dziś zaraz do moich wnucząt ( hi, hi).
                                  Rankiem ładowałam się odkurzając mieszkanie.
                                  Zobaczyłam, że nie ma mojego porannego wpisu, więc jeszcze raz dziękuję KABE za
                                  wizytkę u mnie w blogu.
                                  Dziś opisałam wczorajsze zebranie spółdzielni tu :
                                  hanula1950.blox.pl
                                  O wiagrze napisałam tu :
                                  haneczka1950.blox.pl
                                  • kabe.abe Re: Akumulatory: 25.11.06, 14:17
                                    W ramach ładowania akumulatorów kupiłam sobie nową płytę:
                                    "Psałterz wrześniowy" Piotra Rubika i słucham dziś kolejny raz.
                                    Muzyka pięęękna, wykonanie też.
                                    Ale mój akumulatorek coś mało podatny jest,
                                    wręcz powiedziałabym - odwrotny skutek to odnosi :(
    • elissa2 :))) 24.11.06, 21:42
      Dzisiaj, kilka godzin temu ...

      Starszy pan zamierza wkroczyć na przejście dla pieszych.
      Podbiega do niego inny starszy pan i narzuca swoją pomoc podczas
      przechodzenia. Ten pierwszy trochę się od niego opędza i dziwi się:
      - No panie! No coś pan!
      - No przecież pomagam panu przejść ... No przecież masz pan białą laskę ...
      - Coś pan! Panie, ja kij do mopa kupiłem!

      :DDDD
      • slawek004 dzien dobry:) 25.11.06, 02:17
        bawcie się i pamiętajcie o ........
        • hanula1950 Nareszcie! 25.11.06, 12:31

          • kabe.abe Re: Nareszcie! 25.11.06, 14:19
            Katarzyny?
            Przecież ja mam w rodzinie Katarzynę!
            Zaraz dzwonię do Niej. Przecież ciotka nie może dać plamy :)

            Miłej soboty.
            • a_ska1 Re: Nareszcie! 25.11.06, 17:28
              w Scotlandzie tez dzis slonecznie bylo,
              ale ja mialam dzien roboczy =
              2 paszcze dzwonily i domagaly sie widzenia sie ze mna.
              A to znaczy, ze musialam przez park pomaszerowac,
              na autobus poczekac, dojechac w miejsce wiadome
              i troche z paszczami powalczyc.
              W efekcie moich dzialan stan uzebienia dwoch paszcz
              zostal nieco zredukowany.

              a teraz wychodze z dzieckiem na kolacyjke do Wlocha :)
              • hanula1950 Re: Nareszcie! 25.11.06, 18:16
                Katarzyna ( ta moja ) na imieniny nie zaprosiła, więc w domu sobie siedzę.
                Ładny wieczór jest.
    • kabe.abe Niedzielne śniadanie do łóżka 26.11.06, 10:11
      Dzień dobry!
      Pobuuuudka. Taki ładny dzień za oknem.

      Wstawajcie, szkoda dnia.

      Zaraz Wam podam śniadanie do łóżka:)


      • kabe.abe Re: Niedzielne śniadanie do łóżka 26.11.06, 10:21
        Komu śniadanko do łóżka?
        Prosze składać zamówienia.

        Hanula już pewnie po śniadaniu i gdzieś biega po Służewiu
        NSM nie będziemy budzić... ciiiii...całą noc chyba nie spał :)
        100uśmiechów też jeszcze się przewraca na drugi bok, niech pośpi.
        Mandy, Tobie co podać?
        A_ska, jak zwykle?
        A pozostali?
        • kabe.abe Re: Niedzielne śniadanie do łóżka 26.11.06, 10:43
          Zapomniałam.
          Przecież Mandy dziś jest chyba w komisji wyborczej
          i śniadanie już daaawno jadła.
          • a_ska1 Re: Niedzielne śniadanie do łóżka 26.11.06, 11:10
            dopiero wstalam, moje dziecko balowalo na miescie do 2-giej,
            a ja zasnac nie moge, jak kogos brakuje w domu!
            KaBe, dzieki:
            hmm...
            ja dzis jakos wyjatkowo - mam ochote na cos innego na sniadanie,
            np. zjadlabym parowki na goraco :)

            znowu paszcze dzwonia!
            za dwie godziny musze stawic sie w miejscu wiadomym :/
            taka ladna pogoda, jarmarki w miescie, a ja - na sluzbie, grrrr!

            ale Wam - milusiej niedzieli zycze :)
            • hanula1950 Re: Niedzielne śniadanie do łóżka 26.11.06, 17:33
              Pogoda była cudowna. Po 11 byłam głosować na moją imienniczkę, a potem
              spotkanie z przyjaciółmi i bardzo długi spacer po Polach Mokotowskich,
              zakończony w fantastycznej herbaciarni. Zdjęcia w blogu będą jutro. W sumie
              miałam bardzo udany dzień. Myślę, że pozostali optymiści również.
              • hanula1950 Re: Niedzielne śniadanie do łóżka 26.11.06, 20:28
                Ogladam z wielką niecierpliwoscią wieczór wyborczy w TCP1- bardzo ciekawa
                jestem wyniku. A to dopiero o 21.Muszę poczekać.
                • parmesan Re: Niedzielne śniadanie do łóżka 26.11.06, 21:31
                  No i chyba doczekalas sie. HGW wygrala i bardzo dobrze. Gratuluje.
                  • hanula1950 Mamy w W-wie Pania Prezydeny! 26.11.06, 21:38

                    • kabe.abe Re: Mamy w W-wie Panią Prezydent 26.11.06, 21:57
                      Ha...Ha...Ha...Hanię wybraliśmy :))
                      I ja też się do tego przyczyniłam.
                      Dziś ok. 17.00.
                      • szczesliwatrzynastka no i niedziela 26.11.06, 22:49

                      • szczesliwatrzynastka no i niedziela.. 26.11.06, 22:58
                        ..pomału dobiega końca.
                        U nas wybory zakonczyły się w pierwszej turze,
                        wiec nie musielismy dzis znow iśc do urn.
                        Jutro znów poniedziałek...

                        Miłego tygodnia wszystkim życzę.
    • elissa2 Uczta kinomana 27.11.06, 01:54
      (Z dużym poślizgiem z powodu studia wyborczego.)

      "Amerykańska Rapsodia" - piękny, wzruszający film oparty na faktach
      autentycznych. Scarlett Johansson i Nastassja Kinsky w rolach głównych. Piękna
      muzyka.

      ww6.tvp.pl/4178,20061110419259.strona
      Tu migawki z filmu

      filmywjedynce.tvp.pl/
      • kabe.abe Re: Uczta kinomana 27.11.06, 08:48
        Elisso, o tak późnej porze, to raczej spać muszę, z rozsądku.
        Natomiast wczoraj byłam na filmie "Leonard Cohen.I'm Yuor man".
        Bardzo mi się podobał, bo lubię ballady Cohena,
        choć moim zdaniem trochę za mało było ballad w jego wykonaniu.
        Głównie śpiewali inni wykonawcy, uczestnicy jakiegoś festiwalu w Australii.
        Podobało mi się jak ciepło o L.C. wypowiadał się Bono.
        Byłam sama, bo nikt nie chciał ze mną iść na ten film,
        jak im mówiłam, że to dokumentalny.
        Gdyby Mandy tu mieszkała, to miałabym z kim pójść :)

        Pozdrawiam Was ciepło i życzę dobrego poniedziałku.
        Wcale nie chce mi się iść tam, dokąd idę.
        • a_ska1 poniedzialek .. 27.11.06, 09:10
          witam z rana :)
          ja tez chetnie bym poszla na Cohena..
          jego "Ten new songs" to jedna z moich ulubionych plyt!

          i rowniez wcale nie chce mi sie isc tam, dokad zaraz ide.

          A za oknem - deszcz i silny wiatr :( brrr.
          • 100usmiechow Re: poniedzialek .. 27.11.06, 09:45
            Mamy pamiętać .
            Tak prosił Sławek.
            O Sławku ( to my i bez prośby ) pamiętamy.
            Ale:
            nie zaszkodzi Sławka poprosić = odwzajemniaj się, pamiętaj o nas.
            Bo:
            my o Tobie każdego dnia.
            Ale:
            nie wiemyw w jakim cyklu Ty o nas.
            PApatki
            • 100usmiechow Re: poniedzialek .. 27.11.06, 09:54
              Miałam wszystko = choć z kilkoma "ale".
              Słońce świeciło = ale...
              Na obu bokach pospałam = ale...
              Sprzątanie zakończyłam czym chata bogata i wesołkowato = ale...
              Mandy przysłała pamiętajki = ale to nie to samo co spotkanie ręka w rękę i
              twarz w twarz.
              Tydzień mam mieć z normą zadań 200% = ale może się wyrobię?
              Tylko:
              jak to zrobię - skoro w łóżku ktoś mi leży ( nie z lenistwa ).
              Jednak:
              i gorzej bywało a się udało.
              Więc:
              róbmy swoje = to może choć 168% normy się wyrobi.
              Optymistyczne PApatki ślę.
              • 100usmiechow Re: poniedzialek .. 27.11.06, 09:59
                A w sobotę ( 2 grudnia ) idę na kawę 4 grudniową ( do Barbary ).
                Tam będzie wesoło ( tak zawsze bywało - to i teraz powinno ).

                Trzynastko:
                to u Ciebie jacyś mądrzejsi ludzie mieszkają, skoro:
                w I turze ( kosztami mniejszymi ) wyboru dokonali.

                U mnie II tura była.
                Więc:
                u mnie mniej mądrych.
                I:
                nie wiem czy i ja nie jestem w przedziale mądro/ograniczonych.

                Najważniejsze, że:
                wybory zakończone.
                Do roboty!
                • hanula1950 Re: poniedzialek .. 27.11.06, 10:15

                  • mandy4 Re: poniedzialek .. 27.11.06, 12:21
                    Nie chcę nikogo straszyć, więc poniedziałek spędzę w domowych pieleszach, bo
                    jestem pocięta przez chirurga. Najgorsze, że opatrunki muszę sobie sama
                    zmieniać i jak widzę siebie taką pociętą to mi się słabo robi.
                    Wczoraj w komisji nie byłam, bo u nas też wybory skończyły się na I turze. A za
                    zaproszenie na śniadanie dziękuję. Było mi miło - chciałam wczoraj podziękować,
                    ale nie mogłam się zalogować. Nie wiem czy to wina mojego komputera, który
                    ostatnio jest uparty jak osioł, czy tez wina gazety.pl. Dzisiaj lepiej pracuje,
                    więc chyba się jeszcze dzisiaj odezwę.
                    100 uśmiechów - z wymienionych wyżej przyczyn nie napisałam do Kabe i A_ski,
                    za co przepraszam.
                    Uściski dla wszystkich.
                    • mandy4 Re: poniedzialek .. 27.11.06, 12:28
                      Zapomniałam dodać, że cieszę się z wyników wyborów w Warszawie. Ale przez to
                      relacje z jednym z moich znajomych bardzo się pogorszyły. Śmiać mi się z tego
                      chce, bo w życiu nie przypuszczałam, że poglądy (głównie polityczne) mogą mieć
                      takie znaczenie. Jednak to jest prawda, że polityka i religia to tematy,
                      których wśród znajomych nie powinno się poruszać. Mam nauczkę.
        • mandy4 Re: Uczta kinomana 27.11.06, 12:11
          Oj Kabe - jakże żałuję. Wyobraź sobie,że wczoraj będąc u znajomych zarzałam do
          jakiejś gazety leżacej pod telewizorem i otworzyłam akurat na stronie, gdzie
          była zamieszczona recenzja z filmu o Cohenie. Pomyślałam,że muszę się na ten
          film wybrać. I pomyślałam również o Tobie (telepatia). Stronę z recenzją
          wyrwałam (za zgodą właścicieli)i jak będę we W. może "13" namówię i razem się
          wybierzemy. A recenzję chyba czytałam w tym samym czasie gdy Ty film oglądałaś.
          Fragment z wyrwanej strony:
          ..."Pamiętam, jak w latach 70. moja muzyka była krytykowana jako przygnębiająca
          i mówiono, że moje płyty powinny być sprzedawane z żyletkami, bo to dobra
          muzyka do podcinania sobie żył" mówi Leonard Cohen. Odkąd w 1967 roku wszedł na
          scenę muzyczną nieustannie inspiruje kolejne pokolenia niepowtarzalną
          osobowością i niesamowitą muzyką. .....
          Pierwszy raz Cohena usłyszałam na początku lat siedemdziesiatych. Moja miłość
          do niego trwa do tej pory. W szufladzie biurka mam pełno wycinków z gazet o
          nim, o jego piosenkach, jego wiersze tłumaczone przez Macieja Zembatego,
          recenzje z koncertów. Nawet byłam na jednym jego koncercie w poznańskiej
          Arenie - mam jeszcze bilet, datowany 19 marca 1985 roku, godz. 19.oo, sektor B4.
          Ale na wspominki mnie zebrało. Kończę.
          Życzę miłego dnia.
        • elissa2 Re: Uczta kinomana 27.11.06, 13:35
          Ja tylko zakomunikowałam Wam, że jest taki piękny film w tak doborowej
          obsadzie. Na zasadzie, zapamiętajcie i gdy znów go wyemitują postarajcie się go
          obejrzeć.
          To węgiersko-amerykański film reżyserowany przez kobietę, Węgierkę.
          Główna bohaterka (grana przez S.Johansson) jest naszą rówieśnicą, urodzoną w
          Budapeszcie.
          Tragiczny rok 1956, który nawet tak małego dziecka nie oszczędził. Jej rodzice
          muszą uciekać. Ona jest zbyt mała. Zostaje pod opieką obcych ludzi na
          węgierskiej wsi. Kochają ją jak własne dziecko a ona ich uważa za swoich
          rodziców ...

          kabe.abe napisała:
          >
          > Elisso, o tak późnej porze, to raczej spać muszę, z rozsądku.
          >
          Cóż, ja muszę ostatnio czuwać do 3:00 lub dłużej ...
          • hanula1950 Mgła...ale mgła.... 27.11.06, 17:15

            • mandy4 Re: Mgła...ale mgła.... 27.11.06, 19:32
              I u mnie potworna mgła. Mimo, że dobrze działa na moje włosy (robią się z nich
              pierścionki), bardzo jej nie lubię, a nawet się boję. Panowie uważajcie jutro
              rano jadąc do pracy. Sławku, Parmesan i Nieświęty - dajcie rano znać, że
              dojechaliście szczęśliwie.
              • hanula1950 Re: Mgła...ale mgła.... 27.11.06, 20:12
                Ulubione powiedzenie mojej wnusi podczas przewijania : Jaja nie ma!
                • szczesliwatrzynastka Re: Uczta kinomana 27.11.06, 21:25
                  Mandy, bardzo chętnie wybiorę się na ten film,
                  bo i ja uwielbiam ballady Cohena :)
                  Mam w domu nawet płytę z utworami w jego wykonaniu,
                  ale te późniejsze, choć lepiej podobają mi się ze te z lat 60-tych.

                  100 Usmiechow, nie wiem, czy u nas sa mądrzejsi,
                  kandydat był mocny, to go od razu wybrali :)
                  dzięki temu wczoraj mieliśmy wolne :)

                  Elisso, mimo, że o tej porze spać też jak Kabe powinnam,
                  to jednak oglądałam ten film ( Rapsodia amerykańska)
                  ( z tego powodu dziś chodzę ździebko niewyspana),
                  i mogę potwierdzić Twoje słowa, był piękny!

                  miłej nocy :)
                  • szczesliwatrzynastka Re: Mgła...ale mgła.... 27.11.06, 21:33
                    U nas też dziś mgła była z samego rana i po południu
                    teraz na szczęście sobie poszła.
                    Wilgoć przez nią ogromna i choć moje włosy
                    nie skręcają się w śliczne loczki jak u Mandy,
                    to też nie przepadam za taka aurą.

                    A tak przy okazji: kiedy będzie wiosna? :)
                    • hanula1950 Re: Mgła...ale mgła.... 27.11.06, 22:15
                      Ja też zapytam jak 13-tka : Kiedy będzie wiosna?
                      • kabe.abe Re: Mgła...ale mgła.... 27.11.06, 22:36
                        Dziewczyny, no co Wy!
                        Taka piękna jesień jest! Ciepło, wiatr nie hula, śnieg i mróz nie dokuczają.
                        A dzisiejsza mgła? No cóż, bywa. Od rana w radio słyszałam, że będzie słoneczny
                        dzień, ale prognoza się nie sprawdziła. I nie byłam tym zmartwiona.
                        Wracałam do domu jak już było ciemno, światła latarni ledwo przebijały się
                        przez kożuch z mgły. Było cicho, słyszałam tylko skrzeczenie sroki gdzieś
                        sadowiącej się w swym gnieździe. Zwolniłam. I nie chciało mi się wcale wracać
                        do domu. Pomyślałam o ...
                        • kabe.abe Dobranoc 27.11.06, 22:38
                          Dobranoc :))
              • parmesan Re: Mgła...ale mgła.... 28.11.06, 01:28
                Mandy. Mgla? a co to jest? Nie, tutaj mgly nima. I jest fajnie na jesien b.
                fajnie dzis bylo ok 18°C a ja sobie rowerkiem do pracy.
                • a_ska1 deszczyk sobie pada, pada... 28.11.06, 09:23
                  ale wczoraj z rana tez padal,
                  a potem bylo fajnie - slonecznie i cieplo,
                  to pewnie dzis tak samo bedzie!

                  jak ja nie lubie ciuchow kupowac!
                  potrzebuje kurtke na zime - w niedziele nalazilam sie po sklepach, grrr!
                  w koncu nabylam nawet calkiem fajna kurteczke,
                  no i co? w domu stwierdzilam, ze rekawy za dlugie!
                  kurtka jest narciarska, rekawy ma podwojne,
                  nijak skrocic sie nie da..
                  trzeba bedzie oddac nabytek do sklepu
                  i znowu wedrowke po sklepach zaczac :/

                  milusiego, cieplusiego wtoreczku :)
                  • hanula1950 Re: deszczyk sobie pada, pada... 28.11.06, 09:54
                    W Warszawie nadal mgła, ale co tam - najważniejsze, że nasi siatkarze z Rosją
                    wygrali!
                    • 100usmiechow Re: deszczyk sobie pada, pada... 28.11.06, 15:16
                      Dużo mam do powiedzenia - a nic nie zdążę.
                      Jeden pan ( w samochodzie ) już na mnie czeka.
                      Jego czekanie jest służbowe = to może nie zacznie trąbić (na mnie )?

                      Mandy:
                      z mężczyznami to trzeba o tajemnicach alkowy rozmawiać.
                      O polityce? Oj, nigdy.
                      Przecież oni się na polityce znają a my nie.
                      Dlatego:
                      lepiej mieć ich zdanie ( wtedy ich się ma ).
                      Jak masz swoje zdanie - to jego tracisz.
                      Tak jest zwykle.
                      Ale:
                      tak nie jest zawsze.
                      Więc:
                      jeśli któryś z Panów ( czytających to ) = nadaje się i do tajemnic alkowy i do
                      różnicy zdań politycznych = to niech ten w/w zapis pominie ( bo jego on nie
                      dotyczy ).
                      PApatki.

                      Nic nie wiem o kinie, o filmach, o innych przyjemnostkach też nic nie wiem.
                      I tak ma być ( u mnie ) do 31grudnia .
                      Może w Nowym Roku czeka mnie odmiana?
                      • hanula1950 Re: deszczyk sobie pada, pada... 28.11.06, 15:40
                        Wysłałam Wam śmiesznotki-głupotki z małpeczkami. Miłego oglądania. Też coś na
                        ten temat
                        haneczka1950.blox.pl
                        Zapraszam również na śmieszności o rajstopach w
                        hanula1950.blox.pl
                        Mgła nadal okrutna, boli mnie głowa....
                        • kabe.abe Re: deszczyk sobie pada, pada... 28.11.06, 21:36
                          hanula1950 napisała:
                          > Mgła nadal okrutna, boli mnie głowa....

                          Na drogach mgła jest rzeczywiście dużym utrudnieniem, ale generalnie
                          taka pogoda nie wpływa źle na moje samopoczucie.

                          Nie wiem jak u Was, ale u mnie poczta wznowiła pracę. Zarzucona zostałam
                          stertą listów, niektóre wysłane 12 dni temu. Najzabawniejsze, że przyszły
                          2 polecone z zapytaniem czy dosytałam list od 100usmiechów = jeden z poczty
                          w B., a drugi z mojej poczty. Ten z mojej poczty wysłany był 20 listopada,
                          dotarł dopiero dziś, a pocztę widzę z mojego okna :)

                          Dobranoc...
                          • 100usmiechow dużo pism listów w sprawie jednego listu. 29.11.06, 09:24
                            Jak to można się napracować przy jednym liście.
                            A było tak:
                            - wysłałam jeden, jedyniutki list polecony.
                            Nie dotarł.
                            Z tego powodu dużo ludzi zyskało zajęcie ( w tym i ci, co papier produkują ).
                            Teraz kilka ekip, w miastach dwóch = szuka mej przesyłki ( bo reklamację
                            złożyłam ).
                            Kabe:
                            dalej przesyłki nie ma = ale zawracanie głowy ma.

                            Proponuję:
                            niech się więcej przeyłek gubi = to więcej ludzi na etatach zatrudnią ( przy
                            pracy poszukiwawczej ).
                            • 100usmiechow Jak ja lubię ciuchy kupować!!! 29.11.06, 09:36
                              A_ska nie lubi ciuchów kupować.
                              Za to ja lubię podwójnie ( pewnie swoją dawkę lubienia mam + dawkę za A_skę ).
                              Ale:
                              lubienie nie jest adekwatne do robienia (kupowania ).
                              Mało po sklepach chodzę, bo:
                              jak mam czas ( około północy ) = to już moje sklepy ulubione są zamknięte.
                              A:
                              w sklepach otwartych ( głównie monopolowych ) = markowych ciuchów nie sprzedają.
                              Natomiast:
                              ciuchy niemarkowe i niemodne = nie interesują mnie, bo:
                              takowych mam pełno w szafie domowej, szafie piwnicznej i szafie garażowej.

                              Czyli:
                              lubię a nie kupuję.
                              Za to A_ska:
                              nie lubi a kupuje.
                              • mandy4 Re: Jak ja lubię ciuchy kupować!!! 29.11.06, 15:04
                                Jestem bardziej w tym podobna do A-ski niż do 100 uśmiechów. Jak mam sobie coś
                                kupić to jestem chora. Kozaków do tej pory nie kupiłam. I dobrze, bo wiosna już
                                wkrótce, poza tym zimę ciepłą zapowiadają. Kwotę przeznaczoną na kozaki
                                odłożyłam na fiordy. Uwielbiam za to kupować ubrania dla mężczyzny mego życia.
                                Jestem cała happy bo jutro przytulę się do niego. No i ze Szczęśliwątrzynastką
                                już się umówiłam do kina na film o Cohenie.
                                Miłego popołudnia Wam życzę.
                                Ps. Nastąpiła znaczna poprawa z usługami naszej ukochanej Poczty Polskiej.
                                Wysłana przeze mnie priorytetem przesyłka dotarła do adresata po 13 dniach.
                                Super. Tylko optymista może się z tego cieszyć.
                                • mandy4 Sprostowanie 29.11.06, 15:21
                                  100uśmiechów napisała:
                                  "Mandy:
                                  ja jestem chłopczyca ( chyba ?).
                                  Twoja mgła bardzo mi się podobała.
                                  Ale:
                                  jeszcze bardziej podobał mi się = Twój mężczyzna ukochany i ci czterej,
                                  romantyczni faceci.:
                                  Małe sprostowanie: nie jestem autorem zdjęć. Te zdjęcia zrobiło i przysłało mi
                                  na pocieszenie moje ukochane dziecko. Też mi się bardzo podobały i dlatego Wam
                                  wysłałam.
                                  • mandy4 Listonosze 29.11.06, 15:41
                                    Myślę o listonoszach. Tak mnie jakoś naszło. Poza tym bardzo lubię mojego
                                    listonosza. Jest to bardzo miły, solidny i młody człowiek. Zawsze uśmiechnięty
                                    i sympatyczny. Ale nieraz litowałam się nad nim, gdy widziałam go objuczonego
                                    niczym wielbłąd. I zaczynam się dziwić, że on i moja poczta nie strajkowała.
                                    • hanula1950 Re: Listonosze 29.11.06, 18:35
                                      Mój listonosz jest od 30 lat ten sam, czyli od początku mojego tu na osiedlu
                                      zamieszkania. Jest fajny, zna każdego.
                          • 100usmiechow Re: deszczyk sobie pada, pada... 29.11.06, 09:47
                            Mgła nie wpływa źle na Kabe.
                            Sądząc po zdjęciach = na Mandy też nie.

                            Mandy:
                            ja jestem chłopczyca ( chyba ?).
                            Twoja mgła bardzo mi się podobała.
                            Ale:
                            jeszcze bardziej podobał mi się = Twój mężczyzna ukochany i ci czterej,
                            romantyczni faceci.
                            Co to ma wspólnego z mgłą ( którą nam dosłałaś )?
                            Jak to co?
                            faceci mgłę ozdabiają ( choć ona i tak piękna ).
                            • a_ska1 srodowy poranek 29.11.06, 10:31
                              a ja sobie moglam dzis dluzej pospac,
                              bo do pracy troszke pozniej ide :)
                              widac, ze swieta juz blisko,
                              szkockie paszcze wola wydawac kase na prezenty
                              i wcale im sie nie dziwie :)

                              mgla to cudne zjawisko, ale..
                              dobrze ze juz znika, bo dzis ktos znajomy leci samolotem do Wawy,
                              wiec jest szansa, ze wyladuje :)
                              oj byly wczoraj nerwy !

                              milusiego wszystkiego :))
    • elissa2 Kurtka dla A_ski! 29.11.06, 12:32
      Byłam wczoraj w (taniej) aptece w centrum handlowym. A naprzeciwko tej apteki
      sklep "Marconi". Wiedziona masochizmem chyba, wlazłam do tego sklepu.
      A_ska! Wybrałam dla Ciebie conajmniej 6 kapitalnych kurtek! Bajka! Cudo!

      pzdr.
      • hanula1950 Re: Kurtka dla A_ski! 29.11.06, 14:00
        Mgła nadal jest, ale mnie już głowa nie boli, za to katar sie pokazał. Jak nie
        urok, to sr.....lub przemarsz wojsk napoleońskich - jak mawiała moja mama.
        Leżę sobie w łóżeczku i książki czytam. Za oknem nadal mgła, ale Okęcie ponoć
        już działa.
        • kabe.abe Re: Listonosze - 29.11.06, 19:32
          Ja też mam bardzo dobrego listonosza, nigdy nie ma problemu z przesyłkami.
          Dziwne rzeczy dzieją się dopiero jak on pójdzie na urlop albo na zwolnienie, bo
          ostatnio zaczął narzekać na kręgosłup. I wcale mu się nie dziwię, bo chłopaczyna
          ma co dźwigać. Uważam, że coś z tym muszą zrobić, tak nie można ludzi
          ekspolatować. Firmy niech jakoś sobie radzą z roznoszeniem reklam, poczta
          przecież ma inne zadania. Może rzeczywiście w odległych miejscowościach, na
          wsiach, ludzie mogliby otrzymywać reklamy, ale tam listonosze poruszają się
          samochodami, więc dla nich to nie problem wrzucić do samochodu paczkę
          z reklamami. W miastach listonosze chodzą pieszo i nie powinni tego dźwigać.
          A poza tym jak sama nazwa wskazuje : listonosze. Odkąd zrobili z nich
          doręczycieli, to roznoszą wszystko:)
          No i praca mojego listonsza, a praca mojego urzędu pocztowego
          to dwie różne sprawy.
      • a_ska1 Re: Kurtka dla A_ski! 29.11.06, 19:10
        Elisso,
        dzieki za pamiec :)
        o, tak to bym lubila:
        zeby ktos za mnie do sklepu poszedl,
        poszukal ciuchow dla mnie, przyniosl mi do domu..
        a ja tylko bym zaplacila!
        no i jeszcze bym na kawe/herbate/ciacho ktosia zaprosila :)
        • kabe.abe Re: Kurtka dla A_ski! 29.11.06, 19:35
          Też poproszę Elissę o zakup kurtki zimowej dla mnie, na mój koszt oczywiście:)
          Tylko ja jeszcze nie wiem jaką chcę, nie mam czasu pochodzić za tym.
          • hanula1950 Re: Kurtka dla A_ski! 29.11.06, 20:22
            Ja też mam zawsze kłopoty z zakupem odzieży, bo małego wzrostu jestem. Zawsze
            muszę skracać spodnie i rękawy, co czasami zupełnie się nie opłaca i rezygnuję
            z zakupu.
            Już jutro Andrzejki, ale mi żadna andrzejkowa wróżba nigdy sie nis spełniła...
          • elissa2 Re: Kurtka dla A_ski! 29.11.06, 22:10
            kabe.abe napisała:

            > Też poproszę Elissę o zakup kurtki zimowej dla mnie, na mój koszt oczywiście:)
            > Tylko ja jeszcze nie wiem jaką chcę, nie mam czasu pochodzić za tym.
            >

            Ja praktycznie nie chodzę po sklepach z odzieżą. Weszłam wczoraj do tego sklepu
            bo znam go jeszcze z czasów, gdy można było w nim kupić tylko torebki, zupełnie
            fajne i za przyzwoite pieniądze. Widzę, że teraz stał się sklepem z luksusowymi
            artykułami.

            W W-wie

            www.marconi.pl/index.php?page=warszawa
            ich sklep internetowy

            www.marconi-sklep.pl/index.php?dzial=15&title=kurtki
            Tylko nie widzę tu tych przepięknych kurtek, które widziałam w sklepie wczoraj.
            To chyba była najnowsza kolekcja ...

            Piękne, eleganckie i praktyczne w cenach od 350.- do 500.-
            Krótsze, dłuższe, jak płaszcze 3/4 długości ...
            A te, które tam były w cenach ... 900.-, 950.- to już istna bajka. Ceny
            oczywiście zawrotne jak na polską kieszeń ale podejrzewam, że A_ska za kurtkę
            tej klasy musiałaby "u siebie" zapłacić 4 razy tyle ...
            • a_ska1 Re: Kurtka dla A_ski! 30.11.06, 09:14
              Elissa,
              rzeczywiscie, jest z czego wybrac,
              i ceny - zdecydowanie - atrakcyjne!
              chyba w sobote oddam moj nabytek do sklepu..

              i jeszcze taka ciekawostka:
              znajoma osoba, ktora wczoraj poleciala do Wawy
              wyladowala w Katowicach, a do tego samolot byl mocno opozniony..
              osoba ta miala wczoraj urodziny
              i w zwiazku z powyzszym -
              nie przybyla na swoje wlasne urodzinowe, misternie przygotowane przyjecie!

              milusiego czwarteczku:))
              • hanula1950 Andrzejki - to juz dzis! 30.11.06, 09:54

                • szczesliwatrzynastka Cohen 01.12.06, 00:20
                  Właśnie wróciłam z filmu "Leonard Cohen:I'm Your Man".
                  Byłyśmy na nim razem z Mandy.
                  Film robi wrażenie. Tak jak i Kabe,żąłuję,
                  że utworów w samym wykonaniu mistrza jest b. malutko.
                  Cohen ma bardzo ciepły i taki uspokajający głos
                  i w jego wykonaniu piosenki brzmią najlepiej.
                  Bardzo podobało mi się stwierdzenie,
                  że musimy nauczyc się szybko nim cieszyć,
                  bo drugiego Cohena juz nie bedzie. I to prawda.
                  Na zakończenie, kiedy pojawiły sie juz napisy
                  i zapaliło sie światło, nikt nie ruszał sie z miejsc,
                  dopóki nie przebrzmiały ostanie takty piosenki śpiewanej przez autora.

