annabl
29.09.06, 21:39
stałam 20 minut i wybierałam piwo na wieczór
nie było ceny guinessa, poza tym nie można było kupić jednego
na tyskie, lecha, warkę, żubra nie miałam chęci
może reds zielony - o szit, jest tylko czerwony
no to może pszeniczne jakieś - hmm, czemu ta etykietka jest po rosyjsku
skończyło się na dzindzersie cynamonowym- czego to browar nie wymyśli
a wszystko to...
nie pamiętając kurcze że mam w kuchni około 5/6 whiskey
--
nie wiem, nie wiem, zupełnie nie wiem czy tak zaczyna się alkoholizm, brr