                  Chyba na dobranoc posłucham sobie kilka utworów Leonarda
                  napewno będzie mi się lepiej po nich spało :)

                  Miłej nocy wszystkim
                  • szczesliwatrzynastka Parmesan 01.12.06, 00:32

                    • szczesliwatrzynastka Re: Parmesan 01.12.06, 00:50
                      Poszlo bez wpisu, pośpieszyłam sie,
                      Dziś sa Urodzinki Parmesana


                      Urodziny obchodzisz dnia dzisiejszego?
                      Wiec ci życzę wszystkiego najlepszego
                      nadziei w sercu, wiary w samego siebie,
                      trafnych zrządzeń losu, ile gwiazd na niebie,
                      morza radości i bezkresnej miłości :))
                      • florentynka Re: Parmesan 01.12.06, 09:59
                        Wszystkiego najlepszego
                        Radości, szczęścia moc
                        Słoneczka wesołego
                        Snów pięknych co noc

                        Sto lat, parmesan!
                        • hanula1950 Re: Parmesan 01.12.06, 15:24

                          • kabe.abe Re: Parmesan 01.12.06, 18:22
                            I niech Ci gwiazdka pomyślności...
                            :)
                            • dorota-zam Re: Parmesan 01.12.06, 19:02
                              Sto lat! Górą Strzelce!
                              • elissa2 Re: Parmesan 01.12.06, 22:58
                                Życzę Ci Szczęścia! Bardzo Dobrego Zdrówka! Pomyślności!
                                Spełnienia Marzeń! Wszystkiego Najlepsiejszego!
                                :)

                                bransoletka.blox.pl/resource/szampan.jpg
                                ufff, zdążyłam ...
                                dobrze, że nie przegapiłam ...
                                • slawek004 Re: Parmesan 01.12.06, 23:16
                                  Sto lat !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                  • szczesliwatrzynastka Re: Parmesan 02.12.06, 00:00

                                    Parmesan pięknie dziękuje wszystkim za pamięc i życzenia.
                                    Ma jakieś problemy z połączeniem się z "gazetą"
                                    jak się problem odblokuje, sam Wam podziękuje :)

                                    miłej nocy wszystkim
                                    • elissa2 Re: Parmesan 02.12.06, 01:19
                                      szczesliwatrzynastka napisała:
                                      >
                                      > Parmesan pięknie dziękuje wszystkim za pamięc i życzenia.
                                      > Ma jakieś problemy z połączeniem się z "gazetą"
                                      > jak się problem odblokuje, sam Wam podziękuje :)
                                      >
                                      Chyba dlatego ...

                                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3766955.html
                                      Zdaje się, że wiele osób miało takie problemy
                                      >
                                      >
                                      > miłej nocy wszystkim
                                      >
                                      Dziękuję! :)
                                      I wzajemnie, Dobrej Nocy Ci życzę! :)
                                      • mandy4 Re: Parmesan 02.12.06, 01:58
                                        Parmesan nie zdążyłam. Już po północy.
                                        Spoźnione, ale za to szczere: 100 lat.
                                        W wigilię Twoich urodzin ze Szczęśliwątrzynastką wzniosłyśmy toast za Twoją
                                        pomyślność przepysznym chińskim winem.
                                        Wszystkiego co najlepsze.
                                        Dobranoc
                                        • kiki1102 Re: Parmesan 02.12.06, 09:16
                                          Życzenia z głębi serca płynące!Dużo radosnych chwil w życiu:)



                                          Dzień wspomnienie lata....
                                          • mandy4 co tak cicho 02.12.06, 17:08
                                            dzisiaj o zmierzchu. Niektórych mogę usprawiedliwić, np.:
                                            - Parmesana, bo wypoczywa po wczorajszym dniu,
                                            - Sławka, bo znów gdzieś wyruszył w Polskę lub na łosie,
                                            - Nieświetego, bo zajęty swoim hobby (fotografowaniem pięknych i młodych
                                            dziewcząt,
                                            - 100uśmiechów, bo ma uszkodzony komputer i dużo zajęć,
                                            - Szczęśliwątrzynastkę, bo wypoczywa po pracowitym tygodniu,
                                            - A-skę, bo zagląda w szkockie paszcze (chcą mięć piekne uzębienie na święta),
                                            - Kabe, Elisse, Flo, Dorotkę, Hanulę - z sympatii do nich,
                                            - Profesowową z uwagi na nawał zajęć społecznych.
                                            Ale pozostali mogliby się odezwać.
                                            Miłego wieczoru.

                                            • mandy4 Re: co tak cicho 02.12.06, 18:03
                                              Ogarnęło mnie wspaniałe "nicnierobienie". Włączyłam The Essential Leonarda
                                              Cohena, nalałam sobie lampkę wina, usiądę wygodnie w fotelu. Wyłaczę komputer i
                                              pomyślę o tych, których kocham i lubię (o Was też) oraz o tych co odeszli (na
                                              zawsze i nie tylko). Papatki. Do jutra.
                                              • a_ska1 Re: co tak cicho 02.12.06, 20:25
                                                nareszcie jest lacznosc!
                                                - z Wami - za posrednictwem gazety.
                                                przez dwa dni - w zwiazku z cyber-atakiem - nie moglam wejsc na te strone :/
                                                w paszcze dzis nie zagladalam,
                                                pogoda ladna - poszlam z dzieckiem na spacer nad morze,
                                                a potem przeeszlismy sie glowna ulica miasta
                                                byl jarmark "international", glownie stragany z goracym jedzeniem.
                                                Fajnie - uraczylismy sie chinszczyzna na swiezym powietrzu
                                                i nie musialam dzis obiadu gotowac :)
                                                A przy okazji kupilam pyszny chleb z francuskiej piekarni,
                                                prawie tak dobry jak polski!

                                                Parmesanowi - spoznione, szczere zyczenia urodzinowe przesylam:
                                                nieustającego apetytu na zycie :))
                                      • parmesan Re: Parmesan 02.12.06, 20:30
                                        Elissa ma racje. Bylo wiecej osob ktore byly pokrzywdzone w ten sposob. Ale juz
                                        ustalo. Na szczescie.

                                        Serdeczne dzieki za zyczenia. By tylko 25% z nich sie spelnilo bedzie swietnie.
                                        • hanula1950 Niedziela. 03.12.06, 08:37

                                          • hanula1950 Re: Niedziela. 03.12.06, 10:10

                                            • parmesan "Urszulanki" i....... 03.12.06, 18:27
                                              Hanula, dobre to bylo, hihi.
                                              Ale sie usmialem.
                                          • mandy4 Re: Niedziela. 03.12.06, 10:15
                                            U mnie słońca nie ma wcale. Jest pocmurno, więc cały ranek spędziłam w łóżeczku
                                            z "Ja" Anny Bojarskiej. Głód zmusił mnie do wstania. Wracam do lektury a potem
                                            mecz, który wygramy. Życzę miłej niedzieli.
                                            • mandy4 Re: Niedziela. 03.12.06, 10:18
                                              Oj Hanula rozbawiłaś mnie.
                                              • a_ska1 Re: Niedziela. 03.12.06, 12:27
                                                mandy4 napisała:

                                                > Oj Hanula rozbawiłaś mnie.

                                                oj, Hanula - mnie tez :)

                                                pogodka u mnie sloneczna, ale wicher okrutny..
                                                musze, niestety, po sklepach sie przebiec
                                                straszne tlumy wszedzie!

                                                a wczoraj nareszcie uporalam sie z tutejszym zeznaniem podatkowym,
                                                grubo przed czasem - termin mam do konca stycznia.

                                                milej niedzielki zycze :))
                                                • hanula1950 Re: Niedziela. 03.12.06, 12:56
                                                  Uśmiechnij się do słońca,
                                                  nawet gdy pada deszcz,
                                                  ono przeciez jest.
                                                  Powiedz "dzień dobry" drzewom.
                                                  Lecącym ptakom pokiwaj.
                                                  Do smutku powiedz "bywaj".
                                                  Kłaniaj sie nieznajomym.
                                                  Staruszce kwiatek daj.
                                                  Wiarę,nadzieje,miłość
                                                  przyjmnij hasło dnia.
                                                  I bądź optymista jak ja.
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Niedziela. 03.12.06, 15:31
                                                    Oj, jakie to ładne Hanulko :)
                                                    Zapisze to sobie. Bo chociaż jestem optymistką,
                                                    to takie słowa czasami są potrzebne każdemu.

                                                    Miłego niedzielnego popołudnia
      • florentynka 50 lat Stodoły 03.12.06, 19:59
        Ale wczoraj impreza była w Stodole! Grali i śpiewali między innymi Voo Voo, Ewa
        Bem, Perfekt z Markowskim w świetnej formie, Oddział Zamknięty dał fantastyczny
        koncert, Andrzej Rosiewicz też robił co mógł.
        I ja tam byłam, miód i wino piłam.
        A dzisiaj w pracy cierpię:)
        • a_ska1 Re: 50 lat Stodoły 03.12.06, 20:30
          wprawdzie nie 50 lat temu, ale:
          oj bywalo sie tam, bywalo...
          Stodola, Medyk, Hybrydy - stare, piekne dzieje :)
          Flo, pozdrawiam serdecznie :)
          • florentynka Re: 50 lat Stodoły 03.12.06, 20:44
            Bywałyśmy w tych samych miejscach:)
            Ja też pozdrawiam bardzo ciepło
            • hanula1950 Re: 50 lat Stodoły 04.12.06, 08:09
              Do Medyka nie chodziłam, do Hybryd czasami, do Stodoły bardzo często. Były
              wspaniałe koncerty jazzu tradycyjnego . Zespół Vistula Rivers Brass Band czy
              coś w tym rodzaju...Ach te wspomnienia.
            • hanula1950 100 lat dla Basieńki! 04.12.06, 08:12

              • a_ska1 Re: 100 lat dla Basieńki! 04.12.06, 09:17
                przylaczam sie do zyczen dla Wloby :)

                a ze Sw. Barbara mam tez co nieco wspolnego -
                bylam ochrzczona w srodmiejskim kosciele pod wezwaniem sw. Barbary,
                moja rodzinka mieszkala wtedy na Żurawiej.

                milego poniedzialeczku :)
                • hanula1950 Re: 100 lat dla Basieńki! 04.12.06, 20:05
                  Wróciłam właśnie z imienin jednej z moich Barbar. Żadnego trunku nie piłam, bo
                  jutro idę robić badania. Trzymajcie kciuki, żeby dobrze wyszły.
                  • szczesliwatrzynastka Re: 100 lat dla Basieńki! 04.12.06, 20:41
                    Ja też przyłączam się do życzeń dla Basi naszej forumowej
                    i dla wszystkich Barbar, Baś, Barbarek, Barbórek :)
                    Swojej Basi też życzenia złożyłam, na przyjęcie imieninowe mam
                    za daleko, więc tylko telefonicznie.

                    Za Hanulkę trzymam kciuki, żeby wyniki były dobre.

                    Miłego wieczoru wszystkim życzę
                    • dorota-zam Re: 100 lat dla Basieńki! 04.12.06, 21:18
                      powtarzam za wszystkimi! Wszystkiego najlepszego, najpiękniejszego,
                      najsłodszego, najcieplejszego i najpuchatszego ;))))
                      • mandy4 Re: 100 lat dla Basieńki! 04.12.06, 23:54
                        I ja też
                        • parmesan Re: 100 lat dla Basieńki! 05.12.06, 00:54
                          100 lat, 100 lat, 100 lat niech zyja nam.
                          • hanula1950 Deszczowy wtorek. 05.12.06, 13:10

    • elissa2 Proszę! Klikajcie w pajacyka! Codziennie!!!!! 05.12.06, 13:28
      :)
      • 100usmiechow Musztarda po obiedzie: 05.12.06, 15:57
        Wiem, wiem = musztarda po obiedzie.
        A mimo to = podam ją:
        by każdy wiedział, że nie jestem skąpa
        i każdy wiedział, że nie jestem zapominalska
        oraz każdy sobie przypomniał = że mam więcej zajęć niż możliwości ( mózgowo-
        nożno-ręcznych i czasowych ).
        Sercowych możliwości nie wymieniam, bo:
        sercem byłam ( i jestem )
        tak z PARMESANEM jak i z WLOBĄ.

        W dniu ich świąt wielkich ( i ważnych ) ja do komputera się nie zbliżałam, bo:
        tam, gdzie byłam były komputery - ale całkiem co innego monitorowały.

        Dziś do pracy wróciłam ( po urlopie przymusowym ):
        zaległości nadrabiam ( życzeniowe także ).

        PARMESAN, WLOBA:
        życzę Wam tego wszystkiego, czego sobie samej.
        Kiedyś wspominałam o piramidzie potrzeb w/g Masłowa.
        Teraz ją przypominam:
        niech wszystkie Wasze potrzeby ( w/g tej piramidy )
        będą zaspakajane.
        Pamiętajki i PApatki ślę.
        • 100usmiechow Ucieszanki: 05.12.06, 16:01
          Cieszą mnie ucieszanki.
          Do ucieszanek zaliczam Waszą obecność, Wasze trwanie.
          Ja ucieszanką mogę być połowiczną:
          - jestem obecna i trwam.
          Połowiczność polega na półgwizdkowaniu.
          Ale:
          kiedyś się zmieni i będę całogwizdkować.
          Tylko jeszcze nie wiem = kiedy to nastąpi.
          Jak dobrze pójdzie = to może już w połowie stycznia?
          Mowa o styczniu 2007r.
          A jak źle pójdzie to też styczeń - ale roku innego.
          PApatki
        • 100usmiechow Kartki: 05.12.06, 16:08
          W robieniu kartek mam niewielki postęp:
          dorobiłam 2 sztuki.
          Oraz:
          życzenia ( świąteczne ) ułożyłam.
          Nie są ( te życzenia ) :
          ani bardzo mądre, ani bardzo piękne, nie są też odkrywcze.
          Ale są moje ( autorskie ).
          I takie będę rozsyłać.

          • 100usmiechow Re: Kartki: 05.12.06, 16:35
            W innych dziedzinach ( pozakartkowych ):
            nie mam postępów ( ani nawet postępu jednego ).
            Mam próby gonienie zaległości.
            Próby = to i tak lepsze, niż brak działań.
            No to próbuję i dlatego:
            znowu uciekam od przyjemności ( forum ) do codzienności.
            PApatki.
            • hanula1950 Re: Kartki: 05.12.06, 21:45
              Zdolności do robienia kartek to ja nie mam. Ale nadrabiam innymi zdolnościami.
              • 100usmiechow Zdolności: 05.12.06, 23:20
                Hanula:
                zdolności do robienia kartek to ja też nie mam.
                Mam tylko chęci robienia kartek = to je robię.
                Za to posiadam zdolność siedzenia w pracy:
                = dalej sobie w pracy siedzę.
                Teraz do Was "wpadłam" w ramach relaksu mózgowego.
                Zobaczyłam, że pustawo ( śpią czy - moim wzorem - pracują ?).
                No i znowu zmykam ( do cyferek ).
                PApatki.
                • hanula1950 Mikołajki. 06.12.06, 08:04

                  --Fajnych i wesołych prezentów od Mikołaja wszystkim życzę.
                  Zapraszam do oglądania śmiesznych Mikołajów u mnie w blogach:

                  haneczka1950.blox.pl
                  hanula1950.blox.pl
                  Z pewnościa zrobi sie Wam wesoło. Miłego mikołajkowego dnia.

                  Ale wkoło jest wesoło!
                  • a_ska1 Re: Mikołajki. 06.12.06, 09:20
                    a ja wczoraj znowu nie moglam sie do Was dostac :(
                    czyzby kolejny cyber-atak na gazete?

                    pozdrawiam dzis wszystkich mikolajkowo,
                    a szczegolnie Nieswietego :)

                    milusiego dnia :)))
                    --
                    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                    • hanula1950 Re: Mikołajki. 06.12.06, 10:09

                      • 100usmiechow Re: Mikołajki. 06.12.06, 14:52
                        Ponieważ Nieświęty ( dzisiaj ) do nas nie dotrze, bo:
                        w takim dniu to on do dzieciaków dociera = to ja sobie sama przyjemnostkę ( by
                        tradycji było zadość ) zrobiłam.
                        Przyjemnostka polega na:
                        kupiłam sobie tulipana.
                        Mówicie, że to raczej na 8 marca?
                        Ależ:
                        przecież Mikołaj daje po uważaniu i w/g potrzeb indywidualnych.
                        Moją potrzebą był kwiatek.
                        Ten kwiatek z Mikołajem ma i inne wspólnoty:
                        w sklepie ( z wydzielonym kącikiem kwiatowym ) Mikołaj pracował ( cukierki
                        rozdawał ).
                        Jednego cukierka też dostałam ( maleńka, cytrynowa landrynka ).
                        • 100usmiechow Re: Mikołajki. 06.12.06, 15:07
                          Z powodu Mikołaja = myślę o Was intensywniej.
                          To myślenie intensywne jest w zamian i zamias suwenirów ( których Wam nie
                          posłałam ).
                          A nie posłałam, bo:
                          nic nie przygotowałam, nie kupiłam, nie zadałam sobie trudu wysyłania
                          pakuneczków.
                          Więc:
                          intensywności Wam ślę ( przyjacielskie i tęsknotliwe ).
                          PApatki

                          P.S.
                          Wobec osoby od kamlota = mam wyrzuty sumienia ( z powodu milczenia mego ).
                          Osobie od kamlota ślę podwójną dawkę intensywności przyjacielskich.
                          Z lekkim strachem dołączam obietnicę odezwania się.
                          Strach spowodowany jest = czy uda mi się obietnicy dotrzymać ?
                          • florentynka Re: Mikołajki. 06.12.06, 16:17
                            Też was ściskam mikołajkowo:
                            ciepło (bo pogoda sprzyja)
                            serdecznie (bo was lubię bardzo)
                            radośnie (bo taką mam naturę)
                            • a_ska1 ciepla jesien 07.12.06, 09:12
                              tegoroczna jesien jest ponoć najcieplejsza
                              od poczatku robienia pomiarow
                              w grudniu mamy temperatury wrzesniowe :)
                              ja np. wcale nie czuje, ze swieta tuz-tuz!
                              jak mawia 100 usmiechow - jestem w lesie!
                              nie tylko z kartkami..

                              milusiego czwarteczku :)
                              • hanula1950 Re: ciepla jesien 07.12.06, 10:55
                                Flo - zrobiłaś nam prezent pojawiając się na FT w Mikołajki.
                                Swoje opisałam na
                                hanula1950.blox.pl
                                a na
                                haneczka1950.blox.pl
                                jest telegram od Putnina.Serdecznie zapraszam i dziękuje wszystkim, którzy mnie
                                tam odwiedzają.
                                W stplicy od rana bardzo ponuro, ale ciepło.
                                Miłego dnia.
                                • hanula1950 Re: ciepla jesien 07.12.06, 16:21
                                  Około 13 deszcz ustał i było śliczne słońce. Jeśli u kogoś pada i ma ponury
                                  nastrój, to niech sobie kliknie tu:
                                  100lat.pl/PoprawaNastroju
    • kabe.abe Miała być odnowa moralna 07.12.06, 22:20
      Może nie pasuje, abym tu poruszała ten temat, ale naprawdę nie potrafię
      dziś pisać o ładnej pogodzie jesiennej (Hanula-jeszcze jesiennej),
      o prezentach mikołajkowych, zdrowiu/chorobie, ciekawym filmie,
      imprezie na której byłam,
      bo życie niesie tyle zaskakujących zdarzeń,
      że nie sposób nie zareagować.

      Ponad rok temu nowa władza zapewniała nas, że dokona odnowy moralnej.
      Ciekawe kogo mieli na myśli i o jaką/czyją moralność im chodziło?
      Przysłowie ludowe mówi, że najciemniej pod latarnią.
      Ostatnie wydarzenia to potwierdzają, więc do dzieła panowie K !



      Przeżyłam wiele, widziałam wiele i słyszałam wiele,
      ale taraz coraz mniej rozumiem :(
      • kabe.abe Barbarzyństwo 07.12.06, 22:27
        Honor, prawda, godność, odpowiedzialność, etyka, moralność nie istnieją
        w środowisku polityków. Nie istnieją. Najgorsze jest to, że wszystkie dzieci
        w tym kraju jakkolwiek miałyby to wszystko gdzieś, słuchają i oglądają kątem
        choćby ucha i oka co się dzieje, co dopływa z mediów. Jakie to musi siać
        spustoszenie w ich głowach, jaki cynizm musi rodzić w nich na przyszłość,
        jaką pogardę do prawdy, władzy, praworządności, demokracji … żadne szkoła,
        żaden nauczyciel, żadna lektura, żadne dzieło sztuki, żaden ojciec ani matka
        nie mogą tego „ naprostować”, skorygować, poprawić, wmówić że jednak bywa
        inaczej a człowiek czasem brzmi dumnie. Jestem przerażona, a z obrzydzenia
        chce mi się wymiotować.
        • kabe.abe Barbarzyństwo 07.12.06, 22:37
          Powyższy mój wpis, to tylko "kopia" z dzisiejszego zapisu
          w blogu Krystyny Jandy, ale tak bardzo oddaje to, co czuję,
          że musiałam skopiować.
          Mam nadzieję, że KJ mi wybaczy, bo to światła Kobieta.
          • kabe.abe Moralność czy hipokryzja? 07.12.06, 22:45
            Moralność czy hipokryzja?

            A może tylko zwykła żądza władzy?

            Dziś Najsztub i Żakowski w jakiejś audycji "ćwiczyli"
            z zaproszonymi gośćmi Międzynarodówkę = "Wyklęty powstań ludu ziemi" .
            Jak to rozumieć?

            Ale czy MY, OBYWATELE mamy się na wszystko godzić!
            Przecież oni żyją za nasze pieniądze !
            • elissa2 Re: Moralność czy hipokryzja? 07.12.06, 23:51
              Kabe, podpisuję się pod Twoimi postami!
              I dodam jeszcze, że mam od tego mdłości i trafia mnie szlag bo media tak
              maglują ten temat! Owszem, to skandal!
              Ale w tej chwili, od kilku miesięcy tysiące ludzi potwornie cierpią, umierają
              bo wyczerpały się limity NFZ na ten rok. Ludzie, którzy powinni natychmiast
              otrzymać pomoc medyczną, onkologiczną (chemoterapię, radioterapię) muszą
              czekać!!! A tu każdy dzień jest na wagę życia!
              I jest jeszcze wiele innych paradoksalnych, potwornych sytuacji ...
            • parmesan Re: Moralność czy hipokryzja? 08.12.06, 00:48
              Kry. Sluchasz na gazecie Tok fm? ja slucham prawie notorycznie juz. Ciekawe
              opinie nie ktorzy wypowiadaja.
              • mistamef Re: Moralność czy hipokryzja? 08.12.06, 00:56
                parmesan napisał:

                > Kry. Sluchasz na gazecie Tok fm? ja slucham prawie notorycznie juz. Ciekawe
                > opinie nie ktorzy wypowiadaja.

                Przychodze na foro zeby odciac sie od tego politycznego smrodu, a tu masz ci los
              • kabe.abe Re: Moralność czy hipokryzja? 08.12.06, 01:03
                parmesan napisał:
                > Kry.Sluchasz na gazecie Tok fm? ja slucham prawie notorycznie juz. Ciekawe
                > opinie niektorzy wypowiadaja.

                Nie słucham TOK FM, ale mimowolnie czegoś innego i co najgorsze - nie mogę
                wyłączyć:)
                A co do opinii, to jednak wolałabym decyzje, niż opinie :)
                • hanula1950 Re: Moralność czy hipokryzja? 08.12.06, 09:13
                  KABE - podpisuję się i ja też pod Twoimi postami. Ręce i nogi mi odpadają i
                  wymiotować się chce od tej polityki...
                  Najgorze jest to, że ja jako pojedyńczy człowiek nic zrobić nie mogę, żeby w
                  tym naszym wesołym kraju coś na lepsze sie zmieniło.
                  A propos lekarzy, to w poniedziałek skoro świt wyruszam do przychodni na
                  Natoli, bo są zapisy na masaże na przyszły rok. Telefonicznie, oczywiście,
                  zapisać sie nie można.
                  Miłego dnia.
                  Zapraszam do
                  hanula1950.blox.pl
                  • a_ska1 Re: Moralność czy hipokryzja? 08.12.06, 09:31
                    tak - to co sie dzieje jest wkurzające!
                    ale ja o polityce powiem tak:
                    nie interesuje mnie to,
                    nie mam na to zadnego wplywu, zeby bylo inaczej,
                    no wiec rzucam tylko okiem na to co napisane w gazetach,
                    i .. robie swoje. Ze stoickim spokojem.
                    Jedna z podstawowych tez stoicyzmu;
                    jesli nie masz na cos wplywu - sprobuj uniezaleznic sie od tego.
                    Ja, wodnik, niezaleznosc cenie sobie bardzo wysoko,
                    wiec przychodzi mi to bez wiekszego trudu.
                    po co nerwy sobie szarpac?

                    zycze wszystkim milusiego, spokojnego dnia:
                    thanks God - it's Friday :))
                    • hanula1950 Re: Moralność czy hipokryzja? 08.12.06, 20:34
                      Ostatnio moim ulubionym programem telewizyjnym są,,Podróże z żartem". Dzis jest
                      Mongolia. Bardzo ciekawa.
                      • hanula1950 Witam sobotnio w słoneczny ranek. 09.12.06, 08:42
                        Dziś o 16.30 jest fajna impreza przed PKiN. Informacje u mnie w blogu
                        haneczka1950.blox.pl
                        W zeszłym roku byłam i dobrze się bawiłam. Dziewczyny z Warszawy - zobaczcie
                        koniecznie.
                        Miłego dnia.
                        • kabe.abe Re: Witam sobotnio w słoneczny ranek. 09.12.06, 10:01
                          Hanula, pobaw się i za mnie, bo ja nie mogę tam pojechać.
                          :((

                          Miłej soboty dla wszystkich.
                          • kiki1102 Re: Witam sobotnio w słoneczny ranek. 09.12.06, 11:36
                            Też się wybieram.Miłego dnia wszystkim:)
                            • hanula1950 Re: Witam sobotnio w słoneczny ranek. 09.12.06, 11:56
                              Troszeczkę humoru na ten cudowny dzień :

                              * * *

                              - Mówi pan, że jestem przystojny ?
                              - Tak.
                              - No dobra, a jak stanę w tym miejscu to też jestem taki przystojny ?
                              - Oczywiście.
                              - A tu ?
                              - Też
                              - A pod tym znakiem ?
                              - Panie sierżancie, niech mi pan już odda dokumenty samochodu bo śpieszę się do
                              pracy.


                              Myślę, że zabawnie jest w sklepie z ciuchami poczekać aż podejdzie sprzedawca i
                              spytać: - A z tego, macie
                              wszystkie rozmiary? I kiedy sprzedawca zapewni, że tak, poprosić rozmiar XM...

                              * * *

                              Mam tak starą drukarkę, że drukuje odręcznie.
                              • a_ska1 Re: Witam sobotnio w słoneczny ranek. 09.12.06, 14:12
                                witam i ja - w sloneczne popoludnie.
                                dzis wstalam wczesnie, bo pare spraw mialam do zalatwienia 'na miescie'
                                m.in. probowalam znalezc gdzies karpia, ale nie ma!
                                w jednym miejscu dali mi telefon do szefa,
                                mam zadzwonic w poniedzialek -
                                moze zamowi specjalnie dla mnie..
                                Udalo mi sie za to kupic prawdziwe polskie kwaszone ogorki!

                                A teraz zabieram sie za przygotowania do wyjazdu
                                na firmowe Christmas Party. Bedzie nas tam sporo Polakow :)
                                W firmie -poza wlascicielem- wszyscy dentysci to Polacy (9 osob)
                                a tak w ogole to na glownej ulicy bardzo czesto slychac polska mowe
                                - rok temu tak nie bylo!

                                milego popoludnia i wieczoru :)
                                • mandy4 Re: Witam sobotnio w pochmurne popołudnie 09.12.06, 15:49
                                  A_ska a u nas same ohy i ahy, że bezrobocie spada. Dzisiaj podali, że wskaźnik
                                  bezrobocia coraz niższy i obecnie wnosi ok. 14 %. Ci co zostali w kraju to
                                  pracują za nędzne pieniądze lub za friko. Dzisiaj mojemu znajomemu pisałam
                                  pozew do Sądu Pracy, bo od lipca do listopada pracował bez wynagrodzenia -
                                  pracodawca zalega mu z wypłatą około 10 tys. i ani myśli płacić. Ręce opadają.
                                  Hanuli dziękuję za rozweselenie. Potrzebne mi to bardzo.
                                  Miłego wieczoru wszystkim.
                                  • dorota-zam Re: Witam sobotnio w pochmurne popołudnie 09.12.06, 17:26
                                    Mojemu mężowi na szczęście póki co płacą, ale też nigdy nie wiadomo jak długo.
                                    Ale ile pieniędzy których już nigdy nie zobaczy ma u ludzi, dla których coś
                                    robił, to aż się myśleć nie chce!
                                    A ja ostatnio popadłam w obłęd książkowy, w Oszołomie są niesamowite przeceny,
                                    po 1, 2 ,5 zł można kupić jakieś końcówki serii, niedobitki różne i to zupełnie
                                    nowe książki (nowe - znaczeniu też takie wydawane w 2006, 2005 roku) a nie
                                    jakieś ramoty! Chyba wszystkie pieniądze wydam, byłam w czwartek i dziś,
                                    nakupowałam mnóstwo! Pod choinkę w tym roku pudło książek sobie włożę! Zamiast
                                    za porządki świąteczne się brać i inne ciekawe rzeczy robić ja spędzam upojne
                                    godziny przy półkach z książkami!
                                    • mandy4 Re: Witam sobotnio w pochmurne popołudnie 09.12.06, 19:48
                                      A feee, jakie mandy brzydkie błędy zrobiła: ochy i achy napisała przez samo h.
                                      Tak to jest jak się wysyła post nie czytając go przed wysłaniem.
                                      Dorciu ze mną jest podobnie jak z Tobą. Zamiast brać się za przedświąteczne
                                      porządki to czytam albo kursuję do W. Poza tym tegoroczne święta jakoś mnie nie
                                      cieszą. Najchętniej wyjechałabym na jakiś turnus świąteczno-noworoczny. Byłam
                                      na takim turnusie parę lat temu. Bardzo mi się podobało.
                                    • kabe.abe Piosenka dla Mandy ....na poprawę nastroju :) 09.12.06, 19:54
                                      Mandy, nie mogę Ci jej wysać inaczej, więc tak:

                                      www.festivaltragoudiou.gr/artists.asp
                                      Wejdź na numer 9, kliknij w audio i usłyszysz grecką piosenkę,
                                      ze znakomitą sekcją instrumentów dętych.
                                      Na mnie działa wspaniale, słucham jej teraz na okrągło.

                                      Posłuchajcie wszyscy, przypomnijcie sobie ciepłe lato :)
                                      • hanula1950 Niedzielnie...deszczowo... 10.12.06, 10:42
                                        Piosenki posłuchałam i to 3 razy = fajna jest.
                                        Serdecznie pozdrawiam i zapraszam na
                                        hanula1950.blox.pl
                                        Opisałam wczorajsze otwarcie choinki w Warszawie. Fotki są.
                                        Natomiast na
                                        haneczka1950.blox.pl
                                        napisałam o nowej pracy Kononowicza.
                                        Miłej niedzieli życzę.
                                        • a_ska1 Niedzielnie...deszczowo...wietrzn ie... 10.12.06, 12:04
                                          posluchalam przy sniadanku piosenki podeslanej przez KaBe,
                                          i wyciszylam sie przy jej dzwiekach!
                                          Bo rano jeszcze huczalo mi w glowie po wczorajszym Christmas Party ...
                                          okazalo sie ono czyms w rodzaju disco -
                                          poprzedzonym uroczysta kolacja i wystepami artystycznymi (tez w rytmie disco).
                                          Przypominalo mi to raczej zabawe sylwestrowa/karnawalowa :)
                                          ale - pominawszy nazwe, ktora sugerowala inny rodzaj przyjecia - fajnie bylo!
                                          • a_ska1 Re: Niedzielnie...deszczowo...wietrzn ie... 10.12.06, 16:46
                                            dzisiejsze popoludnie spedzilam
                                            na poszukiwaniach produktow spozywczych,
                                            z ktorych mozna by przygotowac
                                            tradycyjne wigilijne potrawy.
                                            Jest sukces - znalazlam nowo otwarty sklep
                                            z prawdziwymi polskimi delikatesami:
                                            mak, twarog na sernik (nie solony!)
                                            kapusta kwaszona w sloiku, suszone grzyby,
                                            sledzie-matjasy, poledwica sopocka i kabanosy..
                                            nawet gotowe pierogi z kapusta i grzybami prosto z Krakowa!
                                            od razu buźka mi sie smieje :)
                                            beda swieta po polsku :))
                                            • a_ska1 Re: Niedzielnie...deszczowo...wietrzn ie... 10.12.06, 16:49
                                              aha - poledwica i kabanosy to nie na Wigilie :)
                                              • hanula1950 Re: Niedzielnie...deszczowo...wietrzn ie... 10.12.06, 20:07

                                                • a_ska1 wietrznie i .. nie wiem jak.. 11.12.06, 09:15
                                                  nie wiem jak, bo jeszcze ciemno za oknem,
                                                  ale chyba nie za pieknie..
                                                  a ze wietrznie - to slychac!

                                                  jem sniadanie, pije herbatke
                                                  i bez entuzjazmu mysle o tym,
                                                  ze zaraz musze wyjsc z domu.

                                                  milego poniedzialku - Wam i sobie zycze :)
                                                  • hanula1950 Poniedziałkowo... 11.12.06, 12:33

    • ciepalka Re: Różności pełne serdeczności 11.12.06, 14:23
      moze komus spodobaly sie te zyczenia swieteczne i zaglosuje na nie?Z gory
      dzieki
      www.magicznezyczenia.pl/index.php?id_special=271
      • a_ska1 Re: Różności pełne serdeczności 12.12.06, 09:15
        wtorek - dzien jak codzien...
        mysle o Was - i smutno mi.
        Tak duzo nas bylo jeszcze niedawno,
        a teraz tylko ja i Hanula..
        Do Hanuli to ja codziennie na blogi zagladam
        i bez tego forum wiem co u niej "piszczy".
        jaki z tego wniosek?

        "zamykamy nasz teatrzyk, a jak w nim bajka znow zamieszka..."

        serdecznosci :)
        • kabe.abe Szkoda, że zamykamy ten teatrzyk... 12.12.06, 11:45
          Szkoda, że zamykamy ten teatrzyk.
          :(((
          Mnie też jest smutno...

          Podobnie jak A_ska wpadam do Hanuli na blog,
          choć nie zawsze pozostawiam jakiś ślad,
          z wyjątkiem tego w liczniku.

          Pozdrawiam deszczowo :)
          • kabe.abe Re: Szkoda, że zamykamy ten teatrzyk... 12.12.06, 12:12
            Przypomniała mi się taka bajka
            (nadesłana na II Międzynarodowy Konkurs na Bajkę lub Baśń Słowiańską 2004,
            napisana przez Katarzynę Krzyśków z Kalisza,lat 15):

            BAJKA O OKULARACH
            Nie przeszkadzało im, że co rok są coraz mocniejsze.
            Nawet im to odpowiadało. Po prostu widziały jeszcze lepiej i wyraźniej.
            Były zakładane codziennie. I codziennie odkrywały coś nowego.
            Zeszyty od fizyki, napisy na drzwiach w toalecie, wady niektórych koleżanek
            i zalety niektórych kolegów. Polubiły ten świat i przywiązały się do niego.
            Ale pewnego dnia nie zostały wyjęte z etui.
            Długo potem się zastanawiały, co się stało.
            I nigdy się tego nie dowiedziały.
            Nie przypuszczały, że istnieje coś takiego, jak soczewki kontaktowe.
            • mandy4 Re: Szkoda, że zamykamy ten teatrzyk... 12.12.06, 13:19
              Nieeeeeeeeeee.
              Nie zamykajcie.
              Ja dołaczę.
              Tylko potrzebuję trochę czasu.
              To, że tu nie bywam to nie znaczy, że mnie nie ma.
              Jestem na razie myślami przy Was.
              Jak się wszystko "uładzi" będę i na forum.
              Papatki i przytulaki ciepłe i puchate Wam przesyłam.
              • mandy4 Re: Szkoda, że zamykamy ten teatrzyk... 12.12.06, 13:25
                Kabe - dziekuję za przytoczenie bajki. Piękna.
                Najgorsze, że czuję się prawie jak te okulary.
                Dobrze, że to co gniecie mija.
              • hanula1950 Re: Szkoda, że zamykamy ten teatrzyk... 12.12.06, 13:29
                Smutno tak zamykać się akurat na Święta....
                A może inni dlatego nas nie odwiedzają, bo się gdzie indziej przenieśli?
                Może ktoś wie, gdzie?
                Cóż, ostatni zgasi światło, wątku nie będzie, znajomości pozostaną.
                Ale bardzo mi szkoda. ...
                W Warszawie około 9 śnieg zaczął padać. Chyba świątecznie się zrobi.
                Miłego.
                • a_ska1 juz lepiej :) 12.12.06, 18:58
                  Dziewczynki, zawsze na Was mozna liczyc :)

                  rano w dolek wpadlam,
                  zajrzalam do Was - a tu nikogo, kto by mnie wyciagnal..
                  no ale dlugo nie musialam czekac :))
                  Kabe, Mandy, Hanula: dzieki!
                  nowa bajka zamieszkala - jeszcze nie zamykamy.

                  fajnie, ze snieg u Was pada -
                  bo u mnie tylko deszcz, deszcz, deszcz
                  i cisnienie leci w dol!
                  • kabe.abe Re: juz lepiej :) 13.12.06, 04:38
                    a_ska1 napisała:
                    > nowa bajka zamieszkala - jeszcze nie zamykamy.


                    A_ska, cieszę się ,że nie zamykamy, ale czy zauważyłaś,
                    że ta bajka jest o przemijaniu, odchodzeniu ?
                    • kabe.abe 13...nawet w grudniu jest wiosna ... 13.12.06, 04:48
                      Jeszcze nie położyłam się spać i nie wiem czy warto?
                      Mąż chrapie, kot chrapie - czy w takich warunkach zasnę?
                      A dziś znów czeka mnie dość trudny dzień :(
                      O świętach nie mam czasu i siły pomyśleć.
                      Cała nadzieja w krasnoludkach...

                      13 grudnia = bardzo szczególna data w naszej najnowszej historii.
                      13 grudnia to także urodziny Doroty-zam :))
                      Dorotko, wszystkiego dobrego Ci życzę.
                      • hanula1950 Re: 13...nawet w grudniu jest wiosna ... 13.12.06, 05:17

                        • a_ska1 Re: 13...nawet w grudniu jest wiosna ... 13.12.06, 09:23
                          Dorotko-nasza kochana Jubilatko-
                          wszystkiego najlepszego Ci zycze
                          i 100 lat odspiewuje!

                          KaBe,
                          tez mi sie wydawalo na poczatku,
                          ze Twoja bajka bedzie o przemijaniu,
                          ale potem pomyslalam:
                          idzie nowe :)

                          milusiego :)
                          • hanula1950 Re: 13...nawet w grudniu jest wiosna ... 13.12.06, 12:25
                            Dorotko - wszystkiego najlepszego z okazji jubileuszu. Duże buziaczki.
                            • szczesliwatrzynastka Re: 13...nawet w grudniu jest wiosna ... 13.12.06, 18:58
                              I ja sie przyłączam do życzeń dla naszej Solenizantki.
                              Wszystkiego Najlepszego Dorotko, spełnienia marzeń
                              • hanula1950 Re: 13...nawet w grudniu jest wiosna ... 13.12.06, 19:59
                                W Warszawie od 11 deszcz pada prawie bez przerwy...Na śnieg na Święta chyba się
                                nie zanosi. Głupio tak jakoś, ale trudno - nic sie z tym nie da zrobić.
                                Dorci i Kabe dzięki za komentarze, a A_śce za wizytki w moim blogu.
                                • florentynka Sto lat dla doroty!!! 13.12.06, 23:20
                                  Dorotko, sto lat, sto lat!
                                  Cieszę się, że jeszcze zdążyłam przed dwunastą.
                                  Ech, kobiety małej wiary, niczego nie zamykamy, trudności są przejściowe, ale
                                  linia słuszna:)
                                • dorota-zam Re: 13...nawet w grudniu jest wiosna ... 13.12.06, 23:26
                                  Hi, hi, jasne jak moje urodziny to i wiosna.....
                                  Dziękuję wszystkim za życzenia i oczywiście zgłaszam swoją obecność, żadne tam
                                  zlikwidować wątek, nieeeeeee! To że nie zawsze mam coś do powiedzenia to nie
                                  znaczy że mnie tu nie ma - jestem!!! Myślę, że gdyby na wątku, tak jak na blogu
                                  można byłoby założyć licznik wejść, to nie byłoby tak źle. Pozdrawiam wszystkich
                                  i wracam do działalności kartkowej. Zrobiłam dopiero 5, niepewna swojego
                                  pomysłu, ale koleżanka dziś pochwaliła moje dzieło, więc dłubię dalej.
                                  • szczesliwatrzynastka Re: 13...nawet w grudniu jest wiosna ... 14.12.06, 00:28
                                    Juz jest 14 i Urodziny obchodzi nasza Agnieszka.
                                    Pewnie zajeta waznymi sprawami rzadko tu zaglada.
                                    Wszystkiego Najlepszego Agnieszko!
                                    niech sie spelnia Twoje Marzenia
                                    i powodzenia na niwie zawodowej
                                  • szczesliwatrzynastka Re: 13...nawet w grudniu jest wiosna ... 14.12.06, 00:29
                                    Juz jest 14 i Urodziny obchodzi nasza Agnieszka.
                                    Pewnie zajeta waznymi sprawami rzadko tu zaglada.
                                    Wszystkiego Najlepszego Agnieszko!
                                    niech sie spelnia Twoje Marzenia
                                    i powodzenia na niwie zawodowej
                                    100 lat!
                                    • florentynka Re: 13...nawet w grudniu jest wiosna ... 14.12.06, 00:32
                                      Ojoj, codziennie święto!
                                      Agnieszko, tobie też wszystkiego najlepszego.
                                    • a_ska1 Re: 13...nawet w grudniu jest wiosna ... 14.12.06, 09:16
                                      dolaczam sie do zyczen urodzinowych dla Agnieszki,
                                      zyczac powodzenia i wszelkiej pomyslnosci :))
                                      • hanula1950 Re: 14...nawet w grudniu jest wiosna ... 14.12.06, 09:41
                                        Sto lat niech żyje nam Agnieszka, ale w szczęściu i zdrowiu oczywiście! Duże
                                        buziaczki.
                                        • slawek004 13, 14...nawet w grudniu jest wiosna ... 14.12.06, 12:30
                                          ze wstydem przyznaję że się trochę zagapiłem :(
                                          Dorotko, ja naprawdę życzę ci duuuuuużo dobrego i szczęścia wiele.
                                          Toż samo dla Agnieszki :))))
                                          • hanula1950 Re: 13, 14...nawet w grudniu jest wiosna ... 14.12.06, 16:41
                                            RADY DALAJLAMY

                                            1.Pamiętaj, że zarówno wielka miłość, jak i wielkie osiągnięcia wiążą się
                                            z wielkim ryzykiem.
                                            2.W przypadku porażki zapamiętaj lekcję, którą otrzymałeś.
                                            3.Szanuj siebie, szanuj bliźnich i bierz odpowiedzialność za to, co
                                            czynisz.
                                            4.Pamiętaj, że czasem nieotrzymanie tego, czego pragnąłeś, jest
                                            największym szczęściem, jakie mogło cię spotkać.
                                            5.Zgłębiaj zasady, żeby wiedzieć, jak je złamać.
                                            6.Nie pozwól, by mała sprzeczka zniszczyła wspaniałą przyjaźń.
                                            7.Gdy zorientujesz się, że popełniłeś błąd, niezwłocznie postaraj się go
                                            naprawić.
                                            8.Każdego dnia spędź trochę czasu w samotności.
                                            9.Wychodź naprzeciw zmianom nie rezygnując jednak z wartości, które
                                            wyznajesz.
                                            10.Pamiętaj, że milczenie jest czasami najlepszą odpowiedzią.
                                            11.Przeżyj dobre i godne życie. Wówczas, gdy będziesz starszy, snując
                                            wspomnienia będziesz mógł je z radością przeżyć drugi raz.
                                        • dorota-zam Re: 14...nawet w grudniu jest wiosna ... 14.12.06, 17:51
                                          Ja też składam Agnieszce najlepsze życzenia, dużo, dużo zdrówka, powodzenia w
                                          życiu osobistym i sukcesów na niwie zawodowej!
                                  • kabe.abe 14 grudnia - urodziny Agnieszki :)) 14.12.06, 00:33
                                    Dziś (tak, już dziś)
                                    obchodzi swoje urodziny nasza AGNIESZKA.
                                    ( i to nie koniec jubilatów w tym tygodniu :))

                                    Agnieszko, wszystkiego dobrego - w domu i w pracy.
                                    Spokojnych obrad, rzeczowych dyskusji i owocnych psiedzeń :)

                                    Ciekawe kiedy uśmiechnie się do nas 100uśmiechów?

                                    Dobranoc .
                                    • parmesan Re: 14 grudnia - urodziny Agnieszki :)) 14.12.06, 00:38
                                      Juz jest 14.12 a to oznacza ze dzis Agnieszka ma urodziny. Wiec dolaczam do
                                      grona i rowniez skladam serdeczne zyczenia urodzinowe. Duzo szczescia radosci i
                                      wygranych wyborow (w przyszlosci).

                                      Ale, ale, o Doro bym zapomnial, ktora az wczoraj tez miala swoja rocznice.
                                      Rocznice urodzin. Doro. Wszystkiego najlepszego.
                                      • kabe.abe Re: 13, 14...nawet w grudniu jest wiosna ... 14.12.06, 21:04
                                        nula1950 napisała:
                                        > RADY DALAJLAMY
                                        > ...
                                        > 4.Pamiętaj, że czasem nieotrzymanie tego, czego pragnąłeś, jest
                                        > największym szczęściem, jakie mogło cię spotkać.
                                        > ...
                                        > 8.Każdego dnia spędź trochę czasu w samotności.
                                        > ...
                                        > 11.Przeżyj dobre i godne życie. Wówczas, gdy będziesz starszy, snując
                                        > wspomnienia będziesz mógł je z radością przeżyć drugi raz.

                                        ad.4:
                                        Nie zgadzam się.
                                        ad.8 :
                                        Zgadzam się, staram się wcielać w życie i doceniam :)
                                        ad. 5:
                                        Z tym to różnie bywa. Osobiście znam wiele ludzi, którym
                                        szwankuje pamięć albo zaliczyć ich można do gawędziarzy-kolorystów :)
                                        • kabe.abe Dobranoc 14.12.06, 22:14
                                          Dziś już się chyba nikogo nie doczekam :(
                                          Zostawiam włączone radyjko
                                          i
                                          dobranoc.
                                          • florentynka Re: Dobranoc 14.12.06, 23:06
                                            Bardzo lubię włączone radyjko i zapalone światło. Można wpaść o każdej porze
                                            dnia i nocy:)
                                            • hanula1950 Dobry piąteczek 15.12.06, 08:35
                                              Witam w piątek. Miłego dnia życzę.Deszcz na razie nie pada i mam nadzieję, że
                                              padał nie będzie. Parmesan różności w @ poprzysyłał - dzięki.
                                              • a_ska1 Re: Dobry piąteczek 15.12.06, 09:27
                                                dobry :)

                                                ostatnio do mnie zdecydowanie mniej paszcz przychodzi
                                                = mysla o swietach, a nie o swoich paszczach
                                                dlatego dzisiaj skoncze prace poltorej godziny wczesniej,
                                                z czego niezmiernie sie ciesze!

                                                a jutro przylatuje moj kolega malzonek :)))

                                                milusiego :)
                                                • kabe.abe Re: Dobry piąteczek 15.12.06, 11:35
                                                  A_ska, czyli święta w gronie rodzinnym :)


                                                  Dobrego dnia.
                                                  • hanula1950 Już sobota czyli imieniny kota. 16.12.06, 11:12

                                                  • a_ska1 Re: Już sobota czyli imieniny kota. 16.12.06, 11:59
                                                    kota (w rozumieniu-zwierzaka) nie mam,
                                                    nigdy nie mialam i pewnie miec nie bede
                                                    bo moje dziecko ma na kocia siersc alergie,
                                                    ale bardzo lubie koty :)
                                                    Kot kojarzy sie z moim imieniem = Ala ma kota :)

                                                    dzis bedzie dla mnie bardzo pracowity dzien
                                                    - gosci witam, w domu nareszcie cos sie dzieje!
                                                    niestety dzieje sie takze "cos" u paszcz,
                                                    telefon dyzurny dzwoni jak oszalaly,
                                                    wiec do pracy musze w miedzyczasie pojechac, grrr!

                                                    milusiego :)
                                                  • hanula1950 Re: Już sobota czyli imieniny kota. 16.12.06, 16:03

                                                  • hanula1950 Re: Już sobota czyli imieniny kota. 16.12.06, 20:57
                                                    Porcja Dobrego Humoru
                                                    Żyd z Łodzi wyemigrował do Nowego Jorku i założył tam zakład krawiecki, robiąc
                                                    konkurencję stojącemu naprzeciwko zakładowi Włocha. Już następnego dnia Włoch
                                                    wywiesił kartkę z napisem:
                                                    "Tu uszyjesz marynarkę za 20 dolarów"
                                                    Na to Żyd wywiesił swoją kartkę:
                                                    "Tu uszyjesz marynarkę za 15 dolarów".
                                                    Włoch na drugi dzień:
                                                    "Tu uszyjesz marynarkę za 10 dolarów"
                                                    Na to Żyd:
                                                    "Tu uszyjesz marynarkę za 5 dolarów"
                                                    Włoch stracił cierpliwość. Idzie do Żyda i mówi:
                                                    - Jak pan będzie tak dalej obniżać ceny, to obaj splajtujemy!
                                                    Na to Żyd:
                                                    - Co znaczy obaj? Pan splajtujesz. W moim zakładzie ja nie szyję marynarek,
                                                    tylko spodnie!

                                                    Zły duch uwięził Ruska, Polaka i Niemca na rok w zamkniętym lochu. Przedtem
                                                    jednak obiecał każdemu, że spełni po jednym życzeniu.
                                                    - Chcę trzysta skrzynek wódki! - mówi Rusek.
                                                    - Chcę dwadzieścia najpiękniejszych kobiet świata! - mówi Polak.
                                                    - A ja chcę tysiąc kartonów papierosów! - mówi Niemiec.
                                                    Po roku duch zagląda do celi każdego z więźniów. Rusek jest taki pijany, że nie
                                                    może wstać z podłogi. Zły duch idzie do celi Polaka i pyta:
                                                    - Jak było?
                                                    - Rewelacyjnie! Ale nie spojrzę już na żadną kobietę.
                                                    Zaraz potem duch pyta Niemca:
                                                    - No i jak ci się żyje?
                                                    Niemiec wyłazi zza tysiąca kartonów papierosów i pyta:
                                                    - Czy mogę dostać zapałki?
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Już sobota czyli imieniny kota. 16.12.06, 23:41
                                                    Kota tez nie mam, ale ogólnie lubie zwierzątka :)

                                                    Dziś po pracowitym przedświątecznym dniu, w ramach relaksu po robocie
                                                    wybrałam się na spacer do rynku, popatrzeć, jak jest przystrojony.
                                                    Mnóstwo światełek, pełno straganów z różnosciami.
                                                    Fontanna bez wody, ale za to przystrojona lampeczkami, co z daleka daje nawet
                                                    dosyc ciekawy efekt (jakby grube krople wody na szybach iskrzące w świetle).
                                                    Ale też zauważyłam brak jednej szyby. Czyżby podczas spuszczania wody, albo
                                                    przystrajania się wzięła i stłukła?
                                                    Na lodowisku popisy łyżwiarzy, oblegane jak zwykle
                                                    Obok żonglerka z ogniem - trzeba byc przy tym bardzo wysportowanym, żeby sie
                                                    nie usmalić tymi latajacym płomieniami. Pokaz bardzo mi sie podobał.
                                                    A na samym środku wielgachna choinka z mnóstwem lampek.
                                                    Młodzież (anglojęzyczna) przystrajała ją jeszcze bombkami, rysunkami i
                                                    łańcuchem z popcornu.
                                                    Podobno robili go 9 godzin.
                                                    Ogólnie wesoło i sympatycznie :)

                                                    Jutro u nas impreza coca coli. Pewnie tez beda nie lada atrakcje nawet Mikołaj
                                                    sie zapowiedział :)

                                                    miłego wieczoru wszystkim
                                                  • szczesliwatrzynastka 100 lat!! 17.12.06, 00:07
                                                    Grudzień obfituje nam w jubileusze, dzis swój obchodzi Flo.

                                                    Życze Ci spełnienia wszystkich marzeń,
                                                    pogody ducha do następnych urodzin
                                                    - za rok przedłużę swoje życzenia,
                                                    wielu nowych przyjaciół,
                                                    albo nie tak wielu,
                                                    ale za to sprawdzonych
                                                    oraz żebyś była zawsze uśmiechnięta i
                                                    szczęśliwa.


                                                    Wszystkiego Najlepszego Flo z okazji Urodzin!!
                                                    Żyj nam 100 lat w zdrowiu i szczesciu.
                                                  • hanula1950 Re: 100 lat!! 17.12.06, 04:09

                                                  • kabe.abe Re: 100 lat!! 17.12.06, 10:28
                                                    Flo, ja też Ci życzę Dużo Dobrego na urodziny.
                                                  • hanula1950 Niedzielnie.... 17.12.06, 11:24
                                                    Po nocnym deszczu już w zasadzie śladu nie ma, więc na miasto wyruszam. Miłej
                                                    niedzieli.
                                                  • parmesan Re: 100 lat!! 17.12.06, 16:04
                                                    I nastepne swietowanie. U Flo tym razem. Najlepsze zyczenia Flo, duzo radosci i
                                                    usmiechu na codzien.
                                                  • hanula1950 Re: 100 lat!! 17.12.06, 18:53
                                                    Moja wnusia w szpitalu. Połnęła breloczek od komórkowego telefonu. Usuwali jej
                                                    pod narkozą. Córka z nią nocuje, a ja miejsca znaleźć sobie nie mogę....
                                                  • mandy4 Re: 100 lat!! 17.12.06, 19:44
                                                    Flo kochana - ode mnie również wszystkiego co najlepsze i samych radosnych
                                                    chwil.
                                                    Hanula - trzymam kciuki.
                                                  • dorota-zam Re: 100 lat!! 17.12.06, 20:15
                                                    Ja też wszystkiego co najlepsze Flo życzę! Dużo zdrówka, powodzenia w pracy i
                                                    nie tylko i wielu wielu wspaniałych podróży!
                                                  • florentynka Re: 100 lat!! 17.12.06, 21:14
                                                    Dzięki, dzięki, dzięki.
                                                    Dziękuję za życzenia, dziękuję za pamięć, dziękuję za dobre słowo.
                                                    To, że rzadziej do was teraz wpadam, wcale nie znaczy, że rzadziej o was myślę.
                                                  • a_ska1 Re: 100 lat!! 17.12.06, 22:40
                                                    przylaczam sie do tych wspanialych zyczen urodzinowych dla Flo :)
                                                    Wszystkiego najlepszego!
                                                    lampke wina wznosze - sto lat!

                                                    baardzo zaganiana dzis bylam, dopiero teraz chwilka wolnego,
                                                    a przygotowania swiateczne ciagle w lesie....
                                                  • elissa2 100 lat!!! 18.12.06, 13:01
                                                    Florentynko! :*
                                                    I ode mnie naj, naj, najserdeczniejsze życzenia!
                                                    Zdrowia! Pomyślności! Spełnienia Marzeń!
                                                    Wszystkiego, co Najlepsze!

                                                    www.topbloemen.nl/images_product/generated/product_3_96.jpg
                                                  • parmesan Re: Już sobota czyli imieniny kota. 17.12.06, 20:31
                                                    13-stko, zdjecie tej choinki widzialem, zaluje ze nie moge na wlasne 4 czy
                                                    zobaczyc w realu. Ale jeszcze nic straconego bedzie nastepna. A o tej porze
                                                    winko u Bachusa swietnie by smakowalo. Grzane winko.
    • kabe.abe Poniedziałek 18.12.06, 10:06
      Poniedziałek, 18 grudnia 2006r.
      352. dzień roku
      Początek 52. tydodnia tego roku
      imieniny: Laurencji, Bogsława,Gracjana

      "Owoce, o których się marzy nigdy nie są robaczywe"

      Dobrego dnia :)
    • elissa2 Bardzo proszę o pomoc dla ... 18.12.06, 12:56
      schroniska dla zwierząt w Korabiewicach.

      Wysyłam Wam e-kartki z życzeniami świątecznymi.
      Za każdą odebraną kartkę schronisko otrzyma 1 zł.

      Odbierzcie e-kartkę ode mnie!

      Wy również możecie powysyłać życzenia
      (możecie sami ubrać choinkę lub "podebrać" ubraną przez kogoś innego)

      animalia.pl/choinka.php
    • elissa2 Hanulka! :) 18.12.06, 14:37
      Czy wszystko już dobrze z Twoją wnusią?
      Mocno trzymam kciuki!
      <tulu tulu>
      • kabe.abe Re: Hanulka! :) 18.12.06, 14:43
        Haniu, też myślę o Twojej wnusi i mogę się tylko domyślać
        jakie to jest przeżycie dla rodziny. Ja szczęśliwie uniknęłam
        takich zdarzeń jak moje dziecko było małe, ale za to miało inne pomysły :))
        • hanula1950 Dziękuję 18.12.06, 17:23
          że pomyślałyście o mojej wnusi. Właśnie dotarły panie do domu. Mała dostała
          jakiś antybiotyk osłonowo. Jutro rano do nich jadę. O wszystko dokładnie
          wypytam.Dziś nie, bo córka po 2 nocach na krześle w szpitalu jest wykończona
          • 100usmiechow Za późno. I zbyt wcześnie: 18.12.06, 17:50
            Ponieważ:
            wszystko robię zbyt późno ( a nawet wcale = np. życzenia dla solenizantów )
            to:
            postanowiłam zrobić coś zbyt wcześnie.
            To zbyt wcześnie robię dla solenizantów ( którym ja wcale nie....).
            SOLENIZANTOM ( z ostatnich 3-4 miesięcy ) = życzenia przedwczesne ślę.
            ----------------------
            Każdy z nas ma na tyle dużą dłoń,
            że może z niej uczynić Betlejem.
            Każdy z nas ma na tyle ciepłe serce,
            że może przyjąć nowo narodzoną miłość....
            do tego wystarczy tylko wiara, nadzieja
            a miłość przyjdzie sama... Radosnych Świąt.
            --------------------------------
            .........życzy ta, która zbyt póżno i zbyt wcześnie ( od miesięcy trzech a może
            nawet czterech ).

            Gwiazdkę pomyślności też doklejam.
            I jest to gwiazdka uniwersalna = na urodziny, na imieniny i na Święta.
            PApatki
            • 100usmiechow Re: Za późno. I zbyt wcześnie: 18.12.06, 17:59
              Poniższe życzenia i sobie składam = bo mi się ta wiara i nadzieja podobają.
              Wiary i nadziei nie tracę.
              Tyle, że:
              moja wiara i nadzieja nie na miłość czeka - a na normalność.
              Chodzi o normalne dni ( a nie kociokwikowe ).
              Za miłość = to ja ( chwilowo ) dziękuję.
              Nie mam czasu na miłość.

              Obawy:
              jeśli kiedyś (cudem) czas na miłość znajdę = to lat będę miała 89.
              Czy w 89 wiośnie życia = miłość ( taka wielka, gorąca i wzajemna )też się
              przytrafia?
              ----------
              P.S.
              Bardzo proszę o odpowiedź twierdzącą ( na powyższe obawo/pytanie ).
              • mandy4 Re: Za późno. I zbyt wcześnie: 18.12.06, 19:08
                100 uśmiechow napisała:
                " jeśli kiedyś (cudem) czas na miłość znajdę = to lat będę miała 89.
                Czy w 89 wiośnie życia = miłość ( taka wielka, gorąca i wzajemna )też się
                przytrafia?
                ----------
                P.S.
                Bardzo proszę o odpowiedź twierdzącą ( na powyższe obawo/pytanie ). ?

                100uśmiechów - odpowiadam twierdząco. Znam takie przypadki.
                Ciągle ufam, że nam się to przytrafi. Wszystko przed nami.
                • mandy4 Re: Za późno. I zbyt wcześnie: 18.12.06, 19:15
                  Dzisiaj już się nie odezwę, biorę się za porządki. Jutro przyjedzie do mnie na
                  parę dni mężczyzna mego życia. Może pozwoli mi wejść na forum - wówczas oboje
                  napiszemy.
                  Życzę Wam miłego wieczoru.
                  • 100usmiechow Dama w kapeluszu: 19.12.06, 07:55
                    Znowu będę damą.
                    Damą nie byle jaką = prawdziwą, w kapeluszu.
                    =============
                    Bo:
                    jedna Pani koło sklepu przechodziła.
                    Kapelusz (z serii cudów ) zobaczyła.
                    Do mnie zadzwoniła i pytała:
                    nie o to czy chcę, czy mi kupić - a o to = jaki mam rozmiar (obwód) głowy.
                    Zrozumiałam:
                    decyzja zapadła = Pani kupuje kapelusz dla mnie ( bo taki urokliwy, że musi go
                    kupić!).
                    Nie dowiedziałam się ile to cudo kosztuje ( choć pytałam ).
                    Wieczorem SMS:
                    kapelusz zapakowany, Poczcie Polskiej powierzony.

                    P.S.
                    Panią, która cud wypatrzyła, kupiła, zapakowała i posłała = jest MANDY.
                    Taka Ona jest!
                  • 100usmiechow Kolejny cud: 19.12.06, 08:09
                    Wczoraj = jeszcze jeden cud mi się przytrafił.
                    ==========
                    Paczkę dostałam ( choć się jej wcale a wcale nie spodziewałam !!!).
                    A w paczce:
                    - smaki i zapachy polskiego,ogrodowego lata ( kilka przetworów - w słoiczkach,
                    które się nie zbiły),
                    - zapach francuskich łąk ( lawenda w pięknej poduszeczce ),
                    - obietnica miłości ( spora dawka lubczyku ),
                    - i łańcuch na choinkę.
                    Do tego kartka niepośpieszna:
                    śliczna, świąteczna, z życzeniami przepięknymi (długimi, mądrymi,serdecznymi).

                    Nie wiem co było we mnie silniejsze:
                    czy radość czy zdziwienie?
                    A może we mnie zaduma górowała = jacy to ludzie potrafią być wspaniałomyślni!

                    DZIĘKUJĘ!
                    • 100usmiechow Re: Kolejny cud: 19.12.06, 08:14
                      Mandy napisała:
                      "100uśmiechów - odpowiadam twierdząco. Znam takie przypadki.
                      Ciągle ufam, że nam się to przytrafi. Wszystko przed nami."
                      ===========
                      Może Mandy ma rację.
                      Może:
                      w Mandowym kapeluszu, w zapach lubczyku owinięta = mogę mieć szansę nawet w 89
                      wiośnie życia?


                    • 100usmiechow Oraz: mało nie umarłam ze wstydu 19.12.06, 08:37
                      Co ja wyczyniam?
                      Co ja wyprawiam!!!
                      ======
                      Dzisiaj, teraz = przeczytałam @, którą ktoś mi przysłał 30 listopada!!!
                      Ten ktoś mi zaufał, swoje prywatności opisał = a ja na to nic!
                      Ten ktoś pomyśli, że mnie jego los nie interesuje, że mnie nic a nic nie
                      obchodzi ( skoro tyle dni milczałam ! ).
                      ======
                      To ja do Ktosia słowa kieruję:
                      ja, gapa zabiegana=właśnie przeczytałam, wczułam się w tą sytuację, zrozumiałam.
                      Dziękuję za zaufanie ( taka szczera opowieść o sobie! ).
                      ======
                      Ktosiu:
                      skoro ja wierzę nawet w miłość (wielką, gorącą i wzajemną= w 89 wiośnie życia),
                      to i Ty w cuda uwierz.
                      Niech Ci się cud ( lub cudów kilka ) przytrafi.
                      =======
                      serdeczności i PApatki

                      • hanula1950 Re: Oraz: mało nie umarłam ze wstydu 19.12.06, 13:54
                        U wnusi byłam = wszystko jest w porządku. Na razie antybiotyk osłonowo bierze i
                        jeść może tylko papki.Je śmiesznie - bo na przemian to prawą, to lewą ręką.
                        Strasznie śmiesznie to wygląda. Teraz godzina odpoczynku i wyruszam na zabiegi
                        na kręgosłup, które wczoraj zaczęłam.
                        • annamaria001 ale czerstwo 19.12.06, 14:17
                          dziwny,smutny i nudny ten "wontek", same chore szalone???
                          • mandy4 Re: ale czerstwo 19.12.06, 15:28
                            "dziwny,smutny i nudny" ?
                            Dziwne, ale dla nas nie jest on ani smutny, ani nudny.
                            Chętnie tu wpadamy. Znamy się od prawie dwóch lat i nigdy się w swoim
                            towarzystwie nie nudzimy.
                            • mandy4 Re: ale czerstwo 19.12.06, 15:30
                              Każda z nas ma inny charakter, ale o żadnej nie można powiedzieć, że jest chora
                              szalona.
                          • kabe.abe Re: ale czerstwo 19.12.06, 15:49
                            annamaria001 napisała:
                            > dziwny,smutny i nudny ten "wontek", same chore szalone???

                            Każdy ma taki "wontek", na jaki zasługuje :)))))
                            • kabe.abe Mandy :) 19.12.06, 15:56
                              Mandy nie tylko cudne kapelusze wysyła, ale też i inne upominki:)
                              Do mnie właśnie przyszedł pan listonosz i zostawił mi przesyłkę
                              od Mandy.
                              Jestem w szoku (jeden mój kolega mawia: w ciężkim szoku:)
                              Dziękuję!
                              • kabe.abe Re: Mandy :) 19.12.06, 16:04
                                Muszę to napisać:
                                *upominek od Mandy to piękny szal w kolorze ecru'
                                z naszytymi szlakami po obu końcach - aplikacja+haft w kolorze bordowym.
                                Jutro zakładam go do pracy, bo bardzo mi pasuje do tego, co aktualnie noszę :)
                                Jeszcze raz dziękuję!!!
                                • kabe.abe Re: Mandy :) 19.12.06, 16:08
                                  Nie mogę wyjść z podziwu : Ty sama ten szal ozdabiałaś?
                                  Piękny jest...
                                  • kabe.abe Dobranoc 19.12.06, 22:01
                                    Cieszę się, że 100usmiechów dziś się trochę do nas uśmiechnęła.
                                    Widzicie jak Jej tutaj brakuje!
                                    Innych też brakuje, ale cóż...

                                    Zostawiam włączone światełko i radyjko,
                                    może flo wpadnie, jeśli dziś ma dyżur,
                                    może parmesan zajrzy?
                                    Może ...

                                    Dobranoc wszystkim.




                                    --
                                    Don't worry, be happy...
                                    • mandy4 Re: Dobranoc 19.12.06, 23:28
                                      Spokojnej nocy.

                                      <"//======\\----
                                      • a_ska1 Re: Dobranoc 20.12.06, 12:30
                                        jestem od dzis na urlopie,
                                        ale to wcale nie znaczy ze mam wiecej wolnego czasu!
                                        zaraz zaczynam bieganie po sklepach
                                        w celu przygotowania sie do swiat.
                                        A poza tym gosci mam calodobowo -
                                        i tak bedzie do 7 stycznia :)))

                                        pozdrawiam serdecznie, mysle o Was cieplo i puchato :)

                                        (u mnie piekna sloneczna pogoda, leciutki mrozek)
                                        • hanula1950 Zabiegi 20.12.06, 16:53

                                          • 100usmiechow Potwierdzam choroby ( swe ). 20.12.06, 17:47
                                            Osoba o wielkiej spostrzegawczości dostrzegła:
                                            - me choroby
                                            - i me szaleństwa.
                                            Potwierdzam:
                                            chorób mam dużo.
                                            Choruję na kapelusze (zawsze), wakacje ( tam, gdzie ciepło i też zawsze ).
                                            Choruję na optymizm i na życzliwości ( wzajemne ).
                                            Mam też chorobę wiecznego niedosytu towarzystwa bliskich mi osób.
                                            Cierpię też na kompleksy z powodu zbyt małej liczby wpisów ( w naszym wątku ).
                                            Nie wiem dlaczego?
                                            Skoro osoby jednowpisowe takie dobre samopoczucie ( i autoocenę ) mają = to i
                                            ja mogłabym nad swą oceną ( jej podniesieniem ) popracować.
                                            Np.
                                            wpadnę sobie na jakieś forum , coś tam gryzdnę uszczypliwego.
                                            Może wtedy będę się za mądrzejszą miała?
                                            A i jakie dobre wrażenie zrobię!!!!
                                            Czytający zaraz będą wiedzieli, że góruję nad resztą wątkowego towarzystwa.
                                            • 100usmiechow Re: Potwierdzam choroby ( swe ). 20.12.06, 17:53
                                              Zapomniałam dodać, że mam jeszcze więcej chorób.
                                              I:
                                              bardzo się cieszę, że je mam.
                                              To są choroby wielkie i trwałe - ale nie są zaraźliwe.
                                              Dlatego:
                                              bez obaw.
                                              Kto tych chorób nie chce = ten ich uniknie.
                                              Ale:
                                              jak ktoś chce, to może sobie kawałek moich chorób przywłaszczyć.
                                              Z niektórymi to ja nawet lubię wspólnie chorować.
                                              A niektórzy to są tacy, że się nie nadają ani do tańca ani do różańca.
                                              Tyle, że:
                                              na szczęście , ci ostatni, to mnie nie lubią.

                                            • 100usmiechow Potwierdzam szaleństwa ( swe ). 20.12.06, 18:16
                                              Potwierdzam, że szalona to ja też byłam, jestem i planuję być dalej.
                                              Stwórcę bardzo proszę, by to szaleństwo ( we mnie drzemiące ) pomógł mi
                                              podtrzymać ( a nawet rozwinąć ).
                                              Wszystko, co szalonego pomyślałam, zrobiłam czy przeżyłam = było super superowe.
                                              Dlatego:
                                              o dalsze szaleństwa się ubiegam.
                                              ---------
                                              P.S.
                                              Zgłaszam też, że wszystkie szaleństwa np.:
                                              Kabe, Mandy, A_ski, Flo, Szczęśliwejtrzynastki, Hanuli, Elissy, Dorotki,
                                              Profesorowej,Sławka,Parmesana, Nieświętego, Crimena i jeszcze kilku osób = dały
                                              mi dużo przyjemności, radości.
                                              ---------
                                              Dlatego:
                                              opowiadam się za dalszymi kontaktami z osobami szalonymi.
                                              Tym wszystkim którzy teraz swe szaleństwo ujawniają [ bo np. kartki świąteczne
                                              mi przysyłają
                                              = dziękuję za to, że są i za to, że ja ich znam .
                                              Szaleńcom, z którymi:
                                              Kazimierz, Częstochowę, Toruń czy Inowrocław zwiedzałam oraz tym, z którymi
                                              przeżyłam Dywanowo = też bardzo a bardzo dziękuję.
                                              Bo:
                                              dzięki Wam byłam wesoła, pogodna i nie byłam samotna.
                                              A także:
                                              mądrościami się zajmowałam ( historią, geografią, ekonomią itd. = długo by
                                              wymieniać trzeba ).
                                              -------
                                              PApatki ( mam nadzieję, że nadal szalone ).

                                              • 100usmiechow Re: Potwierdzam szaleństwa ( swe ). 20.12.06, 18:23
                                                Zapomniałam podziękować ( ale to drobiazg = szalonej wszystko może się
                                                przytrafić i wszystko wypada ):
                                                za szaleństwa w których uczestniczyłam = podczas zlotu w Warszawie.
                                                Oj, takich szaleństw:
                                                to ja proszę = często i dużo.

                                              • 100usmiechow Potwierdzam szaleństwa ( swe ). 20.12.06, 18:34
                                                Jak ktoś chce więcej potwierdzeń mych chorób i szaleństw = to ja chętnie
                                                przytoczę listę długa.
                                                Ale innym razem.
                                                Bo teraz muszę wrócić do zdrowotności i przeciwieństwa szaleństw.
                                                Konkretnie, to:
                                                wracam do = Międzynarodowych Standardów Rachunkowości.

                                                Ale:
                                                jak się głębiej zastanowić,to = MSR ( te dyrektywy!) dopiero są szalone ( lub
                                                do szaleństwa doprowadzające ).
                                                Już widzę te miny ( studentów ) = jak im jutro pytania z MSR podam.
                                                Pewnie i oni potwierdzą, żem:
                                                "...jestem szalona, mówię ci, jestem szalona..."
                                                • 100usmiechow Re: Potwierdzam szaleństwa ( swe ). 20.12.06, 18:59
                                                  Me szaleństwo polega też i na tym, że:
                                                  - albo nie istnieję ( nie piszę na forum - przez czas dłuższy ),
                                                  - albo się przysysam ( i piszę zbyt dużo ).
                                                  Dziś mam dzień przyssany.
                                                  PApatki

                                                • 100usmiechow Re: Potwierdzam szaleństwa ( swe ). 20.12.06, 19:10
                                                  Jedna szalona dziewczyna wysłała mi ( bezinteresownie )
                                                  kapelusz.
                                                  Aby szaleństwo było większe = kapelusz jest czerwony.

                                                  I ja teraz szaleję, bo:
                                                  chciałam biec do domu, sprawdzić czy kapelusz ( czerwony ) = Poczta Polska już
                                                  mi dostarczyła ( czy może go sobie pożyczyła - tak, jak to miało miejsce z moim
                                                  listem do Kabe ).
                                                  A ja nie mogę biec.
                                                  Ja muszę w tych MSR siedzieć ( mimo, że wolę bzdurki o jakich np. Gałczyński
                                                  pisał ).
                                                  Pomyśleć, że:
                                                  taki znany, mądry, ceniony Gałczyński = a pisał o takich bzdurkach jak np.
                                                  kapelusze, berety czy jajka.
                                                  "...kocham cię w kapeluszu i w berecie,.....i gdy jajko roztłukujesz...."
                                                  -------
                                                  No to ja:
                                                  ani znana, ani mądra ani ceniona = też ( chyba ) mogę zajmować się kapeluszami?
                                                  -------
                                                  I:
                                                  nawet jeśli nie mogę ( bo jakiś zakaz lub jakiś śmiech )
                                                  to i tak będę.
                                                  Co i innym polecam.
                                                  PApatki

                                                • 100usmiechow Re: Potwierdzam szaleństwa ( swe ). 20.12.06, 19:18
                                                  Kolejny dowód mego szaleństwa:
                                                  potrzebowałam fotele ( 2 sztuki ).
                                                  Nie miałam czasu na szukanie.
                                                  To do pana ( ależ fajny był! ) zadzwoniłam i mu minut 43 tłumaczyłam = jak ma
                                                  fotel wyglądać.
                                                  Wczoraj pan ( ależ fajny! ) zadzwonił = ma dla mnie fotele.
                                                  To ja na to:
                                                  niech przywiezie ( do domu ), po godzinie 23:00 ( bo mnie wcześniej nie
                                                  będzie ).
                                                  Jeśli mi się spodobają = kupię.
                                                  Pan przyjechał.
                                                  Była dokładnie godzina 24:00 jak kończyłam pić kawę ( z fajnym Panem ) i jak
                                                  Panu ( fajnemu ) za fotele płaciłam.
                                                  No:
                                                  przecież sama wiem = że to nie jest normalne.
                                                  PApatki
                                                  • 100usmiechow Re: Potwierdzam szaleństwa ( swe ). 20.12.06, 20:01
                                                    I jeszcze jedno zapomnienie ( me ):
                                                    zapomniałam dodać = fotele też są fajne.
                                                    Może nawet fajniejsze niż ten fajny Pan.
                                                    P.S
                                                    Jeśli ktoś z Was ( jak i ja ) zajmuje się nie tylko mądrościami ale również
                                                    bzdurkami lub bzdurami ( kuchennymi ), to:
                                                    proszę o przepis na coś, czego nie robiłam, nie potrafię.
                                                    Przepis może być na @, może być w wątku.
                                                    Bo:
                                                    jak bywają wątki kulinarne ( i są mądre ) to i w naszym wątku element kulinarny
                                                    chyba nie zawadzi ( a może mądrości doda ).
                                                    Jeśli nie doda mądrości = to użyteczności doda.
                                                    Ludzie nie będą musieli czytać o kapeluszach czerwonych.
                                                    Przeczytają o sałatkach = które zrobią.
                                                    PApatki

                                                  • 100usmiechow Re: Potwierdzam szaleństwa ( swe ). 20.12.06, 20:50
                                                    Perspektywa szaleństwa Sylwestrowego:
                                                    Ci ludzie, którzy mnie na szaleństwo Przedandrzejkowe wyciągali ( a nie
                                                    wyciągneli - bo był czas płaczu górniczego ) = teraz mnie na szaleństwo
                                                    Sylwestrowe ciągną.
                                                    Chyba pójdę.
                                                    Słowko pójdę dodałam, bo:
                                                    aby pójść = muszę zastępstwo poszukać.
                                                    Ale:
                                                    czy znajdę kogoś jeszcze bardziej szalonego niż ja = zastępstwo Sylwestrowe
                                                    biorącego?
                                                    PApatki
                                                  • 100usmiechow Myśli antyintelektualne: 20.12.06, 21:06
                                                    Znowu mam myśli antyintelektualne.
                                                    Myślę o sukience - sylwestrowej.
                                                    Takowych mam 5 albo 6.
                                                    To w której mam pójść?

                                                    I:
                                                    czy to wypada myśleć o sukience czy sukienkach? ( a dodatkowo = o tym pisać!!!).
                                                    Może Was bardziej interesuje Prawo Spółek?

                                                    Jeśli tak, to przypominam, że:
                                                    od 8 grudnia 2006r. obowiązuje Rozporządzenie Komisji (WE) nr 1787/2006 z dnia
                                                    4 grudnia 2006r. zmieniające rozporządzenie (WE) nr 809/2004 wykonujące
                                                    dyrektywę 2003/71/WE Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie informacji
                                                    zawartych w prospektach emisyjnych oraz formy włączenia przez odniesienie i
                                                    publikacji takich prospektów emisyjnych oraz rozpowszechniania reklam.

                                                    Tak Wam to podałam = bo myślę, że to należy wiedzieć ( koniecznie ).
                                                    Bo:
                                                    jak się robi sałatkę i co się nosi na głowie oraz na co chorują dzieci itd. =
                                                    to każdy wie ( nawet szalony ).
                                                    A jak ktoś nie chce być szalony ( a chce być bardzo mądry i interesujący)
                                                    = to koniecznie powinien wiedzieć wiele rzeczy = w tym i znać dyrektywy
                                                    Parlamentu Europejskiego.
                                                    !
                                                  • 100usmiechow Re: Myśli antyintelektualne: 20.12.06, 21:16
                                                    Jeszcze kilka dyrektyw mogę podać = a potem będziemy je omawiać, dyskutować,
                                                    popierać lub ganić = będziemy się wymądrzać.

                                                    A chwilowo:
                                                    wracam do sukienek.
                                                    Te 6 sukienek mam, bo:
                                                    2 są moje ( kiedyś kupiłam, ale sytuacja się zmieniła = i ich publicznie nie
                                                    zaprezentowałam ).
                                                    1 mam od koleżanki = bo utyła i mi ją dała ( taka szalona!!!).
                                                    A 3 mam od dziecka swego ukochanego ( bo dziecko w sukienkach wystąpiła raz - i
                                                    stwierdziło, że starczy ).
                                                    P.S.
                                                    Ta szalona koleżanka ( obecnie w ciąży ):
                                                    sukienkę kupiła w Wiedniu ( w lipcu 2006r.).
                                                    Poszła w niej raz = na bardzo ważny bal.
                                                    Bal był w Gdańsku.
                                                    To w moim mieście nikt sukienki nie widział.
                                                    Dlatego:
                                                    mi ją dała.
                                                    A ponieważ = jest szalona = to nie pożyczyła a dała.

                                                    No, koniec.
                                                    Wracam do mądrości ( wspomnianych dyrektyw ).
                                                  • 100usmiechow Myśli intelektualne: 20.12.06, 22:13
                                                    Myślę sobie, że dzisiaj wystarczająco długo i intensywnie myślałam.
                                                    Myśli miałam głównie bardzo madre na mądre tematy.
                                                    Przerwę szaloną zrobiłam jedną ( i to tylko po to, by ma głowa od mądrości
                                                    odpoczeła ).
                                                    Więc:
                                                    może już mogę pójść do domu?
                                                    O drodze do domu Wam nie opowiem.
                                                    Nie wspomnę też o tym - co w domu zastanę i co w nocy będę robiła.
                                                    Bo:
                                                    przerwę szaloną miałam ( na dziś )tylko jedną.
                                                    Ale to nic.
                                                    Jeszcze przyjdzie czas, że będę miała (całe dnie i noce ) tylko i wyłącznie:
                                                    myśli chore i szalone.
                                                    I wtedy będzie jeszcze fajniej.
                                                    PApatki
                                                  • 100usmiechow Re: Myśli intelektualne: 20.12.06, 22:20
                                                    Nie wiem czy to jest mądre, że:
                                                    dla tych, których lubię = kartki zrobiłam.
                                                    Niektórym ( nawet ! ) wysłałam.
                                                    Niektórym nie = bo nie mam ich adresu.
                                                    W gronie mych bezadresowców jest np. Elissa, Szczęśliwatrzynastka, Dorota,
                                                    Parmesan i .....
                                                    Ale:
                                                    oni są fajni = to sobie moją kartkę wyobrażą ( a jej treść wyszepczą ).
                                                    PApatki

                                                    P.S.
                                                    A jeśli ktoś z Was ( bezadresowców ) bardzo a bardzo chce moją kartkę:
                                                    to adres ( @ )proszę.
                                                  • 100usmiechow Re: Myśli intelektualne: 20.12.06, 22:24
                                                    Widzę, że tylko ja tu piszę.
                                                    Jestem pewna, że pozostałe osoby nie zajmują się żadnymi bzdurami = tylko
                                                    czytają książki.
                                                    Bardzo proszę o poinformowanie mnie:
                                                    co teraz wypada przeczytać?
                                                    Jutro sprawdzę odpowiedzi i:
                                                    pobiegnę nie do piekarni i nie do warzywniaka = a do księgarni.
                                                    PApatki
                                                  • 100usmiechow Re: Myśli intelektualne: 20.12.06, 22:38
                                                    Jeszcze mnie intryguje:
                                                    kto Wam zrobi takie rzeczy prymitywne i przyziemne jak sprzątanie, zakupy,
                                                    gotowanie?
                                                    ( skoro wszyscy nic nie robicie = tylko swój poziom intelektualny podnosicie ).
                                                    Pewnie jakieś firmy sprzątająco-kateringowe.
                                                    Bo:
                                                    katering to już nie jest nic prymitywnego ( mimo, że pieniądze robi na
                                                    kupowaniu i obieraniu np. marchewki ).
                                                    Katering = to brzmi dumnie.
                                                    No i ma NIP, REGON,Nr KRS, ma szefa, konto .......
                                                    A szef to nawet muszkę ma ( na bankiecie ).
                                                    Bo po bankiecie to szef chodzi po własnym mieszkaniu = np. w majtkach (no, w
                                                    bokserkach ).
                                                    Ale o tym nie będę pisać = bo dziś miałam mieć przerwę ( w mądrościach ) jedną.
                                                  • a_ska1 Re: Myśli intelektualne: 20.12.06, 23:31
                                                    kochane 100 usmiechow,
                                                    tak sie ciesze, ze widze Cie na naszym forum :)))

                                                    mysli intelektualnych to ja obecnie nie mam,
                                                    a czytac to powinnam ksiazke kucharska...
                                                    ale nie mam!
                                                    zatem przychylam sie do prosby o przepisy swiateczne,
                                                    tylko prosze o nieskomplikowane!
                                                    papatkuje wesolo :))))))
                                                  • kabe.abe Re: Myśli intelektualne: 20.12.06, 23:46
                                                    Myśli inetlektualnych w tej chwili żadnych nie mam,
                                                    książka cierpliwie czeka na szafce przy łóżku.

                                                    Sprzątanie zostawiam krasnoludkom, dużym i małym :)

                                                    Na jutro zobowiązałam się zrobić sałatkę śledziową,
                                                    ale ziemniaki mi się rozgotowały, więc gotuję drugi raz.
                                                    A jutro wieczorem będę piekła pasztet świąteczny i zacznę gotowanie bigosu :)
                                                  • kabe.abe Re: Myśli intelektualne: 20.12.06, 23:50
                                                    kabe.abe napisała:
                                                    > Myśli intelektualnych w tej chwili żadnych nie mam,
                                                    > książka cierpliwie czeka na szafce przy łóżku.


                                                    Dobranoc wszystkim:)
                                                  • zaza7 Re: Myśli intelektualne: 20.12.06, 23:57
                                                    Mięsko na pasztet już ugotowane, bigos gotuje sie drugi dzień. Jutro wykończę
                                                    pasztecik i bogosik. Potem ciasta? Może krokiety?
                                                  • dorota-zam Re: Myśli intelektualne: 21.12.06, 00:10
                                                    U mnie bigos też już gotował się drugi dzień i wywędrował na balkon. Grzyby na
                                                    uszka ugotowane i jutro od rana zabieramy się za ich lepienie. Pasztet? Czy ja
                                                    wiem? Nie jestem pewna czy mi się chce. Upiekę karkówkę i starczy może? Jutro
                                                    zaparzę mak na makowce i zagonię chłopaków do zmielenia. Ser na sernik stoi na
                                                    balkonie, ale upiekę go chyba w sobotę? Jajka faszerowane, barszcz, sałatki to w
                                                    sobotę i niedzielę. Jeszcze karpia (fuj) trzeba kupić i w galaretę zapakować.
                                                  • zaza7 Re: Myśli intelektualne: 21.12.06, 00:16
                                                    Miałam iść spać, ale po takiej odpowiedzi, to... Ciasta chyba kupię, po trochę.
                                                    Mak muszę chyba sama zmielić, ale warto mieć swój do kutii, jeszcze musze
                                                    pamiętać o kapuście białej do grochu z kapustą. Najfajniejsze jest to, że w
                                                    tutejszej tradycji robi się to z fasolą, taką nakrapianą i słodką kapustą.
                                                    Fajne, nie?
                                                  • dorota-zam Re: Myśli intelektualne: 21.12.06, 00:25
                                                    Groch z kapustą z fasoli? Interesujące! U mnie akurat nie ma grochu z kapustą w
                                                    spisie potraw wigilijnych, ja robię kapustę z grzybami, też już gotowa na
                                                    balkonie stoi.
                                                    Jak to dobrze, że mam kogo do mielenia maku zagonić!
                                                    Wklejam przepis na wędlinkę może komuś przed świętami się przyda?
                                                    fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,28696022,40297004,0,2.html?v=2
                                                    A teraz to już idę spać, światełko zapalone dla nocnych marków zostawiam,
                                                    miłych snów życzę!
                                                  • zaza7 Re: Myśli intelektualne: 21.12.06, 08:38
                                                    Już ranek, a teraz piszę w pracy. Trochę mi się mylą klawiszki, bo mam
                                                    mekintosza, a tam ź i ż są zamienione. Poza tym alt jest odsunięty od spacji i
                                                    takie tam. Ale dam radę. Przeczytałam przepis na karpia. Śiwetny, ale pod
                                                    warunkiem, że lubimy karpie. Ja wypróbowałam tradycyjnie faszerowanego karpia i
                                                    on mi jedynie smakuje, bo nie czuć tak mułu. Poza tym przygotowałam sobie pangę.
                                                    Ona nie śmierdzi:))) A teraz idę popracować troszkę. Do wieczorka, a może nocki.
                                                  • elissa2 Re: Myśli intelektualne: 21.12.06, 02:30
                                                    a_ska1 napisała:

                                                    > kochane 100 usmiechow,
                                                    > tak sie ciesze, ze widze Cie na naszym forum :)))
                                                    >
                                                    I ja też! Tak się cieszę, że się 1000 uśmiechów tak rozpisało!
                                                    Ale mi tego brakowało!
                                                    :)
                                                    >
                                                    > mysli intelektualnych to ja obecnie nie mam,
                                                    > a czytac to powinnam ksiazke kucharska...
                                                    > ale nie mam!
                                                    > zatem przychylam sie do prosby o przepisy swiateczne,
                                                    > tylko prosze o nieskomplikowane!
                                                    >
                                                    Mam coś takiego! Bardzo stary, tradycyjny (od bardzo, bardzo dawna) w naszej
                                                    rodzinie, przepis na wigilijnego karpia i inna wersja (jak ulał dla A_ski) na
                                                    łososia z ... migdałami.
                                                    Ale może ja już go rok temu podawałam?
                                                    :)
                                                  • elissa2 Bezadresowiec się melduje! :) 21.12.06, 02:39
                                                    100usmiechow napisała:

                                                    > Nie wiem czy to jest mądre, że:
                                                    > dla tych, których lubię = kartki zrobiłam.
                                                    > Niektórym ( nawet ! ) wysłałam.
                                                    > Niektórym nie = bo nie mam ich adresu.
                                                    > W gronie mych bezadresowców jest np. Elissa, Szczęśliwatrzynastka, Dorota,
                                                    > Parmesan i .....
                                                    > Ale:
                                                    > oni są fajni = to sobie moją kartkę wyobrażą ( a jej treść wyszepczą ).
                                                    > PApatki
                                                    >
                                                    > P.S.
                                                    > A jeśli ktoś z Was ( bezadresowców ) bardzo a bardzo chce moją kartkę:
                                                    > to adres ( @ )proszę.
                                                    >
                                                    Ja, bardzo a bardzo chętnie. Skoro sama zrobiłaś to sprawisz mi wielką
                                                    przyjemność przysyłając mi ją. Mam już małą kolekcję kartek dla mnie
                                                    zrobionych. Przechowuję je wszystkie. Niektóre są już dość "wiekowe"
                                                    :)
                                              • parmesan Re: Potwierdzam szaleństwa ( swe ). 20.12.06, 20:46
                                                Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować.
                                                autor:
                                                Marek Aureliusz
                          • 100usmiechow Re: ale czerstwo 29.12.06, 20:34
                            Witam nieznaną mi osobę:
                            pewnie z gatunku młodych informatyków lub dojrzałych doświadczeniowców w branży
                            informatycznej pracującą (lub kontakty bliskie mającą ).
                            Owa osoba przesłała mi info identyfikujące inną osobę ( IP osoby o wpisie
                            jednorazowym). Jak te dane zobaczyłam, to się zdziwiłam ( bardzo ).
                            Ale jak mi zdziwienie minęło:
                            to się zdziwiłam dlaczego mnie oczywistość zdziwiła.
                            Więc = ja, czerstwy zwariowaniec, donoszę:
                            jestem zwariowana.
                            Ale:
                            bywają gorsi.
                            I:
                            niech sobie będą = są użyteczni.
                            Bo:
                            na ich tle = ja lepiej wypadam.
                            PApatki ( dla informatyka ).

                            P.S.
                            Informatyku:
                            jeszcze mnie interesuje = kto do mnie ( anonimowo ) wydzwania.
                            To też potrafisz?
                            Bo:
                            tak bym chciała, byś me skojarzenio/logiczności zanegował!!!
                            Dlaczego:
                            bo brak Twej negacji daje obraz (kogoś) bardziej niż żmijowatego.

                            • 100usmiechow Re: ale czerstwo 29.12.06, 20:41
                              Informuję:
                              poprzedni wpis był tylko do nieznanego mi informatyka.
                              Pozostałe osoby:
                              proszę o delikatność = pominięcie wpisu wzrokiem.
                              Jeśli się nie da pominąć = wzrokiem :
                              proszę wpis pominąć milczeniem.
                              Informatykowi na forum odpowiedziałam:
                              bo tak mi info dosłał ( sprytnie),
                              że inaczej nie potrafiłam.
                              A, że:
                              informatyka polubiłam = to mu musiałam PApatki posłać.

                              A teraz PApatki dla pomijających.
                              • 100usmiechow Pozytywy!!!! 29.12.06, 20:44
                                Dużo ludzi jawnych i dużo ludzi dobrych znam.
                                To jest super!!!
                                I:
                                takim PApatki ślę.
                              • 100usmiechow Dalsze pozytywy: 29.12.06, 20:50
                                Nadal poznaję nowe osoby ( i prywatnie i w sytuacjach zawodowych ).
                                To budujące, że:
                                wiele z Tych osób pozostaje takimi = jak się w chwili zapoznania podawało.
                                A nawet:
                                po dłuższej znajomości = jeszcze zyskują na wartości.
                                Takowym:
                                PApatki ślę.
                                • 100usmiechow Re: Dalsze pozytywy: 29.12.06, 20:53
                                  Jak to fajnie, że:
                                  jak dziś pracę zakończę = to tylko papierzyska spakuję i wyjdę z nimi na 3 dni
                                  ( do domu ).
                                  W domu:
                                  2 dni przy papierzyskach posiedzę.
                                  A dnia trzeciego = będę leniuchować.
                                  PApatki
                                • 100usmiechow Re: Dalsze pozytywy: 29.12.06, 20:57
                                  Nadal mogę pójść na Sylwestra.
                                  Nawet w kilka miejsc = mogę.
                                  Co nie oznacza = że pójdę.
                                  Ale:
                                  myśl, że mam gdzie, mam z kim = miła jest.
                                  PApatki
                                  • 100usmiechow Re: Dalsze pozytywy: 29.12.06, 21:04
                                    Dziecko, moje ukochane, pojechało.
                                    Jak dojedzie - to poleci.
                                    Jak doleci - to się z Żabojadem spotka.
                                    A:
                                    Żabojad do mnie pisał, dzwonił i @ mi posyłał.
                                    Oraz:
                                    podejrzewam, że i Żabojad nas podczytuje.
                                    Może:
                                    ciekaw jest = co ja o nim piszę?
                                    To ja ( na wszelki wypadek ) stwierdzam:
                                    Żabojad jest superowy i ja go (prawie) kocham.
                                    Boję się go pokochać bez słówka "prawie", bo:
                                    co ja bym z tym kochaniem zrobiła = gdyby Żabojad nie został z nami ( jak to
                                    się w życiu ludziom przytrafia )na zawsze?
                                    Papatki.
                                    • 100usmiechow Re: Dalsze pozytywy: 29.12.06, 21:10
                                      Panowie ( co to rury potrafią wymieniać ) = potrafią też i inne rzeczy.
                                      Np.
                                      dzisiaj zakładają zaworki i zawory wielgachne ( awaryjne ).
                                      Dlatego:
                                      nie jestem sama = z Panami sobie siedzę.
                                      To bardzo mili panowie ( o czym Wam już pisałam ).
                                      PApatki.

                                      P.S.
                                      Idę na taras.
                                      Nie w sprawie wietrzenia - a w sprawie palenia ( z lufką Sławkową ).
    • zaza7 Re: Różności pełne serdeczności 20.12.06, 23:39
      Zawsze powtarzała swoim bliskim, że dostaję to, co daję. I to zupełnie jak z tym
      psem. Jeżeli wchodzę do np. do gabinetu pani doktor o "złej sławie" i sie
      uśmiecham, to dostaję to samo!!! I to jest piękne. Tyle, że teraz kipi we mnie
      złość, rozgoryczenie i w ogóle..... potrzebuję barrrrrdzo serdeczności. Pomóżcie!!!!
      • dorota-zam Re: Różności pełne serdeczności 21.12.06, 00:02
        Witaj Zazo7! Miło Cię widzieć. Posyłam Ci duże naręcze ciepłego i puchatego, aby
        Cię otuliły i osłoniły przed złością i innymi negatywnymi uczuciami! Życzę Ci
        miłych snów, a jutro wstań w lepszym humorze i niech cały dzień świeci Ci
        słońce! Pozdrawiam.
        • zaza7 Re: Różności pełne serdeczności 21.12.06, 00:07
          Po takich pozdrowieniach wtulę się w te miękkości, puchatości i zasnę. Jak mówią
          poranek jest mądrzejszy od nocy.Wielkie dzięki Doroto-zam. Uściski i dobranoc,
          pchły na noc a szczypawki do zabawki. Pa
          • crimen Re: Różności pełne serdeczności 21.12.06, 03:30
            Ty to potrafisz człowieka zaskoczyć. Mogłaś mnie mieć na sumieniu;)))
            • zaza7 Re: Różności pełne serdeczności 21.12.06, 23:42
              O takiej drakońskiej porze byle co może człowieka zaskoczyć. A tak w ogóle to
              mam pytanie: czy to było może pod moim adresem (zaza7) to zaskakiwanie, panie
              crimen?
              Bo może odpowiadam nie na temat:))
              • crimen Re: Różności pełne serdeczności 21.12.06, 23:59
                Doskonale wiesz o kogo mi chodzi i co miałem na myśli, choć przyznaję że też mi
                się zdarza powrót z niebytu od czasu do czasu;)))
                • zaza7 Re: Różności pełne serdeczności 22.12.06, 00:03
                  Oczywiście, bo otworzyłam skrzynke pocztową, sprytna byłam, nie? Tyle, że trochę
                  po czasie. Ale jak wiesz, szybko piszę:))))
                  • crimen Re: Różności pełne serdeczności 22.12.06, 00:13
                    Tyle tylko, że o ile mnie pamięć nie myli ostatnio to nie ja odszedłem w
                    niebyt, raczej zostałem odstawiony;)))
                    • zaza7 Re: Różności pełne serdeczności 22.12.06, 00:27
                      crimen napisał:

                      > Tyle tylko, że o ile mnie pamięć nie myli ostatnio to nie ja odszedłem w
                      > niebyt, raczej zostałem odstawiony;)))
                      No dobra, na forum takie stwierdzenie wystarczy, a ja nie mam ochoty publicznie
                      roztrząsać tamtej sytuacji. Jeżeli jednak chcesz o tym pogadać, to proszę
                      bardzo, ale na prywatną skrzynkę. Osobiście jednak uważam, że w liście wszystko
                      wyjaśniłam, jeśli go dostałeś:))))
                      • zaza7 Dobranoc 22.12.06, 00:45
                        Teraz już konczę, bo budzik mam nastawiony 6:10. A oczka nie mogą być
                        zapuchnięte. Dobranoc wszystkim i pogodnych snów w ciepłym łóżeczku.
      • elissa2 Moc Serdeczności dla Zazy 21.12.06, 12:59
        zaza7 napisała:
        >
        > teraz kipi we mnie złość, rozgoryczenie i w ogóle..... potrzebuję barrrrrdzo
        > serdeczności. Pomóżcie!!!!
        >
        dragons1.k12.ar.us/dragons/THamby%20web/hug.gif
        www.typetimes.org/images/Graphics/Two%20Bear%20Hug.gif
        img160.imageshack.us/img160/5140/01400za.gif
        • zaza7 Re: Moc Serdeczności dla Zazy 21.12.06, 23:39
          Od razu lepiej, dzisiaj pomimo ponurego dnia chce mi się żyć. Znalazłam swój
          sposób. Dzięki elissa2. Takie misiowe przytulanki pomagają (jeżeli nawet to
          tylko tytuł postu). :))
          • elissa2 Re: Moc Serdeczności dla Zazy 22.12.06, 01:00
            zaza7 napisała:

            > Od razu lepiej, dzisiaj pomimo ponurego dnia chce mi się żyć. Znalazłam swój
            > sposób. Dzięki elissa2. Takie misiowe przytulanki pomagają (jeżeli nawet to
            > tylko tytuł postu). :))
            >
            Nie, to nie jest jedynie tytuł postu.
            Po prostu takie serdeczności Ci posyłam; ciepłe, przyjazne,
            bezinteresowne, "puchate", kojące z nutą pocieszenia ...
            :)
            • zaza7 Re: Moc Serdeczności dla Zazy 22.12.06, 11:24
              I to jest piękne, że potrafimy przesyłać sobie takie kojące, puchate i słodkie
              serdeczności. Chyba zadokuję tu dłużej. Takich pogaduch mi brakuje, zwłaszcza
              gdy późną nocą siadam przed kompem i ... No właśnie:)))))
              Dzięki:))
    • elissa2 wigilijna ryba 21.12.06, 03:10
      Podam Wam przepis na Wigilijnego Karpia Faszerowanego.
      Dla mnie to bardzo niezwykła potrawa. Moja babcia zapewniała, że od zawsze w
      jej domu była ta potrawa w Wigilię. Kto wie jak stary jest to przepis?
      Ja jednak, ostatnimi laty troszkę go ułatwiłam ...
      Wymyśliłam taką wersję dla leniuszków i staruszków...
      W oryginale jest to rodzaj galantyny z karpia. Strasznie dużo pierniczenia się
      z wycinaniem mięsa bez uszkadzania skóry. Potem nadziewanie ryby, zaszywanie
      jej i gotowanie w całości.

      Wycinam mięso z karpia.
      Z głowy (a raczej głów bo zawsze dogaduję się z panią w sklepie, żeby zostawiła
      mi kilka, gdy porcjują karpie) skóra, kręgosłup, ścinki+płetwy ugotować wywar z
      dodatkiem włoszczyzny +cebula.
      Mięso zmielić.
      Dodać przesmażoną drobniutko pokrojoną cebulkę (lub usmażyć grubiej pokrojoną
      cebulkę i zmielić z mięsem).
      Dodać kilka łyżek kaszki manny, siekane "białe" migdały i ewentualnie orzechy
      włoskie lub "białe" orzechy laskowe (białe, tzn bez brązowej skórki), siekaną
      natkę pietruszki, surowe jajka, pieprz, sól i ewentualnie trochę mieszanki
      ziołowej do ryb. Wymieszać i formować małe pulpeciki.
      Gdy wywar gotowy do przecedzonego, wrzącego wrzucać pulpeciki i ugotować je.
      Wyjąć do głębokiego półmiska bo będą zalane galaretą.
      Do wywaru dodać żelatynę. Przed dodaniem żelatyny sprawdzić smak i ewentualnie
      doprawić vegetą, solą, pieprzem. Powinien być dość intensywny, dobrze słony i
      pieprzny bo po dodaniu żelatyny złagodnieje.
      (Przez krótki okres w handlu były kostki bulion rybny "Knorr". Były świetne do
      takich celów jak galareta do ryby. Może pojawią się jeszcze przed świętami?)
      Ta galareta nie musi być klarowana nawet nie powinna.
      Ale z tym to już jak kto lubi.

      Ja nie lubię smażonego karpia.
      Pod taką postacią jak powyżej opisałam jest przepyszny.
      Zachęcam do spróbowania.

      Wersja ... szkocka :DDD
      zamiast karpia łosoś, zamiast natki - koperek
      A_ska, jeśli uda Ci się kupić dobry bulion rybny (np.w delikatesach, w ...
      japońskim lub koreańskim sklepie), to dodając do niego żelatynę masz już
      galaretę i tylko zmielić filety ...
      • a_ska1 Re: wigilijna ryba 21.12.06, 20:10
        Elisso,
        wielkie dzieki :))
        w wersji szkockiej = z lososia - moze dam rade -
        znalazlam polski sklep, nowootwarty,
        moze bedzie zelatyna i knorr rybny - jutro sprawdze!
        no i maszynki do mielenia miesa nie mam, ale moze pozycze.

        Karpia kupilam tydzien temu,
        na moje specjalne zamowienie go sprowadzono,
        byl calutki = z glowa, ale juz glowe i inne 'dodatki' wyrzucilam..
        ten karp MUSI byc usmazony, bo takie jest specjalne zyczenie glowy rodziny ;)
        (ja i moje dziecko karpia nie tykamy)
        • kabe.abe Re: wigilijna ryba 21.12.06, 21:44
          a_ska1 napisała:
          > ... karp MUSI byc usmazony, bo takie jest specjalne zyczenie glowy rodziny ;)

          A_ska, moja głowa rodziny też ma takie życzenie :)

          Dla mnie z kolei MUSI być karp w galarecie.

          Elisso, nie znałam wersji ryby faszerowanej z dodatkiem orzechów,
          ale przy najbliższej okazji skorzystam z tej podpowiedzi.
          Farsz rybny natomiast do tej potrawy formuję w rulony,
          zawijam w wyparzoną gazę, gotuję na wolnym ogniu, po wystudzeniu
          i delikatnym zdjęciu opakowania kroję w plastry, układam na półmisku,
          ozdabiam, zalewam galantyną. Do tego później specjalny sos podaję.

          Dobranoc :)
        • elissa2 Re: wigilijna ryba 22.12.06, 01:23
          a_ska1 napisała:

          > Elisso,
          > wielkie dzieki :))
          > w wersji szkockiej = z lososia - moze dam rade -
          > znalazlam polski sklep, nowootwarty,
          > moze bedzie zelatyna i knorr rybny - jutro sprawdze!
          > no i maszynki do mielenia miesa nie mam, ale moze pozycze.
          >
          > Karpia kupilam tydzien temu,
          > na moje specjalne zamowienie go sprowadzono,
          > byl calutki = z glowa, ale juz glowe i inne 'dodatki' wyrzucilam..
          > ten karp MUSI byc usmazony, bo takie jest specjalne zyczenie glowy rodziny ;)
          > (ja i moje dziecko karpia nie tykamy)
          >
        • elissa2 Re: wigilijna ryba 22.12.06, 01:53
          a_ska1 napisała:
          >
          > no i maszynki do mielenia miesa nie mam, ale moze pozycze.
          >
          Wiesz, mięso łososia jest bardzo miękkie. Można się pobawić i posiekać bardzo
          drobno ostrym nożem.

          A jeśli chodzi o karpia ... żeby nie "leciał" mułem, najpierw robię mu peeling
          z soli a potem dokładnie go golę (jeśli wykorzystuję też skórę). :D
          Natomiast dzwonka przygotowane do przyrządzania, dzień wcześniej okładam
          pokrojoną cebulą i wstawiam do lodówki.

          A właśnie dodatek podsmażonej cebuli, pieprzu i natki pietruszki do zmielonego
          mięsa karpia skutecznie tłumi posmak mułu.
      • artzi1 Re: wigilijna ryba 21.12.06, 22:03
        Zapraszam na www.los-karpi.prv.pl
        • hanula1950 Re: wigilijna ryba 21.12.06, 22:42
          Po przeczytaniu o tych pysznościach zrobiłam się głodna, a przecież o tej porze
          jeść juz nie wypada. sadełko by mi sie odłożyło. Jeśli mnie wzrok nie myli, to
          crimena zobaczyłam we wczorajszych postach. To chyba tak z okazji tych świąt,
          które juz za 2 dni. Jak ten czas leci - ja sie zabiję.
          • hanula1950 Re: wigilijna ryba 21.12.06, 22:49
            Karpia nigdy bym nie zabiła. Nie zabijam niczego z wyjatkiem much i innych
            umęczliwych owadów jak np. komary.
    • kabe.abe Zima kalendarzowa 22.12.06, 08:15
      Witajcie w pierwszym dniu zimy :)

      Dobrego dnia wszystkim.
      • hanula1950 Re: Zima kalendarzowa 22.12.06, 08:23
        Z 15.45 przełożono mi zabiegi na 9.15, więc zaraz wyruszam, ale za to cały
        dzień będzie wolny. Serdecznie pozdrawiam w pierwszy dzień kalendarzowej zimy.
        • zaza7 Re: Zima kalendarzowa 22.12.06, 11:27
          A ja powitałam moich uczniów stwierdzeniem, że mamy pierwszy dzień kalendarzowej
          zimy, ale święta będą zielone. Trochę bez tego śniegu ucieka mi nastrój świąt,
          ale tylko za oknem, bo w domu czuję to na każdym kroku.
          Pozdrawiam ciepło wszystkich z naszego (!) postu i nie tylko.:))))
      • sama_radosc Merry Christmas 22.12.06, 12:20
        Sama_radość czasem wpadnie
        Sympatycznie was zagadnie
        Teraz jest okazja wielka
        Idą święta! Idą święta!
        Chętnie chłopcom rozda buzi
        Czy są mali, czy są duzi
        O dziewczynkach nie zapomni
        Ofiaruje uścisk dłoni:)
        Wiele ciepła i radości
        Od samej radości
        • hanula1950 Re: Merry Christmas 22.12.06, 13:11
          Niektórym to dobrze, bo maja balkony z daszkami i swoje bigosy na nie mogą
          wystawić. Ja wprawdzie balkon i to duży mam, ale bez daszka = deszczu by mi
          napadało...A lodówka pełna i co ja mam zrobić? Na sąsiadów przecież też liczyć
          w tym okresie nie ma co liczyć...
          • zaza7 Re: Merry Christmas 22.12.06, 13:27
            Mój balkon też duży i bez daszka, ale mam pokrywki do garnków. Gorzej z
            pasztetem, który mogę przykryć ściereczką, a od deszczu to nie chroni. Bigosik,
            krokiety też mogę przykryć, ale faktem jest, że daszek to piękna rzecz.
            Pozdrawiam i życzę wielu pomysłów na przechowywanie smaczności.
          • slawek004 Kojące, puchate i słodkie 22.12.06, 14:14
            mają być Wasze święta, a i nowy przyszły rok:))))
            Witaj Zaza!
            • mandy4 Re: Kojące, puchate i słodkie 22.12.06, 14:36
              Dziękuję wszystkim za życzenia - te dostarczone przez listonosza i te przysłane
              przez internet. Dzięki 100-krotne.
              Dorotko - zakładka piękna, jest już pomiędzy 268 a 269 stroną. Następne strony
              dotknie dopiero w święta. Bardzo dziękuję.
              Mężczyzna mego życia odciąga mnie od komputera, dlatego tak mnie tutaj mało.
              Ale (po kryjomu przed nim) zaglądam na nasze forum. Cieszę się, że ponownie
              zajrzała do nas sama_radość i zazę serdecznie witam. Życzę miłego popołudnia
              podczas przedświątecznej krzątaniny. Wieczorem, gdy uśpię mego mężczyznę,
              zajrzę ponownie. Tymczasem papatki.
            • zaza7 Re: Kojące, puchate i słodkie 22.12.06, 22:25
              Wiem o tym przyszłym roku, ale on będzie mój, bo suma cyfr wynosi 9. Poza tym
              kończy się na 7, a ja mam trochę siódemek w dacie urodzenia. Poza tym mam
              pytanie. Slawek004: czy my kiedyś pisaliśmy do siebie, albo coś w tym guście?
              Witaj Slawek!
              • slawek004 Re: Kojące, puchate i słodkie 23.12.06, 17:19
                Zaza, witaj:)
                Jeśli pisaliśmy to musiałaś być pod innym nickiem. Tylko jakim?
                Pozdrawiam
                • zaza7 Re: Kojące, puchate i słodkie 23.12.06, 17:42
                  Myślę, że z gazety to nie, bo nie używałam tu innego nicka. Zasugerowałam się
                  powitaniem wysłanym pod moim adresem i tyle. A mogłam nie pamiętać, bo miałam
                  dłuższą przerwę na forum.
                  Pozdrawiam.
                  • a_ska1 Re: Kojące, puchate i słodkie 23.12.06, 18:42
                    tez przycupnelam na chwilke.
                    trudno jest rzadzic sie nie w swojej kuchni!
                    ciagle jakiegos sprzetu mi brakuje.
                    Np. nie mam miksera - sernik ucieralismy cala rodzina na zmiane,
                    jak za dawnych czasow..
                    Jedna osoba musiala miske trzymac,
                    zeby nie uciekala :)
                    no i piekarnik = jedna niewiadoma, chyba od spodu przypala.
                    jakos dajemy rade - troche prowizorki, ale wesolo jest :)
                    • zaza7 Re: Kojące, puchate i słodkie 23.12.06, 18:53
                      Przepraszam, że pytam, ale z jakiego powodu rządzisz się na święta nie w swojej
                      kuchni? Gdy spędzałam święta u mamy, też byłą nie w swojej kuchni, ale nie
                      rządziłam. A właściwie to najważniejszy jest nastrój i dobre nastawienie do
                      wszystkiego co się robi. Życzę powodzenia w radzeniu sobie. :))
    • elissa2 Niezadaszony balkon, :) 22.12.06, 15:22
      Też mam. :)

      Pudło po bananach służy jako "szafka" a przed deszczem chroni je duży mocny
      worek na śmieci. :)
      • mandy4 Re: Niezadaszony balkon, :) 22.12.06, 16:01
        Ale Wam zazdroszczę tych balkonów. Mawet niezadaszonych. Ja nie mam w ogóle.
        Dwa lata temu to co się nie zmieściło w lodówce ułożyłam w workach na parapecie
        na zewnątrz okna. Miestety do worków dorwały się jakieś ptaki z samego rana i
        potrawy nie nadawały się już do spożycia. W tym roku świąt nie przygotowuję dla
        całej rodziny, więc w zupełności wystarczy mi moja (jeszcze NRD-owka)lodówka.
        • dorota-zam Re: Niezadaszony balkon, :) 22.12.06, 19:13
          O chociaż raz ktoś czegoś mi zazdrości. Ja właściwie mam taką balkono-loggię,
          więc mogę wystawić tam pół lodówki i bardzo to sobie w takich chwilach chwalę,
          bo jednak temperatura na zewnątrz, mimo że jak na tę porę roku jest ciepło, to
          porównywalna jest z temperaturą w lodówce, a chociaż wszystko nie zamarznie! Ale
          oczywiście też wszystko musi być przykryte, bo kiedyś jak studziłam sobie tam
          świeżo upieczone mięsko, to też jakieś paskudne ptaszysko próbowało się nim
          poczęstować, dobrze, że akurat ktoś był w pokoju i przegonił nieproszonego
          gościa zanim narobił dużej szkody, tylko kawałek z brzegu musiałam odkroić. U
          nas strasznie dużo jest srok, a jak potrafią paskudy hałasować w nocy!
          Zestresowałyście mnie dziewczyny tymi pasztetami i też mi się zachciało,
          wczoraj ugotowałam mięso, dzisiaj dziecko mi zmieliło i zaraz biegnę go piec.
          Jeszcze makowce mam na dziś w planach, wczoraj dziecko mak zmieliło. Czasem się
          i dzieci przydają!
          • dorota-zam Śledzie!? 22.12.06, 19:19
            Jakie śledzie robicie na Wigilię? Bo ja gdzieś wyczytałam w gazecie przepis na
            śledzie zawijane z farszem grzybowym i zastanawiam się czy nie wypróbować go,
            tylko musiałabym chyba kupić parę całych płatów, bo te kupione pokrojone w
            dzwonka leżą sobie w oleju i będą podane pod pierzynką, a może i w sałatce
            wymyślonej swego czasu przez moje dziecko. Chociaż sama nie wiem, czy śledzie mi
            się komponują z grzybami? Jadł ktoś z Was kiedyś takie śledzie z grzybami?
            • zaza7 Re: Śledzie!? 22.12.06, 20:30
              Oj, Dorota, żadnych!!! Nie toleruję zapachu i obecności w moim pobliżu, dlatego
              mąż kupuje sobie jakie chce, a ja nie pozwalam ich stawiać na stole wigilijnym,
              bo musiałabym je spróbować, no nie?
              Dzięki za link do mięska pychotki. Spróbuję na pewno!!!!
              Lecę po coś do picia. Naraski, jak mowi młodzież.
              • a_ska1 Re: Śledzie!? 22.12.06, 21:19
                a ja sledzie jadam od niedawna,
                ale tylko w salatce tzw. pod pierzynka,
                (pierzynka jest z drobno tartego zoltego sera)
                ta salatka jest naprawde pyszna
                i nieraz juz zrobila furore (nawet za oceanem!)
                w Scotlandii tez bedzie "grana" w tym roku, bo sledzie udalo mi sie nabyc :)

                dziewczyny, poratujcie mnie przepisem na rybe faszerowana, please!
                (chodzi mi glownie o przygotowanie jarzynek)
                • a_ska1 niespodzianka 22.12.06, 21:20

                • a_ska1 niespodzianka 22.12.06, 21:28
                  dzis listonosz przyniosl mi w poczcie niezwykla przesylke
                  przesylka jest od Mandy :)
                  Mandy kochana,
                  wielka radosc mi sprawilas!
                  tylko:
                  zamiast brac sie za pichcenie potraw swiatecznych
                  siedzialam dzis i czytalam te ksiazke, ktora mi przyslalas :)
                  bardzo ciekawych rzeczy o tradycjach wigilijnych sie z niej dowiedzialam!
                  wielkie dzieki, wzruszylam sie do lez..
                • zaza7 Re: Śledzie!? 22.12.06, 22:22
                  a_ska1 napisała:

                  > a ja sledzie jadam od niedawna,
                  > ale tylko w salatce tzw. pod pierzynka,
                  > (pierzynka jest z drobno tartego zoltego sera)
                  > ta salatka jest naprawde pyszna
                  > i nieraz juz zrobila furore (nawet za oceanem!)
                  > w Scotlandii tez bedzie "grana" w tym roku, bo sledzie udalo mi sie nabyc :)
                  > A nie masz ochoty na tradycyjnego karpia faszerowanego i pieczonego? Mi taki
                  najbardziej smakuje, chociaż generalnie ryb nie lubię, a śledzie mogą nie
                  istnieć. I to nie ważne czy pod pierzynką czy odkryte. Wracam do karpia. Ma być
                  taki kilogramowy, a farsz robisz z pieczarek. Jeśli chcesz wiedzieć cos więcej
                  daj znać.
                  > dziewczyny, poratujcie mnie przepisem na rybe faszerowana, please!
                  > (chodzi mi glownie o przygotowanie jarzynek)
                  >
                  • kabe.abe Re: Śledzie!? 22.12.06, 22:35
                    Alu, wpisz w googlach hasło : ryba faszerowana, znajdziesz wiele przepisów.
                    Jeden link Ci podsyłam:
                    kuchnia.gery.pl/cms/?id=24
                    Kiedyś na Wigilię zrobiłam karpia nadziewanego pieczarkami, był wspaniały.
                    W tym roku wymysliłam inne menu'.
                    Na dziś fajrant.
                    Rozplanowałam prace na trzy dni: piątek, sobota, niedziela.
                    To co na dziś - już mam zrobione, nawet część sobotniego planu wykonałam:)
                    • zaza7 Re: Śledzie!? 22.12.06, 22:39
                      To prawie jak u mnie, tyle, że najgorsze przede mną. Nie lubię mielić maku do
                      kutii!!!!
                  • a_ska1 Re: Śledzie!? 23.12.06, 12:36
                    jejku, ale roztrzepana jestem!
                    oczywiscie przepis na rybe faszerowana mam,
                    a chodzilo mi o przepis na rybe po grecku..
                    ale - sposobem KaBe - sprawdze w googlach,
                    nie bede juz Wam glowy zawracac.
                    Zazo - tak jak Ty nie jadasz sledzia - ja nie jem karpia.
                    moze kiedys - jak wymysla odmiane bezosciowa :)
                    a sledzie zaczelam jesc niedawno -
                    od czasu jak pojawily sie matjasy na tackach.
                    bo takie sledzie z glowami i ogonami = fuj!
                    milych swiatecznych przygotowan zycze :)
                    • zaza7 Przygotowania 23.12.06, 17:15
                      Wreszcie mogę na chwilę usiąść, oczywiście przed kompem. Paszteciki z kapustą i
                      grzybami upieczone (takie drożdżowe ciasto, co nie musi rosnąć), kutia zrobiona,
                      jeden karp już sprawiony, pozostałe dwa jeszcze mają chwilę dla siebie. Choinka
                      ubrana, a prezenty prawie popakowane. Acha, jeszcze fasolkę namoczyć i może
                      pokroję kapustę? Dzielna jestem, no nie:)))
                      Swój prezent dostałam już dzisiaj i bardzo się z tego cieszę. Dobrze jest tak
                      dostawać to, co się chce:)))
                    • zwyczajnyczlowiek Re: Śledzie!? 24.12.06, 01:04
                      A_ska , sprobuj moze lososia w sosie z bialym winem. PYCHHA.
        • kabe.abe Zadaszony balkon, :) 22.12.06, 19:23
          Nie wiem czy to, co wystaje na zewnątrz z mojego "dużego" pokoju
          to balkon, czy loggia? Coś pomiędzy. Daszek ma, bo to zaledwie 4 piętro,
          ale i tak deszcz pada na posadzkę, jak pada.
          Dlatego mój M. robi - jak potrzeba - sezonową spiżarnię z plastikowych
          rozkładanych skrzynek (można takie kupić w sklepach gosp. dom.)
          Ustawia je jakoś tak na boku i fikuśnie zabezpiecza folią przed deszczem.
          Zdaje to egzamin, a "po sezonie"
          składa się te skrzynki i wracają do bagażnika samochodu.

          Mandy, nasza pierwsza lodówka była właśnie NRD-owska i znakomicie się spisywała,
          ale podczas przeprowadzki została uszkodzona. Żadna następna już taka nie była,
          a zwłaszca ta ostatnia. Niby coraz nowocześniejsze i bardziej energooszczędne,
          ale wykonane z kiepskich materiałów. Ostatnio urwał mi się zaczep do jednej z
          wewnętrznych półek, drugi się ledwo trzyma, a lodówka ma zaledwie 2 lata. Gdzie
          ja dokupię półki na wymianę, czy w ogóle teraz takie coś ktoś sprzedaje?

          Mam pytanie do zaza: w jakim regionie na Wigilę przygotowuje się kapustę
          z fasolką nakrapianą? Kiedyś o tym pisałaś, a ja przyznam, że nie słyszałam
          o takiej porawie:))
          Pozdrawiam wszystkich.
          To byłam moja krótka przerwa w gorączce przedświątecznej.
          Może później wpadnę.
          • zaza7 Re: Zadaszony balkon, :) 22.12.06, 20:27
            Witam wszystkich was w przerwie gotowania i pieczenia. Wyszłam z kuchni, bo
            nózie wchodziły mi do... i musiałam gdzieś przycupnąć. A najlepiej przed kompem.
            Odpowiadam na pytania, nie, najpierw odpowiadam na pozdrowienia. To miło, że
            ktoś pamięta o tym co pisałam kiedyś, dawno temu. Najpierw Kabe.abe. Ta potrawa
            robiona jest na pograniczu Dolnego Śląska i Wielkopolski, bo stąd pochodzi
            rodzina mojego męża, teściowa. Ona tak wymyśliła, bo poprzednio dodawano Dużego
            Jaśka. Często był twardawy, więc teściowa wymieniła na nakrapianą fasolkę. Jest
            dobre pod warunkiem, że doprawisz smakowo według siebie. Ja muszę mieć słone i
            nie robię za dużej zasmażki.
            Mój pasztet leży w lodówce i czeka na syna (starszego) i zapeklowana i upieczona
            karkóweczka. No i "ślimaki z rodzynkami" pychotka ciasteczka. Krokiety czekają
            na usmażenie, bo zrobione już są.
            Na tym kończę meldunek z kuchni. Teraz lecę po coś do picia. Wrócę troszkę później.
            • kabe.abe Re: Zadaszony balkon, :) 22.12.06, 22:38
              zaza7 napisała:

              > Ta potrawa robiona jest na pograniczu Dolnego Śląska i Wielkopolski...


              Zaza, dziekuję za zaspokojenie mojej ciekawości :))
              • kabe.abe Dobranoc 22.12.06, 22:46
                Dobrej nocy wszystkim życzę.
                • zaza7 Re: Dobranoc 22.12.06, 23:14
                  Dobranoc wszystkim ja także życzę. Jutro też jest pracowity dzień.
                • mandy4 Re: Dobranoc 22.12.06, 23:40
                  Mężczyzna uśpiony. Mogłabym się zabrać teraz do pracy ale padam z nóg, więc
                  wolałam zasiąść do komputera. Wertuję rózne przepisy i szukam przepisu na jakąś
                  wigilijną potrawę, którą potrafiłaby ugotować i lubiła (pod względem smakowym)
                  taka osoba jak ja. Niestety większość z nich wymaga talentu kulinarnego
                  przynajmniej w stopniu dostatecznym - u mnie sięga on prawie zera. Mięsa nie
                  lubię i raczej nie jadam. Karpia nigdy nie robię, bo nie potrafię go pozbawić
                  życia. Mogłabym kupić juz gotowego do usmażenia, ale dla mnie to tak samo,
                  jakbym ja go zgładziła. Toteż moje menu świąteczne niewiele będzie się rózniło
                  od tego z dnia codziennego. Tyle, że słodkości i sałatek będzie więcej niż
                  zwykle. Gotowanie i pieczenie zostawiam na jutro. Teraz biorę się za coś
                  bardziej przyjemnego - za pakowanie prezentów. Uwielbiam to robić.
                  Spokojnej nocy Kochani.

                  <"//======\\----
                  • kabe.abe Re: Przygotowania 23.12.06, 18:30
                    U mnie też przygotowania w toku, ale wszystko sprawnie idzie.
                    Prezenty popakowałam w tygodniu,
                    za chwilę ubieram choinkę - żywą, a nie sztuczną.

                    Postaram się zajrzeć tu wieczorem.
                    • a_ska1 Re: Przygotowania 23.12.06, 18:53
                      U nas choinka juz ubrana i prezenty spakowane :)
                      a choinka sztuczna niestety..
                      juz myslalam, ze zadnej nie bedzie,
                      bo wczoraj w sklepach wszystkie swiateczne artykuly byly uprzatane!
                      ale za to - nawet niezla - za pol ceny kupilismy :)

                      jeszcze mi do zrobienia ryby wszelakie zostaly
                      i wigilijna zupa grzybowa z lazankami.
                      Dla mnie ta zupa jest najwazniejsza - a ryb moze wcale nie byc :P
                      a dla mojego meza odwrotnie

                      zatem zabieram sie za te ryby :)
                      • a_ska1 Re: Przygotowania 23.12.06, 18:58
                        Zaza,
                        mieszkam w wynajetym mieszkaniu,
                        wynajetym - z calym wyposazeniem
                        to ta kuchnia niby moja - ale nie mialam wplywu na jej wyposazenie.
                        Przede mna mieszkal tu mlody chlopak,
                        i tak dobrze ze choc garnki jakies są :)

                        nie wiem jak dlugo tu jeszcze pomieszkam,
                        do mojego domu jest ponad tysiac kilometrow,
                        nie oplaca mi sie calego gospodarstwa na nowo urzadzac,
                        tym bardziej ze rodzinka dojezdza do mnie okazjonalnie
                        (np wlasnie na swieta :))))
                        a na codzien to sama tu mieszkam :/
                        • zaza7 Re: Przygotowania 23.12.06, 19:07
                          No tak, gdybym nie była tak zakręcona, to bym pamiętała, że trochę daleko
                          jesteś, za morzem (?). Ale dzięki, że wyjaśniłaś. Tym bardziej życzę Ci dużo
                          spokoju i wytrwałości w walce z drobnymi, codziennymi przeciwnościami. :)
                    • zaza7 Re: Przygotowania 23.12.06, 18:56
                      Też bym chciała mieć żywą, ale... Może w przyszłym roku, gdy bedę mogła
                      decydować o większej ilości spraw, może. Grunt to działać.:)
                      • kabe.abe Re: Przygotowania 23.12.06, 23:54
                        Wszystkim utrudzonym świątecznymi przygotowaniami
                        życzę dobrej nocy.
                        :)
                        • zwyczajnyczlowiek Swieta, swieta.... 24.12.06, 01:08
                          By Wam wszystko pasowało,
                          by kłopotów było mało,
                          byście zawsze byli zdrowi,
                          by problemy były z głowy,
                          by się wiodło znakomicie,
                          by wesołe było życie!
                          • kabe.abe Re: Swieta, swieta.... 24.12.06, 09:57
                            Po tak pięknych życzeniach od nieznanego gościa
                            wypada mi tylko życzyć wszystkim
                            DOBRYCH Świąt.



                            --
                            :))
                            • wesola_kicia Re: Swieta, swieta.... 24.12.06, 10:58
                              Wesołych spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia,, wspaniałych
                              prezentów szalonego i szampańskiego Sylwestra a w Nowym Roku dużo zabawy
                              emocji radości wytrwałosci w dażeniu do
                              celu,energi,szaleństwa,sukcesu,uniesien,przyjazni,miłosci,całusów,spełnienia
                              najskrytszych marzeń,osobistych i zawodowych życze Wam z całego serca.
                            • hanula1950 Re: Swieta, swieta.... 24.12.06, 11:00
                              Dziękuję wszystkim za życzenia przepiękne. Oby tylko część z nich się spełniła.
                              Będę szczęśliwym człowiekiem. jakie u mnie te święta będą? Przeczytajcie ;
                              hanula1950.blox.pl
                              • mandy4 Re: Swieta, swieta.... 24.12.06, 13:09
                                Aska
                                Agnieszko
                                Dano
                                Dorotko
                                Elisso
                                Florentynko
                                Hanulko
                                Kabe
                                Samaradości
                                100uśmiechów
                                Szczęśliwatrzynastko
                                100uśmiechów
                                WesołaKiciu
                                Wloba
                                Zazo
                                Crimen
                                Nieświętymikołaju
                                Parmesanku
                                Sławku
                                Zwyczajnyczłowieku
                                i wszyscy pozoztali, których nie wymieniłam:
                                Wszystkim Wam życzę pięknych Świąt; pełnych wzajemnej miłości i uśmiechu, w
                                zdrowiu i szczęściu oraz pachnących zieloną choinką. Cieszcie się sobą i
                                wypoczywajcie.
                                Do "zobaczenia" po świętach.

                                <"//======\\--
                              • mandy4 Re: Swieta, swieta.... 24.12.06, 13:11
                                Hanula przeczytałam. Współczuję. Dodatkowo życzę Tobie i całej Twojej rodzinie
                                duuuuuuużo zdrowia.
                              • zaza7 Re: Swieta, swieta.... 24.12.06, 13:12
                                Dla wszystkich wytrwałego dążenia do spełniania marzeń, wyszukiwania co raz to
                                nowych piękniejszych marzeń, spokoju, radości z każdej małej przyjemności tego
                                życzy ZAZA i obyśmy spotkali się w tak doborowym towarzystwie jak dotychczas w
                                Nowym 2007 Roku.
                                • hanula1950 Re: Swieta, swieta.... 24.12.06, 14:40
                                  Kochani, dziękuję za serce. Buziaczki. Miłego wieczoru wigilijnego.
    • elissa2 Wesołych Świąt! :) 24.12.06, 15:21
      Dzielę się z Wami, z każdym z Was, opłatkiem z całego serca życząc Wam
      Wszystkiego co Najlepsze.

      Hanulka, przytulam Cię szczególnie serdecznie.
      :)

      (planowałam mniej lakoniczne życzenia ale i u mnie też coś spowodowało, że
      atmosfera dość nerwowa; dlatego piszę tak na szybkiego ale życzenia moje
      szczere i z serca płynące)
      • hanula1950 Re: Wesołych Świąt! :) 25.12.06, 11:57

        • zaza7 Re: Wesołych Świąt! :) 25.12.06, 14:39
          W pierwszy dzień świąt u mnie za oknem ponuro i zachmurzono. Do tego gości mi
          ubyło i jakoś tak cicho. Na szczęście tylko do jutra:) Wtedy znowu będzie pełno,
          gwarno, wesoło i bardzo świątecznie, czego wszystkim też życzę:))
          • a_ska1 Re: Wesołych Świąt! :) 25.12.06, 18:52
            jeszcze swieta trwaja -
            zatem wszystkim Wam zycze: Wesołych Świąt :)
            no, nie zdazylam wczoraj...

            za wszystkie zyczenia serdecznie dziekuje!
            • dorota-zam Re: Wesołych Świąt! :) 25.12.06, 21:17
              a_ska1 napisała:
              > jeszcze swieta trwaja -
              > zatem wszystkim Wam zycze: Wesołych Świąt :)
              > no, nie zdazylam wczoraj...
              >
              > za wszystkie zyczenia serdecznie dziekuje!

              Ja dokładnie tak samo : wczoraj nie zdążyłam dopaść kompa, więc się poprawiam!

              Przygotowania świąteczne szły mi jak po grudzie, a na makowce to już chyba ktoś
              urok rzucił, nie dość, że jak się wreszcie o północy za wyrabianie ciasta
              wzięłam, to okazało się, że nie działa mikser, obudziłam męża aby go naprawił,
              ale niestety się nie dało, więc sam robił za mikser, a ciasto bardzo twarde,
              mocno się napracował, a na koniec (hi, hi) dopatrzyłam się (skleroza nie boli, a
              robiłam z tego przepisu już któryś raz) że przepis jest na 2 makowce, a wydawało
              mi się że na jeden, więc robiłam z potrójnej porcji i zamiast 3 wyszło mi 6
              makowców!!! Udało mi się 3 rozdać, jeden zamroziłam, a jeden jutro do Torunia
              zabieram i w związku z tym, będę dopiero w środę wieczorem!
              A_ska a Twoje śledzie to tylko z żółtym serem? Bo ja robię tak - cebula, jajko,
              śledź, majonez i na wierzch żółty ser.
              • 100usmiechow Re: Wesołych Świąt! :) 26.12.06, 01:56
                Zadzwonił mój telefon.
                Nie jest to telefon paszczowy ( jak u A_ski ).
                Ale:
                działa jak A_skowy = trzeba jechać.
                Więc:
                do pracy przyjechałam.
                Jak już zamiesznie minęło, to:
                pocztę sprawdziłam, życzenia (Wasze) odebrałam.
              • 100usmiechow Re: Wesołych Świąt! :) 26.12.06, 02:02
                Ponieważ:
                święta mają być wesołe = to ja wesołe życzenia ślę.
                ------------------
                Trochę śniegu, trochę piwa,już się miło odpoczywa.
                Dzikie jeże łkają same a renifer ciągnie sanie....
                I w ogóle.
                Ja życzę.
                --------------------
                P.S.
                Jestem trzeźwa.
                A:
                takie życzenia dostałam od kogoś = i mnie śmieszyły.
                To teraz:
                test śmiesznostkowania Wam robię.
                Świąteczne PApatki ślę ( i wracam do domu ).

                • hanula1950 Re: Wesołych Świąt! :) 26.12.06, 10:48

                  • 100usmiechow Re: Wesołych Świąt! :) 26.12.06, 13:54
                    Wczoraj (po telefonie prawie A_skowym):
                    Święta w pracy spędzałam ( w towarzystwie panów dwóch = miłych ).
                    Ci panowie jakieś zmostkowanie zrobili.
                    Ponoć:
                    mostek nie jest najlepszym wyjściem.
                    Dlatego:
                    dzisiaj panowie ( inni-= ale też mili )
                    robią implant.
                    Ponoć to lepsze wyjście ( A-ska wie najlepiej = czy to prawda ).
                    Więc:
                    w pracy sobie siedzę i czekam na zakończenie implantowania.
                    W trakcie czekania = czytam sobie ( Was ).
                    Nie mam tego czytania dużo, bo:
                    Wy też czytacie ( zamiast pisać ).
                    Tyle, że:
                    pewnie (znowu) mądrości czytacie ( bo nie sądzę, byście robili takie bzdury =
                    jak jedzenie czy oglądanie filmideł ).
                    Bo:
                    należy być mądrym!!!
                    Nie powinno się być chorym i zwariowanym.
                    Dlaczego nie?
                    No, żeby się ludziom przypodobać.

                    A co u mnie (jeszcze )?
                    Nie jest źle.
                    W domu została kobieta mego życia.
                    To nie jest kobieta ciapowata = poradzi sobie.
                    Więc:
                    nie mam na co narzekać.
                    Czego i Wam życzę.
                    PApatki ( świąteczne ) doklejam.

                    • zaza7 Re: Wesołych Świąt! :) 26.12.06, 17:34
                      Drugi dzień świąt u mnie to sztampa. Wizyta u rodziny, co ważniejsze
                      uroczystości wokół świąt się skupiły (ale rym!:) urodziny, imieniny, urodziny.
                      Stół pełen jadła wszelakiego, tyle, że oczy tylko by jadły. Przy stole nas sporo
                      było, kilkanaście osób. Dużo młodzieży (rozpiętość wieku od 16 do 25) więc i
                      gwarno było:) A mnie dopadł katar i chyba zatoki, bo coś mi między oczami
                      tupie:) Szczęśliwa więc jestem siedząc w ciszy przed kompem i czytając.
                      Pozdrowienia dla wszystkich, którzy mogą odpocząć już i może jeszcze.
                      Właśnie słucham piękną piosenkę świąteczną "W kropki zielone" śpiewaną cudownie
                      przez Ewę Małas-Godlewksą.
                      • 100usmiechow Re: Wesołych Świąt! :) 26.12.06, 21:12
                        Mili panowie implant wstawili ( a może zaimplantowali?).
                        To oznacza:
                        mogę powrócić do Świąt (przerwanych).
                        Więc:
                        jadę do domu na ryby, grzyby, kapusty i słodkości.
                        Ale:
                        najbardziej pragnę piwa.
                        Czy piwo pasuje do Świąt?
                        Pewnie nie.
                        Taka to ja = niedopasowana jestem.
                        PApatki.
                        • 100usmiechow Re: Wesołych Świąt! :) 26.12.06, 23:21
                          Już miałam wyjść.
                          Nie wyszłam ( bo coś się nie udało).
                          W tej sytuacji:
                          mierzę sobie poziom stresu.
                          -----------------
                          Załączony obrazek jest wykorzystywany w szpitalu w Bichat do testowania poziomu
                          stresu. Przypatrzcie się obydwu delfinom, które wyskakują z wody: są one
                          identyczne! Naukowcy jednak stwierdzili, ze ludzie, którzy mają zbyt dużo
                          stresu, widza różnice miedzy tymi delfinami. Im więcej stresu tym więcej
                          różnic.A więc: jeśli delfiny wydają się wam różne, to posprzątajcie biurko i
                          idźcie do domu wypocząć!
                          ----------
                          Załączony obrazek = wysyłam Wam na @.
                          Cel:
                          też sobie zmierzcie.
                          U mnie = wyszło fatalnie.
                          Dlatego:
                          biurko posprzątałam.
                          Ale:
                          nadal nie mogę iść do domu.
                          To sobie ( jeszcze raz) delfiny oglądam.
                        • a_ska1 Re: Wesołych Świąt! :) 26.12.06, 23:27
                          swieta, swieta i juz po..
                          zyjecie?
                          u mnie tona jedzenia w lodowce zostala..

                          Ciesze sie, bo urlop mam jeszcze do konca roku,
                          a i po Nowym Roku przez pierwszy tydzien
                          bede na pol gwizdka pracowac :)
                          nareszcie nic nie musze,
                          a przede wszystkim - nie musze rano wstawac :))

                          wesolego po-swietach!
                          • a_ska1 Re: Wesołych Świąt! :) 26.12.06, 23:33
                            w zwiazku z tym co ponizej napisalam
                            poziom stresu mam zerowy :)
                            • a_ska1 test na stres 26.12.06, 23:38
                              wynik testu - tak jak napisalam ponizej - zero stresu!

                              kochane 100 usmiechow:
                              ja zadnych delfinow nie widze,
                              wiec roznic miedzy nimi tym bardziej nie :D
                              • a_ska1 Re: test na stres 26.12.06, 23:42
                                sprawdzilam jeszcze raz.
                                chyba sie jednak zestresowalam, ze nie widze tych delfinow...
                                • 100usmiechow Re: test na stres 26.12.06, 23:50
                                  A_ska:
                                  te delfiny jak mój stres zobaczyły (zmierzyły) = to tak się zestresowały, że
                                  pływania zapomniały ( i dlatego do Ciebie nie dopłyneły).
                                  Ale:
                                  ja się w garść wziełam = delfiny pogoniłam ( jeszcze raz, do Ciebie ).
                                  To:
                                  może teraz dopłyną?
                                  Więc:
                                  nie denerwuj się.
                                  Gdyby:
                                  ma druga próba pogonienia delfinów = była nieudana:
                                  to zrobię trzecią.
                                  Jak i trzecia nie = to kolejne.
                                  Do skutku.
                                  Bo:
                                  dotarcie delfinów do Was = mnie przekona, że już swój stres obniżyłam.
                                  PApatki
                                  • 100usmiechow Re: test na stres 27.12.06, 00:01
                                    13szczęśliwa.
                                    Delfiny Ci posłałam.
                                    Jeśli oglądając delfiny = zobaczysz co innego, niż ja widzę, to:
                                    nie mów mi tego ( by nie powiększać stresu mego ).
                                    PApatki
                                    • szczesliwatrzynastka Re: test na stres 27.12.06, 00:21
                                      100usmiechow,
                                      Dziekuje :)
                                      Juz sie przetestowalam.
                                      Wg zalecen zaczynam sprzątac biurko :)
                                      (niekoniecznie z powodu tego, co zobaczyłam,
                                      bo i tak miałam to zrobić)

                                      pozdrowionka
                                      • szczesliwatrzynastka Re: test na stres 27.12.06, 00:24
                                        100Usmiechow,
                                        czy Ty nadal jestes w pracy?
                                      • kabe.abe Re: test na stres 27.12.06, 00:24
                                        Ja nie będę sprzątać, bo na biurku wszystko jest tak, jak powinno być,
                                        ale poziom stresu mam barrrdzo wysoki, a test tylko mnie w tym utwierdził
                                        :))
                              • a_ska1 Re: test na stres 26.12.06, 23:45
                                zgodnie z zaleceniem -
                                biurko posprzatalam.
                                Ide spac
                                DOBRANOC :))
                              • szczesliwatrzynastka Re: test na stres 26.12.06, 23:47
                                Witajcie, ja niestety testu zrobic nie moge,
                                choc lubie delfiny, a to z tej przyczyny,
                                że testu nie dostalam.
                                Albo nie widze zadnych delfinow jak i A_ska
                                Widac chyba beztresowe jestesmy :)

                                pozdrawiam wszystkich swiątecznie, bo jeszcze Świeta trwaja :)
                • donia231 Re: Wesołych Świąt! :) 26.12.06, 23:25
                  nawzajem wszystkiego najlepszego!
                  video.google.pl/videoplay?docid=2662833305514611093&hl=pl
              • a_ska1 Re: Wesołych Świąt! :) 26.12.06, 15:23
                dorota-zam napisała:
                > A_ska a Twoje śledzie to tylko z żółtym serem? Bo ja robię tak - cebula, jajko
                > ,
                > śledź, majonez i na wierzch żółty ser.

                moje prawie tak samo - tylko sledzie na samym dnie klade :)
                • kabe.abe Święta, święta i po świętach :) 27.12.06, 00:33
                  Dobrej nocy wszystkim życzę...
                  • kabe.abe Re: Święta, święta i po świętach 27.12.06, 00:37
                    100usmiechow, na @@ odpowiem dziś, ale póxniej:)
                    • 100usmiechow Re: Święta, święta i po świętach 27.12.06, 00:50
                      Tak, jestem w pracy ( awaryjnie ).
                      Dlatego te delfiny mylą mi się z....
                      Za chwilę kolejna próba.
                      Jak się uda = do domu jadę.
                      Już nie chcę ryb, kapusty, słodkości.
                      Łóżko chcę.
                      No i piwo!!!
                      PApatki
                      ------
                      Mili panowie krzyczą do mnie = udało się.
                      ---------------
                      Dobranoc, dobranoc, dobranoc.
                      • hanula1950 Re: Święta, święta i po świętach 27.12.06, 12:59

                        • a_ska1 Re: Święta, święta i po świętach 27.12.06, 13:23
                          a u mnie "od rana"
                          ladna pogoda :)
                          ale strasza, ze sie popsuje..
                          to ja prosze kciuki za moja pogode trzymac,
                          bo w piatek do Edynburga na wycieczke jade
                          Jade tam po raz trzeci - poprzednio dwa razy deszcz padal,
                          w muzeach i knajpach siedzialam, zamiast miasto zwiedzac!
                          a i fotek zadnych nie zrobilam, a to takie piekne miasto.
                          • mandy4 Re: Święta, święta i po świętach 27.12.06, 13:51
                            Ale po świętach zestresowana jestem. Test to wykazał, bo zamiast bliźniaczego
                            delfina jakieś czworonożne stworzenie widzę. Porządek na biurku i w biurku mam
                            zrobiony, więc przyczyną stresu jest chyba moja choroba. Przez nią święta
                            miałam inne niż zaplanowałam. Nie narzekam, bo spędziłam je u siebie w ciszy i
                            spokoju oraz wśród książek. Trzymajcie kciuki bym do Sylwestra się wykurowała.
                            Właśnie w radiowej trójce usłyszałam m.innymi takie zagadki:
                            Czym różni się żona od listonosza?
                            Odp. Tym, ze listonosza można nie wpuścić do domu.
                            Jaka jest róznica między żoną a teściową?
                            Odp. 25 lat.
                            Miłego dnia.
                            Ps. Dziękuję bardzo za @.
                        • elissa2 Hanulka! :) 27.12.06, 14:55
                          hanula1950 napisała:

                          >
                          • florentynka delfiny 27.12.06, 15:42
                            Biurko posprzątałam. Komputer wyłączyłam. Ciągle widzę drobne różnice. Nie mogę
                            iść do domu, bo jestem w pracy.
                            Jutro zgłaszam się do AA, to musi być przyczyna moich omamów wzrokowych. Jedni
                            widzą białe myszki, a inni...
                            • 100usmiechow Re: delfiny 27.12.06, 19:15
                              FLO:
                              mój kolega ( bardzo przystojny, bardzo wykształcony i ukochany ) jest w pewnym
                              mieście i w pewnym ośrodku rozwiązywania problemów alkoholowych = uznanym
                              specjalistą.
                              Więc:
                              swe omamy (wzrokowe )z nim omówiłam.
                              Kolega stwierdził, że:
                              to nie to i nie do AA.
                              Bo:
                              - niby kiedy to ja mam pić?
                              - jeśli już piję ( koło Wielkanocy ) = to w ilościach krasnoludkowych,
                              - no i na wzrok mi nie idzie.
                              Dlatego:
                              przyczyny omamów nadal dopatruję się w stresie.

                              P.S.
                              FLo - on nie to, że jest przystojny. On jest przystojny bardzo ( a nawet
                              jeszcze więcej ).
                              I:
                              jest ..... ( no, mówię Ci = cudo fizyczno/psychiczne ).
                              • 100usmiechow Re: delfiny 27.12.06, 19:25
                                A-ska zadała pytanie:
                                czy mój kapelusz (Mandowy)jest czerwony muchomorowato, krasnoludkowato czy np.
                                buraczkowato.
                                To sobie pomyślałam = że i innych może to bardzo (mocno) interesować.
                                Dlatego relacjonuję.
                                Jest prawdziwie krasnoludkowato czerwony( a nie buraczkowaty ).
                                Dodatkowo:
                                rondo ma wykończone granatową aksamitką i takowa aksamitka zdobi go przy główce.
                                A że to kapelusz damy = to i kokardkę (aksamitkową i granatową ) ma.
                                Takie to cudo jest!!!
                                I:
                                cudo jest z filcu klasy LUX.
                                To się chyba alpaka nazywa ( ale nie jestem pewna - bo dotychczas takiej
                                elegancji nie miałam ).
                                PApatki elegantka śle.
                              • 100usmiechow Re: delfiny 27.12.06, 19:27
                                Ponieważ:
                                pół nocy w pracy przesiedziałam a i teraz cały dzień = to już sobie do domu
                                pójdę.
                                I wypiję piwo wczorajsze.
                                Bo:
                                jak wczoraj do domu dotarłam = to już nawet ochota na piwo mi przeszła.
                                PApatki (piwne).
                                • 100usmiechow Re: delfiny 27.12.06, 19:31
                                  Elissa:
                                  dzięki, że Hanuli posłałaś.
                                  Bo ja jej wysyłałam ( ale jakoś nieudolnie ).
                                  I:
                                  nie tylko jej.
                                  Do A_ski też nie mogły dotrzeć.

                                  -------------
                                  Nadal czekam na zgłoszenie osoby, która:
                                  widzi tylko i wyłącznie = dwa, identyczne delfiny.
                                  Bardzo jestem ciekawa = kto z nas jest taki spokojno/trzeźwy?
                                  • zaza7 Re: delfiny 27.12.06, 19:56
                                    Witajcie po świętach. Też bym chciała dostać delfiny. Mój e-mail to zaza7@gazeta.pl
                                    • hanula1950 Re: delfiny 27.12.06, 20:16
                                      Jaka jest różnica między żoną a kotem?
                                      Kotu futra nie trzeba kupowć!
                                      To zasłyszane w Trójeczce.
                                      Jestem po zabiegach strasznie padnięta. A może to ta dzisiejsza zmiana czyli
                                      obniżka ciśnienia tak na mnie wpływa/
                                      Muszę sie położyć, bo zejdę.
                                      Zapraszam na
                                      hanula1950.blox.pl
                                      • dorota-zam Re: delfiny 27.12.06, 20:38
                                        Hi, hi, hi a ile trzeba wypić aby 2 delfiny zobaczyć? Może jakbym wczoraj po
                                        pigwóweczce je oglądała to kto wie??? Ale na trzeźwo??? A może jednak poziom
                                        stresu mam wysoki, bo jutro idę CV składać? Chociaż absolutnie jestem spokojna,
                                        wiem jaki będzie wynik tego składania, ale trzeba jakiś ruch wykonać aby mieć
                                        alibi! Zawsze będę mogła powiedzieć, że próbowałam, ale mnie nie chcieli!!!
                                        • kabe.abe Re: delfiny 27.12.06, 22:21
                                          Dorota, a wybrażasz sobie jaki poziom stresu miał delfin,
                                          jak wypłynął z wody i spojrzał w bok :))

                                          Zresztą nie tylko delfiny mają stresy, rekiny też.

                                          Spotykają się trzy zestresowane rekiny na otwartym morzu.
                                          Pierwszy zwierza się:
                                          - Kiedyś połknąłem Francuza i przez cały tydzień odbijały mi się jego perfumy.
                                          Drugi na to:
                                          -Ja, jak połknąłem rosyjskiego generała, to przez miesiąc jego medale tak
                                          brzęczały mi w brzuchu, że wszystkie ryby ode mnie uciekały i nic nie mogłem złowić.
                                          Trzeci na to:
                                          -A ja jak połknąłem pewnego polskiego parlamentarzystę, to miał taki pusty łeb,
                                          że do dziś nie mogę się zanurzyć.
                                          • kabe.abe Re: delfiny 27.12.06, 22:27
                                            100uśmiechów, poproszę o zdjęcie w nowym kapeluszu :)
                                            A czy kolega mądry, wykształcony i ukochany, to może ten
                                            przystojny szpakowaty pan, pierwszy po lewej stronie
                                            w dolnym rzędzie?
                                            Jeśli tak, to ja też uwierzyłabym we wszystko, co mówi :)
                                            • kabe.abe Dobranoc 28.12.06, 00:31
                                              Jeszcze nie wyłączyłam komputera i nie poszłam spać,
                                              bo czekam aż mi się takie małe urządzonko naładuje.
                                              Sądziłam, że dziś będzie szybciej, a tu masz ci babo placek.
                                              Gdybym wiedziała, że tak długo to będzie trwało, zrobiłabym to jutro.
                                              Trzeba jednak wierzyć przysłowiom:
                                              "Co masz zrobić dziś - zrób jutro, będziesz mieć dzień wolnego".
                                              W moim przypadku - noc.

                                              A, pobuszuję jeszcze po necie...
                                              Dobranoc.
                                              • kabe.abe Re: Dobranoc 28.12.06, 01:37
                                                Nooo, dopiero skończyło się ładować.
                                                Jutro na krótko wyjeżdżam i dlatego musiałam to zrobić.
                                                Teraz mogę wyłączyć komputer
                                                i naprawdę
                                                DOBRANOC

                                                Wpadnę późnym wieczorem albo w nocy.
                                                • mandy4 Dzień dobry 28.12.06, 10:36
                                                  Miłego dnia wszystkim życzę.
                                                  Wybieram się do lekarza, bo jak tak dalej pójdzie to obawiam się, ze Nowy Rok
                                                  przywitam w łóżeczku. Dbajcie o siebie.
                                                  • zaza7 Re: Dzień dobry 28.12.06, 15:50
                                                    Teraz to już popołudnie. Wczorajszy dzień przeleniuchowałam, a dzisiaj już tak
                                                    dobrze niebyło. Kurować kurowałam się sama.
                                                    Dorota_zam ta pigwóweczka była na miodzie czy cukrze? Ja mogę obecnie raczyć się
                                                    tylko wiśnióweczką i mam do zrobienia karmelówkę.
                                                    Pozdrawiam i życzę sukcesu z CV.
                                                  • 100usmiechow Kolega mądry, wykształcony i ukochany: 28.12.06, 16:18
                                                    Kabe:
                                                    mądry, wykształcony i ukochany ( oraz piękny fizyczno-psychicznie)
                                                    = nie jest tym szpakowatym, pierwszym z lewej strony w rzędzie dolnym.
                                                    Jest znacznie mądrzejszy i piękniejszy (fizyczno-psychicznie ) od
                                                    dolno/lewego/szpakowca.
                                                    No i jest młodszy ( ma coś około 35 lat).
                                                    Sama nie wiem czy:
                                                    te lata = są jego wadą czy zaletą.
                                                    PApatki
                                                  • 100usmiechow Re: Kolega mądry, wykształcony i ukochany: 28.12.06, 16:22
                                                    Zdjęcie kolegi mądrego, wykształconego i ukochanego mam.
                                                    Ale:
                                                    zdjęcia swego - w kapeluszu Mandowym - nie mam.
                                                    Myślę, że takowe powstanie = jak się z Mandy spotkam ( nie wiem kiedy ).
                                                    Wtedy:
                                                    dokumentację fotograficzno/kapeluszową = Kabe doślę.
                                                    PApatki
                                                  • 100usmiechow Re: Kolega mądry, wykształcony i ukochany: 28.12.06, 16:27
                                                    Kabe:
                                                    link na kolegę Ci posyłam (@) = byś oczy nacieszyła.
                                                    PApatki
                                                  • 100usmiechow CV 28.12.06, 17:03
                                                    Dorota:
                                                    dzisiaj (z godnością) CV zaniosła.
                                                    Dorotko:
                                                    i co?
                                                    i jak?
                                                    i czy warto było?
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Ja to mam szczęście ( do mężczyzn )! 28.12.06, 18:00
                                                    Dzisiaj ( znowu ) mi się udało.
                                                    Los mnie zetknął z mężczyznami.
                                                    Mężczyźni są:
                                                    = tacy, jak powinni być ( no, wiecie jacy!).
                                                    Bardzo mi się spodobali.
                                                    Powiedzieli, że:
                                                    długo ze mną pobędą.
                                                    Więc:
                                                    znowu sobie w pracy, z mężczyznami, posiedzę.
                                                    Wyjdę, jak oni skończą.
                                                    A skończą jak rurę wymienią.
                                                    Nie wiem kiedy to będzie.
                                                    W tej chwili = są na etapie przekuwania stropu ( do piwnicy chcą się dokopać ).
                                                    Pewnie dlatego, że:
                                                    ja lubię mężczyzn.
                                                    To:
                                                    los mi ich ( często) zsyła.
                                                    ---
                                                    PApatki
                                                  • 100usmiechow Re: Ja to mam szczęście ( do mężczyzn )! 28.12.06, 18:22
                                                    Do Kabe kolegę posłałam (@).
                                                    Przed wysłaniem:
                                                    na kolegę sobie ( jeszcze raz) popatrzyłam.
                                                    I tak mi się w głowie zakręciło = że mi się wszystko pomyliło.
                                                    Ale:
                                                    jak Kabe kolegę zobaczy = to mnie zrozumie.
                                                    PApatki
                                                  • mandy4 Re: Ja to mam szczęście ( do mężczyzn )! 28.12.06, 18:35
                                                    100usmiechów - może i do mnie @ ze zdjęciem kolegi przyślesz? Liczę na to, że
                                                    jak go zobaczę to wyzdrowieję. Wybrałam się dzisiaj do mojego rodzinnego (też
                                                    piękny), ale jak kolejkę ujrzałam to z wizyty zrezygnowałam i kurację tym co
                                                    miałam w domowej apteczce rozpoczęłam. Mam się już lepiej.
                                                    Przed chwilą rozmawiałam ze Szczęśliwątrzynastką. U niej i u mnie śnieżek
                                                    pruszy. Przez okno widzę, że jest pięknie. Za śniegiem się stęskniłam więc
                                                    pójdę na krótki spacerek. Pa
                                                  • 100usmiechow Re: Ja to mam szczęście ( do mężczyzn )! 28.12.06, 18:49
                                                    Mandy:
                                                    robi się.
                                                    Kolegę Ci posłałam.
                                                    Ślę Ci też PApatki ( zdrowotne).
                                                  • mandy4 Re: Ja to mam szczęście ( do mężczyzn )! 28.12.06, 19:50
                                                    Dziękuję. Ma piękny uśmiech. W związku z tym wiersz "Wartość uśmiechu" W.Fabera
                                                    mi się przypomniał. Nie pamiętałam go w całości, ale znalazłam w internecie,
                                                    więc cytuję bo warto.

                                                    Darząc uśmiechem
                                                    uszczęśliwiasz serce.
                                                    Uśmiech bogaci obdarzonego
                                                    nie zubożając dającego.
                                                    Nie trwa dłużej niż chwila,
                                                    ale jego wspomnienie zostaje na długo.
                                                    Nikt nie jest tak bogaty,
                                                    by mógł nim pogardzić,
                                                    ani tak ubogi, by nie mógł nic darzyć.
                                                    Uśmiech niesie radość w rodzinie,
                                                    umacnia w pracy,
                                                    świadczy o przyjaźni.
                                                    Uśmiech podnosi na duchu zmęczonych,
                                                    leczy ze smutku.
                                                    Gdy więc napotkasz kogoś
                                                    o twarzy ponurej,
                                                    obdarz go hojnie uśmiechem;
                                                    któż bowiem bardziej go potrzebuje
                                                    niż ten, kto nie potrafi go dawać?
                                                  • mandy4 Jamniki lubią śnieg 28.12.06, 19:57
                                                    Na specerze byłam. Miłego pana z jamnikiem spotkałam. W związku z tym, że mam
                                                    ogromną słabość do jamników więc do jamnika i jego pana się uśmiechnęłam.
                                                    Porozmawialiśmy sobie i jamnik z panem mnie do domu odprowadzili. Jamniki
                                                    uwielbiają śnieg. Ale szalał. Gdby nie mój kręgosłup chętnie z nim bym
                                                    poszalała (z jamnikiem). Niżej padający śnieg i biegający jamnik
                                                    * * * * * * * *
                                                    * * * * * * * * * *
                                                    <"//======\\-------
                                                  • ktotocoto Re: Jamniki lubią śnieg 28.12.06, 20:08
                                                    Mandy:
                                                    a dlaczego jamnika do domu ( na kawę) nie zaprosiłaś?
                                                    Mnie się wydaje, że jamniki uwielbiają i śnieg i kawę.
                                                    Bo:
                                                    każdy ( to i jamnik )
                                                    ma ochotę na kawę ( w Twoim domu ).
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 100usmiechow Re: Jamniki lubią śnieg 28.12.06, 20:22
                                                    Mocno zakręcona jestem.
                                                    Dlatego:
                                                    dobranoc.
                                                    P.S.
                                                    No, Mandy = dlaczego na kawę nie zaprosiłaś?
                                                    PApatki
                                                  • dorota-zam Re: Jamniki lubią śnieg 28.12.06, 21:26
                                                    nie wiem czy mój jamnik lubi śnieg, bo nie bardzo miał szansę na spotkanie z
                                                    nim, u nas śnieg razie na nie występuje niestety, ale wiem, że uwielbia krem,
                                                    wszystkie kremy - do twarzy, do rąk, jak tylko się jakimś się posmaruję to
                                                    jamnik oblizuje się szeroko i stara się go ze mnie zlizać, muszę przed nim uciekać!
                                                  • kabe.abe Re: Jamniki lubią śnieg 28.12.06, 22:59
                                                    Moja jamniczka, gdy była młoda, to lubiła śnieg, szalała, tarzała się w nim.
                                                    Z wiekiem miłość do śniegu jej przeszła i nie protestowała, jak przed zimowym
                                                    spacerem zakładaliśmy jej ortalionowo-ocieplany skafanderek lub sweterek.
                                                    Własnoręcznie jej takie coś szyłam, zresztą na zalecenie lekarza wet.
                                                    To było lata temu.
                                                    Dziś psia odzież jest w wielkim wyborze, różne fasony i kolory.
                                                    Niestety, nie wszyscy właściciele zdają sobie sprawę, że psy też marzną.
                                                    Potem chorują, a jamniki krótkowłose są szczegółnie narażone na to.
                                                    Szkoda, że nie mam już psa i chyba mieć nie będę :(

                                                    Mandy, jutro idź na spacer i wybadaj, czy ten jamniczek ma jakąś odzież zimową:)
                                                    Szkoda byłoby, aby taki śliczny jamniczek miał później kłopoty ze zdrowiem.
                                                  • dorota-zam Re: CV 28.12.06, 21:18
                                                    :(( CV złoży się dopiero po Nowym Roku, niektórzy wolne mają w tym tygodniu!
                                                  • kabe.abe Re: CV 28.12.06, 23:07
                                                    Dorota, co się odwlecze, to nie uciecze. Trzymam kciuki za dobre rezultaty
                                                    Twojego CV.

                                                    100uśmiechów, ten młody kolega rzeczywiście jest wspaniały.
                                                    Co za uśmiech!
                                                    Ja jednak innego miałam na myśli:)

                                                    Dobranoc!
                                                  • hanula1950 Już 29 29.12.06, 10:46
                                                    Byłam z samego rana u okulisty = same zakazy. Opisałam wszystko na
                                                    hanula1950.blox.pl
                                                    Będę więc wpadać tylko sporadycznie.
                                                    KABE - zdjęcie wieńca jest dzis w moim blogu , a dla miłośników kotów
                                                    haneczka1950.blox.pl
                                                    Miłego dnia.
                                                    Ja po samotnej wigilii dzieciaki jutro mam, więc zaraz za gary sie biorę.
                                                  • kabe.abe Dalsze pozytywy 29.12.06, 21:06
                                                    100 usmiechów, nie wiem do jakiego inforamtyka pisałaś,
                                                    ale mam nadzieję, że wszystko dobrze.
                                                    Do mnie telefony już się skończyły, dawno.
                                                    To przykre, że przez takie coś z różnych względów ograniczyliśmy pisanie
                                                    i treść naszych wypowiedzi.
                                                  • kabe.abe Re: Dalsze pozytywy 29.12.06, 21:24
                                                    Pozytywy dziesiejszego dnia?
                                                    Jest ich kilka, ale nie będę się o nich rozpisywała.
                                                    Cieszę się w każdym razie, że mija ten trudny dla mnie rok,
                                                    od kilku lat najtrudniejszy.
                                                  • 100usmiechow Re: Dalsze pozytywy 29.12.06, 22:02
                                                    Kabe -przyznaję:
                                                    to był rok z serii= dużo sił i dużo cierpliwości ( z siebie daj ).
                                                    Ale:
                                                    pamiętam też, że = ten rok dał Ci wyjazd na Wschód.
                                                    A pamiętam, bo:
                                                    do dzisiaj czuję ( na i pod językiem )
                                                    smak tego, co tam serwują.
                                                    Czuję, bo:
                                                    to serwowane jest cudownowaściowe.
                                                    No i mi cudownowatość dosłałaś.
                                                    Podkreślam to, bo:
                                                    dziś skupiam się na pozytywach.
                                                    Jak będzie jutro = nie wiem.
                                                    PApatkuję.

                                                    P.S.
                                                    Podobało mi się na tarasie.
                                                    I:
                                                    nie tylko paliłam ( z lufką Sławkową ).
                                                    Trasowałam się też.
                                                    Tarasowanie oznaczało:
                                                    oddychanie w towarzystwie gwiazd.
                                                    Gwiazdy były mrugające.
                                                    Mrugania były przyjacielskie.
                                                  • kabe.abe Re: Dalsze pozytywy 29.12.06, 22:14
                                                    Nie wiem, co przyniesie mi nowy rok, ale na razie nie planuję wyjazdu na wschód.
                                                    Raczej na zachód mi się szykuje albo na południe, ale to się jeszcze okaże.
                                                    Okaże się jeszcze wiele innych rzeczy, których teraz nie jestem w stanie
                                                    przewidzieć:)
                                                    Jestem dobrej myśli, ale czy dam radę?
                                                  • 100usmiechow Re: Dalsze pozytywy 29.12.06, 22:48
                                                    Kabe:
                                                    nie wiem czy dasz radę.
                                                    Ale wiem:
                                                    na bankiety ( wszelakie ) są zapraszani ( i mają prawo wejścia ) Ci, co wygrali
                                                    Ci, którzy wygrali i Ci, którzy próbowali ( a im się nie udało).
                                                    Natomiast:
                                                    nie są zapraszani Ci,
                                                    -którzy spasowali,
                                                    -i Ci, którzy nogi podstawiali ( by inni nie dobiegli ).
                                                    Dlatego:
                                                    próbuj.
                                                    PApatki
                                                  • 100usmiechow Re: Dalsze pozytywy 29.12.06, 22:50
                                                    Dwa razy mi się ( wypracowanie i zasłużenie) wygrani wpisali.
                                                    Ale:
                                                    tak to wygrani mają = zasługują na powtórne wpisy.
                                                    PApatki.
                                                  • 100usmiechow Re: Dalsze pozytywy 29.12.06, 23:14
                                                    Kabe:
                                                    skoro mam dzisiaj dzień pozytywny (i się staram i mnie to spotyka), to:
                                                    muszę pozytyw ( kolejny ) dodać.
                                                    Pozytyw jest ciut opóźniny.
                                                    Ja ( z opóźnieniem ) informuję:
                                                    Twoja kartka ( świąteczna ) była bardzo ładna i mądro/miła.
                                                    z opóźnieniem dziękuję.

                                                    P.S.
                                                    Mam nadzieję, że:
                                                    też masz ( dzisiaj ) dzień na pozytywy.
                                                    Więc:
                                                    opóźniony pozytyw przyjmiesz = tak, jak terminowy .
                                                    PApatki
                                                  • zaza7 Re: Dalsze pozytywy? 29.12.06, 23:21
                                                    Pora już późna, ale tak przed spaniem przychodzi mi do głowy taka nie pozytywna
                                                    myśl: czytam tu tylko parę osób, próbowałam coś nieśmiało dorzucić i mam takie
                                                    wrażenie, że próbuję wejść w elitarne kółko znajomych. Szkoda, że nie
                                                    dopuszczacie nowych do pogaduszek. Może to tak ma być? A może jestem
                                                    przewrażliwiona? Mimo to miłych snów i odważnych dokonań w Nowym 2007 Roku. Ma
                                                    być podobno pod znakiem kobiet.:)
                                                  • kabe.abe Re: Dalsze pozytywy 29.12.06, 23:16
                                                    Z połamanymi skrzydłami trudno poderwać się do lotu.
                                                    Zawsze można wystartować, ale nie wiadomo, czy się doleci?
                                                    I co wtedy?
                                                    Lądowanie na nieznanym lądowisku:)
                                                    Dlatego czasami pasuję, nie dbam o bankiety:)))
                                                  • kabe.abe Re: Dalsze pozytywy 29.12.06, 23:17
                                                    Jak widzisz - dziś nie mam pozytywnrgo dnia:)
                                                  • 100usmiechow Re: Dalsze pozytywy 29.12.06, 23:25
                                                    Kabe:
                                                    jak się ma skrzydła połamane = to lepiej nie latać.
                                                    Wtedy:
                                                    trzeba usiąść ( pod lipą ? ), ( a odpocząć sobie...).
                                                    I:
                                                    spokojnie rozmyślać ( wizję przyszłości kreślić, grafikować ).
                                                    Bo:
                                                    jak już pozytyw ( wiara, nadzieja i miłość ) wrócą, to:
                                                    nie ma czasu na plany i kosztorysy.
                                                    Bo wtedy jest czas realizacji, spełnienia.
                                                    A więc:
                                                    dziś, jutro = planuj.
                                                    A jak zaplanujesz = to się aura zmieni i w realizację (pozytywów) wejdziesz.
                                                    PApatki
                                                  • 100usmiechow zaza7: 29.12.06, 23:32
                                                    Może się mylisz?
                                                    Ej,mylisz się ( mocno ).
                                                    Nikt nie lubi się mylić.
                                                    Ale:
                                                    taka pomyłka ( Twa ) = to pomyłka wynikająca z:
                                                    - albo naszego zaniedbanio/zagonienio/gapiostwa,
                                                    - albo z Twojej wrażliwości ( co lubimy ).
                                                    Dlatego:
                                                    kompromis proponuję.
                                                    Masze gapiostwo i Twoja wrażliwość.
                                                    Oraz:
                                                    czy ktoś Ci te delfiny posłał?
                                                    Bo:
                                                    ja miałam ochotę, ale:
                                                    bałam się = że będę 13 osobą, która Ci skrzynkę zapcha.
                                                    PApatki ( serdeczno/zachęcające ).
                                                  • zaza7 Re: zaza7: 29.12.06, 23:36
                                                    Delfiny nie dopłynęły, a bardzo chciałam sprawdzić poziom stressu, za to teraz
                                                    jestem tak wyluzowana, że byłyby cztery:))
                                                    Pewnie również z powodu tego wyluzowania (hi,hi), napisałam ten poprzedni list.
                                                    Ale poszedł.
                                                    A kto zareagował? 100 uśmiechów! Super:))
                                                  • kabe.abe Re: zaza7: 29.12.06, 23:39
                                                    Zaza7, ja się cieszę,że do nas dołączyłaś, ale trochę ostrożna jestem.
                                                    Starzy bywalcy wiedzą dlaczego, a Tobie powiem, jak się kiedyś spotkamy:)

                                                    Mój komputer bardzo zwolnił, wpisy ukazują się po 5 minutach dopiero:(
                                                  • 100usmiechow Re: zaza7 = elitarne kółko: 29.12.06, 23:40
                                                    Zaza:
                                                    nie jesteśmy kółkiem elitarnym.
                                                    Więcej:
                                                    bardzo się staramy, ubiegamy o to ( co nie zawsze artykułójemy ) = by być
                                                    kółkiem otwrtym/dostępnym.
                                                    Jeśli:
                                                    coś z nami nie tak, to = antyelitaryzm.
                                                    Szaleńczość nasza ( zauważalna ) - powoduje:
                                                    czekamy na na Ciebie ( my ) = bo może jesteś taka, jak my.
                                                    A wtedy:
                                                    spotkamy się (zrozumiemy, polubimy - nawet dotykalnie ) = w Częstochowie,
                                                    Toruniu, Warszawie, Kazimierzu lub na działce ( kogoś z nas ).
                                                    PApatki
                                                  • 100usmiechow Re: zaza7 = elitarne kółko: 29.12.06, 23:46
                                                    Tak się zmartwiłam = że zaza7 nie została ( przez nas) przyjęta w stylu
                                                    dobrym:,
                                                    że mi się i literki i słowa całe pokrećkały.
                                                    Zaza:
                                                    posyłam Ci delfiny.
                                                    Ale:
                                                    ja potrafię tak posłać = że nie zawsze dopływają.
                                                    Więc:
                                                    jak ich ( nawet ) jutro nie będzie = złóż reklamację.
                                                    Ja:
                                                    reklamacje przyjmuję (jutro) w godzinach 7:30 - 24:00.
                                                    I:
                                                    reklamacja mnie nie obraża.
                                                    Reklamacje mnie uczą.
                                                    PApatki
                                                  • dorota-zam Re: zaza7 = elitarne kółko: 29.12.06, 23:50
                                                    Zazo, nie jesteśmy elitarnym kółkiem, jesteśmy grupką osób znającym się
                                                    (wirtualnie i realnie już też) od prawie 2 lat, więc czasami rozumiemy się bez
                                                    słów, ale lubimy nowe osoby, które chcą u nas zatrzymać się na dłużej, a i w
                                                    realu się czasami spotkać. Skąd jesteś? Myślałam o jakimś małym spotkanku, w
                                                    starym roku nie wypaliło, ale może w nowym roku? Może Mandy wreszcie przyjedzie
                                                    i da się coś zorganizować? Pozdrawiam Cię cieplutko i zostań z nami!
                                                  • zaza7 Nowy Rok 29.12.06, 23:41
                                                    We wtorek znowu do pracy. Jeżeli zamilknę na trochę, albo zacznę sie pojawiać w
                                                    dziwnych (?) porach przedpołudniowych to pamiętajcie, że jestem ciągle myślami z
                                                    Wami:)) Lubię kompromisy i łatwo dogaduję się z ludźmi, bo akceptuję ich
                                                    odmienność. Brakuje mi rozmów takich jak te tutaj prowadzicie. W pracy posucha
                                                    na bardziej wyrafinowane:) tematy.
                                                  • zaza7 Re: Nowy Rok 29.12.06, 23:46
                                                    Do kabe.abe: rozumiem i akceptuję. Nie widzisz, nie słyszysz, moge być
                                                    kimkolwiek. Jestem cierpliwa i moje teksty niech mówią za mnie. Chociaż to też
                                                    nic nie znaczy, i tak w kółko. Poczekam, popiszę, poczytam.
                                                  • kabe.abe Re: Nowy Rok 29.12.06, 23:50
                                                    Zaza7, wysałam Ci delfiny.
                                                  • 100usmiechow Re: Nowy Rok 29.12.06, 23:57
                                                    Kabe:
                                                    jak to dobrze, że do zazy delfiny posłałaś.
                                                    Bo:
                                                    pan rurowy ( i zaworowy) = jedzie w moim kierunku.
                                                    To ja się z panem zabiorę ( dlatego, że jest miły - a nie dlatego, że ma
                                                    samochód! ).
                                                    Więc:
                                                    koniec.
                                                    Z panem sobie pojadę ( jak komputer wyłączę ).
                                                    PApatki
                                                  • zaza7 Pigwówka 29.12.06, 23:53
                                                    Może o przepisie z miodem to pogadamy jak go znajdę. Po prostu próbowałam jednej
                                                    i drugiej. Miodzio!!! obydwie. I można zostać nałogowcem. Pozdrawiam i trzymam
                                                    ciągle w myslach kciuki za to CV. Ja już o te sprawy martwić sie nie muszę:)
                                                  • zaza7 Dorota i nie tylko 30.12.06, 00:00
                                                    Tak myślałam, że znacie się dobrze. To się wyczytuje z listów. Ja mieszkam
                                                    niedaleko Wrocławia, w małym miasteczku. Chętnie się spotkam z Wami w realu,
                                                    jeśli tylko mi się uda. Poza tym chcieć to móc:))
                                                    Teraz już mówie dobranoc, sprawdzę tylko delfinki i do łóżeczka. Dobrych snów,
                                                    spokojnej nocy, pogodnego poranka.
                                                  • dorota-zam Dobranoc 30.12.06, 00:10
                                                    Zaza to największą szansę masz na spotkanie z Mandy i 13, ja i kilka jeszcze
                                                    osób jesteśmy z Warszawy, ale reprezentowane są i inne miejscowości. Oczywiście
                                                    w niczym to nie przeszkadza, były już różne miejsca spotkań!
                                                    To ja już wszystkim mówię dobranoc, idę wysadzić mojego krokodylka i pora spać!
                                                    Swiatełko i radyjko dla Flo i innych nocnych marków oczywiście zostawiam.
                                                  • dorota-zam Kabe 30.12.06, 00:16
                                                    skoro jeszcze tu jesteś, to zapytam, myślisz, że powinnam mojemu krokodylkowi
                                                    sprawić ubranko? Na razie chyba jest na tyle ciepło, że nie jest to niezbędne?
                                                    Nie wyobrażam sobie ubierania tego szaleńca, nawet obrożę trudno jej włożyć,
                                                    dostała w prezencie czapeczkę i dostawała szału jak ją próbowałam w nią
                                                    wystroić! Strach pomyśleć o ubieraniu jej w sweterek!
                                                  • kabe.abe Re: Kabe 30.12.06, 00:28
                                                    Dorota, teraz nie ma sensu jej ubierać,
                                                    ale jak przyjdą mrozy, albo szarugi, to pisina naprawdę marznie i jakiś
                                                    kubraczek, taki, aby zakrył brzuszek, bardzo się przyda. Jamniki mają przecież
                                                    niskie zawieszenie:)
                                                    Teraz jest duży wybór, ale jak ja miałam swoją, to nic nie było i lekarz po
                                                    kolejnej chorobie kazał mi coś takiego uszyć.
                                                    Przyzwyczaiła się i nie protestowała. O czapce zapomnij, nie trzeba:)
                                                  • dorota-zam Re: Dzień dobry 29.12.06, 23:42
                                                    zaza7 napisała:

                                                    > Teraz to już popołudnie. Wczorajszy dzień przeleniuchowałam, a dzisiaj już tak
                                                    > dobrze niebyło. Kurować kurowałam się sama.
                                                    > Dorota_zam ta pigwóweczka była na miodzie czy cukrze? Ja mogę obecnie raczyć si
                                                    > ę
                                                    > tylko wiśnióweczką i mam do zrobienia karmelówkę.
                                                    > Pozdrawiam i życzę sukcesu z CV.

                                                    Sorry, dopiero teraz przeczytałam i odpowiadam - pigwóweczkę robię z cukrem
                                                    (zasypuję pigwę cukrem), nie myślałam że można robić z miodem, a jak? Robię
                                                    dopiero drugi raz, w zeszłym roku miałam malutko pigwy, więc i pigwóweczki było
                                                    niewiele, ale zostałam jej wielbicielką gorącą, w tym roku więcej mi się
                                                    uhodowało owocków więc i pysznego napitku trochę wyprodukowałam! Innych napitków
                                                    nie robię, wiśni prawie nie mam, zresztą i piję niewiele, chociaż kto wie, czy
                                                    przez pigwóweczkę nałogowcem nie zostanę!
                                                    W sukces CV bardzo wątpię, składam tylko dla czystego sumienia, szanse bliskie
                                                    0, ale oczywiście za dobre życzenia Tobie i innym dziękuję!
                                                  • kabe.abe No to może... 30.12.06, 00:08
                                                    No to może zrobimy na wiosnę zjazd we Wrocławiu???
                                                    Wiemy, kto ma niedaleko, kto blisko, kto baardzo blisko, reszta jakoś dojedzie,
                                                    bo wszystkie drogi prowadzą do Wrocławia.
                                                    Wrocław modny, piękny, przyjazny, rozwija się, hoteli ma wiele.
                                                    Ech, rozmarzyłam się :)
                                                  • kabe.abe Re: No to może...dobranoc powiem 30.12.06, 00:38
                                                    Dobrej nocy wszystkim życzę.

                                                    (dziś miałam dziwny sen, ale to Hanula jest specjalistką od ich interpretacji:)


                                                    Radyjko zostawiam włączone dla Doroty i Flo.
                                                    Może i dla ...?
                                                    Jeszce raz
                                                    D O B R A N O C
                                                  • dorota-zam Re: No to może...dobranoc powiem 30.12.06, 00:53
                                                    Dzięki Kabe, muszę pomyśleć o ubranku, takie sklepowe to raczej drogie są, może
                                                    sama coś udziergam, bo ostatnio coś mnie ciągnie do robótkowania, na razie
                                                    skupiłam się na aniołkach, ale marzy mi się bolerko, a po drodze i ubranko dla
                                                    krokodylka może wyjdzie. Ja też już idę spać, krokodylek wysadzony więc mogę!
                                                    Dobranoc wszystkim, tym razem już na pewno!
                                                  • hanula1950 Dobra sobota. 30.12.06, 07:33
                                                    W nocy oczki mi odpoczęły, więc mogłam już przeczytać wczorajsze posty.
                                                    Pigwówka to jest to !
                                                    Dziś mam u siebie gości, czyli wizytę moich dzieci i wnucząt z wczorajszej
                                                    soboty. Czeka mnie pracowity, ale przyjemny dzień.
                                                    Delfiny do mnie dopłynęły - umieściłam je dziś w blogu, żeby i inni poziom
                                                    stresu swojego mogli zbadać.
                                                    haneczka1950.blox.pl
                                                    hanula1950.blox.pl
                                                    Miłej soboty dla wszystkich.
                                                  • mandy4 Re: Dobra sobota. 30.12.06, 09:04
                                                    Witam wszystkich.
                                                    Ale wczoraj byłam zła. Nasze zycie towarzyskie tak kwitło a ja nie mogłam się w
                                                    ogóle zalogować. Po 23-ciej spasowałam i komputer wyłączyłam.
                                                    Dzisiaj jadę na pogrzeb. Nie wiem jak się sprawy potoczą - mogę wróćić bardzo
                                                    późno albo zostać u rodzinki do jutra.
                                                    Więć jeżeli się nie odezwę to wszystkim życzę miłego dnia.
                                                    Zaza - chętnie się z Tobą w najbliższym czasie spotkamy we Wrocławiu. Pisząc w
                                                    liczbie mnogiej mam na myśli Szczęśliwątrzynastkę i siebie. Miło mam będzie
                                                    Ciebie poznać w realu.
                                                    Dorotko - podaj mi wymiary Krokodylka. Chętnie coś mu udziergam na drutach.
                                                    Wełny u mnie sporo i różnych kolorów. Więc wybierz kolor i podaj wymiary a ja
                                                    się wezmę za robótkę. Mój przyjazd do Warszawy nadal aktualny - "oblewanie"
                                                    mieszkanka przede mną. Czekam tylko na sprzyjające z drugiej strony warunki.
                                                    Jeśli chodzi o CV to ja również trzymam kciuki.
                                                    100uśmiechów - nie masz pojecia jaką mam ochotę na spotkanie z Tobą i zrobić
                                                    Tobie zdjęcie w kapeluszu - po 15-tym stycznia jestem do Twojej dyspozycji.
                                                    Kabe - popieram propozycję wiosennego spotkania wszystkich we Wrocławiu. Mogę
                                                    się tym zająć.
                                                    Trzynastko - dzisiaj zadzwonię do Ciebie. Pozdrawiam.
                                                    Wszystkich ściskam ciepło i puchato. Jadę. Pa.
                                                  • 100usmiechow Re: Dobra sobota. 30.12.06, 12:03
                                                    Mandy:
                                                    spójrz = Kabe pytanio/propozycję dała ( zjazd we Wrocławiu ).
                                                    To:
                                                    kujmy żelazo ( koniecznie! ).
                                                    Kabe jest solidna.
                                                    Jak się zdeklaruje = to dotrzyma.
                                                    Więc:
                                                    wyduśmy deklarację z Kabe ( = niech ona, szybko, datę poda!!!).
                                                    Data = najważniejsza sprawa.
                                                    Resztą Ty się zajmiesz.
                                                    Coś źle mówię?
                                                    Przecież = Ty to potrafisz!.
                                                    PApatki, Mandy, PApatki
                                                  • 100usmiechow Wiosenny Wrocław. 30.12.06, 12:09
                                                    Ludzie...
                                                    podobno będzie wiosenny zjazd.
                                                    Tym razem = Wrocław.
                                                    Terminu nie znam - ale wiem, że wiosną.

                                                    TERMIN WYZNACZA ( i nam poda ) = KABE.

                                                    ZAPISY PRZYJMUJE = MANDY.

                                                    P.S.
                                                    chyba żadnej gafy nie popełniłam?
                                                    PApatki.

                                                    Kabe: mnie ten termin ( który zaraz wymyślisz ) = odpowiada.
                                                    Mandy: nanieś mnie na listę.
                                                  • zaza7 Re: Wiosenny Wrocław. 30.12.06, 12:16
                                                    Dziewczyny, to się nazywa tempo. Jestem za, za, i jeszcze raz za... Mam do
                                                    Wrocławia bliziutko i na wiosnę będzie bardzo dobrze. Mam nadzieję, że myślicie
                                                    o weekendach?:)
                                                    Proszę bardzo dopisać mnie na listę.
                                                    Teraz kończę, bo biszkopt mi sie dopieka i buraczki może już będą miękkie?
                                                    Pozdrowionka dla wszystkich. Wpadnę wieczorkiem.
                                                  • zaza7 Re: Delfiny 30.12.06, 12:19
                                                    Dostałam dwa razy i moja reakcja pierwsza to: HA, HA HA HA ....
                                                    Ekstra, a teraz naprawdę już lecę sprawdzić co się dzieje w kuchni, bo dolatują
                                                    do mnie takie zapachy, że....
                                                    Narazki....:))
                                                  • kabe.abe Re: Wiosenny Wrocław. 30.12.06, 19:12
                                                    Zaza, my zawsze większe spotkania w weekendy organizujemy, więc się nie martw:)
                                                    Natomiast nie odważę się zaproponować jakiś termin, bo nie wiem jak inni
                                                    z czasem stoją. Proponuję, aby się wypowiedzieli ci, którzy są najbardziej
                                                    obciążeni pracą lub innymi obowiązkami.
                                                    Spójrzcie w kalendarz: teoretycznie szykuje się nam bardzo długi weekend
                                                    w pierwszym tygodniu maja, ale to może być niezbyt dobry termin, bo różnie bywa
                                                    z pracą i nie wszyscy mogą mieć wolne w tym samym czasie. A może ktoś będzie
                                                    chciał wyjechać z rodziną gdzieś dalej? No i pogoda po takiej nietypowej zimie
                                                    może być jeszcze kiepska i nie pozwoli nam posiedzieć w kafejce na Rynku do nocy.
                                                    Może w drugiej połowie maja?
                                                    Ja w każdym razie - jak dożyję - dostosuję się.
                                                  • kabe.abe Pamietacie? 30.12.06, 19:13

                                                    Pamiętacie?
                                                    Równo rok temu = 30.12.2005r. mieliśmy nasze forumowe spotkanie!
                                                    Byli na nim: A_ska, Dorota, Flo, Gaja, Hanula, ja i Nieświęty.
                                                    A pogodę pamiętacie? Zawieja śnieżna była, że hej.
                                                    Wisłostradą ledwo się jechało, bo już była zasypana. Pierwsze pługo-piaskarki
                                                    zobaczyłam
                                                    dopiero na Placu Bankowym, gdzie spotkałam się z Dorotą. Gdy dotarłyśmy do celu, na
                                                    miejscu już byli: NSM, Flo i Hanula. Chwilę po nas dotarła cała zasypana
                                                    śniegiem Gaja.
                                                    A_ska dojechała najpóźniej.
                                                    Zajmowaliśmy niezbyt przytulny boks, bo orkiestra po sąsiedzku „umilała” nam
                                                    czas skutecznie nas zagłuszając. Obok w głównej sali było jakieś weselne
                                                    spotkanie - para młoda w podeszłym wieku, co dość optymistycznie wyglądało...
                                                    Pojedyncze stoliki zajęte przez młodych zakochanych.
                                                    A nam się buzie nie zamykały. Z powodu tej muzyki rozmawialiśmy podniesionym
                                                    głosem, co chwila wybuchały salwy śmiechu.
                                                    Rozstać się nie mogliśmy...
                                                    A po wyjściu z lokalu Flo ledwo znalazła swój samochód, wyglądał jak wielka góra
                                                    śniegu.
                                                    Gdy dojeżdżałam do domu, śnieg powoli topniał, drogi były przejezdne, nawet
                                                    ciepło było.
                                                    Zostały wspomnienia i ... zdjęcia :)
                                                  • parmesan Re: Wiosenny Wrocław. 31.12.06, 22:28
                                                    KaBe. Ist das wahr?
                                                    Bedzie zjazd we Wrocku? Super! Prosze o rezerwacje, ale prosze tez o
                                                    wczesniejsze Info na temat daty, by moc jakies urlopy wyczarowac. Prosze tez
                                                    wiecej szczegolow na @! Uklony.
    • elissa2 Re: Różności pełne serdeczności 30.12.06, 19:07
      Eeee tam!
      Taka nas garstka już została i jeszcze jesteśmy komuś "solą w oku"?
      Nadal bawi się w te swoje chore zabawy?
      Szkoda ...
      Nie dość, że telewizornia i inne media zasypują nas chorymi aferami podczas,
      gdy w najważniejszych sferach życia naszego chorego kraju sytuacja jest iście
      tragiczna to jeszcze tu, gdzie człowiek szuka odskoczni, relaksu też miałoby
      być to piekiełko?
      Smutne to ...
      :(
      • kabe.abe Re: Różności pełne serdeczności 30.12.06, 19:21
        Elisso, myślę podobnie, ale cóż na to poradzisz?
      • zaza7 Re: Różności pełne serdeczności 30.12.06, 19:33
        Elissa2 może nie jestem w temacie, ale tak dokładnie o co chodzi? Dopiero co
        usiadłam przy kompie i przeczytałam listy po moich wpisach i nie za bardzo "kumam".
        Kabe ja nie jestem niecierpliwa, tylko druga połowa maja jest dobra. W majowe
        weekendy mam full zajęć, więc bym sie pewnie nie wyrwała. Niech jeszcze inni
        zainteresowani się wypowiedzą. Ugh:)
        • kabe.abe Re: Różności pełne serdeczności 30.12.06, 19:58
          Zaza, Elissa miała na myśli to, o czym wczoraj pisała 100uśmiechów, a ta z kolei
          odniosła się do tego, co miało i miewa miejsce poza forum. Ale to dość zawiła
          historia i nie będziemy na forum do tego wracać.
          • kabe.abe Sylwester 30.12.06, 20:03
            Jutro Sylwester.
            Trzeba się jakoś przygotować do powitania Nowego Roku.
            Życzę Wam udanych, w szampańskim humorze, szalonych powitań
            tego Nowego pana. Mam nadzieję, że się na nim nie zawiodę :)
            • elissa2 Re: Sylwester 30.12.06, 20:15
              Niestety, dla moich "dzieci" (czworonożnych), a szczególnie jednego to
              najkoszmarniejszy dzień roku. A jego młodszy braciszek widząc, że on jest w
              takim stresie też coraz bardziej się stresuje.
              :(
              • zaza7 Re: Sylwester 30.12.06, 20:26
                To tak jak w moim podpisie, tak sie czuję tutaj z Wami i dlatego pozostałe posty
                czytam pobieżnie. Stąd też moje pytanie było, bo poczułam lekki niepokój, że
                może coś chlapnęłam(?). Ale widzę, że nie. Dzięki za wyjaśnienie.
                Nie mam zwierzaków w domu, bo swojego duuużego psiaka wywiozłam w lepsze
                miejsce, gdzie go odwiedzam, i oczywiście w bardzo dobre ręce. Wiem jak
                przeżywają strzelanie i bardzo mi ich szkoda.
                MIłej zabawy na Sylwestra. Ja pewnie spędzę go w domu, może trochę przed kompem,
                a może trochę przed telewizorem, albo z moją ulubioną robótką:))
                • a_ska1 Re: Sylwester 30.12.06, 21:15
                  jejku, ile czytania!
                  a przeciez tylko wczoraj, jeden jedyny dzien mnie nie bylo.

                  ciesze sie bardzo, ze Zaza na dobre do nas dolaczyla :)
                  Zazo - przezywalismy tu rozne perypetie,
                  nawet zastanawialismy sie nad forum prywatnym,
                  ale wlasnie z mysla o takich osobach jak Ty
                  forum pozostawilismy otwarte!
                  • a_ska1 Re: Sylwester 30.12.06, 21:25
                    wczoraj zwiedzalam po raz kolejny Edynburg -
                    nareszcie byla znosna pogoda i udalo mi sie zrobic kilka fotek,
                    a dzisiaj bylam znowu na wycieczce - tym razem w gorach i na zamku.
                    Przyjaciolka do mnie przyjechala
                    i chce jej kawalek Scotlandii pokazac :)
                    Dzis byla przepiekna wiosenna pogoda - slonko i 10 stopni na plusie!
                    wiecie, ze tu juz kwitna drzewa owocowe???

                    a na jutro zapowiadaja deszcz i silny wiatr, grrr!
                    nie podoba mi sie to, bo wybieramy sie na "uliczne" powitanie Nowego Roku,
                    ma byc koncert zespolu Wet,wet,wet na glownej ulicy,
                    a potem fajerwerki itd.
                    Jeszcze nigdy nie spedzalam tak Sylwestra!
                    • zaza7 Re: Sylwester 30.12.06, 22:33
                      No kurcze pieczone, ale Ci Aska zazdroszczę. Wiem, że kiedyś pojadę do Szkocji.
                      To jest takie moje marzenie do spełnienia. Nie wiem kiedy to będzie, ale będzie:)
                      I to jest w tym piękne! Sylwestra też będziesz mieć wystrzałowego i bardzo się
                      cieszę. Pozdrowionka przez kanał i nad England do Scotland:)))
                      • zaza7 Re: Sylwester 31.12.06, 00:23
                        To tak na poczatek tego ostatniego dnia w starym roku, życzę Wam wszystkim
                        przede wszystkim, żeby Nowy był przynajmniej ciut lepszy od starego, byście
                        stale miały marzenia do spełnienia i miejsce ciepłe, puchate i przyjazne, gdy
                        świat pokaże rogi. A teraz dobranoc, karaluchy pod poduchy, :) chyba zapomniałam
                        co było dalej:))
                      • szczesliwatrzynastka • Re: Wiosenny Wrocław. 31.12.06, 00:26
                        WOW!! Jestem za!!
                        I bardzo się cieszę na spotkanie Was wszystkich :)
                        A Wrocław wiosną jest pięęękny :)
                        W ogrodzie japońskim też już będzie co oglądać.

                        Zaza- jeśli mieszkasz blisko Wrocka, to możemy spotkać się w trójkę tzn Mandy,
                        Ty i ja wcześniej. Tylko trzeba zgrać terminy, kiedy Mandy będzie na miejscu.

                        Miłej nocki wszystkim
                        • dorota-zam • Re: Wiosenny Wrocław. 31.12.06, 01:00
                          Oj jak bym chciała być na tym spotkaniu! Ale jakoś nigdy nie mam szczęścia z
                          terminami - a to rocznica ślubu a to urodziny męża! Pierwszomajowy weekend też
                          nie jest dla mnie dobry, druga połowa maja lepsza. Może tym razem uda mi się
                          być. Bardzo chciałabym wybrać się do Wrocławia, byłam tylko przejazdem. Pomarzę
                          sobie o wiosennym spotkaniu, może trochę sobie poprawię humor, bo póki co doła
                          sylwestrowego mam straszliwego.
                          Mandy, krokodylka pomierzę, wiesz, że zdjęcia wysyłałam Ci 3 razy, ładowały się
                          pół roku a potem mi pisało, że nie można się połączyć z serwerem i list nie
                          został wysłany?! Jak złapię chwilę czasu, to wyślę Ci z tlenowej poczty, bo tam
                          jest lepiej - zdjęcia ładują się błyskawicznie, tylko potem wysyłanie trochę
                          trwa, ale to już nie muszę tego pilnować, tylko potem sprawdzę czy poszło.
                          Dziś cały dzień coś mi się działo z internetem - gg działało, ale na żadną
                          stronę nie dawało się wejść, potem zajęłam się garami i dopiero teraz, na
                          dobranoc wpadłam na forum.
                          Kabe, wiesz, że ja też dziś wspominałam nasze spotkanie sprzed roku i ten
                          śnieg który tak pięknie cały świat zasypał?
                          Dobranoc wszystkim i miłej zabawy, no i szczęśliwego Nowego Roku życzę, bo nie
                          wiem czy uda mi się tu w ciągu dnia wpaść!
                        • zaza7 • Re: Wiosenny Wrocław. 31.12.06, 18:58
                          13-stka, mieszkam blisko i bardzo chętnie w któryś weekend wyrwę się z mojego
                          kicimentu. Dogranie proponuję pocztą e-mailową.
        • elissa2 Re: Różności pełne serdeczności 30.12.06, 20:03
          zaza7 napisała:

          > może nie jestem w temacie, ale tak dokładnie o co chodzi? Dopiero co
          > usiadłam przy kompie i przeczytałam listy po moich wpisach i nie za
          > bardzo "kumam".
          >
          Celowo (m.in. na prośbę autora postu) nie cytowałam wypowiedzi, do której się
          odniosłam ale czułam wielką potrzebę wyrażenia swojej opinii.
          W zasadzie to najistotniejsze jest to, żebyśmy się nadal razem trzymali;
          na przekór otaczającej nas rzeczywistości, cwaniactwu, znieczulicy, egoizmowi,
          nieuczciwości, paradoksom itd.; żebyśmy nadal mieli to miejsce, gdzie można
          wpaść, trochę podładować sobie baterie, trochę popleplać o tym czy o tamtym ...
          Nasze ciepłe, serdeczne, puchate miejsce ... w necie! :)

          Serdeczności i Uściski dla Wszystkich!
          :)
          • kabe.abe Re: Sylwester 30.12.06, 20:11
            Elisso, mamy takie miejsce :
            ciepłe, puchate, serdeczne
            i strzeżemy go.
            Czy tego nie widać?
    • kabe.abe Mija rok... 31.12.06, 12:02
      Kochani, na nadchodzący Nowy 2007 Rok
      życzę Wam samych dobrych zdarzeń,
      dobrych wiadomości
      dobrego zdrowia
      dobrego klimatu - w pracy, w aurze i wszędzie.
      WSZYSTKIEGO DOBREGO Wam życzę!
      Bawcie się dziś dobrze, gdziekolwiek przyjdzie
      Wam powitać ten Nowy Rok.
      Choć na chwilkę zapomnijcie o troskach,
      pomyślcie, że życie jest jednak piękne!
      Do Siego Roku!!!
      • hanula1950 Re: Mija rok... 31.12.06, 13:18
        Oj, pamiętam ten nasz grudniowy warszwaski zjazd. A_ska do domu mnie w zaspach
        odwoziła...W tym roku deszcz i straszny wiatr za oknem..
        Wesołego Nowego Roku wszystkim życzę.
        Do zobaczenia już w nowym roku.
        • slawek004 Re: Mija rok... 01.01.07, 19:06
          przyszedł następny. Oby był on lepszy i przyniósł szczęście, spełnienie marzeń
          i nowe marzenia i nadzieje .
      • florentynka sylwestrowo-noworocznie 31.12.06, 14:48
        Dużo szczęścia, zdrowia, radości, miłości, przyjaciół, uśmiechu, pieniędzy i
        słońca nie tylko w 2007 roku, ale i w każdym następnym
        życzy flo
        • szczesliwatrzynastka Re: sylwestrowo-noworocznie 31.12.06, 15:47
          Przyłączam się do życzeń Flo.
          Oby nadchodzący Rok był dla wszystkich jeszcze łaskawszy, przyniósł Wam wiele
          szczęścia, radości, zdrowia, pogody ducha, życzliwości, spełnienia marzeń i
          wszystkiego co najlepsze.

          Szampańskiej zabawy Sylwestrowej i DO SIEGO ROKU!!
          • mandy4 Re: sylwestrowo-noworocznie 31.12.06, 17:17
            Wróciłam i do życzeń się dołączam.
            Życzę Wam dzisiaj udanego wieczoru
            i szampańskiej zabawy.
            O północy wzniosę toast kieliszkiem szampana
            aby ten Nowy 2007 Rok
            dał nam wszystkim wiele pięknych dni
            i radość, której tak szukamy,
            by był owocny w nasze spotkania w realu
            i nie dawał nam powodów do zmartwień i kłopotów.
            Do Siego Roku Kochani.

            <"//======\\-----
            • zaza7 Re: sylwestrowo-noworocznie 31.12.06, 18:56
              Życzenia co prawda już Wam kochani składałam, ale przecież co to szkodzi jeszcze
              raz:))) Zdrowia przede wszystkim, ja to wiem najlepiej, no może jeszcze Hanula,
              ale my jesteśmy pod pewnym wzgledem podobne (ha, hi, ha), pogody ducha, a jak
              będzie miały takiego doła jak ja, to wiecie gdzie "uderzyć":)), cierpliwości i
              dystansu!!!! Wierzcie mi, to bardzo poamga:))
              • dorota-zam Re: sylwestrowo-noworocznie 31.12.06, 20:43
                Ja już po kolacji sylwestrowej jestem i dzieci wybyły w świat a ja wpadłam aby
                złożyć życzenia:
                Wspaniałego Sylwestra życzę wszystkim a w Nowym Roku życzę Wam 12 miesięcy
                zdrowia, 53 tygodni szczęścia, 8760 godzin wytrwałości, 525600 minut pogody
                ducha i 31536000 sekund miłości.
                • a_ska1 Re: sylwestrowo-noworocznie 31.12.06, 22:07
                  a ja wlasnie do kolacji sylwestrowej zaraz zasiadam,
                  humor szampanski mam - choc to jeszcze przed szampanem...

                  do zyczen sie dolaczam:
                  wspanialej zabawy wszystkim zycze
                  i dobrego roku 2007 !!

                  :))))))))
                  • parmesan Re: sylwestrowo-noworocznie 31.12.06, 22:22
                    Nadchodzący Nowy Rok to nie tylko okres radości,
                    Ale również zadumy nad tym, co minęło i nad tym, co nas czeka.
                    Tak więc dużo optymizmu i wiary w pogodne jutro
                    życza ...13 i Parmesan
    • elissa2 Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 01:01
      www.theholidayspot.com/newyear/newyear_icon.gif
      • mandy4 Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 02:08
        Śpicie?
        • mandy4 Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 02:23
          Jednak już śpicie. Szkoda.
          Nie pozostaje mi nic innego jak pójść w Wasze ślady.
          Spokojnej nocy. I jak mawiała moja mama:
          dobranoc, pchły na noc, karaluchy pod poduchy, a szczypawki na zabawki.
          • mandy4 Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 02:26
            Ale pokręcona jestem.
            Przecież Wy się jeszcze bawicie a nie śpicie.
            Wesołej zabawy.
            Ja idę spać. Rano chętnie poczytam jak się bawiliście.
            Dobranoc
            • parmesan Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 08:51
              Wszystkim Forum-Women i Forum-Men Wszystkiego najlepszego i Dosiego Roku! By
              wszystkim sie dobrze dzialo, wiecej stalo niz wisialo. By nas (Forumowiczow)
              przybywalo. By spotkan bylo wiecej. A w ogole to kochajmy sie nawzajem.
              • ktotocoto Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 16:40
                W Nowym Roku = do nazwiska panieńskiego powróciłam.
                Bo:
                dwa nazwiska mnie męczyły.
                Nie wiem dlaczego?
                Może dlatego, że:
                ja jestem dziwaczka (szalona).
                I:
                lubię normalności, jasności, prostości.
                Dwa nazwiska = to ( dla mnie) zbyt dużo.
                I pomyśleć, że:
                są osoby wielotwarzowe i wielonazwiskowe ( i je to nie męczy ).
                Pewnie, dlatego, że = nie są szalone.
                ---
                PApatki
              • ktotocoto Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 16:44
                www.ogniemimieczem.com/
                Tu byłam.
                Tam noc spędziłam.
                Było:
                tak, jak powinno być.
                Wszystko mi się podobało.
                I:
                dobrze się bawiłam.
                A nawet ( o dziwo = bardzo dobrze ).
                Oraz:
                jak to dobrze, że uległam ( namowom znajomy ) = poszłam.
                Bo:
                było więcej niż bardzo dobrze.
                A teraz:
                wypoczywam i wspominam i z nadzieją patrzę w miesiące:
                od stycznia do grudnia.
                Czego i Wam życzę.
                ---
                PApatki
                • ktotocoto Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 16:53
                  Ta, gdzie byłam ( link ):
                  jedzenie było bezlimitowe i napoje wyskokowe = bez limitu.
                  A mimo to:
                  nikt nie leżał pod stołem i nikt nie został ( na dłużej ) w ubikacji.
                  Do domu:
                  wróciłam po godz. 7:00 = roześmiana i mało zmęczona ( choć całą noc
                  przetańczyłam ).
                  Oraz:
                  byłam w sukience od tej koleżanki, która raz i nigdy więcej = bo utyła
                  ( ciążowo ).
                  Jeśli Sylwestra 2007/08 doczekam = to też bym chętnie , ponownie, właśnie tam,
                  była.
                  ---
                  PApatki
                  • ktotocoto Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 16:56
                    Dobra wiadomość z 01.01.2007r.:
                    ----------------------
                    Mamy szansę na spotkanie z Parmesanem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    -----------------------------------------------
                    Parmesan:
                    to jest wiadomość więcej niż dobra !!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    -----------------------------------------------
                    Prosimy:
                    powiedz jaki termin ( majowy) Ci odpowiada.
                    Bo:
                    my spróbujemy swe terminy do Twojego dostosować.
                    Gdyż:
                    nam na spotkaniu ( z Tobą ) zależy.
                    ---
                    PApatki
                  • ktotocoto Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 16:58
                    W związku z powrotem do nazwiska panieńskiego:
                    zachwuję @ też i tego nazwiska.
                    Inną kasuję:
                    bo muszę sobie życie ułatwiać.
                    ---
                    PApatki
                  • ktotocoto Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 17:04
                    Od dziś: do Neostrady powróciłam.
                    Dlatego:
                    - będę miała kontakt dzienny ( z pracy ),
                    - kontakt nocny ( z domu ).
                    O nocnym nic nie wiedziałam.
                    Dziecko moje:
                    było, poszło, podpisało = i nic mi o tym nie powiedziało.
                    Dziś:
                    SMS od dziecka = mam wejść i sprawdzić, czy działa.
                    Weszłam = działa.
                    No to do Was piszę:
                    nocny kontakt mam ( po przerwie = chyba od września! ).
                    ---
                    PApatki
                    • ktotocoto Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 17:05
                      Jak na Nowy Rok ( jego krótkie trwanie ):
                      to już sporo dobrego mi się przytrafiło.
                      Czego:
                      i Wam życzę.
                      ---
                      PApatki
                      • kabe.abe Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 17:42
                        Ktotocoto, fakt, że będziesz mogła z nami być wieczorami na forum
                        jest najlepszą wiadomością w tym roku!

                        Drugą dobrą wiadomością jest to, że Parmesan wybiera się na spotkanie
                        do Wrocławia. Tak, rzeczywiście termin naszego spotkania powinien zależeć
                        od terminiu Jego przyjazdu do Polski i niech ON decyduje, no może razem
                        ze Szczęśliwątrzynastką:)

                        Więcej dobrych wiadomości - cdn.
                        • zaza7 Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 18:18
                          Wreszcie wróciła z wojaży i mogę trochę poczytać co tu siędziało jak mnie nie
                          był:))
                          Drogi Parmezanie, cieszę się że jesteś rozpoznawalny przez pozostałe forumowiczki:))
                          Ktotocoto - chyba jestem trochę przymulona(:)) bo teraz do mnie dotarło skąd to
                          znam:)
                          Kabe, dzięki:)
                        • ktotocoto Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 18:22
                          Kabe.
                          Wysłałam Ci życzenia o treści:

                          "Marzeń, o które warto walczyć, radości , którymi warto się dzielić i nadziei
                          bez której nie da się żyć.
                          Na cały Rok życzy ..."

                          Takie same życzenia = jeszcze do kilku osób ( których nr tel. znam ) posłałam.
                          Osobom, których nr tel. nie znam:
                          teraz składam takie same życzenia.
                          ---
                          PApatki
                          • helutek1 Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 18:25

                        • ktotocoto Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 18:26
                          Kabe:
                          nie wiem czy fakt, że mam wszystko ( i sprawny komputer i dostęp do internetu )
                          spowoduje mą większą aktywność ( na forum ).
                          Bo:
                          większą aktywność to ja muszę przejawiać na innym polu.
                          Ale:
                          fakt, że już teraz mogę = wpaść do Was w porze piżamowej
                          powoduje = czasem będę wpadać.

                          P.S.
                          Podpisuję się pod tym, co do Parmesana wygłosiłaś.

                          ---
                          PApatki
                          • ktotocoto Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 18:53
                            Helutek:
                            my też mamy trochę nieśmiałości i trochę wiary.
                            Dlatego:
                            skupiamy się ( i tu i w realu).
                            I wtedy:
                            nieśmiałość nam się zmniejsza a wiara zwiększa.

                            Witamy Cię ( serdecznie ).
                            ---
                            PApatki
                          • ktotocoto Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 18:59
                            Zaza.
                            Z powodów geograficzno/położeniowych:
                            masz szansę na spotkanie z Mandy i 13szczęśliwą = prędzej, niż my ( bo my
                            dopiero w maju ).
                            Dzięki temu:
                            na spotakniu majowym nie będziesz nowicjuszką (zakłopotaną, onieśmieloną ).
                            ---
                            PApatki
                            • ktotocoto Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 19:01
                              A co się ze Sławkiem dzieje?
                              Jak i z kim Sławek Sylwestra spędzał?
                              Czy ktoś wie?
                              Czy ktoś powie?
                              A może:
                              sam Sławek nam to ( szeroko i szczegółowo ) opowie?
                              PApatki (Sławku) papatki.
                              • kabe.abe Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 19:10
                                Następne dobre wiadomości:
                                -Sławek się odnalazł:)
                                -Helutek do nas dołącza, chyba dołącza?
                                Witam:)
                                • ktotocoto Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 19:17
                                  No, jest! (Sławek ).
                                  Dziękujemy ( Sławkowi ) za życzenia marzeniowe ( te nowe ).
                                  Ale przypominamy ( Sławkowi ),że:
                                  marzenia nasze, stare = nadal podtrzymujemy.
                                  W tych marzeniach naszach starych a aktualnych = jest marzenie o dalszym,
                                  naszym trwaniu ze Sławkiem ( przy Sławku ).
                                  Ciekawe, czy i Sławek stare marzenia pielęgnuje czy tylko nowości go interesują?
                                  Jak znam Sławka, to:
                                  chyba mi nie odpowie.
                                  Więc:
                                  ja sobie sama odpowiedź ( niby/Sławkową ) ułożę.
                                  ---
                                  PApatki
                                  • ktotocoto Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 19:21
                                    No, koniec mego lenistwa.
                                    Przechodzę do zajęć takowych: ..., ...,..., ..., ... i ....
                                    Jutro spojrzę kto tu dzisiaj ( po odespaniu ) wpadł i z jakimi wieściami.
                                    ---
                                    PApatki
                                    • ktotocoto Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 19:29
                                      kiciu wesoła:
                                      pytasz = czy wypada.
                                      Myślę, że:
                                      nie tylko wypada.
                                      Myślę, że:
                                      bardzo wypada = wpadać do nas.
                                      Dlatego:
                                      cieszę się = że zrobiłaś rzecz bardzo wypadającą.
                                      I:
                                      życzenia dla Ciebie też, bo:
                                      -i wypada,
                                      -i tak chcę.

                                      ---
                                      PApatki
                                      • hanula1950 Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 19:48

                                        • a_ska1 Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 20:38
                                          i ja witam sie z Wami noworocznie :)
                                          ciesze sie, ze nas tu przybywa!
                                          BARDZO sie ciesze, ze KTCT ma nocny dostep do netu :D
                                          (KTCT - dzieki za SMSa, zastal mnie na spacerku)

                                          Ja nadejscie Nowego Roku swietowalam wczoraj dwa razy:
                                          Nowy Rok "polski" - witalam w domu,
                                          z szampanem, balonami, serpentynami.. tradycyjnie.
                                          a godzine pozniej - wiatalam Nowy Rok "szkocki" - na ulicy,
                                          wszyscy tanczyli, spiewali, gral zespol Wet,wet,wet - na zywo!
                                          Nie padalo, cieplo bylo - oj, "dzialo sie"!

                                          i ciekawostka - fajerwerkow prawie wcale tu nie bylo!

                                          Szczesliwego Nowego Roku!
                                • wesola_kicia Lepszego Roku 01.01.07, 19:18
                                  Skromnie sie z życzeniami dołoże ,choc nie wiem czy wypada

                                  Niech w Nowym Roku świat będzie dla was pełen ciepła, radości i przyjaciół,
                                  a w waszym domu niech nigdy nie zabraknie miłości i zrozumienia.
                                • kabe.abe Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 19:18
                                  ktotocoto napisała:
                                  > Kabe.
                                  > Wysłałam Ci życzenia o treści:
                                  > "Marzeń, o które warto walczyć, radości , którymi warto się dzielić i nadziei
                                  > bez której nie da się żyć.
                                  > Na cały Rok życzy ..."

                                  Piękne!
                                  Odebrałam.Dziękuję!

                                  -Marzenia?
                                  -Radości?
                                  -Nadzieja?
                                • zaza7 Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! :) 01.01.07, 19:20
                                  Położenie geograficzne bardzo mi się podoba, dzięki za duchowe wsparcie. Trochę
                                  się jeszcze podroczę z Parmezanem hi, hi:)) a Helutek jeśli dołączy, to będą
                                  dwie niesmiałe (?) nowicjuszki w realu. Może się też tak rozkręci jak ja? W
                                  Waszym towarzystwie wszystko wydaje sie proste i łatwe:) Helutek, wierz mi i
                                  Witam Cię serdecznie.
                        • parmesan Zjazd we Wrocku 01.01.07, 21:46
                          KaBe, Maj dobra propozycja, rezerwuje wobec tego maj. Tylko jeszcze szczegoly
                          (dokladna data np.) do uzgodnienia. My wobec tego bedziemy. ---,--'-----@
                          a wiecej @ bedzie
                          • kabe.abe Re: Zjazd we Wrocku 01.01.07, 22:01
                            Już się cieszę:)
                            Może lepiej ze względu na pogodę - druga połowa maja?
                            Organizacją ma się podobno zająć Mandy, ale szczegóły proponuję
                            przekazywać na @.
                      • parmesan Ktocosia jest!!!!!!!! 01.01.07, 21:52
                        Witaj, ktocosiu!
                        Bez Ktocosi bylo jakos pustawo i nijako. A nawiasem to ten nick jest owiele
                        lepszy niz tamten, nic nie mowiacy. Mowisz ktotocoto i juz wszyscy wiedza. Tu
                        jest tresc i forma.
                        • kabe.abe Re: Ktocosia jest!!!!!!!! 01.01.07, 22:03
                          parmesan napisał:
                          > Witaj, ktocosiu!
                          > Bez Ktocosi bylo jakos pustawo i nijako.


                          Tak, wszyscy to odczuliśmy boleśnie,
                          ale Nowy Rok nam się dobrze zaczął:)
                          • kabe.abe Dobranoc 01.01.07, 22:16
                            Idę już,
                            przed snem jeszcze troszkę poczytam, radyjka posłucham,
                            może komuś coś miłego na ucho powiem :)

                            Dobranoc.
                            • ktotocoto Re: Dobranoc 01.01.07, 22:56
                              To będzie ( dla mnie ) noc nie spaniowa a pracowita.
                              Tym razem = z powodu:
                              inwentaryzacja.
                              Stany ( ilościowo i wartościowo ) = na 31.12.2006r.
                              31.12.2006r:
                              to ja głowę miałam zajętą sukienką, rzęsami, kolorem paznokci i rajstopami (
                              oraz jeszcze kilkoma, innymi bzdurami = to teraz inwentaryzację muszę robić.
                              Oby to nie było proroctwem ( pracy nocnej ) na cały rok.
                              Dotychczas ( czyli dzisiaj ) zrobiłam 12 arkuszy spisowych.
                              Trochę mało na tle tego - ile mi jeszcze zostało.
                              To nic.
                              Jak to zrobię i jak bilans zrobię ( około marca ) = to sobie urlop ( zaległy )
                              wybiorę i:
                              poleniuchuję nie jeden i nie dwa dni = a cały tydzień.
                              I:
                              to będzie tydzień nad morzem.
                              Bo:
                              nad morzem = morze jest zawsze.
                              a w górach śnieg = tylko czasami.
                              To ja pojadę tam = gdzie jest zawsze.
                              ---
                              PApatki
                              • ktotocoto Re: Dobranoc 01.01.07, 23:03
                                Parmesan:
                                cieszę się, że Ci się moje nazwisko panieńskie = bardziej podoba.
                                Mnie też.
                                I:
                                do mych wiecznych pytanio/dylematów = bardziej pasuje.

                                Teraz też mam pytanie = do siebie samej.
                                Ono brzmi:
                                dlaczego ( znowu ) na forum siedzisz - i przez to inwentaryzację opóźniasz?
                                Oraz:
                                -KTO TO zrobi?
                                -CO jest do zrobienia?
                                -TO zrób teraz.
                                Więc:
                                do inwentaryzacji wracam.
                                ---
                                PApatki
                                • ktotocoto Re: Dobranoc 01.01.07, 23:09
                                  Kabe:
                                  nie są mi potrzebne żadne szczegóły.
                                  Ja tylko proszę:
                                  - podać gdzie i o której mam być ( w tym Wrocławiu ).
                                  Spać mogę w każdym miejscu ( choć śpi mi się najlepiej w hotelu *****).
                                  Jedzonko lubię każde ( choć najbardziej takie = jakie na Sylwestrze miałam ).
                                  No i ważne dla mnie jest:
                                  abyście WY byli.
                                  Myślę, że:
                                  nic nie muszę robić, bo:
                                  wszystko zrobi Mandy i Kabe.
                                  Ja się nie będę wtrącać ( i mądrować ) = bo Mandy i Kabe poradzą sobie bez
                                  mego mędrkowania ( czy podpowiedzi ).

                                  No!
                                  I niech ten PARMESAN DOJEDZIE!
                                  ---
                                  PApatki
                                  • ktotocoto Re: Dobranoc 01.01.07, 23:21
                                    Zapomniałam Wam powiedzieć, że:
                                    jeden pan ( przy naszym stoliku siedzący ) = wracał z Sylwestra w skarpetkach.
                                    Bo:
                                    w połowie drogi ( do domu = a więc blisko ) = stwierdził, że już nie może, że
                                    już padnie lub mu nogi odpadną.
                                    Buty zdjął = i szedł ( jakieś 600-700m ).
                                    Pnoć od tańczenia tak go nogi bolały.
                                    Mnie to dziwiło , bo:
                                    ten pan tańczył coś ze 25 lub 30 tańców mniej niż ja.
                                    Więc:
                                    po czym on był taki skonany?
                                    Myślę, że:
                                    FLO też by tego nie zrozumiała.
                                    Bo:
                                    Flo może tańczyć nocy kilka = a do domu zawsze w butach dociera.

                                    I:
                                    ten pan mówił, że lada chwila zaprosi nas na kolejny wieczór ( taneczny ).
                                    To:
                                    niech on sobie najpierw tenisówki kupi = a dopiero wtedy tańce planuje.
                                    Ale:
                                    ten pan to ma tylko nogi ( stopy ) byle jakie.
                                    Reszta ciała jego = jest w należytym porządku, o dużej wytrzymałości i sporej
                                    wydolności.
                                    ---
                                    PApatki
                                    • a_ska1 dzien dobry :) 02.01.07, 00:14
                                      mamy juz nastepny dzien nowego roku,
                                      a dokladnie 2 stycznia = urodziny Ktotocoto :)

                                      sto lat, sto lat w szczesciu, zdrowiu, dobrobycie
                                      niech zyje nam!!
                                      • ktotocoto Re: dzien dobry :) 02.01.07, 01:15
                                        A-ska:
                                        Ty to masz pamięć!
                                        Ale:
                                        a) mam nadzieję = że tylko datę pamiętasz,
                                        b) mam nadzieję = że z liczenia już tak dobra nie jesteś.

                                        I:
                                        weszłam tu = by zobaczyć co u Was słychać.
                                        A:
                                        zobaczyłam = że i u mnie też zmiana ( urodzinowa ).
                                        To ja teraz:
                                        winko sobie ( mało i pomalutku ).
                                        A potem:
                                        dalej będę liczyć ( sprzęt i wyposaźenie - a nie lata ).
                                        ---
                                        PApatki
                                        • ktotocoto Re: dzien dobry :) 02.01.07, 01:21
                                          A może ja 15 urodziny obchodzę ( dziś )?
                                          Bo:
                                          na urodziny dostałam ( już wczoraj ) 15 róż.
                                          Tak sobie myślę, że:
                                          ofiarodawca dał mi tyle róż = ile lat we mnie widział.
                                          Co?
                                          Bzdury mówię?
                                          Nic, to.
                                          Dzisiaj mogę, dziś mi wybaczą ( ale jutro wypomną? ).

                                          P.S.
                                          Ten bukiet składa się z 12 róż czerwonych i 3 białych.
                                          Nie mam pojęcia czy to ma coś oznaczać ( no i co ? ).
                                          Bo:
                                          15 rozumiem = na tyle lat ( zdaniem ofiarodawcy ) wyglądam ( lub się
                                          zachowuję ).
                                          Ale:
                                          co oznacza ten podział na 12 + 3 ?
                                          ---
                                          PApatki
                                          • ktotocoto Re: dzien dobry :) 02.01.07, 01:32
                                            Dostałam też róże od A-ski ( i muzykę i mądrości i kota ).
                                            Wszystko jest ładne ( i mi się przyda ).
                                            Nawet ten kot.
                                            Bo:
                                            to jest kot prawdziwy ( czyli takie zwierzątko, które miałczy ) - a nie taki
                                            kot, którego w głowie mam lub miewam.

                                            ---
                                            PApatki
                                            • zaza7 Re: dzien dobry :) 02.01.07, 08:54
                                              Teraz to już prawdziwy dzień za oknem. Pozwolę sobie złożyć życzenia dla
                                              Ktotocoto, bardzo serdeczne, ciepłe i te 15 róż na pewno odnoszą się do
                                              wyglądu:)) tego zewnętrznego i wewnętrznego, pełnego młodzieńczej radości bytu:))
                                              Jeszcze raz wszystkiego naj, naj, naj.
                                              A teraz idę do pracy:( Z Parmesanem jescze sie trochę podroczę:))))
                                              • wesola_kicia KtoTosia+15róż=miłość i czystosc 02.01.07, 10:42
                                                Ktotosiu ten tko ci je dał wyraził swoje uczucia
                                                czerwone oznaczaja miłość (każdy jej rodzaj)
                                                białe czystość
                                                liczba czerwonych róz jest oznaka sympati im wiecej ich jest tym większa sympatia
                                                białe pokazuja czystość czyli : że dla tej osoby zawsze będziesz czystym białym
                                                aniołem
                                                • hanula1950 Re: KtoTosia+15róż=miłość i czystosc 02.01.07, 13:12
                                                  STO lat w szczęściu i zdrowiu dla KTCO, która ma urodziny tego samego dnia co
                                                  mój wnuk i moja chrzestna. Ale ikno.
                                                  Od rana Trójeczki sobie słucham. Dzis lecą piosenki z lat 60-tych, jutro 70-
                                                  tych itd. Radzę posłuchać, jak ktoś trochę czasu znajdzie. Ja o 15 kończę
                                                  słuchanie, bo na zabiegi muszę jechać, ale wieczorem znów powrócę.
                                                  Zapraszam do mojego blogu
                                                  haneczka1950.blox.pl
                                                  Zamieściłam tam nowy model bałwana = pośmiejecie się.
                                                  Do wieczorka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka